Dodaj do ulubionych

o co chodzi?

22.05.14, 10:59
Czy to starsze pokolenie jest takie upierdliwie tzn krytykuje i uprawia czarnowidztwo w stosunku do ludzi młodszych bo pamięta komunę?Zastanawiam się ostatnio?Ale przecież za komuny to dopiero było zle, nikt mi nie powie że to był cudowny system szczesliwych beztroskich obywateli. O co chodzi bo wciąż czytam na forum jak starzy zalewają młodych pesymizmem?Bez względu na okoliczności są pewni że masz lub będziesz mieć zle, a moze to kwestie hormonalne bo przodują w takich czarnych wizjach podobno starsze kobiety?
Obserwuj wątek
    • chipsi Re: o co chodzi? 22.05.14, 11:06
      Odnoszę wrażenie że to przez zawiść. Może nawet nieuświadomioną. Na zasadzie "skoro nam było źle to wam nie powinno byc lepiej" czy "za łatwo wam to przyszło".
      • kariwitch00 Re: o co chodzi? 22.05.14, 11:07
        Nie, w to akurat nie uwierzę że taka matka zazdrości córce czy synowi i zyczy mu jak najgorzej.
        • kariwitch00 Re: o co chodzi? 22.05.14, 11:15
          Ja mam wrażenie że gdyby ci starzy nie ciągneli tak bardzo mlodych w doł swoim pesymizmem jakość życia byłaby lepsza w młodszym pokoleniu, było by ono bardziej otwarte mentalnie a jak masz brać życie skoro ciągle ci starzy gderają, a sami mieli gorzej w mlodosci wbrew temu co im sie teraz wydaje.
          dziś jedna forumka mnie zabiła pisząc że jej chłopa rodzice nie kochają
          bo
          "Wczoraj dostał awans- wyczekiwany, wystarany, zasłużony pracą.
          Poinformował mamę smsem.
          Przesłał mi jej odpowiedź:
          " Czy ty rozumu nie masz? Przyjąłeś? Czekaj, czekaj, 2 miesiące i cię zwolnią, słów już nie mam"
          pytanie brzmi czy oni go faktycznie nie kochają bo ja uwazam że tak nie jest, to jest to wlasnie specyficzne podejscie.
          • aquella Re: o co chodzi? 22.05.14, 15:38
            może być to projekcją swoich ( paranoicznych) lęków na dziecko
            ja będąc w ciąży dowiedziałam się od mamusi , że jak poród się zacznie odejściem wód to dziecko się na pewno udusi, powiedziałam, że przekażę ginowi jako dowcip tą wiadomość - obraziła się
            • kariwitch00 Re: o co chodzi? 22.05.14, 16:32
              aquella napisała:

              > może być to projekcją swoich ( paranoicznych) lęków na dziecko
              > ja będąc w ciąży dowiedziałam się od mamusi , że jak poród się zacznie odejście
              > m wód to dziecko się na pewno udusi, powiedziałam, że przekażę ginowi jako dowc
              > ip tą wiadomość - obraziła się

              O wlasnie to,nie skupi sie na radości z faktu ze zaraz na swiecie pojawi sie wnusio tylko ci bedzie gadać o odejsciu wód i uduszeniu.
        • chipsi Re: o co chodzi? 22.05.14, 11:20
          Też się zdarza ale nie to miałam na myśli. To raczej zazdrość "bo ja nie miałam" a nie "bo ty masz". To tez lęk "bo mi się nie udało, sparzyłam się, nie chcę byś tez się sparzył". Zapominają że kiedyś było inaczej, jakkolwiek to brzmi.
        • noname2002 Re: o co chodzi? 22.05.14, 11:25
          Jakby zapytać to pewnie każdy rodzic będzie twierdził, że on chce dla dziecka jak najlepiej. A podświadomie różnie bywa. Matka koleżanki zazdrościła jej, że dostaje 200zł(!) alimentów na 5 czy 6letnie wtedy dziecko- bo ona miała gorzej, bo mąż jej nie dawał pieniędzy(w małżeństwie i ona na to pozwalała i zarabiała na całą rodzinę).
        • haneke_29 Re: o co chodzi? 22.05.14, 13:18
          Oj uwierz, uwierz. Może synowi matka tak nie zazdrości, ale córce już tak. Najczęściej jest to bardzo głeboko siedząca, nieuświadomiona zazdrość, taki ogromny żal i złość, że oni musieli się tak pilnować/ograniczać/korzyć przed kimś, a inni, młodzi ludzie są od tego tacy wolni.

          Co relacji matka-córka, to ogromny żal i zazdrość, ale często też chęć ochrony przed złymi konsekwencjami zbyt "wolnościowego" zachowania/sposobu życia itd.
      • yenna_m Re: o co chodzi? 22.05.14, 15:53
        chipsi, sorry, ale to pokolenie ma zdecydowanie gorzej niż pokolenie kryzysowe
        więc raczej chyba nie to
    • helufpi Re: o co chodzi? 22.05.14, 11:36
      Oczywiście, że za komuny było pod każdym obiektywnym względem gorzej, oni to ogarniają rozumem. No ale względy subiektywne często przeważają. Za komuny byli piękni i młodzi.
    • feel_good_inc Posypał im się cały system 22.05.14, 12:16
      ...w którym się wychowali i dorastali, a nikt ich nie chce po główce pogłaskać i pożałować.
      • kariwitch00 Re: Posypał im się cały system 22.05.14, 12:29
        No dobrze ale ten ich system był beznadziejny i sami raczej nie są do tego stopnia nieprzytomni by nie mieć tej swiadomości dlatego nie rozumiem o co im chodzi.Dzis młodzi ludzie mają obiektywnie nieporównywalnie wiecej mozliwości alternatyw a mimo to starzy ciągną swoje dzieci w dół.
        • chipsi Re: Posypał im się cały system 22.05.14, 13:20
          Niby są świadomi jak było ale ca rusz słyszę bzdury typu jak to ludzie wtedy byli równiejsi, nie było tyle złego co teraz (gwałtów, dzieciobójstw, pornografii itd), jak to wszystko było prawdziwsze, smaczniejsze, spokojniejsze i w ogóle cycuś glancuś. No a ta dzisiejsza młodzież to samo zuooo.
          • e-kasia27 Re: Posypał im się cały system 22.05.14, 14:58
            Zestarzejesz się i tak samo będziesz gadać.
            Jak ktoś za młodu czepia się starych, że tacy głupi i bzdury gadają, bo tylko on, młody, wszystkie i wszystko najlepiej wie, to na starość będzie się młodych czepiać, że tacy głupi i źli.

            Taka kolej rzeczy, bo głupota z wiekiem się nasila, niestety.
            • kariwitch00 Re: Posypał im się cały system 22.05.14, 16:14
              Nie, nie zrozumiałaś tu nie chodzi o to kto twierdzi że jest od kogo mądrzejszy, nie chodzi o żadną mądrosc życiową ale o pesymizm i to taki nie uzasadniony najczesciej.
              Nie słyszalam np żeby młodsi ludzie gderali starym że nie opłaca im się robic planów zakupow bo przecież blizej niz dalej do trumny, a starzy muszą wstrzyknąc codzienną dawke pesymizmu, muszą bo sie uduszą.
        • haneke_29 Re: Posypał im się cały system 22.05.14, 13:32
          System był obiektywnie beznadziejny, ale to wcale nie znaczy, że ktoś ZECHCE to rozumieć i spróbować wyrwać się z utartych sposobów myślenia, stereotypów i przede wszystkim obaw.
    • gazeta_mi_placi Re: o co chodzi? 22.05.14, 15:45
      Ja myślę, że stary człowiek zna już życie od podszewki i wie jak bardzo ono jest beznadziejne.
      • kariwitch00 Re: o co chodzi? 22.05.14, 16:03
        Moze powinnam dodać że nie myśle tylko o tym pokoleniu obecnych dwudzistolatków wkraczajacych w dorosłe życie ale nawet obecnych 40 latków którzy juz funkcjonują samodzielnie w nowych realiach od wielu lat i na porządku dziennym jak czytamy rowneiz na forum takie 60 letnie matki tesciowe ciągną ludzi w dól i gderając wlasnie na zasadzie dostales awans to zaraz cie zwolnią a bedzie zle a i tak do emerytury nie przepracujesz w jednym zakładzie itd itd
        • kariwitch00 Re: o co chodzi? 22.05.14, 16:06
          pesymizm który ciągnie w dół sieją starzy ja to obseruję.Mam jeszcze podejrzenie że moze chodzić o hormony bo przodują w tym wlasnie starsze kobiety.
          • gazeta_mi_placi Re: o co chodzi? 22.05.14, 16:08
            Ale w wieku 60 i więcej lat na kobietę chyba już nie działają żadne hormony?
            • kariwitch00 Re: o co chodzi? 22.05.14, 16:22
              nie wiem ale jakies rozchwiane emocjonalnie są mam wrażenie w tym wieku bardziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka