Dodaj do ulubionych

zginęły pieniądze - co byście zrobiły ?

30.07.14, 20:44
Moje dziecko od zawsze odkłada sobie zaskórniaki. Uzbierał już niezła sumkę bo troszkę ponad 1000 zł. Wyjeżdżając na kolonie potrzebował portfela więc pieniądze zostały wyjęte i luzem wsadzone do szuflady biurka. W trakcie jego pobytu na koloniach robiłam porządki w pokoju i wsadziłam te pieniądze do innego portfela, który znalazłam w ramach porządków. Więcej się tym nie interesowałam aż do dziś kiedy nieoczekiwanie potrzebowałam na szybko zapłacić kurierowi i potrzebowałam pożyczki. Pieniędzy nie było.
Dodatkowe fakty są takie: dziecko nie wróciło z wakacji ani na jeden dzień od czasu wyjazdu na kolonie, ani ja ani mąż nie pożyczaliśmy ani złotówki; mąż właśnie przewala oba pokoje synów w nadziei że może gdzieś kasa została przełożona; w tym czasie dwukrotnie była u nas
pani sprzątająca (ta sama od wielu miesięcy, pieniądze nie raz były w domu i nigdy nic nie zginęło). Tym samym do głowy przychodzą mi dwie możliwości: ja jestem kompletnie nieprzytomna i robiąc porządki nieopatrznie wywaliłam tę kasę i tylko mi się wydaje, że wsadziłam do portfela lub pieniądze wzięła pani sprzątająca. Obie opcje tak samo prawdopodobne i na żadną nie ma dowodów.
Będąc na moim miejscu porozmawiałybyście z panią sprzątającą? Dotąd nie miałam do niej najmniejszych zarzutów w kwestii uczciwości.
Synowi kasę zwrócę tak czy owak.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 20:48
      Stawiam na to, ze jesteś nieprzytomna. Pieniądze leżały w szufladzie syna już dawno, pani sprzątająca mogła je zabrać sto razy. Poza tym wątpię, czy zabrałaby całą sumę - gdyby brakowało 100 zł, to inna sprawa - ale tak nie bardzo wierzę, że przyszła by raz jeszcze.
      Za rok-dwa znajdziesz te pieniądze w najmniej oczekiwanym miejscu.
      • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 20:58
        Pieniądze syn trzymał tam dużo wcześniej zanim ta pani zaczęła przychodzić, my też czasami mieliśmy jakieś kwoty typu kilkaset złotych i NIGDY nic zginęło. Dlatego tez jestem bliska uwierzenia w swoje totalne nieogarnięcie i aż mi się płakać chce że można być tak nieprzytomnym.
        • bri Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:26
          A długo już do Was przychodzi? Nie wiadomo czy jest winna, ale jest opcja, że to był po prostu pierwszy raz. Może tym razem kwota okazała się warta utraty pracy u Was. Przychodzi, kiedy Was nie ma? Może nie była sama? Może raz ktoś ją zastąpił?
          • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 23:00
            Z rok będzie. Nie ma kluczy. Wpuszczamy i wypuszczamy my.
      • upartamama Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 31.07.14, 08:49
        Nie sądzę żeby tak się znalazły "po latach". Ja miałam podobną sytuację. W szufladzie luzem leżało 2500 zł, bo nie chciało mi się iść wpłacić na konto. I pewnego dnia chcę je wziąć a ich nie ma. Dzieci w wieku rok czy dwa więc nie wzięły. W domu opiekunka. Zapytałam się, nie wzięła. Z resztą pytając jej nie miałam zamiaru wprowadzić ją w zakłopotanie. Raczej zapytałam się czy podczas jej obecności w domu, ktoś ją odwiedził, czy zamykała drzwi itd.
        Kasa do dziś się nie znalazła (minęło 4 lata). Jedyna możliwość, że wydałam te pieniądze nie pamiętając o tym (zupełnie niemożliwe - można zapomnieć że się wydało 100 zł a nie 2500) albo że dziecko wyjęło i wyrzuciło do kosza...
      • tender-love Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 05.08.14, 20:09
        ja obstawiam panią sprzątającą
        jeśli portfel jest, a pieniędzy w nim nie ma , to jasne, że ktoś musiał je wziąć

        i nie ma znaczenia, że pani nieraz miała klazję ukraść, moze teraz miała jakąś potrzebę kupienia czegoś i wymyśliła sobie, ze weźmie kasę, albo popadła w trudną sytuację materialną, albo potrzebowała na wakacje

        a może po prostu pomyślała, że skoro pieniadze tam leża "od zawsze" to nikt tam nie zagląda, nie interesuje się nimi etc
    • niutaki Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 20:49
      Zapytalabym czy pani nie przelozyla przy sprzataniu, moze gdzies sobie spokojnie leza? A moze schowalas gdzie indziej?
    • solange123 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 20:50
      Radzę na spokojnie i bez nerwów porozmawiać z rodzeństwem syna.
      Mowię zupełnie poważnie.
      • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 20:55
        Rodzeństwo syna jest razem z synem. Od 29 czerwca nie było ich w domu.
        • solange123 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:00
          To obstawiam, że jesteś nieprzytomna.
          Znajda się, uszy do góry! smile
    • lisciasty_pl Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 20:50
      dorek3 napisała:
      > Będąc na moim miejscu porozmawiałybyście z panią sprzątającą? Dotąd nie miałam
      > do niej najmniejszych zarzutów w kwestii uczciwości.
      > Synowi kasę zwrócę tak czy owak.

      Pomyśl kilka razy, ja kiedyś przed wyjazdem schowałem portfel
      w "bezpieczne" miejsce, po powrocie zupełnie o tym zapomniałem.
      Mniejsza o kasę, ale dokumenty i inne bzdety też tam były.
      W panice przewalałem dom i w końcu znalazłem moje
      tajne miejsce, faktycznie dobrze schowałem bo ze 3 godziny
      szukałem. Mózg czasami robi nas w ciula, nigdy więcej coś takiego
      mi się nie przytrafiło, ale ten jeden raz wystarczy suspicious
    • niktmadry Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 20:53
      Pamiętam jak dawno temu pracowałam w sklepie. Szef twierdził, że wszystkie ekspedientki to złodziejki i on próbuje trafić na taką, która jak najmniej kradnie a ja "głupia" nie zabrałam mu ani złotówki. Od tego czasu minęło 13 lat a ja nadal źle go wspominam. Napiszę tak: nie rozmawiałabym z panią sprzątającą jeśli nie miałabym 100% pewności, że to ona. Najwyżej zaczęłabym się jej dokładniej przyglądać ale dyskretnie. Dla mnie nie mam pewności - nie rozmawiam. Nie chciałabym urazić niesłusznym oskarżeniem szczególnie po latach uczciwej pracy.
      • minor.revisions Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 31.07.14, 06:12
        Napiszę tak: nie rozmawiałabym z panią sprzątającą jeśli
        > nie miałabym 100% pewności, że to ona. Najwyżej zaczęłabym się jej dokładniej p
        > rzyglądać ale dyskretnie. Dla mnie nie mam pewności - nie rozmawiam. Nie chciał
        > abym urazić niesłusznym oskarżeniem szczególnie po latach uczciwej pracy.

        A ja bym właśnie porozmawiała. Z prostej przyczyny: dorek mogła tę kasę wsadzić gdzieś nieprzytomnie i pani sprzątająca się mogła na tę kasę natknąć, ale przecież nie wiedząc, że dorek nie wie, gdzie to wsadziła, więc nic nie mówiła. Znaczy, pani sprzątająca może myśleć, że ta kasa tam jest, bo dorek ją tam umyślnie włożyła. Uderzyć do niej w deseń "pani Zosiu, miałam tysiaka, którego wsadziam gdzieś i zapomniałam, gdzie, gdyby pani się natknęła przy sprzątaniu, to proszę mi dać znać".
    • bri Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 20:53
      Nie mówiłabym nic. Za jakiś czas zostawiłabym gdzieś oznaczone pieniądze i monitorowała co się z nimi dzieje po wizytach pani sprzątającej. Znajomy w ten sposób odkrył, że pieniądze z portfela podbierała mu sprzątaczka (podejrzewał raczej jedną z córek).
    • klamkas Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 20:55
      Panią sprzątającą można spytać, czy nie widziała portfela o takim wyglądzie, bo zginął a to pamiątka po ukochanej babuni/pierwszy zakupiony za własne pieniądze portfel/prezent o wartości emocjonalnej itp.

      Zapytać drugiego syna czy nie grzebał w rzeczach brata.

      Zastanowić się czy aby na pewno włożyłaś te pieniądze do innego portfela, czy tylko chciałaś to zrobić. Ja kiedyś sobie tak "schowałam" 1000zł, że znalazłam go po 2 latach w trakcie przeprowadzki.
    • morekac Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 20:55
      Tak kończy się robienie porządków. Obstawiam, że położyłas portfel w miejscu, w którym nie ma prawa zginąć. I wcale nie w pokoju dzieci. Nie zamierzalas przypadkiem wygłosić kazania nt właściwego przechowywania pieniędzy? Jesteś pewna, że zrobiłaś z nimi to,co ci się wydaje
      Że zrobiłaś?
      -------------------------------------------------------------
      "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
      • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:01
        Ale ten portfel jest. I tylko banknotów w nim nie ma. Żadnego. Wyłącznie bilon.
        • verdana Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:07
          A popatrzałaś jeszcze raz w biurku, tam gdzie syn je zostawił? Czy pamiętasz w czym byłaś, jak sprzątałaś? Pieniądze mogą być w kieszeni.
          • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:13
            Mąż właśnie przekopał obydwa pokoje synów. I inne miejsca, niektóre dość absurdalne. To był niezły zwitek bo kasa w 50 i 100.
            Im dłużej myślę tym bardziej zaczynam wierzyć że wywaliłam. Wsadziłam w jakąś kopertę a później wywaliłam. O ja kretynka.
            • morekac Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:03
              O proszę, już pojawia się jakaś koperta... ostatnio szukałam koperty ze 2 dni. Wyjęłam ze skrzynki
              Weszłam do domu i mi zniknęło. Znalazłam w wiaderku od mopa w toalecie, a dałabym się zabić, że włożyłam do torebki. 😀 Znalazłam, jak zaczęłam szukać czegoś innego.
              Odłóż sprawę do rana- mózg popracuje nad tym w nocy, rano może znajdziesz. Oraz pomysl, czy przypadkiem,jako że nie mieściło się w portfel - czy nie poszłas poszukać jakiegoś lepszego opakowania. W tym czasie wpadło co do głowy, że szuflade należy umyć. Wtedy bliżej nieokreślone opakowanie na kasę może być gdziekolwiek (łazienka, kuchnia,schowek na środki czystości? ). Na razie przeszukaliscie pokoje chłopców- a mogłaś to położyć gdziekolwiek.
        • klamkas Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:08
          Ale może tylko chciałaś tam schować pieniądze, a schowałaś w innym miejscu smile.

          Ja zgubiłam tak 1000zł. Wymyśliłam sobie, że schowam w miejscu X. Po czasie to miejsce było puste. 2 lata później znalazłam te pieniądze wetknięte w książkę. Pewnie coś/ktoś mnie rozproszyło, wetknęłam kasę w jedyne niewidoczne miejsce i tak zostało. A dałabym sobie rękę uciąć, że schowałam w miejscu X. Nawet oczyma pamięci widziałam jak to robię uncertain.
          • slonko1335 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:12
            dokładnie moja córka tak ostatnio szukała portfela..."no wczoraj położyłam tutaj na półce a dzisiaj nie ma" "na pewno położyłaś na półce?" tak bo babcia kazała mi zabrać ze stołu jak sprzątał i od razu na półkę na miejsce położyłam ...znalazłam w kosmetyczce w łazience...pewnie w drodze do sypialni pannie siku się zachciało a że trzeba bylo urwać papier i zwolnić ręce to wsadziła do kosmetyczki o czym oczywiście zapomniała...
          • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:29
            Ja te mogę dać sobie uciąć. Nawet pamiętam, że upychałam do tego portfela bo to taki dziecięcy, bardziej na bilon niż banknoty i zwitek nie chciał się zmieścić.
            • semihora Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:47
              Nie chciał się zmieścić, więc może w końcu zrezygnowałaś z tego pomysłu i schowałaś w inne miejsce?
            • morekac Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:12
              To, że pamiętasz, to żaden dowód. Zapamiętałam, że włożyłam kopertę do torebki. Miejsce jej znalezienia bezspornie dowiodło,że nie mogłam tego zrobić. Odłóż to do jutro, a jutro przeszukaj systematycznie całe mieszkanie, również absurdalne miejsca.
              -------------------------------------------------------------
              "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
            • jakw Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:56
              dorek3 napisała:

              > Ja te mogę dać sobie uciąć. Nawet pamiętam, że upychałam do tego portfela bo to
              > taki dziecięcy, bardziej na bilon niż banknoty i zwitek nie chciał się zmieści
              > ć.
              Kopertę upychałaś w tym portfelu ? Bo już się pogubiłam.
              • morekac Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 23:03
                Mam podejrzenia, że się jednak nie dało upchnąć.
              • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 23:03
                Upychałam zwitek banknotów. Koperta potencjalnie mogła mi zastąpić portfel jeśli nie dałam rady. I później mogłam ją bezproblemowo wywalić przy tym całym śmietniku który uprzątnęłam.
                • morekac Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 23:11
                  Jednak sprzątanie jest szkodliwym zajęciem. Te wszystkie racjonalizatorskie pomysły, jakby tu lepiej zorganizować przestrzeń...
                  -------------------------------------------------------------
                  "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
    • mnietoniemi Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:13
      "zginęły pieniądze - co byście zrobiły ?"

      Byśmy się zaczęły zastanawiać, co z naszą głową jest nie tak?
      Po upewnieniu się, zaczęłybyśmy się leczyć na głowę.
      • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:15
        Właśnie zaczęłam się zastanawiać gdzie się zacząć leczyć.
        • mnietoniemi Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:23
          dorek3 napisała:

          > Właśnie zaczęłam się zastanawiać gdzie się zacząć leczyć.

          Nie gdzie a u jakiego specjalisty big_grin
          • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:27
            Nie kopie się leżącego!
            • mnietoniemi Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:31
              dorek3 napisała:

              > Nie kopie się leżącego!

              To wstań i idź.
              Ja cię uczyć każę big_grin
      • maaw Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:23
        Sytuacja sprzed kilku godzin.
        Żeby złożyć parasol balkonowy muszę zwinąć sznurki na pranie. Na sznurku wisiały słownie: cztery skarpetki (2 pary), i jedne majtki, jeszcze mokre. Zdjęłam, położyłam na taborecie, który stoi na balkonie. Klamerki, w ilości 5 sztuk, odłożyłam na bok. Złożyłam parasol. Rozwinęłam z powrotem sznurki. Wieszam ponownie skarpetki i majtki. Została jedna klamerka. Jednej skarpetki brak. Nie wychodziłam w tym czasie z balkonu. Wypaść skarpetka nie mogła - balkon jest zabezpieczony siatką. Skarpetka była na pewno (nie została w pralce) - świadczy o tym ilość klamerek. Nikt na balkon w tym czasie nie wchodził, nawet pies.
        Wiem, że skarpetka to nie 1000 zł, ale chyba się zacznę leczyć na głowę uncertain
        • mnietoniemi Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:28
          maaw napisała:

          > Sytuacja sprzed kilku godzin.
          > Żeby złożyć parasol balkonowy muszę zwinąć sznurki na pranie. Na sznurku wisiał
          > y słownie: cztery skarpetki (2 pary), i jedne majtki, jeszcze mokre. Zdjęłam, p
          > ołożyłam na taborecie, który stoi na balkonie. Klamerki, w ilości 5 sztuk, odło
          > żyłam na bok. Złożyłam parasol. Rozwinęłam z powrotem sznurki. Wieszam ponowni
          > e skarpetki i majtki. Została jedna klamerka. Jednej skarpetki brak. Nie wychod
          > ziłam w tym czasie z balkonu. Wypaść skarpetka nie mogła - balkon jest zabezpie
          > czony siatką. Skarpetka była na pewno (nie została w pralce) - świadczy o tym i
          > lość klamerek. Nikt na balkon w tym czasie nie wchodził, nawet pies.
          > Wiem, że skarpetka to nie 1000 zł, ale chyba się zacznę leczyć na głowę uncertain

          To już jest duży problemat dla psychologa.
          Niewykluczone, że psycholog odeśle cię do psychiatry big_grin
        • beata985 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:51
          sprawdź parasol...big_grin
    • cosmetic.wipes Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:33
      A ja wczoraj zgubiłam telefon. Poniewaz zauważyłam jego brak w trakcie zakupów w osiedlowych sklepikach zrodziło się podejrzenie, że został w którymś na ladzie, gdyż bedąc bez torebki trzymałam telefon i portfel w dłoni. Obleciałam 4 sklepy, narobiłam paniki, panie ekspedientki wpadły w szał poszukiwań, obiecały, że jak się znajdzie to dadza znać.
      Załamana przyszłam do domu, usiadłam i już chciałam urwować z rozpaczy, kiedy okazało się, że niewygoda siedzenia wynikła z obecności telefonu w tylnej kieszeni spodni. Nie wiem gdzie zgubiłam mózg big_grin
    • terazkasia Wskazówka 30.07.14, 21:33
      Odgrzebałam stary wątek z innego forum (który mi swego czasu zapadł w pamięć), bo pokazuje, jak dziwnie może potoczyć się historia przedmiotu zagubionego w domu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,16,143438957,143438957,Podejrzenia_jak_sie_zachowac_w_tej_sytuacji.html
      - aha, rozwiązanie jest na końcu wątku.
    • agusiah Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:36
      Ja notorycznie w takich sytuacjach błagam o wsparcie panią sprzątającą - ona na świeżo patrzy na dom i jeśli wie, co jest aktualnie szukane, często znajdzie. Ostatnio znalazła świeżo kupiony profesjonalny i porządny szampon z odzywką. Stały sobie na oknie w garażu, Bóg jeden wie po co. Co ja się ich naszukałam....
      Tylko moja pani jest z nami od 10 lat, na prawach członka rodziny w zasadzie, i jest bez dwóch zdań kryształowo uczciwa. W przypadku dość nowej osoby byłabym ostrożniejsza. Pewnie powiedziałabym, że szukamy - może jej wpadnie w oko. A jeśli to ona wzięła, da jej to szanse wyjścia z twarzą...
    • croyance Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:38
      Wiele lat temu zginal mi bardzo ladny parasol. Po dlugim sledztwie uznalam, ze zgubila go moja mama. Mama, wypytywana i wzieta w krzyzowy ogien pytan tongue_out przypomniala sobie, ze faktycznie wziela parasol, ze jechala z nim tramwajem, i ze musiala go z w nim zostawic. Bardzo dokladnie i ze szczegolami przypomniala sobie nawet, dokad jechala i jaka byla pogoda. Po kilku tygodniach zadzwonila do mnie kolezanka z pytaniem, kiedy zamierzam zabrac od niej parasol, ktory u niej zostawilam. Jak sie okazalo, faktycznie mialam go ze soba, a mama nawet go na oczy nie widziala. Takze teges.
      • alexa0000 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:53
        Cudowne. No cudowne, prawda? Ale w ogóle jak?smile
    • klubgogo Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:41
      > koloniach robiłam porządki w pokoju i wsadziłam te pieniądze do innego portfe
      > la, który znalazłam w ramach porządków

      A czyj był ten portfel? Może zgubiony portfel pani sprzątającej? Wzięła swoją własność, a że przy okazji pełną, może tylko trochę ją to zdziwiło.
      • klubgogo Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:42
        I w ogóle który to był portfel? Bo chyba bajzel musisz mieć straszny.
        • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:46
          Owszem starszny. Ale nie ja tylko moje dziecko. Teraz ma porządek i nie ma kasy.
      • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 31.07.14, 09:05
        piłeś - nie pisz na forum
    • alexa0000 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:52
      Piszesz,że pamiętasz,że wpychałaś pieniądze do tego portfela. Jeśli nie ma, to dziwne. Uroiłaś sobie to wpychanie? Ale z drugiej strony, jak sobie pomyślę, że:
      1. Zgubiłam klucze. Miałam, ale zginęły, nie ma, wyparowały z torby. Dorobiłam, zgubiłam po raz drugi. Wyłam przy mężu, że ktoś mi kradnie klucze, w torbie były. Wkrwił się i wytrząsnął zawartość torebki ( nie chcecie wiedzieć, co tam było), oba komplety były, w dziurze od podszewki.
      2.Raz byłam pewna,że telefon mi ukradli. Na bank. Zadzwoniłam, odezwał się w śmietniku, na zewnątrz chałupy.
    • bei Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 21:56
      ....tylko nie śmiej się- wygooglaj jedną litanię do św. Antoniegosmile
      To spec od szukania rzeczy zgubionych.
      Mi raz pomogło, zajrzałam z ciekawości, jak brzmi litania, znalazłam chyba dwie, przeczytałam jedną wzrokowo, po czym stwierdziłam, ze dluuuga smile
      Po chwili odeszłam od kompa, poszłam do sypialni, otworzyłam jedną z 9 szufladek komody i znalazłam biżuterię, ktorą uważałam za zaginioną!
      Szukalam jej kilka miesięcy, w szufladki zaglądałam kilka razy.
      Nie wiem, kto ją podrzucił, penikiem moja skleroza!
      Nie mialam żadnej nadziei na odnalezienie, nie czytalam litanii w celu szukania, ot tak, z ciekawości ja przeczytalam smile
      • ichi51e Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:01
        Swiety Antoni Padewski
        Obywatelu niebieski
        Cos tamcos tamcos tam
        Niech sie znajdzie zguba moja

        Babcia moja twierdzila ze zawsze dziala.
    • inguszetia_2006 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:00
      Witam
      Poszukaj u siebie w sypialni. Może gdzieś przy lampce nocnej? Masz tam jakieś szafki przy łóżku?
      Przeszukaj książki w sypialni, zajrzyj pod łóżko. W razie czego weź latarkę i poświeć pod łóżkiem. To taki pomysł na szybko;-P
      Pzdr.
      Ing
      • korolla-x Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:17
        Może przytrafiło Ci się to, co mnie? BYło to w Wigilię - dla każdego z 3 dorosłych dzieci przeznaczyłam po 200 zł. pod choinkę. Przygotowałam kolorowa torebeczkę, która miała zawierać owe prezenty i znaleźć się pod choinką obok innych upominków. banknoty zawinęłam w małe ruloniki i związałam kolorowym papierem z wstążeczką. Robiłam to na łóżku. W pewnym momencie ktoś wszedł z informacją,że natychmiast mam cos ważnego zrobić. Szybko, jednym ruchem zebrałam pozostałe ścinki i resztki wstążki i poszłam do kuchni. Przed samą Wigilią sięgam po wczesniej przygotowaną torebeczke z kasą, żeby włożyc ja pod choinke, a tu kasy w niej nie ma, torebeczka pusta. MYslałam, że sie wysypało, wypadlo, poszukałam, ale nie. Nigdzie - w ubraniach, w łazience, nawet w pralce... NIGDZIE. Nikt nie wziął, bo nikt nie wiedział. Dopiero drogą retrospekcji zobaczyłam siebie, jak ktoś mnie woła, ja szybko zbieram ścinki, niosę je w obydwu rękach i ... wrzucam do pieca. Razem z zapakowanymi w ten piękny papier pieniędzmi. Czy ty nie spaliłaś kasy razem ze smieciami?
        • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 23:05
          Nie mam pieca więc ta droga odpada big_grin Śmieci mąż karnie wyniósł na śmietnik. Posegregowane, a jakże.
          • morekac Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 23:13
            Nie ma szansy, że jeszcze są w śmietniku?
            -------------------------------------------------------------
            "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
            • dorek3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 23:27
              Nie, to było ze 2 tygodnie temu. Gdyby nie ten kurier dziś to w ogóle byśmy o tym nie wiedzieli bo już później do tych posprzątanych biurek nie zaglądałam.
              • morekac Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 23:33
                Poszukaj jeszcze na spokojnie. Może twój zdrowy rozsądek kazał ci odłożyć kopertę w naprawdę bezpieczne miejsce.
                -------------------------------------------------------------
                "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
    • rosapulchra-0 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:03
      Kiedyś, dawno temu, jeszcze w Polsce, zgubiłam portfel z całą pensją (nie było jeszcze kart bankowych ani przelewania pensji na konto) i dokumentami. Przekopałam caluśki dom, a wtedy było lokum wielkości znaczka pocztowego. Przesuwałam meble, kombinowałam na wszelkie sposoby, gdzie mogłam go podziać. W autobusie - nie, bo nie dojeżdżałam do pracy, w pracy - nie, bo pamiętałam, że go ze sobą wzięłam, ktoś mnie okradł na ulicy - nie, w Centrum jest za dużo ludzi, żeby taki numer przeszedł. I tak dalej i tak dalej..
      Z jednej strony się załamałam, bo jak tu żyć do kolejnej pensji?
      Rano, jak zwykle, postanowiłam sobie zrobić kanapki do pracy. Otwieram lodówkę, a tam centralnie na środkowej półce leży sobie spokojnie mój portfel. O jakże ja wtedy sobie gratulowałam! suspicious A ile soczystych słów pod swoim wypowiedziałam..

      Odpuść sobie teraz szukanie i przestań myśleć o tych pieniądzach. Same się znajdą, oczywiście pod warunkiem, że nie zostały skradzione, choć w to wątpię. Jeśli pani sprzątająca do tej pory się sprawdzała, to raczej nikła szansa, że tym razie się pokusiła.
      • nini6 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 31.07.14, 09:28
        Ja kiedyś schowałam portfel do zamrażalnika, z mięsem.
        To sie nazywa zamrozona gotówka tongue_out
    • inguszetia_2006 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:07
      Witam
      P.S. Jeszcze piwnica wchodzi w grę, lub pomieszczenie, gdzie mopa trzymasz i takie tam pierdoły. Spiżarnia? Raczej zaciemnione. Sprawdź też w kieszeniach płaszczy i torebkach wiszących w przedpokoju. Mogłaś iść, trzymać w łapie kasę i odłożyć w "bezpieczne miejsce", tylko, że "bezpieczne" w rozumieniu twojego mózgu w tamtej chwili;-D
      Pzdr.
      Ing
    • kol.3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:13
      Wg mnie gdzieś tę kasę wetknęlaś.
    • melancho_lia Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:17
      Ja stawiam na panią sprzątającą. Teściowa też miała kiedyś sprawdzoną super panią, aż któregoś razu mąż (wówczas jeszcze nastolatek) zaczął zauważać ze ginie mu kasa. Na początku pomyślał, ze może zapomniał i wydał, ale sytuacja się powtórzyła. Powiedział o wszystkim matce i ta "zastawiła pułapkę" w postaci banknotu położonego na półce w jego szafie. Zostawili panią samą podczas sprzątania, a jak wrócili, kasy nie było.
      • korolla-x Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:19
        Może przytrafiło Ci się to, co mnie? BYło to w Wigilię - dla każdego z 3 dorosłych dzieci przeznaczyłam po 200 zł. pod choinkę. Przygotowałam kolorowa torebeczkę, która miała zawierać owe prezenty i znaleźć się pod choinką obok innych upominków. banknoty zawinęłam w małe ruloniki i związałam kolorowym papierem z wstążeczką. Robiłam to na łóżku. W pewnym momencie ktoś wszedł z informacją,że natychmiast mam cos ważnego zrobić. Szybko, jednym ruchem zebrałam pozostałe ścinki i resztki wstążki i poszłam do kuchni. Przed samą Wigilią sięgam po wczesniej przygotowaną torebeczke z kasą, żeby włożyc ja pod choinke, a tu kasy w niej nie ma, torebeczka pusta. MYslałam, że sie wysypało, wypadlo, poszukałam, ale nie. Nigdzie - w ubraniach, w łazience, nawet w pralce... NIGDZIE. Nikt nie wziął, bo nikt nie wiedział. Dopiero drogą retrospekcji zobaczyłam siebie, jak ktoś mnie woła, ja szybko zbieram ścinki, niosę je w obydwu rękach i ... wrzucam do pieca. Razem z zapakowanymi w ten piękny papier pieniędzmi. Czy ty nie spaliłaś kasy razem ze smieciami?
      • jola-kotka Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 31.07.14, 00:43
        Acha czyli jeśli tam tak było tutaj też tak musi być. Nie ma podstaw żadnych,dowodów,nic. Autorka sama nie wie do końca co zrobiła z kasa. W takiej sytuacji się milczy bo każda wzmianka nawet w formie pytania czy nie widziała pani zostanie odebrane jednoznacznie,to duże ryzyko że straci uczciwa kobietę do pracy przez własną nieuwagę,sama pisze że pieniądze mogła nawet wyrzucić.
        • kosheen4 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 06.08.14, 17:16
          jola-kotka napisał(a):

          > przez własną nieuwagę,sama pisze że pieniądze mogła nawet wyrzucić.

          mogła też machinalnie wysłać paczką...
          • totorotot Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 06.08.14, 21:07
            oj, mój twarożek właśnie pofrunął big_grin
    • kol.3 Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:18
      Parę dni temu miałam podobną historię z nową kartą bankomatową. Schowałam ją na pudełka na paszporty ale potem przełożyłam do innego pudełka. Za parę dni przyszedł do karty PIN i szukam karty bankomatowej, oczywiście w pudełku na paszporty, a tu nie ma, o mało nie zeszłam na zawał. Dopiero po paru minutach mi się przypomniało, że sama ją przełożyłam do innego pudełka.
    • vi_san Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:22
      Jeśli jesteś przekonana o uczciwości pani sprzątającej [a nie masz żadnych podstaw, by nie być!] po prostu jej powiedz. Ale nie, czy nie wzięła i z fochem, ale na spokojnie, w rodzaju "Pani Aniu/Kasiu/Marysiu, w biurku młodego była spora kwota pieniędzy, szukałam czegoś, przekładałam, zginęło. Jeśli by pani zauważyła... To duży dość zwitek banknotów..." I jeśli powie, że nie znalazła - uwierzyć. Prędzej ugryźć się w nos ze złości, że taka roztrzepana jesteś i tą kwotę "posiałaś". Ale mam nadzieję, że się znajdzie.
    • saszanasza Re: zginęły pieniądze - co byście zrobiły ? 30.07.14, 22:28
      właśnie zdałam sobie sprawę, że nie jestem osamotniona ze swoją skleroząbig_grin
      Dziewczyny może jakaś terapia zbiorowa, będzie taniejwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka