Dodaj do ulubionych

Obiad z nocnikiem

20.08.14, 20:33
Wróciliśmy z tygodniowej wizyty u znajomych. Mają dwoje dzieci: synek 20 m-cy, córka 3,5 roku. Synek jest w trakcie odpieluchowywania, córka odpieluchowana. Znajomi mają salon połączony z kuchnią i jadalnią, akurat naprzeciwko stołu znajdują się drzwi do WC - blisko, od stołu wszystko dokładnie widać i słychać, a pod ścianą w bezpośrednim sąsiedztwie stołu stoi nocnik. Przy posiłkach całkiem często towarzyszyło nam dziecko siedzące na nocniku i robiące kupę, albo dziecko załatwiające swoje potrzeby przy otwartych drzwiach WC, w towarzystwie rodzica. Jestem w lekkim szoku. Nasz nocnik stał w łazience, dziecko zasiadało na nim "przy drzwiach zamkniętych", potem to samo z sedesem - oczywiście do pewnego wieku mu towarzyszyliśmy, ale nie widzieliśmy potrzeby angażowania w to gości big_grin Dziwni jesteśmy? Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 20:38
      Co myślę? Gdybyś nie była trollem: ludzie was przez tydzień gościli, a ty ich obgadujesz na forum.
    • mondovi Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 20:40
      Tak, jesteście lepsi.
      • quilte Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 20:47
        Nie jestem trollem. Bywam na forum, piszę rzadko, czytam częściej.
        Jesteśmy wdzięczni za gościnę i z pewnością się zrewanżujemy.
        Nie lubię jadać w towarzystwie robiących kupę dzieci, przeszkadza mi to i wydawało mi się, że to dość powszechne odczucie dlatego nie dostarczałam tego rodzaju wrażeń swoim gościom.
        • dziennik-niecodziennik Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:15
          i przez tydzien pobytu nie zdobyłas sie na powiedzenie tego gospodarzom?...
          • quilte Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:19
            Przez miesiąc też bym się nie zdobyła albowiem gospodarze są u siebie w domu i to oni ustalają reguły, mnie natomiast ich reguły nie muszą się podobać. Albo mogą mnie dziwić.
        • ichi51e Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:23
          Mam nadzieje ze chociaz wstawalas ostentacyjnie od stolu?
          • quilte Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:38
            Nie.
            Marszczyłam wymownie nosek tongue_out
        • kwiat_w_kratke Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 14:17
          quilte napisała:


          > Jesteśmy wdzięczni za gościnę i z pewnością się zrewanżujemy.


          Już się zrewanżowałaś, obgadując ich na forum.
          • quilte Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 14:44
            A weźcie się odczepcie z tym obgadywaniem na forum bo zarzut jest absurdalny i nudne to się robi. Zjawisko opisałam. Zjawisko. Bez imion, nazwisk, lokalizacji. Znajomych bardzo lubię. Zostałam do nich zaproszona na wakacje. Skorzystałam z zaproszenia. Przyjechałam z godziwymi darami dla całej czwórki i wałówką, nie na krzywy ryj. Robiliśmy zakupy spożywcze. Sprzątaliśmy po sobie. Nie wymagaliśmy ciągłego zabawiania i pytaliśmy, w czym możemy pomóc. Zaprosiliśmy na kolację pożegnalną na mieście. Zaprosiliśmy do siebie - w rewanżu za gościnę. I co, dlatego, że ich lubię i miło spędziłam czas w ich domu nie mogę napisać na anonimowym forum, że nie podoba mi się zwyczaj sadzania dzieci na nocniku/sedesie przy gościach? Żartujecie chyba. A już sugestie "fair to by było, jakbyś im to w twarz powiedziała" to całkowite nieporozumienie: mam ludziom mówić, jak się mają u siebie w domu zachowywać? To by dopiero było chamstwo.

            kwiat_w_kratke napisał(a):

            > quilte napisała:
            >
            >
            > > Jesteśmy wdzięczni za gościnę i z pewnością się zrewanżujemy.
            >
            >
            > Już się zrewanżowałaś, obgadując ich na forum.
            • kwiat_w_kratke Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 17:54
              quilte napisała:

              > A weźcie się odczepcie z tym obgadywaniem na forum bo zarzut jest absurdalny i
              > nudne to się robi. Zjawisko opisałam. Zjawisko. Bez imion, nazwisk, lokalizacji


              Nie, nie opisałaś zjawiska. Napisałaś o swoich konkretnych znajomych, podając liczbę i dokładny wiek ich dzieci. Opisałaś układ ich salonu, a następnie potępiłaś w czambuł ich postępowanie przy posiłkach. W obecnym poście dodałaś jeszcze informację o okolicznościach Waszych odwiedzin.

              I co,
              > dlatego, że ich lubię i miło spędziłam czas w ich domu nie mogę napisać na anon
              > imowym forum, że nie podoba mi się zwyczaj sadzania dzieci na nocniku/sedesie p
              > rzy gościach? Żartujecie chyba.

              Nie, nie żartuję. Nawet jeżeli uważasz swoich gospodarzy za ludzi niespełna rozumu, którzy trafiwszy przypadkiem na to forum kompletnie nie skojarzą swoich własnych czynności przy posiłkach, to i tak nie powinnaś obgadywać ich zachowania.

              A już sugestie "fair to by było, jakbyś im to w
              > twarz powiedziała" to całkowite nieporozumienie: mam ludziom mówić, jak się ma
              > ją u siebie w domu zachowywać? To by dopiero było chamstwo.

              Można powiedzieć coś po chamsku, a można też grzecznie i żartobliwie zwrócić uwagę. Na pewno natomiast nie powinno się poddawać zachowania swoich znajomych, którzy Cię gościli pod publiczną dyskusję, za plecami samych zainteresowanych.
              • mnietoniemi Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 18:19
                quilte napisała:

                > Nie, nie opisałaś zjawiska. Napisałaś o swoich konkretnych znajomych, podając l
                > iczbę i dokładny wiek ich dzieci. Opisałaś układ ich salonu, a następnie potępi
                > łaś w czambuł ich postępowanie przy posiłkach. W obecnym poście dodałaś jeszcze
                > informację o okolicznościach Waszych odwiedzin.

                Zaraz tam przyjadę i osobiście wyrażę swoja opinię o sraniu przy posiłkach.
                Ty też srasz przy posiłkach.
                A może pierdzisz przy posiłkach? Pierdzenie w towarzystwie (zwłaszcza przy posiłkach) jest bardzo śmieszne.
              • quilte Re: Obiad z nocnikiem 22.08.14, 12:22
                Po pierwsze: jesteś pewna, że faktycznie mój opis jest dokładnym odzwierciedleniem rzeczywistości? A może moi znajomi mają dzieci w trochę innym wieku? Może mają ich nie dwoje, ale troje - albo czworo? Może to chłopczyk jest starszy, a dziewczynka młodsza? Naprawdę wierzysz bez zastrzeżeń w to, co się pisze na forum? Nie rób tego. Forum często kłamie smile To samo z układem pomieszczeń: może to wcale nie jest kuchnia-jadalnia-salon w jednym, a po prostu jadalnia? I tak dalej z tymi okolicznościami. Po drugie: nawet jeśli mój opis zgadza się z rzeczywistością co do joty, jesteś w stanie zidentyfikować moich znajomych? Ktoś inny jest w stanie to zrobić? To jest kluczowe: gdybym nie powiedziała nic X, ale potem pobiegła do Y, który/-a zna X i zaczęła się oburzać, że dzieci X walą kupę przy posiłku to tak, byłoby brzydko. Nie zrobiłam tego. Napisałam na anonimowym forum. Nikt nie wie, kim jest X, a jeśli zajrzy tu X we własnej osobie (bardzo mało prawdopodobne) i się rozpozna to co? Napisałam prawdę. Dzieci X robią kupę przy gościach. Nie podoba mi się to. Nie uważam, że mogę zwracać uwagę gospodarzom - żartobliwie czy na poważnie - co do ich zachowania w ich własnym domu. Co takiego strasznego stanie się, jeśli X się rozpozna? Jeśli uważa, że robi słusznie to się nie przejmie i uzna, że ma swoje powody a mnie nic do tego.
                • lady-z-gaga Re: Obiad z nocnikiem 22.08.14, 19:28
                  Nie tłumacz się, te, co się najmocniej oburzają, pewnie same zachowują się buracko i martwią się, czy znajomi nie obgadują ich przypadkiem za plecami. wink
    • mid.week Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 20:42
      I przez ten cały tydzień nie wydarzyło się nic ciekawszego do opisania niż kupa do nocnika?
    • rhaenyra Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 20:46
      https://pobierak.jeja.pl/images/b/1/e/66305_fascynujace.jpg
      • wioskowy_glupek Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 20:51
        Tak, jesteście normalni... Srające przy stole dziecko jest tak samo obrzydliwe jak dorosły. Od wydalania jest łazienka. Chyba, że maluch w pieluchach to wiadomo.
      • quilte Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 20:52
        O jejusiu, jejusiu! To mówicie, że na tym forum tylko ambitne wątki? O ja głupia, nie zorientowałam się do tej pory. Dobsz. To ja przepraszam, że absorbowałam cenną uwagę, kajam się i już uciekam przyjmując do wiadomości, że kupa w łazience przy zamkniętych drzwiach to ewenement, a może i wstyd.
        • liliawodna222 Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 20:57
          Nie martw się, ja podzielam Twoje zdanie smile

          Bez przesady z tym naturalizmem.
          • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:26
            Ja też podzielam

            chyba bym padła trupem jakby mi dziecko kupę przy stole robiło na nocniku

            no ale ludzie różni są
    • czarna_nuta Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:11
      ja ci powiem lepiej. byłam w gościach , oprócz nas byli jeszcze inni ( rodzice z dwulatką). dwulatka zawołała "kupe kce" , tatuś pobiegł po nocnik i posadził dziecko na nocniku w salonie. niesmak?
      nie. zrozumienie. rozumiem, że odpieluchowanie rzecz ważna. rozumiem, że dla dwulatki być może poczekać dwie minuty to za dużo (kupa w majtach). rozumiem, że zakręcony rodzic nie pomyślał i zasmrodził nam otoczenie. trudno się mówi. jeśli dzięki temu dziecko się łatwiej odpieluchowało to ja to mężnie zniosę.
      bo , k....a jestem dorosła i takimi rzeczami głowy sobie nie zajmuję.
      • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:28
        powiem szczerze, że o ile mogę zrozumieć, że ktos się zapomniał i postawił nocnik przy gosciach to powiem szczerze, że nawet w sytuacjach krytycznych etc nie wpadłam na pomysl, aby stawiac dziecku nocnik w salonie
        nocnik trzymalam w lazience i co najwyzej, na sygnale leci się z dzieckiem do łazienki i robi chocby przy otwartych drzwiach

        ale w salonie? dziwne macie pomysły, naprawdę
        • makurokurosek Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:01
          Widzisz dzieci są różne, dla jednych odpieluchowanie to pestka, dla drugich kupa na nocnik jest problemem. Szczerze mówiąc miałabym gdzieś twoje odczucia estetyki jeżeli miałoby sie to odbić na psychice mojego dziecka i w konsekwencji doprowadzić do zaparć.
          • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:05
            no jak się dziecko uczy od małego, że robi się kupę w salonie to faktycznie pojscie do łązienki, żeby tam posiedziec może byc za dużym obciążeniem psychicznym

            a mi głupiej wydawało się, że robienie kupki w towarzystwie gości dla dziecka może byc trudniejsze
          • lady-z-gaga Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:09
            Szczerze mówiąc miałabym gdzieś twoje odczucia este
            > tyki jeżeli miałoby sie to odbić na psychice mojego dziecka

            na razie na Twojej psychice się odbiło, masz zaparcie umysłowe jak ta la la
          • edelstein Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 11:28
            Odpieluchowywanie to tresura, absolutnie zbedna.
          • karola1008 Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 12:36
            makurokurosek napisała:

            > Widzisz dzieci są różne, dla jednych odpieluchowanie to pestka, dla drugich kup
            > a na nocnik jest problemem. Szczerze mówiąc miałabym gdzieś twoje odczucia este
            > tyki jeżeli miałoby sie to odbić na psychice mojego dziecka i w konsekwencji do
            > prowadzić do zaparć.
            No to nie ma wyjścia, będzie rypać na nocnik w salonie do pełnoletności, a może i dłużej. W końcu psychika dziecka najważniejsza.
      • quilte Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:29
        Zgadzam się, że odpieluchowanie rzecz ważna. Nie rozumiem dlaczego tatuś umieścił nocnik tam, gdzie siedzieli goście, a nie w łazience. Zresztą ok, Twój przypadek to mogę nawet całkiem zrozumieć bo był odosobniony, ojciec zakręcony itd. Nie rozumiem dlaczego ludzie trzymają nocnik w jadalni, a drzwi od WC zostawiają otwarte (na oścież) gdy dziecko załatwia swoje sprawy.
        • makurokurosek Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:03
          Może dlatego, że to dziecko czuje się bardziej swobodnie robiąc kupę w jadalni niż w łazience, może samo sobie wybrało to miejsce, może w łazience czuje sie odizolowane, boi się i nie chce robić kupy.
          Tak trudno zrozumieć, że istnieje dość duża grupa dzieci która ma problem z robieniem kupy na nocnik.
          • lady-z-gaga Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:11
            oj, biedactwo....potem mamcia do restauracji pójdzie z dzidziusiem albo do hotelu na wczasy i będzie musiała na srodku jadalni nocnik ustawić big_grin
            • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:18
              Jesteś obecnie numerek jeden jeśli chodzi o nic nie wnoszącą w temacie złośliwość na forum big_grin Jak osiągasz taki stan? Z rana...
              • lady-z-gaga Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 13:56
                Mam alergię na głupotę, przez całą dobę wink
                • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 18:02
                  Tylko nie na własną big_grin
                  • lady-z-gaga Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 20:27
                    Tak, to prawda. Na siebie nie mam alergii i moje otoczenie tez nie ma alergii na moje poglądy - w moim kręgu kulturowym sranie obok stołu, gdzie jedzą ludzie, nie uchodzi nawet małym dzieciom ( z wyjątkiem tych, co robią bezwiednie w pieluchę).
                    A juz na pewno nie matkom, ktore celowo stwarzają takie sytuacje.
      • niutaki czarna_nuta 20.08.14, 22:02
        >> bo , k....a jestem dorosła i takimi rzeczami głowy sobie nie zajmuję.<<
        pacz a ja tez jestem dorosla, a glowe sobie zajmuje i gdyby to mialo miejsce przy mnie to poczulabym duzy dyskomfort.
        • makurokurosek Re: czarna_nuta 21.08.14, 09:05
          A co byś czuła gdyby twoje dziecko odczuwało lęk przed robieniem kupy w łazience , czy dla komfortu gości miałabyś gdzieś komfort własnego dziecka?
          • niutaki Re: czarna_nuta 21.08.14, 09:08
            sluchaj, moje dziecko mialo zaparcia nawykowe, wiec nie musisz mi opowiadac takich historii, nadal twierdze, ze jak sie chce to mozna nie srac dzieckiem przy innychbig_grin
            • aneta-skarpeta Re: czarna_nuta 21.08.14, 09:15
              chyba większosc dzieci miało takie zaparcia, moje tez i jakoś nie musialam raczyc gosci widokami i zapachami
              • niutaki Re: czarna_nuta 21.08.14, 09:21
                no dokladnie, naprawde sie da, nawet w malutkim mieszkanku.
          • aneta-skarpeta Re: czarna_nuta 21.08.14, 09:11
            nie doprowadziłabym do sytuacji aby dziecko mialo lęk przed łazienką i nie robiłam z odpieluchowywania strasznej sprawy.

            swoje w nogawki zrobił jak nie zdążył, dramatu nie robiłam.
            natomiast jakbym miala jakąs dramatyczną sytuację z kupą dziecka to bym uprzedzila o tym znajomych lub po prostu przez ten czas gości nie zapraszała

            natomiast dzieci, któe znam, a miały traume łązienkową miały ją z powodu nadgorliwości rodziców etc
          • lady-z-gaga Re: czarna_nuta 21.08.14, 09:13
            > A co byś czuła gdyby twoje dziecko odczuwało lęk przed robieniem kupy w łazienc
            > e

            a co bys czuła, gdyby Twoj dorosły gość odczuwał taki lęk? chyba nie byłabys taką sadystką, aby go zamknąć samego w łazience? mógłby zawału dostac ze strachu
            g....o dwulatka smierdzi tak samo, jak g...o dorosłego czlowieka
      • tatrofanka mnie by zemdliło 21.08.14, 10:34
        mam za soba odpieluchowanie, nigdy nie uszczęsliwiałam gosci widokiem g...na.
        Dziecko oprócz nauki robienia kupy do nocnika./wc powinno się także od najmłodszych lat uczyć kultury, poszanowania intymnosci swojej i innych.

        Powiedza ci to w jakims innym watku te same forumki,które cie objechaly za brak tolerancji i zrozumienia

        A potem ja się dziwie jak siedzę w towarzystwie, to bobaski 7 letnie i starsze chyrlaja na kogo popadnie nie zasłaniajac buzi albo bekna soczyście i nawet im do głowy nie przyjdzie przepraszam powiedzieć.

        Masz rację, ze jestes zniesmaczona. Byłas na przemiłej wizycie u ludzi pozbawionych elementarnych zasad kultury i higieny. Na talerzu kotlecik owiany zapachem cudownej kupci potomstwa dobiegającym z nocnika pozostawionego w poblizu stołu.

        Mmmmm delicje.

        Wspołczuje, najbardziej forumkom ktore uwazaja to za normalne
    • dziennik-niecodziennik Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:17
      moje dziecko robiło kupe na nocnik podczas koledy. na moje przeprosiny ksiadz wzruszył ramionami i powiedział ze dzieci mają swoje prawa. nie przeszkadzało nam to sie normalnie pomodlic, porozmawiac itd.
      • andaba Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:25
        Nie jestem pewna, czy dziecko 20-miesięczne załatwiające się na nocnik w pokoju stołowym jest gorsze od dziecka w jakimkolwiek wieku załatwiającego się w pieluchę w pokoju stołowym czy gdziekolwiek.

        Chyba że dzieci twoje miały zakaz srania w pokoju, bo od tego jest łazienka - nie wiem jak to wyegzekwować u niemowlęcia, ale dla ematki z pewnością to nic trudnego.


        Moje dzieciaki były uczone sikania na nocnik właśnie w takim mniej więcej wieku i nocnik stał w pokoju, zeby nie mogły sie załatwiać bezproblemowo same. Pewnie, jak nabyły wprawy to po tygodniu nocnik wędrował do łazienki, ale na pierwszym etapie wszystkim było wygodniej gdy stał w pokoju.

        • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:33
          jesli moj niemowlak zrobil kupkę w pieluchę przy stole i ja się orientuję, to w trymiga zabieram dziecko lub mąż i na osobności go przewijam

          wiadomo, że my nie wiemy wczensiej że niemowle akurat teraz zrobi kupkę

          naomiast krzyczącego 2latka bierzeby natychmiast pod pachę i lecimy na skrzydłach do łazienki, czy gdzie tam się w danym domu załatwiamy;P

          jak jem obiad z męzem i dziecko mi się skupka w pieluchę to też nie przewijam go na kanapie w pokoju na boga!, idę w inne miejsce lub mąż
          • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:35
            choc faktycznie znam osobę, któa przewijała dziecko w salonie- nic złego w tym nie było, skoro nie jedlismy, a znamy się dobrze, po czym pielucha zawinięta lądowała na stole i czekała, aż PRZY OKAZJI będzie można ją wyrzucic do śmieci- bo wiadomo nie ma co na darmo chodzić w te i we wte

            i też ich to nie brzydziło
          • quilte Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:36
            O, aneta-skarpeta, jestem Tobą. Albo Ty mną smile

            aneta-skarpeta napisała:

            > jesli moj niemowlak zrobil kupkę w pieluchę przy stole i ja się orientuję, to w
            > trymiga zabieram dziecko lub mąż i na osobności go przewijam
            >
            > wiadomo, że my nie wiemy wczensiej że niemowle akurat teraz zrobi kupkę
            >
            > naomiast krzyczącego 2latka bierzeby natychmiast pod pachę i lecimy na skrzydła
            > ch do łazienki, czy gdzie tam się w danym domu załatwiamy;P
            >
            > jak jem obiad z męzem i dziecko mi się skupka w pieluchę to też nie przewijam g
            > o na kanapie w pokoju na boga!, idę w inne miejsce lub mąż
      • niktmadry Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:25
        Ksiądz był widocznie lepiej wychowany niż rodzice dziecka wystawiający na jego widok du.e dwulatka.
        Chyba, ze dziecko było w łazience przy zamkniętych drzwiach - to odwołuję.
        • dziennik-niecodziennik Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 10:07
          nie, dziecko bylo w salonie. przyniosło sobie nocnik jak ja poszłam otwierac drzwi, jak weszlismy to juz robiła swoje. przesiedziała tak całą kolędę (krótka była).
    • kol.3 Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:22
      Ja myślę, że znajomi się "zapomnieli". Gdy nie ma gości zapewne praktyka wygląda tak, że dziecko robi kupę na widoku. Jak dla nich wszystko zostaje w rodzinie. Zapomnieli jednak, że goście nie powinni być narażani na takie widoki.
      Swoją drogą musieliście u nich siedzieć tydzień? Wygląda to na umartwianie się.
      • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:30
        sory, ja wszystko rozumiem, ale stawianie nocnika i walenie kupki przy stole gdy się je, pije herbatę to dla mnie zbyt wiele- goście nie mają tu nic do tego

        niestety mam skojarzenie nienajlepsze- i sranie i jedzenie w jednej izbie- bo to takie ludzkie i wygodne

        zakupkane niemowlęta też przy stole przewijacie " bo tak wygodniej"?
        • miliwati Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:56
          aneta-skarpeta napisała:

          > zakupkane niemowlęta też przy stole przewijacie " bo tak wygodniej"?

          A zużyte pieluchy pewnie kładą obok zmiętych serwetek na pustych talerzach. Po obiedzie się pozbiera.
        • kol.3 Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 08:06
          Czy ja piszę, że to jest w porządku? Nie jest . Ludzie są różni, jednych nie będzie raziło, ze oni jedzą a dziecko tuż obok robi kupę. Akurat u tych widocznie było przyjęte, że tak może być. Obecnie zwłaszcza młodsze pokolenie bardzo "upraszcza" obyczaje (karmienie w miejscach publicznych). Nie tak dawno koleżanka syna przekazała mi , że jestem do bólu urzędowa, ponieważ podając podwieczorek nakryłam stół obrusem i położyłam serwetki. Skoro ludzie uważają obrus i serwetki za coś nadmiarowego przy jedzeniu, to co się dziwić, ze robienie kupy przy stole u niektórych będzie czymś normalnym.
          • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 08:24
            "Ludzie są różni, jednych nie bę
            > dzie raziło, ze oni jedzą a dziecko tuż obok robi kupę. Akurat u tych widocznie
            > było przyjęte, że tak może być."

            no ja też juz wiem, że ludzie różnie żyją, co nie zmienia faktu, że takie obyczaje są po prostu obrzydliwe i nienajlepiej świadczą o domownikach- powiedziałabym dosadniej, ale mnie wykasują
        • franczii Re: Obiad z nocnikiem 22.08.14, 10:05
          Sranie i jedzenie w jednej izbie bylo u mnie. Poza tym przewijanie, mycie i karmienie, odsysanie glutow itp.nPrzy wiecej niz 1 dziecku z mala roznica wieku to nieuniknione. Ty zdaje sie Aneta tylko 1 masz to mozesz nie wiedziec ale sprobuj sie wczuc w sytuacje kiedy dzieci malych jest chocby 2 nie mowiac o 3 i 1 rodzic przez wiekszosc dnia ogarnia wszystko. Moje jakos wyrosly i nie zalatwiaja potrzeb n widoku innych ludzi.
          • lady-z-gaga Re: Obiad z nocnikiem 22.08.14, 19:31
            Robiłas to wszystko przy zaproszonych gościach siedzących przy obiedzie? bo o tym jest wątek
            • franczii Re: Obiad z nocnikiem 22.08.14, 22:24
              Przy gosciach nigdy koniecznosci takiej nie bylo. Ale tez dlarego nie wypowiadam sie w glownym temacie tylko odpowiadam Anecie, ktora twierdzi ze nawet w zaciszu domowym takie cos to buractwo. No coz u mnie regularnie sie zdarzalo, ze starsze dziecko chcialo za potrzeba kiedy akurat siedzielismy przy stole. No niestety nijak sie nie dalo pogodzic posilku 6miesieczniaka z siedzeniem z 2 latkiem w lazience. Kiedy starszak siedzial na nocniku nieopodal my spokojnie dojadalismy obiadtongue_out
      • miliwati Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:38
        kol.3 napisała:

        > Ja myślę, że znajomi się "zapomnieli". Gdy nie ma gości zapewne praktyka wyglą
        > da tak, że dziecko robi kupę na widoku. Jak dla nich wszystko zostaje w rodzini

        No ale to i tak jest buractwo. Owszem, problem nie jest życiowo krytyczny, ale z ilości głosów "oj tam, oj tam, nie masz o czym gadać" wynika dość przerażający wniosek o poziomie przeciętnej rodziny.
        • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:40
          no wiec własnie, mnie zszokowało, że dla ludzi to takie normalne- jemy obiadek, a tu dziecko wali kupsko na nocniku koło stołu

          bo wiadomo... nikt nie lubi jeść chłodnej zupytongue_out
          • mondovi Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:50
            Nie o to chodziło. Przecież to oczywiste, że nikt tego nie aprobuje. Mnie rozbawiło określenie "nasz nocnik" i pytanie. Autorka przedstawiła sytuację ewidentnie do skreślenia z dopowiedzeniem, że ona robi inaczej. "Cześć moja znajoma wymiotuje w salonie na dywan przy gościach, no ja tak nie robię, czy sądzicie, że jestem normalna?"
            • miliwati Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:54
              mondovi napisała:

              > Nie o to chodziło. Przecież to oczywiste, że nikt tego nie aprobuje. Mnie rozba

              No nie wiem czy takie oczywiste. Dla normalnego człowieka numer jest tak obrzydliwy że za tymi bagatelizującymi głosami musi się kryć sporo osobowości takich, eee... koprofilnych.


          • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:59
            Nie zrozumiałaś, ale nie szkodzi. Ja nie twierdzę, ze to normalne, bo w ogóle nie interesuje mnie jaka jest norma w tym przypadku. big_grin
            • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:59
              Ale rozumiem, że masz niemowlę na staniu i jesteś w temacie smile
        • kol.3 Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 08:17
          Nie mówi o poziomie przeciętnej rodziny, tylko mówi o terroryzowaniu otoczenia przez niektóre osoby z małymi dziećmi, co jest w dzisiejszych czasach jakże przyjęte.
          Dlatego mało co już mnie dziwi.
      • quilte Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:43
        Bez przesady z tym umartwianiemsmile Posiłki w towarzystwie kupkających dzieci były tylko elementem wizyty, która poza tym była bardzo miła.

        kol.3 napisała:

        > Ja myślę, że znajomi się "zapomnieli". Gdy nie ma gości zapewne praktyka wyglą
        > da tak, że dziecko robi kupę na widoku. Jak dla nich wszystko zostaje w rodzini
        > e. Zapomnieli jednak, że goście nie powinni być narażani na takie widoki.
        > Swoją drogą musieliście u nich siedzieć tydzień? Wygląda to na umartwianie się.
        • niutaki Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:56
          No ja tez rozumiem autorke, odpieluchowywalam dziecko chyba jak kazda z nassmile Jak byli goscie (co prawda nie tydzien, bo mielismy dla siebie tylko jeden pokoj, mieszkalismy z moja krewna, a potem w kawalerce) ale przyszli z wizyta, to dziecko sadzalam na nocnik w lazience i zamykalam drzwi, normalnie. Takie o trudne jest?
    • katriel Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 21:58
      Ja mam na dole w części dziennej wc mikroskopijne, umywalka nachodzi nad muszlę, nocnik tam nijak nie wejdzie, toteż dziecko jak siada na nocniku, to siada w korytarzu przed wc. Mogłoby zamiast tego pognać piętro wyżej, ale małe jest i może nie zdążyć. A mnie się też niespecjalnie chce biegać po schodach z parunastoma kilogramami dziecka pod pachą. Ale faktycznie, ma tam osłonięty z dwóch stron kącik i od stołu go nie widać (choć czasem słychać).

      Natomiast stół jadalny z widokiem centralnie na drzwi od wc uważam za wpadkę architekta.
    • lola211 Re: Obiad z nocnikiem 20.08.14, 22:03
      Mam 20 miesieczniaka i mocno dbam o to, by inni nie byi narazeni na takie sytuacje.
      Kwestia wyczucia, ktorego niektorym brakuje.
    • guderianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 08:15
      U nas nocnik częściej stoi w przedpokoju lub w pokoju. tak jest łatwiej dziecku, nie zawsze zdąży latać do łazienki. dla mnie 10m z pełnym pęcherzem to pikuś-dla 2 latka- rzecz nie do przejścia. Będzie starszy, zwieracze się wzmocnią, świadomość wzrośnie-będzie biegał do łazienki. Czasem chodzimy do wc-uczę go sikania na stojąco żebyśmy radzili sobie na zewnątrz lub w innym miejscu. Przy otwartych drzwiach. Nie mam czasu na zamykanie, każda sekunda jest ważna. Wczoraj byli u nas goście -zabij mnie ale nie mam pojęcia gdzie był nocnik-chyba uffff- w łazience bo syn miał wczoraj gorszy dzionek i z pieluchą latał tongue_out
      Aha- a jak zrobi kupę to każdy z domowników musi ją zobaczyć i robić brawo-taka radość jest. Chore co ? tongue_out
      • ashraf Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:01
        U nas tez stoi w przedpokoju, kilkunastomiesieczne dziecko moze nie zdazyc kulturalnie zamknac za soba drzwi od lazienki wink I zdecydowanie wole nocnik na widoku niz robienie w pieluchy. Co nie oznacza, ze synek zalatwia sie przy jedzeniu czy w salonie - swiadomie nie stawiamy w takim miejscu nocnika. A ogladanie zawartosci nocnika i bicie brawo to i nasz rytual, ale takie sa przywileje bycia odpieluchowanym poltoraroczniakiem wink)
        • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:07
          ok nie zdazysz zamknąc lazienki

          ja robiłam tak
          jak lecialam do lazienki to nie zamykalam drzwi bo każda sekunda ważna, ale jak juz dziecko bylo na nocniku to się odwracalam i drzwi zamykałam
          • guderianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:15
            po pierwsze-u mnie łazienka i wc są za rogiem-nie w pobliżu dużego pokoju
            po drugie- domownicy- często załatwiamy się przy otwartych drzwiach- w sumie tylko M zamyka drzwi przy sikaniu gdy są starszaki, Młodsza nawet kąpie się przy otwartych drzwiach
            po trzecie- spróbuj szybko postawić 2latka na sedesie, trzymać mu siuraka podczas sikania i jeszcze zamknąć drzwi tongue_out
            • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:19
              guderianka, rozmawialysmy o nocniku i robieniu kupy na sygnale, a nie siusiu z trzymaniem siusiaka

              i my tez czasem się kąpiemy przy otwartych drzwiach, albo ktos wchodzi

              ale nie jak ktos robi kupę, na litość

              chodzi przed wszystkim o zapachy
              • guderianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:21
                aneta, młody jak się ze.s.ra to czuć w całym domu, czy to pokój czy wc wink

                p.s. mam nadzieję, ze jak za 15 lat to przeczyta to mi wybaczy wink
                • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:23
                  > aneta, młody jak się ze.s.ra to czuć w całym domu, czy to pokój czy wc wink

                  nie no jasne, dlatego nie ma problemu aby srał przy stole pełnym gościwink

                  mnie nie obrzydza jak np dziecko się zabawi i nawet w spodnie narobi i będzie smród- a ja jestem gosciem- ludzka sprawa, wypadek, zdarza się, trzeba wytrzymać

                  obrzydza mnie stawianie nocnika przy gosciach, jak oni jedzą ciasto, piją kawę, a dziecko radośnie wali kupę

                  nie daj bóg będzie potem trzeba to oglądać i klaskać;P
                  • guderianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:27
                    nie no jasne, dlatego nie ma problemu aby srał przy stole pełnym gościwink
                    to jest ironia, sarkazm ?-bo na pewno nie moje słowa wink

                    obrzydza mnie stawianie nocnika przy gosciach, jak oni jedzą ciasto, piją kawę,
                    > a dziecko radośnie wali kupę

                    nie byłam w takiej sytuacji -w gościach-więc nie wiem czy mnie obrzydza i goście nie byli w takiej sytuacji u mnie (chyba!) wink

        • guderianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:13
          ufffff wink
      • lajente Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:19
        guderianka napisała:

        > Aha- a jak zrobi kupę to każdy z domowników musi ją zobaczyć i robić brawo-taka
        > radość jest. Chore co ? tongue_out

        No trochę chore. Po pierwsze dlatego, że domownicy "muszą ją zobaczyć" po drugie, że dziecko wyrabia w sobie przekonanie, że widok odchodów wzbudza aplauz i radość u ludzi.
        • guderianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:23
          i myślisz, że mając 6lat będzie defekował się na srodku sali przedszkolnej oczekując braw a następnie brał stolec w ręce i pokazywał każdemu czekając na zachwyt suspicious?
          • lajente Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:27
            Nie wiem co będzie, nie jestem jasnowidzem, ale wyrabiasz mu takie skojarzenia, właściwie nie wiadomo po co. Rozumiem fascynację dziećmi ale gromadne oglądanie kupy i bicie brawa wydaje mi się jakieś przesadzone.
            • guderianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:34
              Nie trzeba wyrabiać-dzieci w tym wieku sa w fazie analnej- zwracają szczególną uwagę na wszystko co jest związane z defekacją. na tym etapie często pojawia się strach przed robieniem kupy, związanie emocjonalne z kupą-dziecko myśli, że to jest część jego ciała i nie potrafi zrobić jej do nocnika/wc -załatwia się tylko w pieluszke bo ma skojarzenie, że to jest 'jego". To najlepszy moment by oswoić kupę- najlepiej to zrobić poprzez nagradzanie i zachwyt i wyrobienie odruchu-nie rąbię w pieluchę tylko w nocnik/wc - rodzice są zadowoleni, zrobiłem coś fajnego. Z czasem intensyfikacja oklasków i zachwytow i osób biorących w tym udział będzie coraz mniejsza aż ustanie całkowicie.
              p.s. sprawdzilo mi się przy 2 dzieci, może sprawdzi się i przy trzecim wink
              • lajente Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:48
                guderianka napisała:

                > Nie trzeba wyrabiać-dzieci w tym wieku sa w fazie analnej- zwracają szczególną
                > uwagę na wszystko co jest związane z defekacją.

                I właśnie dlatego wypróżnianie należy traktować jak rzecz normalną i naturalną.
                Tak by kupa była rzeczą zwyczajną, powszednią, nie wzbudzającą emocji.
                Ale oczywiście każdy robi jak uważa.
        • ashraf Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 10:53
          A ile lat mialo twoje dziecko, kiedy je odpieluchowalas? Bo wiesz, troche inaczej odpieluchowuje sie kumatego 2,5 latka, a inaczej 16-miesieczne dziecko, ktore nawet nie za bardzo potrafi powiedziec, ze chce do toalety, tylko leci na leb na szyje - i wtedy nocnik za zamknietymi drzwiami to kiepska sprawa. W oklaskiwaniu kupy na tym etapie tez nie ma nic dziwnego, po prostu dziecko cieszy sie z tego osiagniecia i z tego, ze jest takie "dorosle". Pewnie cie zszokuje, ale w zlobku tez panie bija odpieluchowujacym sie dzieciom brawo...
    • lady-z-gaga Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 08:20
      Miałam podobną sytuację w rodzinie, kuzynka (pewnie tak, jak robi to codziennie) ustawiła dziecku nocnik na środku salonu, kiedy cała rodzina siedziała przy stole. Dostała opiernicz i nieco zdziwiona, przeniosła się z potomkiem do łazienki smile trudno, odpieluszkowe zapalenie mózgu robi czasem z normalnych ludzi buraki, szczęsliwie nie wszystkim tak odwala
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 08:38
      wy dziwni nie jesteście - jesteście normalni.
      zachowanie znajomych , widok dziecka na nocniku, bez zamkniętych drzwi do łazienki - to jest obrzydliwe.
    • makurokurosek Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 08:47
      Dziecko uczące się robić na nocnik be, dziecko robiące pod krzaczkiem be, trzylatek w pieluszce be, czas walnąć sie w głowę.
      Należy mieć całkowity zlew na innych gdyż i tak wszystkim nie dogodzisz.
      • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 08:51
        no tak

        jak ktoś nie toleruje srania dziecka przy stole i jedzeniu to = nocnikowanie jest be

        big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 08:58
        To też smile Chociaż sama tak nie robiłam to wiem, że absolutnie każdy rodzic (i nie tylko) ma jakieś odstępstwo na swoim koncie od etykiety. Dla mnie zasadnicze jest to, ze ktoś wraca z gościny (udanej ponoć, uwagi nie zwrócono) i obgaduje na takim forum ludzi którzy go gościli. To chyba gorsze niż wrzucanie zdjęć do internetu, bo tu nie można się bronić. Pominę już nawet bicie piany po raz setny w temacie.
        • mid.week Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:17
          Ohyda. I jak jeszcze odrobinę rozumiem autorę, bo pojechała, doznała być może szoku estetycznego i w emocjach to opisała, to nic ch...a nie rozumiem co te baby tutaj obchodzi cudzy salon, cudze dziecko, cudzy nocnik i cudza kupa?!? To naprawdę śmieszne, że w sprawie dziecięcego gówna trzeba mieć określone zdanie i je wyrażać na dodatek z 10x w tym samym wątku..
          • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:19
            No cóż, kiedyś to forum żyło bo forumki pisały o sobie, a dziś tylko znajomi, koleżanki i tak dalej. Broń Boże nie pozytywnie...
            • mid.week Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:25
              No właśnie. To niemodne? Pojechać do znajomych/przyjaciół wrócić i się pozachwycać? Gościnnością, jedzeniem, widokami, ciekawymi rozmowami...
              • lajente Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:32
                Może i modne, ale w takich wątkach prawie nikt się nie wpisuje, was też nie widać.
                Lub zazwyczaj kończą się tym, że ludzie wsiadają na autorkę, że się chwali - np. tym, że stać ją na podróże, albo odwrotnie - że ładuje się ludziom do domu.

          • aneta-skarpeta Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:21
            a mnie smieszy jak kogos generalnie temat nie interesuje, a się produkujetongue_out

            a juz na pewno czyta
            • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:23
              No wyobraź sobie, że nie wszyscy wyczytali tylko słowo nocnik w tekście początkowym big_grin
            • mid.week Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:28
              Mnie interesuje a jakże! Ale to że nikt poza Kropką jeszcze nie zwrócił uwagi, że to średnio eleganckie - być goszczonym i tak się za gościnę odwdzięczać. I tak sobie przyszłam dziś sprawdzić, w którą stronę rozmowa się potoczyła. Niestety w stronę kloaki.
              • lajente Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:33
                mid.week napisała:

                > Mnie interesuje a jakże! Ale to że nikt poza Kropką jeszcze nie zwrócił uwagi,
                > że to średnio eleganckie - być goszczonym i tak się za gościnę odwdzięczać.

                Ale skąd wy wiecie jak się odwdzięczyła w realu za gościnę?
                Może czasu odejść na chwilę od kompa jak się jak real z forum w całość zlewa.
                • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:38
                  Gorzej chyba jednak kiedy świat wirtualny przyciąga tylko w jednym celu.
                • mid.week Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:42
                  co za różnica co zrobiła w realu? Mniej chamskie opisywanie ich będzie jeśli w twarz znajomym powiedziała, że było super, bardzo jej sie u nich podobało i że zaprasza ich teraz do siebie?
                  • lajente Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:53
                    mid.week napisała:

                    > co za różnica co zrobiła w realu?

                    Nie no, wiadomo, najważniejsze jest to co się robi na forum.

                    > Mniej chamskie opisywanie ich będzie jeśli w
                    > twarz znajomym powiedziała, że było super, bardzo jej sie u nich podobało i że
                    > zaprasza ich teraz do siebie?

                    To opisywanie wcale nie jest chamskie. Jest anonimową obserwacją jakiegoś zjawiska i próbą skonfrontowanie go z opiniami innych z podaniem rozwiązania jakie stosuje autorka.
                    • mid.week Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 10:00
                      Ciekawe jakie jest to dla gospodarzy.
                      Rozumiem, że nie miałabys nic przeciwko, aby znajomi będący u ciebie z wizytą opisali po powrocie swoje anonimowe i krytyczne uwagi na temat twojego zachowania, zwyczajów etc.

                      Próba skonfrontowania z opiniami.... big_grin big_grin big_grin
                      • lajente Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 10:04
                        A dlaczego miałaby mieć gdyby w żaden sposób nie wskazywali, że to ja?
                        Odwrotnie, uważam, że forum jest takim wentylem bezpieczeństwa, albo światem, gdzie ludzie bywają bardziej szczerzy i wyzwalają się z okowów kurtuazji w jaką są wciskani od dzieciństwa.
                        Dzięki temu inni ludzie, którzy umieszczają nocniki w salonach przy stole jadalnym mają szansę dowiedzieć co być może faktycznie myślą o nich ich znajomi.
        • guderianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:20
          kropka- w punkt!
        • lady-z-gaga Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:23
          Dla mnie zasadnicze
          > jest to, ze ktoś wraca z gościny (udanej ponoć, uwagi nie zwrócono) i obgaduje
          > na takim forum ludzi którzy go gościli. To chyba gorsze niż wrzucanie zdjęć do
          > internetu, bo tu nie można się bronić.

          Tobie chyba, przepraszam, na mózg padło.
          Post anonimowej forumki, o ktorej nie wiesz nawet, gdzie mieszka, a tym bardziej - u kogo była w gościnie, porównujesz do zdjęcia?
          czytasz w ogole jakąś literaturę? bo wiesz, tam wszędzie jest obgadywanie - autorzy opisują jakies historie, ktore zdarzyły się im albo znajomym, albo zasłyszane.....kreują postacie na wzór żywych, realnych ludzi...toż to same ploty, ohyda... big_grin
          albo taki reportaz w gazecie - "imiona bohaterów zostały zmienione", ale ich historia zostala opisana....należałoby tego zakazac
          • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:25
            > Post anonimowej forumki, o ktorej nie wiesz nawet, gdzie mieszka, a tym bardzie
            > j - u kogo była w gościnie, porównujesz do zdjęcia?

            Tak porównuje, bo to nie reportaż Szczygła, a bicie piany na forum. I wcale nie takie anonimowe jak chcesz mieć wrażenie.
            • guderianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:30
              To jedno
              Poza tym to nowa forma ekshibicjonizmu
              Jeden wstawia swoje zdjęcia i nie widzi w tym problemu (ja), inny opisuje ze szczegółami BŁAHE sytuacje z ŻYCIA INNYCH ludzi i swoje w związku z tym odczucia ( nie ja)
              Dla mnie osobiście- druga sytuacja jest bardziej...obrzydliwa i nie do zaakceptowania-co innego prośba o poradę w związku z problemem z relacjami z bliskimi-matka, dziecko, teściowa co innego plotkowanie na temat wychowywania cudzych dzieci, ich jadłospisu, tego czym gościli, jak mieli urządzony dom, jak wydają i na co pieniądze, jak podróżują itp
              • mid.week Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:35
                Dodam jeszcze że wątek o poradę ma jakiś sensowny cel - ktoś chce się czegoś dowiedziec, rozwiązać problem, zebrać opinie. Ten wątek powstał wyłącznie po to aby osmarować osraną d..ę dwulatka uczącego się korzystać z nocnika i jego rodziców. Pani tydzień siedziała korzystając z domu gospodarzy, zapewne nie wspomniała słowem ze jej to przeszkadza, wróciła i postanowiła dac upust w intenecie. Płytkie, niedojrzałe i nielojalne względem tamtych ludzi. Ciekawam, która z dyskutantek zajęteych tematem odchodów chciałaby miec takich gości u siebie?
              • lajente Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:35
                guderianka napisała:

                > To jedno
                > Poza tym to nowa forma ekshibicjonizmu
                > Jeden wstawia swoje zdjęcia i nie widzi w tym problemu (ja), inny opisuje ze sz
                > czegółami BŁAHE sytuacje z ŻYCIA INNYCH ludzi i swoje w związku z tym odczucia
                > ( nie ja)
                > Dla mnie osobiście- druga sytuacja jest bardziej...obrzydliwa

                Tzn. uważasz wstawianie swoich zdjęć za obrzydliwe, tylko mniej?
                • guderianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:37
                  Źle się wyraziłam
                  Dla mnie nie jest obrzydliwe wstawianie zdjęć -ohydne plotkarstwo-owszem
                  dla kogoś innego-może być obrzydliwe wstawianie zdjęć ale jednoczesne obrabianie tylka innym będzie ok
                  • lajente Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:58
                    guderianka napisała:

                    > Dla mnie nie jest obrzydliwe wstawianie zdjęć -ohydne plotkarstwo-owszem

                    Wstawianie zdjęć ma jedną wadę (nie dla wszystkich, bo niektórzy to lubią) - odbiera anonimowość, a ponieważ pisze się również o dzieciach/matkach/teściowych/mężach itd. odbiera anonimowość również im, bo bardzo łatwo wtedy zidentyfikować konkretne osoby.
                    Bardzo ogólny opis jakieś sytuacji, bez drobiazgowych szczegółów - jest jedynie opisem zjawiska a nie plotkowaniem czy oczernianiem. Żeby kogoś oczerniać musi to być konkretna osoba, która traci swoje dobre imię, albo swoją opinię - czyli innymi słowi musi być wiadomo o kim mowa, a tak rozmawiamy na przykładzie wirtualnym, nieidentyfikowanym abstrakcie, którym może być każdy i nikt.
                    • guderianka Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 10:02
                      Toteż piszę-DLA MNIE

        • lajente Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:25
          kropkacom napisała:

          > To też smile Chociaż sama tak nie robiłam to wiem, że absolutnie każdy rodzic (i n
          > ie tylko) ma jakieś odstępstwo na swoim koncie od etykiety. Dla mnie zasadnicze
          > jest to, ze ktoś wraca z gościny (udanej ponoć, uwagi nie zwrócono) i obgaduje
          > na takim forum ludzi którzy go gościli.

          Ale co to za pierdoły z tym obgadywaniem? Przecież większość wątków na forum to omawiania interakcji z innymi ludźmi. W takim razie wszystkie wątki o teściowych, mężach, koleżankach, paniach w urzędzie czy w sklepie, nauczycielach, a nawet o dzieciach - to obgadywanie. Czyli chcąc spełnić twój dziwny postulat można powiedzieć - zamykamy forum

          > To chyba gorsze niż wrzucanie zdjęć do
          > internetu, bo tu nie można się bronić.

          Zidentyfikowałaś w jakiś sposób tych ludzi, autorka podaje jakieś szczegóły? Dlaczego więc mają się bronić skoro nie wiadomo o kogo chodzi? Na zdjęciu są żywi ludzie, których łatwo zidentyfikować, tu mamy opis sytuacji bez żadnych danych osobowych i czy innych szczegółów?
          Poważnie wydaje ci się to gorsze, to jakiś absurd.
          • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:28
            Wątki o teściowych to wątki ze sobą w udziale. I tak dalej...
            • lajente Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:34
              kropkacom napisała:

              > Wątki o teściowych to wątki ze sobą w udziale. I tak dalej...

              Tzn. sugerujesz że autorka nie brała udziału w sytuacji jaką opisuje?
              • kropkacom Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:37
                Brała big_grin Siedziała przy stole, a potem wróciła i napisała na forum big_grin Ciekawe jak długo siedzieli w gościach.
      • niutaki Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:04
        alez niech sie uczy, tylko dlaczego w salonie? przy gosciach?
    • ania_2000 Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 08:53
      haha - skoro atmosfera byla taka mila i rozluzniona, powinniscie sie dostosowac i puszczac przy stole bakismile
    • beverly1985 Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 08:58
      Raz się z tym spotkałam- dziecko waliło kupę na nocniku na środku salonu. Na szczęscie dopiero przy podwieczorku- mogłam wyjść. Udałam, ze muszę się przewietrzyć.
      Przyznam, ze nie rozumiem- skoro mozna pobiec po nocnik, to równie dobrze można wziąć dziecko pod pachę i zabrać do toalety. Ten sam czas.
      • joaaa83 Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 10:56
        Ten sam czas, ale tu może chodzi o upodobania dziecka. Może dziecko, z sobie tylko znanych względów, nie chciało załatwiać się w ubikacji.

        Czasami jak czytam forumowe wypowiedzi, to wydaje mi się że większość ematek ma jakieś wyjątkowo zgodne dzieci, a w realu chyba wszystkie dzieci koleżanek mają jakieś swoje nieco dziwne "widzi mi się".

    • kerri31 Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 09:12
      To wszystko zależy od dziecka, czy chce robić w łazience. Mój nie chciał, tylko w pokoju za drzwiami więc tam stał nocnik.
    • gaga-sie Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 10:14
      Mnie takie sytuacje też zniesmaczają, może nie do przesady, ale jednak... Załatwianie się w salonie, jeszcze w obecności gości nie jest fajne. Ale to nic- kiedyś byliśmy w podróży ze znajomymi, którzy wyciągnęli nocnik w McDonaldzie i ich córka waliła kupę na sali pod stołem.
    • lafiorka2 Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 10:36
      o matkooo....


      nie umarłas aby tam?

      K... nie rozumiem,dlaczego jeste się u znajomych,skoro się u nich nocuje to bliskich...a nie potrafi powiedzieć,żeby ewentualnie dzieciaka zaprowadzili z tym nocnikiem dalej albo do łazienki....


      Co to za znajomi skoro obrabiasz im tyłek na forum?!
      • quilte Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 10:59
        Jak napisała lajente, nie obrabiam im tyłka ponieważ nie można ich zidentyfikować, opisuję zjawisko. A nie mogę im powiedzieć, żeby dziecko zaprowadzili do łazienki bo są u siebie i skoro lubią mogą se nocnik umieścić nawet na honorowym miejscu na stole - a mnie nie musi to zachwycać. Ja rozumiem sytuacje nagłe, kolędy itd., ale ci konkretni znajomi najwyraźniej mają w zwyczaju kupkanie w szerszym gronie: starsza (3,5 roku) załatwiała się w toalecie, na sedes: ona na kibelku stęka, mama lub tata oparci o umywalkę na przeciwko, rozmawiają sobie, drzwi otwarte na oścież, siedzący przy stole widzą ich w całej okazałości z profilu i mogą uczestniczyć. lafiorka2 napisała:

        > o matkooo....
        >
        >
        > nie umarłas aby tam?
        >
        > K... nie rozumiem,dlaczego jeste się u znajomych,skoro się u nich nocuje to bli
        > skich...a nie potrafi powiedzieć,żeby ewentualnie dzieciaka zaprowadzili z tym
        > nocnikiem dalej albo do łazienki....
        >
        >
        > Co to za znajomi skoro obrabiasz im tyłek na forum?!
    • joaaa83 Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 10:51
      Moje dziecko w czasie wizyt znajomych (popołudniowych lub wieczornych, a nie tygodniowych) robiło kupę w ubikacji, ale gdy byliśmy sami w domu to czasami zdarzało jej się biec po nocnik w czasie bajki i ustawić go przed telewizorem, aby połączyć obie czynności. Nie ruszało mnie to szczególnie.

      Może znajomi nie zwrócili uwagi, że trochę nie wypada tak przy obcych, a może po prostu uznali, że skoro TYDZIEŃ z nimi mieszkacie, to z pewnymi zwyczajami można Was zapoznać. Moim zdaniem ten Wasz tygodniowy pobyt ( a nie popołudniowa wizyta) ma duże znaczenie w tym przypadku.
      • quilte Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 11:14
        A to bardzo możliwe, że długość wizyty miała duże znaczenie. Faktycznie trudno wymagać zmiany obyczajów od gospodarzy. Mimo tego nadal mnie dziwi, że ludzie takie obyczaje mają: tu zupka, tu kupka. Jest to całkowicie zrozumiałe w przypadku małych dzieci i pieluch, ale w przypadku nocnika i sedesu - no nie moja bajka.
    • nangaparbat3 Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 11:35
      Po tytule sądzilam, że chodzi Ci o karmienie dziecka siedzacego na nocniku. Znam takie przypadki i nie rozumiem ich.
      Tak jak sama piszesz, gospodarze przestrzegaja wlasnych zasad, innych niz Twoje. Pozostaje tolerować, problem jesli reakcje fizjologiczne nie pozwolą. wtedy chyba trzeba wprost powiedzieć, że zapach budzi druch wymiotny i nie jesteś w stanie poradzić sobie z tym.
      Nie zgadzam sie z zarzutami, ze obgadujesz, w moim odczuciu opisalaś zjawisko, a nie konkretne osoby.
    • sitniczek Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 12:23
      Moje dziecko nocnikowało w łazience i koniec. Ale pamiętam jakie święte oburzenie wywołałam i focha zaobserwowałam, gdy odezwałam się na temat kupczenia w salonie siostrzeńca byłego M. Oh! Jaką księżniczką zostałam hehe wink
      Kupy do kupalni!
      • mozambique Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 14:31
        ale salon czyj byl ?
        ich czy twój ?

        jak ich to wuj ci do tego
        jak twój to moglas se byc ksienżniczkom !
    • mozambique Re: Obiad z nocnikiem 21.08.14, 14:30
      walsnie staram sie odpieluchowac mojego malucha
      nocnik stoi akurat tam gdzie jest w danej chwili potrzebny
      czyli wszedzie gdzie sie da
      we wlasnej chalupie

      i nikomu nic do tego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka