Mam od wielu lat prawo jazdy i od uzyskania dokumentu ani razu nie prowadziłam samochodu. Od przyszłego miesiąca niestety bede musiała zacząć jeździć 1-2 razy w miesiącu. Zrobiłam teraz 10 praktyk, powiedzmy ze wiem o co chodzi, ale wciaz nam problemy np. ze sprawnym wyjazdem na autostradę (ocena szybkości aut na lewych pasach) no i w ogole odczuwam stres i strach.
Właściwie to nie strach a niemal panika, nie chce nikomu zrobic krzywdy, ani przechodniom w miescie, innym samochodom ani pasażerom i ten strach mnie paralizuje. Wg mojego nauczyciela jest w miarę ok, brakuje mi pewności siebie, a "inkorporację" na drogi szybkiego ruchu to kwestia wprawy. Aja wciaz mam wrażenie, ze to za mało, ze powinnam umieć wiecej...mam zamiar dokupić sobie kilka praktyk wiecej.
Niedługo bede po raz pierwszy jechac sama i paralizuje mnie strach.
Pocieszcie moze, czy nawet głąb moze sie nauczyć dobrze jeździć, czy sa jakies taktyki ktora pomagają zachować spokój ?