Dodaj do ulubionych

Kraj do ucieczki

28.02.15, 20:13
w razie napaści Rosji na Polskę. O jakim myślicie? Już wiem, że Islandia odpada: ciężko się dostać, strategiczne miejsce dla rakiet, wieje i fala tsunami zalać może, Niemcy też nas raczej nie przygarną, już ćwiczyli szybkie zamykanie wschodniej granicy. Poproszę o propozycję, raczej może południe, bo do tej granicy mam bliżej. Może Czechy albo Węgry? Ich pragmatyzm oraz umiejętność współpracy z wrogimi siłami pozwoliły przetrwać nie jedną zawieruchę.
Obserwuj wątek
    • rasowa_sowa Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:17
      No nie wiem czy to tak fajnie uciekać do kolaborantów naszego wroga smile
      • stacie_o Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:18
        Ładnie, nieładnie ale pragmatycznie!
        • rasowa_sowa Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:29
          Nie chodzi o to że nieładnie, tylko właśnie niepragmatycznie. Bo kolaboruje się w swoim interesie a nie w interesie jakichś przybłęd z Polski.
          • misiu-1 Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 23:38
            Masz słabe rozeznanie w realiach i kiepską wiedzę historyczną. Węgrzy nie są "kolaborantami" Rosji, tylko prowadzą samodzielną, suwerenną politykę, mając na uwadze własny interes. Czyli robią to, co powinien robić, a nie robi, polski rząd. Nie oznacza to bynajmniej, że Węgrzy są nieprzyjaźni wobec Polski. Najlepszym przykładem jest postawa Węgier podczas II Wojny Światowej. Mimo, że byli nie żadnym tam kolaborantem, a po prostu sojusznikiem III Rzeszy, kategorycznie odmówili Hitlerowi udziału w jakichkolwiek działaniach przeciwko Polsce, a nawet zgody na przemarsz armii niemieckiej w celu uderzenia na Polskę od południa. Hitler mało się nie wściekł. Wielu Polaków znalazło potem na Węgrzech przyjazne schronienie i obronę przed Niemcami. Warto też wspomnieć o tym, że Węgrom zawdzięczamy zwycięstwo w wojnie z bolszewikami w 1920 r. Bo praktycznie rozbroili się, dostarczając nam niezbędną broń wprost na pole bitwy pod Warszawą. Okrężną drogą, przez skonfliktowaną z nimi Rumunię, bo Czesi okazali się s...synami i kolaborantami bolszewików, nie zgadzając na transport przez swoje terytorium. Jeśli w ogóle mielibyśmy szukać w Europie jakichś przyjaciół, to najprędzej na Węgrzech, więc Twoje posty są dla nich zwyczajnie krzywdzące.
            • rasowa_sowa Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 02:28
              Moja wiedza historyczna bije na głowę twoją umiejętność czytania i rozeznanie w drzewku.
            • mandolinka.bramborova Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 12:53
              Nie wiem, czy wiesz, ale dzisiaj Węgrami nie rządzą Ci sami ludzie, co w czasach IIWŚ. I sowa ma rację - Orban współpracuje z Rosją w interesie SWOJEGO narodu, gdyby Putin zażądał zamknięcia granicy przed Polakami lub wręcz ich wydania, to sądzisz, że Orban okazał by się dobrym wujkiem Polaków? W imię czego niby?
              • misiu-1 Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 15:09
                mandolinka.bramborova napisała:

                > Nie wiem, czy wiesz, ale dzisiaj Węgrami nie rządzą Ci sami ludzie, co w czasach IIWŚ.

                To oczywiste. Polską też nie ci sami. Ale relacje między państwami zależą nie tylko od aktualnej władzy, ale przede wszystkim od wzajemnego stosunku do siebie narodów.

                > I sowa ma rację - Orban współpracuje z Rosją w interesie SWOJEGO narodu

                Pewnie, że tak. I należy mu się za to szacunek. W odróżnieniu od Tuska, który kolaborował z Putinem wbrew interesowi polskiego narodu.

                > gdyby Putin zażądał zamknięcia granicy przed Polakami lub wręcz ich wydania,
                > to sądzisz, że Orban okazał by się dobrym wujkiem Polaków? W imię czego niby?

                A w imię czego Węgrzy odmówili Hitlerowi?
    • rhaenyra Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:20
      dorne
      • simply_z Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:21
        Zelandiawink
      • mag1982 Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:23
        Teraz coś czuję, że i Dorne nie będzie bezpieczne.
        • rhaenyra Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 12:27
          i tam
          dorne nic nie ruszy
    • pulower8 Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:22
      pontonem do szwecji
    • kai_30 Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:25
      Ja mam najbliżej na Bornholm chyba big_grin
    • krejzimama Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:28
      Oj może przydałaby się taka okupacja, która na cel wziełaby idiotki produkujące takie durne wątki.
      • nutka07 Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:38
        Jakiego okupanta proponujesz?
        • mandolinka.bramborova Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 12:54
          W sumie to żaden kraj nie wyszedł źle na okupacji przez USA... Może by tak wypowiedzieć im wojnę i szybko się poddać? wink
          • joa66 Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 13:52
            W sumie to żaden kraj nie wyszedł źle na okupacji przez USA.

            Jesteś pewna?
            • riki_i Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 15:15
              Na wasalnych stosunkach z USA wiele krajów wyszło jak najgorzej, zwłaszcza w Ameryce Środkowej.
              • finalna Re: Kraj do ucieczki 03.03.15, 10:21
                Mowa była o okupacji, czyli możemy mówić o Japonii i zachodniej strefie okupacyjnej Niemiec. Wyszły nienajgorzej.
      • stacie_o Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:44
        A poczucie humoru krejzunia gdzie zgubiłaś?
    • obrus_w_paski Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:29
      to chyba nie jest takie proste, nie wyobrazam sobie, zeby jakikolwiek kraj w dzisiejszych czasach przyjal tyle uchodzcow z otwartymi rekoma.

      Swoja droga, za co taki uchodzca zyje? Zakladajac ze myknelabys do Czech; co bys tam robila, za co zyla, gdzie mieszkala? Z ciekawosci pytam, nie wiem jak to wyglada organizacyjnie.

      Kilka lat temu czytalam historie syryjskich uchodzcow, ktorzy uciekli do Polski przed wojna, normalni ludzie, wyksztalceni, jacys prawnicy (co im po takich studiach w obcym kraju?) a siedzieli na kupie w tanich i zaplesnialych mieszkaniach ze swiadomoscia, ze w kazdej chwili moga zostac wyrzuceni.
    • edelstein Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:29
      W razie na passiert jestem po wlasciwej stronie Odry.Jedyne co probowala bym wyrobic Dokumenty dla najblizszych w Pl,by tez byli po wlasciwej.
    • nutka07 Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:36
      Po tym zenujacym przyjeciu Orbana, na Wegry tylko jako wrogowie polityczni obecnej wladzy tongue_out

      Moze Skandynawia?

      W sprawie Czech powinna sie wypowiedziec Kropka.

      Moze do Kosowa?
      Podobno w samym styczniu wyemigrowalo 50 000 Albanczykow, w Niemczech sie pojawili.

      Do Chorwacji nie, oni na dluzsza mete nie lubia obcych.
      Beda ciac w pien.

      Moze Alaska?

      Australijczycy tez chyba zbyt chetnie obcych nie przyjmuja.

      Indie, najwieksza demokracja swiata?
      • bi_scotti Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:42
        Ja bym sugerowala sladami Gombrowicza Argentyne a juz tak bardziej osobiscie, Patagonie - super miejsce na pomieszkanie kilka lat jak czlowiek potrzebuje odpoczac od crazy politics ... Nawet machinacje Ms. Kirchner nie psuja uroku kraju i krajobrazu wink Przemyslcie ... No i tango, i wino z Mendozy, najpiekniejszy hiszpanski swiata (nawet Spaniards z Hiszpanii przyznaja to z zazenowaniem), dobra wolowina (bez Mad Cow Disease!) - no mowie Wam, tylko Argentyna smile
        • nutka07 Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 20:52
          Za pozno.
          Patagonia zostala sprzedana Zydom za dlugi, beda tam budowali drugi Izrael tongue_out
          Maja leb na karku.
        • simply_z Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:00
          Hiszpanie raczej się nabijają z argentyńskiej formy, choć przyznaje , że mnie też urzeka.
          • obrus_w_paski Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:06
            No wlasnie, nie znam Hiszpana ktory by sie nie nabijał, raczej z politowaniem patrzą jakoś (zazwyczaj płci żeńskiej i nie z Hiszpanii) twierdzi ze argentyński jest super...
            Mowię ci, 3dni pod rząd i padniesz od tych ichnich psychoanaliz i wykrzykiwania ze cos jest piękne bardzo piękne. Wszystko jest piękne.
        • obrus_w_paski Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:04
          Akcent argentyński jest uznawany za seksowny i sensualny u faktycznie taki jest ale tylko do pewnego momentu. Wystarczy spędzenie 3 dni non stop tylko z Argentyńczykami zeby miec doscwink do tej pory jak chlopowi czasem sie wymknie maminy akcent to aż mnie skręca. Zwłaszcza na to ich "che boludo, que lindo, pero relindo" aasgghh.
          Argentina za daleko, ne przyjmą.
          • bi_scotti Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:15
            W kwestii Argentinian Spanish, ja tam jednak bardziej wierze/ufam kilku Spanish profs lingwistom i ... muzykologom niz Wam, ematki ... wybaczcie wink
            A Patagonie to Zydzi "kupili" przed II wojna swiatowa i settlement sie nie powiodl wiec wciaz mozna sprobowac, wciaz lepsze szanse na przetrwanie niz na Islandii i klimat bez porownania mniej depresyjny niz na New Zealand wink
            • obrus_w_paski Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:20
              Nie ufasz nawet mi, mieszkającej od ponad 10 lat w Hiszpanii lingwistki i posiadającej za wieloletniego partnera pol Argentyńczyka?sad

              A tak serio, to sprawa bardzo subiektywna. Ja dopóki mieszkałam w Polsce była zafascynowana tym akcentem a i partner mnie nim uwiódł, wiec rozumiem o co chodzi, ale takiego Hiszpana z ulicy moze nie lingwistę to ten akcent wkurza...pewnie z zazdrości wink
              • bi_scotti Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:56
                obrus_w_paski napisała:

                > Nie ufasz nawet mi, mieszkającej od ponad 10 lat w Hiszpanii lingwistki i posia
                > dającej za wieloletniego partnera pol Argentyńczyka?sad

                Tym bardziej nie ufam - masz ewidentny bias tongue_out

                >
                > A tak serio, to sprawa bardzo subiektywna. Ja dopóki mieszkałam w Polsce była z
                > afascynowana tym akcentem a i partner mnie nim uwiódł, wiec rozumiem o co chodz
                > i, ale takiego Hiszpana z ulicy moze nie lingwistę to ten akcent wkurza...pewni
                > e z zazdrości wink

                Ja nie znam hiszpanskiego i serdecznie mi wisi stosunek Spaniards do Argentinian Spanish ale tak sie w zyciu zlozylo, ze przyszlo spedzic sporo czasu w towarzystwie, dla ktorego to chleb powszedni, zrodlo zarobku, pasja i w ogole raison d'être wink Przy czym dyskusje byly/sa w temacie nie wylacznie Argentinian Spanish ale ogolnie Latin America, language, culture etc. etc. etc. Az do obrzygania, szczegolnie dla osoby tak tematem niezainteresowanej jak ja suspicious No ale jak sie nie ma wyjscia a na dodatek ma sie wsrod znajomych ludzi z roznych krajow Latin America i tez sie slyszy jak mowia (ucho muzyczne to jedyne czego Matka Natura nie poskapila, ale nie spiewam!!!) chocby miedzy soba czy przez telefon, to w koncu czlowiek zaczyna sluchac madrzejszych/wyksztalconych i czegos tam sie dowie.
                Jesli zas chodzi o Hiszpanow z ulicy to tez znam kilku i dwoch z nich (faceci, nie kobiety) wlasnie z zazenowaniem i ewidentnym attitude przyznali kiedys, ze no tak, Argentinian Spanish is the the best ... so what ... i tak wygralismy World Cup i Euro Cup!big_grin
                I dalej sie upieram, ze jak uciekac przed wojna w Europie to raczej do Argentyny a nie na deszczowa New Zealand wink
                PS. Jak sie domyslasz, wszyscy znajomi Colombians, Salvadorians, Ticos, Mexicans, Venezuelans, Ecuadorians, Peruvians ... zyja w przekonaniu, ze to onia wlasnie mowia najpiekniej na swiecie jezykiem Cervantes'a. The same situation z Arabic-speakers. Life.
    • beataj1 Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:18
      Realistycznie - nie wiem.
      Idealistycznie - widzę siebie i rodziną przeczekującą na plaży w Curacao. Od kiedy przyjaciółka wróciła z wycieczki stamtąd i pokazała zdjęcia jest to moja wymarzona destynacja
      • pe.tronela Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:27
        > Idealistycznie - widzę siebie i rodziną przeczekującą na plaży w Curacao.

        A czym sie w tych wyobrazeniach na ten plazy zywicie? suspicious
        • beataj1 Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:30
          Idalistycznie - owocami i miłością.
          E tam jakaś praca pewnie by się znalazła - mogłabym być wyprowadżaczem osłów. Podobna ich tam dużo mają.
          Sądze że jakbym się tam już dostała to już by poszło.
          • pe.tronela Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:33
            Popatrzylam w Googla i jest, masz racje, rubryka "Praca - Karaiby" smile
            • pe.tronela Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:36
              Najlepiej, zebys byla masazystka albo programista smile
      • bi_scotti Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:58
        Curacao to bardzo mala wyspa, sliczna ale nudna no i zamieszkala przez kilka klanow rodzinnych, bardzo ze soba skloconych - sredni pomysl jesli chodzi o ucieczke przed conflict wink
    • kalia-kalia Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:33
      Może Bora-Bora? - wszak na południe od nas jest wink.
      Ja stamtąd zamierzam walczyć!
      • riki_i Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 23:20
        Bora-Bora to raczej dla okupujących listę najbogatszych Wprost. Wściekle drogo tam jest, nawet dla Szwajcarów.
    • baltycki Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:39
      W takiej chwili docenia sie, ze dzieci sa daleko..
      Szkocja albo Ameryka,
      chociaz,
      ta moja "amerykanska komunistka" cos plecie ostatnio o przeprowadzce na Kube lub do Wenezueli.
      Zaproponowalem Koreę Polnocna, nie reflektowala.
      • bi_scotti Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 21:59
        Jaka ona "komunistka" jesli chce byc z pierwsza fala amerykanskich investors na Kubie? Zniszcza wszystko i bedzie tak samo beznadziejnie jak na Dominikanie sad Tam sie juz kto moze wsrod Amerykanow szykuje na business, eh ...
        • baltycki Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 23:28
          Chciala, zanim Obama powiedzial slowo..
          "At some point, the forces of capitalism decided that we were better off devoting those crafting hours to waged labor instead, and that in a society with no personal, unmonetized time, quality would be available to those who could pay for it. As wages fall and jobs become more competitive and demanding, many people are too busy to even sit down for all their meals, let alone pursue creative, fulfilling activities. Handknit clothing is becoming a luxury item, because the time it takes to make is a luxury."

          Z jej FB.
          • bi_scotti Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 00:21
            Bardzo przyjemnie i sercu-blisko brzmi ta Twoja corka, Baltycki - congrats smile BTW, tak w ogole to byla na Kubie choc raz? Bo ja znam multum Americans, ktorzy przynajmniej raz w roku przez Kanade ten-tego ... I to Americans bez kubanskich korzeni, ot takich, jak EH, zakochanych w wyspie i jej ludziach (a za czasow EH to mozna bylo pociagiem przejechac z New York do Havana - piekne czasy byly dla niektorych!). Trudno sie nie zakochac, eh ... smile
            Ale wracajac do tematu watku, uciekac na Kube przed Putinem to bym akurat kolezankom ematkom nie sugerowala ... not yet tongue_out
    • a.va Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 23:24
      Może Norwegia? Bogaty kraj, niedaleko, mało kto tam wytrzyma (pogoda), więc konkurencji niewiele.
      • a.va Re: Kraj do ucieczki 28.02.15, 23:28
        Tylko nie wiem, co bym tam miała robić, bo na przedszkolankę ani opiekunkę starszych się nijak nie nadaję. Programistą też nie jestem sad
    • pani.jezowa Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 00:58
      Tak się zastanawiam czytając od kilku dni wątki o wojnie czy Wy żartujecie czy piszecie poważnie, bo nie zawsze jest to jasne...
      Ale pomyślałam, że jeśli ktoś naprawdę chce wyjechać to powinien to zrobić teraz.
      Jak już ta wojna będzie to prawdopodobnie większości nie uda się wyjechać nigdzie.
      Na tym właśnie polega problem uchodźców oraz ludzi z terenów objętych wojną, którym nie udało się uciec: gdy jest jeszcze względnie bezpiecznie to większość się nie rusza, bo szkoda zostawiać dom, pracę, dalszą rodzinę i przyjaciół i jakieś w miarę poukładane życie. Więc czekają aż będzie już wiadomo bardziej na pewno, że trzeba. Tylko wtedy jest na ogół za późno na cokolwiek....

      I powiem Wam, że strasznie smutne mnie refleksje nachodzą jak czytam wątki typowo prześmiewcze lub takie posty i myślę o Polakach na Ukrainie, o ukraińskich dzieciach, braku wody, prądu, żywności...
      Ani trochę nie jest mi do śmiechu...
      • bi_scotti Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 01:14
        pani.jezowa napisał(a):

        > Tak się zastanawiam czytając od kilku dni wątki o wojnie czy Wy żartujecie czy
        > piszecie poważnie, bo nie zawsze jest to jasne...
        (...)
        > I powiem Wam, że strasznie smutne mnie refleksje nachodzą jak czytam wątki typo
        > wo prześmiewcze lub takie posty i myślę o Polakach na Ukrainie, o ukraińskich d
        > zieciach, braku wody, prądu, żywności...
        > Ani trochę nie jest mi do śmiechu...

        Oczywiscie masz racje. Bycie refugee to nie jest fun, kto nie byl albo nie pracowal z refugees, tak naprawde nie ma pojecia jaka to tragedia. I dramaty refugees z roznych czesci swiata (a swiat juz chyba zapomnial o Syryjczykach, Irakijczykach, ludziach z Darfur, Rohingya people z Myanmar, Tibetans z Chin etc. etc. etc.) na pewno nie sa tematem dla przesmiewcow. Niemniej wlasnie w kontekscie tych faktycznych tragedii, ktore dzieja sie nonstop wokol nas na swiecie, dyskusja o tym dokad uciekac z PL moze byc wylacznie skarkastycznym komentarzem albo wrecz pure-nonsense, completely abstract chichraniem sie, bo jak inaczej?
        • pani.jezowa Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 01:27
          Wiesz, zawsze gdzieś na dnie duszy czai się obawa czy ta abstrakcja nie stanie się dotkliwie realna...
          • bi_scotti Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 01:45
            pani.jezowa napisał(a):

            > Wiesz, zawsze gdzieś na dnie duszy czai się obawa czy ta abstrakcja nie stanie
            > się dotkliwie realna...

            Things do happen i wszystko stac sie moze ale nie ludzmy sie, dyskusje na forum ematka nikogo nie przygotuja do marszu z jedna walizka i goraczkujacym dzieckiem w ramionach przez jakies zablocone drogi, pustynie czy inne pola sniegu. Tak tu sobie pogadamy w sobotni wieczor i tyle. Life.
            https://static.guim.co.uk/sys-images/Guardian/Pix/pictures/2013/3/10/1362916044181/JORDAN-AMMAN-SYRIAN-REFUG-008.jpg
            • pani.jezowa Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 01:49
              Wiem, że nie przygotują. Na to się nie da przygotować.
              Ale właśnie dlatego razi mnie wyśmiewanie się z tego w jakiś sposób.
              • bi_scotti Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 02:08
                pani.jezowa napisał(a):

                > Ale właśnie dlatego razi mnie wyśmiewanie się z tego w jakiś sposób.

                Popatrz na to przez pryzmat "Rewizora" - z kogo sie smiejecie? sami z siebie sie smiejecie? Jestesmy wszak completely pathetic w tym strachu przed czymkolwiek, co moze zakolysac nasza mala stabilizacja i wymyslamy scenariusze, ktore inni przezywaja in reality, ale wobec tych innych tak na codzien to brak nam jakiejkolwiek empatii, sympatii, solidarnosci ...
                ... sami z siebie ... mowie Ci [tu smutny usmiech, bo inaczej sie nie da] ...
                • a.va Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 02:10
                  Czarny humor to bardzo zdrowy odruch, podczas wojen jest bardzo potrzebny, inaczej można zwariować ze strachu.
                  • mid.week Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 12:08
                    Czeski humor przykładem. Co nie znaczy, że tacy ludzie nie mają empatii. Ja funkcjonuję na dwóch płaszczyznach - prześmiewczej i poważnej. Nie ma dla mnie tematu tabu, z którego żartowac nie wypada. Potrafię obśmiać absolutnie wszystko, tylko w odpowiednim towarzystwie, bo wiem że sa tacy, co by zawału dostali na moje teksty. Równocześnie śledzę w mediach co się dzieje, odczówam współczucie i jak mogę - pomagam tym co potrzebują. Powtarzanie dowcipów o powodzianach nie kolidowało u mnie z zaangażowaniem się w drobne akcje pomocowe kiedy Wrocław i okolice zaanektowała Odra.
          • anusia_magda Re: Kraj do ucieczki 03.03.15, 10:13
            pani.jezowa napisał(a):

            > Wiesz, zawsze gdzieś na dnie duszy czai się obawa czy ta abstrakcja nie stanie
            > się dotkliwie realna...

            tak ,wierz mi że ta obawa jest w każdych czasach, w latach 80tych w każdej chwili ktoś mógł nacisnąć czerwony guziczek ( zimna wojna) to naprawde było realne...
    • bellatri.x.lestrange Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 01:11
      Zostańmy tam, gdzie jesteśmy.Albo dajmy agresorom nasze męczące dzieci do ogarnięcia, wtedy na pewno im się odechce stacie_o
    • laquinta Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 02:39
      Matke z dziecmi przygarnę...serio
    • kozica111 Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 07:52
      Akurat z Polski nie ma sensu uciekać.
    • gazeta_mi_placi Re: Kraj do ucieczki 01.03.15, 12:08
      Niestety nie nadaję się na uciekiniera, więc zapewne umrę u siebie.
    • paul_ina Re: Kraj do ucieczki 02.03.15, 13:48
      Chyba na zachód, o ile uda się w ogóle ruszyć z Warszawy. Mam rodziców na wsi pod Zgorzelcem.
      • 3fanta Re: Kraj do ucieczki 02.03.15, 14:54
        Uciekłabym do Australii do ciotek ale nie wiem za co bo nie mam tyle kasy
        • gazeta_mi_placi Re: Kraj do ucieczki 02.03.15, 15:00
          Ile kosztuje bilet dla jednej osoby?
          • 3fanta Re: Kraj do ucieczki 02.03.15, 15:03
            Nie mam pojęcia ale chyba sporo.A biletów potrzeba na 3 dorosłe osoby i dziecko
            • gazeta_mi_placi Re: Kraj do ucieczki 02.03.15, 15:09
              To lepiej się zorientuj i odkładaj na ten cel. Można też wziąć nawet pożyczkę, w końcu jak będzie wojna będziesz mieć na bilet, a może już nawet będziesz w miejscu docelowym, a kto będzie Cię ścigał za niespłaconą pożyczkę gdy dookoła będzie rozpierducha?
              • 3fanta Re: Kraj do ucieczki 02.03.15, 15:17
                Za takie rzeczy to zawsze ścigną choćby nie wiem co byłosmile albo nie pożyczą po prostu.Po przeanalizowaniu sprawy to mogę po rodzinie się zapożyczyć albo jedną z ciotek poprosić o przynajmniej częściowy sponsoring.nie wiem jak tam tylo z tymi służbami granicznymi i czy nas wpuszczą.Tanie linie lotnicze też chyba nie wchodzą w grę ale mam plan.Zapożyczyć się u rodziny z kraju i z DE i wiać do Australii przynajmniej tyle ile pożyczę tyle oddam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka