Dodaj do ulubionych

Cenić siebie

24.06.14, 18:11
Uczestniczyłam dziś na pewnym zebraniu i byłam świadkiem takiej oto sceny:
ogół zgromadzonych (kilkanaście osób, różnej płci, wieku, wykształcenia, statusu majątkowego itd.) musiało spośród swojego grona wybrać przewodniczącego. Pełnienie tej funkcji to sporo roboty/czasu i brak gratyfikacji finansowej, zresztą jakiejkolwiek innej też brak.

Po informacji, że należy wybrać i jakie są propozycje po może dwuminutowej przerwie podnosi się kobieta i uprzejmym, beznamiętnym tonem informuje, że proponuje swoją kandydaturę, z uwagi na to, że ma najlepsze kwalifikacje i wykształcenie na tę funkcję.

Po sali przeszedł szmer oburzenia i generalnie foch i obraza…

I w związku z tą sceną mam dwa pytania, może ktoś zna na nie odpowiedź:
1. dlaczego taką irytację wzbudza w społeczeństwie takie wprost proponowanie siebie na jakąś funkcję / stanowisko?
2. dlaczego ludzi tak irytuje, kiedy ktoś o sobie dobrze mysli, dobrze mówi, generalnie docenia siebie (bez jakiegoś zachwytu i zarozumialstwa, po prostu docenia siebie)?

Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:14
      Zebranie wspólnoty mieszkaniowej?
    • cauliflowerpl Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:23
      Może z tego samego powodu, z którego niemile widziane są stwierdzenia:
      - uważam, że jestem ładna/przystojny
      - dobrze zarabiam i zasługuję na to
      - potrafię doskonale gotować
      ...i wszelkie inne stwierdzenia, które nie są skromnością (albo fałszywą skromnością) albo narzekaniem.

      Popatrz, jak kiepsko idzie ludziom przyjmowanie komplementów: "a gdzieeee taaaaam, wcale ładnie nie wyglądam, taaaaakie wory mam dziś pod oczami", zamiast po prostu powiedzieć "dziękuję".

      Skromnym trza być, bo inaczej wyjdzie na to, że się chwalisz. Oczywiście - chwalisz się niesłusznie.
    • fadilla Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:28
      No ale po co to powiedziała w ten sposób, to było porównywanie się z innymi i ci inni poczuli sie gorsi. Gdyby zaoferowała swój czas, zaangażowanie, troskę, dbałość pozostali poczuliby się zaopiekowani, zobaczyliby w niej dobrego gospodarza i organizatora. Tymczasem pani chciała sie tylko wyróżnić na ich tle.
      • margierita Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:34
        Hmm, tylko ona nie powiedziała "jestem mądrzejsza od was wszystkich" tylko zastosowała klasyczny komunikat "ja". JA mam kwalifikacje, JA mam wiedzę.
        Gdyby zaczęła porównywać, to ja bym się nie dziwiła.
        • gazeta_mi_placi Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:36
          I co? Została tym przewodniczącym wspólnoty?
          • margierita Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:39
            Została przewodniczącym.
            Jakiś łoś w końcu musi odwalać robotę, prawda? wink
            I to było najciekawsze, jak ona się ceni i szanuje to jest bezczelna, ale łaskawie pozwolimy jej pracować na naszą rzecz...
        • nangaparbat3 Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:37
          O nie nie.
          Mowisz, że było tak: podnosi się kobieta i uprzejmym, beznamiętnym tonem informuje, że proponuje swoją kandydaturę, z uwagi na to, że ma najlepsze kwalifikacje i wykształcenie na tę funkcję.

          Fadilla ma rację - inaczej by ją potraktowano, gdyby powiedziała, że dysponuje czasem i checiami.

          a "beznamietny ton" w wielu ludziach budzi zle emocje
          • margierita Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:46
            ok, może nieprecyzyjnie się wyraziłam, ale cytuję z pamięci a akcja toczyła się wartko.
            Kobieta zastosowała klasyczny komunikat "ja" (zachwyciłam się tym, jak pięknie książkowo użyła).
            Dla mnie zgrzyt polega na tym, że ktoś zgadza się pracować na rzecz dobra wspólnego a tu zamiast podziękowania jest obraza, bo nie tak się odezwała. Czyli powinna poprosić grzecznie i skromnie aby pozwolono jej odwalać robotę dla dobra innych.
            Beznamiętny to określenie tonu bez akcentowania "ach, jaka jestem mądra". Ot, stwierdzenie faktu: najlepiej to poprowadzę
            • nangaparbat3 Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:50
              Klasyczny "komunikat ja" dotyczy emocji i konkretnych sytuacji, nie kompetencji i porównań.
              Ot, s
              > twierdzenie faktu: najlepiej to poprowadzę


              też bym sie wkurzyła. Skąd ona wie?
              • margierita Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:55
                Widać zna tych ludzi.

                (ja znam tylko dokumenty i nie znam zaszłości tej grupy, ale śmiem twierdzić że gorzej być nie może - ale to tylko moje zdanie)
          • vilez Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:47
            Namiętny również- tylko w innych.
        • fadilla Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:45
          Nie sugeruje sie ludziom, że są głupsi od nas, zwłaszcza takim, którzy maja na nas glosować. Wybrali ja tylko dlatego, że nikt inny sie nie zgłosił. Prawda?
          • margierita Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:50
            Ależ oczywiście, że jeśli zależy nam na czyimś głosie, należy być miłym.
            Ale... ona nie była niemiła to raz, dwa zgodziła się za darmo pracować dla dobra innych. No w tej sytuacji na jej miejscu mnie trafiłby szlag jasny.
            I tak, nikt inny się nie zgłosił, wszyscy się na nią obrazili i tym byli zajęci a nie zebraniem i swoim majątkiem...
            Dla mnie niepojęte.
            • fadilla Re: Cenić siebie 24.06.14, 19:03
              Ale wiesz, że podziw i uznanie to sie zdobywa, a nie wymusza. Jak się sprawdzi może ja docenią, trochę źle zaczęła.
    • gazeta_mi_placi Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:51
      Ja widzę to tak, ta sama sytuacja, ale zgłasza się mężczyzna - nie kobieta.

      Odbiór: Odważny, pewny siebie facet, wygadany, ma odpowiednie kompetencje, właśnie takiego kogoś potrzebujemy smile Brawo dla tego Pana!
      • margierita Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:57
        Tez mi to przyszło do głowy, niestety...
    • vilez Re: Cenić siebie 24.06.14, 18:51
      Zrobi ła dwa błedy:
      1. Powiedziała, że ma NAJlepsze wykszyałcenie i kwalifikacje (NAJ- czyli: porównanie).
      2. Wystarczyło powiedzieć, że ma DOŚWIADCZENIE (tu powiedzieć jakie) i z chęcią je wykorzysta. Czyjeś doświadczenie ludzie lepiej znoszą, niż wykształcenie, zauważyłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka