Co roku robię badania krwi , zawsze mialam bdb . Od trzech lat jestem wege . Do tego jestem stara jak mury Jerycha , 54 lata

PP , mam chorobliwą otyłość.
Dziś odebralam wyniki i że tak powiem szczęka mi pozytywnie opadla.
Mam witaminę B12 , fakt na samej granicy normy ale według teorii przeciwników wegetarianizmu powinnam mieć ujemną

PP
Żelazo też na granicy ale czy jadłam mięso czy też nie zawsze bylo tak samo.
Cholesterol , kilka wyników , super , minimalnie podwyższony ale tylko odrobine , nie ma o czym mowić.
Inne wyniki super , kreatynina , wapń , sód , biale i czerwone ciałka krwi , ALAT idealne.
Niestety ( tzn . się ciesze tak naprawdę

ale tarczycowe wyniki bdb więc nie mam sie co oszukiwać że mam figure wieloryba z powodu tarczycy i jutro lece na pilates a pojutrze na spinning i plecy brzuch...
i wege rulez

Mądre , zdrowe odżywianie daje wyniki