niktmadry
10.11.14, 20:59
Tak na bazie wątku o niesamodzielnych pracach plastycznych.
Dzieci mojej koleżanki - dwie dziewczyny klasa IV i V. Młodsza dziewczynka jest uzdolniona plastycznie i muzycznie, starsza zupełnie nie ma talentu w tych dziedzinach ale bez problemu rozwiązuje zadania z kangura. Dzieciaki pomagają sobie wzajemnie w lekcjach - właściwie nie tyle pomagają co odrabiają je za siebie. Starsza rozwiązuje zadania z matmy własne i młodszej siostry, młodsza wykonuje wszystkie prace plastyczne (własne i siostry) - zawsze się jakoś dogadują co do wspólnego odrabiania lekcji. Koleżanka się nie wtrąca - cieszy się, że potrafią się z sobą porozumieć i uważa, że razem daleko zajdą.
Sama mam mieszane uczucia - o ile prac plastyczne jakoś bym przełknęła to matematykę odrabiać bym kazała temu dziecku, które ją ma zadaną...a może rzeczywiście lepiej się nie wtrącać?