zona.pilota
01.07.14, 20:17
Co myślicie o kobietach cięzarnych, zdrowych, z ciążą bez komplikacji, ot tak idących sobie na zwolnionko. Tak np. od 3 miesiąca, a co. Lekarz zwykle prywatny, zawsze gotowy do wypisania.
Sama w pierwszej ciąży poszłam na zwolnienie w 6 miesiącu, choc nie musiałam ale wykorzystałam okazję, bo lekarz spytał czy dać zwolnienie.
Fair czy nie fair? Kto płaci za to płaci i z czyich pieniędzy? W temacie takie zwolnienia określiłam jako lewe, bo po co kobieta we wczesnej ciązy, zdrowa, pracująca np. w biurze bierze takie wolne?
Brałyście?