Dodaj do ulubionych

Tata Lilki to tępak.

13.03.15, 22:23
Bo tak nazwała go pielęgniarka ze szpitala, w którym rodziła się jego, teraz już roczna, córeczka.
Zarzuca szpitalowi, że zaniedbano jego dziecko i doszło do problemów ze zdrowiem.
Arek jej tata pisze bloga i prowadzi fanpage na Facebooku.
Zbulwersowało mnie to, co opublikowano dziś.
Pani położna skomentowała link do bloga, który umieściła jej koleżanka słowami: linkujesz tego tępaka?
Niby zrobiła to w czasie prywatnym, ale uważam, że i tak jest to naganne.
Podaję link do fanpage'a i bloga.
tatawpolsce.blog.pl/2015/03/13/tata-lilki-to-tepak/
www.facebook.com/lilkazbonifratrow
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa3 Re: Tata Lilki to tępak. 13.03.15, 22:43
      szok
    • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 13.03.15, 22:51
      pina_colada88 napisała:

      > Arek jej tata pisze bloga i prowadzi fanpage na Facebooku.
      > Zbulwersowało mnie to, co opublikowano dziś.
      > Pani położna skomentowała link do bloga, który umieściła jej koleżanka słowami:
      > linkujesz tego tępaka?
      > Niby zrobiła to w czasie prywatnym, ale uważam, że i tak jest to naganne.

      Cóż. Z bloga nie wynika nic konkretnego, więc nie ma jak poznać meritum sprawy. Ale, jak rozumiem, ciągnie się ona już parę miesięcy i dotyczy także położnych, które miały sobie zatem jak wyrobić pogląd. Ocena pani położnej może, choć nie musi, być zgodna ze stanem faktycznym.

      (TSD kto twierdzi że mu dziecko skrzywdzili przy porodzie, ten biedny rodzic walczący z głupią i bezduszną machiną. Kto twierdzi że mu dziecko skrzywdzili przy szczepieniu, ten głupi oszołom. Ot, konsekwencja.)
      • leann32 Re: Tata Lilki to tępak. 13.03.15, 23:37
        W sprawie Lilki problemow jest kilka. Podstawowy to taki, ze faktycznie polozne siedzialy na fejsie i faktycznie mogli robic cesarke wczesniej. Ktg wykazalo dobrostan dziecka, drugie ktg po 20 min zanikanie tetna. Szpital pewnie wygra proces, bo udowodniono badaniami a biegli to potwierdzili, ze przyczyna fatalnego stanu malej byla szalejaca infekcja wewnatrzmacicZna plus problem z lozyskiem. RodZice slusznie czepiaja sie wielu kwestii ale one nie mialy wplywu na stan dziecka, niestety, natomiast rodzice winy szukaja w szpitalu i uwazaja ze to spisek szpitala, bieglych i specjalistow ktorzy ta sprawe badali.
        • yoda77xz Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 00:06
          Nie mogę znaleźć linka w którym była mowa o tym właśnie łozysku a chciałam to tu wkleić.Ale moze kiedy indziej.To było na jakiejś branzowej medycznej stronie.Pamiętam ze tam było napisane ze chore było 20 %.Poza tym "szalejaca infekcja wewnatrzmacicZna" a ztego co tez pamietam to lekocytów było 12 tys.Mam swój jakis wynik z morfologii i pisze ze norma jest do 11 tys.Czyli przekroczenie o tysiąc to jest już szalejąca infekcja? No chyba że jedno 0 nie dopisali.O tych leukocytach to na pewno w Gazecie czytalam. Za bardzo sie nie znam ale myślę że skoro dziewczynka jest w takim stanie to łożysko musiało by byc bardziej chore i leukocytów powinno być 10 x tyle.Ale jak było tak jak napisali po kontroli to nie bardzo mogę uwierzyć że to jest przyczyną takiego stanu dziecka. Poród to ciężka charówa dla mamy,a personel powinien byc przygotowany że w ciągu minut ten fizjologiczny może zmienic się w dramat.Coś było nieuchwycone i jest dramat.Dziecko z tego co czytałam wogóle na nic nie reaguje,czyli się w brzuchu mamy udusiła.Ze względu że jest teraz wysokiej klasy sprzęt i leki nie tak jak przed 30 laty dziewczynka jest.
          • kk345 Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 00:14
            > Za bardzo sie nie znam
            I powinnaś poprzestać na tym zdaniu
      • yoda77xz Re: Tata Lilki to tępak. 13.03.15, 23:39
        Cóż. Z bloga nie wynika nic konkretnego, więc nie ma jak poznać meritum sprawy. Ale, jak rozumiem, ciągnie się ona już parę miesięcy i dotyczy także położnych, które miały sobie zatem jak wyrobić pogląd. Ocena pani położnej może, choć nie musi, być zgodna ze stanem faktycznym.
        Meritum sprawy to tylko chore dziecko,ale to tylko szczegół. Czyli ocena pana AJ moze być trafna bo połóżne wyrobiły sobie pogląd? Pewnie facet jest upierdliwy i daje się personelowi we znaki,przesłuchania,kontrole itp.Glupiutkie panie położne wstrzymały by się z komentarzami.Ale jak sądzę wszyscy z tego szpitala są pewni swego.Czyźby dla tego że kontrole w szpitalu przeprowadzało towarzystwo wzajemnej adoracji?
        • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 13.03.15, 23:45
          yoda77xz napisała:

          > y i daje się personelowi we znaki,przesłuchania,kontrole itp.Glupiutkie panie p
          > ołożne wstrzymały by się z komentarzami.Ale jak sądzę wszyscy z tego szpitala s

          Och, "głupiutkie położne", powiadasz? Ale jak ten facet został nazwany "tępakiem" to już niu-niu-niu, szkandał, madame Kali?

          > ą pewni swego.Czyźby dla tego że kontrole w szpitalu przeprowadzało towarzystwo
          > wzajemnej adoracji?

          I jeszcze taka drobna aluzyjka że kontrole są nieuczciwe, której oczywiście w każdej chwili możesz się wyprzeć "ja tylko pytałam".

          • yoda77xz Re: Tata Lilki to tępak. 13.03.15, 23:47
            Przepraszam ale nie rozumiem ciebie
            • olewka100procent Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 10:15
              w czym położne zawiniły , że dziecko zmarło ?
              • dziennik-niecodziennik Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 10:27
                dziecko nie zmarło.
                nie wiem jak bylo naprawde, ale z tego co czytałam matka na porodówce była zostawiona sama sobie i studentce-praktykantce, położne nie interesowały sie co sie dzieje, KTG zrobiły raz i to krótko, nie kontrolowały tętna płodu, az okazało sie że jest za późno.
                a jak bylo naprawde to Bóg jeden wie.
                ale dziecka szkoda mi strasznie sad takie biedne maleństwo sad
              • leann32 Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 10:35
                W trakcie porodu ktg było wykonywane parę razy, pierwsze ktg byly jak najbardziej prawidłowe. któreś kolejne (wykonywane 20 min po porzednim - co i tak jest częściej niż zwykle, przy fizjologicznym porodzie przecież ktg robi się znacznie rzadziej ) wykazało brak tętna. Rodzice mają pretensje że właściwa położna była wtedy na przerwie i weszła na facebooka (faktycznie tak było, ale żadna połozna nie ma obowiązku siedzieć non stop przy pacjenttce szczególnie gdy poród się rozkręca swoim rytmem). za to przy rodzicach była studentka położnictwa - i to ona robiłą ktg - pierwsze było ok (lekarz je słyszał), kiedy zrobiła drugie okazało się właśnie że coś się dzieje z tętnem - natomiast czy to ktg by robiłą położna czy studentka raczej nie ma znaczenia dla wyniku więc i w tym zakresie rodzice mają nieuzasadnione pretensje.
                zaraz po tym złym ktg przeprowadzono cc niestety dla dziecka było za późno - ma całkowicie zniszczony mózg i nie reaguje na nic sad

                przy cc lekarzom bardzo nie podobało się łożysko - pobrali więc wycinki do biopsji i zrobili pare innych badań. rodzice twierdzą że gdyby cc bylo wczesniej lilka byłaby zdrowa. wg lekarzy poziom leukocytów oraz posiew wskazywały na bardzo poważną infekcje paciorkowcem który zainfekował jamę macicy i dziecko, plus coś było z łożyskiem. Nie wiadomo ile ta infekcja trwała ale wg biegłych długo i wykonanie cc nawet od razu na wejściu do szpitala nie zmieniłoby stanu dziecka, a problemy oddechowe to już był finał tej tragicznej historii która i tak by się dobrze nie skonczyła.
                wstępne kontrole nie wykazały błędu szpitala, rodzice jednak wysnuli pod ich adresem masę oskarżeń - publikowali zdjęcia pracowników z podpisami, internet wieszał psy i wyzywał tych ludzi. nie popieram zachowań położnych ale w ich kierunku też padło wiele niesprawiedliwych oskarżen od kretynek na morderczyniach kończąc.
                proces ostatecznie rozwiąże wątpliwości ale prawdopodobnie wszystko wskazuje na to, że szpital nie zawinił.
                • lauren6 Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 12:51
                  Przecież pod koniec ciąży każda kobieta powinna mieć robiony posiew pod kątem wykrycia paciorkowca. Jeśli mówimy o tak poważnej infekcji, która na tyle uszkodziła dziecko, że nawet cc by mu nie pomogło, to znaczy, że ktoś jednak zawinił i nie wykrył tego paciorkowca gdy była na to pora.
                  • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 15:02
                    lauren6 napisała:

                    > Przecież pod koniec ciąży każda kobieta powinna mieć robiony posiew pod kątem w
                    > ykrycia paciorkowca. Jeśli mówimy o tak poważnej infekcji, która na tyle uszkod
                    > ziła dziecko, że nawet cc by mu nie pomogło, to znaczy, że ktoś jednak zawinił
                    > i nie wykrył tego paciorkowca gdy była na to pora.

                    Jednym z najbardziej odrażających zjawisk na forum są ludziki, którym się wydaje że człowiek to tępa bryła mięcha, którą można zaj*bać dowolną liczbą testów, wypicować jak handlarz auto na sprzedaż i że to się, k*rwa, zawsze uda. A jak pacjent umarł, to zawsze, k*rwa mać, musi dla takich ludzików być ktoś personalnie odpowiedzialny, bo w łepetynach się im nie mieści że po prostu czasem się czegoś w biologii nie da.
                    • lauren6 Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 17:09
                      Jeśli w służbie zdrowia pracują tak empatyczne i kulturalne osoby jak ty to nic dziwnego, że rodzice dziewczynki są święcie przekonani o błędzie lekarskim i pewnie do kresy swoich sił będą ciągac personel tego szpitala po sądach.
                      • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 17:42
                        lauren6 napisała:

                        > Jeśli w służbie zdrowia pracują tak empatyczne i kulturalne osoby jak ty to nic
                        > dziwnego, że rodzice dziewczynki są święcie przekonani o błędzie lekarskim i p
                        > ewnie do kresy swoich sił będą ciągac personel tego szpitala po sądach.

                        Jak to zawsze empatia należy się temu, kto robi koło siebie szum, a nigdy tym, którym taki zatruwa życie.
                        • lauren6 Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 22:46
                          Wysil mózg i wyobraź sobie, że to twoje dziecko po porodzie jest rośliną. To czy personel jest winny czy nie zdecyduje sąd. Jedno jest pewne: gdyby personel szpitala zachował się przyzwoicie wobec ludzi przezywajacych największą tragedię swojego zycia całej tej awantury można by uniknąć.
                          Jeśli zaprezentowali ten sam poziom buractwa co ty to niestety w tej historii nikt im nie będzie wspolczul ani nie stanie po ich stronie.
                          • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 23:17
                            lauren6 napisała:

                            > Wysil mózg i wyobraź sobie, że to twoje dziecko po porodzie jest rośliną. To cz
                            > y personel jest winny czy nie zdecyduje sąd. Jedno jest pewne: gdyby personel s

                            O, teraz to zadecyduje sąd, ale publicznie jeździć po tym personelu to można od razu, bez czekania?

                            > zpitala zachował się przyzwoicie wobec ludzi przezywajacych największą tragedię
                            > swojego zycia całej tej awantury można by uniknąć.

                            Co to, mać, znaczy "przyzwoicie"? Mieli dla ukojenia bólu rodziców przynieść im d*pę położnej na srebrnej tacy? Nieważne, czy winnej czy nie, ważne żeby znaleźć kogoś do ukarania, bo motłoch żąda krwi?

                            > Jeśli zaprezentowali ten sam poziom buractwa co ty to niestety w tej historii n
                            > ikt im nie będzie wspolczul ani nie stanie po ich stronie.

                            Odpowiadam buractwem na buractwo, a i to z taryfą ulgową. Bo ja tylko rzucę grubym słowem, a ludziki żądające krwi domagają się zgnojenia kogokolwiek, byle w kitlu, bo tak wyczytały na blogasku. Ja takich ludzików jak ty mam za moralne zera na podstawie tego, co osobiście napisali. Na podstawie twardych, konkretnych dowodów. Ty i tobie podobni odmawiają człowieczeństwa tym, których uznają za winnych na podstawie, k*rwa, komciów pod wpisem. Jaki by nie był ten ból rodziców, którym próbujesz epatować, domaganie się skrzywdzenia lekarzy i położnych żeby tym rodzicom i tłuszczy z sieci było milej - jest podłe.
                            • lauren6 Re: Tata Lilki to tępak. 15.03.15, 12:58
                              Nie potrzebuję sądu by stwierdzić, że położne zachowały się karygodnie i powinny być wywalone z pracy z wilczym biletem. Po to są zatrudniane w szpitalu by warować jak pies przy rodzących, a nie zajmować się pierdołami na facebooku. Nie po to są opłacane z naszych podatków, by za nasze pieniądze lajkować sobie słitfocie. Najwyraźniej pracujesz w branży to może powiesz na których studiach czy kursach dla położnych uczą, że facebook jest właściwym miejscem przebywania położnej gdy rodzi się dziecko?

                              Wszelka krytyka z jaką się spotykają te położne jest jak najbardziej zasadna.

                              Jedyna wątpliwa kwestia jest taka czy zaniedbania położnych przyczyniły się do ciężkiego stanu dziecka i to rozpatrzy sąd po zapoznaniu się ze zgromadzonymi dowodami.

                              Jedno jest pewne: jakby położne wykonywały swoje obowiązki tak jak powinny były je wykonywać, zamiast się najzwyczajniej w świecie obijać, nikt nie miałby do nich pretensji i nie jeździł po biedaczkach personalnie.
                              • memphis90 Re: Tata Lilki to tępak. 15.03.15, 23:10
                                Po to są zatrudniane w szpitalu by wa
                                > rować jak pies przy rodzących,
                                Ja bym sobie nie życzyła, żeby mi położna warowała nad głową przez cały poród. Ma być na każde wezwanie, a że w międzyczasie zje kanapkę, wypije herbatę czy odpali net, to mi nie przeszkadza.
                  • dzika41 Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 20:55

                    Lauren mylisz dwie kwestie.
                    Pozytywny test na paciorkowca jest powodem do podania w trakcie porodu antybiotyku aby uniknąć zakażenia okołoporodowego.
                    U tej kobiety szalała infekcja wewnątrzmaciczna.
                • antychreza Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 13:47
                  Interesujące z tym ktg. Podczas porodu byłam podpięta do ktg cały czas, myślałam że to jest standard.
                  • kandyzowana3x Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 14:43
                    Przecież juz od kilku dobrych lat walczy się o to by kobiety nie musiały być podłączone na stale do ktg. To się wiąże z pozycja leżąca i unieruchomieniem na łóżku. Z tego co wiem ktg przenośne niezbyt się sprawdzają.
                • miliwati Wychodzi na to, że położna miała rację. 14.03.15, 15:05
                  leann32 napisał(a):

                  > oś było z łożyskiem. Nie wiadomo ile ta infekcja trwała ale wg biegłych długo i
                  > wykonanie cc nawet od razu na wejściu do szpitala nie zmieniłoby stanu dziecka
                  > , a problemy oddechowe to już był finał tej tragicznej historii która i tak by
                  > się dobrze nie skonczyła.

                  • aurita Re: Wychodzi na to, że położna miała rację. 15.03.15, 13:09
                    ale z czym miala racje?
                    ze tata Lilki to tepak? na tepego nie wyglada. Nie twierdze, ze ma racje, byc moze nic nie mozna bylo zrobic ale tej pani przydaloby sie chociaz troche empatii do drugiego czlowieka pograzonego w bolu...Czasami lepiej zamknac buzie niz sie wyglupic.
                    Swoja droga upowszechnianie swoich zdjec na fejsie tak aby kazdy mogl to czytac- to objaw tepoty
                • jolunia01 Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 23:00
                  leann32 napisał(a):

                  > ... Rodzice mają pretensje że właściwa położna była wtedy na przerwie i weszła na facebooka
                  > (faktycznie tak było, ale żadna połozna nie ma obowiązku siedzieć non stop przy pacjenttce
                  > szczególnie gdy poród się rozkręca swoim rytmem). ...

                  To musi być fascynująca placówka z nader specyficznym regulaminem, skoro udziela przerw na siedzenie na facebooku. Do tej pory myślałam, że przerwy są na ewentualne drugie śniadanie czy podobne sprawy.
                  • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 23:09
                    jolunia01 napisała:

                    > leann32 napisał(a):
                    >
                    > > ... Rodzice mają pretensje że właściwa położna była wtedy na przerwie i w
                    > eszła na facebooka
                    > > (faktycznie tak było, ale żadna połozna nie ma obowiązku siedzieć non sto
                    > p przy pacjenttce
                    > > szczególnie gdy poród się rozkręca swoim rytmem). ...
                    >
                    > To musi być fascynująca placówka z nader specyficznym regulaminem, skoro udziel
                    > a przerw na siedzenie na facebooku. Do tej pory myślałam, że przerwy są na ewen
                    > tualne drugie śniadanie czy podobne sprawy.

                    Miliony ludzi jak nie mają chwilowo nic do roboty w pracy, to zaglądają na FB. Na 99% Ty też. A podczas porodu bez ostrzegawczych sygnałów położna przez dużą jego część właśnie nie ma nic do roboty. Ma stać na baczność przed rodzącą i gapić się jej w krocze bez mrugania?
                    • lauren6 Re: Tata Lilki to tępak. 15.03.15, 13:09
                      "Miliony ludzi jak nie mają chwilowo nic do roboty w pracy, to zaglądają na FB."

                      Czy mi się tylko wydaje, czy te położne WŁAŚNIE ODBIERAŁY PORÓD, więc za nic na świecie nie da się to podciągnąć pod kategorię: nic nie miały do roboty to sobie skoczyły na FB.

                      Coraz bardziej się pogrążasz w obronie tych leni.
                    • aurita Re: Tata Lilki to tępak. 15.03.15, 13:10
                      Porod trwal a ta polozna nie miala nic do roboty?
                      • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 15.03.15, 22:19
                        aurita napisała:

                        > Porod trwal a ta polozna nie miala nic do roboty?

                        Jak urodzisz kiedyś, to zrozumiesz że poród składa się przede wszystkim z czekania i nicniedziania się.
                        • memphis90 Re: Tata Lilki to tępak. 15.03.15, 23:13
                          No co Ty- przeca w filmach ciężarna krzyczy "wooody odeszły", jęczy, a po 20 sekundach wyskakuje dziecko!
                          • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 15.03.15, 23:29
                            memphis90 napisała:

                            > No co Ty- przeca w filmach ciężarna krzyczy "wooody odeszły", jęczy, a po 20 se
                            > kundach wyskakuje dziecko!

                            Na jaaaa, natuerlich, ich habe vergesen wink
                            • aurita Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 09:27
                              No wlasnie mile panie dziecko nie wyskakuje od razu i w czasie porodu jest mnostwo rzeczy do roboty. Rodzilam 16 godzin i jakos nie mialam czasu na odpoczynek. Tym bardziej polozna, ktora miala czuwac nade mna i rodzacym sie dzieckiem.
                              Juz to widze poloznica rodzi a polozne siedza na ematce.....
                              • ichi51e Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 11:49
                                No ja np spalam i mowilam zeby szly do diabla bo mnie budza. Kazdy porod jest inny i nie ma co na podstawie wlasnego teorii wysnuwac
                                • aurita Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 13:06
                                  a spanie podczas porodu jest powszechne ?
                                  Zapewniam Cie, ze standardowy porod tak nie wyglada i polozna ma co przy rodzacej robic: wiele kobiet oplaca nawet wlasna polozna, ciekawe w jakim celu?
                                  • ichi51e Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 14:52
                                    Widocznie lubia zeby ktos je za reke trzymal big_grin albo masowal plecy. U nas w rodzinie tylko takie porody - np na matke moja polozna wrzeszczala ze ma odlozyc ksiazke i przec.
                                  • heca7 Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 18:43
                                    Podczas pierwszego porodu spałam. była noc, byłam podłączona do ktg itd. I spałam choć skurcze mnie trochę budziły. Wreszcie przyszła położna zobaczyć jak się czuję bo chrapałam wink
                                    Przy drugim porodzie czytałam gazetę. Całą sobotnią wyborczą bo się schodziło. Dopóki mogłam bo potem mi się wszystko rozmywało przed oczami wink
                                    A trzeci był ekspresowy. Chyba 20 minut na porodówce i już.
                                    Nie miałam opłaconych położnych ani własnych lekarzy. Po prostu pojechałam wręcz z ulicy ( za I razem w ciąży podjechałam zobaczyć oddział a potem rodziłam w nim 3 razy). Nikt mnie nie porzucał ale i nie siedział przy mnie non stop.
                                  • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 20:52
                                    aurita napisała:

                                    > a spanie podczas porodu jest powszechne ?
                                    > Zapewniam Cie, ze standardowy porod tak nie wyglada i polozna ma co przy rodzac
                                    > ej robic: wiele kobiet oplaca nawet wlasna polozna, ciekawe w jakim celu?

                                    W jakim celu to wiadomo. Natomiast znacznie mniej wygodne dla Ciebie jest pytanie: dlaczego?
                                    A dlatego, że WYDAJE im się (na podstawie zasłyszanych bzdetów podobnych do głoszonych przez Ciebie) że bez kupienia sobie położnej ani rusz. Kobiety doświadczone już się tak nie wydurniają, bo wiedzą że to wyrzucone bezproduktywnie pieniądze.

                                  • memphis90 Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 21:25
                                    > ej robic: wiele kobiet oplaca nawet wlasna polozna, ciekawe w jakim celu?
                                    Nie wiem, może lubią, jak im ktoś obcy sterczy nad głową i przeszkadza.

                                    Ja mam za sobą dwa porody- pierwszy trwał 20h, ale przez większość czasu nie działo się nic szczególnego. Zdążyłam wysłać męża po laptopa, on zdążył złapać gumę, wymienić oponę, wrócić z laptopem, obejrzeć jakiś film -i dopiero przez ostatnie 3h się napracowałam. Mąż przydał się w ostatniej godzinie, a położna- na finiszu, wcześniej mi przeszkadzała.
                                    Drugi poród- pierwsze napinania miałam po południu, ale potem zanikły. Zdążyłam pójść na plac zabaw z dzieckiem, zrobić obiad i kolację, wykąpać i położyć dziecko- zanim poczułam, że skurcze chyba jednak są. Położną widziałam 3 razy w ciągu tych 3 godzin- przy przyjęciu do szpitala, jeden skurcz przed parciem(nieee, jeszcze pani nie rodzi...) i minutę później podczas parcia (no, jednak rodzimy!). Poza tym byłam zadowolona, że mi głowy nie zawraca.
                                    • aurita Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 10:26
                                      nowy mit na ematce: podczas porodu sie spi albo chodzi na spacery a polozne sa zbedne. Urodzic mozna niemalze pod krzaczkiem.

                                      A te glupie baby tak sie porodu boja, ze liczebnosc cesarek w Polsce jest zatrwazajaca.... glupie baby ematki nie czytaja suspicious
                                      • heca7 Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 17:53
                                        Ja się nie bałam. Urodziłam sn 3 dzieci. I tak, spałam za pierwszym razem bo była noc.
                                        Za drugim miałam czas na gazetę bo rodziłam prawie 8 godzin na porodówce. A za trzecim urodziłam szybko bo długo siedziałam w domu a potem utknęłam na remontowanym przejeździe kolejowym w Ząbkach pod Warszawą.
                                        Za to panicznie boję się latać samolotem a pewnie te co mają cesarki popukają się w głowę. I tyle w temacie.
                    • to_ja_caryca_katarzyna Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 17:00
                      Ale miliony k....wa ludzi nie maja droga miliwati pieczy nad ludzkim zyciem lub zdrowiem. Jakby weszla na fejsa w pracy w cywilizowanym kraju wylecialaby na te swoja leniwa morde na bruk. Nie p....dol ze polozna w pracy nie ma co robic. Normalna polozna to ma roboty po lokcie. Przypominaja mi sie te pielegniary co sobie wkladaly wczesniaki do kieszeni kitla i gotowaly jajka na twardo w sprzecie do sterylizacji narzedzi potrzebnych do uzytku przy tych malenstwach. Patologia.
                      • sasanka4321 Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 18:35
                        To ten fejs wywoluje taka wscieklosc? A gdyby dla zlapania oddechu w wolnej chwili zjadla jablko? Albo przejrzala gazete? Pospacerowala po korytarzu? Posiedziala przy oknie? Wtedy byloby o.k.? Bo przeciez nie wymagasz od niej absolutnego skupienia i zapieprzu 12 godzin bez zadnej przerwy, jesli nie ma jakiegos stanu alarmowego? Jak trzeba to trzeba, taki job, ale jak nie jest to konieczne, to jak w kadym zawodzie, bardziej wydajna jest praca, i bardziej ludzka, jesli czlowiek moze zrobic chwile przerwy, jak jest zmeczony.
                        • yoda77xz Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 19:16
                          sasanka4321 napisała:

                          > To ten fejs wywoluje taka wscieklosc? >
                          Dokladnie.No i jeszcze choinka z rękawiczek. Przecież w tym zawodzie nie wolno jeść,sikać itp.Tym bardziej że wg opinii są cały czas w kawiarni,więc jak miały taki przypadek jak poród pani M to mogly sobie zrobić przerwę w piciu kawy i chociaż wykazać odrobinę zainteresowania
                          • redheadfreaq Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 21:19
                            A bo to raz na załogę karetki składano donos, że JAK ŚMIELI zatrzymać się przy McDonaldsie, żeby coś zjeść? Bo nieroby, bo ludzie umierajo, zgroza, za nasze, podatników piniondze! I kogo obchodzi, że to być może ich pierwszy od wielu godzin posiłek na 24 godzinnej zmianie, po kilkunastu wyjazdach do sraczek od tygodnia, drżenia rąk na kacu i "panie doktorze jak tu nacisnę to mnie trochę boli, a w Na dobre i na złe mówili..." a wezwań akurat przez ten cholerny kwadrans nie ma. Bo niższy i średni personel medyczny ma zapier*alać, a i tak na szacunek nie zasłuży.
                          • lauren6 Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 21:37
                            Nie fejs wywołuje wściekłość tylko fakt, że gdy położna pozowala rękawiczki do zdjęcia darmowa praktykantka próbowała złapać zanikające tętno umierającego dziecka. Ot, taka drobnostka.
                            • ichi51e Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 06:32
                              No tak bo zawodowa polozna by zlapala uncertain
                            • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 07:25
                              lauren6 napisała:

                              > Nie fejs wywołuje wściekłość tylko fakt, że gdy położna pozowala rękawiczki do
                              > zdjęcia darmowa praktykantka próbowała złapać zanikające tętno umierającego dzi
                              > ecka. Ot, taka drobnostka.

                              Tak, tak. Dokładnie w chwili, gdy serce dziecka uderzyło po raz ostatni, podła położna, śmiejąc się szyderczo, łyknęła kawy! Skandal! Znieczulica! A w każdym razie za*ebiście sensacyjnie brzmi! I o to chodzi!
                              • kandyzowana3x Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 08:08
                                Ma szczęście kobieta ze nie pali
                              • lauren6 Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 11:15
                                Zgadzam się, że skandal.

                                Gdyby pracowała w prywatnej firmie i przydarzyła jej się taka drobna wtopa jak śmierć dziecka na dyżurze gdy zajmowała się bzdurami, za które jej nie płacą, miałaby krótką piłkę: noga, d..., drzwi. Niestety widać po wypowiedziach na tym forum, że pracownikom państwowych szpitali SIĘ NALEŻY.
                                • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 18.03.15, 00:00
                                  lauren6 napisała:

                                  > Zgadzam się, że skandal.
                                  >
                                  > Gdyby pracowała w prywatnej firmie i przydarzyła jej się taka drobna wtopa jak
                                  > śmierć dziecka na dyżurze gdy zajmowała się bzdurami, za które jej nie płacą, m
                                  > iałaby krótką piłkę: noga, d..., drzwi. Niestety widać po wypowiedziach na tym
                                  > forum, że pracownikom państwowych szpitali SIĘ NALEŻY.

                                  Urzekające są te wyobrażenia mamusiek na wychowawczym o "realiach" pracy, a zwłaszcza "u prywatnego" smile
                  • pe.tronela Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 23:19
                    > To musi być fascynująca placówka z nader specyficznym regulaminem, skoro udziel
                    > a przerw na siedzenie na facebooku. Do tej pory myślałam, że przerwy są na ewen
                    > tualne drugie śniadanie czy podobne sprawy.

                    Ja nie pamietam, zeby mi w ktorymkolwiek z moich miejsc pracy, szefostwo narzucalo, co mi wolno robic w czasie przerwy, a czego nie. Jedni jedli, inni palili, wchodzili na facebooka, telefonowali, szli na spacer...
                  • kosheen4 Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 18:48
                    > To musi być fascynująca placówka z nader specyficznym regulaminem, skoro udziela przerw > na siedzenie na facebooku. Do tej pory myślałam, że przerwy są na ewentualne drugie
                    > śniadanie czy podobne sprawy.

                    szkoda że nie myślałaś że podczas przerwy można oddać jedynie określoną ilość moczu.
                    • aurita Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 10:29
                      W niektorych korporacjach odcinaja fejsa i inne socjale bo nie zycza sobie aby nawet podczas przerwy pracownicy siedzieli na fejsie.
    • gazeta_mi_placi Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 10:30
      Położne i niższy personel szpitalny to często bardzo prymitywne osoby. Takie od pługa oderwane.
      • leann32 Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 10:36
        nie fandzol gazeciarz, nie znasz tych ludzi. ja znam co najmniej 12 osób ktore tam rodziły i personelu takiego jak tam to ze świecą szukać a lekarze są świetni, sama porodówka jedna z najlepszych w polsce (już nie mówię o wyglądzie bo wygląda jak w leśnej gorze) ale o standardzie podejścia do pacjenta.
        • gazeta_mi_placi Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 10:56
          Wystarczy poczytać wspomnienia kobiet z polskich państwowych porodówek,szczególnie tych nie chodzących prywatnie do żadnego z tamtejszych lekarzy, nie będących znajomymi ordynatora czy któregoś z lekarz, nie mających własnej opłaconej położnej itp.
          • miliwati Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 15:03
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Wystarczy poczytać wspomnienia kobiet z polskich państwowych porodówek,szczegól
            > nie tych nie chodzących prywatnie do żadnego z tamtejszych lekarzy, nie będącyc
            > h znajomymi ordynatora czy któregoś z lekarz, nie mających własnej opłaconej po
            > łożnej itp.

            Nasze dzieci rodziły się bez chodzenie prywatnie do tamtejszych lekarzy, bez opłaconych położnych itp. Było zupełnie spoko.

            (Pewnie że jak się czyta to się dużo narzekań wyczytuje. Bo kto niby głównie pisze? Te, które urodziły bez problemów i uważają że nie ma o czym gadać?)
            • pomidorpomidorowy Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 17:59
              moja mama ponad 30 lat temu chodzila prywatnie do lekarza ktory takze robil jej 3 cc wiec nie gadaj glupot."Wtedy" jak i dzis sa koboety ktore lekarza widza I raz na porodówce.
          • pomidorpomidorowy Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 18:03
            nie rozumiem skad to bronienie poloznych siedzacych na fb w czasie godzin pracy, akcji porodowej i bronia tego matki (!) ktore jak widac nie maja pojecia o sprawie. mi pielegniarka jedynie wenflon, cewnik i kroplówke zmieniala/zakladala i wystarczy to powinno byc max co moga i tak bylo, reszta nalezala do lekarza.
            • aurita Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 09:29
              trolle i tyle
      • dziennik-niecodziennik Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 10:47
        co Ty pieprzysz gazeta. to juz nie te czasy kiedy położną-akuszerką była "mądra baba" ze wsi. nizszy personel medyczny jest po szkoleniach i studiach, nierzadko magisterskich.
        • leann32 Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 11:04
          Przeciez on osobiscie 5 dzieci urodzil w tych polskich szpitalach z babami od pluga, to sie zna jak malo kto.
        • falundafa Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 15:11
          ale wciąż te czasy, że są to ludzie chamscy znieczuleni kompletnie na krzywdę czy dyskomfort pacjenta
        • rosapulchra-0 Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 17:47
          Dziennik, przeca to coś pisze to po to, aby jatkę wywołać. Najlepiej nie reagować na to co pisze, choć wiem, że to trudne.
      • lafiorka2 Re: Rodzice Lilki u Lisa 14.03.15, 16:49
        ja pier*&lę czy on tak może (ten tata) tak "szastać"? tymi zdjęciami tej babki???
        • beauty_agadir Re: Rodzice Lilki u Lisa 14.03.15, 18:01
          Nie wyobrażam sobie ogromu tragedii tych ludzi.Ich rozpacz jest uzasadniona.Ale osoby komentujące na fb już zlinczowały tą położną: "morderczyni" "potwór" "zabiła dziecko".Jak można karać ludzi za to,że mają zdrowe dzieci,życząc im nieszczęścia? (to też w komentarzach). Mocne oskarżenia. O co chodzi?że jakby położna siedziała non stop przy rodzącej to do tragedii by nie doszło?Takìe procedury to tylko za opłatą w prywatnych klinikach.Może dobrze,że wypowie się sąd.
          • leann32 Re: Rodzice Lilki u Lisa 14.03.15, 18:53
            Dokladnie. Przez oskarzenia tych rodzicow pare poloznych i lekarzy maja prawie zniszczone kariery. Jest to ogromna tragedia ale do tych rodzicow nie dociera jedna rzecz - ich dramat to nieszczesliwy splot wydarzen. Natomiast latwej jest kogos personalnie skazac jako winnego. Ci ludzie od roku zyja tylko nienawiscia i checia znalezienia winnych. A jak biegli jasno stwierdzaja ze przyczyna byla z zakazenia to uwazaja to za mistyfikacje i spisek bieglych ktorZy na pewno znaja personel szpitala. Niestety w medycynie bywa roznie i ani lekarz ani polozne chocby siedzieli z nimi caly czas nie zmieniliby biegu wydarzen.
            • lafiorka2 Re: Rodzice Lilki u Lisa 14.03.15, 20:39
              nie cierpię jak Lis się tak jąka... a rodzice już wyrok widać wydali.
          • lauren6 Re: Rodzice Lilki u Lisa 15.03.15, 13:27
            Mnie przerażają takie wypowiedzi jak powyższa: że porządnej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej, wykonywania należycie obowiązków pracowniczych można oczekiwać tylko od prywatnej służby zdrowia, albo od państwowej, jeśli da się odpowiednią opłatę w kopercie.
            Nie zapłacisz to siedź na porodówce z darmową praktykantką, a osoba, która z naszych podatków została opłacona do prowadzenia porodu posiedzi sobie w tym czasie na FB uncertain
            • leann32 Re: Rodzice Lilki u Lisa 16.03.15, 13:41
              Dyżur miały trzy kwalifikowane położne i jeden lekarz. Praktykantka to była studentka ostatniego roku położnictwa która trzy tygodnie po tym porodzie obroniła dyplom i była zawodową położną.
              Rodziłam dwa razy i ani ja ani żadna moja koleżanka nigdy nikomu w łape nie dawała. I miałyśy bardzo dobrą opiekę. Ale nigdy żadna położna nie siedziała przy mnie non stop. Położna ma doglądać, być na zawołanie, nadzorować poród, sprawdzać rozwarcie, postęp. Jest obcena cały czas przy ostatniej fazie ale na etapie skurczy - przychodzi raz na jakis czas i tyle, takie są normy nie tylkow polskich szpitalach ale na całym świcie, chyba że masz jakąś doulę wynajętą ale to są prywatne upodobania - jak ktoś chce to za to płaci, bo wtedy szpital musi placić wypłatę innej położnej która obskoczy 5 pacjentek. CO niby taka połona w szpitalu miałaby robić ? Siedzieć non stop przy rodzicach, huśtać się na taborecie i patrzeć się na nich w momencie kiedy są skurcze a cała akcja porodowa trwa czasem parenaście godzin? Żadna mi nie wmówi że nawet w prywatnych szpitalach położna nie odstepowała jej na krok. Ja miałam właśnie taką praktykantkę przy pierwszym dziecku i sobie chwalę - była mega zaangażowana, przynosiła gazety, rozmawiała, podawałą wodę - ale co ona więcej mogła robić? Po 4 godzinach miałam jej dość bo wolałam być sama z mężem i serio wolałabym aby sobie posiedziała na fejsie i dała nam chwile prywatności bo już byłam zmęczona jej obecnością gdzie przez godzinę np siedziała, bo skoro sprawdziła rozwarcie i zrobiłą ktg to nic innego zrobić nie mogła.
              .
              Dlatego powtórzę - że czepianie się tego że to byłą dziewczyna 3 tyg przed dyplomem albo że nikt z nimi nie byl non stop bo nie dali w łapę to szukanie przyczyn tam gdzie ich nie ma.
              • to_ja_caryca_katarzyna Re: Rodzice Lilki u Lisa 16.03.15, 17:04
                Wolalabys zeby siedziala na fejsie? Bo moze bylas jedyna rodzaca na oddziale? Wez nie gadaj, w szpitalu roboty jest mase, jak sie chce pracowac.
                • leann32 Re: Rodzice Lilki u Lisa 16.03.15, 23:02
                  rodzących było lekko z 8. Uczepili się wszyscy tego fejsa. Miała 5 minut przerwy, pacjentki pobadane i ogarnięte to mogła przez 5 minut siedzieć w toalecie, zaparzać kawę albo wcinać kanapkę, albo jedno drugie i trzecie jak ma siłę i warunki. Jest czerwony przycisk, wezwana położna jest do dyspozycji od ręki, poza tym jedna siedziała na fejsie a dyżur miało kilka które normalnie pracowały. A może siedziała na fejsie na telefonie siedząc w tym czasie na kiblu? Postęp porodu i badania wskazywały na fizjologiczny naturalny wolno rozkręcający się poród, więc nie bylo podstaw aby siedziała tam non stop i żadna położna tak nie robi. A ze swoją przerwą może sobie robić co chce. Jakby ów położna akurat zamiast siedzieć na fejsie w ramach wykorzystania swojej przerwy czytała artykuły naukowe o porodach na necie w ramach samodoskonalenia zawodowego to by ją jeszcze okrzyknięto położną roku.
                  • lauren6 Re: Rodzice Lilki u Lisa 17.03.15, 11:10
                    Skoro taka bezproblemowa ciąża i poród to czemu stażystka siedziała z rodzącą i regularnie sprawdzała tętno płodu?
                    Z relacji rodziców wynika, że położnej nie było znacznie dłużej niż "5 minut na siku".

                    Poza tym skąd znasz takie szczegóły, że rodzących było 8, wszystko lekkie proste i przyjemne porody, że położna nie miała nic do roboty i mogła układać kompozycję z rękawiczek? Kolejna koleżaneczka z branży co nic nie widziała, nic nie wie, ale do wybielania położnych jest pierwsza. Składałaś już zeznania w prokuraturze skoro tyle wiesz o sprawie?
                    • leann32 Re: Rodzice Lilki u Lisa 17.03.15, 18:56
                      co ty chrzanisz, jaka koleżaneczka z branży? akurat ja z medyczną branżą nie mam nic wspólnego poza studiami ale to było dawno. caryca_katarzyna pytała czy przy moim porodzie byłam jedyna więc napisałam że nie i że porodów było 8 jak ja rodziłam, co ty nie rozumiesz kontekstu zdania?

                      i jak ja rodziłam to położna była co pół godziny, KTG miałam ze trzy razy na cały poród który finalnie skończył się cc.
                      dlatego rodzice i tak mieli o wiele więcej obecności położnej niż jest to wymagane oraz więcej badań KTG od którego się odchodzi w takiej częstotliwości.
                      niech to wreszcie do ciebie dotrze że położna nie ma obowiązku siedzieć przy rodzącej i nie ma obowiązku co 20 minut robić KTG takie są wytyczne jakimi kieruje się służba zdrowia a ty ciągle swoje w kółko. obecnośc położnej jest obowiązkowa tylko w fazie II i III. A nie przy skurczach. Jak jest potrzebna to się ją woła. Nawet jakby położna siedziała z nimi i patrzała im w oczy i trzymała za rękę to jedynym badaniem jakie wykrywa problemy z tętnem jest KTG które wykonywała inna osoba w odstepach jakie były zalecone dla tego porodu,

                      więc z łaski swojej wyjaśnij swój tok rozumowania i wytłumacz - co by w tej sytuacji zmienił fakt, że położna nie wrzuca sobie zdjęcia na fb tylko siedzi z nimi na sali - no co? konkretnie. Odpowiem za ciebie - nic. KTG byłoby zrobione w tym czasie w jakim bylo zrobione i wykonywali by cięcie. Jedno by się zmieniło - nie byłoby na kim wieszac teraz psów i robić z niego mordercy. A nie przepraszam, ci na krórych wieszają tez psy - nie byli wtedy w pracy ale to nie szkodzi, można się też powyżywać i życzyć im śmierci, nie?
        • rosapulchra-0 Re: Rodzice Lilki u Lisa 17.03.15, 18:06
          Lafiorka, jesteś bardziej tępa niż myślałam, bo że prymitywna, to wiadomo od samego początku suspicious
    • aurita Re: Tata Lilki to tępak. 14.03.15, 22:04
      Straszna historia.. biedna mala Lilka. Znam malego chlopca ktory mial podobny przypadek: wzorowa ciaza i zakazenie wewnatrzmaciczne: maly jest bardzo niesprawny....
      Bardzo smutne, oby jak najmniej takich przypadkow
    • yoda77xz Re: Tata Lilki to tępak. 15.03.15, 08:59
      Już marzec,a w styczniu,tak jak mówł na blogu ojciec dziecka,miały sie odbyć przesłuchania położnych.Akurat tych,co nie były przy porodzie ale wyrazaly swje zdanie na forum tegóż bloga.Rodzice Lilki poznali że to polozne tego szpitala po IP komputera. Są w stanie namierzyć każdego i każdy wypowiadający się w temacie musi mieć świadomość że może zostać wezwany do prokuratury na przesłuchanie jakoby "miał wiedzę w danej sprawie".Wie ktoś czy pracownicy tego szpitala,bezpośrednoi nie związani z tą tragedią byli wzywani do prokuratury?
      • leann32 Re: Tata Lilki to tępak. 15.03.15, 22:30
        • leann32 Re: Tata Lilki to tępak. 15.03.15, 22:34
          Rodzice to jakby mogli to by pozwali wszystkich jak leci a z poloznych zrobili morderczynie, sledza ip ludZi , robia print screeny ich opinii na prywatnych profilach... Wystarczy ze ktos napisze ze szpital nie jest za to odpowiedZialny to wmawiaja tej
          • leann32 Re: Tata Lilki to tępak. 15.03.15, 23:07
            osobie ze jest wynajeta / oplacona albo robi pr dla szpitala... Ja sie reakcjom poloznych troche nie dZiwie, rodZice prowadza otwarta wojne, wystarczy zobaczyc komentarze na fb. Z kogos kto byl wtedy w pracy robi sie morderce.
            • yoda77xz Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 18:18
              leann32 napisał(a):

              > osobie ze jest wynajeta / oplacona albo robi pr dla szpitala... Ja sie reakcjom
              > poloznych troche nie dZiwie, rodZice prowadza otwarta wojne, wystarczy zobaczy
              > c komentarze na fb. Z kogos kto byl wtedy w pracy robi sie morderce.
              Była pani na tych blogach? Proszę zauważyć jak ci ludzie wyrażają się o służbie zdrowia,jakie tamaty zaklada ten pan na swoim blogu.Jego rajcuje jak ludziki jeżdżą po pielęgniarkach? Nie spotkałam się,żeby zainicjował konkurs obelg na lekarzy.Boi się ich? Średni personel jest za biedny żeby mógł się bronić przed takimi atakami.Położna,która tak nazwała pana J nie była obecna przy porodzie Lilki.Bezmyslna tłuszcza już ją za rogiem zabija i przeklina jej dzieci.Czy prawo zezwala na takie zachowania nawet w internecie? Tak,napisałam wcześniej że głupiutkie położne.... Po prostu panie muszą sie wstrzymać przed określaniem tego pana na portalach społecznościowych. Jak sie spotkają między sobą,prywatnie to niech jadą po nim ile chcą.
              Tak się też zastanawiam,rodzice dziecka takie zdanie mają o piel,położnych, a przecież ich dziecko jest non stop pod opieką tych ludzi. Nie boją się? Dziewczynka w takim stanie może żyć kilkanaście lat. Wydaje mi się,ze jak jej się coś stanie to będą panie miały następną sprawę. A sprawa jest o co,o sprawiedliwość,czy chodzi o cos innego
    • yoda77xz Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 18:01
      Nagannym, natomiast, już nie jest to co wypisują na położną w komentarzach.Tylko proszę mi nie mówić,że sobie zasłużyła.Poza tym ci ludzie kasują wszystko co nie jest napisane po ich mysli.Pan się tlumaczy,że chroni swoje panie i nie pozwoli by je opluwano.Tylko że kasują wypowiedzi np tego typu że oni naruszają wizerunek osoby publikująć zdjęcia i przyzwalają na ordynarne wyzwiska i groźby do tej osoby,nawet ktoś jakis paragraf podał.Atakują ludzi.Rozśmieszyło mnie pytanie tego czlowieka czy pewna kobieta o godz 10 nie spotka się z nim pod tym szpitalem? Co on ustawki będzie robił? Coraz bardziej nie podoba mi się co robią ci ludzie.
    • lafiorka2 Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 21:07
      tata Lilki widzę niewygodne dla siebie komentarze usuwa uncertain

      Można tylko j#@$ć panią położną,nic innego nie wchodzi w grę.
    • ichi51e Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 21:12
      No coz... Probowalam przebrnac przez wpis o tepaku pijaku i zlodzieju ale poleglam. Czy tepak w realu nie wiem ale pisze ciezko.
    • agnieszka77_11 Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 22:02
      Jak się czyta o małej Lilce i ogląda jej zdjęcia to aż serce płacze sad
      • miss_fahrenheit Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 22:23
        A kiedy ja czytałam o niej, współczułam rodzicom i ich córce, a jednocześnie czułam niesmak w związku z zachowaniem rodziców i tym, co piszą (choć częściowo ich rozumiem, tzn. mam świadomość, że emocje i rozpacz prowadzą do irracjonalnych, a nawet głupich zachowań).
        • leann32 Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 22:52
          Rodzice walcza o 2,5 mln złotych których prawdopodobnie nie dostaną, bo wstepne kontrole medyczne i opinie biegłych wykluczają zaniedbania ze strony szpitala. Ja blogi i facebooka zalajkowałam kiedyś i czytam prawie rok. Przez ten rok powstał kanał na youtube, cały zapaćkany oskarżeniami faceook do tego blogi rodziców, którzy wypowiadają się też pod każdym artykułem prasowym w tej materii, oprócz tych merytorycznych / medycznych z których jasno wynika, że przyczyna stanu dziecka to nieszczęśliwy splot okoliczności a nie wina personelu. rodzice śledzą tych ludzi, jedna z położnych kupiła mieszkanie nieopodal nich, to robili jej zdjęcia, nagrali kamerą jej dom i mówili że to celowo by wyśmiewać ich ból. Ich komentarze i wpisy na pozór są neutralne - ale są przyczyną lawiony komentarzy osób które tam wchodzą - a przy tym "tępak" to jest nic, to co tam luzie wypisują - a w czym rodzice wtórują - tak podłe oszczerstwa i życzenia od kalectwa po śmierci kończąc z zahaczeniem o groźby w stosunku do pracowników szpitala - że szkoda gadać. Są publikowane prywatne strony i ip pracowników szpitala, śledzą ich wypowiedzi, wklejają zdjęcia personelu, ich prywatne zdjęcia z dziećmi - to jest paranoja po prostu, bo oni uważają że pół szpitala się skrzykło zeby zamordować ich dziecko - taki jest niestety wydźwiek tych wpisów i wypowiedzi - u Lisa się to tylko potwierdza. Inne komentarze usuwane. Na miejscu personelu szpitala - czułabym wściekłość do tych ludzi, bo internet życzy im najgorszego podczas gdy oni od wielu lat nic nie robią tylko ratują i pomagają przyjść na świat dzieciakom - a że raz na setki tysięcy zdarzy się tragedia - to tych ludzi zrównano z ziemią i to ci rodzice tej biednej dziewczynki się do tego przyłożyli bez wyroku jakiegokolwiek sądu.
          • yoda77xz Re: Tata Lilki to tępak. 16.03.15, 23:11
            Przecież biegli to znajomi znajomych przyjaciół ze studiów,tak więc opinia jest jednostronna.
            Ogromną niechęć czuję do tych ludzi,jaką potrafią siać nienawiść,prowokują. Nie miała bym ochoty brać udziału w jakiś akcjach charytatywnych organizowanych przez tych państwa,choć to dla dziecka.Za dużo już morza nienawiści wylali.
            • leann32 Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 08:03
              Plus ich codzienna praca jest wylapywanie podobnych przypadkow i nakrecanie z tego afery pod pozorem pomagania kolejnym poszlodowanym rodZicom. RodZice bez zadnej wiedzy medycznej komentuja te przypadki i ocZywiscie kaza udostepniac gawiedzi pikantne historie, a kazda z poszkodowanych to lilusiowa ciocia, za to obelgi i wyzwiska pod katem pracownikow szpitala - to juz standart w komentarzach. Zal mi tego dziecka strasznie. Ale rodZice prezentuja taki poziom i prowadza taka dzialalnosc medialna, ze az sie niedobrze robi. Tylko czekac jak sie skoncZy proces ktory przegraja i szpital sie odwdzieczy pozwami za pomowienia i znieslawienie.
              • kandyzowana3x Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 08:21
                Bloga nie czytalam, bo nie chce nabijac oglądalności. Ale to chyba juz czas żeby szpital zajął się ochrona swoich pracownikow .
    • ichi51e Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 09:27
      Ze rodzicow zal zaslepia to wydaje sie naturalne ale skad ci wszysxy wsciekli krwiozerczy komentujacy ktorzy o sparawie w sumie nic nie wiedza to ja juz nie rozumiem. Tam ludzie przeciez wzywaja do linczu (!!!) na tych poloznych (a dokladniej na tej niezwiazanej ze sprawa - czego czesc ludzi zdaje sie nie rozumiec)
    • mary_lu Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 11:20
      Z pewnością jest chory z rozpaczy. Współczuję bardzo rodzicom, ale chyba personelowi współczuję tak samo.
      • aurita Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 12:41
        sadze, ze wywolane jest to tym, ze nikt w szpitalu nie wykazal tym rodzicom choc troche empatii z powodu tego co zaszlo. Po drugie facet nie moze sie pogodzic z tragedia i szuka winnych bo to mu pomoaga nie skupiac sie na bolu ale na zlosci.

        Przeczytalam na fejsie co jest wypisywane na temat pielegniarki, ktora nie brala udzialu w tym porodzie i palnela jak gimbaza o "tepaku" i wlosy mi deba stanely.... to jest szczucie i powinna sie tym zajac prokuratura
        • leann32 Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 16:34
          Znam ten szpital - widziałam kilkoro dzieci z ciężkimi wadami, rodzice mieli ogromne wsparcie, chłopczyk z zajęczą wargą to miał u siebie pół personelu non stop i mnóstwo serdecznych słów oraz perfekcyjnie zorganizowaną opiekę i załatwioną dzięki znajomościom lekarza operację w innym szpitalu razem z transportem. Tam serio pracują bardzo fajni ludzie.

          Pielęgniarka pisała to na swoim prywatnym profilu do koleżanki. Z racji faktu że pan ma na swoim profilu pseudomedyczne analizy i oskarża szpital prawie o morderstwo - nazwała go jak nazwała. Za to co on robił na jej profilu, skąd wie wszystko po jej IP i po co to śledzi to już nie jest tylko sprawa dla prokuratyury ale i dobrego psychiatry, i nie tłumaczmy wszystkiego ludzkim nieszczęściem, bo to zakrawa na paranoje co oni robią i jak śledza tych pracowników jeszcze takich co nie byli przy porodzie tylko tam po prostu pracują.
      • agnieszka77_11 Re: Tata Lilki to tępak. 17.03.15, 21:55
        Ci ludzie bardzo cierpią. Ich życie, które miało być piękne zamieniło się w koszmar. Trudno stwierdzić co zrobiła by każda z nas, gdyby znalazła się w tym samym położeniu.

        Dziwi mnie to, że jeżeli w organizmie matki toczyła się jakaś infekcja to nie wskazywały na nią żadne badania?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka