Dodaj do ulubionych

Pogadamy o pieniądzach?

30.01.15, 09:37
Skoro tu ostatnio na topie. To teraz na tapetę zarobki. Mam dane (jawne) do celów statystycznych i szkoleniowych, ale przedstawiona sytuacja wydarzyła się naprawdę. Polska firma z kapitałem zagranicznym szuka pracownika do zarządzania filią firmy. Wymagania: bdb angielski, studia wyższe, minimum 2 lata doświadczenia, znajomość branży, cechy charakteru pozwalające na szybkie działanie, orientacja na cele i ludzi. czyli bla bla bla. W zakresie obowiązków jest codzienna obsługa biura (poczta, telefony), ale też negocjacje umów z dostawcami, zarządzanie flotą jak i ludźmi (ph) oraz zadania typowo projektowe (weź zorganizuj import produktu a z Singapuru, jak najtaniej, najszybciej i najlepiej). I teraz pytanie: na ile wycenilibyście taką pracę, tzn ile zapłaciłybyście, albo za ile poszłybyście do takiej pracy?
Na ile wyceniali się kandydaci (podpowiem że są znaczne różnice jeśli chodzi o płeć kandydatów). Ile wynegocjował pracownik? Bo ja czasami mam wrażenie, że żyje w kraju kontrastów, czyli pomóżmy spłacić kredyt rodzinie z 14 tyś a obok paniszelka na lipnej umowie za 8 zł.
Obserwuj wątek
    • mag1982 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 09:46
      10-12 tys netto? Ja nie chciałabym takiej pracy za żadne pieniądze bo nie nadaję się do kierowania ludźmi. Za miękka jestem.
      • saphire-2 stacie 30.01.15, 13:31
        Chciałaś sie ze mną skontaktować?
        • stacie_o Re: stacie 30.01.15, 13:54
          nic pilnego, taka ciekawostka
          ale poczta ci nie działa
          • saphire-2 Re: stacie 30.01.15, 14:04
            nie wiem dlaczego nie działa
            • saphire-2 Re: stacie 30.01.15, 14:05
              ale chyba wiem co chcesz powiedzieć wink
    • obrus_w_paski Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 09:46
      Kumpela w Polsce ('nie wawa ale tez ne pipidowek) za podobna posadę (czyli office manager+hr+"Inne") zarabia od 6tys do 8 e zależności od dodatkowych projektów.
      To duzo czy mało? Nie znam sie na polskich realiach finansowych.
      • obrus_w_paski Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 09:48
        Ah dopiero doczytałam ze ta osoba miałaby zarządzać firma. To moja kumpela jest typowym "office manager", wiec nie ta bajka.
    • jagienka75 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 09:47
      a obok pa
      > niszelka na lipnej umowie za 8 zł.


      no to teraz wyobraź sobie, moja mama ze 2 msc temu, dostała propozycję od swojej znajomej (miała sobie dorobić do emerytury), gdzie stawka za godz wynosi i tu UWAGA-1,50 zł za godzinę.
    • stacie_o Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 09:49
      A, dodam bo to ważne. Miasto: Kraków.
      • afro.ninja Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 09:51
        piec netto, moze jakis bonus od wynikow.
        • mag1982 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 10:01
          Za mało, tyle to może ma kierownik biura obsługi klienta.
      • ashraf Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 10:05
        6 K? I nie, nie uwazam tego za godna place na takim stanowisku. Ale w Krakowie nie spodziewalabym sie wiecej, niestety.
    • catroux Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 09:58
      7-8 netto? 6 minimum.
    • priszczilla Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 10:13
      10 tys. netto to minimum, ale nie bardzo sobie wyobrażam robić to wszystko i jeszcze odbierać telefony i czekać na listonosza.
    • klamkas Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 10:19
      Czy ja dobrze rozumiem, że od kandydata oczekuje się wszystkiego w jednym? Od bycia sekretarką po bycie szefem szefów filii?

      Jeśli tak, to ja bym takiej roboty nie chciała (no, wiadomo, jakby trzeba było, to tak). Duża odpowiedzialność (negocjacje umów), plus dużo zamieszania spowodowanego drobnymi obowiązkami typu biuro. I pewnie praca w nienormowanym czasie (z klientem z Singapuru nie rozmawia się o dowolnej porze, tylko w czasie singapurskim).

      Na podobnym stanowisku (ale bez prowadzenia biura i inny profil branży) - 18 000 brutto plus premie (to nie moje oczekiwanie, tylko rzeczywista kwota). Proponowane przez kogoś 6000 wydaje mi się zupełnie nieodpowiednie do zakresu obowiązków. Poniżej 10 000 bym za taką robotę nie wzięła i mniej bym nie zaoferowała - raczej więcej. Niezależnie od miasta.
      • stacie_o Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 10:27
        Dobrze rozumiesz. I np pakowanie paczek, wybranie biura księgowego i negocjacja warunków, przekazywanie listy płac, ale też np parzenie kawy jak właściciele przyjadą pogadać. Takie biuro w jednym.
        • catroux Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 10:29
          Straszna praca.
          Na miejscu ta osoba ma zarządzać kimś jeszcze (oprócz podwykonawców), czy tylko sobą i biurem?
          • stacie_o Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 10:35
            Miała nadzorować pracę ph, czyli tabelki ile kto sprzedał, gdzie był, czy wpisał do crmu. Motywować i opieprzać też tongue_out
        • klamkas Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 10:50
          Sprytnie to firma wymyśliła - po co zatrudniać sekretarkę, dyrektora/kierownika filii, podrzędnego pracownika i kogoś tam jeszcze, jak można zatrudnić jedną osobę. Genialne. Zaczynam podejrzewać, że przy tym wszystkim zaoferowali 5000-6000 brutto i jeszcze wydawało im się, że mają gest wink.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 13:44
          Wycenić pracę dyrektora filii, sekretarki, itp. i zebrać to wszystko do kupy i zaproponować osobie. Myślę, że mniej niż 20-25tys brutto by nie wyszło.
    • butch_cassidy Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 10:35
      Teoretyzując strzelałabym w 10 tys.
      Sytuacja wygląda zapewne inaczej, gdy realnie nie ma za jak zapłacić za czynsz czy jedzenie.
      kiedy będzie wynik konkursu? smile

      A co do kontrastów?
      w Łodzi jest miejsce gdzie 4*hotel przy CH stoi dokładnie naprzeciwko "slumsów" (zaniedbanych domów wielorodzinnych, gdzie mieszkają menele)... Zawsze mnie to rusza, kiedy tamtędy przejeżdżam. Takie życie. Taki kraj.
      • solejrolia Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 17:00
        Ale właśnie te budynki odnawiać zaczynają i będzie bardzo piękniesmile
    • wielkafuria Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 10:49
      ja bym wyceniła realnie na 12 tys netto do 14.
      jakbym dostała 14 to za 2 tysia zatrudniłabym kogos do odbierania telefonów.
    • stacie_o Podaję rozwiązanie 30.01.15, 11:08
      proszę się trzymać czego tam macie. I jeszcze raz podkreślam sytuacja wydarzyła się naprawdę.
      Ucinam ułamki i zaokrąglam do pełnej liczby.
      W ciągu miesiąca spłynęło około 5 tyś aplikacji (niektóre się powtarzały-ludzie zapominają gdzie aplikowali i wysyłają powtórnie)
      Struktura według płci: 85% kobiet, 15% mężczyzn.
      Średni wiek: 29 lat.
      Oczekiwane wynagrodzenie (nie wszyscy podali) od poniżej 2 tyś do 10 tyś (brutto).
      Wśród zaproszonych na rozmowę (pracodawca chciał zapłacić jak najmniej tongue_out), panowie średnio podawali okolice 4 tysiąca, panie były skłonne pracować za około 2-3 tyś brutto, 2 panie wyraziły chęć pracy za minimalną stawkę.
      Przyjęta osoba (pani) wynegocjowała 2.5 tyś netto na okresie próbnym, po okresie 3 netto. Z tego, co wiem pracuje tam do dziś.
      Pracodawca wynagrodzenie ustalił na poziomie nie wyższym niż 4.5 tyś brutto.
      The end.
      • mag1982 Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 11:22
        Ale masakra.
      • kowalka33 Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 11:23
        OJP - oto zielona wyspa tuskowa
      • klamkas Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 11:27
        O mamusiu. Idę zamówić kwiaty i koniak dla mojego pracodawcy... I zrobię to osobiście, a nie ręcyma sekretarki wink.

        Żyjemy w dziczy.
      • afro.ninja Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 11:38
        Troche masakra, ale jakos mnie to nie dziwi.
        Ostatnio moj znajomy uciekl z malej miejscowosci, gdzie mial prace i dom, bo roboty full, a pensja mala. Teraz mieszka w Warszawie, wynajmuje mieszkanie, pensja wieksza, a roboty mniej o osiemdziesiat procent, on odpoczywa. I pisze tu o specjaliscie, ktorych jest bardzo malo, a i tak firmy w malych miastach nie chca placic wiecej by pracownika zatrzymac, choc je na to stac, pisze tu o bardzo preznej marce w Polsce.
      • dyzurny_troll_forum Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 12:33
        stacie_o napisała:

        > Przyjęta osoba (pani) wynegocjowała 2.5 tyś netto na okresie próbnym, po okresi
        > e 3 netto. Z tego, co wiem pracuje tam do dziś.
        > Pracodawca wynagrodzenie ustalił na poziomie nie wyższym niż 4.5 tyś brutto.
        > The end.

        Przecież to po prostu nie może działać! No, nie może....
        • azja-od-kuchni Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 13:19
          Ta osoba zarabia 10 tyś i więcej , bo wykonuje zadania niemożliwe ... tanio i szybko z Singapuru się nie da ... To jeden z droszych krajów do życia opanowany przez Chińczyków i Malajów a Ci czasu nie liczą... do dziś pamietam jak zamówiłam warzywa w pewnym sklepie internetowym.... Miały byc w poniedziałek były w czwartek a pan dostawca mocno się zdziwił, że 3 dni po zamówieniu już ich nie chcę wszak wszysctko jest świeże....
          • senin1 Re: Podaję rozwiązanie 31.01.15, 11:57
            popracuj nad stylem gazetka,

            singapur opanowany przez Malajow... a to dobre sobie!!
        • przystanek_tramwajowy Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 13:27
          Dlaczego nie może działać? To, co opisała stacie to jest realne życie. To, co czytasz o zarobkach na forum to marzenia i fikcja literacka. Każdą kwotę podawaną na ematce trzeba dzielić na pół, a czasami i wtedy nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Podobnie należy traktować opowieści o idealnych mężach, wąskich specjalistkach i rozmiarze 34, który noszą wszystkie matki. Jeśli ktoś wierzy w opisywane tu historie, to powinien udać się natychmiast do psychiatry, ponieważ dawno już stracił kontakt z rzeczywistością.

          ---
          Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
          • klamkas Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 13:55
            Przystanku, w jakim realnym życiu dyrektor oddziału, sekretarka i ktoś do pomocy razem zarabiają 3000, no niechby te 4500 założone przez firmę? To realia z krajów trzeciego świata czy europejskie?

            Na szczęście są już cywilizowani pracodawcy na naszym rynku i jest ich coraz więcej.
          • beverly1985 Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 20:12
            W Warszawie polowa pracujacych zarabia powyżej 6 k, żadne dziwo.
      • polkiujm Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 13:50
        Weź mnie nie załamuj. Właśnie zamierzam w Krakowie szukać pracy... takie stawki są?
        • stacie_o Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 13:56
          Mam z pierwszej ręki stawki.
          Np na stanowisko asystentki, wymagania zbliżone a rozpiętość płacy mam od minimalnej do własnie 4.5 brutto.
          • polkiujm Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 14:23
            A czy to nie jest tak, że minimalną dają na umowę (i o tym wiesz) a drugie tyle pod stołem ?
            Bo nie chce mi się wierzyć, że za minimalną ktoś już z doświadczeniem chce podjąc pracę.
            • polkiujm Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 14:33
              Posłałam Ci maila. Jak możesz to dzięki z górysmile
          • lily-evans01 Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 14:31
            Stacie, a mogę Cię z ciekawości zapytać o stawki w innej branży, przy założeniu, że pracuję u kogoś i większość roboty wykonuję w firmie? Mam wrażenie, że jako rekruter jesteś bardzo ogarnięta wink. Zastanawiam się, co zyskuję, a co tracę siedząc w domu z moją mini mini działalnością freelancera, a co bym zyskała wyprowadzając się poza mój grajdołek (tu mam kredyt, więc chyba jest to porównywalne z kosztami wynajmu np. w jakimś tam Poznaniu czy Wrocławiu wink ).
            Mogę? big_grin
            • stacie_o Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 15:11
              Pisz śmiało. Z tym że od razu mówię, podaję te które znam, znaczy przydarzyły się naprawdę, ktoś tyle zapłacił a inny dostał. Bo potem jest kwas, jak napiszę że rekrutowałam na stanowisko takie to a takie, firma dała 4 na rękę, albo kandydaci chcieli pomiędzy x a y, to często się spotykam z zarzutem, że ściema, bo koleżanka wujka Józka dostała kwotę z.
              • lily-evans01 Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 15:22
                Chodzi mi o takie śmieszne stanowisko zwane asystentem-tłumaczem wink.
                Jestem tłumaczką w 2 językach: franc., włoski, od biedy sklecę jakąś korespondencję po angielsku.
                I właśnie interesują mnie te realne propozycje od firm. Nie zarabiam kokosów i co rusz słyszę jakieś uszczypliwości od rodzinki, że mogłabym "gdzieś się zatrudnić" wink.
                W moim mieście głównie dostępna praca dla osoby z humanistycznym wykształceniem i znajomością jakichś tam języków to call center. Dziękuję z góry (przy pracy zmianowej, podporządkowanej innym strefom czasowym, znajoma germanistka zarabia 2500-3000 netto jako konsultantka w 2 językach: niem/ang., razem z premiami, innym rozliczaniem nocki itp - uważam, że słabo biorąc pod uwagę nieregularność czasu pracy i jej niedogodności .).
                • stacie_o Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 15:25
                  odpiszę na priva w wolnej chwili, ok?
                  • lily-evans01 Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 15:32
                    Dzięki, bo aż jestem ciekawa wink.
                    Zarobki są utajniane, w ogłoszeniach o pracę rzadko podaje się przedział zarobków (chyba o to chodzi, żeby ewentualnym pracownikom naściemniać wink ).
                  • catroux Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 16:00
                    A mogłabyś napisać też tu? Ja również jestem ciekawa smile
          • sanrio Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 15:05
            4,5 brutto zarabia w mieście wielkości do 400 tys mieszkańców kierownik zmiany w korpo - fabryce. Wiadomość z pierwszej ręki. Menago ma przynajmniej 10 brutto. To tak dla porównania.
            • polkiujm Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 15:08
              Osoba odpowiadajaca za zaopatrzenie sieci dyskontów, śląsk, - 6-8 netto.
      • rozwiane_marzenie Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 13:59
        Mnie też to nie dziwi. Mieszkam w mniejszej miejscowości i zarobki rzędu 1,5 - 2,5 tys. za ogrom obowiązków to norma. U mnie w firmie osoba na podobnym stanowisku jak opisałaś zarabia... uwaga... 1370zł netto. A i tak cieszy się, że ma pracę. Niestety w niektórych miejscach w naszym kraju doszło do tego, że znaleźliby się chętni chyba za jakiekolwiek wynagrodzenie
      • jehanette Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 14:19
        O
        J
        P.

        Od dziś będę całować próg biura przychodząc do pracy.
      • catroux Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 14:44
        Smutne :\ Myslalam, ze po tym jak tyle osób wyjechalo, szeregi desperatów mocno sie przerzedziły, a i pracodawcy trochę zaczeli zmieniac swój pkt widzenia.

        Jako studentka dorabialam w wakacje na roznych recepcjach (Wwa) i za to tylko dostawałam 2k. Bylo to dosc dawno temu i juz wtedy wydawalo mi sie, ze to absolutne minimum.
      • peggy_su Re: Podaję rozwiązanie 30.01.15, 16:15
        OJP to mnie załamałaś. Chciałam napisać 15 netto ze względu na stanowisko, 20 netto ze względu na liczbe obowiązków. Kosmos jakiś. Toż zwykły ph bierze średnio 5 netto.
      • 7dosia Re: Podaję rozwiązanie 31.01.15, 09:49
        stacie_o napisała:


        > Przyjęta osoba (pani) wynegocjowała 2.5 tyś netto na okresie próbnym, po okresi
        > e 3 netto. Z tego, co wiem pracuje tam do dziś.
        > Pracodawca wynagrodzenie ustalił na poziomie nie wyższym niż 4.5 tyś brutto.
        > The end.

        Niech się dokształci, nauczy się po chińsku czy tam po malajsku, dostanie może ze 300 zł więcej
      • premeda Re: Podaję rozwiązanie 31.01.15, 10:23
        Miałam napisać, że pewnie chcą zapłacić około 3tys., bo praca biurowa, więc się pracownicy fizycznie nie napracują wink Podejście w całej Polsce czy to małe miasteczko czy stolica takie samo.
    • whitney85 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 12:03
      E tam mnie to nie dziwi. Szukałam nie tak dawno pracy - Wwa. Aplikowałam m.in. na podobne stanowiska pracy. Znam b. dobrze angielski, mam doświadczenie między innymi w pracach biurowych i sprzedaży, jestem pracowita i ogarnięta i pewnie przyjęłabym tę pracę za 3 tys. Mnie proponowano nie raz umowę zlecenie za 1500 i bynajmniej nie były to stanowiska sekretarskie.
      Kiedyś jako asystentka zarządu poza typowymi zadaniami, wystawiałam faktury, zajmowałam się flotą firmy, szukałam ofert i kontrahentów, zajmowałam się zaopatrzeniem firmy w art biurowe i miałam pierdyliard innych dziwnych zadań typu kup whisky lub prezent dla żony szefa na urodziny. Miałam za to 2 tys netto w Wwie i wcale mi się to nie wydawało mało biorąc pod uwagę, że znajomi wcale nie mogli znaleźć pracy na etat.
      • whitney85 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 12:05
        Raz na rozmowie na office managera podałam kwotę 3500 netto (bo naczytałam się że na takich stanowiskach zarabia się 6 a nawet 8 koła) i do tej pory pamiętam zszokowaną reakcję mojego potencjalnego pracodawcy. Nie była to maleńka firemka a developer specjalizujący się w luksusowych apartamentowcach.
        • gazeta_mi_placi Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 12:07
          Trochę dużo, zwłaszcza jak na kobietę.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 13:46
          Tyle to zarabia spec. ds kadr i płac. Office manager to chyba powinien koło 6-7netto....
    • kosc_ksiezyca Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 13:50
      8-10 netto, w zależności ile takich "projektów Singapur" i dyspozycyjności oraz odpowiedzialności - bo wydaje się dość duża.
      • kosc_ksiezyca Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 13:53
        Doczytałam. Oh well. uncertain
    • lily-evans01 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 14:26
      Przy tym zakresie obowiązków - w dużym mieście myślę, że około dziesiątki?
      Jeżeli filia w jakiejś mieścinie, gdzie koszty życia są niższe - z 7 tys.?
    • szamanta Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 14:33
      Zakres obowiązków jaki opisałaś to jest praca na minimum na dwa etaty
      Jako pracodawca zaproponowałabym na sam start 7 tys netto z możliwością awansu i premii, zależnie jak pracownik będzie wywiązywać się z swoich obowiązków, ale niżej bym nie zeszła
      Jako pracownik na te stanowisko oczekiwałabym od 11 tys na reke , poniżej 10 tys nie zeszłabym z moim "roszczeniami "
    • 71tosia Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 14:55
      te wyceny w okolicach 10tys pokazuja jak bardzo niektóre panie 'odjechaly' od rzeczywistości. Srednia placa pod koniec 2014 roku w Polsce to ok 4.5 tys zl brutto czyli ok 3200zl na reke. Srednie wynagrodzenie BRUTTO glownego księgowego dużej firmy to ok 10tys zl, nauczyciela dyplomowanego 3.5tys, profesora uniwersytetu ok 6tys. W Polsce mało kto zarabia powyżej 10tys, a na pewno nie za taka prace jak opisana.
      Polecam strone pokazujaca medianę zarobkow gazetapraca.pl/gazetapraca/51,90443,15343806.html?i=1
      • polkiujm Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 15:06
        Mam kilka znajomych, które są na urlopach macierzyńsko-wychowawczych. Zarabiają mężowie po 12-20 tysięcy. Generalnie też mówią, że nie poszłyby do pracy za mniej niż 3 tysiące na rękę, trochę im się nie dziwię, bo gdy widzą ile dostaje mąż a ile by mialy dostać one same - to się odniechciewa pracować. Ale przed ciążą pracowały za poniżej 2 tysiące. Teraz, jeśli maja oddawać więcej niż zarobią dochodzącej opiekunce, to wolą zostać z dziećmi i przynajmniej z nimi być. A nie pracować za 1700zł z perspektywa awansu do 2 tys. Ale przez to, że widzą pensję męża, bardzo wzrastają ich oczekiwania co do swojej.
      • szamanta Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 21:21
        Oczywiście , ze inaczej wygląda sprawa z perspektywy szefostwa i doskonale zdaje sobie sprawę z realności wynagrodzenia do jakiej kwoty można prowadzić negocjacje, a zupełnie inaczej wygląda to ze strony pracownika/ kandydata na pracownika .
        Z własnego doświadczenia powiem,ze lepiej (serio) niech potencjalny kandydat poda większą sumę i wtedy można negocjować , niż poda zbyt niska- pracodawca nie będzie cie namawiać na wyższą stawkę jeśli sama z siebie podasz dosyć niską, czyli bardzo korzystną i opłacalną dla budżetu szefostwa a nie koniecznie dla ciebie ,mimo ze moglabys dwukrotnie wyższą kwote zapronować i wtedy ewentuanie prowadząc negocjacje zejść poniżej wymagan. Za uszy przy propozycji stawek nie będą ciągnąć jeśli poniżej spodziewanej kwoty przez szefostwo zjedziesz sama z siebie
        Z zaproponowanych 10 tys przez potencjalnego kandydata można zjechać do ugodowych 7 wcześniej wyznaczonych przez szefa, ,ale jeśli ty sama zaproponujesz ,ze zadowoli cie 2 tys to nie licz na to ,ze wyżej już wtedy wyciągniesz
        O wiele bardziej się opłaca ze strony kandydata podać wyżej, nawet znacznie wyżej i ponegocjować jeśli kandydatura jest na poważnie rozpatrywana i szefostwo widać ,ze jest nami zainteresowane , niż na samym starcie wręcz zdegradować się zarobkowo - wtedy na własne życzenie przekreśla się szanse na negocjacje wyższych zarobkow
        No ale to są sytuacje ,kiedy kandydat ma możliwość sam z siebie zaproponować wynagrodzenie jakie mu się widzi, bo nie rzadko po prostu dowiaduje się jak wygląda płatność i nie ma szans na targowanie się
      • zuleyka.z.talgaru Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 21:30
        Sprawdzałam wczoraj oświadczenia majątkowe nauczycieli którzy dostali się do rady miasta. Miasto powiatowe - nauczyciel historii (35l) 5600brutto miesięcznie w gimnazjum a nauczyciel religii w podobnym wieku - 5048 brutto miesięcznie w LO - te 3,5k to około i netto.
        • 71tosia Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 22:45
          Karta określa średnie wynagrodzenie nauczycieli na różnych stopniach awansu. Jest ono podawane jako odpowiedni procent kwoty bazowej. Kwota ta, zawarta w ustawie budżetowej, w 2014 wynosi 2 717,59 PLN. Średnie zarobki na poszczególnych stopniach awansu zawodowego przedstawiają się następująco:
          nauczyciel stażysta – 2 717,59 PLN (100% kwoty bazowej),
          nauczyciel kontraktowy – 3 016,52 PLN (111% kwoty bazowej),
          nauczyciel mianowany – 3 913,33 PLN (144% kwoty bazowej),
          nauczyciel dyplomowany – 5 000,37 PLN (184% kwoty bazowej).
          www.wynagrodzenia.com/artykul.php/wpis.2917
      • koronka2012 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 22:42
        Ale dlaczego "odjechały"? dlatego, że po prostu się cenią? pracodawca chce zaoszczędzić, normalne, że weźmie kogoś, kto sprawia dobre wrażenie i jest tani. Ale gdyby nie tłum chętnych do pracy za półdarmo, wyboru by nie miał. Sami sobie poniekąd strzelamy w kolano zaniżając oczekiwania a potem plując w brodę.

        Koleżanka pracowała na podobnym stanowisku w Radomiu - dostała 6 tysięcy plus mieszkanie służbowe.
        Wybitną specjalistką nie jest, języków nie zna.

        BTW - główna księgowa w mojej poprzedniej firmie, dużej, 10 lat temu zarabiała ponad 15 tys. netto.
        • 71tosia Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 23:37
          moze jakies ksiegowe zarabialy ale statystyka to wazna dziedzina nauki, zarobki w roznych zawodach mozna latwo sprawdzic np wynagrodzenia.pl/moja_placa.php?s=140, te dane nie odbiegaja znaczaco od tego co podaje GUS.
          Cenic sie mozesz, ale pracodawca zaplaci ci tyle ile jest warta dla niego twoja praca, praca sekretarki + z niewielkim stazem pracy nie jest warta pensji ministra, 'wyceniajac sie' trzeba zachowac chociaz troche realizmu, inaczej w oczach pracodawcy jestes malo powaznym kandydatem.



          • koronka2012 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 23:59
            Pracodawca zapłaci tyle ile MUSI za kogoś, kto dane obowiązki wykona na przyzwoitym poziomie. Ile jest osób, które godzą się na taką pensję, bo uwazają, że ich praca faktycznie jest tylko tyle warta? Gdyby nie tłum nie szanujących się desperatów MUSIAŁBY zapłacić więcej.

            Jeśli ktoś rzuca za taką pracę np. 1500 - to znaczy, że swoje umiejętności wycenia jako niskie, to i czemu pracodawca miałby je docenić? Dla mnie osoba, która przychodzi na rozmowę i oczekuje żenująco niskiej pensji jest tak samo spalona jak ktoś, kto żąda niebotycznej. Bo samemu sobie wystawia świadectwo, że nic nie umie i do niczego się nie nadaje.
            • 71tosia Re: Pogadamy o pieniądzach? 31.01.15, 00:24
              nalezy wyceniac swoja prace realistycznie czyli na tyle ile jest warta na rynku, a nie wedlug marzen i potrzeb. A niskie place mamy z powodu 'tłumu nie szanujących się desperatów' - chyba znowu brakuje komus realizmu. Niskie place mamy bo mamy ciagle wysokie bezrobocie, do pracy jako zawieralo ogloszenie zglosilo sie kilkudzieseciu chetnych.
    • cherry.coke Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 15:20
      Nie jestem zdziwiona, nie zdazylam sie dopisac, ale celowalabym w jakies 4k.
      Zgoda na 2.5k to dowod desperacji na rynku.
      Niesamowity rozjazd oczekiwan (od minimalnej do 10k) to skutek niejawnosci wynagrodzen, ludzie dzialaja kompletnie po omacku.

      Stacie, a w ogarnietej rekrutacji dalej zarobki sa tabu? Ja sobie nie wyobrazam w ogole tracenia czasu na rozmowy, gdzie nie znam co najmniej widelek do negocjacji - ale moze to moj kraj/sektor.
      • stacie_o Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 15:32
        Klient nasz pan, firmy nie chcą podawać widełek, te zagraniczne to chętniej ale potem są "psute" przez polskich menedżerów. Powodów na niepodawanie widełek jest sporo, począwszy na tym, że firma chce wydać jak najmniej (a nuż ktoś przyjdzie za paczkę fajek) aż po zarzuty, że podawanie kwot jest niezgodne z kp.
        • stacie_o Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 15:33
          kp= kodeks pracy
          a nie karmienie piersią wink
          • zlotonaiwnych Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 15:45
            To możliwe?? Moi pizzerzy dostają (w zależności od przepracowanych godzin) dwa, dwa i pół tysiąca na rękę. Fakt, ja na ludziach nie oszczędzam, wychodzę z założenia, że zadowolony pracownik to dobry pracownik. I fakt, u mnie rzadko ludzie się zmieniają, poza nielicznymi epizodami. I dobrze pracują.
            • gazeta_mi_placi Re: Pogadamy o pieniądzach? 01.02.15, 20:27
              A co z romansem kierownika sali z podkuchenną? Kogo zwolniłaś?
      • 71tosia Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 15:38
        sprawdzenie ile kto zarabia na podobnym stanowisku nie jest specjalnie trudne tak wiec sie dziwie ze za prace troche wiecej niz sekretarki (zanjomosc jezykow jest dosc powszechne, 2 lata praktyki w zawodzie i znajomosc branzy tez nie przesadnie trudne do spelnienia a oragnizowanie zakupow dla firmy wymga glownie sprawnego przeszukiwania internetu i pewnie kilku telefonow) ktos mialby oczekiwac pensji glownej ksiegowej duzej firmy lub neurochirurga.
        • puellae_2007 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 16:22
          Nie wiem skąd te stawki sad u mnie za podobną prace można maks. Wyciągnąć 3-4 tysiące a i to z odpowiednimi " plecami " nie mieszkam na wsi zabitej dachami (to znaczy Mieszkam ale nie pracuje) ale zarobki o których mowa to kosmos. Fajnie by było, ale.. .
          • a.va Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 16:49
            No chyba żartujesz - za pracę z negocjowaniem kontaktów zagranicznych, zarządzaniem dużym zespołem i flotą? 3-4 tysiące? Zabiłabym śmiechem takiego pracodawcę.
            • paniszelka Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 18:21
              Tak,ja zarabialam 7zl netto przez 2 i pol roku( 12lat pracy w lecznicy )a teraz mam 8zl netto(nadgodziny 9zl netto)-hehe a kiedys od znajomej pani weterynarz uslyszalam,ze mam niezle bo ona w Krakowie dzielnicy Nowa Huta dziewczynie po zootechnice(czyli takiej jak ja) placi 5zl netto /h smilesmilesmile
              Miasto:Krakow (tak,tak pracuje w tym duzym miescie za taka stawke)
              • paniszelka Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 18:23
                Zapomnialam dopisac-mam umowe o prace,pelny etat(dostalam go po 2latach pracy)na najnizsza krajowa.Moja miesieczna pensja od 2tys do 2,5tys(tyle godzin wyrabiam bo pracuje na umowe o prace a placa mi za godziny)
            • zuleyka.z.talgaru Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 19:06
              Ja także.
              • 71tosia Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 19:37
                ja zabilabym smiechem osobe z 2 letnia praktyka, ktorej glownym atutem jest znajomosc jezyka i 'studia wyzsze' ktora zazadalaby za prace sekretarska+ ministerialnej pensji (ok 13tys Brutto), takie wynagrodzenie niektore Panie z forum sugeruja. No ale jak widac niektore panie maja duzy problem z realnym swiatem, bo w Polsce nawet duze kontrakty i wielomilionowe zakupy realizuja 'zwykli' urzednicy z srednia krajowa pensja.
    • araceli Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 19:46
      Z jednej strony mało a z drugiej - jakbym wkleiła mój aktualny zakres obowiązków to wyszłoby spokojnie na 10-15 netto i ja to wszystko robię tyle, że oczywiście nie jednocześnie big_grin Więc może być różnie - zakres szeroki ale 'weź zorganizuj transport' zdarza się raz na rok?
      • ashraf Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 20:18
        To jest inna rzecz i też o tym pomyślałam, ale 3 k netto po okresie próbnym??? To są jakieś jaja...
    • beverly1985 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 20:00
      8-10 k netto.
    • sasanka4321 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 20:34
      To jest idealna praca dla dziewczyny, ktora niedawno skonczyla studia i 2 late przepracowala jako sekretarka parzaca kawe, odbierajaca telefon i wysylajaca poczte. W tej pracy moze nastepne trzy lata posiedziec majac chociaz czesciowo mniej nudne zadania. Jedynym zadanie "projektowym" jest zorganizowanie transportu. W firmach w jakich ja pracowalam nie nazywalo sie to projektem i byla to zwykla praca recepcjonistki. Tak samo jak bookowanie samolotow i hoteli dla managerow. Czesto robily to studentki na praktykach. Smiesznie to wyglada, jesli nauczyciel zarabia 3 tys a sekretarka chcialaby 15 tys bo musi zamowic transport. Ja wiem, ze w tym kraju malo sie zarabia. Czy od tego sie ludziom na mozg rzucilo? A moze to tylko ta nomenklatura? Gdyby powiedziano: do zadan nalezy wydawanie kluczy i dokumentow do 5 posiadanych przez firme samochodow i prowadzenie grafiku to jakby inaczej bylo to warte niz "zarzadzanie flota"? To u nas tez robila recepcjonistka.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 21:34
        Sprzedaż handlowców też rozliczała recepcjonistka? Autorka pisała wyraźnie o zarządzającym filią firmy, tylko firma za friko chciała mieć osobę która ogarnie wszystko od A do Z.
        • sasanka4321 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 21:46
          > Sprzedaż handlowców też rozliczała recepcjonistka?

          Nie, handlowcy mieli swojego szefa. I od niego, zatrudniajac go, nie wymagano "skonczenia jakichkolwiek studiow i dwoch lat pracy", wymagania byly znacznie wieksze i znacznie bardziej sprecyzowane. On osobiscie odpowiadal za obroty. Mial ogromne doswiadczenie w sprzedazy, marketingu, zarzadzaniu, logistyce. Stawiam dolary przeciwko orzechom, ze w firmie o ktorej mowi stacie "zarzadzanie ph" polega na zebraniu od tych ph kwitow na koniec ich pracy, wklepanie w tabelke i przekazanie mailem komu tam trzeba. "Zarzadzac" to tu trzeba glownie soba.
      • koronka2012 Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 22:46
        Nie chcę cię dołować, ale jako asystentka dyrektora działu pod koniec lat 90 tych miałam ponad 6 tys brutto.
        Zorganizowanie transportu w sensie zlecenia komuś, żeby to ogarnął, a wynegocjowanie kontraktu to jednak są 2 różne sprawy.
        • klamkas Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 23:21
          No wiesz, bo zamówienie transportu czegokolwiek z Singapuru to jak telefon do korporacji taxi - dzwonisz, mówisz, że czekasz tu i tu i mają przyjechać wink.
          • 71tosia Re: Pogadamy o pieniądzach? 30.01.15, 23:41
            chyba jednak nic az tak skomplikowanego, skoro szukaja kogos po dowolnych studiach z 2 letnim stazem w zawodzie.
            • a.va Re: Pogadamy o pieniądzach? 31.01.15, 00:13
              Minimum 2-letni staż i znajomość branży to nie to samo, co po studiach z 2-letnim stażem. Słowo minimum oznacza, że im dłuższy staż, tym lepiej. Poza tym umieć załatwić import z Singapuru może ktoś, kto pracuje w zawodzie od 2 lat, ale wcześniej miał kontakty z tą częścią świata. A do tego dochodzi jeszcze zarządzanie pracą zespołu handlowców, czyli organizowanie ich pracy, kontrola i odpowiedzialność za ich wyniki pracy.
              Ten zakres obowiązków mocno się różni od zajęć recepcjonistki i 4 tys. za coś takiego to kpina.
              • 71tosia Re: Pogadamy o pieniądzach? 31.01.15, 00:39
                nie kpina tak wygladaj prace w Polsce, kierownik biura (cokolwiek to oznacza) w sredniej wielkosci firmie zarabia ok 5000 brutto (mediana)
                wynagrodzenia.pl/moja_placa.php?s=140
                ps skoro czegos mozna sie nauczyc w kilka miesiecy to chyba nie sa to jakies niebotyczne oczekiwania i jednak troche mniejsze niz dla chirurga ordynatora oddzialu w szpitalu (bruto ok 9-12tys)wyborcza.pl1,76842,13693886,Krezusi_polskiej_medycyny__Ile_zarabiaja_lekarze.h,to tak dla porownania.
                • klamkas Re: Pogadamy o pieniądzach? 31.01.15, 10:18
                  Nie ma to jak porównać zarobki sektora prywatnego z publicznym, w dodatku w kontekście "łeee, te prywaciarze to nic nie umiom, bo umie to tylko dochtór ordynator" wink.

                  Może porównasz zarobki jakiegoś kierownika/ordynatora z prywatnej kliniki chirurgii plastycznej z zarobkami odpowiednika w branży niemedycznej?

                • a.va Re: Pogadamy o pieniądzach? 31.01.15, 18:24
                  Ale nie patrz na mediany kierowników biura, bo człowiek z postu Stacie nie ma obowiązków kierownika biura, tylko menedżera zarządzającego placówką. Jego głównym zajęciem jest zarządzanie zespołem, a nie sprawy papierkowe.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Pogadamy o pieniądzach? 31.01.15, 00:52
                No przecież każda ematka wie jak się pracuje z azjatami a szczególnie kooperuje z firmami chińskimi. No taka prościzna...każda jest specjalistką w tej dziedzinie.
                • 71tosia Re: Pogadamy o pieniądzach? 31.01.15, 01:02
                  nie wiem czy kazda ale zakladam ze jednak sporo jest sie w stanie nauczyc w ciagu 2 lat skoro o to minimum pytaja w ogloszeniu no i tak wiele osob odpowiedzialo na ogloszenie? A ile jest w stanie zastac neurochirurgiem w ciagu 2 lat? I dlatego jednak place kogos kto sprowadza towar z Sinagapuru wycenia rynek na polowe pensji neurochirurga.
              • sasanka4321 Re: Pogadamy o pieniądzach? 31.01.15, 08:46
                . Poza tym umie
                > ć załatwić import z Singapuru może ktoś, kto pracuje w zawodzie od 2 lat, ale w
                > cześniej miał kontakty z tą częścią świata.

                Ja ci powiem, jak wygladalo "zalatwianie Singapuru" w firmie, o ktorej tu wspominalam, w ktorej bylo to zadanie recepconistki a czasem studentek na praktykach. Transporty z Singapuru i innych Chin organizowano w centrali firmy i poszczegolnych filiach od lat. Recepcjonistka dostala numery telef. do firm transportowych, z ktorymi ta konkretna firma wspolpracowala i troche danych. Zupelnie wystarczylo.

                Tu nie jest szukany ktos do samodzielnego zorganizowania i poprowadzenia nowej filii firmy od poczatku. Zupelnie nie te umiejetnosci i nie do doswiadczenie jest wymagane. I to widac na pierwszy rzut oka. A praca dla kogos krotko po studiach swietna. Po kilku latach filia moze sie bardzo rozbudowac i ktos, kto byl tam od poczatku, sprawdzil sie i wie w miedzyczasie duzo od srodka o firmie, ma duze szanse na to, ze przestanie parzyc kawe.
                • a.va Re: Pogadamy o pieniądzach? 31.01.15, 18:22
                  Transport to nie import, zdajesz sobie z tego sprawę? Załatwienie importu polega na tym, że musisz znaleźć najkorzystniejszego dostawcę, znać przepisy importowe i załatwić cały proces, włącznie z cłem, a nie sam samochód.
                  Za samo zarządzanie dużym zespołem handlowców pensa wynosi na ogół ok. 6 tys. zł. A ten człowiek ma nie tylko zarządzać.
                  • sasanka4321 Re: Pogadamy o pieniądzach? 31.01.15, 18:57
                    Ava, tu powstaje nowa mikroskopijna filia jakiejs firmy. Kilku akwizytorow i sekretarka do ich obslugi (to w tlumaczeniu z nowomowy na polszczyzne). Nie ma nawet pracy na wiecej etatow jak jeden jedyny biurowy. W tych osmiu godzinach jest czas na odebranie poczty i powedrowanie do placowki z wlasna, obslugiwanie centralki i kserokopiarki i ekspresu do kawy, zapakowanie paczek, wedrowka do biura ksiegowego, zakup papieru ksero, codzienne wydanie kluczy i dokumentow do samochodow, codzienne zebranie kart pracy od akwizytorow i pewnie jakis raport z danych jakie wpisali, dopilnowanie dostawy towaru. To jest codzienna, upierdliwa praca wykonywana w kazdym biurze i nie majaca nic wspolnego z jakimkolwiek "zarzadzaniem". Filia nie organizuje importow z Singapuru zawierajac kontrakty tylko dla siebie bo byloby to kompletnie nieoplacalne dla firmy jako calosci.
                    • a.va Re: Pogadamy o pieniądzach? 31.01.15, 19:04
                      Jeśli ta osoba nie odpowiada za wyniki tej filii i faktycznie nie chodzi o import, to się zgadza. Ale ja inaczej odebrałam to, co napisała Stacie.
    • a1ma Re: Pogadamy o pieniądzach? 01.02.15, 20:14
      20-25 +VAT.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka