Dodaj do ulubionych

Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje?

17.06.14, 10:14
Temat urlopowy jeszcze u mnie niewyczerpany smile Takie mnie naszły rozmyślania, bo wróciliśmy niedawno znad morza, a okazało się, że mój nigdy nie był nad morzem jako dziecko. Nie był też nigdy na koloniach czy obozie poza jednym razem, ale obóz był tuż pod jego rodzinną miejscowością... Tacy są jego rodzice, ogólnie fajni ludzie, ale w kwestii wyjazdów nieruchawi, co dziwi tym bardziej, że za PRL-u takie wyjazdy były dużo łatwiejsze, oboje pracowali w państwowych zakładach i nie wierzę, że nie były tam organizowane wyjazdy dla dzieci. Rozumiem, że nie zawsze można co roku, ale żeby NIGDY dziecku Bałtyku nie pokazać? To już nawet nie jest "inny styl życia", któremu nie należy się dziwić, dla mnie to jest ograbienie dziecka (w tym wypadku nie spowodowane ciężką sytuacją życiową) z pięknego kawałka dzieciństwa - latania po plaży, bawienia się w piasku, uwielbiałam to jako dziecko i nie znam nikogo, kto by tego miło nie wspominał. Znacie takich ludzi? Uważacie, że to jest ok? Ktoś też tak miał? Pomóżcie mi to ogarnąć, jakaś złość mnie bierze na samą myśl.
Obserwuj wątek
    • slonecznik1981 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:19
      Nie jeździliśmy nad Bałtyk bo mieszkaliśmy na drugim końcu Polski, za to była Bułgaria, Jugosławia i raz czy dwa Grecja. Wg rodziców lepsze dojazdowo, cenowo, cieplej, czyściej i z lepszym standardem campingów i domków wczasowych.

      Kiedy pierwszy raz pojechalam nad Bałtyk, zaraz po maturze, przekonałam się, że mieli rację big_grin
    • bessie_blount Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:22
      Nie byłam nad Bałtykiem jako dziecko, dopiero jako dorosła osoba. Od małego matka ciągała mnie po ciepłych morzach i teraz juz wiem dlaczego smile
    • wuika Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:25
      Jako dziecko nad Bałtykiem to byłam na zielonej szkole. Rodzinnie nie pojechałam nigdy, na takie prawdziwe wakacje nad morzem to po raz pierwszy pojechałam, jak byłam dorosła (obóz młodzieżowy).
      Natomiast znam osoby, które na wakacje nie jeździły. I motyw podobny - młodość to czasy PRLu, rodzice w zakładach, gdzie wyjazdy były przez całe wakacje, ale jakoś tak nigdy nie wpadli na to, żeby dzieciaki zapisać i posłać. Nie, bo nie. Bo fanaberia, bo kto to widział takie luksusy fundować dzieciakom, etc. Dziwne dla mnie bardzo.
    • mondovi Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:26
      Gdyby nie moi rodzice moja bratanica NIGDY nie byłaby na wakacjach. Brat z żoną siedzą w domu całe lato. Bratowa nie wiem, jaka była, ale mój brat przed koloniami i obozami wzbraniał się rękami i nogami, z rodzicami jeździli na całe lato na Mazury na kajaki, gdy był młodszy. Co dziwne, moi rodzice mają domek nad jeziorem 20 km od miejscowości, w której mieszkają (brat też) i NIGDY tam nie pojechali dłużej niż na jedno popołudnie.
    • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:29
      znam mnóstwo osób, które nie jeździły na wakacje. Wychowywały się na wsi, a w wakacje są żniwa.
      • zuzanna56 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:42
        Mój mąż mało wyjeżdżał jako dziecko, nie żeby wcale ale raczej co 2-3 rok. Akurat nad Bałtykiem mieszkał smile
      • mag1982 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:22
        Ja do takich osób należę. Powód to m. in. żniwa, sianokosy i wieczny brak kasy. O to do rodziców pretensji nie mam.
        • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:43
          mag1982 napisała:

          > Ja do takich osób należę. Powód to m. in. żniwa, sianokosy i wieczny brak kasy.
          > O to do rodziców pretensji nie mam.

          No coś Ty! niemożliwe wink
      • sarah_black38 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 20:07
        atena12345 napisała:

        > znam mnóstwo osób, które nie jeździły na wakacje. Wychowywały się na wsi, a w w
        > akacje są żniwa.

        Ja jeździłam na kolonie jak byłam młodsza, w liceum na obozy wędrowne. Dwa tygodnie łaziliśmy po górach z naszym ulubionym geografem. W ciągu roku szkolnego były wyjazdy z klasą na wycieczki . Też wychowałam się na wsi. Moje koleżanki też jeździły.
        • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 20:50
          sarah_black38 napisała:


          > Ja jeździłam na kolonie jak byłam młodsza, w liceum na obozy wędrowne. Dwa tygo
          > dnie łaziliśmy po górach z naszym ulubionym geografem. W ciągu roku szkolnego b
          > yły wyjazdy z klasą na wycieczki . Też wychowałam się na wsi. Moje koleżanki t
          > eż jeździły.

          ale ja nie napisałam, że NIKT ze wsi nie jeździł.
          Wierzę, że Ty jeździłaś smile
        • foringee Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 22:31
          sarah_black38 napisała:

          > Ja jeździłam na kolonie jak byłam młodsza, w liceum na obozy wędrowne. Dwa tygo
          > dnie łaziliśmy po górach z naszym ulubionym geografem. W ciągu roku szkolnego b
          > yły wyjazdy z klasą na wycieczki . Też wychowałam się na wsi. Moje koleżanki t
          > eż jeździły.

          A rodzice ile mieli hektarów? Byli rolnikami czy pracowali w jakichś zakładach pracy?
          • sarah_black38 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 08:58
            foringee napisała:



            > A rodzice ile mieli hektarów? Byli rolnikami czy pracowali w jakichś zakładach
            > pracy?

            Chłopi małorolni wink. Będąc w liceum pracowałam dorywczo , np. w lipcu w pobliskiej mleczarni znajdowałam pracę typu -,, przynieś , wynieś, pozamiataj " , płaca była niezła na tamte czasy. Za zarobione pieniądze opłacałam sobie pobyt na obozach. Nie korzystałam z kieszonkowego rodziców, bo zawsze miałam jakąś pracę ( korepetycje, pilnowanie malucha, zbieranie truskawek u sąsiada , nawet w tej mleczarni sery robiłam smile ) . Jestem dziś z tego dumna i wpajam swoim dzieciom, że każda praca ma wartość. Starsza, studentka, też pracuje i zarabia na swoje przyjemności typu kino, kolejna bluzeczka, wyjazd wakacyjny.
    • lilly_about Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:41
      To rzeczywiście dziwne. Jeździłam na kolonie, na obozy, dodatkowo z rodzicami na wczasy, generalnie pół wakacji zawsze byłam w drodze. Moja mama z kolei zawsze opowiada, że ona jak wyjeżdżała po zakończeniu roku szkolnego, tak wracała na pierwszego września. Takie to były czasy. Dziecko moje to też mały podróznik, na ile kasa pozwala oczywiście. A takich rodziców, którzy nie zapewniali dzieciom wyjazdów, atrakcji wakacyjnych to bym spytała, co mieli w głowach, bo w tamtych czasach, to przecież nie o fundusze chodziło.
      • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:44
        lilly_about napisała:

        > , bo w tamt
        > ych czasach, to przecież nie o fundusze chodziło.

        dzieci ze wsi nie jeździły na kolonie. Rodzice w zakładach ni pracowali, więc dostępu do nich nie mieli.
        Oczywiście łatwo się bulwersować
        • wtopek Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:49
          rodzice dzieci na wsi mieli na głowie ciężką pracę, aby miastowe panienki mogły się dziwić, ze mieszkanie na wsi nie polega na snuciu się warszawiaków w domu nad rozlewiskiem big_grin
          • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:08
            Nie wymyślaj, cała moja rodzina pochodzi ze wsi, więc mnie nie musisz pouczać o tym, jak żyją i wczasują wiejskie dzieci. Natomiast ten wątek jest o dziecku z miasta.
        • lilly_about Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:49
          Nie dramatyzuj. Kto chciał zorganizować wyjazd dziecku, ten to robił. Mój ojciec pochodzi ze wsi zabitej dechami, gdzie kolonie im rada parafialna co roku organizowała.
          • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:03
            lilly_about napisała:

            > Nie dramatyzuj. Kto chciał zorganizować wyjazd dziecku, ten to robił. Mój ojcie
            > c pochodzi ze wsi zabitej dechami, gdzie kolonie im rada parafialna co roku org
            > anizowała.


            nie no, skoro Twojemu ojcu parafia fundowała, to ok.

            Ja nie dramatyzuję - stwierdzam fakty.
            Ja na kolonie jeździłam, ale znam wielu, którzy na wakacje pojechali dopiero w dorosłości.
            Całkiem porządni, fajni ludzie z nich wyrośli.
          • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:06
            lilly_about napisała:

            > Nie dramatyzuj. Kto chciał zorganizować wyjazd dziecku, ten to robił. Mój ojcie
            > c pochodzi ze wsi zabitej dechami, gdzie kolonie im rada parafialna co roku org
            > anizowała.


            nie no, skoro Twojemu ojcu parafia fundowała, to ok uncertain
            Ne histeryzuję, a stwierdzam. Możesz odrzucać ta informację, ale nie zmieni to faktów.
            Ciężko zrozumieć, że nie wszyscy MIĘLI, nie wszyscy MOGLI ?
            Znam mnóstwo osób, które na wakacje pojechały dopiero w dorosłości. Fajni i porządni ludzie z nich są smile

            Ja nie dramatyzuję - stwierdzam fakty.
            Ja na kolonie jeździłam, ale znam wielu, którzy na wakacje pojechali dopiero w dorosłości.
            Całkiem porządni, fajni ludzie z nich wyrośli.
            • atena12345 przepraszam za dubel/nt 17.06.14, 13:06
            • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:14
              Czy ktoś stawia tutaj tezę, że z dzieci, które nie jeździły na wakacje wyrastają ludzkie wraki ze zwichrowaną psychiką? Nie zauważyłam. Mowa jest o zwykłym sprawieniu dziecku przyjemności (choć moim osobistym zdaniem wyjazd wakacyjny dla dziecka to coś więcej, niż tylko przyjemność), kiedy są na to środki i możliwości, a wy tu a dziećmi pracującymi na żniwach wyjeżdżacie (cała ematka).
              Swoja drogą, skoro już mowa o dzieciach ze wsi - moje kuzynki i kuzyni może nie bywali na koloniach co rok, ale na pewno co wakacje na swojej wsi nie siedzieli machając sierpem na polu bez ani jednego wyjazdu, więc już nie wymyślajcie tych skrajności, zresztą wieś wsi nierówna.

              Przypominam, bo może przeoczyłyście - w pierwszym poście jest mowa o zwyczajnym miastowym chłopaku.
              • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:28
                morgen_stern napisała:

                > Czy ktoś stawia tutaj tezę, że z dzieci, które nie jeździły na wakacje wyrastaj
                > ą ludzkie wraki ze zwichrowaną psychiką? Nie zauważyłam.

                Nie, ale za to wyrastają sfrustrowani dorośli, którzy morza nie widzieli

                Mowa jest o zwykłym sp
                > rawieniu dziecku przyjemności (choć moim osobistym zdaniem wyjazd wakacyjny dla
                > dziecka to coś więcej, niż tylko przyjemność), kiedy są na to środki i możliwo
                > ści,

                A ja o tych środkach i możliwościach właśnie

                >a wy tu a dziećmi pracującymi na żniwach wyjeżdżacie (cała ematka).

                Pytanie było o niejeżdżenie na wakacje. Odpowiedziałam, podając przykłady. Nie twierdzę, że dobrze się stało, że dzieciaki w polu harowały zamiast wypoczywać. Piszę o faktach. I ludzie Ci jakoś nie mają żalu do rodziców, którzy sami całe życie tyrali. Dziwnie maja do nich wielki szacunek i teraz na stare lata wożą ich po Polsce/Świecie.
                Ematka typową to chyba Ty jesteś. Wystarczy nie przyklasnąć, a oburzenie wielkie się wywoła.

                > Swoja drogą, skoro już mowa o dzieciach ze wsi - moje kuzynki i kuzyni może nie
                > bywali na koloniach co rok, ale na pewno co wakacje na swojej wsi nie siedziel
                > i machając sierpem na polu bez ani jednego wyjazdu, więc już nie wymyślajcie ty
                > ch skrajności, zresztą wieś wsi nierówna.

                A moi kuzyni kłócili się o to, kto może w danym roku na pielgrzymkę pójść, bo taka była ich rozrywka wakacyjna. I co w związku z tym?
                Kłóci się to z wyjazdami wakacyjnymi Twoich kuzynów?

                > Przypominam, bo może przeoczyłyście - w pierwszym poście jest mowa o zwyczajnym
                > miastowym chłopaku.

                A to przepraszam, żem wiejską dygresją zburzyła miastowy porządek wink

                • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:32
                  Nie no, jak wyjeżdżasz mi z wdzięcznością wobec biednych, starych, styranych rodziców i pielgrzymkami to taki drobiazg jak brak wakacji jawi się jako błahostka niewarta wzmianki wink muszę mu powiedzieć, że mu się w dupie poprzewracało, siedział sobie w mieście, a mógł przecież na polu zap... albo ciągnąc z buta na pielgrzymkach, no musisz wybaczyć, to miastowy chłopak, rozpuszczony, nie wie, co w życiu ważne.
                  • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:40
                    Ale co Cię zabolał tak bardzo?
                    • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:44
                      Raczej rozbawiło i spowodowało opad rąk. Mnie nic osobiście nie boli, bo wyjeżdżałam w dzieciństwie sporo, także się przejmuj smile
                      Po prostu uważam, że wakacje się dziecku należą jak psu buda, jeśli rodzice mają na to środki. Zwróć szanowną uwagę na druga część zdania. I bardzo mi jest żal dzieci, które nigdzie nie jeżdżą i bardzo jestem zła na rodziców, którym się nie chce nic w tej kwestii załatwić.
                      • morgen_stern errata 17.06.14, 13:44
                        Także się NIE przejmuj.
                      • triss_merigold6 Taka norma jest 17.06.14, 13:50
                        Taka norma jest, że dziecko musi zmienić klimat, zwłaszcza miejskie dziecko.
                        Ale... byłam z synem u pediatry po stemple na kartach kolonijnych i mówię, że jedzie najpierw na obóz sportowy, potem na zuchowy, a potem razem jedziemy nad morze i w zasadzie całe wakacje ma zagospodarowane. Pediatra stwierdziła, że to wyjątkowe, bo teraz mało kto tak wysyła.
                        • morgen_stern Re: Taka norma jest 17.06.14, 13:54
                          No jak widać po wpisach ateny to żadna norma nie jest i do niczego dziecku niepotrzebna. Do leniwych rodziców bez pomyślunku żalu nie można mieć, bo dzieci w takiej Afryce to przecież umierają - walnijmy od razu ostateczna skrajnością, po co tylko wiejskie, biedne dzieci wyciągać.
                          Mogę trylion razy pisać, że chodzi o dziecko miastowe i raczej zasobne w środki niezbędne do sfinansowania wakacji, a ona i tak będzie mi tu sianokosami wyjeżdżać. I rodzicami w przytułku.
                          • foringee Re: Taka norma jest 17.06.14, 22:22
                            morgen_stern napisała:

                            > Mogę trylion razy pisać, że chodzi o dziecko miastowe i raczej zasobne w środki
                            > niezbędne do sfinansowania wakacji, a ona i tak będzie mi tu sianokosami wyjeż
                            > dżać. I rodzicami w przytułku.
                            >


                            litości, to po cholerę zakładasz wątek ogólny na temat wyjazdów wakacyjnych?
                            niby gdzie w pierwszym poście napisałaś że chodzi ci o niewyjeżdżające dzieci z miasta mające finansowo ustawionych rodziców??
                            wychodzi na to, że sama w swoim wątku piszesz nie na temat.
                            a jak chciałaś tak sobie poutyskiwać na leniwych i głupich rodziców co kasę mają a o dzieci nie dbają to trzeba było założyć właśnie tak sformułowany temat
                            • morgen_stern Re: Taka norma jest 18.06.14, 09:26
                              Sama się naucz czytać.

                              "Tacy są jego rodzice, ogólnie fajni ludzie, ale w kwestii wyjazdów nieruchawi, co dziwi tym bardziej, że za PRL-u takie wyjazdy były dużo łatwiejsze, oboje pracowali w państwowych zakładach i nie wierzę, że nie były tam organizowane wyjazdy dla dzieci."

                              "To już nawet nie jest "inny styl życia", któremu nie należy się dziwić, dla mnie to jest ograbienie dziecka (w tym wypadku nie spowodowane ciężką sytuacją życiową)"
                        • echtom Re: Taka norma jest 17.06.14, 19:05
                          > Taka norma jest, że dziecko musi zmienić klimat, zwłaszcza miejskie dziecko.

                          No niestety smile Ciągali mnie od przedszkola po różnych "agro" i kempingach nad jeziorem, a ja marzyłam o tym, żeby w końcu zwiedzić jakieś inne miasto smile
                      • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:56
                        morgen_stern napisała:


                        > Po prostu uważam, że wakacje się dziecku należą jak psu buda, jeśli rodzice maj
                        > ą na to środki. Zwróć szanowną uwagę na druga część zdania. I bardzo mi jest ża
                        > l dzieci, które nigdzie nie jeżdżą i bardzo jestem zła na rodziców, którym się
                        > nie chce nic w tej kwestii załatwić.

                        no patrz! uważam tak samo smile
                        • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:59
                          To po co piszesz bzdury o sianokosach i pielgrzymkach, skoro od pierwszego postu było wiadomo o jakie dziecko i w jakiej sytuacji chodzi?
      • foringee Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:48
        > A takich rodziców, którzy nie zapewniali dzieci
        > om wyjazdów, atrakcji wakacyjnych to bym spytała, co mieli w głowach, bo w tamt
        > ych czasach, to przecież nie o fundusze chodziło.


        Jesoooooo..... ależ trzeba być głupią i malo wiedzieć o świecie by takie teorie głosić...

        • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:52
          Nie, dlaczego? Ja też sobie takie pytania zadaję. Dlaczego nie zapewniono dziecku wakacji, skoro fundusze na to pozwalały? Sami jeździć nie muszą, skoro nie lubią, ale żeby dziecko całe wakacje w mieście trzymać, to co trzeba mieć w głowie? Dobrze, że choć czasem do rodziny jeździli, ale tez niedaleko.
          Nie, mój nie jest ze wsi, nie miał w wakacje żniw i nie mieszkał nad morzem, nie miał też do morza całej Polski do przejechania. To też żaden argument, dzieciaki ze Śląska jechały nad morze całą noc pociągiem i jakoś się k... dało.
          • echtom Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 21:54
            Kwestia priorytetów, po prostu. Akurat w tej kwestii dzieci nie mają wiele do powiedzenia.
          • foringee Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 21:58
            Nie, trzeba być przygłupem, że co do zasady "w tamtych czasach" każdy miał kasę, środki i możliwości by dzieci na wakacje wysyłać i "nie o fundusze chodziło".

            • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 09:28
              I nadal nic nie rozumiesz. Od pierwszego postu (czego uparcie nie widzisz, bo tak ci jest wygodnie) pisze o dziecku, którego rodzice mieli środki na zapewnienie mu przynajmniej jednego wyjazdu w roku, ale tego nie zrobili. Wyzywasz ludzi od przygłupów sama nie rozumiejąc słowa pisanego.
              • echtom Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 11:00
                Napisałam Ci wyżej, że to kwestia priorytetów. Pewnie uważali wyjazdy za marnotrawienie pieniędzy i woleli je wydać na coś bardziej ich zdaniem pożytecznego.
    • truscaveczka Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 10:50
      Mój mąż.
      Jutro jedzie na wycieczkę z pracy i pierwszy raz zobaczy morze.
      Pierwszy raz wyjechał na wakacje mając 16 lat, z kolegami. Nie rozpacza z tego powodu, a ja mu zazdroszczę tego "pierwszego razu" wink

      Właśnie zrozumiałam, czemu tak ciśnie na to, żeby co roku z dziećmi gdzieś wyjechać.
      • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 11:04
        Trudno, żeby płakał po nocach z tego powodu, mój tez nie płacze, ale widzę, że ma żal.
        • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:08
          morgen_stern napisała:

          > Trudno, żeby płakał po nocach z tego powodu, mój tez nie płacze, ale widzę, że
          > ma żal.
          >

          serio ma żal do rodziców, że mu Bałtyku nie pokazali?
          • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:16
            Ma żal, że nigdy nie pojechali z nim nad morze, w góry, gdziekolwiek w Polskę, poza wypadami do mieszkającej niedaleko rodziny. Bo mogli. Mnie to nie dziwi wcale, również miałabym żal.
          • wuika Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:23
            Moja kuzynka ma żal do rodziców, że w momencie, kiedy jej wyjazd na całe lato kosztowałby rodziców jakieś grosze + trochę logistyki (zapisać na kolonie, wpłacić wielkie pieniądze - na dzisiejsze po 200-300zł za kolonie 3 tygodniowe, zapakować i odstawić na pociąg / autokar) im się nie chciało ruszyć tyłka, żeby zapewnić dzieciom jakieś atrakcje. Jakiekolwiek. Dzieci do 15-tego roku życia nie miały strojów kąpielowych, a jezioro 3km od domu.
            • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:25
              Nie no co ty, przecież na pewno wyrosły na porządnych ludzi.
              • wuika Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:41
                Wyrośli na porządnych ludzi, niemniej, jako dzieci i bardzo młoda młodzież wink przyjemności od życia mieli niewiele. Tyle i aż tyle. Wiem, są większe tragedie suspicious
                • triss_merigold6 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:56
                  No tak, są gorsze tragedie niż brak wyjazdu w wakacje czy ferie, ale IMO wyjazd należy się dzieciom jak psu zupa. Wybór obozów i kolonii jest szalony, tak samo miejsc w które można jechać rodzinnie, a rozpiętość cenowa duża.
            • annetta1 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:15
              Mój też nie jeździł,nie miał roweru,radia,podziurawione skarpetki,byle jakie jedzenie.Rodzice całe życie niezaradni,zastanawiający się,skąd inni mają pieniądze.Ja wprost przeciwnie,dzięki ogromnej pracowitości matki,jeździliśmy nad morze,w góry pod namiot,gdy miałam 12 lat,nad Balaton,potem,jako piętnastolatka,wyjeżdżałam z nimi do Holandii,na 2 miesiące,oni pracowali tam całym rokiem,ja pomagałam i zarabiałam w wakacje,bardzo to lubiłam,mimo dość ciężkiej pracy,koleżanki też zazdrościły mi wyjazdów.Swoje dzieciństwo wspominam bardzo dobrze,w dużej mierze dzięki wyjazdom z rodzicami,z którymi jestem związana uczuciowo również już jako prawie 40 letnia osoba.Mąż przeciwnie,mówi ,że ta niezaradnosć,pierdołowatość rodziców wypychała go jak najdalej z domu,dusił się z nimi.Teraz też nie jest z nimi związany.
          • antychreza Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 00:35
            > serio ma żal do rodziców, że mu Bałtyku nie pokazali?

            Mój chłop co prawda żalu nie ma, bo i nie ma o co, ale wiem że było mu przykro, że pierwszy raz na "normalne" wakacje za granicę z noclegiem w hotelu i zwiedzaniem, a nie kątem u kogoś pojechał pod koniec studiów, ze mną. Jego rodzice jeździli albo do rodziny do Wisły, albo do pokojów gościnnych w PSP. Za to, co zaoszczędzili kupowali "antyki" (w rzeczywistości toporne kilkudziesięcioletnie meble z holenderskich wystawek, dlatego miałam trochę złośliwej satysfakcji jak im oko zbielało jak zobaczyli u moich rodziców jak wyglądają meble będące od pokoleń w rodzinie).
            A co do dzieci na wsi, nie wiem skąd pochodzisz i ile masz lat, ale na wsi, na której spędzałam wakacje prawie 30 lat temu nikt nie gonił dzieci do kosy albo sierpa. Raczej włóczyły się wspólnie z miastowymi, a wyjazd na wakacje to nie było jakieś niewiadomo co.Nie, nie było tam pgru ani innego zakładu, który mógłby te dzieci gdzieś posłać.
            • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 07:20
              antychreza napisała:


              > A co do dzieci na wsi, nie wiem skąd pochodzisz i ile masz lat,

              stara jestem, ale miastowa. Na kolonie jeździłam co roku.

              na wsi, na
              > której spędzałam wakacje prawie 30 lat temu nikt nie gonił dzieci do kosy albo
              > sierpa. Raczej włóczyły się wspólnie z miastowymi, a wyjazd na wakacje to nie b
              > yło jakieś niewiadomo co.Nie, nie było tam pgru ani innego zakładu, który mógłb
              > y te dzieci gdzieś posłać.

              i co ja mam na to odpowiedzieć?
              • antychreza Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 09:33
                No to czemu w co drugim poście wyskakujesz z sianokosami czy innymi żniwami, skoro guzik wiesz?
                Też jeździłam na kolonie. Najgorsza masakra dzieciństwa, sranie na rozkaz i rozchichotane wielbicielki Titanica, zdziwione że w wieku 12 lat z własnej woli czytam książki w pokoju, ale byłam szczęśliwa jak rodzice w końcu mi odpuścili.
                • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 09:39
                  antychreza napisała:

                  > No to czemu w co drugim poście wyskakujesz z sianokosami czy innymi żniwami, sk
                  > oro guzik wiesz?

                  Ale jesteś agresywna. Ciekawe czemu?
                  Wiem, bo mam rodzinę na wsi. Nie pisałam o sobie.
                  Wypij melisę wink
                  • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 09:44
                    Chyba niewiele wiesz o agresji na ematce tongue_out normalnie zapytała, po co z ta melisą zaraz wyjeżdżasz? Wyświechtany tekst robiący z rozmówcy furiata. Patrząc na twoje emocjonalne wpisy mogłabym zapytać o to samo.
            • foringee Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 11:06
              > A co do dzieci na wsi, nie wiem skąd pochodzisz i ile masz lat, ale na wsi, na
              > której spędzałam wakacje prawie 30 lat temu nikt nie gonił dzieci do kosy albo
              > sierpa. Raczej włóczyły się wspólnie z miastowymi, a wyjazd na wakacje to nie b
              > yło jakieś niewiadomo co.Nie, nie było tam pgru ani innego zakładu, który mógłb
              > y te dzieci gdzieś posłać.


              Ręce opadają. Dziecko z miasta przyjechało raz na wieś i wie lepiej jak żyły wiejskie dzieci na co dzień. Co więcej- to kilkuletnie dziecko dokladnie zapamiętalo relacje dorosłych na tej wsi big_grinbig_grinbig_grin
              Czas na zabawy miały dzieci rodziców, którzy nie mieli gospodarstwa albo mieli symboliczny ogródek, a rodzice tak naprawdę utrzymywali się z innej pracy zawodowej i zarabiali jako pielęgniarka, stolarz, mechanik, urzędnik, sprzątaczka, itd itp. To, że część dzieciaków tamtejszych lekarzy, nauczycieli, i innych zawodow jedynie MIESZKAJACYCH na wsi, lub dzieci tamtejszej patologii która pracą się nigdy nie skalała więc dzieci się po wsi włóczyły nie mając żadnych obowiązków w gospodarstwie -nie świadczy że tak co do zasady wyglądalo życie na wsiach.

              Jak czytam wypowiedzi w tym wątku to aż mnie przeraża, jak ematki mają wypaczony obraz świata i niewiele wiedzą co się poza ich chałupą dzieje, jedynie swój mały miastowy grajdołek uważaja za ogólnie obowięzujące wysystkich realia i normy. Wręcz porażające.
    • heca7 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:09
      Ja jeździłam i latem nad morze i zimą do Zakopanego. I tak co roku. Nad morzem siedzieliśmy cały miesiąc. Zawsze od 15 lipca do 15 sierpnia. W Chłopach albo Sarbinowie ale byłam też w Karwii i Chałupach. Pierwsze wakacje w życiu spędziliśmy nad Bugiem. Oczywiście ze znajomą rodziną objeździliśmy też wszystkie kraje bloku wschodniego wink
      Mój mąż z rodzicami jeździł mniej ale morze parę razy zaliczył i góry i wycieczki z "cechu" za granicę też. Potem jeździł na Mazury jako harcerz.
      Za to kiedy dzieci podrosły i wspomniałam mu, że może starsza powinna gdzieś na ferie zimowe jechać - był zdziwiony. Bo on nigdy zimą na ferie nie wyjeżdżał i jakoś sobie takiej możliwości nie zakodował. Ale już mu przeszło i teraz bez szemrania starszą dwójkę na ferie wysyła wink
    • agaja5b Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:16
      Ja nie jeździłam na żadne kolonie, za późno sie urodziłam, choć rodzice pracowali zawodowo, a sąsiadów dzieci o 14 i 10 lat ode mnie starsze jeździły co roku, z zakładu pracy oczywiście, bo znane mi rolnicze dzieci w wakacje pracowały z rodzicami przy żniwach. Nad Bałtykiem bylismy jako dzieci parę razy a to dlatego że mamy tam rodzinę. Za to w wieku nasto organizowalismy się z przyjaciółmi sami i robilismy parpdniowy wypad np w góry. Nie odczuwam jakos że cokolwiek straciłam, powinnam?
      • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:31
        agaja5b napisała:

        Nie odczuwam jakos że cokolwiek st
        > raciłam, powinnam?

        Z wątku wynika, że powinnaś. Powinnaś tez czuć żal do rodziców i na starość oddać ich do przytułku
        • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:33
          Przepraszam cię, ale czy ty masz dobrze w głowie? Nie możesz mieć, żeby z wątku właśnie takie wnioski wyciągać.
          • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:42
            morgen_stern napisała:

            > Przepraszam cię, ale czy ty masz dobrze w głowie? Nie możesz mieć, żeby z wątku
            > właśnie takie wnioski wyciągać.
            >

            Przeczytaj swoje wnioski i przeanalizuj swój poziom pyskówki. Dyskutować trzeba umieć, rozumiem, że to trudne dla Ciebie, ale powstrzymaj się od obrażania innych.
            • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:47
              Czy twoje "oddawanie rodziców do przytułku" w tym kontekście jest także w dobrym tonie? Nie zabrzmiało obraźliwie? Tak, dyskutować trzeba umieć, sprowadzenie rzeczy do absurdu lub zestawianie tematu ze skrajnymi przykładami, nie mającymi z tym nic wspólnego, to dobry przykład na nieumiejętność logicznej wymiany argumentów.
    • sanrio Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:19
      do 7 klasy jeździłam tylko i wyłącznie do babci, nie na kolonie - bo tak chciałam. Nie byłam z rodzicami ani nad morzem ani w górach i nie było mi żal z tego powodu. Sto razy bardziej wolałam wakacyjne szaleństwo u babci, serio. Po 7 klasie zaczęłam jeździć na kolonie i obozy a potem już sama, bez rodziców. Różne są rodziny i dzieci, nie każdy musi lubić "wczasy" czy kolonie.
      • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:23
        Ale tu chodzi tak naprawdę o jakikolwiek wyjazd, nawet z rodzicami.
        • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:40
          morgen_stern napisała:

          > Ale tu chodzi tak naprawdę o jakikolwiek wyjazd, nawet z rodzicami.
          >

          a to nie o Bałtyk konkretnie?
          • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:48
            Przecież pisałam wyżej, że nie jeździli z nim nigdzie i nigdzie go nie wysyłali poza 1 razem. O morzu napisałam, bo akurat tam byliśmy. Bardzo cię proszę, żebyś zapoznała się z wątkiem, zanim znów się przyczepisz.
            • atena12345 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:55
              morgen_stern napisała:

              > Bardzo cię proszę, żeb
              > yś zapoznała się z wątkiem, zanim znów się przyczepisz.
              >

              Obiecuję zakończyć tą dyskusję skoro według Ciebie nie trafiłam w temat wink
              Ustosunkowałam się wyłącznie do pierwszego postu.

        • sanrio Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 22:25
          oj, to przepraszam, nie doczytałam.
          Więc uważam, że to bardzo dziwne, iż dziecko nie wyjeżdża NIGDZIE i NIGDY w wakacje. Źle to świadczy o rodzicach o ile dziecko nie jest zaburzone.
    • kropkacom Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:25
      Mój mąż pewne nie jeździł, bo wakacje spędzali całe u babci w lesie. Przynajmniej jak jeszcze jego ojciec żył. Ja nie byłam nigdy na koloniach. Ja tam nie mam żalu do rodziców big_grin U męża taki a nie inny sposób spędzania wakacji skutkuje tym, że nie ma wytatuowane aby trzeba było wyjeżdżać. Żalu nie ma. Wręcz z pewnym rozrzewnieniem wspomina te wakacje.
      • kropkacom Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:34
        Mój mąż ma jednak taki charakter, że o nic do nikogo raczej nie ma żalu. smile
    • stacie_o Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:37
      Moje starsze rodzeństwo. Ojciec był ze wsi i mimo ze mieszkalismy w mieście uważał wyjazdy za fanaberie. Latem to dzieci po podwórku biegają i tyle. To kwestia podejścia a nie kasy bo jako rodzina wielodzietna kolonie z funduszu byłyby prawie za free. Ojciec tłumaczył ze las czy woda w jeziorze wszędzie taka sama. Sam nie lubił wyjeżdżać ani nawet wychodzić poza swoje domostwo. Skutek taki ze moje rodzeństwo odkąd się usamodzielnilo cały rok planuje wakacje by jak najwięcej zobaczyć i przeżyć. Aha reszta nas dzieci już jeździła bo mama wróciła do pracy i się zbuntowala albo starsi nas zabierali.
    • pederastwa Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:43
      Dla mnie to też niepojęte. Mieć możliwość dziecku zapewnić jakąś atrakcję i z niej nie korzystać, bo nie. Kto tak robi?
    • triss_merigold6 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:47
      Widziałam takie dzieci w pierwszej połowie lat 90-tych na upiornej popegeerowskiej wsi koło Orzysza, kuzynostwo mojego ówczesnego chłopaka. Rodzina nie była patologiczna, bez nałogów, tylko zwyczajnie bardzo biedna po zamknięciu lokalnego PGR, a gminy miały wtedy ważniejsze sprawy niż organizację kolonii i dopłaty dla dzieciaków.

      Ja jeździłam na wakacje i ferie, to było tak naturalne i wkodowane w model życia i planowanie budżetu, że w zasadzie dopiero na ematce zarejestrowałam, że jednak nie wszyscy tak mieli i że nie wszyscy nie oznacza tylko bohaterów reportażu Arizona. Jeździł mój eks z siostrą, mimo że nie mieli jakoś super finansowo, jeździł w dzieciństwie na kolonie i pod namiot mój partner z rodzeństwem, koledzy i koleżanki ze szkoły, kuzyni itd. Bałtyk, Tatry, Mazury to była taka norma.
      • naturella Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:01
        Jeździłam - co roku z rodzicami latem nad morze na dwa tygodnie, potem z dziadkami do Zakopanego, i w ferie znów do Zakopca z dziadkami. Oprócz tego byłam z rodzicami w Rumunii, Bułgarii i Grecji, z dziadkami gdzieś na wsi pod namiotem i dwa razy na koloniach - w Czechosłowacji i w Mikoszewie, nad morzem. Przy okazji wyjazdów do Zakopanego zwiedziłam masę różnych miejsc, bo dziadek był przewodnikiem wycieczek zakładowych i po drodze w góry zawsze coś zwiedzaliśmy - Kraków, kopalnię soli w Wieliczce, kopalnię srebra w Tarnowskich Górach, Częstochowę, Sztolnię Czarnego Pstrąga, Zamek w Niedzicy i wiele innych. Nigdy potem, w dorosłym życiu nie zwiedziłam tylu miejsc. Z rodzicami jeździłam też do Karpacza na narty, raz jako nastolatka byłam w Austrii na obozie narciarskim.
    • malwa51 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 13:58
      Jako calkiem male dziecko bylam zmuszana do wyjazdu z ciotka do nielubianej krewnej. "Bo czyste powietrze", bo to, bo sramto. Cale piekno gor szlo sie kochac wlasnie z tego powodu. I nieraz blagalam(!) na kolanach "zebym juz nie musiala jechac na wakacje", ale kto tam durnego dzikusa by sluchal.....

      100 razy bardziej wolalam chodzic do dziadkow pare kilometrow dalej. Choc tam najwiekszymi atrakcjami byly sto razy ogladane babcine hafty, dziadkowe ksiegi i atlasy, rudy kot i pasieka (tzn 2 ule) miejscowego ksiedza. I fantastyczne ogrodki przydomowe z kwiatami. Sasiad dziadkow mial Rometa, na ktorym pozwalal mi siedziec, a ja udawalam wtedy, ze jezdze w rajdzie big_grin

      Kiedy dluga choroba przerwala te coroczna meczarnie wyjazdowa "w gory", szczerze sie ucieszylam. I odtad z radoscia spedzalam "wakacje w miescie" na smierdzacym tongue_out Slasku, chodzac sobie do dziadkow, bo juz nidgy wiecej tam (tj w gory) nie pojechalam smile

      Jako dziecko morza nie widzialam i nie brak mi tego, nie lubilam i nie lubie slonca. O plazy fajnie jest czytac w "Wakacjach Milolajka". Teraz morze ("niepolskie" co prawda) mamy w zasiegu auta i pol godziny jazdy, wiec moze moje wlasne dziecko nie bedzie mialo traumy.

      Moim zdaniem nie jest ok olewac dziecko. Posluchac o czym marzy i sprobowac zblizyc sie do tego marzenia.
      W moim przypadku akurat na odwyrtke bylo, ale wiecie o co chodzi. Zaluje zszarpanych nerwow i krycia sie przed kuzynkami, gory mogly byly poczekac.
    • rene1311 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:01
      Ja nie je jeździłam, pierwsze raz na prawdziwe wakacje pojechałam mając już swoją rodzinę. W lecie były roboty w polu i zbieranie owoców na sprzedaż i zarobienie kilku groszy na kolorowe zeszyty np., bo jak sobie sama nie zarobiłam to mogłam liczyć tylko na takie w szarych makulaturowych okładkach kupowanych paczkami w jakiś hurtowniach. Dla moich rodziców wakacje to fanaberia i strata kasy i czasu. Ale że mieszkałam na wsi, gdzie tak myślało 99,9% ludzi i nie przypominam sobie żeby ktokolwiek wyjeżdżał to nie odczuwałam jakiegoś braku.
      Teraz staram się swoim dzieciom pokazać Polskie i świat na tyle ile mi finanse pozwalają, a przy okazji mam sama mnóstwo frajdywink
      • kropkacom Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:06
        Pamiętam jak nasi sąsiedzi zawozili dzieci do rodziny do miasta. Zmiana klimatu smile My dzieci, wychowane na wsi (nie na takiej jaką widziała triss) mieliśmy w sumie do przodu.
        • kropkacom Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:08
          Przypomniało mi się jak przyjechały do nas dzieciaki z miasta i biegały po domu big_grin Byli w szoku ile jest miejsca. Mniej więcej tak się zachowują moje dzieci teraz po przyjeździe do moich rodziców.
        • triss_merigold6 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:16
          Inaczej wyglądała i wygląda wieś podkrakowska z gospodarstwami czy na Ziemiach Odzyskanych, poniemiecka, a inaczej to co zostało po likwidacji PGR-ów - kilka 3-4-piętrowych bloków klocków przy szosie i jakieś malutkie ogródki, wszystko w błocie, a w środku punkt spożywczy z jabolem i słodyczami.
          • kropkacom Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:23
            > 3-4-piętrowych bloków klocków przy szosie i jakieś malutkie ogródki, wszystko w
            > błocie, a w środku punkt spożywczy z jabolem i słodyczam

            Też zależy. Moja teściowa tak mieszka i nie ma źle. Większość ludzi dojeżdża do pracy do miasta. Jest czysto, zielono. Nagromadzenie tragedii ludzkich pewnie mniejsze niż na niejednym blokowisku w mieście. Triss, to naprawdę zależy.
            • triss_merigold6 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:33
              Kropko, piszę o pierwszej połowie lat 90-tych i koloniach domów w środku niczego. Kilkanaście kilometrów do Orzysza w którym nie było pracy, połączenia PKS zlikwidowane, bo nieopłacalne, turystyki zero (bo jak zrobisz turystykę w mieszkaniu w bloku przy szosie). Tam się wtedy załamał cały system gospodarczy.
              • kropkacom Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:41
                To może czas odświeżyć wiadomości? Poszerzyć horyzonty? I ja wsi nie będę bronić, bo sami mieszkamy w mieście i jest więcej niż git. Tylko na wsi też bywa różnie, nawet w byłych PGRach.
                • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:46
                  Ale przecież mowa jest o naszym dzieciństwie, nie obecnych dzieci, więc triss odnosi się do tamtej rzeczywistości.
                  • kropkacom Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:49
                    Masz rację, ale mimo wszystko triss nie wie wszystkiego smile
                    • ichi51e Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 09:46
                      Ja tam wies inaczej wspominam niz tu opisano. Wspolczuje dziecku swojemu ze juz sie nie pobawi polujac na kury i slimaki obzerajac sie agrestem porzeczka w 3 kolorach morelami czeresniami jablkami wisniami i brzoskwiniami prosto z krzaka.
                      • triss_merigold6 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 09:51
                        Jeszcze raz, powoli: odpowiadając na pytanie wątkowe podałam przykład konkretnej wsi (kolonii?) z konkretnego momentu historyczno-gospodarczego. Popegeerowskie miejscowości kilka lat po likwidacji PGR-ów miały swoją specyfikę, jej elementem była potworna bieda i degradacja i nie były to wsie tradycyjne z gospodarstwami indywidualnymi i spółdzielniami rolniczymi.
    • guderianka Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:48
      Nie wiem czy znam-chyba nie bardzo
      Obracałam się w gronie osób, które sporo podróżowały po Polsce. Jako dziecko zwiedziłam "całą"Polskę-od 6 rż do 19 rż- morze wiadomo- mieszkam w Szczecinie-to był standard wakacyjny nieraz kilka razy w ciągu 3 miesięcy, ale również góry : Karkonosze, Tatry i moje ukochane Bieszczady, w które wrócę po latach w te wakacje wink Jeziora, rzeki, wsie, miasta- mam wspaniałe wspomnienia. Zgadzam się z Twoim zdaniem, że to ograbienie dziecka ale spotykam się też z opiniami, że po co zabierać małe dziecko gdzieś tam, skoro i tak zapomni. Nie ogarniam takiego podejścia

      Pamiętam, jak moja ok 65 letnia babcia mówiła, że przed śmiercią chciałaby pojechać nad morze bo nigdy nie była. Nie mieściło mi się to w głowie..
      • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:56
        Smutne. Pojechała?
        • guderianka Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 14:58
          Jedna nie, druga raz
      • niutaki Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 15:03
        No ja nie jezdzilam, nad morzem mieszkam cale zycie wiec w gory nie jezdzilam. Pierwszy raz w gory pojechalam w wieku 15 lat, za wlasnorecznie zarobione pieniadze. Nigdy nie bylam nigdzie z rodzicami w sensie wyjazdu wakacyjnego, za to przez caly rok szkolny jezdzilam na rajdy, biwaki i obozy harcerskie.
        • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 15:34
          To jeździłaś na wakacje czy nie jeździłaś? big_grin
          • niutaki Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 19:23
            Dla mnie wakacje to lipiec i sierpien i tak jak napisalam wyzej: nigdy nie bylam nigdzie w rodzicami w wakacje, natomiast jako aktywny harcerz jezdzilam tu i owdzie, ale NIE W WAKACJE.
    • czere-pach Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 15:17
      Ja nie jeździłam. Mama bardzo mało zarabiała, a nas była czwórka i nie miała pieniędzy. Pamiętam, jak było mi przykro, kiedy koledzy się chwalili, gdzie byli na wakacjach. Ale teraz to sobie odbijamsmile A nad morzem po raz pierwszy byłam w wieku 22 lat. Za to moi dziadkowie, choć dobrze sytuowani, nigdzie nie wyjeżdżali, czemu- nie wiem. I po śmierci dziadka babcia od razu sobie zażyczyła wyjazd w górysmile
      Wychodzę z założenia, że dziecku sie wakacje należą, mi zresztą też i jestem w stanie z różnych rzeczy w ciągu roku zrezygnować, żeby na nie uzbierać. Szukam promocji, wyspecjalizowałam się w tanich podróżach. Ale mam mnóstwo znajomych, którzy nigdzie nie wyjeżdżaja i nigdzie nie posyłają swoich dzieci, pomimo braku przeszkód finansowych.
      • andaba Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 15:49
        Znam mnóstwo takich osób, w tym mojego męża, który nigdy ngdzie nie wyjeżdżał, moze ze dwa razy w zyciu był z matka na weselu w jej rodzinnych stronach, ale na wakacjach nigdy. Pierwszy raz wyjechał na urlop po slubie, do moich rodziców.

        Ja jeździłam co roku na kolonie i obozy, ale nie kazdy miał takie szczęście, wiele moich koleżanek nie dostawało wolnego w czasie najgorszej roboty.
    • landora Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 19:08
      Ja przez całe dzieciństwo (aż do pójścia do liceum) jeździłam na wakacje do babci. Babcia miała dom na skraju wsi, pod samym lasem, i dla mnie to był raj - las, ogród, sad, tylko jeziora brakowało.
      Nad morzem byłam kilka razy jako małe dziecko, potem dopiero na wycieczce szkolnej.
      Na wyjazdy z zakładu pracy rodziców nigdy nie jeździłam - być może już ich nie było, kiedy byłam wystarczająco duża, by z nich skorzystać. Poza tym, każdy sądzi po sobie, a moi rodzice nienawidzili wyjazdów zorganizowanych i pewnie zakładali, że ja też bym ich nie lubiła. Bardzo się zdziwili, kiedy w LO wstąpiłam do harcerstwa i zaczęłam jeździć na obozy big_grin
    • karla.on Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 19:20
      Jedz na pierwsza lepsza wies, gdzie zyja z zebranych plonow i zapytaj ile dzieci wyjezdza poza swoja miejscowosc. Malo, ze nie wyjezdza, to musi ciezko pracowac.
      Wszyscy zalujemy ciezko pracujace dzieci z Azji, a o polskich nikt nawet nie wie, co robia latem.
      Co ciekawe, nikt nie protestuje i dzieci kiedy dorastaja nie maja pretensji o to do swoich rodzicow.
      • morgen_stern Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 09:32
        Następna, zlitujcie się...
    • klubgogo Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 21:13
      Znam jedną osobę, która poza koloniami w NRD nigdzie nie była, z rodzicami tak, ale żadne obozy, kolonie ni ewchodziły w grę. Teraz jeździ 2 razy w roku.
      Ja co roku jeździłam na kolonie - nad morze i w góry, na wczasy z rodzicami i do babci w góry.

      A moja prawie 6-latka jeszcze nigdy Bałtyku nie widziała i w sezonie nie zobaczy, dopóki dojazd nie będzie łatwiejszy.
      • ichi51e Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 09:51
        Bilet na samolot wwa gdansk 160zeta. I to kupowany wosratniej chwili - za 39zeta rez sie kupi. Warto sie rozejrzec.
    • odzim22 Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 21:37
      Ze mną rodzice walczyli żebym dał się wysłać na kolonie. W mieście, chociaż czasami było nudno, to czy sam, czy z kolegami jakoś ciekawiej potrafiłem zorganizować sobie czas. Dwa razy jednak uległem i były to dwa najgorsze wyjazdy w moim życiu: zalew, telewizja, ping pong, jakieś debilne zabawy świetlicowe, dyskoteka i tak codziennie przez 3 tygodnie. Nuda była straszna, dzień powrotu był jednym ze szczęśliwszych w moim życiu. Kolonijna trauma odcisnęła piętno na reszcie mojego życiu dorosłym, bo wakacjach stacjonarnych nie potrafię wytrzymać dłużej niż 3 dni smile A może młody w ogóle nie lubi podróżować, w końcu to te same geny?
      • ichi51e Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 18.06.14, 09:52
        Mam identyczne wspomnienia. Tylko jeszcze trzeba bylo myc kajaki. Do etapu plywania niminie doszlismy.
    • ismenamalena Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 21:47
      Kilka razy w dzieciństwie spotkałam się z opinią, że kolonie to zło i tacy ludzie nie puszczali swoich dzieci na tego typu wyjazdy mimo możliwości finansowych. Z sytuacją nieorganizowania wakacji dzieciom mimo posiadanych funduszy nie spotkałam się. Natomiast znam mnóstwo ludzi z mojego pokolenia i trochę młodszych, którzy nie jeździli ani na kolonie ani na wczasy z rodzicami z powodu braku pieniędzy na to. Urodziłam się w 80 r i zdążyłam pojechać na kolonię tylko raz, 2 lata starszy brat był dwa razy, wtedy pracowali już oboje rodzice. Siostra starsza 7 lat nie pamiętam ile razy była, ale chyba tylko dwa, bo wtedy pracował tylko ojciec i nawet te grosze, które trzeba było wpłacić za kolonie zakładowe to było dla naszej rodziny za dużo. Na wczasach z rodzicami nie byłam nigdy z powodu braku kasy, rodzice nigdzie nie wyjeżdżali. Od 15 rż cała nasza trójka rodzeństwa całe wakacje pracowała i odkładała na zeszyty, plecak, buty, ciuchy na nowy rok szkolny. Dojeżdżaliśmy na rowerach do okolicznych wsi do prac polowych i sadowniczych i pamiętam, że tamtejsze nastolatki w naszym wieku przez całe wakacje raczej nigdzie nie wyjeżdżały, bo pomagały rodzicom w gospodarstwie. Pierwszy raz wyjechałam na majówkę jak miałam 18 lat z chłopakiem, nad morze właśnie, w następnym roku na Mazury też z chłopakiem. Na wakacjach prawdziwych pierwszy raz byłam w wieku 23 lat, pierwszy raz w górach kilka lat później, a zimą w górach nie byłam do tej pory choć mam już swoje lata. Mój mąż i jego rodzeństwo od wieku szkolnego wyjeżdżali tylko na kolonie i później obozy harcerskie, z rodzicami nie wyjeżdżali, tylko raz czy dwa jak byli mali.
    • capa_negra Re: Kto nie jeździł jako dziecko na wakacje? 17.06.14, 21:50
      Jeździłam. W domu bywałam 3 dni na pranie pomiędzy wczasami i kolonią.
      Przeważnie był to miesiąc wczasów nad morzem i 3 tygodnie kolonii w innym rejonie.
      Dawałam jeszcze rade wpaść do rodziny na wieś.
      Często było tak, że nie było mnie na zakończeniu roku szkolnego bo już zdążyliśmy wyjechać.
      Gdy studiowałam to dla odmiany rzadko witałam uczelnie 1go października.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka