zazou1980 10.06.14, 10:49 www.targowek.info/2014/06/rodzice-trafia-przed-sad-z-powodu-brudnych-dzieci/ czy za posiadanie zawszawionego dziecka można dostać kuratora? ewentualnie co grozi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edelstein Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 10:54 Nie za posiadanie zawszawionego dziecka,tylko za notoryczne zawszawienie dziecka.O Ile waty moga sie zdarzyc raz na jakis czas,to posiadanie ich ciagle jest dla mnie zaniedbaniem.Co gorsze przez te osoby cierpia inni,bo wszawica to nie jest przyjemnosc. Dostanie kuratora za brak higieny nie jest niczym nowym,za moich czasow rodziny z takim problemem dostala kuratora.Dzieci byly zwyczajnie zaniedbane. "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie? Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie, Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?... Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni" Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 11:33 Nie za fakt złapania przez dziecko wszy, tylko przez notorycznie nieleczenie - jak w przypadku każdego innego zakażenia. Dziecko co i rusz zawszawiające pół szkoły jest po prostu zaniedbane i jeśli kogoś nie można nauczyć higieny inaczej, niż opresją sądową, to trudno - trzeba to zrobić, choćby ze względu na inne dzieci i rodziców walczących z problemem od miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
atteilow Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 11:46 Ale skąd wiadomo kto zawszawia, skoro jedno lapie od drugiego? Mój syn nigdy, przez cala dotychczasowa edukację nie miał wesz. Az mnie to zastanowiło, bo pamietam siebie z dzieciństwa i złapałam to kilka razy. U niego w szkole problem się pojawiał, bo nauczycielka mówiła i kazała kontrolować głowy. Może niektórzy mają taka tendencję i szybko łapią. Odpowiedz Link Zgłoś
atteilow Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 11:48 Wszawica to nie sprawa zwykłej higieny, tylko odpowiedniego leczenia. Higienę można mieć ok i złapać wszy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 11:58 Toteż piszę wyraźnie, że nie chodzi o "złapanie" tylko notoryczne przynoszenie (i posiadanie nie z tytułu złapania, a prowadzenia hodowli zamiast profilaktyki i tępienia). Dokładnie jak w przypadku dowolnej choroby - co innego zachorować i się leczyć, a co innego zachorować i nie podjąć żadnych kroków w kierunku leczenia, za to chodzić w tłum i zarażać innych. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 12:00 wlasnie msci sie likwidacja posad higienisitek w szkołach a i dzis w podstawówkach nierzadkei są przypadki gdy bardzo elegancka mamusia wyraznie zabrania sparwdzanią glowy swemu dzieciąctku bo cyt "my nie jestesmy zadną patologią" Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 14:00 Tu nie chodzi o brak higienistek, tylko o to, że na sprawdzenie głowy dziecku potrzebna jest pisemna zgoda rodziców. Rodzic nie wyrazi zgody i moga mu naskoczyć, a dziecko zaraża całą klasę. W sumie uważam, że to całkiem dobre rozwiązanie. jest tylko jedno ale - szampony do odwszawiania sa dośc drogie, żeby wyleczyc kilkoro dzieci to jednak kosztuje, za mojego dzieciństwa, gdy u kogoś znaleziono wszy, to dostawał od pielegniarki stosowną butlę plus informacje do rodziców, co z butla, a raczej jej zawartościa należy zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 14:26 Eeee nie przesadzajmy. Równie dobrze działa obłożenie głowy majonezem czy odżywka z ictem i trzymanie pod reklamówka kolo godziny. Koszt najtańszego majonezu. Gratis lśniące włosy. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 14:27 Ja popieram. U nas w szkole są przypadki dzieciaków, które mają wszy notorycznie- pielęgniarka informuje rodziców, a dziecko jak gdyby nigdy nic jest posyłane do szkoły. To są duże dzieciaki, więc zapytane mówią, ze nie, żadnego szamponu nie było, wyczesywania też nie... I w takich przypadkach to rzeczywiście popieram zgłaszanie zaniedbania... Odpowiedz Link Zgłoś
scher Nieprawda 11.06.14, 22:16 andaba napisała: > Tu nie chodzi o brak higienistek, tylko o to, że na sprawdzenie głowy > dziecku potrzebna jest pisemna zgoda rodziców. Ministerstwo Zdrowia uważa inaczej, Główny Inspektor Sanitarny uważa inaczej, tylko na szkolenia dla nauczycieli ta wiedza nie dotarła. Szkoły jak zwykle w informacyjnym ogonie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 15:17 Bardzo dobrze. Zapewne grozi kara finansowa. Wszawica to nie tylko niedogodnosc estetyczna. I postawmy sie w sytuacji rodzicow odwszawiajacych ktorzy po raz nty traktuja dziecko srodkiem owadobojczym... Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 15:36 Pomijając "atrakcje", które przynależą wszawicy, to dołóżmy i to, ze wesz roznosi choroby. Za zaniedbanie czyli nic-nierobienie z problemem opiekun powinien mieć kuratelę, inaczej moze doprowadzić do epidemii jakiegoś choróbska. Kiedyś walka z wszawicą była otwarta, pielęgniarka stawala w drzwiach i dyskretnie nie wpuszczała delikwenta. Teraz, bez pozwolenia rodziców nie moze sprawdzić głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: sąd rodzinny za wszy 10.06.14, 16:44 > Pomijając "atrakcje", które przynależą wszawicy, to dołóżmy i to, ze wesz rozno > si choroby. Wesz głowowa chorób nie roznosi. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Roznoszenie chorób 10.06.14, 17:39 Ponoć teraz nie rozróżnia się podgatunków wszy - i nie dzieli na glowowe lub odzieżowe, uznaje się, ze wszystkie , bez uwzględniania różnic ewolucyjnych- choroby roznoszą. Ale ja opieram się o przeczytane artykuły, które nie oznaczały bibliografii naukowej. Mogę mieć złe wiadomości... Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Roznoszenie chorób 11.06.14, 13:52 To ja się myliłam, ty masz rację, sprawdziłam, badania genetyczne wskazują, że wszy głowowe i odzieżowe to jeden gatunek, tylko zmienny środowiskowo. (Łonowe są inne.) Miałam nieaktualne informacje. Czyli i wszy głowowe mogą teoretycznie przenosić choroby. Na szczęście przenoszą takie, o których w Polsce nikt dawno nie słyszał. Odpowiedz Link Zgłoś