Dodaj do ulubionych

Fenomen nicków jednorazowych

24.07.15, 12:01
Właśnie się pojawił kolejny wątek takiego nicka, opisujący problem w rodzinie, który nie jest przez autorkę zawiniony ani nie stawia jej w złym świetle. Nie kumam tego zjawiska - czy tego typu problemy to naprawdę powód do wstydu? I jeszcze argument o lęku przed identyfikacją - jakby ktoś się uparł, to pewnie też by rozszyfrował.
Obserwuj wątek
    • rasowa_sowa Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 12:21
      Może chodzić o późniejsze przytyki "a twoja matka ma alzheimera, lalala!".
      A z identyfikacją to też prawda, im więcej podasz o sobie informacji tym łatwiej namierzyć (przypadkiem lub celowo - różne są świry na świecie). A tak, nowy nick, nowe rozdanie smile
    • lauren6 Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 12:26
      Ja się nie dziwię. Bardzo dużo osób na tym forum dostaje świra na widok konkretnego nicka i zamiast odpisywać merytorycznie hejtuje. Strach przed identyfikacją to osobna sprawa. Zmiana nicka na pewno utrudnia identyfikację piszącego.
      • ola_dom Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 12:36
        lauren6 napisała:

        > Bardzo dużo osób na tym forum dostaje świra na widok konkretnego nicka i zamiast
        > odpisywać merytorycznie hejtuje.

        To prawda. Wyciąga wątki sprzed iluś lat, przypomina wszystkie błędy życiowe i na ich podstawie wyjaśnia, że wątkodajczyni sama sobie jest winna.
        • duola77 Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:24
          dokładnie , kiedys się dziwiłam zmianom nicków , teraz jestem więcej niż wyrozumiała
          zbyt dużo osób poprawia sobie samoocenę na forum , ot co
      • bufo.bufo Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 15:31
        10/10
        Lauren, dokładnie trafiłaś w sedno. Od 11 lat obserwuję to zjawisko na gazecie, zawsze było tak samo smile
    • zazou1980 Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 12:53
      W pelni rozumiem takie zachowanie. Czasami az dziw bierze, jak co poniektore panie z 'piana na ustach' sledza, tropia, wyciagaja, a potem pisza czyjas historie na podstawie postow na forum. Sama kilka razy uzywalam innych kont w kontrowersyjnych tematach, ale ja ogolnie mam ich duzo i nie musze tworzyc nowych na potrzeby konkretnego postu...
      • echtom Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 13:37
        > Sama kilka razy uzywalam innych kont w kontrowersyjnych tematach, ale ja ogolnie mam ich duzo i nie musze tworzyc nowych na potrzeby konkretnego postu...

        Mam jedno, a że średnio wierzę w anonimowość forum, gdybym miała pokusę pisania o czymś pod zmienionym nickiem, byłby to dla mnie znak, że w ogóle nie powinnam o tym pisać. Tak więc używanie własnego nicka wyznacza dla mnie granicę szczerości na forum.
        • nanuk24 Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:10
          Podpisuje sie.
          • jan.kran Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 01:04
            Na eksperyment nie pójdę Jak mi proponuje Echtom bo mma tak specyficzny sposób pisania i postrzegania ze od razu miejscowe szerloki by mnie rozpoznałysmile
            Z kolei Sowa proponuje zebym wygasiła Triss , akurat jakoś sobie nie przypominam zeby mi specjalnie dopiekłkla , natomiast mam kilka dyżurnych nicknames ktore na moj widok , cokolwiek bym nie napisała reagują agresywnie ale to standard na który nie zwracam uwagi.
          • aneta-skarpeta Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 08:21
            Tez tak nam. Rozumiem ze ludzie zmuenusja nicki ale sama wyznaje zasadę ze skoro nie chce pisać tego pod swoim to znaczy ze nie jest to temat na forum
        • myszkowa Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:20
          Anonimowość za forum nie jest kwestią wiary tylko zachowania i kontroli tego, o czym się pisze.
          Sama przyczyniasz się do braku swojej anonimowości.
          • echtom Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:38
            No wiem - ujawniam tyle, ile chcę, żeby ludzie o mnie wiedzieli.
    • ksionzka Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 13:06
      Przecież tu siedzą, same piękne, zdrowe, młode kobiety, które mają super życie, super męża, super dzieci, super rodzinę, wszystko wiedzą najlepiej, wszystko robią najlepiej, z niczym nie mają problemów co podkreślają w każdym wątku - kopiąc słownie jakąś naiwniarę co TU przyszła jednorazowo z problemem czy taką co nie boi się pisać o swoim prawdziwym życiu czy swoich prawdziwych problemach pod jednym i tym samym nickiem. Wiec jak potem taka pancia może dalej kopać inną użytkowniczkę, kiedy sama nie ma lepiej, nie potrafi swojego problemu rozwiązać? Zresztą jeszcze ktoś jej to wypomni i jak ma pisac i sie mądrzyć?

      Raczej na ten motyw stawiam bardziej, mniej na próbę bycia niezidentyfikowanym niekoniecznie przez użytkowniczki.
      • jan.kran Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 13:35
        JA mam konkretny problem i myśle ze mogłabym uzyskać porady ktore by mi pomogły.Ale nie napisze pod swoim nick a jednorazowego nie użyje.
        Mam spod odpornośc na personalne wycieczki ale akurat teraz mam wrażenie ze mi sie próg odporności obniżył smile
        Dodam ze wiele razy byłam ostro atakowana na forum i specjalnie mi to nie robiło,
        natomiast w jednej sprawie pare wpisów mi konkretnie pomogło , działa do dzis choć sporo czasu upłynęło , jestem wdzięczna .
        Jak mi radzicie zaryzykować i napisać czy dać sobie spokój bo moj nick na sporo osob niezależnie od tego co napisze działa jak czerwona płachta na byka.
        I naprawdę mnie kręci napisać po innym nickname , pewnie ton wpisów byłby inny niż reakcja na moj nick codzienny ale nie mam ochoty na takie zabawy.
        • echtom Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 13:39
          > I naprawdę mnie kręci napisać po innym nickname, pewnie ton wpisów byłby inny niż reakcja na moj nick codzienny ale nie mam ochoty na takie zabawy.

          Można to potraktować jako eksperyment wink
        • bufo.bufo Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 15:35
          Ja i tak Ci się dziwię, że dajesz radę i nie zniknęłaś po tym wiadrze, które się na Ciebie wylało niedawno przy okazji śmierci Mamy... musisz mieć twardy tyłek.
          • jan.kran Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 00:57
            bufo.bufo napisała:

            > Ja i tak Ci się dziwię, że dajesz radę i nie zniknęłaś po tym wiadrze, które si
            > ę na Ciebie wylało niedawno przy okazji śmierci Mamy... musisz mieć twardy tyłe
            > k.

            -------> Ja jestem stara jak mury Jerycha i niejednego doświadczyłam. A tyłek mam faktycznie twardy bo sporo przeżyłam i taka jatka na ematce to dla mnie mięta z bubremsmile Poza tym ja nie ściemniam choć jest mi to zarzucane , umiem wybrać to co jest wartościowe i daje mi informacje na temat od jazgotu.
            Moja Rodzina sie ode mnie nie odwróciła , przyjaciele nie opluli a im wiecej czasu mija widzę ze miałam racje z mojego punktu widzenia. i oprócz wiadra pomyj było naprawdę wiele mądrych zrównoważonych wpisów na temat , nie zawsze mi po drodze i nie zawsze miłych ale rzeczowych i mądrych.

        • rasowa_sowa Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 15:52
          jan.kran napisała:

          > Jak mi radzicie zaryzykować i napisać czy dać sobie spokój bo moj nick na spo
          > ro osob niezależnie od tego co napisze działa jak czerwona płachta na byka.
          > I naprawdę mnie kręci napisać po innym nickname , pewnie ton wpisów byłby inny
          > niż reakcja na moj nick codzienny ale nie mam ochoty na takie zabawy.

          wygaś triss i pisz smile
          • pade Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 18:40
            nie wiem czy sama Triss wystarczysmile
    • jola-kotka Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 13:29
      Nie rozumiem tego i nigdy nie rozumiałam. Dla mnie te zmiany nikanie maja sensu. A to wyciąganie czegoś tam jakiś starych wątków kogoś, niech wyciągają jak nie maja co robić i im sie nudzi. Czy nowy nik czy stary nie ma znaczenia zawsze znajdzie sie jakas co po tobie pojedzie i jeszcze bedzie sie pytać a stały nik jaki? Lubię spójna całość danego Nika np. Rosa, podziw i szacunek za szczerość swojego życia na forum.bez ściem ukrywania sie.
    • asmarabis Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 13:30
      to rozszyfruj i napisz kto to jest
      • echtom Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 13:57
        Ja jestem tępa do takich rzeczy i nie mam nawet motywacji, ale jest tu parę specjalistek od dekonspiracji wink Btw. też dziwny forumowy sport, którego nie kumam.
    • lady-z-gaga Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 13:53
      Nie, to nie powód do wstydu. Byc może zwykła hipokryzja, być może opisany problem nie jest spójny z wizerunkiem tworzonym na potrzeby forum.
      Przypuszczenia, ze ktoś zostanie straszliwie skopany pod własnym nickiem są po prostu śmieszne. Jakimś cudem są tu osoby, ktore nie budzą agresji, bez względu na to, jakby się obnażyły. Tak więc, jeśli ktoś boi się negatywnych reakcji, to znaczy, że ma coś za uszami.
      • morgen_stern Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 14:00
        >Jakimś cudem są tu osoby, ktore nie budzą agresji, bez względu
        > na to, jakby się obnażyły.

        Tak? A które to się tak "obnażyły" i nigdy nikt nie napisał im nic przykrego i nie dokopał głupim tekstem?
        • lady-z-gaga Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 14:19
          Ja nie jestem od opinii "nikt nigdy", bo nie dyżuruję tu od rana do nocy. Piszę jedynie to, co widzę: są tu osoby cieszące się powszechną sympatią - chocby Marusia Ogoniok smile nawet, jak pisze głupstwa, nikt jej tego nie wypomina smile
          • morgen_stern Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 15:27
            Ale nigdzie się nie "obnaża", nie pisze o osobistych, poważnych problemach, więc to zły przykład. Podpowiem ci - nie ma takiej osoby. Jak tylko się otworzysz na forum masz jak w banku, że przeczytasz jakieś przykre, niesprawiedliwe, złośliwe i pogardliwe wpisy. Ktoś cię zmiesza z błotem, wyśmieje. Toteż pisanie, że tacy ludzie sami sobie na to zasłużyli jest niesprawiedliwe. Zwłaszcza w ustach kogoś, kto na wszelki wypadek pod tym nickiem nic specjalnie osobistego nie pisze smile
            • bufo.bufo Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 15:37
              Są też osoby lubujące się w przeinaczaniu tego, co o sobie napiszesz. Wezmą 5 procent tego, co napisałaś, od siebie dodadzą 90 procent bulszitu i głoszą jako prawdę objawioną na Twój temat tongue_out
              • bufo.bufo Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 15:37
                *miało być 5+95, przez ten upał nie myślę big_grin
              • rosapulchra-0 Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:42
                bufo.bufo napisała:

                > Są też osoby lubujące się w przeinaczaniu tego, co o sobie napiszesz. Wezmą 5 p
                > rocent tego, co napisałaś, od siebie dodadzą 90 procent bulszitu i głoszą jako
                > prawdę objawioną na Twój temat tongue_out
                >

                100/100! Przeżywam to często na własnej skórze.
            • lady-z-gaga Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:03
              Toteż pisanie, że
              > tacy ludzie sami sobie na to zasłużyli jest niesprawiedliwe. Zwłaszcza w ustac
              > h kogoś, kto na wszelki wypadek pod tym nickiem nic specjalnie osobistego nie p
              > isze smile
              >

              Nie bądź śmieszna. Nie na wszelki wypadek, tylko nigdy w życiu nie przyszłoby nawet mi do głowy wywnętrzac się przed kompletnie obcymi ludźmi. Jak ktoś lubi, jego sprawa.
              • morgen_stern Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:15
                Nie rozumiesz. Jak najbardziej rozumiem niechęć do pisania o sprawach osobistych w necie. Nie rozumiem tylko jednoczesnego zarzucania innym, że jak się uzewnętrzniają i dostają kopy, to "pewnie mają coś na sumieniu" i "zasłużyli". Nic ci tu nie zgrzyta? Bo mnie bardzo.
                • lady-z-gaga Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 17:18
                  Bez przesady z tymi kopami. Osoba lubiana i spokojna ( i taka, ktora wczesniej nie nakłamała na swój temat, co jedne pamiętają, a inne sprawdzą wink ), może co najwyżej zaliczyć jakiś durny, albo chamski komentarz od przypadkowego nicka ew. trolla. Jednak to nie będzie żadne zbiorowe jechanie po kimś, żaden lincz - co w tym wątku kilka z Was sugeruje. Uważam, że nie ma powodu demonizować emamy, bo tego słynnego jadu nie ma tu zbyt wiele, nie wobec stałych i NORMALNYCH forumek. Na każdym otwartym forum ryzyko nieprzyjemnych reakcji jest takie samo, tylko nie na każdym wątki budzą takie zainteresowanie - tutaj jest najwięcej uczestników, dlatego i komentarze sprawiają wrażenie zmasowanego ataku smile
                  • bufo.bufo Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 17:25
                    Zdziwiłabyś się. Ja takie akcje typu lincz po stałych i nie kłamiących użytkownikach widziałam już nie raz. Jestem na gazecie od 11 lat.
                    • lady-z-gaga Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 17:30
                      Nie będę się spierać. Ja mam inne wrażenie, i staż też mniejszy smile
                      • bufo.bufo Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 17:37
                        Sama zaliczyłam takie, więc wiem, co piszę... a cierpię raczej na nadszczerość niż skłonność do konfabulacji.
                        Pamiętam, że ktoś kiedyś wyciągnął np. z forum rozwodowego, na którym parę lat temu radziłam się w sprawach rozliczeń majątkowych coś i wyciągnął to na inne forum, w dodatku akurat przeinaczając całkowicie fakty. I nie był to tzw. troll, tylko niby stały użytkownik.
            • echtom Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:45
              > Podpowiem ci - nie ma takiej osoby.

              Nieprawda, ja jestem. Piszę szczerze, nie kreuję się, przykre wpisy wliczam w koszta. Zresztą takich osób jest więcej.
              • morgen_stern Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:53
                Echtom, zlituj się. Tu chodzi o nicki, do których nikt się nie czepia, a nie, że ty na przykre wpisy nie zwracasz uwagi.
      • calos.cagathos Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:49
        Jeśli o mnie chodzi- bo rozumiem ,że wątek na fali mojego- to nie hipokryzja. Jestem mało aktywną forumką, żadna gwiazda . Nie buduję fałszywego obrazu "piękna, młoda i bogata" wręcz przeciwnie, jak zakładałam jakieś watki- to mocno problemowe. A teraz 1- razowy, właśnie by ustrzec się przed przypisywaniem mi intencji których nie mam, czyli tworzenia jakiegoś idealnego, nieskażonego wizerunku. łączeniem różnych rzeczy i wypluwaniem nt werdyktów; jaka jestem. Poza tym mam jakoś ograniczone zaufanie do ludzi. Ambiwalentne. trochę tak, trochę nie.. pewnie po mamusiwink
        • echtom Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 17:00
          Zgadłaś smile Może następnym razem nie prowokuj jednorazowym nickiem z uzasadnieniem, tylko ściemnij coś w rodzaju "podczytuję was, ale nigdy jeszcze nie pisałam" wink
          • calos.cagathos Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 22:29
            Ale dlaczego ściemnianie jest lepsze niż pisanie ,ze nick 1-razowy? Nie robiłam zamierzonej prowokacji. Swoją drogą, ciekawe to spostrzeżenie..
            Nie kreuję się na kogoś lepszego. Wręcz przeciwnie, jestem chodzącym problemem. Ale nie mam skóry nosorożca. I czasem boję się. Ale jednocześnie chętnie przeczytam co ludzie myślą. Tylko w formie nieagresywnej, nienapastliwej. Z tym bywa różnie...
            • jola-kotka Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 23:41
              Boisz sie ludzi na forum?
              • calos.cagathos Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 07:50
                Boję się bezinteresownego obrzucania błotem, nadinterpretacji, wciskania niezrozumiałych połączeń, które pokazują ze właśnie taka "naprawdę" jestem ze strony niektórych. Z drugiej strony bardzo korzystam ze wsparcia, innego oglądu, dzielenia się pomysłami.
    • demonii.larua Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 14:08
      Nie wiem czy fenomen, na forach tak otwartych jak emama to całkiem normalne i nie dziwne.
      Może trochę inaczej jest na prywatnych i zamkniętych, ale bywały już i "wyniesione_z_prywatnego_gate" big_grin
    • kkalipso Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 15:20
      Też się zastanawiam tym bardziej, że akurat ten problem to nie powód do wstydu. Nigdy jakoś szczególnie mnie nie interesowało czy dany nick to Zenka z Katowic, bo i co niby miałabym z tą wiadomością zrobić. Z drugiej strony jest i kilka co nigdy nie zakłada wątków, nie porusza prywatnych tematów ale do krytykowania i wyśmiewania innych to pierwsze. Może to one.
    • ira_08 Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 15:46
      Chyba chodzi o forumową kreację. Pozujesz na kobietę w super związku/zamożną/piękną, choć idealnie wcale nie jest, chcesz opisać problem, który uderza w twój wizerunek, więc zmieniasz nick. To chyba trochę jakieś kompleksy i chęć bycia uważaną za ideał i podziwianą chociaż na forum. Jako Kasia opisujesz problem z mężem, a jako Basia już możesz spokojnie, bez skazy na wizerunku proponować wystawianie cudzemu chłopu walizek za drzwi wink
      • jola-kotka Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:19
        W normalnym życiu nawet tym które jest super fajne zdarzają sie te gorsze momenty i wstydzenie sie ich jest głupie. One wcale nie musza kończyć bajki poprostu trzeba je przetrwać poradzić sobie z nimi , czasami przy pomocy innych. Chyba kazdy normalny człowiek to wie.
        • duola77 Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:30
          do takich zachowań trzeba dojrzeć , i w realu i forumowo
          • aneta-skarpeta Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 08:31
            A to jest obowiązek mówić wszystko znajomym czy na forum? Przykładowo mam fajna rodzinę i męża ale mam problemy zdrowotne o których nie chce pisać i mówić znajomym, albo mąż ma takowe. Np jesteśmy szczęśliwi mimo impotencji meza (niech mi któraś to wyciagnietongue_out). I naprawdę nie ma obowiązku wywlekanua tego przed znajomymi czy forum czy nawet rodzina. I nie znaczy to że kreujemy się ba innych niż jesteśmy. Chyba po prostu niektórzy w dobie blogów i for internetowych zapomnieli co to intymnosc
            • rosapulchra-0 Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 08:37
              Mąż impotent? To z kim masz to drugie dziecko?
              BTW, strasznie niechlujnie piszesz. Specjalnie to robisz? suspicious
              • aneta-skarpeta Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 08:44

                • aneta-skarpeta Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 08:48
                  Coś mi się moja odpowiedź nie wyświetla.

                  Napisałam wyraźnie "przykladowo " co oznacza przykład dla zilustrowana myśli a nie stan faktyczny

                  Zresztą z samego kontekstu wypowiedzi można się domyślić ze nie pisze o stanie faktycznym
                  • rosapulchra-0 Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 08:57
                    A wiesz co to sarkazm?
    • stacie_o Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 15:51
      A ja doskonale rozumiem, od czasu gdy pewna forumka przy okazji dyskusji na neutralny temat wyskoczyła, że chyba od tego niewyspania mózg mi się zepsuł.
      • jola-kotka Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:22
        No i co z tego, olewasz i jedziesz dalej. Nie ubyło ci nic od tego, ze ktoś tam tak napisał. A zmiana Nika to tchórzostwo zwykle.
        • andaba Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:32
          Bo na ematce można oberwać za wszystko.

          Szczytem wszystkiego było, jak się ktoś kiedyś przyczepił do tego, że posiadałam w domu 30 jajek.
          • duola77 Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:39
            o żesz Ty big_grin i pewnie "swoich" big_grin
          • bufo.bufo Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 16:46
            Wat? surprised
          • myszkowa Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 17:06
            A ile powinnaś posiadać? Kopę?
            • andaba Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 17:09
              Chyba komuś się w głowie nie mieściło, że można tyle żreć.
              Dobrze, że wspomniałam o trzydziestu, bo trzydzieści to było przygotowane do użycia teraz zaraz, a w innym miejscu stało jeszcze 90.
              • lady-z-gaga Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 17:23
                A odpisałaś jej/mu chociaż, że pewnie Ci zazdrości tych 30 jajek? byłaby klasyka ematki big_grin
                • andaba Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 17:25
                  Nie, chyba pominęłam milczeniem, żeby nie drażnić psychola smile
                  Sprawdzić nie mogę, bo wątek został skasowany.
                  • iwoniaw Pamiętam ten wątek, był super :-D 24.07.15, 17:58
                    Też mnie rozwaliło to zdumienie gigantyczną ilością posiadanych wiktuałów, widać forumka z rzeczywistości, w której trzy fasolki szparagowe dla pracującego fizycznie faceta to obfity obiad big_grin (btw, taki wątek też był, niestety również skasowany, a ileż tam oszczędnościowych porad było dla "żrących bez opamiętania") big_grin
          • echtom Andaba, rzucisz linka, bo nie kojarzę? :D n/t 24.07.15, 18:36

            • andaba Re: Andaba, rzucisz linka, bo nie kojarzę? :D n/t 24.07.15, 19:37
              No pisałam, że skasowali.
              Więc niestety sad

              Z tego co pamiętam, nick mi nic nie mówił, nie wykluczone, że był jednorazowy big_grin big_grin
              (Chyba nawet sprawdzałam, bo dawno mnie nic tak nie ubawiło).
              • echtom Re: Andaba, rzucisz linka, bo nie kojarzę? :D n/t 24.07.15, 20:24
                A, nie doczytałam. Szkoda.
    • fomica Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 22:53
      Jestem przekonana że chodzi o minimum ochrony swojej prywatności. Wszystko zostało już wyżej powiedziane - jest wielu forumowiczów, którzy z uporem wartym lepszej sprawy grzebią, kopia i zapamiętują szczegóły z przeszłości, żeby je w najmniej pasującym momencie przytoczyć i użyc jako argumentu od czapy. Ciężkie działa "ty jesteś taka owaka bo nie masz faceta", "bo masz nienormalną matkę", "bo brakuje ci seksu", "bo nie masz pracy i kasy" wytoczone w wątkach obyczajowych, lajtowych, na kompletnie inny temat.
      Dla mnie absolutnym hitem pozostanie wpis w wątku o książkach, w którym jedna pani drugiej pani zarzuciła że ta druga trzyma ksiązki na półkach, bo jest biedna i nie stac jej żeby te półki zapełnić torebkami...
      • echtom Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 22:57
        > Dla mnie absolutnym hitem pozostanie wpis w wątku o książkach, w którym jedna pani drugiej pani zarzuciła że ta druga trzyma ksiązki na półkach, bo jest biedna i nie stac jej żeby te półki zapełnić torebkami...

        big_grin
      • rosapulchra-0 Re: Fenomen nicków jednorazowych 24.07.15, 23:35
        Daj no linka do tego wątaska, proszę..
    • atena12345 Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 08:17
      Ja kumam i się nie dziwię.
      Dziwię się, że Ty się dziwisz wink
    • kocianna Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 08:35
      Ja już nie mogę pisać o naprawdę poważnych problemach pod stałym nickiem. Tylko jeśli problem jest bardzo poważny, to się już zapominam przelogować. W wątku o psich kupach dostanę poradę nt. rozwodu z mężem i wywleczenie wątku sprzed 10 lat, kiedy używałam słów "fasolka" i "cycuś".
      • rosapulchra-0 Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 08:56
        Najlepsze są te, które dorabiają całe historie do jednego napisanego zdania. Wywlekają jakieś wypowiedzi sprzed lat i się (przepraszam za kolokwializm) brandzlują tym wykopaliskiem, próbując na siłę dorobić kolejną swoją chorą historię. Albo śledzą w necie i wyrywają zdania z kontekstu, by je potem wkleić jako pokrycie słuszności ich tez.
        Tak jest w moim przypadku.
        Dla mnie to jest chore po prostu. I jak kiedyś dziwiłam się, że dziewczyny piszą pod jednorazowymi nickami o swoich prawdziwych problemach, to teraz mnie to całkowicie nie dziwi. Za to drażnią mnie zakładane nicki na jeden raz, tylko po to, aby komuś przykopać. W wątku o mojej córce nagle się pojawiło kilka nowych, zupełnie nieznanych nicków, które z chorą lubością opisywały urodę moich dzieci, mnie, mojego męża, chłopaka mojej córki - oczywiście w sposób uwłaczający nam. (Lub, jak baltyckiego stalkowanie - niby nie robi nic wbrew regulaminowi, ale ciągle mnie atakuje, dopisuje się do moich postów tylko po to, aby mnie obrazić lub umniejszyć wartość mojej wypowiedzi. O jego sygnaturce nie wspominam, bo i po co?) Dlaczego? Zwykłe hejterki, które na stałe się udzielają na forum, ale żeby jeszcze bardziej dobić, to zmieniały nicki tylko na tę potrzebę. I to jest naprawdę chore.
      • kocianna Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 09:10
        NIE zapominam przelogować, miało być.
        • echtom Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 09:13
          Tylko musisz bardziej uważać, bo raz pisałaś z innego konta i się zdradziłaś charakterystycznym zawodem smile
    • emett105 Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 09:22
      Ja jestem jednorazowym nickiem do jednorazowego problemu. Mój stały nick jest nickiem zmienionym po raz setny chyba- zmieniam dla higieny. Jestem na forum od 2004 roku i przez wiele, wiele lat miałam stałego, rozpoznawanego nicka. Bylam lubiana tu chyba, bo raz na jakis czas, jak są wątki wspominkowe, to czasem się mnie wspomina. Ale kiedys zaczęło mnie to uwierac, ze nie moge byc szczera, gdyz mam juz spojny wizerunek. I zaczęłam zmieniać nicki. Raz na rok, raz na pół roku. Zresztą zmieniłam wtedy pracę-w poprzedniej moglam pisac z roboty, w obecnej w wolnym czasie jedynie podczytuję przez kilka minut. Piszę czasem coś z domu. Czasem jest mnie więcej, bo akurat jestem na macierzynskim. Dlaczego zalozylam jednorazowego nicka do problemu? Bo byłam w złym stanie psychicznym i chciałam się wygadać po całości,musiało mi się ulać. Jak po pijaku. Niespojnie, trochę bez sensu, w dodatku mysli, ktore normalnie w mojej glowie sie prawie nigdy nie pojawiają. Zostałam wyzwana od psychicznych, nienormalnych, główną radą była terapia, a jedna z forumek wylała na mnie takie wiadro hejtu, ze cale szczescie moj zly stan psychiczny juz minął, gdy to czytałam. Całe szczęście, bo gdybym byłam w dołku, to na pewno nie pomogloby mi to sie z niego wydostac. Wypisanie sie tutaj, wyrzucenie tego z siebie bardzo mi pomoglo. I koniec z tym nickiem, balam sie nawet, ze go juz nie pamietam. Nie chcialabym, zeby przy wątkach o sprzątaniu, gotowaniu, w wątkach finansowych bądź o kulturze wyzywano mnie od psycholi. Jakbym napisala pod tym nickiem, ze moj syn ma problemy w przedszkolu, to dostalabym psychoanalizę i wszystko by sprowadzono do moich problemow z babcią. Babcią, ktorej imienia moj syn nawet nie pamieta i z którą ponownie kontaktuję się raz na miesiąc.
      • rosapulchra-0 Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 09:31
        Ja piszę pod stałym i z hejtem spotykam się regularnie. Widać niektóre tak mają, że muszą sobie nastrój poprawić cudzym kosztem. Okropne to jest i przerażające jednocześnie - matki dzieciom, żony, kobiety przede wszystkim wylewają wiadra g..a na innych w imię lepszego samopoczucia. Ale są perełki - osoby, które zawsze starają się jak najlepiej doradzić, pocieszyć, czy napisać po prostu dobre słowo. I to się dla mnie liczy.
        Dodam, że moje córki podczytują to forum i często im oczy na szypułkach wyłażą ze zdumienia, że ludzie mogą się tak podle zachowywać..
        • rosapulchra-0 Re: Fenomen nicków jednorazowych 25.07.15, 09:35
          Dodam jeszcze już na koniec, że jedna z hejtujących mnie, oburzona wypisała wątek o hejtowaniu big_grin A inna w jednym wątku upierdliwie się doczepiła innej forumki i po chamsku (nie bójmy się użyć tego słowa) próbowała ją "zgnieść", by w drugim oburzona pisała, że na forum jest stosowany hejt. No rozbawiło mnie to zupełnie big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka