Dodaj do ulubionych

Jazda samochodem bez trzymanki

29.06.15, 14:12


Mam od wielu lat prawo jazdy i od uzyskania dokumentu ani razu nie prowadziłam samochodu. Od przyszłego miesiąca niestety bede musiała zacząć jeździć 1-2 razy w miesiącu. Zrobiłam teraz 10 praktyk, powiedzmy ze wiem o co chodzi, ale wciaz nam problemy np. ze sprawnym wyjazdem na autostradę (ocena szybkości aut na lewych pasach) no i w ogole odczuwam stres i strach.
Właściwie to nie strach a niemal panika, nie chce nikomu zrobic krzywdy, ani przechodniom w miescie, innym samochodom ani pasażerom i ten strach mnie paralizuje. Wg mojego nauczyciela jest w miarę ok, brakuje mi pewności siebie, a "inkorporację" na drogi szybkiego ruchu to kwestia wprawy. Aja wciaz mam wrażenie, ze to za mało, ze powinnam umieć wiecej...mam zamiar dokupić sobie kilka praktyk wiecej.

Niedługo bede po raz pierwszy jechac sama i paralizuje mnie strach.

Pocieszcie moze, czy nawet głąb moze sie nauczyć dobrze jeździć, czy sa jakies taktyki ktora pomagają zachować spokój ?sad
Obserwuj wątek
    • kamunyak Re: Jazda samochodem bez trzymanki 29.06.15, 14:31
      > e to za mało, ze powinnam umieć wiecej...mam zamiar dokupić sobie kilka praktyk
      > wiecej.

      dokup. Nigdy za dużo. Choc bez przesady. Ja zrobiłam ponowny kurs (bez egzaminu) bo wychodzilo taniej niz dodatkowe jazdy. Jazdy mialam te z kursu + jakies 5 dodatkowych.


      >
      > Niedługo bede po raz pierwszy jechac sama i paralizuje mnie strach.
      >
      > Pocieszcie moze, czy nawet głąb moze sie nauczyć dobrze jeździć, czy sa jakies
      > taktyki ktora pomagają zachować spokój ?sad


      Ja mialam 15 letnią przerwę w jeździe, choc wcześniej jeździłam, w przeciwieństwie do ciebie. Też mialam stracha ale najpierw przejechałam sobie codzienne trasy wieczorem, a nawet w nocy, kiedy ruch maly.
      Potem jeździłam bardzo wolno (czyli zgodnie z przepisami) i tylko prawym pasem w zasadzie, chyba, że musiałam wjechać na lewy, np. żeby skręcić.
      No i jakos poszło.
      Pamiętaj żeby nie przejmować się ew. trąbieniem i poganianiem innych kierowców, którzy najczęściej nie mają racji, za to mocno stresują świeżych kierowców.
      Powoli, spokojnie, dasz radę. Nie ma innego sposobu jak wyjechac samemu na jezdnię.
      • mamma_2012 Re: Jazda samochodem bez trzymanki 29.06.15, 14:39
        Moja mama sie nauczyła, to kazdy da radę, choc ona przez kilka lat skręcała tylko w prawowink
        Poćwicz w nocy, przy niewielkim ruchu, z kimś, kto bedzie siedział obok.
        10 godzin ćwiczeń to bardzo malutko.
    • daisy Re: Jazda samochodem bez trzymanki 29.06.15, 14:43
      Dobrze sprawdza się samotne jeżdżenie bladym świtem, teraz łatwo, co wcześnie robi się jasno. Bonus - domownicy jeszcze śpią, więc nikt nie nie będzie nabijał ze sraczki przed wyjściem. wink
      Ale serio - nic tego nie zastąpi, nie da się przeskoczyć ani obejść tego etapu. Nie ma sensu przedłużać i tracić kasy na kolejne "jazdy", trzeba wsiadać i jechać.
      A głąby jakie jeżdżą, to najstarsi górale nie widzieli, więc spoko. Na pewno zmieścisz się w średniej. Stopniowo z każdym samodzielnym kilometrem będzie lepiej i spokojniej. Uważaj tylko na pieszych, jak stukniesz w samochód, to zazwyczaj nic naprawdę złego się nie dzieje.
      Uszy do góry, miałam tak samo, teraz jeżdżę bez problemu, też do tego dojdziesz, dasz radę.
      • aqua48 Re: Jazda samochodem bez trzymanki 29.06.15, 14:56
        Załóż pampersa i nie przekraczaj prędkości, dasz radę.
    • obrus_w_paski Re: Jazda samochodem bez trzymanki 29.06.15, 19:23
      dzieki dziewczyny.
      no wlasnie z tymi prywatnymi praktykami wieczorowa pora bedzie problem: nie mamy samochodu, wszedzie poruszamy sie pieszo/ rowerem/ metrem, miasto jest swietnie skomunikowane. Nasi znajomi takze niesamochodowi, tutaj tendencja jest wypozyczania auta na weekendy.
      bede jezdzic te kilka razy w miesiacu sluzbowym autem, do ktorego bede miala dostep tylko w tych dniach, kiedy faktycznie bedzie mi potrzebny.
      Na ten nastepne 4 weekendy juz zarezerwowalam auto w wypozyczalni, celem uskuteczniania jakis wypraw za miasto= cwiczenie, ale wlasnie zeby wyjechac z miasta, musze przez te durne ronda (?) szybkiego ruchu (?) przejechac...
      ech, strach!
      • scarlett74 Re: Jazda samochodem bez trzymanki 29.06.15, 20:28
        wiem co przeżywasz, sama parę lat temu założyłam podobnego postasmile .Spróbuj wykup jeszcze parę jazd, potrenuj rani gdy nie ma ruchu. Ja jakiś czas jeździłam naokoło, byle tylko na skrzyżowaniach nie skręcać w lewo...Powodzenia
      • peonka Re: Jazda samochodem bez trzymanki 29.06.15, 23:51
        A gdzie mieszkasz? Bo od tego troche zaleza zwyczaje na jezdni... O ile nie mieszkasz np. w Kairze, to powinno byc ok smile
        Bedzie dobrze!
    • sarah_black38 Re: Jazda samochodem bez trzymanki 29.06.15, 22:56
      Pomysł z wykupieniem godzin jazdy jest dobry, ale musisz sama wsiąść w auto i na początku robić krótkie trasy, np. wokół osiedla ( najlepiej wcześnie rano). Ja na swoją pierwszą samodzielną jazdę( też miałam dłuuuugą przerwę , a właściwie nigdy po zrobieniu prawka nie jeździłam) pojechałam na parking do pobliskiej szkoły, potem na najbliższe skrzyżowanie, wokół osiedla i do galerii. To mi dało więcej umiejętności ,a zwłaszcza pewności siebie niż wiele godzin z instruktorem. Błędem jest jeżdżenie na początku 1-2 razy w miesiącu. Trzeba jeździć codziennie, inaczej się nie przełamiesz i nie pokonasz strachu i niepewności.Nie nabędziesz nawyków i umiejętności tak potrzebnych na drodze jeżdżąc kilka razy w miesiącu. Po tygodniu przerwy znów będziesz zaczynać od nowa.

      Jeździłam też ze swoim mężem, ale nie każdy mąż na instruktora się nadaje. Mój był cierpliwy, nie krzyczał ,a tłumaczył i dużo mi pomógł w nauce jazdy. Nie zapomnę jak pierwszy raz pojechałam sam do pracy 20 km w jedną stronę smile. To było przeżycie nie do opisania.
    • inguszetia_2006 Re: Jazda samochodem bez trzymanki 29.06.15, 23:06
      Witam
      Trzymaj kierownicę dwoma rękami. To raz. Dwa - jedź prawym pasem. Trzy - tak, każdy głąb nauczy sięwink Ale nie każdy będzie bardzo dobrym kierowcą tzn. nie każdy wyprowadzi samochód z poślizgu, nie każdy ma refleks etc. Cztery - Ty nie musisz być bardzo dobrym kierowcą, bądź poprawnym i gitar gra. Pięć - możesz być bardzo dobrym, po szkoleniach. Sześć - po miesiącu jazdy, nie jesteś dobrym kierowcą. Jak już załapiesz, co z czym - nie szalej!
      Pzdr.
      Ing

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka