Dodaj do ulubionych

Matki innych dzieci....

15.07.14, 11:41
Od rana mi kobieta podniosła cisnienie....Przyszła matka mojej córki koleżanki do mnie abym jej wyjaśniła wg. niej dziwną sytuację. Jej córka ma 5 lat moja 9. Jak są na dworze to się bawią. Dziecko to potrafi co godzinę dzwonić po moją córkę na dwór, nie rozumiejąć że w danym momencie córka nie może wyjść na dwór. Córka ma jeszcze 2 rówieśników do zabawy. Aby dziecko się mnie nie wystraszyło, powiedziałam mojej córce, aby powiedziała jej, że jak będzie mogła to wyjdzie na dwór( z róznych powodów czasami musi zostać w domu). Wytłumaczyłam córce że koleżanka jest mniejsza i ma mniej obowiązków . A wyszło na to że niby jej córka przekazała, że zakazałam im się bawić , że mają się ukrywać abym ich razem bawiących się nie widziała. Tak mi ta kobieta podniosła ciśnienie, że powiedziałam jej że fajnie by było aby dzieci same rozwiązywały swoje problemy, a dorośli zajeli się poważniejszymi sprawami. Bo jak mi ta zacznie z każdym problemem córki przychodzić, to chyba wyjdę z siebie. Powiedzcie mi czy wy w takich sprawach też ingerujecie ?
Obserwuj wątek
    • bei Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 11:46
      Nie chciałabym, by jakaś mama robiła ze mnie czarownicę i wyjaśnilabym( wpierw ze swoim dzieckeim, czy czasami nie postraszyła małej)
      Zapewne przy kolejnych takich wiadomościach owa mama zauważy, ze dzieci mają "ataki" wybujałej wyobraźni smile


      olaromanska.blox.pl/html

      www.dlaleszka.cba.pl/
    • mid.week Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 11:51
      Naprawdę cię to zdenerwowało?
      • andaba Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 11:54
        No rany, a czym się tak przejmujesz?

        Poza tym, ja córka ma takie mnóstwo obowiązków, to może jej sie wstyd przyznać, teraz wśród dzieciaków nie ma szacunku do pracy, więc wymyśliła sobie cos bardziej dramatycznego, a nie że jest frajerka, która pucuje kredens, albo gra na pianinie i nie ma czasu na podwórko.

    • zana781 Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 11:52
      Niestety, twoja corka mogla tej mlodszej tak powiedziec.Kolezanka z klasy mojej corki(maja po 9lat) klamie, zmysla strasznie, ot taka cechacharakteru, a i potrafi w zywe oczy sklamac, ze tak niepowiedziala smile

      Niemniej jednak, ja bym nie szla w takiej sprawie do innej mamy.
      • 3-mamuska Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 12:01
        Ingeruje jesli w grę wchodzi przemoc.
        Z tym nie mozna dziecka zostawić samego.

        Trzebabylo babce powiedzieć ze ty nic takiego nie mowilas.
        Ze jesli dostała taka wiadomość to albo moja corka używa złych słów, albo twoja złe zrozumiała moja.
    • giokonda.it Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 12:04
      Prawdopodobnie Twoja córka w uproszczeniu tak przekazała informację,że wyszło że nie mogą się razem bawić. Matka dziewczynki mogła nie ingerować, ale mogła chcieć wyjaśnić żeby nie czuć np. zbędnej urazy. Po co budować mury? 2 słowa wyjaśnienia i po sprawie.
    • mx3_sp Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 12:05
      czasami. Ostatnio zakazałam swojemu kumplowania się z takim jednym po tym jak usłyszałam, że nieźle włada łaciną. Trudno na osiedlu są jeszcze inne dzieci.
      • mama197809 Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 12:19
        Mnie córka też skarżyła się na różne sytuacje.Czy to w przedszkolu, czy w szkole ale dopóki się nie biły, nie kradły dawałam spokój....Głupio mi latać na skargę do rodziców.Chcę moje dzieci były na tyle samodzielne aby radziły sobie wg. mnie prostymi sprawami. W niedzielę udało nam się z mężem dłużej polezec a ok 10 już domofon za godzinę następny.Zwróciłam uwagę że może raczej powinna się zainteresować dzieckiem ktore ewidentnie jest samo sobie zostawione.Obowiązki corki wynikają raczej z utrwalania ortografii, czytania książek itp.Ogólnie codziennie ok 7 h spędza na dworze z innymi dziećmi.
    • lafiorka2 Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 12:13
      powiedziała bym dokładnie to samo.
    • niktmadry Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 12:20
      e... mnie już nic nie zdziwi. Najczęściej dzieci sprawy podwórkowe ogarniają same ale zdarzyło się, że córka odmówiła koleżance wyjścia na podwórko - nie miała ochoty. Po 15 minutach domofonem dzwoni mama owej koleżanki z pytaniem czy moja córka mogłaby wyjść na plac zabaw.

      Ale to był jeden taki przypadek na bardzo wiele przypadków zupełnie rozsądnych.

      Wkurzają mnie dzieciaki, które po usłyszeniu odpowiedzi "nie teraz nie wyjdę" dzwonią po 5 minutach i "jęczą" a dlaczego, a kiedy, a poproś, a zawołaj mamę to ja poproszę itd. itp.
      • mama197809 Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 12:34
        Tak wymuszanie....ja mam 3 dzieci .Średni syn ma ok 4 lat.Też mi skarży, ale nie robię z niego mamisynka bo takie latanie za dziecko spowoduje że będą inni podsmiewywać się z niego. Ale zastanawiam się gdybym nawet zakazała córce się z nią bawić z różnych powodów, czy nie mam do tego prawa? Co ta mamusia chciała wywalczyćwink
    • dantonka Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 12:33
      Franek zaprosił do siebie Jacka (moje dziecko) i Placka, dzień przed wizytą moje dziecko otrzymuje sms-a od Placka, iż mama Franka, nie pozwala, by odwiedził Franka.
      Tak, dzwonię do mamy Franka i pytam jak wygląda sprawa z tymi odwiedzinami.
      • majenkir Re: 15.07.14, 14:43
        dantonka napisała:
        > Tak, dzwonię do mamy Franka i pytam jak wygląda sprawa z tymi odwiedzinami.


        Serio wymagasz od kobiety, zeby sie tlumaczyla, dlaczego nie chce zaprosic Twojego syna?
        • kk345 Re: 15.07.14, 16:06
          Chyba musisz przeczytać post jeszcze razsmile
    • ruscello Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 12:35
      Nie ingeruje, bo nie mam dzieci, ale moim zdaniem to zupelnie inna sytuacja niz klotnie podworkowe.

      Gdyby ktos ze mna zerwal kontakty, to jak najbardziej chcialabym poznac przyczyne, wyjasnic.

      Skoro sytuacja dotyczy zabronienia kontaktow przez mame kolezanki dziecka, to moze dziecko zachowuje sie niewlasciwie, moze cos sie stalo. Nie wiadomo, czy dzieciaki czegos nie przekrecily. Chcialbym wyjasnic taka sytuacje na miejscu tej mamy.
      • mama197809 Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 12:44
        Ok.A do jakiego wieku uważasz takie wyjaśnianie ma być? Skoro dziecko samo biega na dworze, to może należałoby odpuścić takie rozwiązywanie za dzieci ich spraw.Albo pilnować ich i mieć obiektywną sytuację? Ja nie wiem czy tak z czystej sympatii będę chciała nawiązać kontakt z tą mamą.
    • chipsi Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 14:25
      Z jedne strony masz rację - dzieci swoje problemy powinny rozwiązywać same. O ile nie dochodzi do przemocy rzecz jasna.
      Z drugiej strony to już nie są sprawy dzieci bo zabroniłaś dzieciom się razem bawić - tzn wg relacji tej 5-latki. I tak jak jestem przeciwnikiem wtrącania i warczę na każdą nadgorliwą mamuśkę tak gdy w grę wchodzi jakiś wymysł dorosłego - reaguję. Tez pewnie chciałabyś wiedzieć czy i dlaczego komuś rodzic nakazał unikać Twojego dziecka, prawda?
    • jematkajakichmalo Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 14:27
      Tak interweniuje, ale wlasne po to, zeby wyjasniac takie nieporozumienia. Dzieci powtarzaja sobie rozne rzeczy, a w przypadku piecio- szesciolatkow to juz w ogole cuda z tego moga wyjsc. Poza tym takie male dzieci nie maja raczej wyczucia czasu i jak corka powie, ze wyjdzie za godzine to dla nich ta godzina jest po 5 minutach i probuja znowu.
      Moim zdaniem bledem bylo wlasnie, ze kazalas te sprawe zalatwic corce, bo nie wiesz tak w 100% co powiedziala tamtej.
      To Ty powinnas do niej wyjsc i wytlumaczyc (tak jak tutaj), ze super sie z Twoja corka bawia, ale, ze corka jest juz w szkole, ze ma wiecej obowiazkow itp. i umowic sie z nia tak, ze jak corka skonczy zadania to pojdzie po tamta. Jestem pewna, ze problem sie skonczy wink

      U nas tez tak bylo z mlodsza sasiadka, ktora pewnych rzeczy jeszcze nie rozumiala, chciala sie bawic, a odmowe brala bardzo do siebie i myslala, ze to zakaz. Teraz wie, ze jak moja jest gotowa to albo ja zawola albo ja dryndne do jej mamy i juz.
      • mama197809 Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 14:40
        Tylko skąd mam wiedzieć, czy później mama nie by nie naskarżyła, dodała od siebie i wtedy dopiero dostałabym buręwink
    • nenia1 Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 14:49
      No cóż dzieci są dobrymi psychologami, pewnie córka wyczuła, że masz "wąty" do jej młodszej koleżanki i szczerze powiedziała jej jak jest. Mało konsekwencji w twojej wypowiedzi - z jednej strony chcesz by dzieci same rozwiązywały swoje problemy i oburzasz się na matkę dziewczynki, z drugiej sama przecież wtrącasz się w sprawy tych dwóch dziewczynek.
      • mama197809 Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 14:57
        A na czym polega moje wtrącanie?
    • mamusia1999 Re: Matki innych dzieci.... 15.07.14, 19:35
      mialam kiedys taka sytuacje: do przedszkola przyszla nowa dziewczynka, powiedzmy Basia. po kilku dniach zadzwonila do mnie mama Kasi, ze Kasia jest malokontaktowa, nie ma jeszcze w przedszkolu przyjaciolki, cieszyla sie bardzo z Basi. a moja corka Basie Kasi zabrala. i zebym ja z moja corka powaznie porozmawiala, bo moja corka jest lubiana i Basia jej do szczescia niepotrzebna, a Kasia cierpi bardzo. starczylo mi cierpliwosci, zeby sie dopytac, jakim sposobem moja corka Basie Kasi "zabrala", wszak to nie cukierek. otoz Kasia i Basia sie bawily, moja sie do zabawy podpiela, Kasia stracila bezposredni kontakt z Basia i sie wycofala. i zeby moja corka zostawila Kasie i Basie w duecie.
      wysjanilam, ze nie zabronie mojej corce normalnych rowiesnichych kontaktow, a od moderowania w przedszkolu sa wychowawczynie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka