Chciałem się publicznie pożalić. Dzieciaki dostały paczki na formowym
Mikołaju, rzuciłem się jak szczerbaty na suchary aby im coś podeżreć,
lecz niestety nie było nic zjadliwego, same kolorowe niejadalne świństwa

Trafiłyście może jakoś lepiej, czy też bida z nędzą?