rupiowa
05.08.14, 10:10
jako osoba wierząca nie zmuszam was do wiary. Nie zabraniam wam bycia przeciwnikami kościoła. Proszę was jedynie o to, żebyście wy postępowali tak samo. Moją decyzją jest wierzyć w Boga i nie musicie mnie z tego powodu wyzywać od debili, kretynów i parę innym epitetów. Nie musicie mnie próbować na siłę "nawracać" na niewiarę.
Trochę pojadę cytatem "widzisz zadrę w moim oku a nie widzisz belki w swoim". Dlaczego oczekujecie od nas - katolików że będziemy was szanować jeśli wy kompletnie nie szanujecie nas. Nas wolno obrażać ale was nie daj panie bo się piekło rozpęta...