28.06.15, 17:23
Słuchajcie, załamałam się. Spotkałam dziś w galerii handlowej dawno nie widzianego znajomego, z firmy, w której już nie pracuję, z działu HR. Znamy się słabo, ale przechodziliśmy na "Ty", kiedyś pomagał mi rozwiązać pewien problem. Przywitał się dosyć oficjalnie, na co ja "cześć" (przecież jesteśmy na Ty) i uradowana ze spotkania, bo znowu zmieniam pracę i przydałaby mi się jego pomoc zaczynam paplać. Rozmowę przerwał telefon, więc pożegnał się szybko i poszedł.
Dopiero jakąś godzinę później, w domu, olśniło mnie. To nie był ów znajomy big_grin To był mój Klient, z którym znam się oficjalnie, na bardzo wysokim stanowisku zresztą. Nie wiem jak można dostać takiego zaćmienia?? Fakt, ze obu panów znam słabo i są do siebie dosyć podobni, ale na Boga, ja chyba mam początki Alzhaimera uncertain Nie wiem teraz czy zadzwonić i przeprosić za pomyłkę czy udawać, że nic się nie stało, po prostu jestem głupią blondynką...
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: gafa :/ 28.06.15, 17:26
      Tez nie wiem, jak bym wybrnela...Ale Alzheimer na pewno sie pisze przez "e" wink.
      • bi_scotti Re: gafa :/ 28.06.15, 17:34
        Olej. Albo facet ma poczucie humoru i sam dojdzie do wniosku, ze nic dramatycznego sie nie stalo a gdy sie spotkacie nastepnym razem bedzie powod do wspolnego posmiania sie z tego ilu to fajnych przystojnych facetow Ty znasz w okolicy a wszyscy Ci sie myla wink Albo facet jest ponurak i slimak, i nic nie poradzisz chocbys nie wiem jak tlumaczyla/wyjasniala - bedzie sie czul "niewlasciwie potraktowany" i kropka. Potencjalnie, gdy sie z nim spotkasz jeszcze kiedys, mozesz tez kompletnie udac, ze to dziesiejsze spotkanie w ogole nie mialo miejsca - to przeciez nie bylas Ty, to byla jakas inna Setia najwyrazniej bardzo podobna wink
        • setia Re: gafa :/ 28.06.15, 17:49
          Myślę sobie, że niewielkie mam szanse jeszcze go obecnej pracy spotkać, więc chyba nie będę mu zawracała głowy, niech spokojnie urlopuje smile A facet sympatyczny, mam nadzieję, że podejdzie na luzie, jeśli kiedyś jeszcze na niego wpadnę spróbuje jakoś obrócić w żart to niefortunne spotkanie wink
    • kota_marcowa Re: gafa :/ 28.06.15, 17:31
      Jestem sobie w stanie wyobrazić jak się czujesz, nie zazdroszczę smile
      Ja chyba, gdyby to był faktycznie ważny klient, to mimo poczucia wstydu ( a pewnie wstyd by mi było jak nie wiem) bym się przemogła i przeprosiła.
    • rosapulchra-0 Re: gafa :/ 28.06.15, 17:32
      Zadzwoń i po prostu przeproś. Zdarzają się gafy każdemu, nawet bulowi czy innemu prezydentowi..
      • k1234561 Re: gafa :/ 28.06.15, 17:44
        Na pocieszenie mogę powiedzieć,że nie Ty pierwsza i nie ostania.
        Ja na przykład zeszłego roku,rzuciłam się na szyję facetowi,w supermarkecie,przy tłumie ludzi,bo pomyliłam go z moim ukochanym wujkiem,do którego ów pan był niewiarygodnie podobny.To dopiero była wtopa.Obcy chłop a ja się mu rzucam do buziaków na powitanie.Pan bąknął tylko: przepraszam,ale ja nie kojarzę....a ja pragnęłam aby ziemia się pode mną rozstąpiła i mnie pochłonęła.Przeprosiłam go jak mogłam najgrzeczniej i z prędkością światła opuściłam supermarket.
        Co przeżyłam to moje.Jeśli możesz to zadzwoń do tego bardzo,ważnego klienta na stanowisku i przeproś za zaistniałą sytuację.Wytłumacz,że pomyliłaś go z kolegą,do którego nota bene jest bardzo podobny.To przecież taki sam człowiek jak każdy inny,zrozumie.
        • setia Re: gafa :/ 28.06.15, 17:51
          haha, sena jak z filmu big_grin
        • rosapulchra-0 Re: gafa :/ 28.06.15, 19:14
          Kilka tygodni temu zaczęłam krzyczeć do kolegi "hej, stary!!", apotem się okazało, że to strasznie podobny jego brat, ale o tym się dowiedziałam kilka tygodni później, gdy tego brata spotkałam w aptece i on mi wyjaśnił, że go pomyliłam z tym moim kolegą.
      • setia Re: gafa :/ 28.06.15, 17:46
        haha, no tak; niektórym jakby częściej wink
    • mayaalex Re: gafa :/ 28.06.15, 17:51
      Zadzwon, przepros, bardzo zwiezle wytlumacz i wiecej o tym nie mysl - ale jutro oczywiscie bo moze sie okazac, ze go jeszcze dzis zlapiesz na jakims grillu/rodzinnym obiedzie/u kochanki i jeszcze bedzie zly ze go ktos w niedziele sciga smile
    • alsk9 Re: gafa :/ 28.06.15, 17:54
      Ja kiedyś spotkałam klienta z firmy na jakimś koncercie, pogadaliśmy chwilę, ale bez spoufalania sie.
      Kilka dni później przyszłam do pracy niewyspana, byłam umówiona ze znajomym któremu miałam dać kasę za cośtam. Czekam na niego. Wchodzi do firmy, więc ja cała w uśmiechach startuję do niego, witam się wylewnie i daję mu grubą kopertę . A ten jakiś dziwny, chłodny, patrzy na kopertę i mówi że to chyba nie dla niego...
      Ja yyyyyy.... mój niewyspany umysł zaczyna coś opornie jarzyć,
      ... blondyn z lekkim zarostem niewysoki...
      coś tam skołowana bąknęłam że miło widzieć i wróciłam za biurko,
      pan szybko załatwił sprawę w firmie i uciekł wyraźnie mu też głupio było. Okazało się że to był ten od koncertu, musiał sobie pomyśleć, że niezła wariatka, wystarczy parę zdań na mieście zamienić od razu się spoufalatongue_out
      A ten znajomy po kopertę przyszedł pół godziny później. Dopiero wtedy zobaczyłam, że wcale nie byli podobni wink
    • grave_digger Re: gafa :/ 28.06.15, 21:37
      Mnie się to często zdarza, dlatego nie zaczepiam ludzi i nie paplam, bo wiem, że ich mylę.
      10 lat temu też gadałam na ulicy z jedną znajomą myśląc, że to inna. Kilka lat mi to zajęło zanim się zorientowałam z kim gadałam. Od tamtej pory postanowiłam unikać takich sytuacji, bo wiem, że wystarczy, że ktoś zmieni miejsce, w którym zazwyczaj go widuję i już nie wiem kto to - a twarz znajoma. suspicious Np. widzę jakąś matkę dziecka codziennie w przedszkolu/szkole, witam się, widzę ją gdzie indziej, nie wiem kto to. Aktorzy (nieznani) też mi się czasem zlewają i wkurzam się, że do filmu dobierają takich podobnych. Wkurzam się, że po jakimś czasie nie pamiętam rodziców moich uczniów - ostatnio nie powiedziałam "dzień dobry" mamie mojej wychowance (z klasy, w której miałam wychowawstwo), dopiero, gdy ją lekarz wywołał po nazwisku... zanim zajarzyłam, że nazwisko znajome... 6 minut mi to jednak zajęło... że to TA osoba... Zgadnij ile raptem lat minęło od zakońćzenia tego wychowawstwa - 3. Tylko 3, a dla mnie jak całe wieki.
      Ciągle tak mam. Zapominam też po czasie swoich uczniów - ciężko myślę, czy tę osobę uczyłam czy nie i jak mogłam to zapomnieć wink
      Dobrze, że swoją rodzinę poznaję wink
      • estragonka Re: gafa :/ 29.06.15, 12:32
        rany mam tak samo, to ponoć jakaś choroba tongue_out
        • ludvi Re: gafa :/ 29.06.15, 12:51
          prozopagnozja

          Też mam podobnie, nie jest to bardzo nasilone ale mam duże problemy by rozpoznać sąsiadów gdzie indziej niż w okolicach domu,
          znanych aktorów w telewizji, jeśli się przebiorą/zmienią fryz/stroj, to też nie jestem pewna kto to..
          byłych współpracownikow nie rozpoznam na ulicy choć lata z nimi pracowalam, i nie przypomnę sobie nazwisk

          rozpoznaję tylko ludzi, których znam bardzo dobrze, albo jest dodatkowe skojarzenie, że w danym miejscu oni moga być.
          jest to męczące
          nie lubię też sama wyjeżdżac w obce rejony, bo po kilku zakrętach tracę zmysł kierunku i miejsca.



      • whitney85 Re: gafa :/ 30.06.15, 20:47
        Hehe to jak ja, kiedyś też rozmawiałam z kimś kogo znam, nie wiedziałam skąd i głupio było mi się do tego przyznać więc w rozmowie byłam drętwa.Ostatnio spotkałam kolezankę z pracy w innych okolicznościach niż zwykle i też dłuższą chwilę myślałam, skąd ją znam. Gdy widzę znajomą twarz na mieście, zajmuje mi średnio od 2 tyg do 3 m-cy nim przypominam sobie, kto to był ale w 90% sobie przypominam na szczescie.
    • koronka2012 Re: gafa :/ 28.06.15, 21:54
      W żadnym wypadku NIE DZWOŃ!!! nic wielkiego się nie stało, nie ma sensu tego rozgrzebywać i pogłębiać kwas wyjaśnieniami.

      Skoro on pierwszy cie powitał, to być może kojarzy się z twarzy, ale niekoniecznie wie kim jesteś i skąd cię zna. Skoro ty znasz go słabo - to on ciebie jeszcze mniej. Ludzie na stanowiskach poznają masę osób, i nie zaprzątają sobie nimi przesadnie pamięci.
      Człowiek zorientował się, że z kimś go pomyliłaś i się szybko zwinął. Co tu tłumaczyć?
    • kagrami Re: gafa :/ 29.06.15, 14:22
      Myślę że nie masz się czym przejmować. Nie zdziw się jak przy następnym spotkaniu zacznie od Czesc i cię uściska hehe A poważnie, wyjaśnij mu omyłkę. Jak go spotkasz.
      Serio, nie martw się!
    • jesienna.nuta Re: gafa :/ 29.06.15, 15:11
      Eee tam. Każdy może się pomylić. W zeszłym miesiącu spotkałyśmy się z koleżanką z liceum w moim dawnym mieście - wstąpiłam tam przejazdem. I jak mnie koleżanka odprowadzała na parking, ukłonił mi się jakiś mocno straszy pan. Odkłoniłam mu się grzecznie, ale - jako, że w rodzinnym mieście nie byłam od 30 lat, zapytałam koleżanki, czy nie wie, kim ten pan jest? Doznałam małego szoku, jak mi koleżanka odpowiedziała, że to był mój pierwszy mąż...

      I teraz sobie myślę, że on też mnie nie poznał, inaczej aż tak uprzejmie by mi się nie ukłonił...
      • grave_digger Re: gafa :/ 29.06.15, 15:37
        wygrałaś big_grin
        • mamaemmy Re: gafa :/ 29.06.15, 20:44
          wygrałaś smile
          Ale ta pro..co tam mam tez.
      • anorektycznazdzira Re: gafa :/ 29.06.15, 21:24
        Nie no, wygrałaś, a nawet zmiażdżyłaś konkurencję big_grinbig_grin
      • bbkk Re: gafa :/ 29.06.15, 21:32
        big_grin
      • peonka Re: gafa :/ 29.06.15, 22:53
        Masz pierwsze miejsce, drugie i trzecie tez smile
      • a.nancy Re: gafa :/ 29.06.15, 23:00
        u Chmielewskiej była ta scena smile
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: gafa :/ 30.06.15, 00:47
        Dobre. smile
        Ja nie poznałam z miesiąc temu mojego byłego narzeczonego, z którym byłam ponad 7 lat, a ostatni raz widziałam go z rok temu-ale to akurat nic dziwnego, wtedy był gładki, teraz jest moda na "drwala", wygląda całkiem inaczej.
    • viridiana73 Re: gafa :/ 29.06.15, 21:41
      O kurcze, aż mi ulżyło, że inni też tak mają. Prozopagnozja (choć nie jestem jakimś ciężkim przypadkiem ) potrafi okrutnie uprzykrzyć życie. A stykając się w pracy z klientami nieraz wychodzę na idiotkę. A czy macie tak, że chociaż twarze się wam mylą, to po głosie rozpoznacie człowieka nawet go nie widząc?
      • grave_digger Re: gafa :/ 29.06.15, 21:47
        tak, po głosie poznam big_grin

        i dziś znów mi się to zdarzyło. siedziałam sobie z dziećmi, zobaczyłam 2 nastolatki przechodzące, widzę już ich miny, czyli mnie znają, ale żadna się nie wita. przeszły a ja znów ciężko myślę jak dobromir z kreskówki - w końcu zajarzyłam, to moja uczennica, którą uczyłam krótko, bo 2 m-ce w zastępstwie, ale potem ją na korytarzach szkoły mijałam.
        ach ta dzisiejsza młodzież, niewychowana, nie wita się tongue_out
      • anorektycznazdzira Re: gafa :/ 29.06.15, 21:54
        Prozopagnozja?!
        Ło matulu, a ja myślałam, że ja tak ludzi lekceważę i im uwagi nie poświęcam nawet na tyle, ile grzeczność wymaga.
    • black.sally Re: gafa :/ 29.06.15, 21:59
      plej sprawę, chyba nie zamierzasz przepraszać? Najwyżej kiedyś przy spotkaniu z tym panem.Przecież to,że zajmuje wysokie stanowisko nie czyni z niego nadczłowiekiem...
      A jak "nie skuma czaczy" to znaczy że burak i można olać tongue_out
    • erba Re: gafa :/ 29.06.15, 22:10
      A ja mam u mojego kontrahenta dwóch podobnych (wg mnie big_grin) facetów, z jednym pracuję często, z drugim od czasu do czasu. No i przyjechałam na spotkanie - ja + 3 mężczyzn z tej firmy, w tym jeden ten właśnie, co z nim mam rzadszy kontakt (wg mnie to był ten), myślę, a czemu on akurat jest na spotkaniu, które nie do końca dotyczy jego działki? No ale ok, tam lubią robić zmiany pozycji, więc nie zdziwiłam się za bardzo. Później oni się rozeszli, ja z kimś tam jeszcze pogadałam (open space) i idę do tego co z nim pracuję na co dzień i witam się (radośnie): czeeeść jak miło cię widzieć, jak się masz? A on tak na mnie popatrzył hmm dziwnie big_grin i po chwili olśnienie! Tam przy stole na spotkaniu siedział ze mną on a nie tamten big_grinbig_grin Masakra! Zaćmienie umysłu!!!
    • ruda.anka2 Re: gafa :/ 29.06.15, 22:26
      Ciągle mi się to zdarza. Raz się rzuciłam na szyję celebrycie, bo myślałam, że go znam. Zdarza mi się też poznawać twarz, ale nie kojarzyć skąd twarz znam. Wskutek czego kiedyś odbyłam długą pogawędkę z pewnym panem, który mnie poklepywał jak stary znajomy i odpytywał o moje życie prywatne jakbyśmy lata wcześniej byli bardzo zaprzyjaźnieni (twarz mi coś mówiła). Po tygodniu myjąc gary nagle skojarzyłam pana. W życiu się nie znaliśmy. Twarz znałam z widzenia. Nie wiem, czy pan miał świadomość, że się nie znamy, czy też choruje na tę przypadłość.
    • alexa0000 Re: gafa :/ 29.06.15, 22:39
      Kiedys szef zaprosił klienta na taki niby piknik, klient zjechal wraz z rodziną, bo akurat byli w Polsce wiekszą grupą. Syn klienta po dwóch godzinach pojechał na dworzec kolejowy, bo akurat skąds tam przyjezdzala jego dziewczyna. Wrócil z tą laską, a ja dalej rzucac się do witania z nim, przedstawiam się radosnie szczerząc kły- jakis nowy facet sie pojawił przecież na spotkaniu . Ja p@#$%^lą, a wczesniej siedzialam z nim i gadałam przez prawie 2 godziny...
      • peonka Re: gafa :/ 29.06.15, 22:56
        Cudna historia smile
    • kota_marcowa Gafy zdarzają się nawet królowym 30.06.15, 19:55
      A podobno darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby

      Gafa trochę innego rodzaju, ale strasznie mnie rozśmieszyła big_grin
    • kozica111 Re: gafa :/ 30.06.15, 20:22
      Nie przejmuj sie, ja sąsiadów rozpoznaje po psach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka