mama197809
15.07.14, 11:41
Od rana mi kobieta podniosła cisnienie....Przyszła matka mojej córki koleżanki do mnie abym jej wyjaśniła wg. niej dziwną sytuację. Jej córka ma 5 lat moja 9. Jak są na dworze to się bawią. Dziecko to potrafi co godzinę dzwonić po moją córkę na dwór, nie rozumiejąć że w danym momencie córka nie może wyjść na dwór. Córka ma jeszcze 2 rówieśników do zabawy. Aby dziecko się mnie nie wystraszyło, powiedziałam mojej córce, aby powiedziała jej, że jak będzie mogła to wyjdzie na dwór( z róznych powodów czasami musi zostać w domu). Wytłumaczyłam córce że koleżanka jest mniejsza i ma mniej obowiązków . A wyszło na to że niby jej córka przekazała, że zakazałam im się bawić , że mają się ukrywać abym ich razem bawiących się nie widziała. Tak mi ta kobieta podniosła ciśnienie, że powiedziałam jej że fajnie by było aby dzieci same rozwiązywały swoje problemy, a dorośli zajeli się poważniejszymi sprawami. Bo jak mi ta zacznie z każdym problemem córki przychodzić, to chyba wyjdę z siebie. Powiedzcie mi czy wy w takich sprawach też ingerujecie ?