Dodaj do ulubionych

Co robi ematka

07.10.14, 20:55
Gdy jej epartner wraca któryś dzień z kolei późno, oj późno. I nie żadna zmyła, że ten powód późnego powrotu to panna Krysia Asystentka wink tylko sprzężenie pracoholizmu pana, gorącego okresu w pracy i tego, poczucia, że pan może bo żona w domu.
Co zatem robicie: radośnie wręczacie bachorstwo, skoro był w pracy, to teraz sobie odpocznie z dziatwą, czy też szykujecie obiadek, pozwalacie zjeść w spokoju a potem pooglądać tv/laptoka/tableta....
Obserwuj wątek
    • elle.hivernale Re: Co robi ematka 07.10.14, 20:59
      Różnie. Zależy jak wyglądał mój dzień.
    • kandyzowana3x Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:02
      W naszym przypadku pozno, oj pozno to ja i dziatwa juz spimy.
    • mag1982 Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:05
      Ja przeważnie to drugie ale mąż wraca jak dzieci już idą spać. Czasem starszej poczyta do snu, chyba, że ona kategorycznie uprze się, że mama ma czytać.
    • kkalipso Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:06
      Zazwyczaj to drugie- ja się nie męczę wracam wcześnie z pracy a on czasem próżno czy też wróci i znowu musi podjechać. Za to w weekend śpię do której chcę gotuję albo nie. Nie ma tak u nas że obiad musi być zamawiamy jak nie ma.
    • eo_n Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:06
      Opcja obiadek+św. spokój
    • klamkas Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:07
      To zależy, czy to standard i ma trwać przez najbliższe X tygodni/miesięcy/lat, czy zwyczajnie cięższy tydzień. Też takie miewam. Trudno mi sobie wyobrazić, że w tych dniach mąż domaga się ode mnie gotowania obiadków (mój stały obowiązek) i goni do dziecka i szmaty. Zwykle jak wracam to czeka na mnie kolacja (na wynos z knajpy, ale czeka), herbatka, kocyk i ewentualny film na kanapie.
    • aneta-skarpeta Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:07
      jak mój mąż wraca póżno z pracy to ma przygotowany obiad/kolację

      pozwalam zjeść w spokojutongue_out

      jak moj mąż wracał wczesniej, a ja mialam jakis gorący okres- praca- obrona etc to on mi szykował jedzenie i dawał zjeść w spokojubig_grin
    • guderianka Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:12
      czy też szykujecie obiadek, pozwalacie zjeść w spokoju
      > a potem pooglądać tv/laptoka/tableta


      oczywiście, że to- taka głupia jestem
      a najlepsze jest to, że i on jest głupek, jak ja wracam styrana to też mogę sobie odpocząć ( no, bez tego obiadku, bo chłop niegotujący jest)
    • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:12
      Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.
      • gulcia77 Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:17
        Biorąc pod uwagę całokształt twojej obecności na forum, to jakoś się nie dziwię, że sobie nie wyobrażasz big_grin
        Ale nie martw się, w końcu dorośniesz.
        • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:22
          To nie dorosłość, tylko głupota, a głupia jak ematki nie będę nigdy. Przypominam, że nie piszemy o panu, który ma cięższy okres w pracy, tylko o panu cięższy okres w pracy+ pracoholizm+ żona domowa. Nie grozi mi na szczęście.
          • guderianka Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:25
            A TY co byś zrobiła w sytuacji opisanej w poście założycielskim ?
            • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:29
              Nie grozi mi. Nie jestem żoną domową, nie związałam się z pracoholikiem. Jak pisałam wcześniej: rozumiem sytuację, w której mąż musi okresowo pracować dłużej, ale na miks pracoholizm+ poczucie, że pan może, bo żona w domu/ma mniej ważną pracę/whatever mam wyjątkową alergię. W pierwszym wypadku podawałabym obiadki (i wiem, że mogę liczyć na wzajemność), w drugim kop w dupę.
              • guderianka Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:34
                Ok, rozumiem.
                Wydaje mi się tylko, że dokonujesz błędnej nadinterpretacji w postaci "ma mniej ważną pracę"
                Czasami "żona w domu"-to po prostu tylko "żona w domu"
                Ja taką ZAWSZE byłam, bo pracowałam w godzinach STAŁYCH, w przeciwieństwie do męża, który miał zmianowy czas pracy, nigdy nie wiedział czy zostanie dłużej czy nie- ale mieliśmy świadomość, że może sobie na to pozwolić, bo ja o danej porze zawsze będę w domu. I choćby skały s.r.ały zawsze byłam.
              • klamkas Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:43
                Ja jestem pracoholiczką, ale pracuję nad sobą. Mimo to zdarza mi się przedkładać pracę nad rodzinę (okresowo, gdy pracy inaczej nie da się ułożyć). Na szczęście mam mądrego i kochającego męża, który dzieckiem, domem i mną na dokładkę chętnie się zajmie, gdy zachodzi taka potrzeba. I tak, jestem przekonana, że mogę zostać w pracy, bo mąż ogarnie resztę. Kiedyś sytuacja była odwrotna - on mógł liczyć na mnie i moje poczucie obowiązku za rodzinę.
          • gulcia77 Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:36
            No, tylko z tym drobnym założeniem, że ja nie jestem żoną domową big_grin
      • aneta-skarpeta Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:18
        jakiej? że mąż musi zostac do wieczora w pracy i jest zmęczony, a ty mu chcesz sprawic przyjemnośc i podajesz mu obiad i tak np przez tydzień?
        • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:25
          Heloł, czy tylko JA potrafię czytać ze zrozumieniem?
          >sprzężenie pracoholizmu pana, gorącego okresu w pracy i tego, poczucia, że pan może bo żona w domu.
          to jednak nie to samo, co mąż, który musi zostać dłużej okresowo w pracy z powodu natężenia obowiązków
          • aneta-skarpeta Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:35
            ja pracuje zawodowo, ale mniej intensywnie i moj maż dluzej zostaje w pracy bo wie ze moze- jakbym szła na druga zmianę to by oczywiscie nie mógł

            jesli jestem w domu z dzieckiem, a mąz faktycznie okresowo dluzej siedzi w pracy to tak samo

            przeciez mąż mi nie siedzi w pracy dluzej dla przyjemności własnej
      • lady-z-gaga Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:21
        wyznawczyniiwielkiegoczerwia napisała:

        > Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.

        czemu mnie to nie dziwi?
    • gulcia77 Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:13
      Jak wraca, najczęściej po kilkudniowej nieobecności, to ma obiadek (kolacyjkę, śniadanko, zależy, kiedy wraca), gorącą kąpiel i w ogóle oll inkluziw wink
      Z tym, że jak ja wracam, też bywa, że po kilkudniowej nieobecności, mam to samo w drugą stronę.
      Dzieć dorósł do wieku, w którym aktywnie włącza się w opiekę, sam jej już mniej wymaga. Wczoraj na przykład dostałam po obiedzie pyszną kawkę mrożoną zrobioną przez młodego i bransoletkę z gumek, również jego produkcji (doskonale wyczaił moje ulubione kolory big_grin )
    • jusiakr Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:15
      Daje mu chwile by odsapnal i cos zjadl. Potem zazwyczaj on kladzie synka spac, bo przeciez nie widzial go caly dzien. No chyba ze (co tez sie zdarza) wraca jak juz dziecko spi - wtedy jemy kolacje, gadamy, narzekamy i idziemy spac.
      U niego to nie kwestia pracoholizmu ale ilosci zadan.
    • lady-z-gaga Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:15
      Dawne to były czasy, ale pamiętam widok męża drzemiącego nad budowlą z klockow.... to nie ja goniłam go do zabawy z dzieckiem, ale stęskniona córka ciągnęła do swojego pokoju, jak tylko zjadł obiad smile
      Jesli ma naprawdę gorący okres w pracy, a wczesniej nie wymigiwał się od opieki nad dziecmi, to dałabym mu krotki okres ochronny smile
    • aurinko Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:15
      Mój odpoczywa przy dzieciach, leci z nimi na plac zabaw, do parku, chociaż na godzinkę. Nawet nie muszę mu wciskać dzieci. Aha, nígdy nie wraca tak późno że dzieci już śpią.
    • fomica Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:16
      Nie lubie gdy mąz wraca późno i zwykle sie o to wkurzam, ale z drugiej strony rozumiem, że to nie fabryka śrubek tylko praca koncepcyjna, więc nie zawsze da się tak o 17:00 zamknąc drzwi, czasem naprawde trzeba cos dokończyc pilnie. Zwykle w takich razach pozwalac zjeśc kolacje , daje pół godz. na czytanie gazety, a potem dzieć w garść a ja mam chwile wolnego. Ale nasze małe chodzi spac o 20-ej, więc potem i tak wieczór można jeszcze wykorzystać.
      • zuzanna56 Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:28
        Jeśli ja tego dnia miałabym luźniejszy dzień albo akurat miałabym wolne to pewnie że podaję mu obiad. Ale gdybym sama wróciła z pracy po 12 godzinach i po ciężkim tygodniu to pewnie byśmy sobie szybko coś odgrzali a może syn by coś fajnego ugotował.
    • kropkacom Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:25
      Nie musi i nie chce zostawać dłużej, ale jeśli byłaby taka opcja to wszystko zależałoby chyba o tego jaki był dzień. Dla nas obojga.
    • feniks_z_popiolu Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:29
      Jak późno to szykuję obiadek pytam co udało mu się zrobić. Wiem że był w pracy bo lubi i musi. Jak wraca baardzo późno to ja już śpię młodzież na ogół też wiec sam bierze sobie coś do jedzenia a ja przy śniadaniu pytam jak mu wczoraj poszło.
    • triss_merigold6 Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:33
      Mój ma właśnie teraz szalony okres w pracy, jak wraca ok. 18 i nie musi już nigdzie jechać to jest super. Dostaje obiad pod nos, kąpie i zaczyna usypiać młodszą, robi sobie kanapki na nastepny dzień i to by było na tyle aktywności. Nie ogląda tv, pada na pysk. Aha, w pracy musi być o 7 rano.
      Dla równowagi, ja dostałam panią do sprzątania regularnie.
    • inguszetia_2006 Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:36
      Witam
      Daję jeść, pozwalam zjeść w spokoju. Zresztą jedzenie w spokoju to się chyba każdemu należy, czy raczej jest to jakiś luksus? Szykuję ciepłą cegłę (ha, ha...) i pakuję do łóżka. Sama w tym czasie idę na kompa i mogę grać do 23 i nikt mi nie truje, że jestem uzależniona od gier karcianych. I że - kto gra w karty ten ma łeb obdarty;-D Kurczę, o dzieciach zapomniałam... Ano tak, moje już samoobsługowe i nie czeka na rodziców, tylko cieszy się jak ich nie ma w domu;-P Ale jakbym miała małe to też bym nie wręczała, same by przypełzły.
      Pzdr.
      Ing
    • solejrolia Re: Co robi ematka 07.10.14, 21:58
      oczywiście, że obiadek,
      i rozmowa. on je obiadek , a ja popijam kawę, i sobie gadamy.
      bachorstwo już spore, to albo dołącza do rozmowy, albo gdzieś orbituje obok nas,
      potem idziemy razem to na spacer, albo na zakupy, a najczęściej siadamy razem do komputerów, i albo dalszej pracy, albo tak sobie odpoczywamy (każde ma swoje ulubione fora, strony internetowe, itp). bachorstwo często układa się obok nas, z książką albo laptopem. i tak sobie spędzamy wieczór.
    • volta2 Re: Co robi ematka 07.10.14, 22:13
      u mnie panuje stara zasada, że pracoholizm można wdrażać do godziny 19-tej, potem są drzwi zamknięte. wprowadzenie zasady bardzo pomaga(ło), parę lat temu działać przestało, bo dzieci dosięgają do zasuwy i dobijającemu się epartnerowi otwierają same.

      zatem wdrożyłam modyfikację starej zasady i o 19-tej "zamykam" kuchnię w znaczeniu, że nie podaję do stołu, nie podgrzewam i nie robię herbaty. znaczy trzeba się samemu serwisować, co nie jest trudne ale nie jest miłe - wprowadzenie zasady bardzo pomaga.

      radośnie bachorstwa nie wręczałam nigdy - wręczało się samo zawsze po przekroczeniu progu.
    • jola-kotka Re: Co robi ematka 07.10.14, 23:14
      U mojego męża takie stężenie występuje średnio co pół roku bo tak jego firma wypuszcza kolejny projekt na kolejna platformę i trwa to dwa trzy tygodnie. Na początku czekam jak wraca jest wino i sushi,seks,itd. Po dwóch tygodniach strzelam focha i czekam niby obrażona ale tak na smutno z łzami w oczach,są przeprosiny,tłumaczenia że on musi i tak regularnie co pół roku
      udaje mi się doprowadzić do dwóch dni spędzonych tylko zemna pomimo że taki gorący okres w firmie. Czasami zastanawiam się,że przez tyle lat on się nie zorientował że to taka gra,sprawdzian co ważniejsze żona czy komputery haha i nadal podziwiam ogromną siłę moich łez w naszym małżeństwie one powodują że on rzuca wszystko i już jest. Perfidna jestem wiem.
      • kkalipso Re: Co robi ematka 07.10.14, 23:31
        Przez tyle lat ??? Toż to twój nowy mąż - to jak to ?
        • jola-kotka Re: Co robi ematka 07.10.14, 23:53
          Maz od dwóch lat w grudniu minie,ale jesteśmy ze sobą już 7,6 razem mieszkamy.
      • elske Re: Co robi ematka 07.10.14, 23:33
        Moj maz wie , ze prace zaczyna o godz 7.00 , ale o ktorej skonczy nigdy nie wie. Taka praca . Ja zawsze ogarnialam dzieci w czasie dnia , dom , obiad , ale to maz zawsze kapal dzieciaki i kladl je spac. Bo dzieci widywaly tate tylko wieczorem. Pozniej mogl robic co chce: albo ogladalismy cos razem , albo każdy zajal sie soba.
        Za to raz w roku , przez miesiac , to ja mam goracy okres w pracy. I wtedy tylko pracuje , ewentualnie raz w tygodniu zrobie pranie. To wsztstko : nie gotuje , nie sprzatam , nie odrabiam lekcji z dziecmi , nie robie zakupow. Przez caly czas pracuje. I w czasie tego 1mies w roku nie interesuje mnie , czy moj maz musi zostac po godzinach , czy wyrobi sie ze wszystkim do godz.15.30 . Bo wlasnie wtedy , to ja i moja praca jest najwazniejsza , on ogarnia dom , dzieci i obiad. Taka mamy umowe miedzy soba. Przez te wszystkie lata nie bylo zgrzytów.
    • heca7 Re: Co robi ematka 08.10.14, 00:24
      U mnie (tzn męża) taki okres trwa od stycznia do kwietnia. Późne powroty, napięty grafik. Stres bo to czas kiedy klienci "rozliczają" z całego roku pracy. Wtedy też można najczęściej pozyskać nowego klienta. Nie ma mowy o wyjeździe na ferie. Dzieci jadą a my tylko, góra na 4 dni wliczając weekend. Są wtedy dni, że wraca, zjada obiad na kolację, kąpie się ...i pada.
      Ja jestem w domu więc nikogo mu nie wręczam. Dzieci o ile nie śpią to się koło niego kręcą aby opowiedzieć jak minął dzień.
    • sanciasancia Re: Co robi ematka 08.10.14, 01:45
      To zależy. Jak mamy wrzaskliwe niemowlę na stanie, to robimy dziką awanturę, że ma wracać wcześniej i wyjść gdzieś z dzieckiem, żebym mogła się chwilę przespać.
      Jak ja mam w miarę luz a on spiętrzenie, to raczej dbam o jego komfort.
    • asia_i_p Re: Co robi ematka 08.10.14, 07:10
      Mój najczęściej wraca późno - 18-ta, bo pracuje we Wrocławiu, a każdy następny rozkład szynobusów jest gorszy od poprzedniego. W tej chwili wychodząc do pracy o 6:30 i wracając o 18-tej jest w pracy 8,5 godziny, jeżeli wraca o 17-tej, jest w pracy 7,5 godziny, a jeżeli około 16-tej, to 6 godzin. Więc najpierw na tych +pół godzinach zarabia sobie nadgodziny, a potem może wrócić wcześniej, na szczęście u nich się tak da.

      Obiad jest, ale sobie musi nałożyć, względnie odgrzać+nałożyć. Z opieką nad dzieckiem po powrocie różnie, w te dni, kiedy jest wcześniej, jest na to czas, w te dni, kiedy później, trochę gorzej, bo syn ostatnio bardzo wcześnie chodzi spać. Więc raczej więcej czasu spędza z córką, która wręcza się sama - z gitarą (grają razem), lekcjami, gadaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka