kosmitos
01.08.14, 10:54
Dziś była rozmowa w tok fm właśnie o nim. I usłyszałam coś, czego nie spodziewałabym się po przyzwoitym facecie, bez względu na okoliczności. Dzień przed wybuchem powstania przyjechała do niego żona (była w ciąży) z małym dzieckiem. Wg. Tomasza Nałęcza on nie poinformował jej o planowanym powstaniu i kobieta przeżywała w Warszawie koszmar PW. Prof. Nałęcz opowiadał, że gen. Komorowski powiedział później, że nie mógł przecież ostrzec wszystkich kobiet ciężarnych w Warszawie, więc dlaczego miał to robić w stosunku do żony? Nałęcz uznał, że to był uczciwy człowiek honoru, dodał coś o tajemnicy konspiracji itp, ale...