Dodaj do ulubionych

Pytanie do ubierajacych dziewczynki

    • saszanasza Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 13:16
      A ja widzę tu na forum i nawet w tym wątku dwie skrajne opinie:
      Albo posądza się rodziców o żyłowanie na dziecku, brak gustu i ubieranie dziecka niewłaściwie do okazji, a ubiór dzieci uważa za zwyczajnie brzydki, albo oskarża o snobizm, stylizowanie i robienie z dzieci małych dorosłych.
      Czy naprawdę nie ma dzieci które nie wywołują aż tak skrajnych emocji?
      • ichi51e Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 22:05
        Coz. Mnie najbardziej zaskakuje ze ktos nie moze sobie wyobrazic ze dziecko moze byc ubrane w te dajmy na to ciuchy z Zary a mimo to miec rodzicow ktorzy mu pozwola sie wytarzac w blocie wejsc w krzaki etc. Z moich doswiadczen parkowych to sie raczej wiaze z mentalnoscia rodzicow. Widze te babcie/nianie ktore caly czas piluja nie siadaj na piasku nie zjezdzaj po mokrym nie wlaz do blota tam nie wolno (to po co sa krzaki na placu zabaw? Niech zgadne - zeby dziecko wysikac!) . Przebierac sie im tych dzieci nie chce czy jak? Ja mam zawsze ubranie zastepcze niczym nie ustepujace pierwotnemu. Zciagam jak wyswini i przebieram (no nie teraz teraz ma kombinezon antyblotny) zdarza mi sie owszem skorzystac z publicznego wc czy fontanny i plucze sobie bo zaschniete bloto ciezko schodzi. Dziecko ubieram dla siebie i nie widze powodu zeby ubranie do tarzania sie mialoby byc brzydsze niz wyjsciowe. Sprzedawac tego nie bede chodzic w tym nie bede wiec co mam dziecku zalowac do uzywania jest niech uzywa. Przepadlo kasa w bloto big_grin
    • jehanette Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 13:34
      Tak, oczywiście. Dziecięce ciuchy są koszmarnie drogie. Niestety dziewczynki (przynajmniej moja córka, dziecko pary mocno feministycznie ukierunkowanej) brudzą się tak samo jak chłopcy, w związku z czym kupowanie ślicznych designerskich ubranek mija się z celem.

      Przy czym muszę się naszukać, żeby znaleźć coś ładnego*, bo wersji "różowa landrynka" vel "kwiatki, serduszka i falbanki wszędzie" nie akceptuję. Ale udaje się znaleźć ładne rzeczy no name, i ładne rzeczy z sieciówek. Ostatnio kupiłam kurtkę zimową dla trzylatki w groszkowo-zielonym kolorze, bez cekinów, kwiatków i innych pierdułek, za 30 zł. Metkę ma z M&S, w sklepie pewnie kosztowała 5x tyle.

      A córka i tak potem ukocha jedną bluzkę, którą oczywiście zaplami i będzie chciała ją nosić non-stop!
    • mozambique Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 13:40
      na "moim" placu zabaw na osiedlu bardzo czeto spotykam jedną babcię , która po odebranbu wnuczki z przedszkola wlasnie z nią przychodzi na huśtawki i czesto je sobie obserwuję
      to jest niezłe - dziewczynka ubrana jest zawsze bardzo "elegancko" białe rajstopki, kolorowe spódniczki z cekinami, do tego dobrane bluzeczki, swetereczlki, kokardeczki, czapeczki i buciki -lakierki. Fakt ,wyglada jak z katalagu dzieicęcego , jakims cudem czysciutka po wyjsciu z przedszkola smile
      no i babcia, która na tym placu odetchnac dziecku nie daje - uwazaj nie siadaj ( na ląwce) bo sie pobrudzisz, nie dotykaj zjezdzlani, nie baw sie wiaderkiem, nie kucaj !!!! ( bo sie spodniczka pobrudzi od piasku) , nie łap sie ogrodzenia". Pamietam jak latem w ta mała chciala z innymi dziecmi normlanei bawic w piasku to było " nie siadaj na piasku bo sie przeziębisz ( paisek rozgrzany ) , babcia ci podlozy kocyk ( i rzeczywiscie wyciągała z torby kocyk) , nie opieraj sie o deski bo brudne ( i babcia wyciagala z torby inną bluzeczkę na zmianę) , nie chodz na bujaczka bo zniszczysz buciki ( no fakt - lakierki szybko sie rysowaly) . TAkei akcje byly za kazdym razem gdy ich widziałam.
      Kiedys az spojrzalam na zegarek - prawie 40 minut trwało takie ustawianie tej malutkiej.
      A zeby bylo smieszniej to sama ta babcia mowila ze mieszkaja w bloku obok placu zabaw wirc poskojnei mogalaby po przedszkolu tą w małą w domu przebrac i daj jej normalnie ganiać. CHyab ze rodzice zafiskowali sie na punkcie wygladu małej i życ jej nie dadzą

      tego nie rozumiem - kult ubrań. CZesto inne dzieci przychodza na plac zabaw prosto po przedszkolu ale nikt z opiekunów nie robił takich cyrków , z reguly mamy uwazaja ze ciuchy po calym dniu i tak idą do prania i nie histeryzują.
      • niktmadry Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 13:50
        to nie jest śmieszne, to jest smutne. Swoją drogą pamiętam jak kieeeeedyś byłam z moimi dziewczynami w parku na placu zabaw - tuż obok placu jest taka górka z ciemnego piachu, moje dzieciaki bawiły się tam w berka.....dostały ochrzan od pewnej babci bo jej wnusia to widzi i też chce a przecież się tam ubrudzi. Do kobiety się nie odezwałam ale własnym dzieciom głośno powiedziałam, że mają się bawić jak im się podoba i nie zwracać uwagi na to co pani do nich mówi.
        • jehanette Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 14:36
          tuż obok placu jest taka górka z
          > ciemnego piachu, moje dzieciaki bawiły się tam w berka.....dostały ochrzan od
          > pewnej babci bo jej wnusia to widzi i też chce a przecież się tam ubrudzi.

          Hehe. Latem brałam czasem do piaskownicy butelki z wodą do zabawy, bo córka (2,5 roku) zafascynowana przelewaniem, wylewaniem i wsypywaniem piachu do wody). Wszystkie dzieci oczywiście też chciały i leciały ze swoimi foremkami. Mordercze spojrzenia rodziców powinny mnie ukatrupić na miejscu, na szczęście takiego tekstu nie usłyszałam big_grin
          • ichi51e Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 21:48
            Piatka. Tez biore. Nie chce mi sie kopac do mokrego.
            Rozwala najbardziej "nie siadaj na piasku" wink
    • edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 13:44
      Nie zaluje na ubrania dla syna.Mlody ma rzeczy od H&M poza wszystko na Versace skonczywszy.Z tak ubranyn dzieckiem jak na foto wstydzilabym sie wyjsc z domu.Co to za pomysl by dziecko nosilo podkoszulek jako tshirt.
      • mozambique Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 13:57
        a jak szczerze sie usmiecha ???????? i jakie zadowolone ??? no niebywałe
        • edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 14:03
          Jak wiadomo w ladnych ciuchach byloby nie zadowolone i plakalo
          • mozambique Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 14:07
            mając taką wredną matkę jak ty - na pewno
            • edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 14:27
              Przynajmniej nie bede miala menopauzy jak moje dziecko bedzie w pierwszej klasie i nikt mnie nie wezmie za jego babciebig_grin
              • pederastwa Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 21:01
                Za to może wziąć za chamowatą dziunię, co zaszła zaraz po dwudziestce, bo nic już innego nie miała do roboty.
                A menopauzę możesz mieć nawet za miesiąc, nigdy nie wiesz.
                • edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 21:39
                  Masz zle informacje to raz.Dwa chamowata,agresywna dziunia jest te stare pudlo walace obcych facetów po twarzy,bo nie tak zaparkowalibig_grin strach sie bac co jej odwali jak bedzie miala menopauze.Moze znow sie pochwali na forum osiagnieciami w tej dziedzinietongue_out

                  "...Bezkompromisowa,nie ma nic do stracenia.Nikogo nie kocha i zdania nie zmienia.Sto procent szaleństwa-tak,to jest jej opcja.Wie,jak zapominać,dobrze zna sie na chłopcach.Gryzie tak,jak suka,jest łagodna tak,jak owca,jest bliska jak siostra i wciąż tak bardzo obca..."
              • baltycki Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 10:06
                edelstein napisała:

                > Przynajmniej nie bede miala menopauzy jak moje dziecko bedzie
                > w pierwszej klasie i nikt mnie nie wezmie za jego babciebig_grin

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ri/qb/gx5h/N5yOOL1ZFmhtKT1hhX.jpg
              • mozambique Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 01.12.14, 12:25
                no cóż dzieci ci rosna coraz szybciej i coraz wyrazniej przy nich widac jaka jestes stara

                życie = juz chyba czas na jakis botoks czy lifting
          • baltycki Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 10:02
            edelstein napisała:

            > Jak wiadomo w ladnych ciuchach byloby nie zadowolone i plakalo


            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ri/qb/gx5h/ajL5p6AwnFneLp4a3X.jpg
      • baltycki Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 09:52
        Z tak ubranyn dzieckiem jak na foto wstydzilabym sie wyjsc z domu.
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ri/qb/gx5h/kJn2eVwsqZJO2NcDpX.jpg
        • ichi51e Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 10:01
          Mi sie podoba po za sandalkami. Co ci tu nie pasuje?
          • kropkacom Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 11:03
            Sandałki za bardzo vintage? big_grin Ludzie...

            No bo grunt aby ubrania nie były sprane i były w miarę współczesne krojem. Napisz mi jednak czemu grac w piłkę przed domem nie można na abnegata? big_grin
          • baltycki Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 11:24
            To reakcja na wypowiedz edel ))).
        • dziennik-niecodziennik Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 10:55
          to Twoja? bardzo fajne dziecko smile
          • baltycki Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 11:23
            W 1/4 wink.
        • edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 12:38
          Poinformuj corke,by kupowala buty w dobrym rozmiarze.Te sa gdzies 2numery za duze.Ani to zdrowo,ani ladnie.
          • baltycki Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 13:12
            > Poinformuj corke,by kupowala buty w dobrym rozmiarze.
            A nie, nie... Musi donosic po starszej siostrze, w kolejce juz czeka mlodsza smile)))
            • edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 14:59
              Uwazasz to za powod do chluby?
    • rosapulchra-0 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 13:59
      Ubierałam moje dzieci jak dziewczynki - w sukienki, spódniczki. Większość rzeczy miały nowe, część dostawałam po ich kuzynce, której rodzice kupowali ubrania w Niemczech i po córce koleżanki, która znowu zaopatrywała swoje dziecko we Włoszech. Oczywiście moje dzieci miały wówczas wiele wspólnych ciuchów (mała różnica wieku).
      Dziś żadna z nich nawet nie chce słyszeć o założeniu spódnicy czy sukienki. Noszą tylko i wyłącznie spodnie.
    • kkalipso Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 15:11
      Nie żałuję pieniędzy na ubrania dla dziecka, ale kupuję z głową. Najczęściej na wyprzedażach jak coś mi się spodoba to biorę, nawet jeśli za duże. Leży sobie i czeka aż będzie pasować. Moja ulubiona firma to Next i większość ubrań ma z tego sklepu z HM bieliznę i kilka sukienek, bo bluzki czy spodnie są tam byle jakiej jakości. W ciucholandach nie kupuję ani sobie, ani córce-nie lubię. Czasem babcia jej coś kupi np. w Lidlu to ma na podwórko czy plac zabaw. A jak fajne to i do szkoły chodzi. Ma bardzo mało spódniczek sukienek nawet nie wspomina, żeby kupić czy zakładać. Jak chce się pobawić w księżniczkę to bierze coś mojego albo strój karnawałowysmile
      Co do zdjęcia chłopca. Może on miała bluzkę, ale się zgrzał i rozebrał. Moja często tak robi i wtedy taki widok murowany.

      Tu na spacerze - sama się ubrała. A na drugiej fotce tak jak zazwyczaj wygląda. Normalnie skromnie.

      https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/17/55/17/0144bbe360.jpg


      https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/18/55/17/0126c3db66.jpg
    • saszanasza Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 15:59
      Mojemu dziecku własciwie to zwisa, jak wygląda na placu zabaw. Ważne żeby się dobrze bawiło😛

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/de/cj/pffu/leszRKTib1VmOLlz7B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/de/cj/pffu/4sdMOK6HgpBmDduiMB.jpg
      • kkalipso Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 16:41
        Jak zwykle! Klasa!
        Piękne zdjęcia robisz...można pozazdrościć!
        • saszanasza Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 17:14
          dzięki😘 ale wiesz że lubię....
      • ichi51e Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 21:46
        Alez ma kly cudne! Maly wampir! big_grin
        Czy pytalam juz czy macie bloga? smile
        • saszanasza Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 08:59
          Alez ma kly cudne! Maly wampir!
          Czy pytalam juz czy macie bloga?

          bo te jedynki byly wypadające, a że córka je namiętnie jęzorem wypychała, to wysunęły jej się do przodu i wizualnie się skróciły. Aktualnie jednego nie ma, drugi na wylocie??

          bloga nie mamy, ale niekiedy udaje mi się przemycić to i owo na forum??
    • kartonikowa Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 16:51
      Jak tu nie pisze to napiszę.
      Moja 4 latka ubrała się dziś sama i wyglądała koszmarnie mimo, że żadna z rzeczy osobno nie była brzydka ani nie była kupiona na lumpie...
      Legginsy szare w czarne kotki, bluzka w brązowo - różowe paski, skarpety w kropki a na to wszystko seledynowa sukienka z hellokitty, w przedszkolu pewnie założyła do tego swoje ulubine baletki w kwiatki...
      No i co z tego, że staram się kupować głównie gładkie ubrania jak ona wybiera dziakrate i je dowolnie łączy...
      • saszanasza Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 19:56
        Oj tam, dziś moja 6 latka ubrała do szkoły leginsy, rajstopy spódniczkę i dłuższą bluzkę. Leginsy miała zdjąć i pozostać w spódniczce. Z rozmachu zdjęła również spódniczkę i na lekcje udała się w samych rajtach i bluzce.
        Dopiero na którejś przerwie, będąc w kiblu zdała sobie sprawę, że czegoś jednak w jej ubiorze brakuje??
      • mag1982 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 19:57
        Moja ukochała skarpetki z MLP. Nieopatrznie zabrałam ją na zakupy bo sama bym ich nie kupiła. Skarpetki są białe i na każdej brokatową nitką wyszyte te kucyki i paski. I tak oto moja córka ubiera je do wszystkiego, np. Granatowych getrów. Gładkie skarpety nie cieszą się uznaniem.
    • asia06 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 17:00
      No to teraz posłuchaj. Każdy rodzic jest inny i każde dziecko też.
      Mam na stanie 5-latka. Młody zabawki kupowałby codziennie. Ale ubrania... Koszmar. Nie pozwala sobie założyc niczego, co jest nowe, czego nie miał do tej pory. Efekt jest taki, że chodzi w spodniach do pół łydki i polarkach z 2-latka z rękawami niemal do połowy ręki. Największy problem był, kiedy sandały się zrobiły za małe. W końcu zaakceptował buty z dinozaurem, bo akurat był na etapie fascynacji tymi stworzeniami.
      • edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 19:44
        To nie jest normalne.Asparger,autysta?
        • ichi51e Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 22:08
          Nie niektore dzieci tak maja i juz. Nie lubia zmian. Moj bratanek tez mial taki okres.
        • asia06 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 00:42
          Nie, normalny. Nie ma żadnych odchyleń smile
    • nangaparbat3 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 17:05
      Nie jest specjalnie wazne, jak dziecko wyglada, ważne, żeby sie czulo swobodnie i bawiło w to, co zechce, bez stresu jego czy matki, ze zniszczy ubranie. Poza tym "na ciuchach" mozna dziecko bardzo ladnie ubrać.
      Mialam 99% ciuchow dla corki po kims albo z lumpa.
    • klubgogo Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 28.11.14, 21:40
      MOżna ubrać dziecko w lumpku, ale z gustem i starannie, przecież tam trafiają się rzeczy tanie, a z metkami, nowe. Rzecz w tym, że niektórzy gustu nie mają i przez to latem w środku miasta paradują nieszczęścia w basenowych szortach i skarpetkach podciągnietych do połowy łydki. To nie wina pieniędzy, tylko braku poczucia estetyki.
      Mam córkę, i podobnie ją, jak i siebie, w większości ubieram w lumpeksach. Nie z oszczędności, bo czasami kupuję rzeczy nie tanie, np. z shwrm. Nie widzę jednak powodu, by wydać na byle szmatę z sieciówki 40 zł/bluzkę albo 90 zł/dżinsy dla dziecka, kiedy dobre jakościowo nowe rzeczy, np. benettona wiszą w lumpeksie za parę złotych.
      • monikaj21 Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 01:13
        Trudno mi uwierzyć, że na tym pierwszym zdjęciu to ubrania z lumpka, bo podobnych tam nie widuję. Dla mnie to wygląda jak słabej jakości ubrania z rynku albo supermarketu.
        A jeśli chodzi o ubrania nie moich dzieci - to jest mi wszystko jedno w co są ubrane (poza przypadkami kiedy coś mi się wyjątkowo spodoba smile
        • klubgogo Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 09:10
          > A jeśli chodzi o ubrania nie moich dzieci -

          a mnie jest właśnie szkoda tych dzieci, które paradują wszędzie w dresie (bo wygodnie ???!!!) i w kompletnie niedopasowanych kompletach. Chłopcy całe lato w skarpetach i sandałach, dziewczynki w spódnicach jakby po mamie do samej ziemi. A wzory czerpie się z domu.
          • edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 12:42
            Mi tez szkoda.Dres jako strój na kazda okazje.Podkoszulki jako koszulki,skarpety do sandalow.To dziwne,ale to wlasnie w Polsce najwiecej takowych widuje.Jakos w Niemczech sa ubrane gustowniej.
          • edelstein Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 12:43
            Mi tez szkoda.Dres jako strój na kazda okazje.Podkoszulki jako koszulki,skarpety do sandalow albo ciuchy kazdy z innej parafii.
    • nie-matka Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 02:30
      Uwielbiam kupować ubrania dla syna, pierworodny więc pewnie nie ma co się dziwić. Przy czym nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam coś w regularnej cenie, zazwyczaj wyprzedaże, promocje, obniżki, pomijam rzeczy z lidla. Wyjątkiem są buty, staram się polować na okazje, ale że zależy mi zazwyczaj na konkretnej marce i modelu to jest trudniej. No i co z tego, że na ten sezon młodego zaopatrzyłam po uszy w spodnie, bluzki, sweterki, jak obecnie już 6 tydzień siedzi w domu, gdzie najchętniej by latał nago, krakowskim targiem zakładamy bodziaka i skarpetki.
      • kakony Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 14:03
        5 tygodni w domu? to musi być obłożnie chory... nie wyobrażam sobie trzymania tak dziecka. chociaż znam takie - cała zima w domu, zaczynają placówkę i jazdy od choroby do choroby.
    • anusia_magda Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 11:14
      Nie żałuję kasy, nigdy nie kupiłam na ciuchach, mam córkę.
    • bbuziaczekk Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 13:50
      Na allegro można kupic spodnie dresowe które wygladaja jak jeansy wink


      Po lumpeksach nie chodze bo jakos nigdy nie mam kiedy wybrać się sama na buszowanie. A z dzieci 4 i niecale 6 lat to odpada.
      Ale kupuje dużo używanych ubranek z allegro czy olx.
      Czesc mamy nowych a czesc używanych po kims.
      Wylapuje tez rozne okazje i promocje. Lubie np. ubrania z Lidla.
      Mam 4 letnia dziewczyne i prawie 6 letniego chłopaka. I mam porównanie. Młoda ma raz więcej ubran niż brat. Dla niej nie mam problemu żeby cos kupic a dla chłopaka mam ogromny problem. Bo niedosc ze maly wybor to jeszcze dużo rzeczy to kolory szare bure i ponure szczególnie te chińskie.
      Musze się mocno naszukać żeby cos kolorowego i fajnego kupic.
      • kakony Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 14:06
        no nie żartuj wink dla przeciętnego dziecka w tym wieku kolorowych ubranek jest masa. zobacz choćby h&m, c&a, f&f z tesco i wiele innych. mojemu synowi kupuję na rozmiar 116-122 cm i nigdy nie kupiłam burych big_grin
    • szamanta Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 15:30
      Moje córki same się ubierają, co im wpadnie w oko to mają jeśli chodzi o ich ubiór,( mowie wieku przedszkolnym wzwyż) a ubrania mają począwszy od marketu Biedronka ( ostatnio np. bluzki polarowe i trampki na w-f) po markowe firmowi do zawrotu głowy .Nie ma reguły. Na razie żadna nie weszla w trend ,ze tylko firmowki i basta, nie patrzą na metki, patrzą na kolor ,na kształt i to co im się spodoba czy to bedac w lidlu, czy to w sklepie Bartek, czy inne markowe mniej lub więcej. Choć będąc często w UK wszystkie lubują się w sklepie Georgie i zawsze cos dla siebie znajdą, co mnie bardzo cieszy ,bo ceny stosowne bez przesadyzmu
    • ola Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 29.11.14, 15:41
      Jestem mamą dziewczynek i juz dawno wyleczyłam się ze strojenia ich. Potwornie żal mi kasy na ich ubrania i chodzę chora jak widzę, że z czegoś wyrastają. Powód - każdy ciuch jest w zasadzie na dwa- trzy razy. Rajstopy po jednym dniu podarte. Wszystkie spodnie z łatami na kolanach (efekt ślizgania po podłodze w szkole), upaćkane farbą i trawą. Buty popękane i zasyfione po tygodniu. Gumki i opaski - odprowadzam do szkoły z fryzurą, odbieram rozczochrańca, który nie ma pojęcia gdzie się te gumki podziały. Plecak uwalany, brudny, z rozwalonymi suwakami.
      Proszę, błagam, tłumacze, straszę. Nic nie pomaga. Kwestie ciuchów mają gdzieś. Sto razy wolę wydać więcej na siebie i pochodzić w czymś ładnym parę lat, niż na nie i znaleźć to potem w kącie sali pod stertą butów
    • drosetka Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 01.12.14, 12:25
      córeczkę i syna ubieram częściowo w lumpeksach, w pepco, w lidlu, rzadziej w tesco, droższe sieciówki dużo rzadziej, a dzieci zawsze są ubranie ładnie z pomysłem, czysto i schludnie. Nie trzeba wydawac duzo pieniadzy żeby ładnie ubrac dzieciaki. Ja w tym roku w lumpeksie podeszłam super puchówkę z Zary dla syna, wogóle nie noszona, stan jak nowa, bo brakowało przy zamku tej małej sprzączki, wystarczyło kupic za 3zł w pasmanterii, pani na miejscu mi to założyła na zamek i kurtka jak nowa. A w tamtym roku kupiłam mu nową na allegro za 150 i jej nie znosi, bo jest gruba i niewygodna. Często ciuchy kupowane w lumpeksach są po poprostu lepsze jakościowo od tych polskich. A jaka radośc i satysfakcja ubrać fajnie i modnie dziecko za nieduże pieniadze smile
    • paul_ina Re: Pytanie do ubierajacych dziewczynki 02.12.14, 02:33
      Co masz do tego chłopca? Jeśli jest ubrany wygodnie i stosownie do pogody, a chyba jest, bo świadczy o tym jego szeroki uśmiech, to co tu komentować?

      A ad rem - moje dzieci mają ubrania wyjściowe i codzienne, na te pierwsze nie żałuję kasy niezależnie od płci, te drugie mamy głównie po rodzinie. Staram się ubierać dzieci sensownie niezależnie od płci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka