Dodaj do ulubionych

znużenie domem

05.08.15, 13:47
Hej,

Na tym forum to moj pierwszy raz wink

Wpadly kolezanki, pozazdrościly mi siedzenia w domu i tyyyyyle wolnego czasu (ktorego przy 13 miesiecznym dziecku nie mam w ogole) i polecialy. A mnie nie opuszcza mysl, ze to ja im trochę zazdroszcze, bo mimo spacerow, klubikow i starania sie, zeby dzien byl ciekawy, czuje sie znuzona. Czy Wy tez tak macie? czy tylko ja taka wyrodna?

Do pracy wracam za pól roku dopiero.
Obserwuj wątek
    • smoczy_plomien Re: znużenie domem 05.08.15, 14:41
      Jestem mamą 14m dziecka, niedawno wróciłam do pracy. Dziecko zadowolone cały dzień w żłobku, ja swoją pracę uwielbiam, wyżywam się w niej, spędzam czas z dorosłymi ludźmi o dorosłych, głównie nie-dziecięcych tematach. Wieczorem mam 4h z dzieckiem, które spędzam z radością, stęskniona i zaangażowana, a nie na zasadzie "co by tu wymyślić, żeby się samo sobą zajęło". Dziecko pada o 20tej wymęczone całodziennymi wrażeniami, a ja jeszcze mam czas wieczorem, żeby coś zrobić w domu lub pooglądać z mężem seriale. Dodatkowo nie mam w tym wszystkim czasu na rozkminy typu "czy to normalne, że jeszcze nie chodzi/nie śpiewa/nie tańczy?". Dawno nie byłam tak szczęśliwa wink
    • mag1982 Re: znużenie domem 05.08.15, 15:26
      Wróciłam do pracy kilka m-cy temu i teraz to dopiero jestem znużona. Na stanie 4,5 latka i 1,5 roczniaczka. Śpię po 6 h z przerwami bo młodszej idą zęby i tylko mama i pierś może ukoić i z zazdrością spoglądam na znajome które mogły iść na wychowawczy.
    • betka1984 Re: znużenie domem 05.08.15, 18:32
      Ja miałam dokładnie to samo. Zazdroscilam kolezankom pracy i czasu na wypicie herbaty w spokoju. Potem wrocilam do pracy i okazalo sie, że roboty jest jeszcze wiecej. A jak urodzilam drugie to teraz zachodze w głowę jak ja mogłam nie mieć czasu przy jednym smile teraz jak mi ktoś jedno zabierze chocby na godzinkę to odpoczywam smile doskonale Cie rozumiem, ale wszystko jeszcze przed Tobą smile
    • shinee5 Re: znużenie domem 05.08.15, 18:51
      Tak się natyrałam, gdy urodziłam pierwsze dziecko (w pracy się natyrałam, a "do tego oczywiście dziecko", że aż zazdrościłam niepracującym matkom, że spokojnie mogą wyjść na spacer, nigdzie nie biec, nie spieszyć się i mogą się po prostu cieszyć dniem.
      Przy drugim poszłam na urlop wychowawczy. Nie mogłam się nim nacieszyć, mimo że już dwójka była na stanie wink
    • ewka-1978 Re: znużenie domem 05.08.15, 22:27
      Hej smile na tym forum to tez mój pierwszy raz i też mam 13 miesięczne dzieckosmile i mam podobnie jak Ty. Nie tęsknie bardzo za pracą, z pełną świadomością zostałam na wychowawczym ale czasem brakuje mi normalnego "dorosłego" życia. I nużą rozmowy z mamami w piaskownicy ciągle o tym samym. Więc albo to normalne albo obie jesteśmy wyrodnesmile
      • kremka2014 Re: znużenie domem 05.08.15, 22:47
        Ja też wyrodna. Codzienna rutyna mnie wykańcza 😉. Za 2tyg. wracamy do pracy. I boję się. Braku czasu, tęsknoty, niewyspania, pękających cycków. Praca trudna, ciężka, nie lubię jej. Ale lubię współpracowników i dla nich chętnie wrócę. Na razie szukamy wiekszego lokum dla rodzinki, więc pracy nie mogę zmienić z racji umowy na stale i wymogów kredytowych... Zobaczymy . Jestem pełna sprzecznych uczuć, ale brakuje mi na pewno pogaduszek z dorosłymi😉
    • jusiakr Re: znużenie domem 05.08.15, 22:55
      Ja tak w ogóle nie mam. Szczerze mówiąc to nie wyobrażam sobie powrotu do pracy, choć to dopiero za rok. Przy starszaku było jakoś łatwiej, a teraz...
    • nightdream Re: znużenie domem 06.08.15, 00:40
      Ja też jestem znużona rutyną dzieciową, ale z drugiej strony strasznie się boję powrotu do pracy a to już za miesiąc... Kurcze, siedzę z małym teraz cały dzień a tu nagle co, będę go 4h dziennie widzieć?uncertain
      Także jestem trochę rozdarta, niby mi brakuje dorosłych tematów i kontaktu z ludzmi ale w sumie chętnie bym została w domu jeszcze trochę...
      • sylwiku Re: znużenie domem 06.08.15, 07:54
        U mnie podobnie. Wracam za miesiac. Dwójka na stanie 4 lata i 16 miesięcy. Boję się jak to ogarnę ale też juz trochę mnie ciągnie do powrotu.
    • ela.dzi Re: znużenie domem 06.08.15, 07:49
      Ja znużenie czułam jak na końcówkę ciąży siedziałam w domu. Dlatego szybko po porodzie wróciłam do swojego hobby i sukcesywnie coraz więcej wychodziłam. Każda matka potrzebuje czasu bez dziecka.
      • ela.dzi Re: znużenie domem 06.08.15, 07:53
        Mimo zmęczenia nie żałuję powrotu do pracy i przy następnym nie planuję tak długo siedzieć w domu (ponad rok).
        • ewka-1978 Re: znużenie domem 06.08.15, 10:32
          Ja póki co nie planuję następnego za to z tym będe jeszcze rok na pewno. Pomimo chwilowego znużenia uwielbiam ten czassmile
          • ela.dzi Re: znużenie domem 06.08.15, 11:40
            A ja wybitnie nie. Następne już w marcu i już mi się nie chce siedzieć w domu. Gdyby opieka nad dzieckiem była tańsza, na pewno po pół roku wróciłabym na pół etatu.
            • stysia1987 Re: znużenie domem 06.08.15, 12:32
              Od przyszlego tygodnia, mala bedzie dwa razy w tyg po 2h w zlobku. Oczywiscie, beze mnie. Zostala sama juz kilka razy, zero placzu (odbieralam po godzinie,, wiec tez nie miala duzo czasu by zatesknic). Nic przy niej nie da sie zrobic. uczy sie chodzic - szyja podrapana, jezyk i warga ugryziona podczasu upadku, 8372638392773 siniakow.... ani chwili nie posiedzi. Na obiad byle co, sprzatam tez po lebkach.. nie twierdze, ze po powrocie do pracy bedzie mi lzej, tylko nooo wykonczona troche jestem..I baaardzo mi brakuje rozmow z innymi doroslymi (nie bedacymi matkami, kobietami w ciazy etc - bez obrqzy dziewczyny ;*).
              • tola2014 Re: znużenie domem 06.08.15, 12:56
                A ja zdarzylam po pierwszym maluchu wrócić do pracy na.... hmm dwa miesiące hehe. Mała była w tym czasie z nianią i powiem Wam, że dni leciały bardzo szybko. Nasza córeczka chodzi wcześnie spać, więc czasami jak wracałam to już smacznie spala. Mąż z kolei pracuje na zmiany, dzięki czemu mógł Jej poświęcać więcej czasu. Po ponad roku z córeczką, fajnie było wrócić, właśnie do tych dorosłych rozmów i "niedzieciowych " tematów.
                Nagle też okazało się, że ogarnięcie chałupy zajmuje nam z mężem mniej czasu. Jak to się mówi, im więcej obowiązków tym lepsza organizacja smile ale cóż, po kilku miesiącach znów wróciłam ma "grzede " hehe. Drugi dzidziuś w drodze. Juz w grudniu będzie z nami smile i tym razem to Mąż idzie na macierzyński wink jak to mówi dla żartu, też chce sobie poodpoczywac wink
              • ewka-1978 Re: znużenie domem 06.08.15, 21:50
                U nas identycznie z tą nauką chodzenia. Też nie usiedzi ani minuty a ja juz czasem padam za przeproszeniem na pysk od tego ciąglego dreptania z nią albo za niąsmile a nie możesz dorosłych rozmów załatwiać po południu jak już wraca tata? Ja się często cstaram przekazać opiekę i "iść w świat" bo inaczej to wariuje...wink
                • stysia1987 Re: znużenie domem 06.08.15, 23:05
                  Chodze wtedy n fitness wink a czasami jestem tak zmeczona, ze padam na paszcze... no i z mezem tez troche czasu bym chciaka spedzic wink w koncu prawie dorosly wink

                  Ps. A niech tam, pochwale sie - 5kg w 5 miesiecy - szalu ni ma w tempie, ale hashimoto na stanie, woec i tak poczytuje za sukces wink))
              • ewka-1978 Re: znużenie domem 06.08.15, 21:50
                U nas identycznie z tą nauką chodzenia. Też nie usiedzi ani minuty a ja juz czasem padam za przeproszeniem na pysk od tego ciąglego dreptania z nią albo za niąsmile a nie możesz dorosłych rozmów załatwiać po południu jak już wraca tata? Ja się często cstaram przekazać opiekę i "iść w świat" bo inaczej to wariuje...wink
    • ashraf Re: znużenie domem 06.08.15, 18:28
      Czemu wyrodna? Normalna smile Ja bym oszalała będąc tylko w domu, potrzebny mi płodozmian, chyba większości ludzi służy odmiana i różne zajęcia, kontakt z zawodem, dorosłymi. Wróciłam do pracy po 4 mcach i po drugim też tak planuję (zresztą tyle jest u nas macierzyńskiego), mąż wziął jeszcze 1,5 mies (bo miał urlop), potem mieliśmy nianię, na roczek synek poszedł do żłobka i od pierwszego dnia chciał zostać smile Teraz sam powtarza, że mama i tata chodzą do pracy, a on do żłobka, bo jest duży smile
      • stysia1987 Re: znużenie domem 06.08.15, 23:03
        Mnie troche ratuje zlobek. Placę 220zl za 20h - chyba w miarę uczciwa cena. Od poniedzialku bedzie 2x tyg po 2h. Troche smiać mi sie chcialo z tej "zazdrosci" kolezanek. Nie zaluje, ze siedze w domu, ani zadnej minuty poswieconej corce, tylko niewiele osob sobie zdaje sorawę, ze dzien z nadruchliwym dzieckiem to inna zabawa co 3min, ciagle wymyslanie nowych zabaw i wykorzystywanie niecnych patentow dla kilku minut spokoju (chyba kazda ma cos takiego ;p) ...
        • ela.dzi Re: znużenie domem 07.08.15, 08:09
          Tak samo jest jak po pracy nie ma się sił zająć dzieckiem. A nieprzespanej nocy nie odeśpisz w pracy. No i jest mniej czasu na ogarnięcie chałupy.

          Nie ani lepiej ani gorzej - jest po prostu inaczej jak się siedzi z dzieckiem w domu niż jak się wraca do pracy. Ale mimo wszystko jest mniej czasu jak się pracuje zawodowo,
          • baba_za_kolkiem Re: znużenie domem 07.08.15, 08:50
            Szczerze wam powiem, jak dla mnie praca na pół etatu to jest właśnie w sam raz dla zdrowia psychicznego. Siedzenie w domu całkowite już mnie męczyło w sensie, że miałam zmęczenie materiału, codziennie dzień świstaka, ten sam program, tylko rozmowy i zabawy z dzieckiem, ewent plac zabaw itd. Jak poszłam do pracy, pojawiły się myśli "ciekawe co teraz robią, co zjadł, ile zjadł, czy byli na spacerze itd.", ale minęło mi to. Po pracy jak wracam do domu to jest to uważam dla mnie i dla małego akurat te kilka godzin żeby od siebie odsapnąć i z radością się rzucic w ramiona.
            Za dwa mies będę już na 3/4 etatu pracować, może być trochę ciężej spiąć się z obowiązkami domowymi, mały będzie musiał dłużej na mnie czekać, natomiast pracy na cały etat w tej chwili sobie nie wyobrażam i będę chciała pociągnąć tak długo jak się da na 3/4, nawet do zerówki. To jest akurat ten wymiar pracy, który pozwala odsapnąć od malucha, nabrać ochoty znowu na wspólny czas, ale też ogarnąć sprawy w pracy, sprawy domowe, gotowanie, zakupy, pranie, sprzątanie itd.

            Siedzenia w domu na wychowawczym kilka lat sobie nie wyobrażam, chyba bym się potem nadawała już tylko do "sanatorium" smile
            • ela.dzi Re: znużenie domem 07.08.15, 09:34
              Ja do wariatkowa. Zdecydowanie odpowiada mi opcja jak po południu stęskniona odbieram małego ze żłobka i mamy jeszcze dobrych parę godzin dla siebie.
            • zabka141 Re: znużenie domem 07.08.15, 22:30
              Zgadzam sie. Pol etatu po roku lub poltora jest idealne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka