Dodaj do ulubionych

Znacie takie dzieci? :-)

28.08.14, 16:43
Od niedawna w gronie znajomych moich corek (5 i 4 lata) pojawil sie szescioletni chlopczyk.
Nalezy on niestety do gona irytujaco bezczelnych dzieci ktorych po prostu fizycznie nie moge zniesc. Kiedy bawia sie placu jest jeszcze ok, ale kiedy przychodzi do nas do domu to po prostu wychodze z siebie.
Maly usiluje myszkowac po calym mieszkaniu (usiluje bo mu nie pozwalamy, dla gosci dzieciecych jest pokoj i lazianka dziewczynek), zaglada do ladowki, do szafek...
Kiedy ostatnio powiedzialam, zamykajac mu przed nosem na wpol otwarta lodowke, ze to nie ladnie tak robic i ze jesli ma na cos ochote to powinien powiedziec i poprosic, on na to, ze nie wie na co ma ochote, bedzie wiedzial jak zobaczy. Powiedzialam ok, ale to we wlasnym domu.
Zaznaczam, ze zawsze przygotowuje przekaski dla gosci corek - kanapki, ciastka, owoce, woda, soki.
Kiedy moje corki, razem z blizniakami z sasiedztwa (wszystkie dzieci odprowadzala tamta mama, wiec ja znam historie ze slyszenia) poszly do tamtego chlopca, on w progu powiedzial, ze "w gosci sie z pustymi rekami nie przychodzi"...
Nie, nie sa to ludzie biedni - maja o 11 metrow wieksze miszkanie i lepszy od naszego samochod - o czym chlopiec, niepytany, mnie poinformowal smile.

Obserwuj wątek
    • fnutaki Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 16:52
      Znamy wink
      Byłam na wczasach, pokoje wynajęte u znajomych znajomego. Więc atmosfera bardziej "rodzinna". khe khe. Skutkowało to tym, że zapłaciliśmy za pokoje jak wszyscy inni obcy ludzie, a mieliśmy na głowie ich dzieciaka który ot tak wlaził nam bez pukania do pokoju, skakał po łożku, biegał nam po pokoju drażnąc i strasząc psa, zaglądał do lodowki, wyjadał słodycze i czuł się jak u siebie. Mówienie do niego nic nie dawalo. Jego rodzice w tym czasie zajmowali się swoimi sprawami na innym piętrze domu i niespecjalnie ich dzieciak interesował.
      Zabić to mało.
    • grrrrw Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 16:54
      To jakies buraki, daj sobie spokoj z takim kolega dla twoich dzieci.
      • cersei8 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 16:58
        Zamierzam, ale wole, poza ekstremalnymi przypadkami, zeby dzieci same decydowaly z kim sie beda bawic
    • makahopsa Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 17:01
      mój kolega z podstawówki. dawno to było, bo mam 42 lata. zawsze się tak zachowywał. klasy +/- 2 lata też go pamiętają. jakoś się spotykamy w dorosłym życiu, nie zmienił się.
    • zana781 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 17:01
      Znam taka dziewczynke, zachowania nie az tak drastyczne, ale tez wkurzajce.
    • shumi-mi-las Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 17:12
      Taksmile moje maja właśnie takiego sąsiada na wakacjach nad morzemsmile)) siedmiolatek. Zapytany skąd jest, kiedy wszedł po raz enty do domku i zaczął buszować w zabawach osmioletniego syna, stwierdził ze nie wie. Po czym po chwili namysłu rzekł z pogarda: z waaaarszaaaawyyyyysmile)))
      • cersei8 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 17:19
        Ojej to nawet lepszy okaz, bo ten "moj" chociaz do domu byl zapraszanysmile, ale w tej sytuacji to juz bym sie nie wahala i przegonila

        PS Nie wszystkie warszawskie dzieci takie sa smile
        • shumi-mi-las Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 19:07
          smile Warszawę kocham, a z Warszawiakami mam same dobre doświadczeniawink z tym ze jakoś tak się złożyło ze zazwyczaj byli to rdzenni Warszawiacy z Warszawywink nie napływowi z aspiracjami i "apartamentem" 45 km od centrumwink
          • chylka.chylka Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 19:42
            > smile Warszawę kocham, a z Warszawiakami mam same dobre doświadczeniawink

            Nazwy mieszkańców miast piszemy małą literą, więc nie "Warszawiak", lecz "warszawiak".

            Dziękuję za uwagę.
            • shumi-mi-las Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 00:05
              Dzięki za info!smile
        • shumi-mi-las Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 19:08
          A w kwestii dzieci - jak już pisałam kilka dni temu - najcześciej powtarzają zachowania i teksty swoich rodzicówwink
      • agnieszka77_11 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 18:18
        shumi-mi-las napisała:

        > Po czym po chwili namysłu rzekł z pogarda: z waaaarszaaaawyyyyysmile)))

        Mogłaś się zapytać czy nie jest czasem słoikiem jak większość takich co z pogardą odpowiadają? big_grin
    • chyba.ze Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 17:22
      Miałam takiego kolegę z dzieciństwa, bardzo nielubiany ale przez rodziców dzieci. Wyrósł na świetnego, asertywnego, wiedzącego czego od życia chce faceta- w przeciwieństwie do większości kolegów. Teraz ci sami rodzice dopiero go nie znoszą.
    • bei Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 17:46
      Jeszcze ( szczęściem) nie smile
      Dzieci to dzieci, dziwi mnie najbardziej to, ze rodzce takich oryginałów takie zachowanie tolerują.
    • jagienka75 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 17:51
      mnie wkurzają takie zachowania i dlatego też takiego dziecka nie wpuszczałabym do domu.
      w zeszłym tyg jedno z dzieci, które koleguje się z moim wkurzyło mnie do tego stopnia, że trzasnęłam mu drzwiami przed nosem i nie wpuściłam do domu.
      najpierw coś "odwalił" za co dostało się mojemu dziecku, potem gdy się wszystko wydało, zwiał do ojca a po wszystkim pchał się nam do domu.
      nie wpuściłam, bo mnie smarkacz wkurzył.
      • 3lato Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 18:33
        a mnie wkurza jeden dzieciak tylko dlatego, że jego rodziny nie trawie. Wiem, że to głupie ale nawet odpowiadając mu dzień dobry odczuwam niesmak. Chłopak (12 lat) jest grzeczny i zawsze był, bo tresowany ale mam alergie na niego i nic nie mogę na to poradzić. Ale teraz mi się dostanie smile
        • zuwka Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 22:30
          E tam smile ja mam to nieszczęście, ze okropnie nie trawie mojej chrześnicy. A utrzymywać kontakty muszę. Tak wkurzającego dziecka jak ona chyba nie ma na kuli ziemskiej
    • mary_lu Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 18:37
      O matulu, to moje na wakacjach, może tylko takich tekstów nie sadzi, przynajmniej mam taką cichą nadzieję.

      Do każdego wlezie pod pretekstem zabaw z dziećmi, usiłuje prowadzić wielogodzinne konwersacje z dorosłymi, komentuje wyposażenie, zeżre cokolwiek na stole stoi, zajrzy w każdy kąt.

      Na szczęście jest metoda na niezrażenie do siebie całej okolicy - co jakiś czas trzeba polecieć za dzieckiem, bardzo przeprosić za jego upierdliwość, usiłować zabrać do domu, trochę pożebrać współczucia na to, jak mały przekracza granice. Wtedy obcy zaczynają przekrzykiwać się, jakie to urocze dziecko i że może siedzieć u nich cały czas. Wtedy proszę tylko o wyproszenie dziecka jak już przegnie, albo o telefon do mnie. Po dniu lub dwóch dziecku znudzą się już nowi dorośli, opatrzy nowy dom, przestaje ględzić i zaglądać w kąty i już normalnie bawi się z dziećmi.
      • nunu Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 19:42
        Mam wrażenie, że posiadam podobne wink
      • yuka12 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 20:02
        Prawie jak moj smile, tylko jego bardziej interesuje mechanika i elektronika niz dorosli i dzieci.
        Pouczenia trafiaja jak grochem o sciane. Dla odmiany cora (starsza) nie pojdzie nawet do wc bez spytania o zgode smile.
    • edelstein Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 19:04
      Byl taki jeden,ktory w okreslenie intesywnego wzrostu pladrowal wszystkie lodowki w zasiegu jego wzrokuwink zjadal wszystko wlacznie z jedzeniem przeznaczonym dla psa,ale ludzkimwinkrodzice rece zalamywali i zapewniali,ze oni mu serio daja jesc.To nie bylo takie straszne.
      Mialam za to juz do czynienia z dzieckiem,Które doslownie przetrzepalo mi szare i wyciagnelo bizuterie,ktorej nie chcialo oddac.Po moim trupie pojawi sie u nas ponownie.
    • x.i.007 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 19:10
      znam niestety i to zawsze jest wina rodziców.
      obawiam się że rośnie mi takie dziecko w rodzinie, na razie jest etap dwulatka po wizycie którego zawsze jest coś do naprawy - dziecko mnie irytuje, ale naprawdę wkurza mnie perlisty śmiech rodziców którzy za pocieszne uważają wszystkie wybryki progenitury.
    • lauren6 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 19:14
      Znam takie dzieci. Ale nadal... to są tylko dzieci. Dorosłych takich też znam i to jest dla mnie dopiero wkurzająca cecha. A dzieci, no cóż. Stawiać granice i kiedyś z tego wyrosną. Piszesz o 6 letnim chłopczyku, a podniecasz się jakby przez tego 6 latka twój wewnętrzny świat miał się posypać.
      • mary_lu Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 19:21
        Przecież to Cersei suspicious Poproś brata, niech bachora przez okno wyrzuci tongue_out
    • diademonde Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 19:31
      Niestety znam....dziewczynka 10 lat, sąsiadka, koleżanka syna. Dziecko, które od rana do późnej nocy jest na dworze, zaczepia wszystkie dzieci i dorosłych, snuje się i szuka kompana do zabawy. Był okres, że upodobała sobie moje dziecko (z resztą z wzajemnością), więc miałam okazję zobaczyć, jak zachowuje się w domu - próbowała wchodzić dosłownie wszędzie, komentowała wszystko co napotkała na drodze; wychodziła z pokoju syna i wędrowała po mieszkaniu, kiedyś przyszła do mnie, zagląda mi w laptop i komentuje "o, jacieeeee, gra pani w smurfy, to ja popatrzę..", normalnie była taka wkurzająca i namolna, że kategorycznie zabroniłam synowi zapraszać jej do domu. A najgorszego nerwa miałam w momencie, kiedy pytałam o coś dziecko, a ona odpowiadała, wołam syna, ona leci, prosiłam go o coś (np. żeby zamiótł po sobie, bo naniósł błota), ona mu wyrywa szczotkę z tekstem "daj ja ci pokaże jak to się robi, bo ty nie umiesz", upominała się o picie, jedzenie i pieniądze np na loda, jak mówiłam, że syn nie wyjdzie, to była litania '"a dlaczego, a ja nie chcę...., a ja chcę...., a a gdzie idziecie, a po co, a do kogo, a z kim, a kto będzie....."; pojawiala się o 9 rano i odsyłana z kwitkiem wracała z regularnością co 15-30 min i tak przez kilka godzin dzwonek do drzwi lub domofon, po którymś z kolei zwróceniu uwagi stała pod oknem i wołała na cały blok
      P. WYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYJDZIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEESZ
      oj było tych kwiatków sporo....
      trwało to na szczęście kilka dni, ale do dziś jak ją mijam, to mnie trzęsie.
      • lelija05 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 19:36
        Kilka dni, a opis jakby przez rok smile
      • dzoaann Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 23:02
        Wlasnie opisalas kolezanke mojej corki...ech, dzis mialam okazje ha goscic. Myslalam, ze wyjde z siebie...
      • bbuziaczekk Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 19:38
        O wlasnie! Identyczna jest wlasnie nasza 6 letnia sasiadka opisana nizej.
    • kanna Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 20:05
      Znam furę takich dzieci, też zawodowo.

      Co się sprawdza: jasne zasady, najlepiej na wejściu, głośno artykułowane.
      I powtarzane zdartą taśma "U nas w domu... (wybierz właściwe) jemy na dole, nie otwieramy szafek, zdejmujemy buty itp.
      Jak delikwent nie reaguje na słowa - przechodzę do czynów, czyli zabieram jedzenie, zamykam lodówkę, ściągam dzieciakowi buty.
      Na początku jest święte oburzenie i ryk, a potem - zwykle - staję się ulubioną ciocia/panią. Bo stanowczy, życzliwy dorosły daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa.

      A te dzieciaki, zwykle, w domach mogą wszystko, bo rodzice nie mają dla nich czasu, nie ogarniają ich, nie chce się im tracić czasu na wychowanie.
    • 18lipcowa3 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 21:33
      znam, z przyjemnością doprowadzam je do płaczu
      • rosapulchra-0 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 21:35
        Kiedyś ktoś twoje córki doprowadzi do płaczu i to niejeden raz. Ciekawe, jak się z tym będziesz czuła? uncertain
        • 18lipcowa3 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 09:15
          Ale moje córki nie są takie bezczelne.
          • 3nela32 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 09:39
            18lipcowa3 napisała:

            > Ale moje córki nie są takie bezczelne.
            >
            >
            > No raczej tongue_out Z pewnością za mamusią takie taktowne i poukładane big_grin W końcu mają dobre geny co nie Lipcowa ? big_grin Komu jak komu, ale idealnym córkom idealnej mamusi to nie grozi tongue_out
          • kropkacom Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 09:57
            No popatrz, nie są podobne do własnej mamy smile
          • rosapulchra-0 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 14:02
            Jeszcze nie są. Jeszcze. Po takiej mamie mają pełne predyspozycje.
            • 18lipcowa3 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 16:55
              To co w takim razie czeka twoje dzieci? Nawet nie chce myslec
              • rosapulchra-0 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 20:14
                Przy tobie jestem nowicjuszką. Moje dzieci są już dorosłe i nikt nigdy nie miał powodu doprowadzania ich do płaczu. Z przyjemnością, jak ty.
                BTW, myślenie nie jest twoją mocną stroną, więc daj sobie spokój.
      • kanna Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 22:23
        z przyjemnością doprowadzam je do płaczu

        Serio, sprawi Ci przyjemność upokarzanie słabszych? A czemu ich rodziców nie doprowadzisz do płaczu? Bo silniejsi?

        To nie wina dzieciaka, że dorośli go nie wychowali.
        • rosapulchra-0 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 22:32
          Ona tego nie zrozumie - ten typ tak ma.
          • mary_lu Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 22:42
            A Wy już najgorsze wymyślacie, jakbyście o Lipcowej nic nie wiedziały. A przecież sytuacja jest prosta - dziecko szaleje, Lipcowa sika, dziecko (przewrażliwione na tle treningu czystości, jak to przedszkolak) - w ryk.
      • murwa.kac Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 06:13
        18lipcowa3 napisała:

        Cytat znam, z przyjemnością doprowadzam je do płaczu

        nienormalna jednak jestes, hm?
        jak ktos Twoje corki do placzu doprowadzi, rozumiem, ze splywa po Tobie jak po kaczce?
        • 18lipcowa3 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 09:16
          Powtarzam- moje córki nie są tak bezczelne jak opisywane dzieci.
          Nie łażą po domach, nie przechwalają się, nie wywyższają, nie wyobrażam sobie że myszkują komuś po szafkach, komentują zachowania dorosłych.
          Więc - nie. Nie uważam że ktokolwiek je doprowadzi do płaczu z tego powodu,
          Natomiasr ja nie trawię takich dzieci , po prostu nie trawię.
          • rosapulchra-0 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 19:09
            I dajesz sobie prawo do krzywdzenia ich? Wspaniale uncertain
      • zielonakrufka88 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 12:28
        Bosz smile jak to dobrze że nigdy ale to przenidy nie poznam Cię w realu. Unikam takch wredot jak Ty jak ognia. W swoim malym móżdzku nawet nie jestes w stanie pojąć że to nie wina dziecka że jest niewychowane....jak ty w ogóle funkcjonujesz w społeczeństwie.
        • lily-evans01 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 14:05
          Zgoda, nie dziecka wina - ale powiedz, w imię czego mam się męczyć z czyimś wścibskim i niewychowanym dzieciakiem? Nie poczuwam się do bycia czyjąkolwiek nianią, boną, guwernantką, przedszkolanką itp. itd., żebym musiała po domu ganiać za cudzym kilkulatkiem i go co chwilę pouczać...
          Córka ma taką rozpanoszoną koleżankę. Dziewczynka była u nas całe dwa razy, raz z mamą (wtedy było jako tako), drugi raz pilnowałam jej przez 8 godzin. I nie muszę mieć ochoty na to, żeby ktoś co 15 minut napraszał mi się o odpalenie jakichś gier na komputerze, łaził za mną po całym mieszkaniu i próbował ze mną prowadzić dyskusyjki, jak równa z równą. Never again.
          • zielonakrufka88 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 18:03
            Zgoda. Ale powiedz mi? Czerpiesz przyjemność z doprowadzania takiego dziecka do placzu? bo lipcowa widocznie tak i to dla nie jest nie teges. Ja na szczescie nie znam zadnych takich dzieci.
    • jowita771 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 22:18
      Nie znoszę takich bachorów. Ostatnio byłam u siostry, nasze trzylatki się bawiły w drewnianym domku, przyleciał sześcioletni syn sąsiadów w kolegą, obaj z karabinami, próbowali z hałasem wcisnąć się do tego domku. Wcześniej siostra im mówiła, że to dla mniejszych dzieci i niech idą gdzie indziej, a wtedy zapytała, czy pytali i ktoś im pozwolił, a oni mówią, że tak. Musiała ich znowu pogonić.
    • rosapulchra-0 Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 22:34
      Uważam, że zachowanie dziecko jest lustrzanym zachowaniem rodziców.
      Chyba raz w moim domu trafiło się bezczelne dziecko, ale jakoś obeszło się bez eskalacji agresji z mojej i moich dzieci strony.
    • kkalipso Re: Znacie takie dzieci? :-) 28.08.14, 23:38
      Powiem szczerze że nie rozumiem jak sobie można nie poradzić z sześcioletnim dzieckiem we własnym domu.
      • lily-evans01 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 14:07
        Ale tu naprawdę nie chodzi o radzenie sobie.
        Bezczelnego smarkacza spacyfikuje każdy dorosły, tylko PO CO zapraszać do własnego domu dziecko, które jest przykre, irytujące, bezczelne i które trzeba co chwilę upominać?
    • szamanta Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 00:23
      Tak, znam takie wyprychy róbta co chceta stawiane na pedestał
      O ile to możliwe nie wpuszczam na swój teren , a jak sa na moim terenie to strofowane i musztrowane przeze mnie jako gospodarza swojej prywaty. Szybko bezstresowi odechciewa przebywać się na podwórku i w czyims domu gdzie solidnie pruski dryl zalicza
      • szamanta Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 00:25
        na NIE swoim podwórki i w nie swoim domu
    • agus-ka Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 00:25
      oj znam. W klasie mojej córki jest taka jedna co to zawsze ma wszystko lepsze. W wieku 7 lat rzucała teksty w stylu "przynieś ta swoją lalke do szkoły to ci powiem czy jest oryginalna". Jak tylko się dowiaduje, że ktoś gdzies był, w jakims super miejscu to stara się albo je zdeprecjonować albo przebić albo nakłamać, że ona tez tam była. Gdzie tak naprawdę była nie wiadomo. Najbardziej mnie wkurzyła jak próbowała wmówić koleżankom z klasy, ze urodziny mojej córki będą kiepskie. Te dzieci, które były mówiły że było super, opowiadały po weekendzie jak dobrze się bawiły (urodziny w plenarze). Na szczęście grupa była góra i małolata nie dała rady się przebić.
    • liliawodna222 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 09:18
      Znam i nie pozwalam córce zapraszać. Nie znoszę, jak mi się ktoś panoszy w domu.
      Nie pozwalam córce również zapraszać do domu dzieci, które odnoszą się do niej jednego dnia wulgarnie, a następnego przymilają. Na szczęście córka sama przejrzała na oczy i ogranicza takie znajomości.
    • zlotarybka_1 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 09:40
      Nie znosze, jak malolaty zasuwaja do mnie na "ty". Nie chodzi mi o male dzieci, ktore jeszcze nie rozrozniaja "ty" od "pani". Chociaz takie maluchy najczesciej mowia "ciociu" i jest ok.
      Mam w otoczeniu kolezanke, ktorej 12-letnia corka mowi do doroslych po imieniu i w ogole jak sie spotykamy - nie bawi sie z dziecmi tylko zasiada w doroslym towarzystwie i bieze czynny udzial w dyskusji. Nozesz kuzwa....
      Ktostam kiedys probowal ustawic malolate i skonczylo sie lekkim kwasem, wiec te kilka razy w roku trzeba scierpiec gowniare.
      • triss_merigold6 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 09:54
        O, to tak jak ja. Nie znoszę dzieci, które nie zostały nauczone trzymania dystansu.
        • rosapulchra-0 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 20:15
          Owszem, są irytujące, ale to nie powód, aby je z premedytacją (jak licpowa) doprowadzać do płaczu.
          • triss_merigold6 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 20:25
            Raczej nie, aczkolwiek nie wiem jak bym się zachowała, gdyby takie dziecko szalało u mnie w domu.
            • rosapulchra-0 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 20:58
              Podejrzewam, że stanowczo, ale bardzo normalnie bez doprowadzania do niepotrzebnych łez.
              • triss_merigold6 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 22:35
                Tak trochę głupio wdawać się w przepychankę słowną z obcym sześciolatkiem czy dziesięciolatkiem.
      • rosapulchra-0 Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 20:17
        A dla mnie to jest problem z dpy wzięty. Wszystkie znajome dzieci, nastolatków i młodych generalnie ludzi proszę, aby mówili do mnie po imieniu. Anglicy nie mają z tym najmniejszych problemów, Polacy tak, trochę czasu mija, zanim się przestawiają.
    • mamasiasiulki Osz kurczę... 29.08.14, 12:07
      Na szczęście nie znam, choć stada mi się złażą na hektary ;-p

      Młodszym - trzy, czterolatkom - zdarza się dość często stwierdzenie, że "chcę ciasteczko/czekoladkę/chlebusia/kiełbaskę/jabłuszko" albo podebranie czegoś, ale takie ewidentnie nieświadome problemu. Mówię wtedy po prostu, że oczywiście/nie, bo nie mam w domu/może coś innego tudzież proszę, by powiedziało (jeśli bierze samo), to mu dam/przygotuję.

      Nie wiem, ile mają metrów/samochodów/tabletów, nie chwalą się. Jedna mamuśka była "z lepszej gliny", ale się wyrobiła ;-D Nie zazdroszczę Wam towarzystwa...
    • gaskama Re: Znacie takie dzieci? :-) 29.08.14, 12:15
      Szczerze mówiąc, to nie poznałam takich typów. Nigdy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka