Dodaj do ulubionych

wścibski sąsiad

10.04.15, 15:38
poważnie zastanawiam się nad kupnem mieszkania. wzięłam telefon do prezesa wspólnoty i zadzwoniłam zapytać o stan techniczny, planowane remonty itp. pan rozgadał się tak, że opowiedział mi życiorysy wszystkich mieszkańców (to mały budynek w którym jest niewiele mieszkań). a przecież jestem zupełnie obcą osobą. oczywiście ten prezes tam mieszka, nad mieszkaniem które chcę kupić. nie powiem, trochę mnie to zraziło. czy Wam by przeszkadzała taka sytuacja? dodam że chodzi o wielkie miasto, gdzie każdy jest w miarę anonimowy w blokach.
Obserwuj wątek
    • wydramarlenka Re: wścibski sąsiad 10.04.15, 18:38
      O ile nie wygląda na to, że w bloku mieszkają świry, karmiciele kotów, "zbieracze"- to mieszkanie między sąsiadami, którzy dobrze się znają ma swoje zalety.
      Uważałabym tylko baaaardzo na to, o czym rozmawiam z sąsiadami.
      • koronka2012 Re: wścibski sąsiad 10.04.15, 20:48
        Mnie by to odstręczyło, nie znoszę takich ludzi. A unikanie rozmów nie zawsze pomaga - ludzie tego pokroju potrafią sobie dośpiewać niesamowite historie po zawartości siatki z zakupami tongue_out
    • lati7 Re: wścibski sąsiad 10.04.15, 20:56
      Uciekałabym gdzie pieprz rośnie ! Serio. Nie znoszę wścibskich ludzi, a niestety mam pecha do takich;p Na takich węszących jest tylko jeden sposób...Odpowiadam w określony sposób i po sprawie.
      Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się takiego nie pozbyć, co nie znaczy że nie mam wroga w tej osobie lub nie patrzy na mnie krzywo big_grin
    • kamunyak Re: wścibski sąsiad 10.04.15, 22:45
      oczywiście, że bym kupiła. Jeśli mieszka tam prezes to możesz być spokojna niemal o wszystko.
      Czynsz i wszelkie opłaty będą zapewne najmniejsze jakie sie da, prezes zadba o spokój, czysytość, o wszystko.
      To najlepsza rekomendacja.
      No, chyba, że te wszystkie opowiedziane życiorysy zraziły cię.
      W przeciwnym razie bierz.
      • burina Re: wścibski sąsiad 11.04.15, 03:31
        Gorzej, jeśli prezes z tych szurających krzesłami lub ćwiczących z Chodakowką...wink
      • swiecaca Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 09:39
        życiorysy mnie nie zraziły wink tam mieszkali z początku zamożni ludzie, podejrzewam że to była grupa znajomych królika którzy załatwili sobie atrakcyjną działkę i wybudowali ten dom. teraz część właścicieli wyprowadziła się i mieszkania stoją puste lub wynajmują długoterminowo.
    • lady-z-gaga Re: wścibski sąsiad 11.04.15, 09:49
      Mnie by przeszkadzało, ale nie gadatliwy prezes, a cała sytuacja.
      Kiedyś, przed kupnem obecnego mieszkania, rozważałam podobną ofertę - malutka wspólnota, jeden niewielki blok, kilkanaście mieszkań. Rozważyłam wszystkie za i przeciw i zrezygnowałam. Przeciez w takim środowisku nawet mały konflikt może skutecznie zablokowac wszelkie procesy decyzyjne.
      W wersji superoptymistycznej będzie jak w jednej wielkiej rodzinie, ale może być również niezłe piekiełko, towarzystwo wzajemnej adoracji albo sekciarskie klimaty. Ryzyko jest spore.
    • lily-evans01 Re: wścibski sąsiad 11.04.15, 10:06
      Makabra.
      Ja mam takich sąsiadów, kamienica, 12 mieszkań, w większości stare baby znające się od lat 50-tych plus czasem ich potomstwo, bo niektóre mieszkania są duże.
      Kiedy wprowadziłam się, od co najmniej 3 osób usłyszałam różne smaczki i opinie nt. pozostałych, z wywlekaniem jakichś tam historii z młodości albo tego, ile kto ma emerytury wink.
      Nie chcę już nawet wgłębiać się w to, co zapewne myślą i opowiadają o mnie za plecami wink.
      A jedna przez pierwsze dwa lata usiłowała mi co chwilę pod byle pretekstem wpychać się do mieszkania i zapraszała na kawki do siebie. Niemłoda, ale pracująca, o dziwo w instytucji kulturalnej, czego bym nie powiedziała patrząc na jej zachowanie wiejskiej plotkary tongue_out.
      Jeśli pan prezes jest tak skłonny do chlapania ozorem nt każdego mieszkańców, to i Ty znajdziesz się na języku, a zapewne relacje między sąsiadami są bardzo bliskie...
    • zuleyka.z.talgaru Re: wścibski sąsiad 11.04.15, 10:19
      Ja bym wzięła. Nie lubię anonimowości w najbliższym otoczeniu. No i to źle świadczy jednak o ludziach jak żyją po 20-30 lat w tym samym miejscu i się w ogóle nie znają.
      • koronka2012 Re: wścibski sąsiad 11.04.15, 13:09
        Dlaczego źle? po prostu niektórzy chronią swoją prywatność, i nie mają ochoty na zacieśnianie więzów z przygodnymi osobami - co w tym złego?
        • gazeta_mi_placi Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 09:45
          Dokładnie, jeżeli tylko przestrzegają zasad, nie robią awantur, nie hałasują po 22.00, nie łamią regulaminu co w tym złego?
        • zuleyka.z.talgaru Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 09:51
          Generalnie nic. Ale ja z pokolenia gdzie jednak z sąsiadami się dobrze żyje. smile
          • gazeta_mi_placi Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 10:01
            Osoby, które nie wpadają do sąsiada "na kawkę" i ograniczają się do "dzień dobry" również mogą żyć dobrze z sąsiadami, nie mieć z nimi żadnych konfliktów.
            • zuleyka.z.talgaru Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 10:09
              Do remontu big_grin (vide pierdylion wątków w temacie). W ogóle myślę, że dla starszych ludzi to normalne, że sąsiedzi się znają itp. W paranoję hiperprywatności wpadli ludzie stosunkowo niedawno.
              • gazeta_mi_placi Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 10:36
                Remont nie stanie się mniej uciążliwy jeśli wcześniej wypiję z sąsiadem morze kawki.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: wścibski sąsiad 11.04.15, 13:28
        Zuleyka-troll level easy.
        • zuleyka.z.talgaru Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 09:52
          O co Ci chodzi? Uważasz, że to normalne jak ludzie żyją na kupie przez ćwierć wieku i totalnie nic o sobie nie wiedzą? Może w metropoliach tak jest...nie wiem, ale nawet na moim osiedlu z lat 70 w dużym mieście w mojej klatce się wszyscy znają. Fakt, że średnia wieku jest 70+ i na 8 mieszkań tylko my jesteśmy przed 40stką oraz studenci piętro niżej.
          • gazeta_mi_placi Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 10:03
            Na kupie to można żyć w jednym mieszkaniu z teściową, a nie w osobnym mieszkaniu z własną łazienką i kuchnią, czasem samemu (lub tylko z żoną) na powierzchni 60-80 metrów.
            Ludzie mający własne mieszkania z łazienką/kuchnią (bo zdarza się, że np. w socjalnych łazienka jest na korytarzu) nie żyją na kupie tylko po prostu w bloku.
            • zuleyka.z.talgaru Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 10:08
              Dla mnie to jednak "na kupie" - szczególnie jak jest wspólnota. Mam wspólne ściany z sąsiadami. Nie jest to znowu jakoś mocno upokarzające, ale jednak to nie to samo co dom jednorodzinny, gdzie masz swoje mury, drzewka,płot i dopiero potem mury sąsiada smile
              • zuleyka.z.talgaru Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 10:08
                Y, durno wyszło. Miało być "nie jest to znowu upokarzające".
              • gazeta_mi_placi Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 10:33
                Przesadzasz.
    • iwoniaw Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 10:09
      Jeśli opis sąsiadów nie zjeżył ci włosów na głowie, to bym rozważała zakup. Ale ja z tych, co im naprawdę lotto, co sąsiad sobie pomyśli zapuszczając żurawia do siatki z zakupami (poza tym zawsze można wszak koszyk z klapką czy nieprzezroczystą torbę użytkować), za to sądzę, że wśród sąsiadów zwracających uwagę na to, kto się kręci po korytarzu/parkingu/piwnicy i w razie ujrzenia cię zemdlałej przed drzwiami bardziej skłonnych do zadzwonienia po pogotowie i wołającej ratunku wśród pięciu kolejnych sąsiadów, niż do udawania, że niczego nie widzieli, jest jednak bezpieczniej i normalniej.
      A już zwłaszcza by mi nie przeszkadzał taki sąsiad obserwator w dużym mieście, gdzie po całej okolicy cię śledzić wszak nie będą i ogólną anonimowość i swobodę zachowasz bez względu na to, czy sąsiad wie, o której z domu zazwyczaj wychodzisz.
      • gazeta_mi_placi Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 10:34
        Nie jestem wścibskim sąsiadem, ale gdybym zobaczył/a zemdloną osobę zadzwoniłbym na pogotowie, taki dziwny/a jestem, nie potrzebuję wspólnych kawek by pomóc w takiej sytuacji drugiemu człowiekowi.
    • kota_marcowa Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 10:46
      Mieszkałam w bloku z matką prezesa, nawet na tym samym piętrze, blok i okolica bardzo zadbane, z prezesem tym bardziej bym brała, bo skoro sam tam mieszka, to mu zależy na odpowiednich warunkach.
      A że plotkarz, miałabym wywalone, z tym, że ja nie z tych co się sąsiadom spowiadają, a jakaś Goździkowa ze szklanką przy ścianie trafi ci sie w każdym bloku, za duże skupisko ludzi.
    • mamameg Re: wścibski sąsiad 13.04.15, 10:46
      Ja żałuję, że nie trafiłam na takiego gadatliwego prezesa-sąsiada, pewnie bym nie kupiła mieszkania nad sąsiadką wariatką.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka