Dodaj do ulubionych

kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy

13.06.14, 10:06
Właśnie stwierdzono u mnie bardzo drobne kamyki max do 6 mm, miałam 2 ataki po zjedzeniu baaardzo grzesznych potraw, lekarz proponuje laparoskopie, ale termin na NFZ mam na początek przyszłego roku.
Emamy - miałyście ten problem, jak przetrwać do zabiegu, albo czy któraś z was uniknęła go, jak się czujecie po, ile miałyście lat jak to was dopadło.
Pocieszcie i uspokujcie, że to nie koniec świata sad((
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 10:11
      Nie koniec świata. Moja 32-letnia sasiadka miała zabieg laparoskopy w zeszłym roku jesienią.

      Tylko ona miała tak dramatyczne ataki kolki (przez około rok), że do planowego nie doczekała, wzięli ją za którymś razem na stół od strzała z SOR-u, kiedy niemal omdlałą przytaszczył ją mąż.

      Po czterech dniach była w domu, po tygodniu zapomniała o zabiegu.
      • rylik11 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 10:16
        No ja mam 38 i dopiero, albo aż 2 ataki na koncie. Jak to zwykle naczytałam się w necie o skutkach ubocznych... i panikuję. Chciałabym choć na wakacje wyjechać, dodam, ze zaczełam stosować dietę, bo te ataki to były zawsze z przeżarcia wink tylko nie wiem na ile jest to skuteczne i zapobiegnie choć na chwilę występowaniu ataków.
        • mary_lu Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 10:26
          Miałam zabieg przed 34 urodzinami. Tak wcześnie występująca kamica prawdopodobnie u mnie była spowodowana hashimoto.

          Ścisła dieta jest bardzo skuteczna, ale do czasu. Jak dostałam tego stanu zapalnego, to nawet głodówka przynosiła tylko częściową ulgę.
    • mary_lu Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 10:17
      Słuchaj się lepiej lekarza smile

      Ja od pierwszego ataku przeczekałam do zabiegu prawie dwa lata, teraz już sama nie wiem dlaczego, pewnie bałam się. W końcu tak mi dało to do wiwatu, że wyguglałam sobie, że mam stan zapalny, ubłagałam po znajomości żeby mnie ciachnęli na cito, lekarze z IP (dobrzy), którzy nie byli w spisku wink zbadali mnie sumiennie, stwierdzili że nic wielkiego się nie dzieje, chcieli mnie odesłać do domu żebym czekała na planowy zabieg. Jednak zostałam tego dnia zoperowana i okazało się, że doktor gógiel nie kłamie, miałam fest stan zapalny.

      Sam zabieg, uczucia zaraz po i całkowite dochodzenie do siebie w domu - bardzo lajtowe.
      • kozica111 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 10:24
        Wycinałam w 2011 roku, dopadło mnie po ciaży, męczyłam sie w sumie tylko 1,5 msc.Dziwi mnie twój termin; ja jak juz widziałam w czym problem usiadłam i obdzwoniłam kilka szpitali i wybrałam ten z najkrótszym terminem.Był za 4 dni chyba.Radze wiec podzwonić, chyba ze masz 1 szpital.
        • rylik11 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 10:54
          Taki termin wynika z tego że chcę na NFZ we w miarę renomowanym szpitalu, a nie w rejonowym. No chciałabym dotrwać, jak nie to zapłacę i bedę mieć do 2 tyg., istnieje jeszcze opcja, że dzwonię na pogotowie i....
          Najbardziej obawiam się wyjazdu wakacyjnego, wszystko już zaplanowane, dziecko się cieszy... i co jechać czy nie jechać, zakładając dietę i samodzielne kombinowanie z jedzeniem dla mnie, dodam, że to wyjazd zagraniczny sad(
          Coraz bardziej jestem spanikowana,
          • maurra Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 11:02
            jak szukałam krótszych terminów, też zwracałam uwagę na opinię o szpitalu/chirurgu i udało się

            po usunięciu przez ok. miesiąc powinna być dieta, generalnie bez smażonego, ciężkostrawnego jedzenia, gazowanych napojów i ostrych przypraw. Na urlopie spokojnie da się tak odżywiać
            • rylik11 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 11:07
              Napisz mi jeśli możesz jak często miałaś ataki, i czy stosowałaś dietę.

              Na urlop wybieramy sie do Chorwacji więc teoretycznie w ciągu 12 godzin jesteśmy w stanie wrócić, ale ten upał czy nie będzie mieć wpływu.... ech jestem między młotem a kowadłem, bo tu rodzina nakręcona na wyjazd, a ty gdyby nie on to przynajmniej byłabym spokojna, ze jak coś się stanie to jestem w domu i mogę od razu gdzieś szukać pomocy...sad
              • maurra Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 11:42
                w ogóle nie miałam ataków, miałam jeden spory kamień ot co
                w szpitalu byłam 4 dni, dietę trzymałam ale nie jakoś rygorystycznie

                nie dałoby się tego załatwić przed urlopem? Do formy wraca się szybko a wakacyjny wyjazd rzecz święta, zwłaszcza jeśli dziecko czeka smile
                W dużych miastach kolejki większe (mnie też kazano czekać od 6 m-cy do roku), obdzwoniłam okoliczne miasta i znalazłam szpital 30 km ode mnie, opinie miał dobre, lekarze i opieka po operacji bdb
                • rylik11 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 11:49
                  Wczoraj rozmawiałam z lekarzem prywatnie nawet za tydzień mogłabym mieć (w tym szpitalu w którym czekam na termin na NFZ) ale i tak wiązałoby się to z rezygnacją z wyjazdu - wyjazd za 3 tyg, Lekarz stwierdził, że to jednak zbyt krótki okres po takim zabiegu na taki wyjazd smile
                  Dlatego więc zbieram informacje czy stosując dietę i Nospe przetrwam choć do końca lipca - a potem wola nieba...
                  Wydaje mi się że jak zaliczę wyjazd i szczęśliwie z niego wrócę to wszystko będzie prostsze, i jak będzie trzeba załatwię zabieg wcześniej TYLKO JAK TO ZROBIĆ ABY SOBIE NIE ZASZKODZIĆ ??
                  • mary_lu Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 11:53
                    Nikt nie da Ci gwarancji. Znam osoby, które ze sporadycznymi atakami żyją ze swoimi kamykami już po 10 lat, a znam takie, które nagle lądowały na stole operacyjnym i było to już "w ostatniej chwili".
    • priszczilla Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 10:42
      Mam kamienie od lat. Ataki bólowe zdarzają mi się sezonowo ze dwa-cztery razy w roku, ale wiem co zrobić, żeby mi przeszło. Po pierwsze jak tylko czuję, że mnie zaczyna coś pobolewać zmuszam się do wymiotów i zazwyczaj już wtedy przechodzi. Jeśli nie to robię jeszcze świecę i utrzymuję tą pozycję przez kilka minut. Potem zostaje tylko poleżeć, ewentualnie wziąć ciepłą kąpiel jeśli jest możliwość. Robię raz na jakiś czas usg, stanu zapalnego nie ma, woreczek niepogrubiony itp. Jakoś nie mogę się pogodzić z utratą woreczka i od czasu porodu mdli mnie na myśl o tym, że miałabym się dać zamknąć w szpitalu.
    • maurra Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 10:57
      miałam laparoskopowo, to na szczęście nie jest zbyt skomplikowany zabieg, nic strasznego,

      i nie czekałam na odlegle terminy w najbliższym szpitalu, podzwoniłam i poszukałam innego po sąsiedzku, gdzie w ramach NFZ pęcherzyk usunięto w ciągu tygodnia

      nie musisz robić operacji tam, gdzie wskaże lekarz, możesz szukać innego miejsca i szybszych terminów (zwłaszcza jak masz ataki). Pół roku czekania do dość dużo
    • kwietniowka2011 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 11:35
      laparoskopia to jest w sumie drobny zabieg, na drugi dzień się wychodzi do domu, nie jakaś wielka operacja wymagająca specjalistycznego szpitala
      ja bym jednak wybrała możliwie najszybszy termin, nawet w szpitalu rejonowym
      a do tej pory dieta wątrobowa, zero alkoholu i dużo no-spy pod ręką
      (pęcherzyk miałam usuwany w 2007 roku)
      • rylik11 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 11:38
        A jak się teraz czujesz, widzisz jakąś różnicę w jakości życia, jakieś dolegliwości?
        • kozica111 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 12:09
          Na twoim miejscu zrobiłabym już teraz przed wakacjami, po 3-4 dniach jesteś w domu, ja dostałam tylko tydzień zwolnienia i potem juz normalnie do pracy.
          Ja miałam małe kamyki ale zaczął sie dosc nagle stan zapalny i mogło sie źle skończyć.Ból czułam sporadycznie przez pół roku ale to pewnie przez stan zapalny.
          • czarna_kita Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 14:17
            Ja miałam dosyć spore kamienie i męczyłam się z pół roku z atakami zanim lekarz stwierdził ze to kamica. Miałam wtedy 23 lata i byłam po pierwszej ciąży. Mieszkam w Gdańsku i żeby dostać się na stół miałam czekać do listopada (dzwoniłam w maju). To był najszybszy termin. Zadzwoniłam do innego szpitala w miasteczku obok (do Kartuz) -termin na początek czerwca smile
            Zabieg usunięcia woreczka laparoskopowy, wyszłam na drugi dzień do domu. Ścisła dieta przez tydzień, po tygodniu jadłam dania ze słoiczków dla dzieci tongue_out Pech chciał że to czerwiec był i wszyscy grillowali... a ja leżałam na leżaku i wsuwałam pysznego króliczka z ziemniaczkami ze słoiczka... Nawet doprawiony był do kitu jak mnie kusiły te karkóweczki te kiełbaski...
            Od zabiegu minęło 10 lat i tylko raz miałam atak (zabieg ten nie jest na całe życie, są nawroty kamicy), ale to z mojej winy bo się obżarłam na weselu jak świnia i wódki opiłam ;>
            Nie mam żadnej "specjalnej" diety. Jem to co zawsze tylko staram się mniej tłusto (kawę z mlekiem a nie ze śmietanką, zup nie zabielam śmietaną itp).
            I zawsze mam przy sobie no-spę rozkurczową i jakiś środek przeciwbólowy. Tak na wszelki wypadek smile
        • motyllica Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 14:06
          koleżanka miała usuwany woreczek kilka lat temu ale tradycyjnie, bo już było za późno na laparoskopię.
          od tego czasu dalej nie czuje się najlepiej, musi uważać na to co je, zero kapustnych, smażonych, czosnku i cebuli.
          wcześniej wcale nie wiedziała, że ma jakieś kamyki, a tu jeden atak, ale porządny.
          • czarna_kita Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 14:20
            A tak zapytam z ciekawości, macie swoje kamienie? big_grin
            Dostałyście po zabiegu? Ja dostałam i mam je do dziś. Wyglądają jak nieobrobiony bursztyn tongue_out
            • an.16 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 16:34
              Miałam usuniety pęcherzyk laparoskopowo juz kilkanaście lat temu. Pierwszy atak złapał mnie właśnie na wczasach: smażone rybki, placki, frytki... Z operacją zwlekałam jakieś 1,5 roku, nie wiem dlaczego. Ataki bólu były okropne, ale niezbyt częste. Myśle, że mogłabyś zaryzykować z wyjazdem ale unikaj potraw smazonych . Nawet naleśników. Ryba z grilla (bez skóry) raczej może być. Owoce morza też. Oczywiście najlepiej jedz potrawy gotowane. Po operacji lekarz nie zalecił mi żadnej diet, wręcz powiedział, że mogę iść na wesele i zjeść golonkę. Ja jednak odżywiałam się lekko jeszcze z pół roku po operacji. Nie mam żadnych nawrotów ani dolegliwości. Od wielu lat jem wszystko, chociaż nie jestem fanką panierek ani niczego smażonego w głębokim tłuszczu.
              • sarah_black38 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 18:30
                Swoje ,,kamienie" nosiłam dość długo, nie dawały żadnych dolegliwości. Ale jak zaczęły boleć , to bolało mnie non stop przez trzy miesiące, bo tyle musiałam czekać na operację, ponieważ nie miałam szczepień przeciw WZW typu B. W tym czasie wyglądałam jak widmo, bo moja dieta składała się z gotowanego na wodzie makaronu, kisielu i jogurtu oraz leków rozkurczowych. Jakoś przetrwałam i miałam smukłą sylwetkę wink

                A szczepienia masz?
              • rylik11 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 19:23
                Ja pierwszy atak miałam właśnie po przeżarciu w święta wielkanocne, drugi ostatni po przeżarciu w niedzielę... tak że już wiem od czego i nie zjem już nic smażonego.
                Lekarz z poradni polecił mi lek Rowachol - w ulotce pisze, że może rozpuścić drobne kamienie, a ja takie mam.
                Nie wiem czy łudzić się czy nie - stosowała któraś z was ten lek?
    • ira_07 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 18:32
      Leżała ze mną na sali pani, co 20 lat nosiła wink Tylko, że przyjechała już z atakiem.
    • aglod2 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 21:33
      Dokuczało mi ok 6 lat, ale po 2 poważnych atakach w zeszłym roku zdecydowałam się na laparoskopię. W szpitalu byłam dobę, na zabieg czekałam ok 2 miesięcy na NFZ, więc nie wiem skąd taki długi termin u Ciebie. Unikaj smażonego, czekolady, kawy i wszelkich tłustości, a i kapusty, grochu, fasoli.. Miałam cholestil, na receptę, który brałam w razie bólu, przez rok nie mogłam się zdecydować na usunięcie. Teraz spokój, czasmi trochę puchnie brzuch, gdy jednego dnia najem się tłustści.
    • mruwa9 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 23:03
      zoperowalam sie ponad 10 lat temu..po zabiegu , tak juz po rekonwalesencji, mialam mysli w stylu: po jaka cholere ja sie tyle lat meczylam?
      Trzeba bylo sie zoperowac wczesniej, zamiast cierpiec tyle lat..aczkolwiek dlugo zeszlo, zanim okazalo sie, ze to kamica jest przyczyna moich dolegliwosci..
      do szpitala stawilam sie o 8 rano, na czczo, o 11 mialam laparoskopie, nastepnego dnia o 9 bylam w domu, a po 10 dniach jechalam pociagiem na egzaminy na drugi koniec kraju.
    • dorek3 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 13.06.14, 23:11
      W kwestii operacji się nie wypowiem bo nie miałam, ale na Twoim miejscu przyspieszyłabym termin w miarę możliwości. Mi kamień 0,5 - 0,7 cm zatkał przewód żółciowy dwukrotnie. I dwa razy miałam ECPW. I dwa antybiotyki po 10 dni. Nic fajnego. Te małe właśnie są niebezpieczne bo mogą wpaść do przewodu.
      Ja wciąż woreczek mam bo u mnie o dziwo nie ma w nim kamieni. Choć i tak są chętni (chirurdzy) do wycięcia. Od ostatniego ataku minął teraz rok. Nic mnie wcześniej nie bolało. Pierwszy raz dopadło mnie po spaghetti carbonara, drugi po niczym specjalnym, bo byłam na diecie po tym pierwszym epizodzie. Cały czas biorę Ursofalk na rozpuszczenie, diety zasadniczo nie trzymam, ale ciężkostrawnych potraw już odruchowo unikam. I chodzę na badania i usg co pół roku (wcześniej potrafiłam latać co 1-2 miesiące).
    • attiya Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 14.06.14, 08:12
      od pierwszego ataku do operacji minęło półtora miesiąca
      żyć z kamykami nie mogłam, bo każdy kolejny atak przybliżał mnie do grobu uncertain
      w ciągu tego półtora miesiąca miałam 9 naprawdę ciężkich ataków, łącznie z wymiotami i omdleniami z bólu, przyjazdami karetki itd itd
      to zabrzmi banalnie ale operacja była wybawieniem
      • rylik11 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 14.06.14, 09:03
        Dzięki dziewczyny - trochę mnie pocieszyłyście. Ja oczywiście naczytałam się w sieci o skutkach ubocznych tego zabiegu - jakieś przelewanie się zółci ...itp.
        Co do terminu - dlatego taki długi, że to bardzo renomowany szpital prywatny, który wykonuje zabiegi również na NFZ i ja mam taki termin właśnie, jak nie wytrzymam ataków to do max 2 tyg. mogę w nim mieć wykonany z odpłatnością, ewentualnie w jakimś państwowym.
        Puki co chciałabym objechać wakacje - tego się najbardziej boję, potem po powrocie zacząć stosować jakieś środki ułatwiające rozpuszczenie kamieni.
        W tej chwili łykam Rowachol - mam małe kamyki, ,może coś to da.

        Napiszcie mi jeśli możecie czy odczuwacie jakieś skutki uboczne po wycięciu, w necie można znależć takie rzeczy że... szkoda mówić.
        • nangaparbat3 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 14.06.14, 09:20
          Przede wszystkim upewnij się, czy renomowany szpital prywatny posiada prawdziwą sale operacyjną, pozwalajacą na natychmiastowe otwarcie brzucha w razie gdyby podczas laparoskopii nastąpiły powikłania. Byc moze lepiej operować się w paskudnym państwowym szpitalu, za to z pełnym wyposażeniem.
          Ja miałam w zyciu kilka ataków, ale zdarzaja mi się raz na parę lat. Unikam przede wszystkim CZERWONEGO WINA - atak murowany. I oczywiscie obżerania sie - ale jem wszystko, na żadnej diecie nie jestem. Dwa ataki - najbardziej gwaltowne, w sumie chyba jedyne prawdziwe - mialy ewidentny zwiazek ze stresem.
        • dorek3 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 14.06.14, 11:54
          Proponowałabym środki rozpuszczające zacząć łykać profilaktycznie od razu. Działają na małe, nieuwapnione kamyki więc może u ciebie jest szansa.
          Rowachol tak nie działa (jest żółciopędny i rozkurczowy tylko).
          W moim przypadku lekarze niezabiegowi odradzali mi profilaktyczne usuwanie woreczka właśnie ze względu na potencjalnie niefajne skutku uboczne. Ale u Ciebie to co innego i nie miałabym wątpliwości. Pamiętam, że mój ojciec dość długo miał problemy z regulacja wypróżnień po usunięciu. Sama to samo przerabiałam po ECPW. Za to dieta wątrobowa dobrze robi na figurę - u mnie minus 4 kg bez żadnego wysiłku.
        • kwietniowka2011 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 14.06.14, 12:51
          bez urazy ale naprawdę nie rozumiem parcia na renomowany szpital do tak nieskomplikowanego zabiegu
          jeśli chodzi o moje samopoczucie to przez kilka lat było dobrze, teraz od kilku miesięcy mam problemy natury gastrycznej, ale wcale nie wiadomo czy to z tego powodu
          wskazana jest dieta na początku żeby organizm przyzwyczaił się do bezpośredniego przepływu żółci, a później to kwestia indywidualna, jedni mogą jeść wszystko, inni muszą ograniczać niektóre produkty (ale to i tak w sumie z korzyścią dla zdrowia)
          moja mama miała x lat temu usuwany operacyjnie, ma się dobrze, je prawie wszystko
          czytając inne komentarze przypomniało mi się że ja miałam najpierw taki zabieg przepychania dróg żółciowych, nie pamiętam jak to się nazywało, zwykle po takim zabiegu wychodzi się na drugi dzień (ja trafiłam do szpitala z żółtaczką mechaniczną)
          u mnie jednak nastąpiły powikłania w postaci zapalenia trzustki i 2 tygodnie trzymali mnie w szpitalu zanim pani profesor orzekła że trzeba usunąć pęcherzyk.
          Usuwali mi rano a następnego dnia rano wypisali, trzy małe blizny po dziurkach, samopoczucie bardzo dobre
          • dorek3 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 14.06.14, 12:57
            Twój zabieg przepychania to właśnie ECPW o którym pisałam. Ja za każdym razem leżałam dłużej (raz 6 raz 10 dni) bo miałam zapalenie dróg żółciowych i antybiotyki w żyłę.
        • attiya Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 14.06.14, 12:54
          w listopadzie będzie sześć lat od wycięcia całego woreczka
          skutków brak
          ale nie piję, nie palę, nie jem codziennie golonki tongue_out
    • yaga7 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 14.06.14, 15:00
      U mnie minęło chyba 10 lat od laparoskopii.

      Na pewno nie jest to koniec świata, ale ja akurat jestem mega wrazliwa na ból i do tej pory pamiętam noc po operacji, jak mnie bolało jak cholera, dostałam przeciwbólowo dolargan, po którym bolało mnie prawie tak samo, a do tego miałam jazdy psychiczne. Brrr. Ale fakt faktem, że tydzień po było już dobrze, aczkolwiek jeszcze przez jakiś czas nie mogłam leżeć na jednym boku i musiało mi się w środku wszystko dobrze ułożyć.

      Co do diety, nie miałam specjalnej ani przed, ani po, ale nigdy nie jadłam ani dużo smażonego, ani tłustego, ani nie piłam dużo alkoholu wink
      Z kolei moja mama (u nas kamica żółciowa jest rodzinna) musi dużo bardziej uważać na dietę, bo miewa dolegliwości po potrawach, po których mi się nic nie dzieje.

      Będzie dobrze smile
      • rylik11 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 14.06.14, 15:35
        Dzięki dziewczyny jesteście kochane - naprawdę jestem dużo spokojniejsza teraz.

        Co do renomowanego - wcale nie mam parcia - poprostu mieszkam w takim miejscu, ze kto żyw i da radę trochę poczekać to chce tam robić tego typu zabiegi.
        Pogadałam ze znajomymi, którzy mieli jakieś zabiegi i od razu padało - od razu rezwrwuj termin w.... co będzie to będzie, ale próbuj tam...
        A wiadomo człowiek "zielony" spanikowany, no to zarezerwowałam. Wiadomo, że jak nie wytrzymam to bedzie wcześniej.

        Co do schudnięcia na diecie wątrobowej, no to ja nie chce schudnąć ani kilograma smile bo ze mnie nic nie zostanie, więc jak - Gazeta - w innym wątki - jak tu przytyć na liściu sałaty????





      • zywieniowiec92 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 20.08.14, 13:30
        Dzień dobry, przeprowadzam badania do napisania pracy inżynierskiej nt. oceny znaczenia kwasów tłuszczowych w profilaktyce i w leczeniu stanów zapalnych pęcherzyka żółciowego i zwracam się do Państwa z prośbą o wypełnienie krótkiego kwestionariusza, abym mogła takie badania zrealizować. Wypełnienie ankiety trwa max. 15 min, ankieta jest całkowicie anonimowa i będzie wykorzystana tylko do napisania pracy. Byłabym bardzo wdzięczna za zrozumienie i pomoc. Dziękuję. Link do ankiety -www.interankiety.pl/interankieta/3c13bf466a7ac7c8aa1be12792025157
        • ninka0205 Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 20.08.14, 14:16
          Nie mam pęcherzyka już 14 lat, usunięty laparoskopowo. Nie mam żadnych dolegliwości, bliźniak prawie nie widać tylko trochę tę w pępku, a jak pojem za tłusto to czasem mi ciężko na żołądku, ale to chyba każdemu, wypijamy miętę i po sprawie.
          • bbuziaczekk rylik 20.08.14, 15:38
            rylik11 a jakie mialas objawy tej kamicy ? co dokładnie ci dolegało ?
            Ja wlasnie od wczoraj mam podejrzenie kamicy zolciowej albo wrzodow zoladka. Mam 32 lata i od około 2 m-cy boli mnie hmmm zoladek ? lub miejsca wkolo zoladka.
            Sa to takie ataki kilkudniowe, potem przechodzi np. na tydzień i znowu. Obecnie jestem po 3 dniach silnych boli zoladka i/lub okolic. Ogolnie nadbrzusze. 2 dni temu nawet podwojna dawka nospy nie pomogla. Dzis jest ciut lepiej.
            Dostalam skierowanie na usg brzucha termin 28 sierpień i na gastroskopie na wrzesień/Październik.

            Czy po usg jamy brzusznej będzie widać ta kamice ? lub wrzod ?
    • annamuzyka Re: kamica pęcherzyka żółciowego - pomocy 20.08.14, 16:47
      polecam olej z ostropestu. Zarówno leczniczo jak i profilaktycznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka