Dodaj do ulubionych

molestowanie w redakcji

02.02.15, 08:42
właściwie są tylko dwaj dziennikarze, którzy pasują do opisu. Pytanie kim może być ta pani z artykułu: www.pudelek.pl/artykul/75860/znana_dziennikarka_byla_molestowana_przez_swojego_szefa_chodzi_o_popularna_twarz_telewizyjna/
Obserwuj wątek
    • sumire Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:21
      "Wprost" musi mieć naprawdę spore kłopoty ze sprzedażą po wszystkich swoich ostatnich aferach, jeśli sięga po brukowe tematy i serwuje je w brukowy sposób. Tyle w temacie.
    • triss_merigold6 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:27
      Tygodnik podnosi sobie sprzedaż? Ciekawe która taka pensjonarka. tongue_out
    • mx3_sp Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:28
      molestowanie to podchodzi pod przestępstwo, a nie ploty. Dlaczego więc ofiara zamiast do prokuratury poleciała do gazety. Ja takich "akcji" nie kupuję.
      • triss_merigold6 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:31
        A z jakimi dowodami czy świadkami miałaby iść na policję? Przecież wszyscy w redakcji zeznaliby zgodnie, że babie się uroiło.
        • marzeka1 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:38
          No ale teraz ruszyło rozmowy i próby trafienia, kto był kim w tej historyjce.
        • mx3_sp Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:38
          nie wiem, nie czytałam bo molestowanie i pudelek= ploty. Jak nie ma dowodów to artykuł na pudelku je stworzy?
          • marzeka1 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:43
            Wprost, pudelek się na to powołuje - wiem tylko jedno: cóż za chamem i prostakiem musi być facet, który posługuje się takim językiem, by pokazać jakim to on super facetem fiutowym jest.
        • przystanek_tramwajowy Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:54
          triss_merigold6 napisała:

          > A z jakimi dowodami czy świadkami miałaby iść na policję? Przecież wszyscy w re
          > dakcji zeznaliby zgodnie, że babie się uroiło.

          Trzeba było pana nagrać. Dziennikarka i takich rzeczy nie potrafi załatwić?

          ---
          Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
          • triss_merigold6 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:59
            Przecież taki incydent trwa chwilę i facet nie uprzedza "Uwaga, teraz będę składał wulgarne propozycje i złapię cię za tyłek", mogła technicznie nie móc niczego nagrać w danym momencie.

            Inna rzecz, że pewnie mogła sprowokować sytuację, która umożliwiłaby nagranie.
      • cherry.coke Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:39
        Bo nie ma dowodow. Natomiast dobrze, ze sie o tym mowi, bo pan pewnie podwala sie do wielu innych, ktore tez po cichu odchodza... A moze sie nagle okazac jak z Billem Cosby, ze sie zglosi 30.
        • mx3_sp Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:46
          w Polsce chyba jest góra 10 lat.
    • gaskama Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:44
      Przestałam kupować WPROST już parę lat temu. Straszny szmatławiec się zrobił.
      Mam nadzieję, że to nieprawda. Mi też do głowy przychodzi tylko dwóch panów.
      • marzeka1 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:48
        Tzn, jakich panów? Możesz z nazwiska?
        • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:56
          W necie czytałam o Durczoku i Lisie.
        • gaskama Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:23
          Ja się mogę tylko domyślać. Nie mogę wymieniać nazwisk, bo to byłoby pomówienie.
    • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:55
      Media to wylęgarnia wszelkich patologii: łamanie prawa pracy, korupcja, molestowanie również.

      Ciekawe, ile redakcji pociągnie temat?

    • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 09:58
      Tia... i o to chodziło Wprostowi - wszyscy się zastanawiają, karuzela nazwisk ruszyła. A jakby co, pan red. naczelny Wprostu powie, przecież nie ujawniliśmy żadnych nazwisk. Obrzydliwe.

      A w sprawie molestowania. Wierzę, że takie przypadki są i to pewnie nie rzadko. Dziwię się tylko, że pani dziennikarka nie wpadła na pomysł, by faceta nagrać. Może, któraś następna okaże się bardziej przebiegła.
      • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:01
        Mnie nie obchodzą motywacje Wprost, mogą być parszywe - lata mi to.
        Chciałabym, aby sprawa się wyjaśniła, bo molestowanie w mediach istnieje, naprawdę.
        • marzeka1 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:04
          Też uważam, że takie sprawy powinny być wyjaśniane i nie tylko "sugerowanie, co też robił ohydnego szefu"
          • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:07
            Ale jak nie masz dowodu, to jak chcesz to wyjaśnić? Słowo przeciw słowu?
            • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 12:55
              oqoq74 napisał(a):

              > Ale jak nie masz dowodu, to jak chcesz to wyjaśnić? Słowo przeciw słowu?

              Najciekawsze jest, ze wlasnie w ukladzie slowo vs. slowo tzw. publika czesciej (zawsze?) ufa slowu pana niz pani, czesto nawet kilku, kilkunastu pan uncertain Jak slusznie zauwazyl w swoim tekscie (niby satyrycznym ale jakze wszak smutno-prawdziwym) Jay Leno (swobodne tlumaczenie) "w Saudi Arabia potrzeba zeznan dwoch kobiet zeby skazac mezczyzne za gwalt, w USA potrzeba zeznan przynajmniej 30!" Nalezy miec nadzieje, ze w tej kwestii PL okaze sie byc bardziej cywilizowana niz USA a nawet, nawet niz Saudi Arabia, eh ...
              • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 13:24
                A, prokuratura ma na podstawie tego art. losowo wybrać, który z panów z tv dopuścił się owego molestowania?
                • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 13:28
                  Prokuratura nic nie musi. Najpierw musi powstac odpowiednia atmosfera spoleczna, w ktorej kobiety beda traktowane powaznie przez swoich przelozonych, przez policje (!!!), przez kolegow i kolezanki z pracy w sytuacjach, w ktorych powazna reakcja jest niezbedna. To jest super wazne zeby kazda pokrzywdzona miala poczucie, ze gdy sie poskarzy, gdy przyjdzie opowiedziec o incydencie, nikt nie potraktuje jej jak plotkary, wariatki, cos sie pani przywidzialo, moze sie to pani podobalo, sama go pani sprowokowala etc. No i swietnie sie stalo, ze (nawet niech bedzie, ze szmatlawe) popularne pismo podjelo temat - it's about time, eh ...
                  • pade Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 22:53
                    100/100
        • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:06
          Pani dziennikarka, jakby chciała sprawę wyjaśnić, to zebrałaby dowody, a nie poszła do Wprostu.
          • mx3_sp Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:09
            o to miałam na myśli. Poza tym może to takie dziennikarstwo pogodynkowe. Bez urazy dla ofiary, ale takie oskarżenia BEZ dowodów to złamanie nawet etyki dziennikarskiej, rzucanie oskarżeniami sugerującymi, że o jest szycha.
          • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:18
            W takich sprawach czasami dużo bardziej efektywne jest narobienie dymu w mediach.

            • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:23
              I co da takie narobienie dymu?
              • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:29
                No, zobaczymy, co dasmile
                Podejrzewam, że już teraz niektóre bezkarne dotąd oblechy z mediów robią w majty.
                • sumire Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:33
                  Taaak, z pewnością.
                  A nieoblechy mogą boleśnie oberwać rykoszetem.
                  • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:40
                    Nieoblechom nic się nie stanie.
                    Chyba że za ciche przyzwolenie na ten proceder.

                    • sumire Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:44
                      Skąd pewność, że nic się nie stanie? Takie ploty rzucane w przestrzeń niejedną karierę złamały. Zastanawiam się zresztą, czy przypadkiem nie temu ma służyć ten artykuł - wiadomo przecież, że "Wprost" z niejednym dziennikarzem ma na pieńku, a rzetelność tego tytułu jest mocno dyskusyjna w ostatnich miesiącach.
                      • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:50
                        Znikąd, ale co ty się tak martwisz o niewinnych misiów?

                        • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:57
                          Chciałabyś, żeby w Twoim środowisku ktoś o Tobie puszczał jakieś uwagi, dając do zrozumienia, że to Ty, zachowujesz się niezgodnie z prawem i żeby wszyscy domyślając się wskazywali na Ciebie? Chciałabyś tłumaczyć się, że nic złego nie zrobiłaś, gdyby ciągnęła się za Tobą taka opinia, a może jeszcze straciłabyś pracę?
                          Też byś z wypiekami na twarzy czekała na kolejne rewelacje?
                          • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 12:06
                            oqoq74 napisał(a):

                            > Chciałabyś, żeby w Twoim środowisku ktoś o Tobie puszczał jakieś uwagi, dając d
                            > o zrozumienia, że to Ty, zachowujesz się niezgodnie z prawem i żeby wszyscy dom
                            > yślając się wskazywali na Ciebie? "

                            Skąd w Tobie tyle empatii dla niesłusznie posądzonych misiów?





                            • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 12:17
                              A skąd w Tobie tyle niechęci do mężczyzn, że każdego nazywasz per miś?
                              Jakieś uprzedzenia?

                              Wyobraź sobie, że zamiast misia jest misiowasmile

                              A wracając do meritum. Wymieniane osoby w tym kontekście, mało mnie obchodzą. Nie podoba mi się sposób "załatwiania sprawy".
                              • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 12:34
                                Wyobraź sobie, że zamiast misia jest misiowasmile

                                Akurat o faceta chodzi w tej sprawie, więc ewentualni niesłusznie posądzeni to raczej misie.
                                Nie mam uprzedzeń wobec facetów, raczej - do mediów jako miejsc pracy.

                                Ale masz rację - ile ja się nasłuchałam o pewnej - nie tyle misiowej (bo to chyba żona misia), co misi, a właściwie - niedżwiedzicy big_grin


                                • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 12:39
                                  I dlatego, że to media, to uważasz, że można kogoś błotem obrzucić, a niech się sam potem oczyszcza. Ciekawe.
                                  • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 12:52
                                    Tak, uważam, że trzeba zacząć od ujawnienia tego problemu w mediach - to jedyna droga, by media uczciwie zaczęły mówić o skali molestowania seksualnego w Polsce.

                                    • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 12:59
                                      Hmmm, mówienie uczciwie o skali molestowania? Poprzez ploty rodem z magla.
                                      • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 13:24
                                        oqoq74 napisał(a):

                                        > Hmmm, mówienie uczciwie o skali molestowania? Poprzez ploty rodem z magla.

                                        Wiesz co, gdzies, kiedys, jakos trzeba zaczac o tym mowic. Lepiej przez ploty z magla niz wcale! Czy w PL nie bylo nic na temat #BeenRapedNeverReported hashtag? To jest ogromny problem - reporting molestowanie, "zle zachowanie" mezczyzn, gwalty etc. I dla wielu kobiet jedyna opcja przez lata bywalo milczenie, bo zamykano im usta wlasnie takimi haslami "to tylko plotki". A no to niech beda i plotki, niech sie zacznie od plotek - moze przynajmniej faceci zaczna sie tych plotek obawiac i zastanowia sie zanim im sie reka omsknie na udo kolezanki z redakcji!
                                        • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 13:34
                                          Ustalmy jedno. Wierzę, że sytuacja miała miejsce i wierzę, że podobnych każdego dnia jest mnóstwo.

                                          Ale dopóki jakiś znany facet za to nie beknie, to każdy jeden, będzie czuł się pewnie. Dopóki kobiety, po tym co je spotyka, nie będą chciały walczyć, a będą uciekać, zmieniać pracę itd. Nic się nie zmieni.
                                          Po tym art. kobiety, które były przez tego samego faceta molestowane wiedzą jedno. Góra firmy ma to w nosie, inne media z obawy przed procesem nie podadzą nazwiska.

                                          • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 13:45
                                            Może któryś kiedyś jednak beknie?
                                            Dobrze, że zaczęła się dyskusja o mediach, bo to naprawdę siedlisko patologii.
                                          • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 13:51
                                            oqoq74 napisał(a):

                                            > Po tym art. kobiety, które były przez tego samego faceta molestowane wiedzą jed
                                            > no. Góra firmy ma to w nosie, inne media z obawy przed procesem nie podadzą naz
                                            > wiska.

                                            Ale naszym babkom i prababkom emancypacji tez nikt nie podal na talerzu - musialy tymi parasolkami powalczyc wink Teraz nasza kolej, nikt tego za nas, za kobiety nie zrobi. Zwroc uwage ile kobiet pracuje np. w HR w kazdej firmie - przestrzanie przepisow zwiazanych z zatrudnieniem to wielokrotnie ich domena, to one doradzaja szefom, to one interpretuja przepisy w human resources. I co? I same wciaz bronia meskiej twierdzy! Nie wszystkie ale wiele, zbyt wiele uncertain Nawet na tym forum padaja hasla typu "nie ma ofiar, sa tylko ochotnicy (ochotniczki)" i inne tego typu dismissive komentarze wobec kobiet, ktorym ktos faktycznie wyrzadza/wyrzadzil krzywde. Ja nie na namawiam do "solidarnosci macicy" tylko do traktowania innych kobiet, ktore mialy/maja/moga miec nieprzyjemne przejscia z facetami dokladnie tak jakby sie samej chcialo byc traktowana gdy przyjdziemy sie poskarzyc albo jak bysmy potraktowaly nasze corki, siostry, girlfriends slyszac, ze ich szef klepal je po pupie. Zeby sie cos zmienilo musi zaistniec spolczny nacisk na przestrzeganie prawa i karanie nie tylko tych, ktorzy dopuszczaja sie wykroczen ale tez tych, ktorzy na to przymykaja oczy. Jesli informuje szefa, ze kolega XYZ chwycil mnie w windzie za biust a moj szef to ignoruje, to ide do HR, jesli tam jestem ignorowana, musze miec poczucie i wiedze (!!!), ze mam dokad dalej isc ze swoja skarga i ze ci, ktorzy mnie ignoruja postepuja niezgodnie z prawem. Jest wiec szansa, ze ten artykul, o ktorym tu dyskutujemy, to dopiero poczatek i ze przynajmniej da kobietom wiedze/informacje co zrobic w sytuacji gdy "nikt nie chce sluchac ani zadzialac". I wracajac do mysli pierwszej z tego wpisu - w wielu wypadkach dzialania nie tylko moga ale i powinny podjac kobiety na okreslonych stanowiskach - niechzesz zaczna podejmowac!
                                            • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 14:00
                                              Daj spokój bi-scotti, molestowanie seksualne to temat tabu w Polsce, także na tym forum jak widać.
                                              Koszty transformacji, jak to niektórzy mówią sad
                                              • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 14:16
                                                Jako naiwny lewak-rewolucjonista nie potrafie sie zamknac w takich sprawach wink
                                                Swoja droga, to jest bardzo interesujaca diagnoza "koszty transformacji" w kontekscie faktycznej sily kobiet z pokolenia mojej mamy i troche mlodszych, ktore w PRLowskiej reality mialy, przynajmniej na tzw. wyzszych stanowiskach, bardzo duzo do powiedzenia i decydowania, bez porownania wiecej niz ich siostrzyce na tzw. Zachodzie. I nawet jesli sekretarke, Pania Jole czy inna Panne Krysie jakis szef czasem klepnal w posladki to nie wszedzie i nie zawsze bylo to w pelni akceptowane i niektorym takim szefom trafialy sie nawet ... uwaga, uwaga ... nagany partyjne (!!!) za tego typu zachowanie. Z tego, co czytam, to mam wrazenie, ze obyczajowo PL, odrzuciwszy gorset PRLu cofnela sie obyczajowo, szczegolnie w kontekscie ukladow damsko-meskich w pracy. Przykre ale przeciez nie do nienaprawienia! Hej mloty, do roboty ... pisarze do pior ... etc. jest o co powalczyc na powaznie!
                                                • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 14:30
                                                  Z tego, co czytam, to mam wrazenie, ze obyczajowo PL, odrzuciwszy gorset PRLu cofnela sie obyczajowo, szczegolnie w kontekscie ukladow damsko-meskich w pracy. Przykre ale przeciez nie do nienaprawienia! Hej mloty, do roboty ... pisarze do pior ... etc. jest o co powalczyc na powaznie! "

                                                  To nie do końca tak, ale akurat media to jedno z najpodlejszych miejsc, jeżeli chodzi układy damsko-męskie i przestrzeganie prawa pracy.
                                                  Sporo o tym mogłyby powiedzieć obecne na forum dziennikarki, ale jak widzisz wątek nie cieszy się dużą popularnością, hehe.
                                                • cherry.coke Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 14:37
                                                  > Z tego, co czytam, to mam wrazenie,
                                                  > ze obyczajowo PL, odrzuciwszy gorset PRLu cofnela sie obyczajowo,

                                                  Nie wiem, czy cofnela, ale na pewno bardzo rozwarstwila. Dla niektorych takie rzeczy to molestowanie, ale inni takim panom gratuluja i zwalczaja poprawnosc polityczna feminazistek.
                                                  • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 14:47
                                                    cherry.coke napisała:

                                                    > poprawnosc polityczna feminazistek

                                                    Cos bym chciala napisac o tym slowie "feminazistka" ale nie umiem zwerbalizowac tego smutku i przykrosci jaka odczuwam czytajac je. Tyle pieknych, mocnych, walczacych kobiet stoi za nami a my tak ... no respect, eh uncertain Triste ... très triste ...
                                                  • rhaenyra Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 14:53
                                                    > Tyle pieknych, mocnych, walczacych kobiet stoi za nami
                                                    lol
                                                  • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 15:09
                                                    rhaenyra napisała:

                                                    > lol

                                                    ?
                                                  • rhaenyra Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 15:12
                                                    tak się rozglądam za ta stojaca za mna feministka i zadnej nie widze suspicious
                                                  • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 15:19
                                                    Klementyna z Tanskich Hoffmanowa
                                                    Narcyza Zmichowska
                                                    Zofia Nalkowska
                                                    Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
                                                    Stefania Sempolowska

                                                    ... keep looking ...
                                                  • rhaenyra Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 15:30
                                                    raczej za mna leza niż stoja bo żadna moich urodzin nawet nie dozyla suspicious
                                              • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 17:16
                                                Acha, bo jak ktoś uważa, że lepiej udowodnić facetowi co robił i doprowadzić do jego ukarania, niż wdawać się w insynuacje w mediach, to znaczy, że popiera molestowanie.
                                            • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 17:14
                                              Ale to nie tak, że molestowanie jest tematem tabu. Uważam, że taki artykuł miałby sens, gdyby pokazywał, co ta kobieta zrobiła w swojej sprawie, łącznie z udaniem się do sądu.
                                              A on pokazuje jej bezsilność. I to wcale dla tej reszty molestowanych nie jest budujące.
                                              • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 18:58
                                                Widzisz, cala sprawa z udaniem sie do sadu to kolejna droga przez meke dla tej pokrzydzonej kobiety. Jako spoleczenstwo oczekujemy dowodu wiec jesli to jest tylko jej slowo, skarge odrzucamy a priori. Ale problem pozostaje. Problem mezczyzn, ktorzy czuja sie upowaznieni, uprawnieni do niewlasciwych zachowan wobec swoich podwladnych czy kolezanek w pracy, w szkole, na studiach, nie wspominajac juz o rodzinie. Problem mezczyn, ktorzy pozostaja kompletnie bezkarni a wrecz czesto poklepani po ramieniu za bycie takim "prawdziwym facetem z jajami", co to nie bawi sie w jakas glupia political correctness tylko wali prosto z mostu, ze mialby ochote przeleciec pania Wiesie na stole w zakladowej stolowce. I wtedy jest ogolne "ha ha ha" lacznie z "ha ha ha" od kolezanek skonfundowanej i zambarasowanej pani Wiesi. A jesli taki oblesniak jeszcze w korytarzu biurowym przycisnie pania Wiesie mocniej do sciany to i tak chocby sie poskarzyla komentarze beda, ze przeciez nic sie nie stalo, ze on tylko tak zartowal a ona ma kij w pupie. I message dla facetow dookola jest, ze to jest OK tak sie zwracac do kobiet, tak z nimi postepowac, bo moze nie jest to specjalnie eleganckie ale przeciez nie jest nielegalne ani karalne! A to jest nielegalne i powinno byc karalne, bo nietykalnosc cielesna swieta sprawa jest! Niemniej nie da sie karac takich zachowan gdy wszyscy dookola albo sprawe olewaja, albo domagaja sie bog wie jakich dowodow na to, ze on jej przy biurku wlozyl lape pod spodnice. Tu nie chodzi o dowody, tu chodzi o ogolna swiadomosc, ze "tego" sie nie robi ... or else. I nad tym trzeba pracowac a teksty a tym, ze niewlasciwe zachowania maja miejsce moga sie tylko przyczynic do przyspieszenia ogolnej edukacji, swiadomosci i poczucia kobiet, ze nie sa kompletnie bezradne i odosobnione w swoich doswiadczeniach. W jakims momencie czara goryczy zawsze sie w koncu przeleje. Life.
                                                • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 19:30
                                                  Ale nikt nie twierdzi, że molestowanie jest ok. I nie potrzebujesz pisać kolejny raz o tym, jakie to złe i podłe, i wszyscy powinni wiedzieć, że tak się nie robi.
                                                  To jest ważny temat i powinien być w mediach poruszany. Ale moim zdaniem, nie tak.
                                                  • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 19:36
                                                    oqoq74 napisał(a):

                                                    > To jest ważny temat i powinien być w mediach poruszany. Ale moim zdaniem, nie t
                                                    > ak.

                                                    No to porusz lepiej/madrzej. Podrzuc link do Twojego artykulu, blog czy co tam - pisze to bez zlosliwosci - jak nie tak to jak?
                                          • cherry.coke Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 14:23
                                            oqoq74 napisał(a):

                                            > Ustalmy jedno. Wierzę, że sytuacja miała miejsce i wierzę, że podobnych każdego
                                            > dnia jest mnóstwo.
                                            >
                                            > Ale dopóki jakiś znany facet za to nie beknie, to każdy jeden, będzie czuł się
                                            > pewnie. Dopóki kobiety, po tym co je spotyka, nie będą chciały walczyć, a będą
                                            > uciekać, zmieniać pracę itd. Nic się nie zmieni.
                                            > Po tym art. kobiety, które były przez tego samego faceta molestowane wiedzą jed
                                            > no. Góra firmy ma to w nosie, inne media z obawy przed procesem nie podadzą naz
                                            > wiska.

                                            Z jednej strony tak.

                                            Z drugiej strony moze sie nagle zebrac Klub Poszkodowanych Przez Pana X i okazuje sie, ze nie jest to slowo przeciwko slowu, tylko dwunastu slowom.

                                            Z trzeciej strony, co tak naprawde grozi w Polsce gosciowi, ktory swintuszyl czy nawet macal w pracy? Skoro ten prezydent miasta, co zgwalcil ciezarna, ma sie chyba calkiem dobrze, i tu w watku pania sie uwaza za "pensjonarke", a szczucie cycem sprzedaje wszystko jak leci...
                        • sumire Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 11:02
                          Nie martwię się, po prostu nie lubię tabloidowych zagrywek służących jedynie temu, by jednemu z drugim obrobić tyłek. Z podsłuchami nie wyszło, to trzeba kolejny kijek w mrowisko wsadzić, żeby reklamodawców nie stracić.
                        • dziennik-niecodziennik Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 11:38
                          nie tyle o misió, ile po prostu o niewinnych ludzi. teraz ludzie beda zachodzic w glowe, juz są wymieniane dwa nazwiska - nawet zakładając ze istotnie to ktorys z nich i to wyjdzie i uda sie go jakos ukarac czy cos, to drugi juz został opluty. i ZAWSZE sie przy tym niewinnym bedzie pojawiało "a słyszeliscie ze był jednym z podejrzanych o molestowanie"? - i to zostanie. i juz przyklejona lata, i juz syf sie klei.
                          nie chodzi o to żeby odpuszczac winnemu, ale żeby nie kalac niewinnych.
                          • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 12:20
                            ZAWSZE sie przy tym niewinnym bedzie pojawiało "a słyszeliscie ze był
                            > jednym z podejrzanych o molestowanie"? - i to zostanie. i juz przyklejona lata,
                            > i juz syf sie klei."

                            Bzdura. Niesłusznie posądzony dziennikarz/redaktor jak najbardziej ma wiele możliwości obrony swojego dobrego imienia.
                            • mx3_sp Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 12:22
                              dopóki żyje. Vide Oleksy "Olin", przeproszony dopiero po śmierci. Sorry za ten przykład, ale różnie może być.
                            • dziennik-niecodziennik Re: molestowanie w redakcji 03.02.15, 10:08
                              bronic to sie moze w sądzie, a co go ludzie obgadają i na jezorach obwiozą to jego.
                          • cherry.coke Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 12:57
                            Nie powinni byli pisac, ze to redakcja telewizyjna, bo to faktycznie wystawia niewinnych, wystarczylo, ze redakcja i tyle.
                            O ktorego pana chodzi to raczej nie sekret. Fama, ze "ostro poluje" i jest wulgarnym chamem byla juz ladnych pare lat temu.

                            Ale pisac sie powinno, bo jak widac z reakcji kierownictwa tej stacji to jest problem systemowy, a nie indywidualny...
                            • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 13:36
                              No, dokładnie, ale dotychczas odbywało się to na zasadzie - kto bogatemu zabroni?
                      • dziennik-niecodziennik Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 11:05
                        > Skąd pewność, że nic się nie stanie? Takie ploty rzucane w przestrzeń niejedną
                        > karierę złamały.

                        offtopem - tak wlaśnie Doktor zdymisjonował rząd Harriet Jones... wink
                • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:39
                  Bzdura.
                  Artykuł pokazał, że nawet panie dziennikarki sobie nie potrafią poradzić. Tym bardziej Kowalska z innej firmy nie uwierzy, że może coś z tym zrobić.
                  A oblechy sobie nic nie robią z takich artykułów.
                  • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:43
                    Poczekamy, zobaczymy.
                    To pierwszy artykuł, który dotyczy molestowania w mediach.
                  • nangaparbat3 Re: molestowanie w redakcji 03.02.15, 18:11

                    > Artykuł pokazał, że nawet panie dziennikarki sobie nie potrafią poradzić.
                    Tym lepiej że chociaż czasem ktoś przełamie milczenie.
                    Tym b
                    > ardziej Kowalska z innej firmy nie uwierzy, że może coś z tym zrobić.ta to forum, może nagra co trzeba?
                    > A oblechy sobie nic nie robią z takich artykułów.
                    Jeszcze mniej robia sobie z powszechnego udawania, że nic się nie dzieje.


      • cherry.coke Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:07
        A co by jej przyszlo z nagrania? Kierownictwo by sie wypielo tak czy owak. Policji pan by powiedzial, ze sie na nim msci, bo byli w zwiazku (gdyby go w ogole fatygowali), zreszta w srodowisku, w ktorym oblechy i kariery przez lozko sa na porzadku dziennym, pojscie na policje to opcja zawodowo samobojcza.

        Jedyna opcja, zeby cos zrobiono, byloby, gdyby pan sie okazalo byc z tuzin albo dwa.

        Artykul jest bardziej z cyklu "patrzcie, jak to sie odbywa, gdybyscie mieli watpliwosci" i tak jak Wprost nie lubie, to naprawde nie musza tu nic zmyslac.
        • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:12
          Czyli lepiej nurzać się w domysłach, posądzeniach itd.? I co tam, że ktoś zupełnie niewinny, może zostać obrzucony błotem?

          Nagranie mogłoby być dowodem w sądzie. I wtedy z całą mocą, mogłaby mówić, byłam molestowana przez tego pana. A tak, to jest niewiele warte.
          • mx3_sp Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:13
            no już poszło, że to D lub L, jeden z nich jeśli nawet już rykoszetem dostał. Jedynie chyba temu ma służyć ten artykuł.
        • kocio_007 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:17
          Widocznie pani wiedziała, ze nagrywanie nic nie da. Zresztą piszą, ze skarżyła sie "gorze" i kazali jej samej poradzić sobie z tym problemem. Ja sama spoglądam sie z tego typu molestowaniem (poziom wulgarności dokładnie ten) w firmie handlowej, w mojej pierwszej pracy. Jeden z dyrektorów był właśnie takim "macho" i składał mi jednoznaczne propozycje tego typu, kilkakrotnie. Za kazdym razem było to z robione zaskoczenia i w taki sposób, ze.... Nikt by mi nie uwierzył, gdybym powiedziała. Wiem, bo mówiłam koleżankom z pracy i one Mi nie wierzyły - " nie, ON by tak nie mogl, to nieprawda...!
          • kocio_007 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:20
            *spotkalam się
          • marzeka1 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:21
            Kocio, a nie rzuciły Ci jeszcze "że w sumie to ty winna"? To taki częsty sposób "usprawiedliwiania" zachowania takich chamów.
            • kocio_007 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:39
              W tym przypadku nie, obie koleżanki od razu odrzuciły to co mowię, powiedziały mi wprost, ze nie wierzą. Facet żonaty, żona w ciąży, potrafił byc szarmancki w towarzystwie.... Żona tez pewnie by nie uwierzyła. Ale. Z racji tego, co robiłam miałam dostęp do rożnych dziwnych dokumentów, w tym - do opinii psychologa na temat kadry zarządzającej. Opinie te sporządzała krewna właściciela firmy, uznany juz wtedy psycholog. Przeczytałam sobie wszystkie ze smakiem, i opinia na temat tego akurat pana w tej kwestii była jednoznaczna, do dzis pamietam sformułowanie "natarczywy, narzuca się kobietom". Właściciel firmy na pewno to wiedział... A moja poprzedniczka na tym stanowisku odeszła właśnie z tego powodu, ostrzegając mnie przed nim. No i co? No i nic. Pracuje tam do dzis.
          • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:25
            A co da taki artykuł? Ludzie chwilę pogadają, może jeszcze jakaś bulwarówka temat podchwyci. Może padnie jakieś nazwisko i tyle. Jutro ludzie będą się zajmować czym innym.
          • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 13:00
            kocio_007 napisała:

            > Nikt by mi nie uwierzył, gd
            > ybym powiedziała. Wiem, bo mówiłam koleżankom z pracy i one Mi nie wierzyły - "
            > nie, ON by tak nie mogl, to nieprawda...!

            No i tu jest problem, jak juz wspom nialam wyzej - panu sie wierzy, pani (z zalozenia) konfabuluje. Dopoki to attitude w calym spolecznestwie sie nie zmieni dopoty rozgrywanie krzywdy w mediach bedzie pewnie jedynym sposobem radzenia sobie z tego typu historiami.
    • dziennik-niecodziennik Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:25
      heh
      takie pisanie dla pisania.
      KTOŚ powiedział ze KTOŚ ją molestował. nie wiadomo kto nie wiadomo kogo molestował. jak sie kogos oskarza to konkretnie trzeba, a nie takie piep...nie.
      teraz mozna obstawiac kto to taki ten molestujący. bedzie Lis, bedzie Durczok, bedzie jeszcze kilka znanych nazwisk - wystarczy zeby im teraz zacząc grzebac w zyciorysach, szukac wszystkiego co by pasowało do brudów. moze jedną osobę, faktycznie winną, uda sie wykryc - ale reszta bedzie juz miala łatkę przyklejoną.

      dopóki nie ma konkretów - jak dla mnie spam dziennikarski.
      • kozica111 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:37
        Nie lubie takich akcji i mam mieszane uczucia względem osób które mówią ale trochę....albo wszystko albo nic, a nie takie rzucanie podejrzeń na kilka niewinnych osób, bo ze nie wszyscy winni to wiadomo.
    • kosc_ksiezyca Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:44
      Pan Durczok ma kiepską opinię w środowisku, tyle powiem.
      • dziennik-niecodziennik Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 10:52
        kiepska opinia nie oznacza ze dopuszcza sie czynów zakazanych.
        • kosc_ksiezyca Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 11:49
          Jezusie, to eufemizm był. Znam dziewczyny, które tam pracowały, znam takie, które w związku z podobnymi sytuacjami odeszły.
          • konwalka Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 13:22
            czyli że Wprost publikuje tekst o "pewnej dziennikarce" z "jakiejś redakcji", którą molestował niewymieniony z nazwiska "jeden z szefów"

            brawo
            jest sie na czym oprzeć
            • mx3_sp Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 13:31
              nie na czym się oprzeć, ale ponoć to albo L albo D.
              • kropkaa Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 13:40
                L jest szefem telewizyjnej redakcji?
              • aandzia43 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 15:05
                A może pan K. z programu pierwszego? Taki ciut socjopatyczny?
            • kosc_ksiezyca Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 14:02
              Ale to do mnie, czy co?
              • kropkaa Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 14:09
                Nie, tak w ogóle pytam. Wydawało mi się, że od dawna jest szefem gazety, ale nie wiem.
                • kosc_ksiezyca Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 15:07
                  Podpięłam się pod konwalkę, przynajmniej tak chciałam.
                  • kropkaa Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 15:36
                    Fakt, drzewko żyje swoim (tajemniczym) życiem...
    • kol.3 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 15:44
      Polska w sprawach molestowania jest jeszcze na drzewie i prędko nie zejdzie. Więcej szkody zrobiłoby takiemu choojowi obsmarowanie w mediach, prokuratura raczej sprawę zamiecie pod dywan. Tak samo jak i pracodawca.
      Lata temu w firmie międzynarodowej w Warszawie był podobny problem - asystentka molestowana przez jednego z prezesów nagłośniła sprawę. Asystentka straciła pracę, prezesowi nic się nie stało bo fachowiec.
      • gazeta_mi_placi Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 16:03
        Cóż, łatwiej zastąpić dobrą nawet asystentkę niż dobrego prezesa. Gdyby to asystent molestował Panią prezes pewnie by poleciał.
        • kol.3 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 18:49
          Masz braki w rozumowaniu.
          • gazeta_mi_placi Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 19:36
            Uważasz, że gdyby podwładny molestował szefową to ją by zwolnili, a nie jego? Ciekawe rozumowanie.
            • kol.3 Re: molestowanie w redakcji 03.02.15, 07:45
              A skąd taki wywód? Bo ja niczego podobnego nie napisałam. Każdy molestujący powinien wylecieć z pracy na zbity pysk. Choćby dla dobrego obrazu firmy. W pracy płaci się za pracę a nie za obmacywanki po kątach i obleśne propozycje.
              W tej sprawie chętnie bym się dowiedziała, która to telewizja i który prezes usprawiedliwia takie zachowanie.
      • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 16:22
        Polska w sprawach molestowania jest jeszcze na drzewie i prędko nie zejdzie."

        100/100
    • semihora Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 16:57
      Jestem skłonna uwierzyć, że to molestowanie jest faktem i zdumiewa mnie, że kobiety żądają dowodu, bo przecież molestowanie tak łatwo zarejestrować i udowodnić. Koleś tylko czeka aż kobieta wyciągnie telefon i nagra jego ekscesy.

      A w ogóle to jakie molestowanie, czy któraś kobieta nie chce usłyszeć, że facet chętnie by ją przeleciał i załatwił stołek za seks?
      • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 17:23
        Chciałabym wierzyć, że ten artykuł coś zmieni. Ale niestety, nie wierzę.
        Jestem zdecydowanie przeciw molestowaniu. Ale jestem też za tym, żeby nie trzeba było mówić na około, że jakiś szef, jakiejś telewizji. Jestem za tym, żeby taka kobieta mogła powiedzieć wprost, Iksiński mnie molestował. To jest złe. Ale w dzisiejszych realiach, bez dowodu, taka pani niestety zapłaciłaby za to słono.
        I nie wierzę, że Wprostowi chodziło o zwrócenie uwagi na temat, na problem, że chodziło o pomoc.
        Chodziło tylko o to, by sprzedać pismo.
        • rhaenyra Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 17:37
          >I nie wierzę, że Wprostowi chodziło o zwrócenie uwagi na temat, na problem, że chodziło o pomoc.
          > Chodziło tylko o to, by sprzedać pismo.

          10/10
        • sumire Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 18:45
          Otóż to.
          Ja sobie oczywiście zdaję sprawę z tego, że to nie jest łatwo powiedzieć: "nazywam się tak i tak i chcę powiedzieć, że ten i ten mnie molestował". To bardzo odważny krok i często ryzykowny dla ofiary. Ale tego typu artykuły, w których problem opisany jest w stylu "jakiś pan, ale nie powiemy kto, molestował jakąś panią, ale nie powiemy kogo" nie służą absolutnie niczemu poza zasianiem fermentu i lawiną plotek (bo już w tym wątku parę nazwisk padło). I też nie wierzę, by "Wprost", który ma ostatnio fatalną opinię, nagle postanowił bronić uciśnionych.
        • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 19:04
          oqoq74 napisał(a):

          > I nie wierzę, że Wprostowi chodziło o zwrócenie uwagi na temat, na problem, że
          > chodziło o pomoc.
          > Chodziło tylko o to, by sprzedać pismo.

          Ale dlaczego az tak wazne sa dla Ciebie intencje "Wprost"? Who cares? Swietnie, ze Pismo sie dobrze sprzeda i ze duzo ludzi tekst przeczyta, sposrod nich pewnie sporo pogada, temat ma szanse znow wyplynac i znow, i znow. I o to chodzi. Chwala "Wprostowi", ze temat podjal i ze podjal go w sposob atrakcyjny dla jak najwiekszej ilosci potencjalnych czytelnikow.
          • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 19:27
            C
            > hwala "Wprostowi", ze temat podjal i ze podjal go w sposob atrakcyjny dla jak n
            > ajwiekszej ilosci potencjalnych czytelnikow.

            Tak, atrakcyjny, bo wzbudza domysły i na tym się ludzie skupiają. A nie na tym, że jest to problem powszechny.
            • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 19:33
              A co proponujesz w zamian? No bo, ze napisali - zle; gdyby nie napisali po wysluchaniu tej kobiety - tez byloby zle. Kobieta miala, wedlug Ciebie, nic nie mowic? Jakos trzeba zaczac ten supel rozplatywac. Pierwsze kroki sa najczesciej troche nieporadne i przypadkowe. Life. Teraz kwestia co sie bedzie dzialo dalej a to juz zalezy miedzy innymi od publicznosci, ktora moze sie zaangazowac w sprzatanie stajni Augiasza lub postawic sie okoniem, jak Ty tu sugerujesz, i uznac, ze skoro text byl wydrukowany dla sprzedania wiekszej ilosci calego wydania to nie jest to wszystko funta klakow wrate i problem nalezy odlozyc ad acta. Choice is yours, eh ...
              • oqoq74 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 19:50
                Poczytaj komentarze pod artykułem, czy na FB redakcji. Większość skupia się na tym kto jest kim, a nie problemie jako takim i że należy zrobić coś, aby to zmienić.
                Jeśli chciała coś zrobić, to może trzeba było pójść na całość i wystąpić pod swoim nazwiskiem.

                A jeśli sytuacja jest wiarygodna, to dlaczego redakcja nie ujawniła danych tego szefa? Z obawy o przegrany proces? Czy może nie do końca kobiecie uwierzyli?



          • kk345 Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 22:45
            bi_scotti napisała:

            > Ale dlaczego az tak wazne sa dla Ciebie intencje "Wprost"? Who cares? Swietnie,
            > ze Pismo sie dobrze sprzeda i ze duzo ludzi tekst przeczyta, sposrod nich pewn
            > ie sporo pogada, temat ma szanse znow wyplynac i znow, i znow. I o to chodzi. C
            > hwala "Wprostowi", ze temat podjal i ze podjal go w sposob atrakcyjny dla jak n
            > ajwiekszej ilosci potencjalnych czytelnikow.

            bi-scotti, czasem jesteś tak dziecinnie naiwna, ze aż nieprawdziwa..sad
            • menodo Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 23:12
              czasem jesteś tak dziecinnie naiwna, ze aż nieprawdziwa..sad

              Nie widzę w tym żadnej naiwności.
              Ja się bardzo cieszę, że powstał ten artykuł i nie obchodzi mnie, czy powstał z zemsty, z chęci zysku, na zamówienie polityczne czy z czego tam jeszcze.
              • cherry.coke Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 23:19
                Mnie tez dziwi ten opor.

                Oczywiscie, ze Wprost to zrobil dla nakladu, a ktore medium sie tym nie kieruje?

                A przy okazji naswietlil problem, nie tylko jednostkowy, ale i kierowniczy. To zle? O aferach typu pedofile w Kosciele i wspominajacych ich ofiarach tez nie nalezalo pisac, jesli sprawa nie znalazla sie w sadzie?
                • burina Re: molestowanie w redakcji 03.02.15, 00:32
                  Nie pamiętam już, jak się zaczęło pisać o pedofilii w Kościele, ale chyba raczej to było na zasadzie 'wszyscy o tym wiemy, więc zacznijmy o tym mówić'. I problem też dotyczył przekrojowo całego społeczeństwa.
                  A teraz mamy sytuację 'wiem, ale nie powiem' - narracja nie jest kierowana w stronę, że jest problem i coś należy ztym zrobić, lecz w stronę, że jest jeden zły pan, i się ludziska bójta, bo to może być wasz ulubiony święty i wasz świat legnie w gruzach.
                  • cherry.coke Re: molestowanie w redakcji 03.02.15, 09:42
                    burina napisała:

                    > Nie pamiętam już, jak się zaczęło pisać o pedofilii w Kościele, ale chyba racze
                    > j to było na zasadzie 'wszyscy o tym wiemy, więc zacznijmy o tym mówić'. I prob
                    > lem też dotyczył przekrojowo całego społeczeństwa.

                    A macanie w mediach czy firmach w ogole to kakas nowosc? Tez dotyczy spoleczenstwa, szef to szef.

                    > A teraz mamy sytuację 'wiem, ale nie powiem' - narracja nie jest kierowana w st
                    > ronę, że jest problem i coś należy ztym zrobić, lecz w stronę, że jest jeden zł
                    > y pan, i się ludziska bójta, bo to może być wasz ulubiony święty i wasz świat l
                    > egnie w gruzach.

                    Dlaczego jeden pan? Reakcja kierownictwa mowi sama za siebie... Dla nich to normalka.
      • kol.3 Re: molestowanie w redakcji 03.02.15, 07:49
        Czy Ty jesteś głupia czy prymitywna? Naprawdę sprawiłoby Ci satysfakcję gdyby jakiś cham i prostak zwracał się do Ciebie w tak wulgarny sposób jak opisuje dziennikarka? Musisz mieć bardzo niską samoocenę i być mało wymagająca.
    • burina Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 22:02
      A czy nie lepiej byłoby, gdybyśmy uczyli się na przykłądzie krajów, które już odrobiły tę lekcje?

      Takie rzucanie błotem w przestrzeń, może i dobre na chwilę, skoro przypadek nie jest odosobniony, to może jeden z drugim choć tych parę dni się pazastanawiają, czy nie chodzi o nich, w dłuższej perspektywie nie jest korzystne.

      W najlepszym przypadku dojdzie do sytuacji, w której będę się bała podwłądnego zaprosić na kawę. Już nawet nie z tego powodu, że będę się bać, że źle odczyta moje intencje, ale dlatego, że będą osoby, które będą wykorzystywać sytuację w drugą stronę: szantażować, wyłudzać albo po prostu odgrywać się.

      W wersji nieco mniej optymistycznej, wszelkie oblechy trzymające władze po prostu jeszcze chętniej będą zatrudniać tylko szczebioczące dziunie albo obojętnie jakich facetów, byleby tylko nie narażać się na kwasy. I w rynek pracy pójdzie jeszcze silniejszy sygnał o tym, że jeśli coś chce się ugrać, to trzeba się dostosować.

      Już od dawna feminizm nie jest ślepą walką przeciw mężczyznom. I tak, należy się też martwić o tych, co z góry są traktowani jako potencjalnie molestujący. Przecież to jest tak samo uwłaczające, jak ustawianie wszystkich kobiet jako potencjalnie molestowanych. Poza tym, jeśli tak ustawimy dyskurs o molestowaniu, to oby żadnego z Waszych 'misiów' nikt nigdy nie molestował...

      • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 22:10
        burina napisała:

        > A czy nie lepiej byłoby, gdybyśmy uczyli się na przykłądzie krajów, które już o
        > drobiły tę lekcje?

        Masz jakies konkretne na mysli, bo ja np. zadnych ktore by mozna postawic za przyklad nie znam. Wszedzie na swiecie ten akurat problem wydaje sie wciaz byc unresolved uncertain Jeszcze raz sugeruje zajrzec na #BeenRapedNeverReported - "miedzynarodowka" wpisanych tam kobiet nastraja bardzo pesymistycznie w temacie poszukiwania przykladow do nasladownia, eh ...
        • rhaenyra Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 22:25
          no a co proponujesz?
        • burina Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 22:30
          No na przykład USA i ogólnie kraje, którym do nich kulturowo blisko.

          Od słynnego wystrzegania się przed przepuszczaniem w drzwiach czy windach poprzez ostrzeżenia od zwierzchników, że po co robię koledze kawę albo daję się podwieźć aż po absurdy typu idziemy firmą na kręgle, ale kobiety niech lepiej nie idą, bo mogą nam się wyrwać niestosowne żarty.

          Także, jak sama widzisz, chodzi mi raczej o przykłady negatywne. Pod pozorem walki o równouprawnienie, bezpieczne środowisko pracy udało się utrwalić seksistowskie zachowania, dać oręż do walki świrom chcącym wyłudzać odszkodowania a przy okazji zepsuć stosunki międzyludzkie seksualizując nawet głupie przytrzymanie drzwi.
          • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 22:41
            Stany maja problem z potwornie litigious society, sami to sobie zrobili i ponosza tego konsekwencje w codzienny zyciu, ciekawe kiedy cos peknie wink Tak wiec ja bym moich sasiadow w ogole nie ruszala jako przyklad czy to pozytywny, czy negatywny, bo oni doprawdy sa "special" wlasnie poprzez swoista dyktature prawnikow.
            Jestem zdania, ze o problemie trzeba mowic, mowic duzo, glosno i czesto i pietnowac jak najbardziej publicznie wszelkie przejawy braku szacunku i przede wszystkim braku checi poprawy/zmiany obyczajow.
            • burina Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 23:10
              Niemniej jednak, gdyby nie było przywoływanej tu przez Ciebie 'atmosfery społecznej', że to kubek kawy jest zły, a nie osoba, która ją w niestosowny sposób proponuje, to by nie było o co się po sądach ciągać i prewencyjnych zakazów wprowadzać.

              I USA wcale nie są takim odosobnionym przypadkiem. Myślisz, że w międzynarodowych korporacjach mających swoje siedziby także i w Polsce to jakie zasady panują? Przez prawników jakiej mentalności są wykute? Myślisz, że w Polsce nie ma ludzi, któ?zy oglądają amaerykańskie seriale i którym się nie marzy, by móc na przykład szpital pozwać i grube miliony za śmierć babci dostać? Z resztą to już się dzieje. Tak samo z resztą jak na przykład niechęć do zatrudniania kobiet w zawodach tradycyjnie uważanych za męskie, 'bo my tu sobie lubimy grubo pożartować' i po co sobie brać kogoś, przy kim się trzeba będzie powstrzymywać na głowę.

              Lekcja jest jasna: prewencyjne obrzucanie błotem i traktowanie wszystkich, jako mających złe zamiary, które prędzej czy później bez odpowiednich zakazów się ujawnią nie działa. A nawet przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.

              PS. Stany to tylko jeden z krajów, które wymieniłam.
              • bi_scotti Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 23:44
                burina napisała:

                > Lekcja jest jasna: prewencyjne obrzucanie błotem i traktowanie wszystkich, jako
                > mających złe zamiary, które prędzej czy później bez odpowiednich zakazów się u
                > jawnią nie działa. A nawet przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.

                Ale to jest bardzo indywidualna interpretacja reality, ktore mozna opisac np. tak: kazdy z nas ma potencjal by zachowac sie niewlasciwie wobec plci przeciwnej (lub jesli ktos jest zainteresowany wlasna, rowniez w takim ukladzie) a kazdy z nas jest odpowiedzialny za swoje zachowania, niemniej zeby ustrzec siebie i innych przed jakas wpadka, ktora sie kazdemu moze zdarzyc nie bedziemy polegac wylacznie na ogolnej dobrej woli ale wypunktujemy takie zasady, ktore pozwola wszystkim wespol-zespol funkcjonowac we wzajemnym pokoju, spokoju i respekcie. Just in case ... No i jesli ktos tych wypunktowanych zasad nie bedzie umial lub chcial przestrzegac to bedzie musial poniesc tego konsekwencje. Zeby tak bylo, ludzie musza o tym rozmawiac, moze nawet sie spierac i jakies wspolne stanowisko uzgodnic. Czy powiedzenie kobiecie, z ktora sie pracuje, ze ma piekny usmiech jest stosowne czy nie? Czy klepniecie ja w pupe jest do zaakceptowania czy nie? Czy oczekiwanie, ze w czasie zebrania jedyna uczestniczaca w nim kobieta naleje wszystkim kawe do kubkow jest normalne? Etc. etc. etc. Jezeli tego dotad nie dyskutowano a tylko podgladano cudze rozwiazania via TV series, to czas najwyzszy podjac rozmowe i, moim zdaniem, ten artykul z "Wprost" poczatkiem takiej rozmowy moze (powinien!) byc. A czy bedzie to sie okaze. Wszysycy bladzimy i bywamy ulomni, life, ale na to jestesmy razem jako spolecznosc zeby wzajemnie sie chronic i przed taki bladzeniem, i przed krzywdzeniem innych w ramach wlasnej ulomnosci. I nigdy, przenigdy nie bede sie ani wstydzic, ani chciec pozbyc mojej naiwnosci - ona mnie definiuje ... for better or worse tongue_out Cheers.
                PS. Koncze moje wypowiedzi w tym watku - obiecalam sobie, ze poza 100 wpisow nie bede sie dopisywac i nie dalam rady (wstyd wink ) ale juz that's it - mysle, ze powiedzialam wszystko, co w temacie warte dodania z mojej strony. Obawiam sie, ze nie powstrzymam sie przed czytaniem - piszcie, niech temat nie zdechnie, bo wazny smile
                • rhaenyra Re: molestowanie w redakcji 02.02.15, 23:46
                  Czy powiedzenie kobiecie, z ktora sie pracuje, ze ma piekny usmiech jest stosowne czy nie? Czy klepniecie ja w pupe jest do zaakceptowania czy nie? Czy oczekiwanie, ze w czasie zebrania jedyna uczestniczaca w nim kobieta naleje wszystkim kawe do kubkow jest normalne?

                  i kto ma o tym decydować ?
                  • gazeta_mi_placi Re: molestowanie w redakcji 03.02.15, 07:45
                    Co Wy tak z tą kawą? Ciekawe czy jak w firmie trzeba jednorazowo przenieść coś cięższego to oczekuje się tego od mężczyzn na równi z kobietami czy jednak tylko od mężczyzn?
    • gazeta_mi_placi Re: molestowanie w redakcji 03.02.15, 07:49
      Może Pan obiecał Pani jakąś intratną posadkę, a ostatecznie skończyło się na niczym? Jak w tym dowcipie: Przychodzi kobieta do kantoru i wymienia dużą ilość rubli na złotówki, kasjer jej wydaje jakieś 10 zł. - Panie, co to za grosze mi Pan dajesz? - Kurs rubla jest bardzo niski i tyle się należy, proszę spojrzeć na tabele. - O, faktycznie... Ratunku, zostałam zgwałcona!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka