Dodaj do ulubionych

Dzieci - płeć.

    • eliszka25 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 00:02
      przy pierwszym bylo mi w sumie obojetne. zalezalo mi tylko, zeby urodzilo sie zdrowe. na poczatku ciazy okazalo sie, ze mamy z mezem niezgodnosc serologiczna i balam sie konfliktu serologicznego. lekarz uspokajal, ze w pierwszej ciazy to bardzo malo prawdopodobne, ale jakis tam strach gdzies w glebi siedzial.

      przy drugim mialam nadzieje na dziewczynke i jak sie dowiedzialam, ze bedzie drugi chlopiec, to o malo sie nie poryczalam. zaskoczylo mnie to w sumie, bo nie nastawialam sie jakos specjalnie. ot czasem myslalam sobie "a moze bedzie dziewczynka". mimo to potrzebowalam troche czasu, zeby przyzwyczaic sie do mysli, ze dziewczynki jednak nie bedzie.

      gdybym miala teraz zdecydowac sie na trzecie, to chcialabym dziewczynke. szkoda tylko, ze nikt nie moze mi dac takiej gwarancji wink
    • alienka20 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 00:25
      Ja chciałam mieć po prostu zdrowe dziecko.
      Ale od tych dwóch kresek na teście czułam, że to chłopak i wszystkim mówiłam, że Adrianek.
      No cóż, syn nie jest Adriankiem smile.
      I kilku znajomym już "przepowiedziałam" płeć dzieci i to wszystko się sprawdziło wink.
    • evee1 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 02:56
      Zanim zaszlam w ciaze, to jakos mylalm o synku, ale jak juz w niej bylam, to bylo mi wszystko jedno, ale czulam, ze bedzie corka. Jak sie okazalo, ze to coreczka, to cieszylam sie jak glupia. Z drugim bylo mi wszystko jedno, na USG wyszlo, ze to synek i tez bylam zadowolona.
    • vocativa Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 06:13
      Ja adoptowałam, nie rodziłam, więc teoretycznie miałam wybór wink Powiedzieliśmy z mężem w ośrodku,że płeć całkowicie obojętna( chociaż gdybym miała być ze sobą tak do końca szczera, to chyba gdzieś w głębi duszy wolałam chłopca). Mamy synka smile Przez pewien czas myśląc o drugiej adopcji myśleliśmy, żeby powiedzieć, że płeć nie jest decydującym kryterium, ale gdyby była taka możliwość, to żeby to była tym razem dziewczynka. A im dłużej o tym myślę, tym bardziej mam ochotę znowu zdać się na ośrodek, więc nie wiem czy podświadomie nie wolę drugiego chłopca... wink
      • tabakierka2 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 07:25
        W obu ciążach przeczuwałam chłopca. I mamy dwóch chłopców. Dla mnie obojętne, choć wydawało mi się, że lepiej dla nas i dla dzieci, żeby drugie dziecko było chłopem. Chłopaki piorą się równo, ale równie mocno kochają się...Zobaczymy, co będzie jak dorosną.
        W rozmowie z mężem o trzecim dziecku (hipotetycznie) mąż deklaruje, że może tym razem wolałaby dziewczynkę (wcześniej nie miał preferencji), ja - sama nie wiem. Obojętnie chyba.
    • lilly_about Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 07:57
      Liczyłam na to, że będzie dziewczynka i tak też się stało. W ewentualnej drugiej ciąży też wolałabym córkę, chociaż syn końcem świata by nie był wink Nigdy nie chciałam miec dwóch synów.
    • heca7 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 08:07
      Za pierwszym razem było dość obojętne co się urodzi. Na połówkowym lekarz wypatrzył dziewczynkę. I tak jest.
      Za drugim razem lekarze wciąż mi wmawiali , że urodzę dziewczynkę. Trzech lekarzy, do ostatniej chwili. Po czym urodziłam chłopca big_grin
      Za trzecim razem chciałam dziewczynkę ale od razu okazało się, że to chłopiec. Myślę, że byłoby o wiele mniej bijatyk w domu i awantur między dziećmi gdyby był dziewczynką.
    • rosapulchra-0 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 08:13
      Ja jednak muszę omijać okołodzieciowe wątki suspicious Bo mnie taka chcica taka na dziecko bierze, że aż mnie roznosi złość, że przegapiłam swój czas. A rozchodzić trudno.. uncertain
      • tabakierka2 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 08:15
        rosapulchra-0 napisała:

        > Ja jednak muszę omijać okołodzieciowe wątki suspicious Bo mnie taka chcica taka na
        > dziecko bierze, że aż mnie roznosi złość, że przegapiłam swój czas. A rozchodzi
        > ć trudno.. uncertain

        czyli to nie przechodzi nawet jak ma się 3?smile
        Zaczynam się bać, że i mnie nie przejdzie po 3cim.
        • rosapulchra-0 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 08:42
          Ty też zaciążona?
          • tabakierka2 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 09:45
            ja? no chyba nie tongue_out
            piszę o planach potencjalnychsmile
            • heca7 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 11:59
              Ja mam troje. I nie mam mowy abym chciała więcej. Co z tego kiedy mój organizm wie lepiej? Rozsądek co innego a ciało co innego. Mam 40 lat i od m/w roku śnią mi się małe dzieci albo, że jestem w ciąży. Tak jakby zegar biologiczny mi się włączył i chciał na koniec jeszcze się rozmnożyć.Łażę z jakimś wściekiem macicy i mężowi powiedziałam, że musi się pilnować bo mój organizm nam za moimi plecami jakiś numer gotowy wykręcić wink
              • tabakierka2 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 11:59
                oj, chyba mam podobniewink
              • guderianka Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 14:52
                I tego się boję właśnie
                Wściek macicy włącza mi się co 5lat tongue_out
      • alienka20 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 12:06
        Mi nie wiem skąd się wzięło ciśnienie na drugie, ale na razie nie ma szans ;/
    • lafiorka2 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 08:40
      no mi ematka już zdiagnozowała,że ubolewam nad brakiem córki big_grin

      nic mi na ten temat nie wiadomo,ale dobrze wiedziec że ematka trzyma rękę na pulsjie wink
      • astomi25 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 09:57
        Od zawsze chcialam same corki. Najlepiej ze cztery big_grin
        w 1 ciazy wiedzialam ze ebdzie corka i sie nie zdzwilam jak lekarz na usg to potwierdzil. W drugiej ciazy balam sie wrecz panicznie ze urodze chlopca. Rozstalam sie z mezem bedac w 4 miesiacu ciazy i strasznie sie balam, co to bedzie jak urodze chlopca i w ogole czy zdolam go wychowac. Urodzila sie sliczna corka smile
        w trzeciej ciazy rowniez chcialam corke, i dlugo dlugo nie moglam sie przyzwyczaic ze bedzie jednak syn. Dla mnie to takie dziwne bylo, jak mozna miec w brzuchu istote plci meskiej?! wink

        Synka kocham, jasne. Chociaz jest straszym jeczydu.pa i histerykiem.
        Ale i tak czasem mi zal, ze nie bede miala tych czterech corek...ale z drugiej strony i tak mialam szczescie wykomujac 50% zamierzonego planu tongue_out
    • echtom Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 10:01
      Przy pierwszym było mi obojętne, potem już nie chciałam mieć syna. Chyba podziałały niefajne przykłady rozpieszczonych młodszych "królewiczów" w otoczeniu.
    • zazou1980 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 10:55
      jako pierwsze dziecko chciałam mieć córkę, imię dla niej miałam już gotowe od podstawówki, tak też się stało.
      teraz idzie drugie - konkubin wolałby syna, mi obojętne, córka chce siostrę - nie robiliśmy nic konkretnego, ale podobno będzie córka.
      planujemy w sumie 3-kę dzieci, chciałam 2 córki i syna, więc za 3-cim razem trzeba będzie się postarać...
    • jowita771 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 12:11
      > Za to nie rozumiem tego, z czym ja się spotkałam, ale też kilka moich koleżanek
      > : gratulowanie urodzenia syna, a kobiecie, która urodziła córkę, pielęgniarka m
      > ówiła: "następny będzie chłopiec

      Ja spotkałam się z czymś przeciwnym - wszyscy chcieli dziewczynkę. Ja przyznaję, że też, przy pierwszej zwłaszcza, bo jak juz miałam ukochana córeczkę, to pogodziłabym się z tym, że urodziłabym chłopca. Generalnie od zawsze chciałam córki, mogłabym mieć ze cztery nawet.
      • me-lissa Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 14:11
        No właśnie, kiedy mówię że nie planuję więcej dzieci często słyszę: no ale przynajmniej masz córkęsmile Ja preferencji nie miałam, teraz gdybym jednak miała drugie celowałabym w dziewczynkę żeby córcia miała siostrę
        • jowita771 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 14:47
          Ja za drugim tez celowałam w dziewczynkę i się udało.
    • chipsi Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 12:19
      Bardzo chciałam mieć córkę. No bez parcia ale chciałam. I się doczekałam a wszyscy w koło mi współczuli. Debile uncertain
      • tabakierka2 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 12:26
        chipsi napisała:

        > Bardzo chciałam mieć córkę. No bez parcia ale chciałam. I się doczekałam a wszy
        > scy w koło mi współczuli. Debile uncertain

        spoko, mojej mamie mówili, że dopóki nie ma wnuczki, nie jest prawdziwą babcią (?)
        a ma dwóch wnuków.
        • me-lissa Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 14:21
          Mam w rodzinie panią która ma pięciu wnuków i nawet rozumiem rozgoryczenie ale mogłaby się powstrzymać od regularnego sprzedawania córce i synowej tekstów typu: kto ma syna dzieci ni mauncertain
          • agnieszka77_11 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 17:08
            me-lissa napisała:

            > Mam w rodzinie panią która ma pięciu wnuków i nawet rozumiem rozgoryczenie ale
            > mogłaby się powstrzymać od regularnego sprzedawania córce i synowej tekstów typ
            > u: kto ma syna dzieci ni mauncertain

            To jest to dawne podejście do płci - córka będzie przy matce w zdrowiu i chorobie, a syn za żoną w świat pójdzie. Teraz kompletnie się to zmieniło. Zmieniły się kobiety (wyzwoliły się) i mężczyźni (teraz częściej uczestniczą w życiu rodzinnym) i nie ma gwarancji, że córka na starość matce wodę poda, a syn ucieknie hen daleko. Jednak takie podejście nadal pojawia się w rozumieniu wielu kobiet (szczególnie ze starszych pokoleń), ale prawda jest taka, że dziecko wychowujemy dla świata i nie możemy mieć wobec niego żadnych roszczeń i pretensji. Czasy się zmieniły, ludzie się zmienili i panie idą hen daleko i panowie mogą zostać w rodzinnych stronach wink
    • zlotarybka_1 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 12:26
      w czasie obu ciaz chcialam tylko aby bylo zdrowe.
      A ze przy okazji spelnilo sie moje dzieciece marzenie o corce i synu - to juz taki bonusik od losu.
    • mozambique Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 12:26
      ja patzrac na kobiety w mojej rodzinie , ( ktore rodziły wyłącznie córki i to nawet po kilka) oraz na moją tesciową ( ktora ma 3 synów ) doszlam do wniosku ze posiadanie wyłącznie synów chyba rypie psychikę kobiety w kierunku zołzowatości smile

      sama mam syna wiec chyab mnie tez to czeka smile
    • agaja5b Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 12:44
      Najpierw chciałam chłopca, zupełnie sobie nie wyobrażałam siebie w roli mamy dziewczynki, wkurzyłam sie naprawde kiedy na usg wyraźnie wyszło że dziewczynka. Nie wiem czemu tak zareagowałam chyba hormony, bo przed ciążą było mi wszystko jedno. Przy drugim była mi obojętna płeć, byle zdrowe, no i znowu moje życzenie się nie spełniło.
    • a.n.i.a.78 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 12:46
      gdy miałam 19 lat urodziła sie moja bratanica, była moim oczkiem w głowie więc chciałam mieć córkę.
      gdy byłam w pierwszej ciąży nastawiona byłam na chłopca, mąż chciał, teściowa, moja mama też (ma mnie i 3 synów) no i urodził się chłopiec. choć chciałem czegoś innego kocham go nad życie.
      druga ciąża nieudana, więc było mi obojętne czy będzie w końcu syn czy córka, byle mieć kolejne dziecko.
      bardziej chyba się nastawialiśmy na córkę, okazało się że drugi syn.
      a potem się zaczęło szaleństwo, wszyscy jakby mi współczuli ze nie będzie dziewczynka, łącznie z teściową, więc na przekór bardzo się cieszyłam z tego mojego niechcianego synka.
      czasem przyjedzie myśl ze może jeszcze spróbować...ale nie.dziękujesmile
      • naturella Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 13:25
        Dla mnie zawsze dziecko = dziewczynka. Nie dopuszczałam innej opcjismile W rodzinie nie było małych chłopców, same dziewczynki, mój ojciec ma pięć córek, i ja też zaplanowałam córkę. Z testami owulacyjnymismile

        Od razu, jak zobaczyłam dwie kreski, to dziecko było Olą, a na usg w 17 tygodniu mąż od razu powiedział "o, ale urosła!". Lekarz pyta, skąd wie, że dziewczynka. Mąż "ekhm, dzidzia urosła". Lekarz zaczął pytać, o ile mąż by się założył, że to dziewczynka, mąż spojrzał do portfela, a lekarz mówi, że lepiej się nie zakładać, bo TO CHŁOPIEC. Powiedziałam wtedy brzydkie słowo, zapadłam w jakiś stupor, wyszłam z gabinetu i zaczęłam płakaćbig_grin Płakałam całą noc, a rano wzięłam się w garść, wymyśliłam imię dla syna i pojechałam po ciuszki chłopięce do H&Msmile Za jakiś czas zdałam sobie sprawę, że w takiej sytuacji będziemy musieli mieć jeszcze jedno dziecko, Olę właśnie, no i mieliśmy, rok i 9 miesięcy po synu urodziła się Ola.

        Gdyby nie psikus losu, byłaby jedynaczką, a tak to mamy ślicznego, kochanego, choć niezmiernie pyskatego i zadziornego syna. Z córką rozumiem się lepiej, prawie że bez słów, z synem porozumiewam się na zasadzie usiłowania zrozumienia i przyjmowania wprost, tego, co mówi, bez doszukiwania się ukrytego sensu, drugiego dna, czy głębszej sprawy. Krótkie komunikaty, zero rozkmin, bo traci zainteresowanie, oszalałabym, gdybym nie miała córki, z którą mogę sobie popitolić i podywagowaćsmile
    • snowdust Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 15:01
      Strach czytac takie watki bo czlowiek nabiera ochoty na jeszcze jedno big_grin

      W ogole jestem zdziwiona takimi odczuciami. Z drugiej strony odkad sie urodzil drugi synek to mam wrazenie ze jest to "srodkowe" dziecko i ze ktos tam czeka jeszcze na nas wink

      I dodam ze bardzo chcialabym dziewczynke smile Ale jak urodzilam drugiego synka to polozna powiedziala, ze statystycznie po urodzeniu dwojki dzieci tej samej plci, przy trzecim jest wieksza szansa na dziecko znow tej samej plci...
      • kozica111 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 15:14
        Odpisałam, ale wykasowałam, za bardzo ciśnienie mi się podnosi przy takich wątkach a raczej niektórych odpowiedziach.
        • agunia777 Re: Dzieci - płeć. 16.10.14, 16:47
          Ja za pierwszy razem nastawiałam się na córkę - niestety poroniłam i wówczas bardzo chciałam, by kiedykolwiek się udało. 2 miesiace pozniej bylam w 2giej ciazy i w 16 tyg dowiedzialam się, że będzie synek. (Troche poprzeżywałam, że jak to, a gdzie porozumienie dusz, gdzie to dziecko moje do pogadania i wspólne rozumienie świata, że to niesprawiedliwe i takie tam..).
          Synek okazał się cudowny, do tego jest między nami właśnie to "międżygwieżdne" porozumienie, łapie moje uwagi w półsłowa, do tego ma podobne zainteresowania, bardzo szybko zaczął się komunikować i mówić. Słodki, kumaty, konkretny, rozgadany, a nie "rozhisteryzowany synuś", jak mi się wydawało w koszmarach smile
          Za trzecim razem - znów będzie chłopiec. I tym razem jestem pogodzona z losem - fajni chłopcy istnieją w przyrodzie i mam nadzieję na takiego trafić i tym razem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka