Dodaj do ulubionych

beznadziejna sprawa

30.06.14, 12:46
Pracuję na stanowisku biurowym.
W chwili obecnej skończyłam studia, więc oczywiście poszłam się pochwalić pracodawcy - czekał z niecierpliwością dłuższy czas.
A ja czekałam z niecierpliwością na podwyzkę która była również obiecana od kilku lat - dyplom = podwyżka.
No i zostałam spławiona. Kierowniczka coś kręciła, nie chciała podpisać pisma o podwyżkę, spławila mnei a na koniec podarla podaniesad
Obiecywano mi jak tylko przedstawie dokument - to była zwłoka i nic wiecej. Nikt nie zamierzał podnosić mi wynagrodzenia, to było kłamstwo.
Jestem załamana. Szukam innej pracy bo dalej w takim czymś nie zamierzam pracować. Przykro mi jest strasznie.
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 12:54
      szukaj oczywiście, nie dotrzymano słowa
      natomiast nie rozumiem pretensji pt "to była zwłoka"
      studia skończyłas teraz, wiec nie miałas prawa spodziewać się podwyżki wczesniej
      • mx3_sp Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 12:59
        Studia były kompatybilne z Twoimi obowiązkami? Co ma do rzeczy otrzymanie dyplomu do wykonywanej pracy?
        • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:01
          mx3_sp napisała:

          > Studia były kompatybilne z Twoimi obowiązkami? Co ma do rzeczy otrzymanie dyplo
          > mu do wykonywanej pracy?


          Wszystko było ustalone. Podwyżka miała być jak doniosę dyplom.
          • mx3_sp Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:04
            czy te studia poszerzają Twoją wiedzę z zakresu wykonywanych obowiązków czy raczej były one koniecznością by w ogóle wykonywać ww obowiązki? Konkretniej możesz?
            • jematkajakichmalo Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:09
              Ale co to ma do rzeczy? Obiecali to powinni obietnicy dotrzymac.
              • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:11
                jematkajakichmalo napisała:

                > Ale co to ma do rzeczy? Obiecali to powinni obietnicy dotrzymac.


                obiecali, więc po co to kłamstwo było. Jak ja się teraz czuję? podle się czuję
                • mx3_sp Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:13
                  odpowiesz?
                  • tonik777 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:16
                    Ale jaka to różnica? Skoro jej obiecali podwyżkę za papierek (obiecali, a nie ona sobie myślała, że dostanie) to nie ma znaczenia czy studia coś dają czy nie. Nawet jeśli coś dają to przecież nie dzieje się to w momencie otrzymania papierka, ale wcześniej podczas nauki.
                    • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:18
                      tonik777 napisał:

                      > Ale jaka to różnica? Skoro jej obiecali podwyżkę za papierek (obiecali, a nie o
                      > na sobie myślała, że dostanie) to nie ma znaczenia czy studia coś dają czy nie.
                      > Nawet jeśli coś dają to przecież nie dzieje się to w momencie otrzymania papie
                      > rka, ale wcześniej podczas nauki.


                      czepia się jak nie wiem.
                      Obiecali i koniec. 2 lata czekałam na ta podwyżkę, której nie będzie.
                  • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:17
                    mx3_sp napisała:

                    > odpowiesz?

                    te studia sa po to, że wymagała tego kierwoniczka, rozumiesz?
                    • mx3_sp Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:23
                      a więc to był wymóg by w ogóle wykonywać obowiązki. Podwyżkę daje się wówczas kiedy kwalifikacje przewyższają obowiązki, Ty jedynie dobiłaś do wymagań. Kierowniczka może sobie obiecywać co chce pod warunkiem, że to jej prywatna firma.
                      • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:30
                        mx3_sp napisała:

                        > a więc to był wymóg by w ogóle wykonywać obowiązki. Podwyżkę daje się wówczas k
                        > iedy kwalifikacje przewyższają obowiązki, Ty jedynie dobiłaś do wymagań. Kierow
                        > niczka może sobie obiecywać co chce pod warunkiem, że to jej prywatna firma.


                        nie był to wymóg na to stanowisko, tylko wymóg jeśli go spełnie dostane podwyżkę.
                      • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:35
                        mx3_sp napisała:

                        > a więc to był wymóg by w ogóle wykonywać obowiązki. Podwyżkę daje się wówczas k
                        > iedy kwalifikacje przewyższają obowiązki, Ty jedynie dobiłaś do wymagań. Kierow
                        > niczka może sobie obiecywać co chce pod warunkiem, że to jej prywatna firma.


                        ja byłam przyjęta na to stanowisko bo spełniałam wymagania z osób na rozmowie. Nie przyznawałam sie do studiów, kierowniczka nie wiedziała nawet że studiuję.
                        Ale kiedy dostałam kolejna umowę to powiedziała że podwyżki nei dostaje sie za darmo, więc nie dostanę. Wspomniałam wtedy ze studiuję i czy zmieni to wynagrodzenie. więc wtedy powiedziała ze jak przyniosę dyplom to owszem. Ze napewno otrzymam podwyżkę, bo na to stnowisko nie potrzeba studiów wyższych więc napewno mi podniesie.
                        • aqua48 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 16:28
                          roksana158 napisała:

                          > Ale kiedy dostałam kolejna umowę to powiedziała że podwyżki nei dostaje sie za
                          > darmo, więc nie dostanę. Wspomniałam wtedy ze studiuję i czy zmieni to wynagrod
                          > zenie. więc wtedy powiedziała ze jak przyniosę dyplom to owszem. Ze napewno otr
                          > zymam podwyżkę, bo na to stnowisko nie potrzeba studiów wyższych więc napewno m
                          > i podniesie.

                          Więc napisz do dyrekcji pismo za potwierdzeniem odbioru na kopii w sekretariacie, lub wyślij poleconym z opisem sytuacji - obietnica, spełnienie wymagań przez Ciebie i brak realizacji obietnicy.
                      • szamanta Re: beznadziejna sprawa 01.07.14, 12:25
                        mx3_sp napisała:

                        > a więc to był wymóg by w ogóle wykonywać obowiązki. Podwyżkę daje się wówczas k
                        > iedy kwalifikacje przewyższają obowiązki, Ty jedynie dobiłaś do wymagań. Kierow
                        > niczka może sobie obiecywać co chce pod warunkiem, że to jej prywatna firma.

                        Zgoda, jednakże poszanowanie do pracownika tez powinien obowiązywać, a nie perfidnie mydlić oczy wiedząc, ze to i tak blef . Chyba ze pracownik miałby tyle potknięć w ostatnim czasie i nawalał robotę za robota, wtedy podwyżka się faktycznie by nie nalezala, ale autorka akurat o tym nie wspomina, tylko rozchodzi się o niedotrzymanie słowa
                        Jak się nie ma zamiaru podwyższać pensji i awansować pracownika po ukończeniu jakiś studiów ,to o tym się nie trąbi ,wtedy nie ma co bujać w obłokach i każdy ma spokój
                  • semihora Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 14:49
                    Ale to nie ma znaczenia dla tej sprawy, dziewczyna została oszukana i tyle.
      • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:00
        lady-z-gaga napisała:

        > szukaj oczywiście, nie dotrzymano słowa
        > natomiast nie rozumiem pretensji pt "to była zwłoka"
        > studia skończyłas teraz, wiec nie miałas prawa spodziewać się podwyżki wczesnie
        > j


        studia skonczyłam i donisłam co potrzeba ale nietstety, gra na zwłoke była, żeby sie łudziła do końca.
    • lelija05 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:09
      Idź wyżej niż do kierowniczki.
      • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:11
        lelija05 napisała:

        > Idź wyżej niż do kierowniczki.

        ale jeśli kierowniczka nie podpisze to wyżej nie mam co iśc.
        • jematkajakichmalo Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:17
          A kto Ci te podwyzke obiecal? Ona? Jesli tak to moze byc faktycznie ciezko, ale jak ktos inny to bym jednak poszla do tej osoby/osob.

          Poza tym jak tak sie zachowala, ze PODARLA (???!!!) podanie to puscilabym je jakas oficjalna droga przez sekretariat czy cos.
          • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:20
            jematkajakichmalo napisała:

            > A kto Ci te podwyzke obiecal? Ona? Jesli tak to moze byc faktycznie ciezko, ale
            > jak ktos inny to bym jednak poszla do tej osoby/osob.
            >
            > Poza tym jak tak sie zachowala, ze PODARLA (???!!!) podanie to puscilabym je ja
            > kas oficjalna droga przez sekretariat czy cos.


            pismo podpisuje kierowniczka, a pózniej z podpisem moge puscić przez sekretariuat i do osoby wyżej. Ale jeśli ona podarła bo ona nic nie podpisze, w piśmie była prośba o podwyżkę - nie pisałam ile bo to ona miała dopisać. U nas są takie reguły.
            • mx3_sp Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:24
              budżetówka?
            • stacie_o Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:32
              Puść przez sekretariat. I napisz sobie złotymi literami na monitorze ze studia robiłaś nie dla papierka, czy kierowniczki ale dla siebie i czytaj codziennie. W międzyczasie szukaj innej pracy.
              • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:36
                stacie_o napisała:

                > Puść przez sekretariat. I napisz sobie złotymi literami na monitorze ze studia
                > robiłaś nie dla papierka, czy kierowniczki ale dla siebie i czytaj codziennie
                > . W międzyczasie szukaj innej pracy.


                a to studia robi sie dla papierka? Ja studia robie żeby zdobyć wiedzę i lepsza pracę i lepsze pieniądze.
                • stacie_o Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 14:12
                  Ochłonąć radzę. Bo póki co żal z powodu braku podwyżki przesłanie ci radość ze zdobycia dyplomu. Energię spozytkuj na szukanie lepszej pracy, bo w tej nie jest ci chyba za dobrze prawda?
            • jematkajakichmalo Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:33
              Skoro i tak myslisz o szukaniu czegos nowego to chyba ni masz nic do stracenia.

              Poczekalabym az kierowniczka pojdzie na urlop (chodzi o jakas dluzsza nieobecnosc), poszlabym z dyplomem do kadr, zeby uzupelnic akta pracowanicze i tam zapytala co mam zrobic, bo wczesniej byly rozmowy i pani X obiecala to czy tamto...
              Moze jak wiecej osob bedzie o tym wiedzialo to cos ruszy.
              • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:38
                jematkajakichmalo napisała:

                > Skoro i tak myslisz o szukaniu czegos nowego to chyba ni masz nic do stracenia.
                >
                >
                > Poczekalabym az kierowniczka pojdzie na urlop (chodzi o jakas dluzsza nieobecno
                > sc), poszlabym z dyplomem do kadr, zeby uzupelnic akta pracowanicze i tam zapyt
                > ala co mam zrobic, bo wczesniej byly rozmowy i pani X obiecala to czy tamto...
                > Moze jak wiecej osob bedzie o tym wiedzialo to cos ruszy.
                >
                juz byłam w kadrach, musi byc pismo z podpisem kierowniczki, ze to ona wystepuje w tej sprawie. Szkoda, przykro mi. Chciałam pracowac, ale nie w ten podły sposób. Mogłam juz rok temu zmienić prace, ale przeciez obiecywała na każdej rozmowie....
                • mx3_sp Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:44
                  sprawdź , jeśli to budżetówka, ja jakiś zasadach dostaje się podwyżkę. Może szefowa związana jest przepisami i nic nie może zrobić.
                  • roksana158 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:47
                    mx3_sp napisała:

                    > sprawdź , jeśli to budżetówka, ja jakiś zasadach dostaje się podwyżkę. Może sze
                    > fowa związana jest przepisami i nic nie może zrobić.


                    ona nie chce podnieśc i tyle.
                    Moje widełki są od do. Zarabiam najmniej w tym przedziale.I ona może wystąpić, ale nie chce. Szukam pracy, trudno.
    • clk Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:27
      to cie pociesze, podobnie jak u mnie.

      Nie pracuje w Polsce, zaproponowano mi stanowisko wyzsze i ciekawsze.

      Po czym dzisiaj sie okazalo, ze odpowiedzialnosc 2x wieksza, z.... tym samym wynagrodzeniem.

      Smiech na sali smile
    • chipsi Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 13:55
      Często spotykana praktyka niestety. Znam wiele osób, gdzie kierownictwo wymagało podnoszenia kwalifikacji, dodatkowych kursów, szkoleń, studiów. Po ukończeniu tychże podniośli ale nie płacę a ilość obowiązków.
    • misiu-1 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 14:34
      roksana158 napisała:

      > Jestem załamana. Szukam innej pracy bo dalej w takim czymś nie zamierzam pracować.
      > Przykro mi jest strasznie.

      Rozchmurz się. Jednej urzędniczki mniej. I tak jest ich za dużo.
    • k1k2 Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 19:53
      Nie wiem jakie sa realia w Twojej pracy, ale w mojej postapilabym tak:

      Wyslala na PISMIE (maila) do kierowniczki ze musialo dojsc do jakiegos nieporozumienia, bo podjelam trud i koszt studiow po to aby miec lepsze perspektywy zawodowe, w tym podwyzke w pracy, o ktorej to podwyzce byla mowa [i tu data mniej wiecej]. Zalaczylabym podanie jako PDF. I poprosila bym raz jeszcze o pozytywne rozpatrzenie. CC do kierowniczki wyzej. A jezeli odmowa, to rowniez na pismie, z okresleniem powodu.

      A do HR maila z opisem sytuacji jak to moje podanie zostalo podarte (wiec nie ma w papierach ze wlasnie ukonczylam studia i pora na podwyzke).
      • stacie_o Re: beznadziejna sprawa 30.06.14, 21:40
        W urzędach nie ma HRu, tylko kadry te od hrów twardych, więc mogą naskoczyć.
        Całe powyżej popieram smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka