nenia1 Re: Tyta dla pierwszaka 18.08.14, 19:00 Miałam, miałam, piękną, dużą, z myszką miki i szeleszczącym celafonem na górze przewiązanym wstążką spod którego wyzierały kolorowe cukierki i mówiły "zjedz mnie". Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: Tyta dla pierwszaka 18.08.14, 19:22 Ja ze Śląska więc znam zwyczaj, ale nie miałam. Mniej więcej połowa dzieciaków miała w moim roczniku. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Tyta dla pierwszaka 18.08.14, 19:55 Miałam, choć jestem gorolką (albo Ślązaczką w pierwszym pokoleniu ). Bardzo fajny zwyczaj. Moja córka też dostała, chociaż mąż przekonywał, że to będzie dla niej obciach, bo nie jesteśmy na Śląsku i nikt nie wie o co chodzi . Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Tyta dla pierwszaka 18.08.14, 20:03 O zwyczaju tyty dowiedziałam się z ematki ale już po rozpoczęciu przez dzieci podstawówki. My z centralnej Polski tu zwyczaj nadal nieznany. Ale tyta byla przed 1-sza klasą gimnazjum. Dla żartu bo lubimy takie lokalne klimaty. Odpowiedz Link Zgłoś
mag1_k Re: Tyta dla pierwszaka 18.08.14, 21:33 Jasne, że miałam Upamiętniona na zdjęciach z rozpoczęcia roku szkolnego, początek lat 80-tych. Moje dzieci oczywiście też będą miały takie tyty. Wiecie co, możecie się ze mnie śmiać, ale do dnia dzisiejszego, tj, do przeczytania tego wątku, byłam święcie przekonana, że to zwyczaj praktykowany w całej Polsce, a nie tylko na Śląsku Odpowiedz Link Zgłoś
widosna Re: Tyta dla pierwszaka 18.08.14, 21:42 Na Kociewiu (Starogard Gd) taki zwyczaj istnieje ale juz na Zulawach i Warmii nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nerri Re: Tyta dla pierwszaka 18.08.14, 22:08 Ja dopiero całkiem niedawno, zupełnym przypadkiem dowiedziałam się, że NIE WSZYSTKIE DZIECI DOSTAJĄ TYTĘ Był to dla mnie szok A dowiedziałam się, gdy dziecko mojej koleżanki miało iść do I klasy, zapytałam czy mają już tytę i zobaczyłam wielkie zdziwione oczy Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Tyta dla pierwszaka 18.08.14, 21:41 Miałam tytę, choć moi rodzice to gorole, mój mąż i jego siostry też miały, ale to rdzenni Ślązacy. Moja córka też miała, głównie wypełnioną gadżetami, bo za słodyczami specjalnie nie przepada. Ze słodyczy miała ulubioną gorzką czekoladę i bakalie w czekoladowej polewie. Odpowiedz Link Zgłoś
nerri Re: Tyta dla pierwszaka 18.08.14, 22:10 Słodycze są umowne Mój kolega miał kiełbasę w tycie, bo słodyczy nie lubił i nie jadał a kiełbasę uwielbiał Niektórzy gorole przyjmują ten jakże uroczy zwyczaj Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Tyta dla pierwszaka 18.08.14, 23:29 Wygooglałam sobie co to jest, nie nie mialam, nigdy nie słyszalam o takim zwyczaju. Jestem góralką z krwi i dolnoślązaczką z urodzenia. A że górale przyjmuja zwyczaj to nie dziwne zważywszy że pół zakopanego czy też zawoji to obecnie ślązacy. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Tyta dla pierwszaka 19.08.14, 11:14 tuta - czyli torebka pop poznansku ja nie mialam ale widze ze obecnie pierwszakom we wrocku sie to organizuje i dobrze , niech frajdę mają Odpowiedz Link Zgłoś
joasia33 Re: Tyta dla pierwszaka 19.08.14, 12:14 No wiadomo, że tyta była! Jestem z Górnego Śląska. A mój sześciolatek idzie za parę dni do szkoły w Kiełczowie, czyli prawie we Wrocławiu i jak najbardziej tytę będzie miał - wychowawczyni na zebraniu w czerwcu mówiła, żeby przygotować. Zatem na Dolnym Śląsku zwyczaj też jest (córka wa lata temu też miała we Wrocławiu). Tyta zawiera słodycze oraz szkolne drobiazgi. (Hm, u mego synka będzie zawierała chyba kiełbasę myśliwską, bo on słodyczy nie lubi.)) Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Tyta dla pierwszaka 19.08.14, 12:28 Noooo, z tą zawartością coś jest na rzeczy Mój w swoim czasie proponował, żeby młodemu wsadzić do tyty ze dwa litrowe słoiki duszonej cebuli Wtedy miał taką fazę żywieniową. Na dzień dzisiejszy tyta musiałaby się składać z mizerii i fasolki szparagowej, zagryzanej kurczakiem w sosie curry. A na poważnie, to miał w środku czekolady, sezamki, lizaki i co tam kto dorzucił. Do tyty dorzuciły się dwie pary dziadków, tata, my i wujek, więc było "na wypasie" Odpowiedz Link Zgłoś