anatefka
03.08.15, 20:28
Od niedawna mam okazję obserwować kobiety, bliźniaczki. Skończyły 40, jakiś czas temu. Mieszkają razem odkąd wprowadziły się z rodzinnego domu. Nawet jeśli któraś była w związku, nie wprowadzała się do faceta. Siostry są bardzo atrakcyjne, jednocześnie wydaje się, że mają syndrom księżniczek. Każdy facet ma wady, żaden, nawet ten z którym aktualnie sypiaja, nie jest wystarczająco przystojny, bogaty, wspaniały.
Zastanawiam się, tak z czysto socjologicznej strony, czy takie zachowanie jest wśród bliźniaków częste? Czy ten syndrom księżniczki to nie jest przypadkiem swego rodzaju wymówka, żeby się nie rozstawać z siostrą? Jednocześnie każda z nich mówi o małżeństwie, patrzy tęsknie w kierunku wózków.
Macie w swoim otoczeniu takie bliźniacze nierozlaczki?
pozdrawiam
Ana