Dodaj do ulubionych

Fryzjerka:-)

29.07.15, 13:02
Poszłam dziś spontanicznie do nowej fryzjerki. Siedziałam,patrzyłam,słuchałam i nie mogłam uwierzyćsmile
Np. po spłukaniu farby klientka miała sama wytrzeć i rozczesać włosy (2 panie w ten sposób robiły)
Do suszenia pochylić głowę w przód (bo fryzjerce tak wygodniej.
Pani w ogóle nie sprzątała między klientkami,nie zamiatała.
Komentarze w stylu "jakbym ja miała takie włosy jak Pani to bym nie wychodziła z domu ,tylko siedziała i cały czas coś w nie wcierała!"
albo "cóż to dzisiaj za dzień taki,że wszystkie klientki mają beznadziejne,zniszczone włosy?"
Ja zostałam oceniona jako jedyna porządnasmile smile
jak tak siedziałam to zaczęłam się bać o swoją głowę.W efekcie lekko pocieniowała mi włosy,wyszło przyzwoicie.
Wyszłam z uśmiechem,więcej tam nie pójdę.O zgrozo! smile
Obserwuj wątek
    • moiza Re: Fryzjerka:-) 29.07.15, 16:15
      Chyba u nie byłam kiedys,stwierdziła,ze mam beznadziejny kolor hehe.
    • redheadfreaq Re: Fryzjerka:-) 29.07.15, 16:30
      Też bym chyba nie uwierzyła. Generalnie fryzjerów się... boję, mam piękne, długie włosy i właściwie co wyjście do kogoś niesprawdzonego kończyło się katastrofą, skołtunionym i zlepionym lakierem "gniazdem" i bolącym od szarpania skalpem. Na szczęście ostatnio znalazłam fryzjerkę-marzenie i nigdy więcej eksperymentów.

      Nigdy nie zapomnę wizyty w pewnym gabinecie, gdzie praktykantka przygotowywała mi włosy do powakacyjnego farbowania. Przyszła jej szefowa, wzięła w garść moje włosy, fakt, mocno wysuszone i pojaśniałe od słońca, i zaczęła WRZESZCZEĆ, że co TO jest, TO trzeba obciąć, na TO ona farby marnować nie będzie... Młoda byłam i durna, powinnam była wtedy wstać i wyjść.
    • melancho_lia Re: Fryzjerka:-) 29.07.15, 16:57
      O rany, aż tak to nie. Mi kiedys jedna fryzjerka cale strzyżenie gadała ze muszę miec czerwone refleksy i na kiedy mnie umówić. W pewnym momencie mialam ochotę jej przyłożyć bo ile razy mozna mówić ze nie, nie chcę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka