Dodaj do ulubionych

jestem złą matką?

22.10.14, 18:52
Jestem mamą 3 tygodniowego synka, którego kocham nad życie. Kochałam jak był tylko kropeczką na USG, kocham teraz gdy płacze w niebogłosy i kochać będę do końca życia. Niestety, ostatnio brak mi sił. On płacze, ja płaczę... Mąż idzie do pracy, potem na siłownię, potem poogląda sobie seriale, pomoże mi robiąc butlę albo przygotowując kąpiel. W nocy śpi. Ja wstaję w nocy, przewijam, karmię piersią i dokarmiam butelką, piorę, sprzątam, odkurzam. Nic nie jest tak jakbym chciała. Mały płacze, marudzi. W dzień nie chce spać, wymusza płaczem wyciągnięcie z wózka czy bujaczka. Po kilku godzinach takich scen nie daję rady, jestem na niego zła. Nie mam siły. Czasem pierwszy posiłek jem w porze podwieczorku, sikam tylko czasami, a moje mieszkanie nie jest już tak idealne jak było do tej pory. Mały ma kolki, zanosi się płaczem, a ja ciągle chodzę zła albo zrozpaczona. Czuję, że jestem złą matką. Kocham go tak bardzo, a potrafię się na niego wściec. Mam ochotę gryźć ścianę gdy tak płacze. Noszę na rękach, karmię, tulę, wkładam do bujaczka, a on nadal jest niezadowolony. Jeszcze z psem muszę wychodzić. Ale to akurat jedyna miła odskocznia. Tylko wtedy świat widzę, oddycham świeżym powietrzem. Powiedzcie, czy to kiedyś minie? Czy też tak macie? A może jestem zaburzoną i złą matką? crying
Obserwuj wątek
    • plater-2 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 18:55
      Nie zmyslaj ...
    • eo_n Re: jestem złą matką? 22.10.14, 18:57
      Jesteś zupełnie normalna. Tylko niestety wygląda na to, że nie masz wsparcia w macierzyństwie. Nie masz możliwości o to zadbać? Jak mąż nie może/nie chce to może ktoś z bliskich lub płatna opiekunka by Cię odciążył choć na kilka godzin w tygodniu.
      Czy to minie? Moja córka przestała być męcząca w wieku ok. 4,5 smile Ale najgorsze były pierwsze dwa lata.
      • sonniva Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:00
        Jesteś normalna spokojnie😃. Takie są początki macierzyństwa. Miałam podobnie. Przetrwałam. Cierpliwości i przede wszystkim szukaj pomocy przy dziecku.
    • kakony Re: jestem złą matką? 22.10.14, 18:57
      to na szczęście minie smile
      póki co rób tylko to, co niezbędne. z czasem się ogarniecie, dostroicie i będzie całkiem fajnie. na razie nie patrz dalej niż do końca dnia - planowanie i tak nie ma sensu, teraz leż, odpoczywaj, dochodź do siebie i pozwól sobie pomagać jak tylko masz taką możliwość.
      przy kolejnym dziecku nie będzie już takiego komfortu i mówi ci to mama trójki dzieci z małą różnicą wieku smile
    • cosmetic.wipes Re: jestem złą matką? 22.10.14, 18:58
      Nie wiem jaką matką jesteś, ale chłopa masz wysoce ujowego.
    • mejerewa Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:07
      Urodziłaś 3 tygodnie temu, jesteś w połogu jeszcze!
      Ja wiem, że teraz lansuje się w mediach matki-celebrytki, które 3 tyg. po porodzie wbijają się w dżinsy z przed ciąży i błyszczą na imprezach, ale normalnych kobiet to nie dotyczy i nie daj sobie wmówić, że coś z tobą nie tak.
      Twoje hormony jeszcze nie są w normie, nie przestawiłaś się jeszcze na rytm dobowy dziecka, masz za dużo na głowie. Nie chodziłaś z mężem do szkoły rodzenia? On nie wie, że kobieta w pierwszych tygodniach ma odpoczywać i zajmować się wyłącznie dzieckiem? I powinna mieć wsparcie męża. Powiedz mu, że nie dasz rady sprzątać i gotować i on po pracy może się tym zająć. Siłownia i seriale? Właśnie urodził mu się syn, może trzeba przypomnieć mu o tym?
      Oczywiście przykro, że on tego nie rozumie, może nie dorósł do roli, w takim razie wprost musisz mu to zakomunikować. Tylko nie wymagaj mycia okien, czy prania firanek, bo to akurat najmniej ważne teraz. Niech robi to, co niezbędne w domu, tak żebyś mogła zająć się wyłącznie karmieniem syna i dochodzeniem do formy po ciąży i porodzie. Była już położona środowiskowa? Może ona oświeci świeżo upieczonego tatusia, że seriale zamiast opieka nad żoną w połogu to dno.
    • triss_merigold6 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:10
      Najwyższy czas żeby mąż zrezygnował na jakiś czas z siłowni, seriali i spania przez całą noc.
    • fomica Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:16
      Kup chustę lub nosidło, zdziwisz się jak ci to pomoże.
      Włączenie w obowiązki tatusia to taka oczywistość, że nawet nie ma co pisać.
      • annajustyna Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:23
        SWiete slowa!
    • niezniszczalna86 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:25
      Najgorsze jest to, że inaczej to wszystko sobie wyobrażałam. Myślałam, że Maluch będzie uśmiechniętym dzieckiem, które nakarmione i przewinięte szybciutko zaśnie. Myślałam, że będę mieć tyyyle czasu wolnego... że dom będzie lśnił. Nie powiem, jest czysto, ale nie idealnie. Tutaj chyba ja sama jestem winna. Wiecie... zawsze robiłam wszystko "sama!", dzień po cesarce już biegałam po korytarzu, miałam dziecko przy sobie też od razu bo się zaparłam, w nocy wstaję sama bo i tak karmię piersią, a mąż gdy tylko coś powiem to od razu pomaga, nie mogę narzekać. Gotuje, robi zakupy, spełnia zachcianki, nosi małego gdy płacze. On ma bardzo stresującą pracę, nie chcę go pozbawiać tych kilku chwil relaksu. Ale chyba jednak będę musiała częściej korzystać z jego pomocy bo stałam się kłębkiem nerwów. A zawsze byłam spokojna, optymistycznie nastawiona do świata i ludzi dynamiczna pani kierownik zespołu... uncertain Czekam na moment gdy mój synek zacznie być trochę bardziej kontaktowy, żeby można było się z nim poprzytulać, pobawić i zająć go czymś. Nie wiem tylko jak długo to jeszcze potrwa?
      • lafiorka2 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:45
        On ma bardzo stresującą pracę, nie chcę go pozbawiać tych kilku chwil relaksu


        no nie no...absolutnie mu nie przeszkadzaj w odpoczynku...no nie moze tak byc,żeby chłop włąsnym dzieckiem się zajmował.

        weeeeźźźź!
        • pantere.nere Re: jestem złą matką? 22.10.14, 20:00
          A moze jest neurochirurgiem, ktory bedzie operował bliska Ci osobe. Wolisz wyspanego czy nie?
          • lafiorka2 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 20:09
            pantere.nere napisała:

            > A moze jest neurochirurgiem, ktory bedzie operował bliska Ci osobe. Wolisz wysp
            > anego czy nie?

            no jak jest, to ok...
            ale jest?

            pewnie pracuje w korpo i biedaczek musi się wyloozować.
            • niezniszczalna86 Re: jestem złą matką? 23.10.14, 11:33
              hehe nie jest smile no chyba, że dorywczo
          • afro.ninja Re: jestem złą matką? 23.10.14, 10:42
            To mi przypomina wypowiedz pewnej mamy, ktora miala dwojke malutkich dzieci i meza lekarza. Maz nie kryl sie z tym, ze bierze nocne dyzury, zeby sie wyspac...
            smile
            • zuleyka.z.talgaru Re: jestem złą matką? 27.02.15, 13:09
              Też bym brała...
      • mejerewa Re: jestem złą matką? 22.10.14, 20:43
        > Najgorsze jest to, że inaczej to wszystko sobie wyobrażałam. Myślałam, że Maluch będzie uśmiechniętym dzieckiem, które nakarmione i przewinięte szybciutko zaśnie. Myślałam, że będę mieć tyyyle czasu wolnego... że dom będzie lśnił

        Za dużo kolorowych gazet o macierzyństwie, z sesjami celebrytek, które mają tabun opiekunek i gospoś.

        Nie myśl o tym, jak miało być. Myśl wyłącznie o tym jak jest, jeśli synek zaśnie szybko po karmieniu, ciesz się tym. Rób sobie małe przyjemności, zamiast myśleć, że nie ma takiego porządku w domu jak kiedyś wymocz stopy w soli i posłuchaj ulubionej muzyki. Zgrasz się z dzieckiem w końcu i będzie ci łatwiej, obserwuj synka, kiedy się wybudza (hałasy, temperatura w pokoju, w co ubrany), jakie rytuały lubi i kiedy się uspokaja. Nie podchodź do macierzyństwa jak do kolejnego projektu w pracy, w której musisz być najlepsza i idealna. Dla swojego dziecka jesteś najlepsza i to wystarczy.


      • klamkas Re: jestem złą matką? 22.10.14, 21:00
        "Myślałam, że będę mieć tyyyle czasu wolnego... że dom będzie lśnił. Nie powiem, jest czysto, ale nie idealnie"

        No chyba się popłaczę...

        A po co ci idealny porządek? Ja mam na stanie 13-latkę i idealnego porządku nie mam od zawsze. Bo nie widzę potrzeby. Jest wystarczająco czysto. Jest co jeść. Mamy czyste ciuchy. I wszystko gra.

        Zmniejsz trochę oczekiwania wobec siebie. Nie musisz mieć idealnego domu 3 tygodnie po porodzie. Nie musisz być idealną mamą. A twoje dziecko nie musi i nie będzie idealne. Za to będzie twoje smile.

      • asia_i_p Re: jestem złą matką? 22.10.14, 21:57
        Kontaktowy tak mniej więcej może się zrobić już całkiem szybko - mój się uśmiechał od piątego tygodnia (córka trochę później), kiedy miał dwa miesiące można już było całkiem sensownie pogugać. wink

        Jeżeli mąż reaguje na to, co mówisz, to powiedz mu, że nie dajesz rady w nocy. Nie ma sensu, żebyś się przemęczała i narastał w tobie żal.
      • agaja5b Re: jestem złą matką? 24.10.14, 11:34
        niezniszczalna86 napisał(a):

        > Najgorsze jest to, że inaczej to wszystko sobie wyobrażałam. Myślałam, że Maluc
        > h będzie uśmiechniętym dzieckiem, które nakarmione i przewinięte szybciutko zaś
        > nie. Myślałam, że będę mieć tyyyle czasu wolnego... że dom będzie lśnił. Nie po
        > wiem, jest czysto, ale nie idealnie. Tutaj chyba ja sama jestem winna. Wiecie..
        > . zawsze robiłam wszystko "sama!", dzień po cesarce już biegałam po korytarzu,
        > miałam dziecko przy sobie też od razu bo się zaparłam, w nocy wstaję sama bo i
        > tak karmię piersią,
        No to super ty karmisz piersią w nocy, on może ci pomóc i podac dziecko na w weekendy, skoro na co dzień musi być wyspany.W miare mozliwości śpij z dzieckiem w dzień, odpoczywaj, daj sobie spokój ze sprzataniem. To początki macierzyństwa, maleńkie dziecko, ty po porodzie, musicie się do siebie przystosować, nauczyc, dziecko musi sie przystosować do jedzenia, spania, życia ogólnie. Daj sobie czas, wyluzuj, bo będzie nieciekawie.
        a mąż gdy tylko coś powiem to od razu pomaga, nie mogę narz
        > ekać. Gotuje, robi zakupy, spełnia zachcianki, nosi małego gdy płacze. On ma ba
        > rdzo stresującą pracę, nie chcę go pozbawiać tych kilku chwil relaksu.
        Ty tez masz bardzo stresującą i wyczerpującą fizycznie i psychicznie pracę teraz. W dodatku nie doszłaś jeszcze do siebie po porodzie, bo w 3 tygodnie nie da się tego zrobić. Potrzebna ci pomoc i odciążenie i to normalna sprawa, nie żadna zachciewajka i nie wiadomo co.
        Ale chyb
        > a jednak będę musiała częściej korzystać z jego pomocy bo stałam się kłębkiem n
        > erwów. A zawsze byłam spokojna, optymistycznie nastawiona do świata i ludzi dyn
        > amiczna pani kierownik zespołu... uncertain
        No to nauka dla ciebie na teraz: poprosze o pomoc i pozwolę sobie pomóc, bo tego potrzebuję i ja i dziecko
        Czekam na moment gdy mój synek zacznie być
        > trochę bardziej kontaktowy, żeby można było się z nim poprzytulać, pobawić i z
        > ająć go czymś. Nie wiem tylko jak długo to jeszcze potrwa?
        Z reguły pierwsze trzy miesiące są najgorsze: dłużą się i jest hardcore, potem też może byc różnie ale proces przystosowania po tym początkowym okresie jest już daleko posunięty wiec i łatwiej wszystko ogarnąć i znieść.
    • hema14 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:32
      Takie typowe problemy, pamiętam doskonale jak zakładałam podobny wątek na innym wówczas forum - coś w stylu czy te pierwsze 6 tygodni musi być takie ciężkie? Bo tak to mniej więcej trwa - to układania się z dzieckiem, do 6 tygodni, potem już się wpada w lepszą organizację, spokojnie. Oczywiście można Ci doradzić byś więcej polegała na tacie dziecka, dawała mu konkretne zadania do wykonania po pracy - jeśli on siada przed tv to usiądź obok - masz tak samo prawo do wypoczynku jak on. Gdy wtedy dziecko zacznie płakać daj mężowi do zrozumienia, że może tak samo wstać i zająć się małym jak i Ty.
      Swoją drogą jak tak Ci ciężko to jak w ogóle robisz zakupy i wychodzisz z psem?
      Inna sprawa, takie moje przemyślenia po latach, że skoro niemowlę i tak płacze to niech chociaż z tego będzie taki pożytek, że Ty zrobisz sobie śniadanie o 8 rano - masz go np. w leżaczku czy kołysce blisko siebie, blisko kuchni, widzisz, że tylko płacze ale nic mu się nie dzieje, to zrób sobie jedzenie, usiądź wygodnie z talerzem obok, weź dziecko do piersi, niech ono sobie przyssie, a Ty jedz i oglądaj tv, albo czytaj sobie. Może dzięki takim miłym chwilom laktacja Ci się poprawi przy okazji. Ile ja książek przeczytałam przy karmieniu!
      • niezniszczalna86 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:38
        Źle zrozumiałaś, ja nie robię zakupów tylko mąż. A z psem wychodzę gdy on jest z Małym. Swoją drogą dziś z jedzeniem tak właśnie zrobiłam. Mały płakał a ja z kanapką przy stole sad aż serce mi pękało
        • aankaa Re: jestem złą matką? 22.10.14, 20:14
          Swoją drogą dziś z jedzeniem tak właśnie zrobiłam. Mały płakał a ja z kanapką przy stole sad aż serce mi pękało

          możesz nie jeść w ogóle - serce Ci nie pęknie ale padniesz jak kawka
          btw - kanapkę można jeść bujając dziecko w leżaczku czy trzymając je przy piersi
          • zuleyka.z.talgaru Re: jestem złą matką? 27.02.15, 13:10
            A także może zjeść SAMODZIELNIE i dzieciakowi sie krzywda przez to nie stanie.
            Co to za pomysł w ogóle - jeść kanapkę z uwieszonym dzieckiem przy cycku. Każdy ma prawo się najeść normalnie.
    • 71tosia Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:36
      silne kolki i brak snu u trzy tygodniowego niemowlaka? Zwykle jest to problem nieco starszych dzieci. Popros pediatre o pomoc, bo to jednak troszke nietypowe.
    • lafiorka2 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:42
      e jesteś żadną "złą maką" tylko zmęczoną.No a twoj mąż nie jest ideałem tatusia.

      Olej chatę,olej obiadki dla mężusia i zajmij sie dzieckiem "porządnie".
      Śpij kiedy ono śpi,wyjdź z nim na dwór na spacer o kazdej pogodzie,moze bedzie lepiej spał,a Ty sobie moze poczytasz książkę na ławce w parku smile

      i pogadaj z mężem,żeby zamiast seriali pooglądał młodegosmile i się nim zajął,bo inaczej na obiad bedzie miał zupki z makaronem.
    • agnieszka77_11 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:42
      Minie. Przy pierwszym maluchu świat się zmienia o 180 stopni. Przy drugim dostrzegasz jak z jednym było łatwo wink Też tak miałam. Byłam beztroską osóbką, która robiło to co chce zawsze, kiedy chce, a nagle musiałam swój rytm dnia podporządkować pod kogoś innego. Przy dwójce popadłam już w rutynę i doskonale daję sobie radę i z dziećmi i z obowiązkami domowymi. Głowa do góry wink
    • run_away83 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:45
      Jesteś przemęczona matką. Wdroż męża w zajmowanie się synkiem, gotowanie, sprzątanie, zakupy i inne takie. Jak dziecko jest z tych, co spią tylko na rękach, a odłoźone do łóżeczka lub wózka budzą sie i płaczą to rozważ chustę - przy absorbujacym niemowlęciu jest biezastąpiona, dziecko zadowolone bo śpi wtulone w mamę, mama zadowolona, bo ma wolne ręce i może coś zrobić. Rozważ spanie z dzieckiem (razem w łóżku albo maluszek na dostawce do waszego łóżka), zorganizuj dokarmianie butlą w nocy tak aby było jak najprostsze i najsprawniejsze (mamy karmiące butelkąn poradzicie cos konkretniej, bo mnie brak doswiadczenia w temacie?).

      A tak poza tym - to twoje pierwsze dziecko, tak? Ty dopiero uczysz się być mamą, ono dopiero wykluło się z zacisza twojego brzucha. To trudny okres dla was obojga. Musisz poznać dziecko, nauczyć sie interpretować sygnały, którymi się z tobą komunikuje. Musisz zaakceptować twoje nowe, przewrocone do gory nogami życie, które jest dalekie od cukierkowej wizji macierzyństwa, jaką bombardują nas media. A dziecko szybko rośnie i dojrzewa - ani się obejrzysz, kiedy będzie hasac na czworaka po podłodze i nie będzie juź ani w ćwierci tak absorbujące jak w pierwszych tygodniach życia.
    • kkalipso Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:46
      Nie chcę cię wkurzyć ale dla mnie to był najpiękniejszy okres w życiu. Uwielbiam noc lubiłam wstawać karmić pokrzątać się po domu z myślą, że za chwilę znów do łóżeczka a "barany" do pracy. Wszystko było takie nowe takie ekscytujące każde karmienie każda kupka - poważnie. Nie zapomnę jak kiedyś po takim nocnym karmieniu mała uśmiechnęła się pierwszy raz to było COŚ PIĘKNEGO. Ja akurat chociaż po cesarce czasem ciężko było wstać z łózka nie wymagałam żeby mąż pomagał mi w nocy. Szanowałam to że pracuje i rano musi wstać. Zmień nastawienie bo nerwami nic nie zdziałasz. Zastanów się też czy małemu nic nie dolega noworodki najedzone kiedy mają sucho ciepło to zazwyczaj nie płaczą odwrotnie dużo śpią budzą się tylko na jedzonko.
      • agnieszka77_11 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:56
        kkalipso napisała:

        > Nie chcę cię wkurzyć ale dla mnie to był najpiękniejszy okres w życiu. Uwielbia
        > m noc lubiłam wstawać karmić pokrzątać się po domu z myślą, że za chwilę znów d
        > o łóżeczka a "barany" do pracy.

        Też tak miałam, choć pierwsze tygodnie dały mi nieźle. Wiadomo trzeba nauczyć się funkcjonować inaczej. Teraz stwierdzam, że ogarnięcie dwójki dzieci, ogarnięcie mieszkania na błysk, gotowania, pranie, zakupy to pryszcz przy tych 8h w robocie. Ale do tego trzeba się wdrożyć, ułożyć sobie plan dnia, a z każdym miesiącem jest łatwiej.
      • run_away83 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 19:59
        Zastanów się też czy małemu nic nie dolega noworodki najed
        > zone kiedy mają sucho ciepło to zazwyczaj nie płaczą odwrotnie dużo śpią budzą
        > się tylko na jedzonko.


        kkalipso... czy ty kiedykolwiek widziałaś z bliska jakiegos innego noworodka oprócz swojej córki?

        Bo to co powyżej napisałaś to typowe stwierdzenie matki jedynaka, której sie wydaje, że wszystkie dzieci sa takie same jak jej synek/córeczka. Otóż nie, nie są.

        Sa noworodki, które nakarmione, przewinięte, ululane i ułożone w ciepłym łóźeczku budzą się po trzydziestu sekundach i drą się jak zarzynane dopoki mamusia znowu nie wezmie na rączki i nie zatka paszczy. I są takie, które drą się pomimo przytulenia i zatkania dzioba piersią czy smoczkiem. I wiekszosci z tych przedziwnych stworzeń NIC nie dolega, za wyjątkiem szoku po wylezieniu z zacisza matczynego brzucha na ten halaśliwy, pstrokaty, zimny i kanciasty świat. I nic się z tym nie da zrobić, prócz hołubienia wrzaskuna i czekania aż mu układ nerwowy dojrzeje by bez problemu przetwarzać bodźce.
        • kremka2014 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 20:28
          Źle sie czujesz, obwiniasz,gdy placze bez Ciebie. Ja to wszystko tak dobrze znam! Dokarmianie, wszystko musi byc w domu zrobione, chaos,wstawanie, samotność w nocy.....chaos. Teraz mam drugiego synka i mimo ze nawet nieco trudniejszy Egzemplarz to jestem szczęśliwa spełnioną matką . Jak? Wrzucilam na luz,karmie absolutnie na żądanie a nawet każde piśniecie. Dziecię szybko sie uspokoiło,ale te pierwsze 5-6 tyg.niezbyt mile.... Za chwilkę przejdzie, powoli. Za 2 tyg.zacznie sie uśmiechać,to jak balsam na udręczana duszę mamy. Tez bywam nawet teraz zla,bo akurat chcę jesc/ siku czy po prostu odpocząć,a on gloooodny. Zdarzało mi się krzyknąć na dzieci,czasem gwałtownie odłożyć do łóżeczka,a potem płakałam,przepraszałam bilam sie z wyrzutami sumienia....okropne. Jak jesz bujaj w bujaczku, usypiaj w wózku przy piersi... Nie boj że się przyzwyczai,ze będzie wymuszać.... Na to jeszcze za maly... Wypatruj uśmiechu. Ta mala istotka zaraz będzie większa i lepiej radzić sobie będzie z rzeczywistością. Powodzenia Dobra Matko. Jestes Niezniszczalna!
        • kkalipso Re: jestem złą matką? 22.10.14, 20:30
          Tak. Pomagałam dużo mojej najstarszej siostrze przy dwójce dzieci (obecnie nastolatki). Byłam przy następnej która ma syna ledwo starszego od mojej i córkę trzylatkę. Najmłodsza siostra ma synka młodszego o rok od mojej córki. O dzieciach koleżanek nie wspomnę bo do rana zejdzie. Przebywamy ze sobą śpimy u siebie raz na jakiś czas i dużo rozmawiamy. Maleństwa aż tak grymaszące to jednak rzadkość - no chyba że na forach bo wiadomo nikt tu nie przychodzi wychwalać pierwszych dni z dzieckiem i dzielić się szczęściem (pewnie za wariatkę by odebrali) a raczej się pożalić jak sytuacja ciężka.
          • kkalipso Re: jestem złą matką? 22.10.14, 20:32
            A i moja zaczęła dawać czadu po 10 miesiącu kiedy już chodziła. Żeby nie było tak pięknie. Jak wracała ze żłobka to obowiązkowo musiała pół godziny pogrymasić...nie myśl sobie też przeżyłam.
            • run_away83 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 21:13
              No widzisz, a ja w ciągu ostatnich szesciu lat zetknęłam się z ponad kilkoma setkami niemowląt, w większości noworodków oraz ich matkami. I szacuję, że statystycznie co czwarte z nich było ponadprzeciętnie absorbujące, a gdzies tak co dziesiąte było małym upiorzątkiem, z gatunku tych, przy których matka nie może się wysikać bez wyrzutów sumienia, bo dzidziuś odłołony na minute do łóżeczka wyje jak potępieniec, wpada w bezdechy i sinieje. Oczywiście moja statystyka obejmuje tylko niewielką grupę niemowląt więc nie jest reprezentatywna, ale pokazuje że tzw. high need baby to nie ufo ani yeti.
              • polskienormy Re: jestem złą matką? 22.10.14, 22:34
                A nie zastanawialas sie dlaczego ta statystyka jest tak alarmujaca? Nie widzisz wplywu nerwowej, ambitnej matki na stan jej dziecka? Ja rowniez wspominam czas wczesnego macierzynstwa jako najpiekniejszy ale nie mialam ambicji utrzymania na blysk mieszkania ani tez oczekiwan, ze wszystko bedzie tak jak sobie wymysle. Przepraszam, ale dynamicznosc , ktora przydawala sie tej matce w pracy zawodowej, nie jest wcale atutem w momencie gdy potrzeba jest duzej cierpliwosci i "poddania" sie fali. Dobrze radzi dziewczyna, ktora mowi o zmianie nastawienia- gdy uspokoi sie matka jest szansa na uspokojenie dziecka, choc mozliwe, ze ono jest juz "po przejsciach" niespokojnego zycia plodowe tez.poddane bylo silnej presji
                • cosmetic.wipes Re: jestem złą matką? 23.10.14, 12:37
                  > A nie zastanawialas sie dlaczego ta statystyka jest tak alarmujaca? Nie widzisz
                  > wplywu nerwowej, ambitnej matki na stan jej dziecka?

                  Ja nie widzę, gdyż albowiem nie przeszłam w obszarze nerwowości i ambicji żadnej przemiany, a dzieci me były z całkiem innych bajek, choć z tego samego ojca wink
                  • polskienormy Re: jestem złą matką? 24.10.14, 11:18
                    I nie widzisz naprawde, ze rodzenstwo z tych samych rodzicow bywa rozne w zaleznosci od tego, w jakiej kolejnosci przyszlo na swiat i w jakich okolicznosciach? U siebie samej trudno zdiagnozowac poziom nerwowosci i zmiany w tym obszarze, jak to nazywasz, ale stan emocjonalny matki jest wazniejszy niz to, ze geny pochodza od tego samego ojca.
                    • run_away83 Re: jestem złą matką? 24.10.14, 11:24
                      Tak, super. Dokopmy zdołowanej matce jeszcze bardziej. Wmówmy jej, że to jej wina, że dziecko jest absorbujące i płaczliwe, bo się w ciąży stresowała pracą - na pewno jej to pomoże!

                      Mam prośbę - ugryź się z całej siły w jęzor zanim coś jeszcze napiszesz w tum wątku.
              • sko.wrona Re: jestem złą matką? 24.10.14, 16:41
                Z moich obserwacji również wynika, że takie dziecko, które wymaga tylko przewinięcia i nakarmienia do szczęścia, to rzadkość smile
                Wszystkie stare babki lubią wypominać rodzicom takiego egzemplarza, jakie to mają szczęście smile
                • jolunia01 Re: jestem złą matką? 27.02.15, 12:15
                  sko.wrona napisała:

                  > ... dziecko, które wymaga tylko przewinięcia i nakarmienia do szczęścia, to rzadkość smile

                  Miałam taką rzadkość. Problem w tym, że (karmiona butelką, nie miałam pokarmu) jadała 18 razy na dobę. Na którejś kontroli (córka miała 11 miesięcy) poskarżyłam się lekarce, że już nie daję rady. Pocieszyła mnie, że około roku dzieci tracą apetyt. Faktycznie - zaczęła jeść tylko 14 razy na dobę.
                  • ashraf Re: jestem złą matką? 27.02.15, 12:19
                    Przeciez to jest nienormalne i niezdrowe! Zakladajac, ze dziecko czasem spalo, ladowalas w nie mm co godzine? Nikt ci nie powiedzial czym to grozi dla ukladu pokarmowego, jak wazne sa przerwy? I po roku dalej dawalas dziecku kilkanascie posilkow dziennie?
        • evrin Re: jestem złą matką? 22.10.14, 23:16
          run_away83 napisała:

          >
          > Sa noworodki, które nakarmione, przewinięte, ululane i ułożone w ciepłym łóźecz
          > ku budzą się po trzydziestu sekundach i drą się jak zarzynane dopoki mamusia zn
          > owu nie wezmie na rączki i nie zatka paszczy. I są takie, które drą się pomimo
          > przytulenia i zatkania dzioba piersią czy smoczkiem. I wiekszosci z tych przedz
          > iwnych stworzeń NIC nie dolega, za wyjątkiem szoku po wylezieniu z zacisza matc
          > zynego brzucha na ten halaśliwy, pstrokaty, zimny i kanciasty świat. I nic się
          > z tym nie da zrobić, prócz hołubienia wrzaskuna i czekania aż mu układ nerwowy
          > dojrzeje by bez problemu przetwarzać bodźce.
          >

          Swieta prawda!
    • anika772 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 20:17
      Mąż musi się stać ojcem, co oznacza, że ogranicza siłownię i inne rozrywki i dba o to, żebyś mogła się wyspać.
      • kremka2014 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 21:01
        Aha. I jeszcze. Poloz się z nim. Karm ile wlezie, czytaj forum albo cos w tym czasie. Teraz mi żal... Młody ma 3mies.i najadą sie w 10 minut. A w tym czasie nie przeczytam wszystkiego na forum co mnie interesowalo😊😊
    • mruwa9 Re: jestem złą matką? 22.10.14, 21:31
      wiekszosc z nas rozumie, co czujesz
      Mozna kochac dziecko nad zycie, ale poczucie, uwiezienia, doslownego i w przenosni, w domu i obowiazkach okolodzieciowych, do tego samotnosc, bo chlopa calymi dniami w domu nie ma, a jak jest, to oglada tv albo spi, najsilniejszego by powalilo..
      Sorry, ale facet powinien pozegnac sie z silownia na jakis czas i po robocie pedzic do domu, odciazajac cie w obowiazkach domowych i dzieciowych. Wstawac w nocy. Zajmowac sie dzieckiem.
      Polecam chuste i chustowaie calymi dniami, bez odkladania. Jestescie w czwartym trymestrze ciazy i dziecko ma prawo byc nieodkladalne. Jesli przyznasz dziecku prawo do bycia przy tobie i nielubienia lozeczka, zycie stanie sie latwiejsze. Szukaj znajomych i kolezanek, z ktorymi mozesz sie spotykac w ciagu dnia, na babskich spacerach, kawie i plotkach. Z dzieckiem w chuscie. Podnies prog tolerancji na balagan w domu i prawo do bycia niedoskonala. Przestan odgrywac niezastapiona. Maz nie ma ci POMAGAC w domu. On ma w funkcjonowaniu domu i opiece nad dzieckiem AKTYWNIE WSPOLUCZESTNICZYC.
      Wezcie dziecko do swojego lozka i karm piersia przez sen . Twoja szansa na dluzszy sen wzrosnie. I bez litosci dla meza- niech tez dzieli z toba nocne dyzury.
      Wspolne spanie jest przeciwwskazane w przypadku, gdy ktores z was pali papierosy albo zazywa leki nasenne czy pilo alkohol.
    • asia_i_p Re: jestem złą matką? 22.10.14, 21:53
      Przy trzytygodniowym, do tego pierwszym, norma, partner musi się włączać i inni możliwi pomocnicy też się przydadzą. Masz baby blues, prawidłowe absolutnie. Zachowanie męża już mniej prawidłowe, ustaw go trochę do pionu, zanim wejdzie mu w nawyk. Sprzątanie byłoby najlepiej odpuścić, ale rozumiem, że porządek cię uspokaja - w takim razie niech sprząta mąż, albo niech ci zabiera dziecko, kiedy sprzątasz, nie sprzątaj w trakcie drzemek dziecka, jeśli już się zdarzą, wtedy masz jeść albo spać. Im mniej będziesz robić teraz, tym szybciej odzyskasz siły i kontrolę - jeśli się teraz przemęczysz, to ci się wszystko posypie.

      Karmienie mieszane pierś+butelka potrafi dać w kość jak cholera, według mnie to nie jest do ogarnięcia nocnego dla jednej osoby. Jeśli mąż nie jest neurochirurgiem ani pilotem i jego niedospanie nie spowoduje ofiar w ludziach, niech robi butlę w czasie, kiedy ty karmisz piersią, czas wybudzenia się skróci, pójdzie bardziej płynnie i dziecko będzie mniej rozbudzone.
      Gdyby się przeciągało, dołączył się lęk albo agresja (nie złość, tylko rzeczywiste odruchy agresywne), zaburzenia snu, apetytu albo poczucia czasu, to trzeba się wybrać do psychiatry, bo może być depresja. Ale bardziej prawdopodobne jest, że w miarę, jak będziesz nabierała pewności siebie, a mały da ci więcej wypoczywać, nastrój ci się poprawi.
    • 18lipcowa3 Nie jestes złą matką 22.10.14, 21:56
      Jesteś przemęczona. Czas by mąz zaangażował się w pełni w opiekę nad dzieckiem.
      • zuzanna56 Re: Nie jestes złą matką 22.10.14, 22:18
        Dokładnie. Jesteś przemęczona i to jest normalne.
        Ja miałam takiego marudę. W nocy spał ale w dzień 3 razy po 15 minut.
        Mąż po przyjściu z pracy o 16.00 go przejmował i czasami tak sobie leżeli razem ze 2 godziny. Mąż sobie czytał albo uczył się do egzaminu z dzieckiem na brzuchu a ja 2 razy w tygodniu szłam na 1,5 godziny do pracy uczyć dzieci smile już 3 tygodnie po porodzie. Teraz maruda będzie za kilka miesięcy pełnoletni. Dałam radę tylko dlatego że dzieliliśmy się opieką z mężem nawet w nocy gdy była potrzeba. Trzymaj się smile
        • paliwodaj Re: Nie jestes złą matką 22.10.14, 22:41
          >Nie wiem jaką matką jesteś, ale chłopa masz wysoce ujowego.

          a moze byc jeszcze gorzej gdy malzonek nie zostanie uswiadomiony na czym polega jego rola a ty nie przestawisz sie na tryb olewajacy
          • atoness Re: Nie jestes złą matką 23.10.14, 10:11
            Nie jesteś złą matką. To skutek podejścia: miało być idealnie, więc jesteś zawiedziona. Ja miałam inaczej: obiektywne sytuacja była z grubsza taka jak u ciebie, ale ja byłam zachwycona. Hormony mnie pewnie niosły. Zęby udawało mi się umyć koło południa i myślałam: aha, więc tak to jest. Chałupa rozgrzebana: więc tak to jest. Zresztą koleżanki mówiły, że będzie jazda. Tobie nie mówiły? Myślałam o tym, że to się może nie powtórzyć, że może nie będę miała więcej dzieci, i chłonęłam. Ale dla mnie nigdy nie miało być idealnie - to cała różnica.
            • run_away83 Re: Nie jestes złą matką 23.10.14, 10:50
              Tak, hormonalny haj po porodzie sprawia, że matka znosi zmęczenie i wszelkie niedogodności z uśmiechem na ustach, jest zakochana w noworodku na zabój i choćby padała na twarz z niewyspania, to twierdzi że jest cudownie, och jak cudownie. Problem w tym, że nie wszystkie matki doswiadczają tego haju. A niektore maja wyjatkowego pecha i zamiast haju doswiadczają potwornego doła, który w niesprzyjających okolicznosciach (ciężki poród, problemy z karmieniem, ponadprzeciętnie absorbujące dziecko, brak zrozumienia i wsparcia ze strony otoczenia, przemęczenie, uziemienie z dzieckiem w donu) może przejść w depresję.

              Dlatego matek, które u progu macierzyństwa doswiadczają obniżenia nastroju, nie należy kopać po nerach opowiadając o swoich cudownych doświadczeniach. Należy je wesprzeć, podpowiadając jakie czynniki mają wpływ na ich obniżony nastrój i co z tym zrobić.
              • atoness Re: Nie jestes złą matką 23.10.14, 12:28
                Rany, coś źle zrozumiałaś. Nawet mi do głowy nie przyszło, żeby kogoś kopać.
    • mozambique Re: jestem złą matką? 23.10.14, 10:20
      masz parwo tak sie czuc
      szczegolenie jesli wszystkei media wokół wmawiaja ze zycie z niemowlakeim wyglada taka jak w reklamie pampersów

      ale mąż nie ma prawa zyc tak jakby dziecka nie było
      męza stosownie obciążyc obowiązkami - na silownie i seriale przyjdzie czas gdy maly bedzie miał rok smile))
    • aurita Re: jestem złą matką? 23.10.14, 13:02
      Jestes zupelnie normalna matka, zmeczona jak wszystkie. Kolki przejda , maly zacznie sie usmiechac. Ale zmeczona bedziesz przez najblizsze kilka lat... przyzwyczaisz sie. Wiekszosc tak ma.
      Glowa do gory. Zobaczysz, ze obserwowanie rozwoju synka wynagradza zmeczenie i troski.
    • makumi Re: jestem złą matką? 23.10.14, 13:32
      Nie jesteś złą matką.
      3 tygodniowe dziecko niczego nie wymusza.
      Za to z pewnością ojciec się nie sprawdza.
      Pogadaj z mężem. Z pracy nie zrezygnuje, ale jak tylko wróci powinien Cię odciążyć a nie chodzić na siłownię i oglądać seriale!
    • thea19 TAK 24.10.14, 12:28
      rasowy troll z gimnazjum, co wali stereotypami. kosz
    • synkidwa Re: jestem złą matką? 24.10.14, 16:57
      Dziewczyny,
      znalazłam ogłoszenie o grupie dla mam z niemowlętami na Bemowie. To może być fajne.
      Organizuje to Fundacja ZERO-PIĘĆ. Znacie? Może będzie można porozmawiać o takich problemach.

      fundacja05.pl/pl/aktualnosci/131-na-dobry-poczatek.html
    • marimele Re: jestem złą matką? 25.10.14, 03:29
      Dziewczyno wyluzuj. Najedz się i odpocznij w miare możliwości. Moze weź kogoś do pucowania mieszkania jeżeli nie możesz odpuścić z czystością? Chusta to genialny wynalazek, no i spróbuj położyć dziecko do spania na brzuszku w dzień. Wiem ze teraz sie tego nie zaleca ale to pomaga na bączki i dzieci w ogóle spią spokojniej na brzuszku (tak przynajmniej mialo, moje i mojej koleżanki).

      Dzieci wyczuwają emocje - spróbuj się uspokoić.
      A no i dzieci tak mają ze placzą. Tak sie komunikują. Nic mu sie nie stanie jeżeli chwile polpłacze bo Ty sikasz. Nie chodzi mi o to żeby zostawić dziecko płaczące na 30 min ale 1 -2 min to nie tragedia.
      Ja rodzilam naturalnie a i tak ledwo łaziłam przez pierwszy tydzień a Ty biegasz po cesarce?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka