Dodaj do ulubionych

"zerówki" szkolne

23.02.15, 11:09
Dziewczyny!
Jak generalnie oczywiscie ogólnie wyglada obecnie sytuacja 2zerówek" w szkolach...czy w miare dostosowaly sie do dzieci? warto poslac do szkolnej czy jednak wybieracie przedszkolna?
chcialabym z jednej strony poslac do szkolnej bo potem dziecko kontynuowaloby nauke ze znanymi dziecmi w I klasie a z drugiej strony mam jakos zakodowane ze przedszkole bedzie lepsze i bardziej dostosowane do maluchów.
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 11:15
      Obawiam się, że ogólnie to się nie da bo to zależy od danej zerówki w szkole i przedszkolu..U nas w szkole rejonowej szkolna zerówka wypada zdecydowanie gorzej w porównaniu do przedskzolnej a z kolei przyjaciólka z córka są zachwycone zerówką w ich rejonóswce(dzieci kończyły to samo przedskzole). Kada placówka jest inna i porównania musisz dokonać między konkretnymi nad którymi się zastawiasz..
    • mary_lu Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 11:16
      Zdecydowanie wybrałabym przedszkolną. Moje dziecko jest w czymś pośrednim, doceniam to, że jest kameralnie, są posiłki, opieka w sali a nie świetlica. Ma jednak więcej zajęć niż przedszkolaki i ciągle narzeka, że za mało było dowolnej zabawy.
    • mary_lu Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 11:19
      I bez przesady z tymi znajomymi dziećmi, moje dziecko już zmieniało placówkę dwa razy, żadnego szoku nie przeżyło. Polskie dzieciaki zbyt długo kiszą się w tym samym środowisku, wiele razy podnoszono ten problem, mają potem więcej problemów ze zmianami niż ludzie w innych krajach.
      • kalina_lin Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 11:35
        >Polskie dzieciaki zbyt długo kiszą się w tym samym środowisku, wiele razy podnoszono ten problem,

        Możesz mi pokazać jakieś źródła (artykuły, książki) podnoszące ten problem?
        I na czym polega kiszenie się w tym samym środowisku? Przedszkole, szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum/technikum, studia. Przy typowym przebiegu edukacji widzę minumum 5 różnych placówek.
        • mary_lu Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 11:55
          Przy każdym artykule o małej mobilności Polaków, niechęci do przekwalifikowywania się, podróźowania za pracą są takie wypowiedzi, nie zmuszaj mnie, żebym to guglała.

          U nas wielu rodziców dba o to, aby dziecko po pójściu do przedszkola, z tymi samymi dziećmi poszło do zerówki, podstawówki, gimnazjum, a potem i z częścią klasy do liceum, nawet na forum są co rusz takie wątki.
          • lily-evans01 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 18:07
            U nas wielu rodziców dba o to, aby dziecko po pójściu do przedszkola, z tymi samymi dziećmi poszło do zerówki, podstawówki, gimnazjum, a potem i z częścią klasy do liceum, nawet na forum są co rusz takie wątki

            Dla mnie to też jakiś niezrozumiały fenomen. Pewnie, że nie każde dziecko dobrze zniesie zmianę szkoły czy przedszkola np. po roku i bycie w nowej grupie, która już trochę się zna i ma jakieś więzi. Ale wybieranie szkoły podstawowej głównie pod tym kątem, że idzie też Basia i Kasia, to nieporozumienie.
      • ichi51e Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 11:37
        Ja bylam w 2 przedszkolach i 4 podstawowkach plus liceum i stufia. Uwazam ze przez to jestem kaleka spoleczna
      • mikams75 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 11:46
        no wlasnie - moje dziecko bylo zmuszone do zmiany srodowiska - poczatkowo sie zamartwialam, bo nie byla szczegolnie otwarta i towarzyska i balam sie, ze sobie nie poradzi bze starych przyjaciolek. Efekt odwrotny niz oczekiwalam - zmiana srodowiska bardzo pozytywnie wplynela na jej zachowanie, towarzyskosc, pozawierala nowe dojrzalsze szkolne przyjaznie, bardzo na plus wyszla zmiana towarzystwa i brak istniejacych wzorcow zachowan w grupie.
        • lily-evans01 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 18:12
          U mnie tak samo. Dziecko w II klasie SP, w trzeciej podstawówce (pierwsza kompletnie do duszy, w drugiej "seksafera" wink z rozwydrzonym uczniem, synkiem nauczycielki - nie do obejścia, przy tym mamcia docelowo będzie uczyła klasę ze swoim synkiem w składzie wink ). Z bardzo nieśmiałej i wycofanej córka zmieniła się w osobę, która chętnie inicjuje kontakty. I umie wykorzystać zainteresowanie koleżanek "nową" wink.
          Ale po raz czwarty bym już tego nie zrobiła, bo z tymi koleżankami związała się niemal na śmierć i życie (taki wiek, okres afektowanych dziewczęcych przyjaźni, liścików i podgrupek).
    • afro.ninja Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 11:19
      Zerowka nie przechodzi automatycznie w pierwsza klase. Dzieci sa chyba na nowo mieszane, bo dochodza jeszcze dzieci, ktore do zerowki nie chodzily.

      Problem zerowek jest jeden, praca z dziecmi jest tylko do 13. A pozniej swietlica, wiec biorac to pod uwage, lepsze przedszkole, bo tam po obiedzie dzieciak siedzi chociaz w tym samym towarzystwie, i ze znanymi nauczycielkami, i w tej samej sali. A tak to roznicy nie widze.
      • nihiru Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 12:43
        Nie twierdzę że tak musi być u każdego, ale akurat w przypadku mojego syna świetlica i możliwość zabawy ze starszymi chłopakami to największa atrakcja szkoły. Wręcz ma pretensje jak za wcześnie przychodzę.
        Poza tym zgodzę się z pozostałymi forumkami: ogólnie wymagania w zerówkach szkolnych są wyższe niż w przedszkolnych, za to mnie jest wychodzenia na dwór.
        Warunki lokalowe to sprawa indywidualna - akurat u nas zerówka jest oddzielnym skrzydle i ma własną, małą łazienkę. Ale i tak dyrektora zapowiada, że w następnych latach zrezygnują z organizowania zerówek i będą przyjmować dopiero od 1 klasy.
    • memphis90 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 11:47
      -IMO zerówka przedszkolna lepsza, jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem. Są dostosowane sale, są czyste toalety dostosowane do mniejszych dzieci. U nas zerówka musi schodzić do toalety dla "normalnych" uczniów, której czystość w porównaniu z łazienkami przedszkolnymi jest zdecydowanie gorsza. Ja nie wiem jak to jest, że w toaletach szkolnych zawsze podśmierduje uncertain

      -Mniej wychodzą na dwór, a zimą szkolny plac zabaw jest zamknięty na klucz, więc głównie snują się po boisku bez celu. Dla porównania- przedszkole obok szkoły ma olbrzymi plac zabaw z górką saneczkową, na który wychodzą codziennie. Jakoś przedszkolaki mogą bawić się zimą na dworze i nikt im placu zabaw na klucz nie zamyka, "bo zima".

      -Podejście nauczycieli jest inne- wychowawczyni na każdej wywiadówce jest zdziwiona, że dzieci nie potrafią się skupić, że zapominają poleceń, bo kiedyś dzieci były "inne" - tak, przede wszystkim rok starsze. Od przyszłego roku pewnie dojdzie im zerówka 5 -latków, więc w ogóle tego nie widzę. Na plus (chyba...)- w szkole zerówka polega już na nauce czytania, pisania, liczenia. W zerówce przedszkolnej raczej robią szlaczki.

      -No i kwestia wakacji, ferii- szkoła nieczynna, zajęcia opiekuńcze zapewnione przez pierwszy tydzień, w drugim- rodzice radźcie sobie. Zajęcia opiekuńcze- od 8.30 do 13, świetlica nieczynna. Rodzice mają przyprowadzać i odprowadzać dzieci w tych godzinach, to, że normalni ludzie pracują i gdyby mieli wolne, to nie potrzebowaliby zajęć opiekuńczych dyrekcji nie obchodzi. Ostatnio podczas takich zajęć zdarzył nam się problem z odebraniem, mąż nie dojechał na tą 13 z przyczyn niezależnych od siebie, ja się wyrwałam z pracy i szybko pojechałam po córkę, ale byłam już po czasie- dziecko czekało ze sprzątaczką, bo wszystkie nauczycielki "musiały" wyjść punkt 13. Przyznaję, tym byłam naprawdę zdegustowana. Cholera, a gdyby zdarzyło się coś naprawdę złego, typu wypadek, szpital- to nikt by się 6. letnim dzieckiem nie zanteresował, po prostu zostawiają je samo w szkole???
    • mynia_pynia Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 12:00
      U nas zerówka szkolna jest bardzo wypasiona, mają największą i najfajniejszą przestrzeń, mają zamawiane obiady, po obowiązkowych godzinach zerówka przechodzi w tryb świetlicy.
    • bbkk Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 12:09
      Szkoła nigdy nie zapewni opieki takiej jak przedszkole.
      • chipsi Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 12:38
        Bo?
        • bbkk Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 12:50
          Bo:
          - inne są godziny pracy; w szkole z reguły 8-13, w przedszkolu 7(6:30)-17(18)
          -w szkole jest 1 pani (czaaaasem jest pomoc, ale nieczęsto), w przedszkolu są 2 panie (pracujące na zmiany) i pomoc w godzinach 8-16
          -w szkole rzadko pani się 'rozczulają' nad jedzeniem, w przedszkolu jest to ważne, panie zwracają uwagę na to co i ile dzieci jedzą
          -w szkole (z reguły) jest mniej wychodzenia na dwór
          -w szkole dzieci muszą zachowywać się ciszej bo inni mają lekcje
          -w szkole nie ma rytmiki (ja nie znam żadnej gdzie jest)
          -pomimo tego że 'zerówka' jest oddziałem przedszkolnym obowiązuje kalendarz szkolny
          • chipsi Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 13:05
            Bzdury.
            godziny są te same, ba, szkoła dłużej czynna. Pomoc jest zawsze. Przedszkolanki są te same w szkole co były w przedszkolu. Plac zabaw jest wspólny plus dodatkowy w szkole. kalendarz jest taki sam dla wszystkich. itd itp.
            • bbkk Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 13:11
              Piszesz o swojej miejscowości - ja o swojej.
              I bardzo interesująco brzmi taki sam kalendarz szkoły i przedszkola - zerknij do wątku obok, gdzie jest pytanie o pracę szkoły w ferie.
              • chipsi Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 13:49
                Dlatego też niżej napisałam że wszystko zależy od placówki. U nas szkoła i przedszkole zbudowano obok siebie i tworzą zespół szkolno-przedszkolny z jedną dyrekcją.
                • bbkk Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 13:54
                  Nie odpowiedziałaś - 'zerówka' działa cały rok?
                  • chipsi Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 14:02
                    Działa tak ja przedszkole. W ferie i wakacje są dyżury dla tych, którzy potrzebują. Np. w wakacje przez jeden miesiąc dyżur ma przedszkole u nas a w drugim przedszkole w sąsiedniej wsi.
    • tol8 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 12:11
      Ja widzę różnice dwie:
      - dziecko poznaje nowych kolegów, z którymi spędzi siedem lat w jednej szkole. Dołączając po roku do zintegrowanej klasy, trudniej o przyjaciela/przyjaciółkę od serca.
      -co roku we wrześniu widzę jak pierwszaki ruszają na I piętro wraz z nowymi paniami. W każdej klasie idzie grupka wyjców, co to szkoły nigdy nie widziały. Nie wygląda to fajnie.
    • chipsi Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 12:38
      To zależy od placówki. U nas akurat nie można było samemu wybrać i gdy córka dostała się do zerówki szkolnej miałam wątpliwości. Niepotrzebnie - wszystko było doskonale dostosowane a do tego wszystko było nowe. Było też więcej przestrzeni niż w starym przedszkolu. Tak więc tu szkolna zerówka było 100x lepsza niż przedszkolna.
      • kropkaa17 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 12:56
        Zostawiam syna w zerowce przedszkolnej z dwoch powodow.
        1. Zerowka szkolna pracuje na dwie zmiany ( 8-12.30, 12.30-17) i nie ma mozliwosci zostawic dziecka zerowkowego na swietlicy.
        2. Corka zaczyna chodzic do 3-latkow wiec bede miala oboje dzieci w jednym miejscu, z calodzienna opieka. Oszczedze sobie codziennefo biegania z miejsca na miejsce.
    • ruda_henryka Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 13:29
      To wszystko zależy od szkoły. Ja przeniosłam do szkolnej zerówki dziecko z niepublicznego przedszkola - warunki lokalowe oczywiście na minus, finansowe na plus. Ale... jesteśmy bardziej zadowoleni ze szkolnej zerówki wbrew pozorom - szkoła jest mała, jednozmianowa, panie znają dziecko i przypisanego do niego rodzica, znają większość dzieci po nazwisku. W porównaniu ze znajomymi dziećmi w przedszkolach - więcej się uczą ( nauczycielka wcześniej prowadziła pierwsze klasy ), ale nie ma jakiegoś gonienia z programem. Więcej niż w przedszkolu mają wycieczek i wyjść poza szkołę, za które nie płacimy, bo szkoła ma dofinansowanie unijne. Dużo jest zajęć dodatkowych, kółek zainteresowań - bezpłatnych. Dzieci, poza wycieczkami są na podwórku, mają dwa place zabaw - osobno wydzielone z jednej części szkoły dla pierwszych klas i zerówki. Jak było dużo śniegu to codziennie obowiązkowo wychodzenie na zabawy w śniegu. W szkole dużo mają zajęć ruchowych - na dużej sali gimnastycznej i dodatkowej małej salce tanecznej. Zerówka kończy się o 13 i początkowo zamierzenie było takie żeby dzieci kontynuowały w tym samym miejscu zajęcia świetlicowe, ale nie wyszło, bo dzieci chcą się mieszać ze starszymi i uczestniczyć w życiu szkoły. Są w ogóle 3 lub 4 osobne pomieszczenia przeznaczone na opiekę świetlicową, więc wszyscy nie kiszą się w jednym miejscu. Jest własna kuchnia, ale obiady są zdecydowanie dostosowane pod starsze dzieci, ale nie narzekam, syn nauczył się jeść rzeczy, których w domu nie tykał smile Nikt się nad nim nie trzęsie i nie dokarmia, więc po 2 miesiącach nauczył się, że musi zjeść, bo nie będą w nieskończoność czekać na maruderów jak to było w przedszkolu.
      Ogólnie widząc po własnym dziecku taka zmiana wyszła dla niego bardzo pozytywnie ( miałam ogromne obiekcje puszczając go do szkolnej zerówki, bo jest z końca 2009 i jest jednym z najmłodszych w szkole). Bardzo wydoroślał, ma kolegów ze starszych klas ( co mu imponuje) i poznał rytm życia szkoły - dla mnie to ważne, bo pójdzie do 1 klasy jako niespełna sześciolatek. Ogólnie na zerówkę narzekają dzieci starsze, które tam są, szczególnie odroczona już siedmiolatka ( styczeń 2008 ), która ewidentnie nudzi się z maluchami.
      Sama szkoła nie jest jakaś super hiper, to typowa tysiąclatka, ale się stara, bo ma bardzo mały rejon więc musi przyciągać dzieci spoza rejonu, żeby w ogóle funkcjonować.
      • ruda_henryka Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 13:34
        aha, minusem są oczywiście ferie, wakacje i wszelkiego rodzaju wolne i to też należy brać pod uwagę - nas to na szczęście nie dotyczy, bo tez mam wolne. Ale wiem, że inni rodzice kombinują, zwłaszcza w wakacje - tylko, że to problem, przed którym prędzej czy później i tak się stanie.
    • purchawkapuknieta Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 13:54
      Ja mam porównanie. Starsza była w "zerówce" przedszkolnej. jako bardzo zdolne dziecko poszła do pierwszej klasy w wiek niespełna 6 lat. Szkoła zweryfikowała rzeczywistość. Dzieci, ktore poszły do pierwszaka z przedszkola okazały się poważnie "opóźnione" wobec tych, które przyszły z zerówki. Róznica widoczna jest do tej pory! (4 klasa).
      Syn jest w zerówce szkolnej. Różnica w poziomie jego umiejetności i wiedzy szkolnej z poziomem jego siostry w jego wieku- ha!
      Druga sprawa: to nieprawda, że dzieciaki w zerówce szkolnej traktowane są po macoszemu. Tak samo pilnuje sie ich jedzenia, jak i zajmuje sie nimi po godzinach dydaktycznych. W przedszkolu też są godziny dydaktyczne, bezpłatne do 12.00 bodajże. Pani wychowawczyni w przedszkolu tez nie siedzi z dziećmi od 7 rano do 17, tylko po godz. dydaktycznych jest zmiana.
    • clio_1 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 14:17
      Chyba wszystko zależy od szkoły. My zostawiliśmy starszego syna w przedszkolu (szedł do szkoły jako 6-latek, teraz jest w 3 kasie).
      W naszej szkole jest tak: zerówka pracuje od 8 do 13.30 (albo 14(, potem dzieci przechodza do świetlicy dla młodszych dzieci (0-III). Obiady są w stołówce szkolnej (nie wiem o której godzinie, ale na pewno młodsze dzieci jedzą na innej przerwie niż starsze z klas IV -VI). Dzieci muszą mieć swoje śniadanie.
      Do opieki jest jedna pani, nie jestem pewna czy nie jest ona potem wychowawcą w klasach i-III. Sala jest dosyć duża, wyremontowana. Dzieci korzystają z palcu zabaw, sali zabaw (dodatkowej), nie wiem jak jest z zajęciami w czasie pobytu w świetlicy.
      Myślę że młodszego syna też zostawimy w przedszkolu (które jest świetne), mimo że łatwiej byłoby nam zawozić obu w jedno miejsce. Poza tym nie wiadomo czy zerówka będzie w szkole funkcjonować (podobno ma być zlikwidowana, ale nie wiem, czy zerówki w szkołach jako takie, czy tylko w naszej, nie interesowałam się tym).
      • purchawkapuknieta Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 14:32
        U nas w szkolnej zerowce wykupuje sie pełen zestaw posiłkow, czyli śniadanie, dwudaniowy obiad i podwieczorek (inny, niż szkoła dostaje na stołówce po obiedzie, bardziej treściwy). Dzieciaki jedzą śniadanie o 9, a obiad w czasie szkolnych lekcji. W ramach świetlicy zostają w swojej sali i zmienia się tylko Pani (dodatkowo jest Pani do pomocy przez caly dzień). Obie wychowawczynie mamy od nauczania początkowego, a nie "przedszkolanki". Dzieci w ramach świetlicy tez się ucza, czyli wykonują duzo prac ręcznych, przygotowują przedstawienia. Ale jest i czas na zabawę, plac zabaw, spacery po parku (mamy go za ulicą). Wiadomo, wszystko zalezy od szkoły. W moim przypadku zerówka szkolna na głowe bije przedszkole.
        • bbkk Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 14:33
          Nauczycielki nauczania początkowego i przedszkolnego kończą te same studia.
          • akniwlam Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 15:05
            I tak, i nie, jedna pedagogika, ale to są odrębne kierunki: wychowanie przedszkolne i kształcenie zintegrowane.
            A o posyłanie dziecka do szkolnej czy przedszkolnej zerówki trzeba pytać we własnej miejscowości, bo między poszczególnymi placówkami są, jak widać w wątku powyżej, ogromne różnice. Ja zostawiłam w przedszkolnej i byłam b. zadowolona, ale rodzice dzieci, którzy zdecydowali się na szkolną, też nie narzekali. U nas w szkole dzieci z różnych zerówek są mieszane, żeby wszystkie zaczynały pierwszą klasę w nowej grupie i nauczycielki z zerówki nie uczą w klasach 1-3.
            • bbkk Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 15:33
              No chyba nie wszędzie smile

              ects.amu.edu.pl/pl/programmes-all/PD/ZU-WPiNP/
              www.medyk.edu.pl/studia-podyplomowe-z-zakresu-pedagogiki/edukacja-wczesnoszkolna
              wskiz.edu/studia-podyplomowe/wychowanie-przedszkolne1
              • akniwlam Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 16:04
                Niektórzy robią dwa w jednym, bo duża część przedmiotów jest ze sobą powiązana i się uzupełnia, ale teoretycznie to są dwa odrębne kierunki. Skończyłam taką właśnie podyplomówkę, pisałam dwie prace (na podobny, ale nie tożsamy temat) i mam dwa dyplomy. Ukończenie samego wychowania przedszkolnego nie będzie uprawniało do nauczania w klasach 1-3 i vice versa. Bo po prostu inaczej się pracuje w przedszkolu, a inaczej w podstawówce i inne są wymagania wobec dzieci, to i nauczyciele muszą być na to przygotowani.
    • mw144 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 14:53
      Masz rację w jednym, przedszkole jest dla maluchów. 5-latek to duże, samodzielne dziecko i może spokojnie iść do szkoły i bardzo dobrze sobie tam poradzi (moja poszła jako 4-latka, bo jest z końca roku, mówi, że za żadne skarby nie wróciłaby do przedszkola).
      • akniwlam Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 15:13
        Ale wiesz, są różne dzieci i różne szkoły... nie każde się tak świetnie zaaklimatyzuje w szkole jak Twoje. Zależy jak trafi - jacy koledzy, jaka nauczycielka, jakie warunki lokalowe... No i nie mów hop, póki nie przeskoczysz do czwartej klasy i nie zetkniesz się z mniej cieplarnianą szkolną rzeczywistością.
        Ja bym 4-latki do szkoły nie posłała, ale każdy sam decyduje i oby mu to wyszło na zdrowie.
      • bbkk Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 16:59
        Taaa no stasznie duze big_grin
    • klubgogo Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 17:14
      Moja córka chodziła do przedszkolnej i chodzi do szkolnej. Przedszkolna była o wiele lepsza jako kontybuacja przedszkola, nauczyciele jakoś lepiej ogarniali, wszystko skupiało się wokół 5-latków i tego, aby jak najlepiej te dzieci przygotować do szkolnego życia. Zerówka szkolna jest takim tworem na odczepnego, musi być, to jest. Szkoła ma swoje zadania w rozwoju klas 1-6 i tym się zajmuje, na 6-latkach nie skupia się w ogóle, ale nakazuje im podać się normom i prawidłom szkolnym.
      • monikaj21 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 17:45
        U nas to wygląda j.w.
        Gdybym miała możliwość to wysłałabym dziecko do zerówki przedszkolnej (należy tu dodać, że nasze przedszkole jest prawie idealne).
        2 lata temu rozważając wysłanie dziecka do 6 letniego do szkoły wybrałam 1 klasę jako mniejsze niż zerówka zło. W naszym przedszkolu nie było już zerówki, gdyby była zostałby w przedszkolu. Zapytana wtedy o opinię na temat zerówki w naszej szkole znajoma nauczycielka powiedziała mi 'Ta pani jest fajna, ale ona ma 30 dzieci i jedyne czym ona się jest w stanie zająć to żeby żadnego w tej szkole nie zgubić' smile Szkoła jest szkołą i ta zerówka jest tam ewidentnie na doczepkę (chociaż w broszurce wszystko wygląda modelowo- posiłki, plac zabaw, etc).
    • lily-evans01 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 18:21
      A przejdźże się do szkoły, do której chciałabyś zapisać dziecko (teraz jest czas dni otwartych!) i zobacz, co i jak. Możesz oglądać, pytać, dowiadywać się - co szkoła, co miejscowość, to jest inaczej. Ze "swoich" czasów pamiętam, że przedszkolna zerówka to był super czas, bo warunki lokalowe takie same (duże sale, dużo miejsca na dywanach, piękny ogród przedszkolny z kotami i plac zabaw). Z kolei przeżyłam zdziwienie idąc do szkoły, że wszystko takie byle jakie, do dzisiaj to pamiętam. Z kolei byłam kiedyś tam w rejonie córki i widziałam kiedyś - bardzo ładna, duża sala, mnóstwo zabawek, obok łazienka, z tyłu plac zabaw tylko dla klas 0-3 - a najbliższe przedszkole miało w porównaniu z tą zerówką dziadowskie wyposażenie i plac zabaw, autentycznie. W obecnej szkole u córki z kolei ładne sale, zerówczaki są cały czas pod opieką swoich pań, codziennie na dużym placu zabaw albo na spacerze w okolicy. No, ale za to 6 lekcji dziennie (wiem, wiem, bardziej zabawowych, ale wbrew pozorom dużo gimnastyki umysłowej, niektóre dzieci są zmęczone - chodzą tam nawet takie, które nie mają jeszcze 5 lat).
      Idź i porównaj, bo domyślam się, że dziecko jeszcze masz w przedszkolu, a tam znasz przecież realia.
    • kwietniowka2011 Re: "zerówki" szkolne 23.02.15, 18:25
      nie czytałam wszystkich wpisów
      po pierwsze dużo zerówek szkolnych idzie do likwidacji
      zerówka przedszkolna dla 5 latków to po prostu przedszkole
      moj starszak chodził do zerówki szkolnej i to była taka adaptacja do szkoły, tyle że później poszedł do innej
      w szkołach o których coś wiem nie mieszają zerówek na nowo, cała zerówka idzie dalej, no chyba że ktoś odchodzi
      zwykle pierwszych klas jest po prostu wiecej, w obecnej szkole syna zerówka poszła dalej, a druga pierwsza klasa to "nowi"
      a w przyszłym roku zerówki już nie bedzie
      u nas chyba oferta się pojawi w srode, bedzie wiadomo w ktorych szkolach są zerówki, podobno mają być tylko 4 na całą dzielnicę uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka