Dodaj do ulubionych

Z polskiego na nasze :)

20.08.14, 17:12
Moja babcia z Krakowa mówiła oweroll na dres, chałacik na fartuch szkolny itd. Wiem, że gdzieś w Polsce funkcjonuje migawka jako określeniu biletu miesięcznego. A wy jakie fajne regionalizmy znacie, nic nie mówiące ludziom z innych części kraju? Od zawsze mnie to ciekawi. Sypnijcie waszymi lokalnymi słówkami i określeniami!
Obserwuj wątek
    • marusia_ogoniok_102 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:18
      pętla autobusowa - krańcówka
      • feiticeira Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:28
        ciapy = kapcie
        brejdak = brat

        lubelskie, nigdzie indziej tego nie slyszalam.
        • agaja5b Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:21
          I jeszcze:
          kluski - na makaron
          zapuść muzyke- włącz
          • goere Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:25
            ciapy, kluski i zapuszczanie muzy znam z kuj-pom
            • rhaenyra Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:28
              kolonizujemy suspicious
          • ruscello Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:47
            Heh bylam w szoku, gdy kilka lat temu znajomi nie wiedzieli, co to ciapy i kluski. Nigdy nie pomyslalam, ze to regionalizmy.
    • niktmadry Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:30
      trykiel - zamek w drzwiach (np. zatrykluj drzwi - zaklucz drzwi)
      Nie cmyraj - nie mieszaj
      bumbelłeda- woda gazowana
      • stillgrey Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:09
        a co to znaczy zakluczyc drzwi? big_grin zamknac na klucz?
    • pederastwa Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:34
      Proszę bardzo, quiz ze znajomości "łódzkiego":
      www.dzienniklodzki.pl/quiz/317,czy_jestes_prawdziwym_lodziakiem,q,t.html
      • hiacynta333 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:41
        roztośtany- taki rozczochrany, porozpinany
        • ga-ti Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:50
          hiacynta333 napisała:

          > roztośtany- taki rozczochrany, porozpinany

          Rozchełstany u nas wink
          • biala_ladecka Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:26
            znaczy rozmemłany? wink
            • ga-ti Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:53
              biala_ladecka napisała:

              > znaczy rozmemłany? wink

              No smile
      • bei Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:44
        Wihajster- moja babcia używala tego określenia gdy mówiła o jakimś pomocnym w danej sytuacji narzędziu lub częsci urzadzenia .
        • marianna72 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:06
          U mnie tez rodzice uzywaja tego slowa .Dodatkowo uzywaja ganz egal na okreslenie wszystko jedno.I dopiero kilka miesiecy temu podczas rozmowy na emama odkrylam ze to z niemieckiego .Babcia mojego taty byla niemka wiec moze mu pewne zwroty zostaly .U nas wihajster uzywa sie kiedy nie potrafimy okrelic nazwy przyrzadu Cos w stylu ten tam wihajster
          • vangie Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:57
            jeszcze dings jest z tej samej bajki
          • ichi51e Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:12
            Wihajster ganz egal i zhajcac (spalic) moi rodzice tez uzywali. Byli z wielkopolski.
            • marianna72 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:18
              Moj rodzice i rodzina sa z warszawy .Jak juz pisalam babcia mojego taty byla niemka wiec moze nauczyl sie pewnych zwrotow od niej
              • morekac Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:28
                Ten wihajster chyba funkcjonuje na Mazowszu, bo przodków Niemców nie mam, a słowo znam - na oznaczenie właśnie nieokreślonego duperelka.
                Zdziwiłam się kiedyś w trakcie nauki niemieckiego. smile
                • marianna72 Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 11:28
                  ja sie zdziwilam na forum emama czytajac ganz egal wink)) Pomijajac ze jako dziecko slyszalam to raczej jako "ganz cygan " i myslalam ,ze ma to zwiazek z cyganami wink))
                • claudel6 Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 22:26
                  Mazowsze - znam wihajster i ganzegal. to chyba przeszło już do ogólnopolskiego.
          • morekac Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:12
            U nas wihajster uzywa sie kiedy nie potrafimy okrelic nazwy przyrz
            > adu

            Wie heißt er?
            czyli jak to się nazywa... wink
            • landora Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:28
              O, właśnie mnie oświeciłaś big_grin Nigdy na to nie wpadłam, a wihajster używany u mnie w domu od zawsze...
      • nastjaa Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:42
        Jako łodzianka mam 77% poprawnych odpowiedzi uncertain
        Ale kilka pytań mnie zdziwiło, przecież niektóre zwroty są takie oczywiste suspicious
        • morekac Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:00
          Uzyskałam 50% - w Łodzi nawet nie byłam - część to są jakieś przecieki z Mazowsza, bo było to oczywiste...
        • zla.m Re: Z polskiego na nasze :) 22.08.14, 10:18
          Jako nie-łodzianka mam 68%
    • triss_merigold6 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:42
      Migawka to z Łodzi.
      • bei Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:47
        Zajzajer- o cieczy o silnym stężeniu, najczęściej o żrącym dzialaniu- np jakiś kwas.
        Ja ostatnio wsypalam do octu kwas cytrynowy i powstała mikstura odkamieniająca, tylko nie mam na czym wypróbować smile napisałam na etykiecie " zajzajer" i od razu wytłumaczyłam dziecku skąd takie dziwne słowo znam smile
        • dlania Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:55
          W moim regionie zajzajer to bimber. W sumie żrący jest, wymogi spełniawink

          No i u mnie są strugawki - zawsze zapominam, że to regionalizm i muszę się tłumaczyć np. w pracy "tzn. temperówka, wiecie, taki żart...".

          A wiecie co to są łopuchy i chabazie?
          • kocianna Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:08
            U mnie strugaczka smile
            • bei Habazie 20.08.14, 18:57
              To bukiet kwiatów- wiązanka?
              • bei Oj, chabazie :):) 20.08.14, 18:59

            • martishia7 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 19:29
              U mnie też wink
          • alicja.sunshine Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:12
            chabazie - badyle, kwiatki
            • ga-ti Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:53
              chabzie to badyle, zarośle, chwasty wink
          • joa66 off top 20.08.14, 18:17
            Piękna sygnaturka ! big_grin

            Dasz linka do wątku?
            • naturella Re: off top 20.08.14, 18:29
              Chabazie to pewnie chabręzie. A inaczej chęchy smile
              • dlania Re: off top 20.08.14, 20:58
                NO własnie chabazie to dla mnie badyle, krzaki, a spotkałam się, że to także... bukietwink Ale chabręzie i chęchy muszę zapamiętać, piękne, takie polskiewink!!!

                A łopuchy to są takie duże liście, ludzie się dziwili zawsze, jak użuwałam tego słowa. Nie bez powodu, jak widac, skoro nikt go nie zna.
                • nastjaa Re: off top 20.08.14, 21:44
                  dlania napisała:

                  > NO własnie chabazie to dla mnie badyle, krzaki, a spotkałam się, że to także...
                  > bukietwink Ale chabręzie i chęchy muszę zapamiętać, piękne, takie polskiewink!!!
                  >
                  > A łopuchy to są takie duże liście, ludzie się dziwili zawsze, jak użuwałam tego
                  > słowa. Nie bez powodu, jak widac, skoro nikt go nie zna.

                  Ja znam chałabazie (i mój mąż też - oboje z Łodzi) nie chabazie smile
                  A chęchy znam i jeszcze chynchy smile
                  • andaba Re: off top 20.08.14, 21:48
                    Łopuchy to łopiany, fonetycznie podobne i oczywiste.

                    Chabazie to chwasty, albo bukiet, lekceważąco.

                    Chaberdzie - zarośla, chwasty.
                • black.joanna Re: off top 20.08.14, 21:46
                  To pewnie liście łopianu?
                • ichi51e Re: off top 20.08.14, 22:35
                  Oczywiscie ze lopuchy to sa takie wielkieliscie! Od lopianu https://zyciewmiescie.files.wordpress.com/2012/07/c582opian-w-miec59bcie.jpg
                  • dlania Re: off top 21.08.14, 09:49
                    Uff, czyli ktoś rozumie moje narzecze, od razu mi lepiejwink
            • dlania Re: off top 20.08.14, 21:04
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,150519474,150519474,Do_mam_nastolatkow_.html
              Ku mojemu żalowi, wątek sie nie rozwinął tak pięknie, jak mógłwink
    • tedesca Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:51
      Sznek - zawijana drożdżowka
      Laczki
      Szajerek - schowek
      Szruber. - Szczotka do podłogi
      Statory - naczynia zalegające w zlewie
      Bana - tramwaj
      Tytka - reklamówka
      Słownictwo babci wychowanej wśród sporej mniejszości niemieckiej.
      Osoby z moich stron mnie rozumieją, to samo poznaniacy i ślązacy chyba też.


      • naturella Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:30
        A antrejka i ryczka? smile
        • echtom Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:34
          Ryczka to taki mały stołeczek, mój ojciec używał żartem. Antrejkę wyguglałam, że przedpokój smile
        • kochamruskieileniwe Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 08:26
          Szabelek fasolka szparagowa
          Galart - galareta mięsna
          Mątweka (kwirlelejka) -przyrząd do likwidowania grudek
          zaklepka - smietana z mąką do zupy

          sklep - piwnica
          gaska - mała ścieżka

          poznańskie
      • ga-ti Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:57
        Znam 'szajerek' jako schowek, komórka, mini warsztat taki przydomowy, grajdołek. Dziadek pochodził z poznańskiego.
        A pyry i gzik? To też od Was wink
      • kk345 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:04
        > Sznek - zawijana drożdżowka
        SznekAsmile Musi być z glancem, czyli z lukrem

        > Bana - tramwaj
        Bana to pociąg, tramwaj to bimbasmile

        > Tytka - reklamówka
        I każdego rodzaju torby, szczególnie papierowe.
        Poznań.
        • julka-4 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:31
          > > Bana - tramwaj
          > Bana to pociąg, tramwaj to bimbasmile
          Pociąg to cug ,a bana tramwaj wink Katowice.
          • tedesca Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 23:12
            A ja ani Poznań, ani Katowice, a Toruń.
            U nas była jeszcze leberka, dings i wichtigster oczywiście. Durszlag to chyba już ogólnopolskie?
            • joaz Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 09:25
              W Toruniu to jeszcze winkiel - czyli róg (za winklem - za rogiem).
            • aka10 Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 15:26
              tedesca napisała:

              > A ja ani Poznań, ani Katowice, a Toruń.
              Po nicku sadzac tez bym Cie chyba o Katowice posadzala wink
    • karolciab125 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:53
      Mogę coś dorzucić z gwary praskiej:

      sikor - zegarek
      chawira - mieszkanie
      ksiuty - plotki (poszła na ksiuty)
      majcher - nóż
      tufta - kobieta o kiepskiej reputacji (grzecznie mówiąc)
      • ichi51e Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:15
        Bardziej to jakas gwara zlodziejska warszawska. W alternatywy 4 jest scena jak Balcerek mowi "ja myslalem ze (cos tam nie pamietam) a to normalna tufta" Balcerkowie byli z Woli chyba?
        • karolciab125 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:52
          No tak, bo przecież na Pradze to sami złodzieje i tufty wink

          To z gwary warszawskiej jest. Ale, że z rodowitymi warszawiakami mam styczność tylko na Pradze, to napisałam, że to praska gwara...
          • elmberas Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:05
            Nie pochodzę z Warszawy, ale z miasteczka niedaleko i u mnie wszystkie wymienione słowa (oprócz tufty, o której pierwsze słyszę) funkcjonowały na co dzień. Wśród młodszego i starszego pokolenia, wcale nie warszawskiego.
          • kk345 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:07
            Mogę coś dorzucić z gwary praskiej:

            sikor - zegarek
            chawira - mieszkanie
            ksiuty - plotki (poszła na ksiuty)
            majcher - nóż
            tufta - kobieta o kiepskiej reputacji (grzecznie mówiąc)

            karolciab125 napisała:

            > No tak, bo przecież na Pradze to sami złodzieje i tufty wink
            >
            > To z gwary warszawskiej jest. Ale, że z rodowitymi warszawiakami mam styczność
            > tylko na Pradze, to napisałam, że to praska gwara...

            O ile ksiuty faktycznie z gwary warszawskiej (choć oznaczały raczej randkę) to reszta słów to slang więzienny...
        • kochamruskieileniwe Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 08:11
          Balcerkowie z Targówka byli
        • ichi51e Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 08:22
          A nie cofam - z. Pragi-polnoc wiec wszystko sie zgadza smile
    • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 17:59
      W obecnym miejscu zamieszkania:
      Ciekom już do chałpy, dziecki wrócą, trza coś zgotowoć.
      Ale to nie moje, ja jestem z tego końca Polski, co raczej mu hadko tak coś dawać dla tego bajstruka. I bułki chleba mu się pożałuje wink
      • aqua48 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:26
        Ja jestem od overolla i chałaciku, w domu używam też elektroluksa, mimo, że jest marki zelmer smile. Do kajzerki na śniadanie kupuję leberkę, a na obiad robię cynaderki duszone, albo pierogi z dudków.
        W dzieciństwie zimą nosiłam ciepłą bundę.
        Ale zawsze sądziłam, że ksiuty to nie niewinne plotki, tylko podryw.
    • klubgogo Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:47
      Jakieś mocne te regionalizmy, oprócz chawiry, pozostałych nigdy nie słyszałam.
      Ale wiem, że w Krakowie na kapcie mówi się pantofle, a w Warszawie na huśtawkę - bujawka.
      • aka10 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:51
        Gladiola i junkers.
        • ga-ti Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 18:59
          aka10 napisała:

          > Gladiola i junkers.

          Gladiola to kwiat taki, a junkers to piecyk gazowy na wodę?
          • aka10 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 19:47
            ga-ti napisała:

            > aka10 napisała:
            >
            > > Gladiola i junkers.
            >
            > Gladiola to kwiat taki, a junkers to piecyk gazowy na wodę?

            Ga-ti, dokladnie tak. Mase lat temu moja kolezanka nie miala pojecia, co za kwiatki ja chce Jej mamie kupowac. Co to junkers, tez nie wiedziala, za to ja sie dziwilam, jaki to ona piecyk moze miec w kuchni...A junkers, to od Hugo Junkersa, ktory w 1895 zaczal m.in produkowac piecyki gazowe.
            • dlania Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:00
              Ja mam junkersa marki Junkers. Żeby mi się nie mieszałowink
            • kk345 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:10
              > ga-ti napisała:
              >
              > > aka10 napisała:
              > >
              > > > Gladiola i junkers.
              > >
              > > Gladiola to kwiat taki, a junkers to piecyk gazowy na wodę?
              >
              > Ga-ti, dokladnie tak. Mase lat temu moja kolezanka nie miala pojecia, co za kwi
              > atki ja chce Jej mamie kupowac. Co to junkers, tez nie wiedziala, za to ja sie
              > dziwilam, jaki to ona piecyk moze miec w kuchni...A junkers, to od Hugo Junkers
              > a, ktory w 1895 zaczal m.in produkowac piecyki gazowe.
              >

              Ale to nie gwara, tylko łacinska nazwa kwiatka i nazwa handlowa jednej z firm, produkujacych piecyki gazowewink
              • andaba Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:13
                No tak, ale jednak gladiole są lokalnie, bo w większości kraju znane jako mieczyki.

                Podobnie jest z junkersem.
                • aka10 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:18
                  andaba napisała:

                  > No tak, ale jednak gladiole są lokalnie, bo w większości kraju znane jako miecz
                  > yki.
                  >
                  > Podobnie jest z junkersem.

                  Wlasnie o to mi chodzi.
              • aka10 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:17
                kk345 napisała:




                >
                > Ale to nie gwara, tylko łacinska nazwa kwiatka i nazwa handlowa jednej z firm,
                > produkujacych piecyki gazowewink

                Oczywiscie, ale to slowa, ktore w danym regionie (albo i dwoch roznych) sa uzywane na co dzien.
                • kk345 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:22
                  Jestem z Poznania, znam obasmile
                  • ichi51e Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:38
                    Tez oba znam! Babcia miala wink
      • morekac Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:15
        a w Warszawie na huśtawkę - bujawka.
        Chyba nieprawda. O bujawce pierwsze słyszę.
        • marianna72 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:24
          A u nas w domu bujawka albo hustawka uzywalo sie wymiennie ( warszawa)
          • morekac Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:41
            Może i tak. Faktem jest, że na huśtawce się bujałam...
        • agaja5b Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 15:09
          Ja często w Warszawie słyszalam określenie bujawka na hustawkę. Poza tym dziwne było: przemiękać-np buty zimowe przemiekają, albo kulać sie-piłka sie kula w sensie toczy, turla się.
    • gazeta_mi_placi Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 19:01
      >Moja babcia z Krakowa mówiła oweroll na dres.

      Moja też, ale nikt inny i myślałam, że to takie jej słowne małe dziwactwo.
      Chałat to każdy mówił na fartuch szkolny, także nauczyciele.
      Bajtlok - wiadomo.
      Weka - też wiadomo, ale podobno wszędzie indziej to bułka paryska????
      MPK - wiadomo.
      • karme-lowa Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 19:04
        Zgadniecie co to krzypopkasuspicious?
        • chyba.ze Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 19:11
          Przydrożny rów?
          • karme-lowa Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 19:36
            chyba.ze napisała:

            > Przydrożny rów?
            Taksmile
            • aka10 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 19:48
              Wlasnie to samo mialam odpowiedziecsmile
              • aka10 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 19:49
                Overallem lub kombinezonem to sie u mnie nazywalo jednoczesciowe cieple ubranie na zime.
                • kj-78 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:24
                  Po szwedzku overall to kombinezon smile
                  • aka10 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:40
                    kj-78 napisała:

                    > Po szwedzku overall to kombinezon smile

                    Otoz to. Stad nazewnictwa nie musialam zmieniac wink
    • flicek Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:24
      U mnie dynks czy wichajster to "prycior" big_grin
      I "dukam" ziemniaki smile
      • echtom Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:20
        > I "dukam" ziemniaki smile

        A sadzasz dzieci na topek i dajesz w sklepie pasowne pieniądze? smile
      • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:24
        Ja ciukam ziemniaki wink Ale w okolicy rodzinnej ciuka się i siano.
        • morekac Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:34
          Czyli co robisz z tymi ziemniakami i sianem?
          • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 06:59
            No ziemniaki tłukę (rodzina męza mówi "gniotę"), a siano/słomę maszyna paczkuje w - ciuki wink czyli paczki/kostki.
            • gazeta_mi_placi Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 08:17
              W mojej rodzinie ciuki mówiło się na pety papierosowe?
              • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 08:44
                U nas kiepy, co w kontekście prawdziwego znaczenia słowa lekko zaskakuje tongue_out
        • kremka2014 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:59
          Zaciukać to można koguta na rosol😉
    • kanna Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:25
      Podobno w Krakowie się flizy kładzie...
      • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:26
        Ba, ale dobry fliziarz to skarb wink
      • natbar Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:31
        taa i wychodzi na pole...
        • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:18
          Po domu się chodzi w pantoflach, a na sznycelki mięso mieli. wink
          • gazeta_mi_placi Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:35
            Pamiętam jedną z uwag w dzienniczku: "Brak pantofli na zmianę".
      • gazeta_mi_placi Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:35
        Oczywiście, teraz łazienka z flizami to standard.
    • mondovi Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:32
      Ostrzytko, szneki, lamaje, blauki smile
      • naturella Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:58
        Blauki smile tak mówiłam w szkole. A 130 km od Poznania mu były waksy.
        • naturella Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:58
          Już, a nie mu smile
      • sandrasj Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 20:54
        U mnie w domu ziemniaki się śturało big_grin w Krakowie dziwią mnie niezmiennie ostrężyny na jeżyny
    • agaja5b Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:32
      Z określeń,które innym sprawiały kłopot:
      sarafan-princeska
      chałat-jakis drelich roboczy
      chabal- konkubent
      bydłować-pójść w cug na dłużej
      bułka chleba
      godzina czasu
      • natbar Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:36
        aszynbecher- popielniczka
        Antryj- przedpokój
        Bajtel- dziecko
        Hasiok- kosz na śmieci
        Wichajster, dynks czy weka również unas uzywane
        • aka10 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 20:49
          natbar napisał(a):

          > aszynbecher- popielniczka
          > Antryj- przedpokój
          > Bajtel- dziecko
          > Hasiok- kosz na śmieci
          > Wichajster, dynks czy weka również unas uzywane

          To i pewnie to slyszalas: W antryju na byfyju stoi szolka tyju wink
          • naturella Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:55
            W antrejce na tyczce stoją pyry w tytcesmile
            • kk345 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:14
              naturella napisała:

              > W antrejce na tyczce stoją pyry w tytcesmile

              na ryczce, nie na tyczcebig_grin
              • naturella Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 00:36
                No jasne, ze na ryczce, nie zauważyłam, ze telefon poprawił. Moja mama ma piękna ryczkę, taka wzorcową smile (jak to brzmi, tak w ogóle) smile))

                A znacie określenie plyndze, plendze?
                • noname2002 Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 11:31
                  Moja babcia robiła pyszne plendze smile
                  A "bambosze" to gwarowe czy nie?
                • kk345 Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 22:57
                  > A znacie określenie plyndze, plendze?

                  No ba! Placki ziemniaczane są dla mięczakówwink
      • bella43 Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 10:01
        u mnie statki-naczynia
    • echtom Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:24
      Koleżanka z kieleckiego przeżyła lekki szok podczas wizyty u przyszłych pomorskich teściów, kiedy teściowa wstając od stołu oznajmiła: "Idę gadzinę nafutrować".
      • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 06:57
        Żartujesz? U nas (granica podkarpackiego i świetokrzyskiego) futrowanie i gadzina powszechne. To co się Kielczanka pobliska dziwi tongue_out
        • echtom Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 18:52
          Nie wiem czemu, ale się zdziwiła smile
    • echtom Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:40
      W Gdańsku sami napływowi, więc właściwie nie ma specyficznych regionalizmów. Najbardziej charakterystyczne jest, że nikt nie używa słów "śródmieście" czy "centrum" i przyjezdnych niezmiennie szokują mieszkańcy gdańskich dzielnic jadący "do Gdańska".
      • morekac Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:47
        smile
      • daisy Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:56
        Śmieszne jest też to, jak przyjezdni do Gdańska nie umieją posługiwać się nazwami dzielnic: potrafią na przykład mówić "mieszkam na Brzeźnie" (brr!), tak samo jak "na Żabiance". smile
        • jakw Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 16:25
          daisy napisała:

          > Śmieszne jest też to, jak przyjezdni do Gdańska nie umieją posługiwać się nazwa
          > mi dzielnic: potrafią na przykład mówić "mieszkam na Brzeźnie" (brr!), tak samo
          > jak "na Żabiance". smile
          Z dzielnicami Wwy jest śmiesznie. Ktoś mieszka w Śródmieściu , w Urusie , w Wawrze czy we Włochach, a kto inny na Ursynowie, na Ochocie , na Żoliborzu lub na Pradze wink
          • daisy Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 21:27
            Moja osobista (niesprawdzona naukowo) teoria jest taka, że przyimek "w" idzie w parze z nazwą dzielnicy, która kiedyś była miejscowością - jak Oliwa, Orunia, Brzeźno, Wrzeszcz. Za to "na" stosuje się z nazwami dzielnic wybudowanych już jako części miasta: na Żabiance, na Przymorzu, na Zaspie.
      • morekac Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 09:25
        Tak a propos jechania gdzieś: nie wiem, jak ulica Wilsona jest wymawiana w innych miastach Polski, ale w Warszawie jest Plac Wilsona (z wymową Wilsona, nie Łilsona). Nawet w czasach, kiedy był pisemnie i oficjalnie figurował na tabliczkach jako "Plac Komuny Paryskiej", mówiło się "Plac Wilsona" (przez W - rzecz jasna).
        Aż się moje ursynowskie dziecko ostatnio spytało, dlaczego to się tak wymawia (oficjalnie, stacja metra jest zapowiadana przez w), przecież prezydent nazywał się Łilson...
        • noname2002 Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 11:33
          W Poznaniu jest Park Wilsona, nazwa chyba jeszcze z przed wojny(przez jakiś czas miał zmienioną nazwę) i wymawiamy "Łilsona"
          • morekac Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 20:29
            Warszawskiego Wilsona z w zatwierdziła nawet Rada Języka Polskiego. 😀
            Siła tradycji po prostu.
            • ichi51e Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 20:35
              Wilson jak Waszyngton co tu sie dziwic?
              • morekac Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 20:52
                No tak, tylko ze George Washington na podstawie odwiecznej już tradycji jest Jerzym Waszyngtonem, zaś Thomas Woodrow Wilson funkcjonuje pod niespolszczonym nazwiskiem (jako łilson, nie wilson). W dodatku wygląda na to, że inne obiekty nazwane na cześć tego zacnego prezydenta używają prawidłowej i obecnie używanej formy nazwiska.
                Poza tym ja się nie dziwię- ją się zdziwiłam, ze dziecko zapytało o rzecz tak oczywistą.😀
    • nastjaa Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:51
      Był tu już kiedys taki wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,567,131139618,,Roznice_w_nazewnictwie_jakie_spotkalyscie_.html?s=0

      Bardzo mi się podobał, chociaż dałam radę przebrnąć tylko przez 3 strony smile
      • nastjaa Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 21:57
        I znalazlam w tym wątku jedną ze swoich wpowiedzi:

        Bardzo fajnie się czyta ten wątek I nie mogę się nadziwić, że rzeczy dla mnie oczywiste dla innych brzmią dziwnie

        Ja jestem z Łodzi i używam np. takich słów :
        - kluski to dla mnie też makaron
        - tramwaj jedzie do zajezdni lub na krańcówkę
        - mam migawkę (bilet miesięczny brzmi dziwnie )
        - wychodzę na dwór
        - chodzę na rynek
        - kupuję kostkę masła
        - mam bambosze, ciapki, papucie (mój mąż mówi laczki, ale chyba raczej na klapki, choć nigdy nie pytałam co dokładnie ma na myśli )
        - w domu mam krzesła (mój tata częściej mówi stołki, taborety)
        - jadam zalewajkę, krupnik, kotlety mielone, pulpety, jagodzianki, pączki wiedeńskie i zwykłe
        - włosy farbuję (nieznoszę jak ktoś maluje włosy)
        - ubrania zakładam, ubieram dziecko

        Pamiętam też jak ktoś kiedyś w pracy mówił o chęchach/chynchach - moim zdaniem miał na myśli chaszcze


        I nadal jak czytam to dla mnie wszystkie te zwroty sa oczywiste big_grin
        • kremka2014 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:04
          Slowo na czasie: mota- ćma
        • tedesca Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 23:20
          Też nie lubię gdy ktoś mówi "maluję włosy", zresztą nigdy tego nie słyszałam, a przeczytałam niedawno na forum. W jakiej części Polski się tak mówi?
          • agaja5b Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 14:51
            Na wschodzie, np Podlasie. U nas się uzywa zamiennie maluję lub farbuje włosy, niczego dziwnego tu nie mawink
    • elle.hivernale Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:26
      A mnie w dzieciństwie straszono Bobo. Ciekawa jestem czy kogoś jeszcze?
      • elle.hivernale Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:27
        No i jeszcze nie bój boba.
      • aka10 Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:30
        elle.hivernale napisała:

        > A mnie w dzieciństwie straszono Bobo. Ciekawa jestem czy kogoś jeszcze?

        Chyba tez cos takiego pamietam...
        • andaba Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 23:27
          Ja słyszałam o bobco: "bobco cię weźmie"
    • buuenos Re: Z polskiego na nasze :) 20.08.14, 22:59
      monteriak-plaszcz
      dali dali-pospiesz sie
      • eraz-lilipop Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 00:26
        Emka- autobus miejski
        • naturella Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 00:47
          Dla mnie najbrzydszy regionalizm to mazowieckie "buty mi przemiękły".

          A jeszcze z Wielkopolski: szlauf, na szagę, na skuśkę (na przełaj), wymborek (wiaderko), żybura (brudna woda), płat (szmata), uliczka (furtka, okolice Kalisza), zgłośnić telewizor, oświecić światło, zakluczyć drzwi (tez okolice Kalisza). Skibka chleba - kromka to piętka, taki ukrojony kawałek to właśnie skibka. Galart - w Warszawie nóżki smile Sieciówka - karta miejska na wszystkie linie, gdzies jeszcze tez tak sie mówi? Z innych poznańskich współczesnych: pozbruk na kostkę brukową. W Warszawie na szeregowce mówi sie segmenty. Na papcie kapciesmile
          • thaures Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 01:28
            Ja się zdziwilam, gdy ktoś mi powiedział, że zrywka i piterek to nasze regionalizmy. ..
            • alicja.sunshine Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 09:02
              piterek to portfel

              z krakowskiego: warzecha - łyżka do nalewania zupy, chochla
              pulki - podudzia z kurczaka
              idę na pole -w Lublinie wychodzi się na dwór
              • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 09:20
                Jak portfel, taka saszetka skórzana do ręki albo coś jak nerka, torebka na pasku wink
                • thaures Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 09:54
                  Piterek to u nas portmonetka, a zrywka to jednorazowa reklamówka.
    • ruda_henryka Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 08:58
      Moja babcia z bardzo wschodniej Polski używała np:
      cwibak - upieczony biszkopt w keksówce
      meszty - półbuty, mokasyny
      bratrura - miejsce do pieczenia wymurowane w takiej starej kuchni na węgiel
      studzienina - mięso w galarecie
      sznycle - kotlety mielone
      zgotować obiad - ugotować obiad
      • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 09:22
        Tak, cwibak tak się uprościł jakoś, ale to jest ciasto pieczone dwa razy - w wersji podstawowej, starej ciasto się przekładało farszem i piekło ponownie.
        A duchówka i bokówka?
        • naturella Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 09:30
          Duchówka to takie okienko w piecu kaflowym wymurowane, jakby półka w środku pieca z drzwiczkami?
          • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 09:48
            Tak smile
            • bovirag Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 10:04
              W tym roku odwiedzajac Polske i okolice Sokolki- Kruszynian najbardziej spodobalo mi sie
              taksi uzywane w kontekscie kazdego samochodu osobowego.
              • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 10:33
                Moja babcia mówi "samochód" na autobus smile
                • aqua48 Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 10:40
                  W Krakowie jest tradycyjne święcone, nie święconka i stare miasto, nie ma żadnej starówki! Przyjezdni często się mylą. Nie chodzimy też do centrum, tylko miasta, lub na Rynek.
                  • truscaveczka Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 10:48
                    A gdzie NIE jest święcone? Bo wszędzie, gdzie byłam, nzałam to pod taką właśnie nazwą...
                    • aqua48 Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 10:56
                      truscaveczka napisała:

                      > A gdzie NIE jest święcone? Bo wszędzie, gdzie byłam, nzałam to pod taką właśnie
                      > nazwą...

                      W tv króluje święconka, która mnie niebywale drażni, przypuszczam, że to warszawski regionalizm...
              • agaja5b Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 14:59
                Moja babcia też ze wschodniej Polski mówi na samochód taksówka. Starsze osoby potrafią jeszcze zapytac: a po wiele to jest? (w sensie o cenę) Poza tym funkcjonuje tu wiele słów i wyrażeń wziętych z gwary białoruskiej i spolszczonych.
        • aqua48 Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 10:44
          truscaveczka napisała:

          > Tak, cwibak tak się uprościł jakoś, ale to jest ciasto pieczone dwa razy
          > - w wersji podstawowej, starej ciasto się przekładało farszem i piekło ponowni

          A w Krakowie cwibak to keks, czyli ciasto ucierane z bakaliami.
          • gazeta_mi_placi Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 11:34
            W Krakowie cwibak to cwibak, nie cygań.
            • aqua48 Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 15:43
              gazeta_mi_placi napisała:

              > W Krakowie cwibak to cwibak, nie cygań.

              Nie cyganię, napisałam, że cwibak w Krakowie to nie biszkopt, tylko ucierane z bakaliami, które gdzie indziej zwane jest keksem.
    • anula_anka Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 17:37
      U mnie w domu mówiło się:

      lipko- na wizjer w drzwiach
      pantofle- na podomowe kapcie
      laczki- na klapki sandałkowe(takie wyjściowe)
      warząchew- na łyżkę wazową
      pazłotko- na sreberko od czekolady
      chynchy- na krzaki, zarośla
      fleki- na obcasy
      dulafka- na lufkę do palenia
      ostrzytko- na temperówkę
      siatka- na foliową torbę
      konik- na huśtawkę taką dla 2 osób na zasadzie równoważni
      czarne- na kaszankę

      Nie wiem skąd są te określenia, ale bardzo często spotykałam się ze zdziwieniem innych, gdy tak mówiłam.

      Jestem wiecznie przyjezdna i całą rodzina jest z całej Polski.
      Tata jest pracownikiem służby cywilnej i często go przenosili
      Mieszkałam w Bydgoszczy, Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu i Krakowie.

      Dziś na dorosłe lata wylądowałam znów we WRO.

      • gazeta_mi_placi Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 19:51
        >lipko- na wizjer w drzwiach

        Judasz wink
    • jolie Re: Z polskiego na nasze :) 21.08.14, 19:49
      Z gwary krakowskiej:

      NA ile te jabłka?(dodatkowo z charakterystyczną intonacją wznoszącą na końcu) - w jakiej cenie /po ile jabłka?
      miednica - miska
      kiszka - kaszanka
      szponder- kawałek mięsa wołowego na bulion
      cwibak - keks
      nakastlik - mała szafka przy łóżku w sypialni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka