Dodaj do ulubionych

Bliźniaczki

03.08.15, 20:28
Od niedawna mam okazję obserwować kobiety, bliźniaczki. Skończyły 40, jakiś czas temu. Mieszkają razem odkąd wprowadziły się z rodzinnego domu. Nawet jeśli któraś była w związku, nie wprowadzała się do faceta. Siostry są bardzo atrakcyjne, jednocześnie wydaje się, że mają syndrom księżniczek. Każdy facet ma wady, żaden, nawet ten z którym aktualnie sypiaja, nie jest wystarczająco przystojny, bogaty, wspaniały.
Zastanawiam się, tak z czysto socjologicznej strony, czy takie zachowanie jest wśród bliźniaków częste? Czy ten syndrom księżniczki to nie jest przypadkiem swego rodzaju wymówka, żeby się nie rozstawać z siostrą? Jednocześnie każda z nich mówi o małżeństwie, patrzy tęsknie w kierunku wózków.
Macie w swoim otoczeniu takie bliźniacze nierozlaczki?
pozdrawiam
Ana
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Bliźniaczki 03.08.15, 20:38
      Te bliźniaki które znam, fakt, są bardzo zżyte, ale mają swoje rodziny i życie.
      A takie siostry jak opisujesz znałam, ale to wcale nie były bliźniaczki, w ogóle dosyć duża różnica wieku miedzy nimi była. Żadna nigdy z nikim się nie związała.
    • angazetka Re: Bliźniaczki 03.08.15, 22:00
      Przyjaźnię się z bliźniaczkami, są bardzo zżyte, wyczuwają się, swoje nastroje etc., ale żadnego syndromu księżniczek nie zauważyłam, w sumie - niestety (wyszły za mąż za pierwszych chłopaków, którzy ich zechcieli). BTW ślub brały razem i urodziły pierwsze dzieci tego samego dnia wink
    • mama.nygusa Re: Bliźniaczki 03.08.15, 22:11
      Znam, mieszkaja razem, wszystko robia razem, ale ich faceci nigdy nie interesowali, nigdy nie marzyly o zalozeniu rodziny.
      • anatefka Re: Bliźniaczki 03.08.15, 22:31
        No właśnie, a tu zdecydowanie jest chęć, a raczej ciśnienie na faceta, dom, rodzinę. A z drugiej strony kompletnie brakuje chęci rozdzielenia się.
        Z tego, co mówią ci, którzy znają je dłużej to zawsze tak było. Tylko że wtedy to mogło się wydawać, zwłaszcza facetom, nawet intrygujące, ale teraz, kiedy siostry nie są już "dziewczynami, robi się trochę... chyba pasuje tu słowo żałosne.
        Sympatyczne jest to, że bardzo krytycznie oceniają facetów, którzy pojawiają się w ich otoczeniu. Tych fajnych też. Tak, jakby z jednej strony chciały zapewnić otoczenie, że warte są tylko ideałów i dlatego są wciąż same. A jednocześnie siebie nawzajem, że są lojalne wobec tej drugiej siostry.
        Tak sobie uprawiam domatorsko psychologię smile
        I ponieważ to naprawdę fajne dziewczyny, mimo ich nieco zbyt wysokiego mniemania o sobie, to tak myślę, że przykro patrzeć, jak wielka miłość siostrzana odbiera im być może szansę na miłość do mężczyzny, dom, rodzinę i dzieci.
        A pytam Was, bo myślałam, że to jednak nie taki znowu odosobniony przypadek, że bliźniaki tak mają.
        Ana
        • anatefka Re: Bliźniaczki 03.08.15, 22:33
          Nie sympatyczne tylko symptomatyczne miało być. Słownik w telefonie ma mały zasób słów wink
        • ichi51e Re: Bliźniaczki 04.08.15, 06:47
          Moze jakis blizniakow powinny poznac? suspicious ale to niec zaweza wybor.
    • mruwa9 Re: Bliźniaczki 03.08.15, 22:15
      znam taki duet z mojego rodzinnego miasta, ale tylko z widzenia,Patologia totalna: takie same ciuchy, okulary, takie same torebki, identycznie trzymane. Chore.
      Czy im brakowalo rodziny, partnerow? Nie mam pojecia, ale nie sadze.
      Kobiety , jesli jeszcze zyja, sa pewnie w wieku mocno emerytalnym.
      • anatefka Re: Bliźniaczki 03.08.15, 22:38
        O, właśnie - takie siostry trwające przy sobie w staropanienstwie to kojarzą mi się z powiesciami. Ale wtedy to raczej bywało nie z wyboru, ale np z braku posagu . Lub ekscentrycznosci.
    • echtom Re: Bliźniaczki 03.08.15, 22:39
      Znam dwie 60-letnie - nie wiem, czy kiedyś brały pod uwagę założenie rodziny. Inne pary bliźniąt, jakie kojarzę, są ze sobą zżyte, ale każde żyje własnym życiem.
    • aga.doris Re: Bliźniaczki 03.08.15, 22:39
      Słynne bliźniaczki z warszawskiego Ursynowa:
      forum.gazeta.pl/forum/w,51,12534810,,Starsze_siostry_blizniaczki_z_Ursynowa.html?v=2
      Gdy bywają pogniewane wsiadają do metra osobnymi drzwiami i siadają oddzielnie choć na tyle blisko aby widzący je po raz pierwszy pasażerowie mieli oczopląs i wrażenie że właśnie zwariowaliwink
      • anatefka Re: Bliźniaczki 03.08.15, 22:57
        Dobre smile
        Blizniactwo to jednak fenomen.
      • redheadfreaq Re: Bliźniaczki 03.08.15, 23:26
        Mieszkałam w tej okolicy i zdarzało mi się je widywać smile Od razu pomyślałam o nich, gdy zaczęłam czytać wątek, choć wiek zupełnie mi się nie zgadzał.
        • aga.doris Re: Bliźniaczki 03.08.15, 23:34
          Właściwie to trudno określić ich wiek. Widziałam je niedawno i wyglądają dokładnie tak samo jak 10 lat temu. Cóż te panie solo są hmmm.... bardzo silnym doznaniem estetycznym, a w duecie...wink
          • mikams75 Re: Bliźniaczki 04.08.15, 00:07
            nie wiedzialam, ze te panie sa takie znane, ja je swietnie pamietam z sggw i faktycznie - ciezko okreslic ich wiek.
    • crulotka Re: Bliźniaczki 03.08.15, 23:19
      Znam. 30+. Atrakcyjne babki- wszystko robią razem...pracują, wybudowały wspólny dom, razem jeżdżą na wakacje.
      Nigdy nie były w poważnym związku.
      • anatefka Re: Bliźniaczki 04.08.15, 07:15
        Atrakcyjne i razem jeżdżą na wakacje.
        Ale po 40 i szans na własne lokum raczej żadnych.

        Właśnie tu jest dla mnie dziwny aspekt tej relacji. Bardzo dbają o podkreślenie swojej atrakcyjności, zdecydowanie zabiegają o zainteresowanie mężczyzn, pozwalają się adorowac.
        Ogromnie dużo o tym opowiadają, chwalą się kolejnymi zdobyczami (stawiał drinki cały wieczór, wydzwania od tygodnia ) to jednak zawsze jest to raczej rodzaj szczucia faceta niż wzajemne poznawanie się, pierwszy etap czegoś ewentualnie głębszego. Tak, jakby obie szukały potwierdzenia swojej atrakcyjności, a zarazem nie chciały zrobić siostrze przykrości zbliżając się do kogoś zbyt mocno.
        I w sumie niech się dziewczyny bawią, tylko widzę, że w okresach pomiędzy wyjściami i zabawą jest zgorzknienie i jakiś taki smutny rodzaj świadomości, że znowu kolejny rok oddala je od perspektywy rodziny, domu i dziecka.
        • feromona Re: Bliźniaczki 04.08.15, 08:08
          Oglądałam długi dokument o bliźniakach jednojajowych. Rzadko kiedy( to wręcz wyjątki), udaje się im założyć swoją własną rodzinę.
          Jeśli uda się to i tak te rodziny mieszkają ze sobą w jednym domu, albo bardzo blisko siebie.
          Sami bliżniacy wypowiadali się, że ze mężem/żoną nie ma takiej więzi jak z siostrą czy bratem bliźniakiem. Wszystkie te bliżniacze rodzeństwa podkreślały, że czują jedność ze sobą i jest to niezwykle silne uczucie, nad którym oni sami nie potrafią zapanować.
          Jeden z bliźniaków stracił brata w wypadku i uważał, że umarła druga część jego samego. Nie mógł w ogole odnaleźć sie w życiu. I chciałby dołączyć do brata.
          Dokument był przygnębiający i smutny. Od tamtej pory nie chciałabym urodzić bliźniaków.
          • rasowa_sowa Re: Bliźniaczki 04.08.15, 09:23
            Chyba oglądałam to samo. Rozczulili mnie panowie ok. 70 tki, ktorzy całe życie mieszkali razemi spali w jednym łóżku.

            Ale była też matka bliźniaków która mówiła że bardzo uważa na to żeby do dzieci odnosić się indywidualnie, czyli po imionach, a nie "bliźniaki". Nie ubierała ich tak samo na siłę i dzieci dopiero w szkole zauważyły że różnią się od innych rodzeństw. Może w ten sposób udaje się wychować dwie niezależne jednostki, a nie dwupak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka