antyk-acap
05.07.14, 07:28
Mam koleżankę. Twierdzi że jest katoliczką. Co niedzielę chodzi do kościoła. Planuje założyć liczną rodzinę mimo mocnej trzydziestki na karku. Co nie przeszkadza jej w okazjonalnym seksie. Najważniejsze - jej stosunek do mnie. Wie że jestem ateistą. Często słyszę z jej ust uwagi typu:"zepsuł ci się samochód bo nie chodzisz do kościoła." Serio. Dochodzę do wniosku że katolik to typ człowieka. Czy też macie takie koleżanki?