azurana
11.04.15, 14:56
Miesiączka mi się nie chce skończyć. Zwykle trwa ok. 3 dni. Tym razem jest zupełnie inaczej: najpierw były leciutkie plamienia przez tydzień, potem mało krwi, za to ze skrzepami, a od 4 dni dość silne krwawienia. W sumie już ponad dwa tygodnie!! Miałam zamiar zaczekać aż się skończy i pędzić do gina, ale nie jestem pewna czy czekanie to dobry pomysł. Zaczynam już odczuwać skutki utraty sporej ilości krwi, kupiłam sobie żelazo w tabletkach. Czy ktoś miał kiedyś podobnie, wie co to może być i co robić w takiej sytuacji?