29.12.14, 09:45
Witajciesmile
Dziś pod zakładem pracy cofając uderzyłam tyłem w stojący samochód mojej koleżanki z pracy. Mojemu nic się nie stało. Jej pękł wzdłuż zderzak tak ok. 30 cm. Samochód toyota yaris rok 2008. Samochód, którym jechałam jest własnością męża, OC jest na niego. Ja jestem początkującym kierowcą, niestety. Mam dwie drogi- albo zapłacić jej koszt remontu, albo spisać oświadczenie i wtedy wezmą z OC męża (w PZU). Co robić? Rodzina doradza, że lepiej z OC. Zaraz jedziemy do mechanika oszacować mniej więcej koszt. Co robić?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • babcia.stefa Re: Stłuczka 29.12.14, 09:49
      Nie kombinuj, spisuj oświadczenie i niech się ubezpieczyciel martwi.
    • amoreska Re: Stłuczka 29.12.14, 09:52
      Czy mąż ma wykupioną opcję ochrony zniżek? - jeśli tak, to skorzystajcie z ubezpieczenia, wtedy zniżek nie stracicie. Co więcej, tę klauzulę można prolongować przy następnym ubezpieczaniu auta. Przy nieformalnych rozliczeniach z koleżanką - może być różnie.
    • solaris31 Re: Stłuczka 29.12.14, 09:55
      z OC będzie taniej. mnie w ub. roku walnęła babka w zderzak, niby nic wielkiego, ale zaczepy puściły i zderzak był do wymiany razem z tylną lampą - koszt - 2, 5 tys. ja sama myslałam, że to będzie do 8 stówek najwyżej.

      żadna zniżka nie jest warta takiej kasy, tym bardziej, że zwykle zniżkę traci się na rok. ale to też trzeba sprawdzić.
    • kamykwskarpecie Re: Stłuczka 29.12.14, 09:57
      Zderzak prawdopodobnie do wymiany, skoro pękł. Nowy jakieś 1000 zł, można też po ogłoszeniach albo szrotach szukać używanego, ale to więcej zachodu i też trzeba będzie malować.

      Rodzina ma chyba rację doradzając OC, utrata zniżki przy waszym OC i tak będzie dla was korzystniejsza niż załatwianie sprawy bez ubezpieczyciela.

      Kila lat temu miałam podobną historię, sąsiad pod domem wyjeżdżając ze swojego podjazdu przetarł mi cały bok od tylnego do przedniego nadkola. Skorzystałam bo miałam już tam trochę rysek eksploatacyjnych, więc z jego ubezpieczenia dostałam nowe malowanie wink
    • jamesonwhiskey Re: Stłuczka 29.12.14, 10:01
      To musialas niezle pierdzielnac ze mega elasyczny plastik pekl. No ale wwzelkie mamunie dziubdziunia to co najwyzej taczka po polu powinny jezdzic a nie samochodem po ulicy
      • mruwa9 Re: Stłuczka 29.12.14, 10:03
        oczywiscie faceci sa nieomylni, doskonali jako kierowcy i nigdy nie miewaja stluczek ani wypadkow.
      • baltycki Re: Stłuczka 29.12.14, 11:57
        > To musialas niezle pierdzielnac ze mega elasyczny plastik pekl.
        megaelastycznosc jest wprost proporcjonalna do temperatury.
        Znaczy, spadaja razem :-p
      • kamunyak Re: Stłuczka 29.12.14, 14:53
        > To musialas niezle pierdzielnac ze mega elasyczny plastik pekl.


        w mój samochod, na prakingu, pierdzielnał facet, jak najbardziej. Samochód stał w warsztacie tydzień.
        Widocznie był to facecik hu_arek, ktory powinien co najwyżej taczką cegłówki wozić, niekoniecznie po polu. Cegłówki po to, żeby od czasu do czasu walnąc nią sobie w łepetynę.
        Ja sama nigdy żadnej stłuczki nie spowodowalam, a prawo jazdy mam dziesiat lat, nie kilka.
    • baltycki Re: Stłuczka 29.12.14, 10:03
      > Co robić?
      Porownac koszt naprawy ze strata finansowa znizek.
      • mamaalana1 Re: Stłuczka 29.12.14, 11:51
        Mechanik powiedział, że jakby nie był zderzak zmrożony to nic by się nie stało.
        • kamykwskarpecie Re: Stłuczka 29.12.14, 12:19
          To prawda, w dodatniej temperaturze, nawet głęboko wgięty zderzak potrafi sam powrócić do kształtu pierwotnego po kilku godzinach.
    • slonko1335 Re: Stłuczka 29.12.14, 14:56
      >Co robić?
      to co się bardizje opłaca i na co się zgadza poszkodowana...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka