Dodaj do ulubionych

potrzebuje rad,pomocy...

04.10.14, 15:28
witam wszystkich, jestem nowa ale przejde od razu do rzeczy.
mam 25 lat,spodziewam się dzidziusia, za 2 miesiące zostane mamą i pomimo gó...anej sytacji w jakiej jestem jestem przeszczęśliwa.
do rzeczy, w marcu straciłam prace, w kwietniu dowiedziałam się o ciąży, byłam zmuszona wrócić do matki, mieszkałam w wynajmowanym mieszkaniu w innym mieście ale z wiadomego powodu nie było mnie dłużej stać na to. od maja mieszkam z matką i sporo młodszym rodzeństwem i szczerze nie daje już rady, ja z matką zawsze byłam daleko, wiecznie jakieś konflikty miedzy nami, pretensje i problemy, nigdy się nie dogadywałyśmy,zawsze miała mnie gdzies. tutaj w ogóle nie ma warunków ani psychicznie ani fizycznie bym mogła mieszkać tu dalej a juz tym bardziej z dzieckiem. matka nie robi w domu nic, potrafi siedzieć całymi dniami przed kompem i palcem nic nie tknąć, mam szczerze dość tej syt. miałyśmy zrobić powoli po troszku remont bo też jest potrzebny (konieczny wręcz) i co ? ja z brzuchem musiałam skakać po stołkach i zapierniczać z gładzią i malować a ona leżała w najlepsze, no chyba coś nie tak. przestałam węc ii nie skończyłam nic bo sama już nie mam siły do tego.do tego syf ja diabli, do tego ciągłe awantury matki z młodszą. aktualnie tez nie gadamy ze sobą,bo do mnie wiecznie tez ma jakieś problemy,ta sytacja jest chora, nie mam już siły, płacze po nocach bo wykańcza mnie to psychicznie. mam się nie denerwować, unikać stresu i odpoczywać tylko jak jak tu sie nie da. chce i musze się stąd wynieść, martwie się o zdrowie o maluszka, co raz cześciej myślę o jakimś domu dla matek,wśród bliskich nawet nie mam z kim pogadać, kogo prosić o pomoc sad dlatego zwracam się do Was, może ktoś orientuje się w temacie i poradzi mi coś, co robić,gdzie znajde wsparcie.
przepraszam za chaos ale nie umiem spokojnie już. to wszystko i tak jest w skrócie i ogólnikowo opisane.
bardzo proszę,poradźcie mi co robić..
Obserwuj wątek
    • oteczka Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 15:39
      A gdzie szczęśliwy tatuś ? o zabezpieczeniu alimentacyjnym na czas ciąży pomyślałaś ?
    • najma78 Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 15:40
      Nie wspomnialas ani slowem o ojcu dziecka, co ona na to? Jestes bez pracy i bez dochodow i zdaje sie sama wiec moze faktycznie poszukaj pomocy w jakims domu dla matek z dziecmi. Myslalas co zrobisz gdy dziecko sie urodzi?
    • atena12345 Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 15:41
      dziecko zazwyczaj ma też ojca
      • lady-z-gaga Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 15:48
        ale nie u trolli
        trolle rozmnażają się przez dzieworództwo
        • jola-kotka Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 15:53
          A ty wróżka jesteś i wiesz że troll.
        • totorotot Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 17:37
          > ale nie u trolli
          > trolle rozmnażają się przez
          dzieworództwo


          big_grin


          Opowieść się kupy nie trzyma, niby matka z kompa nie schodzi a dziewczyna się jakoś do forum dorwała.

          Co doradzić? Iść do sióstr jakichś co prowadzą taki dom samotnej matki albo coś w ten deseń.
    • mynia_pynia Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 15:51
      Dziewczyny a co wy z tymi tatusiami. Czasami chwila przyjemności wink a później najlepiej uciekać.
      Mało to dzieci obecnie pobitych przez tatków, czy też zabitych, czy też gwałconych.
      Idź do urzędu gminy, złóż o mieszkanie socjalne, tam pewnie cie przetrzepią z papierków więc będziesz miała co załatwiać. Poszperaj w internecie jakie są kryteria i co ci się należy.
      • oteczka Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 15:59
        A niby dlaczego państwo ma utrzymywać dziecko ? ma tatusia niech buli ,już powinien płacić .
      • niczyjapeggybrown Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 16:03
        z ojcem nie tworzymy związku,czasem po prostu się nie układa kontakt ze sobą mamy,mieszka i pracuje dosyć daleko ale czasem tez się widujemy,finansowo mogę na niego liczyć z tym problemu akurat nie ma.
        fakt, nie mam w obecnej chwili stałej pracy ale do końca listopada jestem na stażu.
        na mieszkanie szans raczej nie mam, tam przeliczają metraż na osobe czy jakoś tak, a u mnie to przekracza, już kiedyś chciałam się starać o takie mieszkanie.
        • aqua48 Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 16:10
          niczyjapeggybrown napisała:

          > z ojcem nie tworzymy związku,czasem po prostu się nie układa kontakt ze sobą ma
          > my,mieszka i pracuje dosyć daleko ale czasem tez się widujemy,finansowo mogę na
          > niego liczyć z tym problemu akurat nie ma.

          No to niech Ci wynajmie przywoity pokój dopóki nie wrócisz do pracy. Co za problem?
          • untraka Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 16:11
            o zdublowalo sie z moim postemsmile

            aqua48 napisała:

            > niczyjapeggybrown napisała:
            >
            > > z ojcem nie tworzymy związku,czasem po prostu się nie układa kontakt ze s
            > obą ma
            > > my,mieszka i pracuje dosyć daleko ale czasem tez się widujemy,finansowo m
            > ogę na
            > > niego liczyć z tym problemu akurat nie ma.
            >
            > No to niech Ci wynajmie przywoity pokój dopóki nie wrócisz do pracy. Co za prob
            > lem?
        • totorotot Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 17:39
          A, czyli żonaty.

          Niech Ci wynajmie pokoik w swojej miejscowości i uczestniczy w życiu dziecka.


          To samo bym poradziła swojemu mężowi gdyby taki numer odwinal.
      • lady-z-gaga Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 16:07
        Mieszkanie socjalne to nie jest nagroda za ciążę ani za brak pracy.
    • edelstein Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 15:59
      In vitro?
    • 3-mamuska Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 15:59
      Skoro taki syf matka nic nie robi , zgłoś to i nich matkę troche to zmobilizuje.
      Mozesz tez poszukać domu samotnej matki w twojej okolicy.
      Złożyć o mieszkanie socjalne.
      I pociągnąć od tatusia alimenty.

      Matce sie nie dziwie nie macie zadnych facetow w rodzinie zeby wam odmalować ściany?

      -----------------
      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • untraka Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 16:09
        Przede wszystkim nie tworzysz relacji z matką! tylko z facetem, ktorego dziecko nosisz! Nawet jak nie jestescie razem, to skoro problemu z kasą z nim nie ma, to powinnas go jendak zmobilizowac, zeby chociaz wynajal i OPLACIL ci kawalerkę, dla ciebie i dziecka, skoro jego dizecka ma zyc w takich waruknach. Mamy nie zmienisz i lepiej bylboy, gdybys stamtąd wybyla daleko i szybko. Nie masz co sie ludzic, ze bedzie lepiej. Zastygniesz jedynie w tej pozyucji i mzoe to sie przeciagnac na lata. Niech facet szuka ci lokum i alimenty na czas ciąży!!!!!!!!!!!!!!! Nie mowie tego zlosliwie, ale towja matka nic do iebie nie ma, a jak sama wiesz miekszanie u niej nic ci nie daje. Lepiej nie oszczedzac, a wyniesc sie do wynajmowanego, nawet u siebie w miescie. Byleby nie dizleic tego z nikim, i niech facet to oplaca!! Moze niech mama cos doda i zyj!!
        • niczyjapeggybrown Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 16:16
          chyba sie wygłupiłam pisząc na forum o swoim problemie, tym co serio mnie potraktowali szczerze dzięki a reszcie nie życzę niczego podobnego.
          jeszcze raz dzięki, chyba sobie poradzę
          • untraka Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 16:37
            Tzn. jak mozna wyjsc z tego problemu, jak nie wprowadzjaac sie od matki..? Na lok. socjalny czeka, sie, jest zazwyczaj do remointu, są kolejki, trzeba splenic kryteria. W dmonach samotnej matki mikesza patologia....
          • ichi51e Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 16:51
            Dlaczego wyglupila? Jakiej odpowiedzi oczekiwalas? Czy ty studiujesz? Jesli tak mozesz jeszcze matke o alimenty pociagnac.
        • untraka Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 16:38
          Mam podejrzenie, ze ty i ojciec jestescie razem u tej matki......
          • niczyjapeggybrown Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 17:07
            podejrzewaj co chcesz, tyle twojego.
            niech będzie,jestem trollem i trolluje.
            zamknicie/usuńcie temat.
            • ichi51e Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 17:15
              Zadaj sobie pytanie - jak ty to widzisz? Policja ma przyjsc matke uciszyc zeby poloznicy nie denerwowala? To sie raczej nie stanie. Musisz liczyc na siebie. O ile jest mlodsza siostra? Studiuje? Pracuje? Czy jest szansa zebyscie sie razem wyniosly? Matka nie choruje moze? Moze ja do senatoroum wyslijcie? Zawsze to 10 dni spokoju...
    • ichi51e Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 16:48
      Zalozyc sprawe o alimenty. Z wyprowadzki to chyba tylko dom samotnej matki - jak juz bedziesz miec pieniadze to moze uda ci sie cos wynajac (moze z kims do spolki?) Majac male dziecko w domu najlepiej dorabiac zajmujac sie jakims innym maluchem - ale to w perspektywie. Potem podanie o zlobek i do pracy.
      Bardziej niz stresem martwilabym sie oparami gladzi. Na czym polega problem z matka?
      • ichi51e Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 17:18
        Mozesz jeszcze pojsc na studia i wystapic o akademik. Nim cie wywala ponad rok potrwa
      • ichi51e Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 17:18
        Mozesz jeszcze pojsc na studia i wystapic o akademik. Nim cie wywala ponad rok potrwa
        • eryk2601 Re: potrzebuje rad,pomocy... 04.10.14, 19:20
          Wasze komentarze i odpowiedzi są okropne,no ale tu same panie idealne są.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka