Dodaj do ulubionych

Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu

17.08.15, 09:51
radioszczecin.pl/1,128165,nie-chca-przedszkola-na-osiedlu-wywiesili-banery&idf=324257

Widziałam dziś materiał z rozmowami z mieszkańcami tego osiedla i mnie zemdliło. Wielokrotnie powtarzane sformułowanie "luksusowe osiedle", w którym nie ma miejsca na takie hałasy, bo tu miało być spokojnie i "luksusowo", jak można być takim egoistą? Może ja czegoś nie rozumiem, czy ktoś podziela ich argumenty?
Obserwuj wątek
    • attiya Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 09:55
      może to i lepiej, żeby dzieci jednak były daleko od takiego wątpliwego towarzystwa....
      a tak na marginesie, owi mieszkańcy powinni byli pomyśleć o jakieś bagnistej wyspie pełnej komarów i innych kleszczy - towarzystwo w sam raz dla nich suspicious
    • edelstein Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:00
      No nie ludzmy sie.Przedszkole rowna sie halas,plus Chaos na ulicy jesli nie ma miejsc parkingowych.Poza tym dochodzi tam kwestia,ze przedszkole chce korzystac ze wspolnego placu zabaw a nie wlasnego.O ile wyjscia na taki plac zabaw sa ok,to codziennie okupowanie przez przedszkolaki juz nie bardzo.No niestety nie kazdy lubi krzyki malych dzieci
      • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:05
        Miejsca parkingowe dla rodziców mają być poza osiedlem. A co do dzieci... hmm... na placu zabaw to chyba ogólnie słychać krzyki i śmiechy dzieci, co za różnica, czy są to dzieci osiedlowe, czy z przedszkola?
        • edelstein Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:10
          I wierzysz,ze rodzice grzecznie beda dralowac zza osiedla przy kazdej pogodzie jak moga podjechac pod?przerabialam przedszkole,niektorzy rodzice jakby mogli wjechaliby prosto do saliwink
          Plac zabaw z reguly nie jest okupowany przez caly dzien przez 30dzieci,bo te dzieci sa w przedszkolach i szkolach.
          • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:15
            Jeśli to strzeżone osiedle to są tam jacyś strażnicy w budce. Na moje osiedle strzeżone (choć na pewno nie "luksusowym") nie tak łatwo wjechać samochodowi z zewnątrz, mieszkańcy mają specjalne karty, goście są spisywani z numerów i wypytywani, do kogo jadą. Skąd wiadomo, że te samochody w ogóle będą tam wpuszczane?
            • edelstein Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:22
              Skoro mieszkanie sie tego obawiaja to cos jest na rzeczy.Wczoraj bylam na placu zabaw I po 3h ryku leb mi pekal.Na serio taki halas pod oknami to zadna przyjemnosc.Jak pracujesz na zmian to to jest mordega.Sa ludzie ktorzy nie przepadaja za dziececymi halasami.Mam dziecko i tez mam okreslony wytrzymalosc na darcie ryjkow.Rozumiem mieszkancow
            • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:22
              Samochód spoza osiedla nie wjedzie jak nie ma pilota do bramy, wiec to są bezsensowne obiekcje. Jedyne czego obawiałabym isę, to tego, że na zamkniętym osiedlu zaczną pętać się obcy bo to nieuniknione a skoro ktoś zdecydował się na takim zamieszkać to właśnie po to aby ci obcy się nie kręcili...
              Wyobrażam sobie jednak, że to ma być kameralny prywatny klubik bardziej a nie przedskzole na kilkaset dzieci, mam taki pod domem, maluchy wychodzą na osiedlowe place zabaw i nikomu to nie przeszkadza. Dzieciarnia zamieszkująca korzysta raczej popołudniami gdy klubik jest zamknięty...
              • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:32
                Przecież jest w tekście, że ma być 30 dzieci.
                • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:34
                  Nie odczytałam, i jestem w szoku, że o te 30 dzieci takie halo...ooo matka świat oszalał.....
                  • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:39
                    Słonko, to jest prywatny teren tejże wspólnoty, która ma pełne prawo nie zgodzić się czy sprzeciwiać DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ, która wg jej rozeznania, nie jest na tym terenie potrzebna. Tam mieszka dużo niemłodych ludzi, to i nie są zainteresowani.
                    To nie jest żaden obiekt użyteczny dla ogółu, tylko kolejny klubik malucha, zapewne kolejny za horrendalną stawkę w tym mieście. Pani Adamska może śmiało znaleźć sobie inną lokalizację.
                    Nie widzę powodu do wylewania łez nad tym, że całkiem prywatna osoba nie może sobie rozkręcić całkiem prywatnego biznesu w słabej zresztą lokalizacji.
                    • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:42
                      Ile razy napiszesz nazwisko tej kobiety? Wklej jeszcze fotę smile na bank albo tam mieszkasz, albo mocno ci zalazła za skórę, bo obiektywna raczej nie jesteś.
                      • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:52
                        0/0 kotuś wink.
                        Ale to nie pierwszy raz, kiedy lokalne media wojują w prywatnych sprawach lokalnych przedsiębiorców, bo mają jakieś układy. Przynajmniej w mojej mieścinie.
                        • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:25
                          Tego protekcjonalnego kotusia mogłaś sobie darować, źle skrywana agresja i w złym guście.
                          • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:42
                            Ależ to ty w każdym niemal poście insynuujesz mi, że znam tę kobietę i coś do niej mam. To nie jest agresywne?
                            Za insynuację nr 2 (na pewno tam mieszkasz!) nie obraziłabym się, ale niestety to też nie jest prawdą wink.
                            A prawda jest taka, jak napisałam poniżej, że znam ludzi tam mieszkających od samego początku, wiem, kto to kupował i jakie były ówczesne oczekiwania mieszkańców.
                            I dziwi mnie, że na tak maleńkim terenie i przy niemal jednogłośnej opinii mieszkańcy nie mogą o niczym decydować. Bo nawet jeśli to jest spółdzielnia, a nie wspólnota - dlaczego 80% mieszkańców nie ma wpływu na to, co dzieje się na ich terenie.
                            • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:50
                              Przynajmniej nie protekcjonalne. Nie udaję, że jesteś taka uprzejma i słodziusia.
                              Nadal uważam, że to tylko PRZEDSZKOLE, nieważne czy prywatne, czy państwowe, dzieci będą tam takie same. To nie fabryka, litości. Z armatą na wróbla i tyle.
                              • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:51
                                *jestem
                              • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:12
                                Cóż, tobie wolno siać głupie insynuacje, a mnie wolno być słodziusią wink.

                                I z kolei uważam, że to media zamierzają się z armata na wróbla, bo takich cudeniek pseudoprzedszkolnych w moim mieście jest pełno - ale rozumiem, że w upalnym sezonie brak bardziej kontrowersyjnych tematów, a wierszówkę wyrobić trzeba wink.
                                • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:14
                                  > I z kolei uważam, że to media zamierzają się z armata na wróbla, bo takich cude
                                  > niek pseudoprzedszkolnych w moim mieście jest pełno

                                  I wszędzie, przy tych "cudeńkach" są protesty mieszkańców z banerami na płotach?
                                  • iwles Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:58

                                    może mieszkańcom chodzi , że jeśli powstanie tam przedszkole, to w pobliżu nie będzie mógł funkcjonować sklep alkoholowy ? wink
                                  • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 14:40
                                    Nie, bo zazwyczaj nie są na teoretycznie zamkniętym terenie wink.
                    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:45
                      Pytam jako laik: czy wobec sprzeciwu wspólnoty mieszkaniowej jest jakakolwiek szansa na to, że pani będzie tam prowadzić działalność gosp.?
                      • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:51
                        Jeżeli to wspólnota to oczywiście że mogą zablokować taką działalność gospodarczą. U mnie w bloku facet coby siłę pod kuchenkę indukcyjną podciągnąć do swojego mieszkania musiał mieć zgodę ponad połowy mieszkańców...
                    • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:46
                      > Słonko, to jest prywatny teren tejże wspólnoty, która ma pełne prawo nie zgodzi
                      > ć się czy sprzeciwiać DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ, która wg jej rozeznania, nie j
                      > est na tym terenie potrzebna.
                      no to się właśnie nie zgadza a ja przecieram oczy ze zdumienia, że ludzie mogą robić wielki problem z klubiku na 30 dzieci.
                      Skoro niepotrzebny, drogi i w słabej lokalizacji to padnie za kilka tygodni i będzie po sprawie...
                      Przeżyłam już pikietowanie na starym osiedlu p. myjni samochodowej, p. sklepikowi z warzywami i sklepikowi z alkoholem, dodatkowym miejscom parkingowym oraz p. placu zabaw-wszystko powstało, jakoś nikt nie umarł z tego powodu, zakłócania ciszy nie ma, nikomu nie przeszkadzają poza takimi którymi żal tyłek ściska, że sami na to nie wpadli a wiec chcą uprzykrzyć życie komuś...
                      • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:57
                        Wiesz co, przeciw sklepikowi z alkoholami to ja bym sama pikietowała... Mam koło domu 2 Żabki, więc może zrozumiesz mój ból wink.
                        Zresztą osiedle osiedlu nierówne.
                        To akurat było bardzo drogie, ludzie kupili mieszkania spodziewając się "oazy luksusu" - i wcale nie dziwię się ich protestom w tej chwili.
                        • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:09
                          No widzisz, ja pod pikietą się nie podpisałam, żadną z ww. sklepik powstał, oprócz alkoholi ma oczywiście również inny bardzo bogaty zresztą asortyment i jeszcze nie widziałam żeby tam ludzi nie było, wiec wychodzi, że potrzebny byl jednak, sama korzystałam wielokrotnie zanim się wyprowadziliśmy. I masz rację to chyba zalezy od osiedla bo pod teraz oknami mam sklep z alkoholem i klubik malucha z grupą przedszkolną i żłobkową, który widzę z okien(nie posiada własnego placu zabaw ani terenów zielonych wiec korzysta z osiedlowej infrastruktury-także placu pod moim balkonem) i żadnych dramatów i powodów do pikietowania nie ma, nadmiernych hałasów nie odczuwam, nawet jeśli siedzę w domu nie w pracy..,
                          • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:22
                            No to ja powiem szczerze, że jakbym zapłaciła naprawdę dużo za mieszkanko o niby to wysokim standardzie, na malutkim cichym osiedlu w otoczeniu przyrody, to chyba by mnie jasny szlag trafił...
                            Jak mieszkasz na dużym osiedlu albo w centrum, to jest trochę inaczej - i tak masz wokół tysiące mieszkańców, ruch, auta itp., więc jeden punkt usługowy mniej czy więcej nie stanowi różnicy.
                            U mnie ma być pod domem Biedronka, emerytki się już zapluwają, a czym ta nieszczęsna Biedronka różni się od ryneczku, dwóch Żabek i 4 banków, pod które co chwilę podjeżdżają auta wink. W takich miejscach od przybytku głowa nie boli big_grin.
                            • ichi51e Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 15:38
                              tak myslisz dopoki najblizszy dostepny plac zabaw nie jest za 2km (po drodze miajacie piec prywatnych i przy kazdym musisz tlumaczyc ze tam nie wolno). przy kazdej propozychi postawienia czegokolwiek zawiazuje sie komotet spokojnej starosci i dorastajacej mlodziezy ktora musi miec spokoj. tak najlepiej zeby w ogole nikt sie nie krecil po podworku i w okna sagladal
              • gogologog Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 18.08.15, 08:37
                > maluchy wychodzą na osiedlowe place zabaw

                DG w mieszkaniu, przedszkole bez zadnego terenu zewnetrznego, osiedlowy plac zabaw w ramach obnizania kosztow.
                Znam takich cfaniakow
                • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 18.08.15, 12:26
                  akurat opisywany klubik mięsci się w piętroweym budynku a nie w mieszkaniu ale tak infrastruktury zielonej ani placu zabaw zewnętrznego nie posiada, za to miasto dofinansowuje tam pobyt kilkanaściorga dzieci dla których zabrakło miejsca w żłobkach miejskich..
          • misterni Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 19.08.15, 22:34
            edelstein napisała:

            I wierzysz,ze rodzice grzecznie beda dralowac zza osiedla przy kazdej pogodzie jak moga podjechac pod

            Od początku sierpnia mieszkam na strzeżonym osiedlu, nie ma możliwości, żeby wjechał ktoś z zewnątrz.

            ,
        • pitahaya1 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:33
          Masz rację. Różnica żadna. Z tym, że ja pamiętam takie przedszkole bez placu zabaw. Państwowe miały, jedno prywatne miało (założone w domu jednorodzinnym ze sporym ogrodem) i drugie, założone w lokalu bez ogródka.
          Początkowo nie było problemu, bo przychodziła niewielka grupa dzieci. Potem tych dzieci z przedszkola było coraz więcej i zaczynał się zgrzyt, bo panie uznały, że skoro oni wychodzą między 9 a 11 to chyba inni potrafią zrozumieć i przyjść ze swoimi dziećmi o innej porze. I tak pomalutku, po cichutku panie zawłaszczały sobie placyk a pozostali rodzice odpuszczali, inni zaś nie i przychodzili z dziećmi wtedy, gdy im pasowało. Co innego pięcioro dzieci osiedlowych na placyku a co innego grupa 30 dzieci. Uwierz mi, że dopchać się do huśtawek nie było łatwo.

          Były zgrzyty.
        • babcia.stefa Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:37
          Ale grupa przedszkolna to może być jednorazowy rzut dwudziestu sztuk dzieci przebywających tam równocześnie przez godzinę - trochę inna bajka niż przychodzące i odchodzące pojedyncze sztuki.

          Co do parkowania - dream on. Mieszkałam kiedyś w pobliżu jakieś modnej podstawówki, "Szkoła z klasą", coś takiego. Koło 8 rano panowało tam czyste pandemonium, nie dało się przejechać ulicą, bo każdy z tych buców najchętniej zaparkowałby swojego SUV-a w samej bramie lub najbliżej jak się da.
          • minor.revisions Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 15:45
            Przy każdej szkole o 8 rano jest pandemonium, bo parę setek dzieci trzeba naraz odstawić na tę samą godzinę. W przedszkolu tak nie ma.
        • arwena_11 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 14:48
          w ilości? W ciągu dnia będzie może 2-5 dzieci ( tak to mniej więcej wygląda u nas ), a jakby było przedszkole to już się zrobi 15-20 minimum.

          No i może się zdarzyć że obce dzieci zajmą praktycznie cały plac zabaw a dzieci mieszkańców niebędą miały się gdzie bawić.

          Poza tym jak rozumiem, przedszkole nie będzie za ten plac zabaw płacić, czyli za konserwacje i naprawy zapłacą mieszkańcy a obce dzieci będą użytkować. Nie dziwię się że nie chcą. Ja też bym nie chciała mieć przedszkola na osiedlu gdzie mieszkam
          • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 14:51
            > Poza tym jak rozumiem, przedszkole nie będzie za ten plac zabaw płacić, czyli z
            > a konserwacje i naprawy zapłacą mieszkańcy a obce dzieci będą użytkować. Nie dz
            > iwię się że nie chcą.

            Ale nigdzie nie ma o tym mowy, to tylko twoje projekcje.
        • koronka2012 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 22:59
          Dzieci osiedlowe w dużej mierze bawią się na placu zabaw wieczorami. W przypadku przedszkola - w lecie będą tam zapewne spędzać większość dnia. Mieszkańcy mają prawo nie życzyć sobie dość hałaśliwej działalności gospodarczej wśród mieszań - nie widzę w tym nic dziwnego.

          Mieszkańcy nie musza mieć ochoty dorabiać pani własnym kosztem - w końcu to oni płacili za plac zabaw, pani przychodzi na gotowe i korzysta. Koszty zużycia placu zabaw poniosą wszyscy, nie tylko pani.

          Nie wierzę też w parkowanie na zewnątrz - chyba, że jest szlaban/brama.
      • attiya Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:05
        masz rację, przedszkole przenieśmy na bagienną wyspę a jaśniepaństu z paciejewa dolnego przychylmy nieba suspicious
        ciekawe, gdzie oni swoje dzieci wożą albo gdzie będą wozić do przedszkoli
        • edelstein Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:11
          Przedszkola tam na razie nie ma,wiec nie ma co przenosic.
    • lauren6 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:04
      Nowoczesne osiedle, czyli pewnie jedno miejsce parkingowe pod blokiem na 10 mieszkań. Nic dziwnego, że mieszkańcy się pieklą, że im nagle 30 samochodów zacznie wjeżdżać w te "luksusy" big_grin
      • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:06
        Dziewczyny, nie czytacie, a komentujecie. Miejsca dla rodziców mają być "przed bramą osiedla".
        • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:12
          O ile na osiedlu jest wystarczająca ilość miejsc parkingowych i nie trzeba zostawiać auta poza bramą (znam taki luksusowy apartamentowiec - przewidzieli jedno miejsce w garażu na mieszkanie i chyba 5 dodatkowych pod blokiem), to parking faktycznie nie jest problemem.

          A tak ogólnie trochę rozumiem - kupujesz mieszkanie w cichym kompleksie a tu nagle wyrasta przedszkole. Trochę rozumiem ból, mam niedaleko (wcale nie pod oknem) duże przedszkole i osiedlową podstawówkę. Hałas jaki generują zadziwia intensywnością. A jakby miałyby tuż pod oknem to albo bym się wyprowadziła, albo została zgryźliwą babą ryczącą na przedszkolaki.
          • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:15
            Potem jako rodzic marzysz aby przedszkole i szkoła były na wyciągnięcie ręki...
            • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:18
              Serio chciałabyś mieć przedszkole i szkołę pod oknem?
              • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:20
                Ja? Czemu nie? Moje dzieci byłyby szczęśliwe za to big_grin
            • mid.week Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:19
              Ale być może ci ludzie wybierając mieszkania kierowali się brakiem przedszkola i innych tego typu placówek, ciszą i spokojem.
              • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:21
                No ale niestety nikt im tego, jak widać, nie zagwarantował big_grin To jest tylko przedszkole. Nie zakład karny, czy wysypisko śmieci.
                • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:24
                  Dla ciebie tylko, dla innych to aż kilkadziesiąt obcych dzieciaków zakłócających ciszę i spokój.
                  • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:14
                    No i to jest smutne. Do lasu mieszkać?
                    • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:20
                      Twoja postawa ("do lasu") jest równie smutna. Ludzie mają różne potrzeby. I mają prawo żyć tak jak chcą i walczyć o takie życie jakiego chcą i za jakie zapłacili.
                      • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:25
                        Jak widać nie zapłacili za kompletną ciszę. Pozostaje dom w lesie. wiem co piszę, babcia mojego męża tak mieszka. Cisza, sarenki...
                • mid.week Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:25
                  80% mieszkańców go nie chce. Możemy sobie o nich myśleć co chcemy, moze nam się to nie podbać ale przy takim sprzeciwie brnięcie dalej jest zwykłym chamstwem i nieliczeniem się z ich potrzebami.
                • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:28
                  Hmm, przypuszczam, że zakład karny generuje mniejszy hałas niż przedszkole.
                  Poza tym myślę, że policjanci drogowi chcący wystawić sporo mandatów powinni przejechać się pod pierwszą szkołę czy przedszkole rano w porze otwarcia. To co wyprawiają rodzice przechodzi ludzkie pojęcie.
                  • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:38
                    A ktoś im broni tam podjeżdżać, kiedy przedszkole już tam będzie? Droga wolna.
                    • mid.week Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:55
                      Nikt im nie broni, ale też niewiele mogą. Rodzice parkują na trawnikach w przypadku gdy nie ma wolnego miejsca. Trawnik najczęściej nie podlega pod ZDIUM tylko nalezy do prywatnej działki. Podobnie jest parkingami. Teren prywatny - brak reakcji. Policja, SM nie wystawi mandatu, nie odcholuje, nie interweniuje. Odzyskałam kiedyś w ostatniej chwili auto wciagne na alwetę - nie zauważyłam nowego znaku zakazu. Informacje mam od policjanta, który rozbrajająco mnie ponformował abym w przysżłości stawała na trawniku, bo stamtąd nikt mnie nie zlawetuje...
                      Przez 3 lata podczas których odwoziłam córkę do przedszkola (akurat w tym czasie z publicznego przekształciło się w niepubliczne, co wpłynęło na zwiększenie ilości dzieci spoza osiedla/dzielnicy) 4 z 5 dojazdówek założyło szlabany, wszytskie okoliczne trawniki były zdewastowane, krawężniki uszkodzone, a auta mieszkańców rysowane, obijane itp.
                  • rosapulchra-0 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:16
                    Twoje przypuszczenia, jak zwykle, są o kant .. potłuc. Mieszkałam na przeciwko szkoły i przedszkola w jednym. I nikt mi nie wmówi, że przez osiem godzin jest non stop hałas.
            • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:23
              Tak, marzyłam, szczególnie o przedszkolu (do szkoły i tak woziliśmy w inne miejsce). Dlatego ja bym nie protestowała i jakoś zaciskam zęby i słucham wrzasków cały dzień (ale jak pisałam - mimo wszystko mam do przybytków kawałek, jakby były za płotem, nie wiem czy dałabym radę). Ale nie znaczy to, że uważam przedszkole za oknem za szczyt swoich marzeń i rozumiem, skąd się biorą sprzeciwy (wszak nie każdy w ogóle marzy o własnym dziecku, więc wizja 30 czyichś cały dzień na widoku może wywoływać dreszcze).
        • mid.week Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:15
          No ale z tego co widzę to najpierw rozpoczął się protest a dopiero potem rozmowa i informacja mieszkańców o tym co i jak...
        • lauren6 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:35
          "Obawiają się hałasu, tłoku na parkingu, a najbardziej - że nie będą mogli wypoczywać na łące za blokami."

          Kto nie czyta, a zakłada temat?
          • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:43
            "Właścicielka dodaje, że parkingi dla rodziców są przed bramą osiedla."

            Kto nie czyta, a komentuje? wink
        • vi_san Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 14:36
          Mój były zakład pracy. Obok wybudowano ładne "osiedle" - cztery budynki wielorodzinne, ogrodzone płotem, a jakże... I też była mowa, że "mieszkańcy osiedla mają SWOJE miejsca parkingowe wewnątrz ogrodzenia, więc nie będą zastawiać ulicy i "firmowego" parkingu. Bzdura do sześcianu! Bo ktoś "tylko na chwilę" do domu przyjechał to nie będzie się kłopotał otwieraniem bramy, bo ktoś z rana musi wyjechać a na wewnętrznym na pewno go "zastawią"... W efekcie cały nasz "firmowy" parking zastawiały wozy buców z osiedla i nie raz trzeba było spory kawałek dalej zaparkować, co nie budziło entuzjazmu już nie tylko w nas, pracownikach, ale i w klientach... Więc idę w zakład, że i tutaj raz, drugi, piąty miejsca "przed bramą" będą zajęte, rodzic "tylko na minutkę" wjedzie... A przecież jeśli już ktoś się decyduje na mieszkanie na zamkniętym osiedlu, to chyba właśnie po to, żeby uniknąć kręcenia się "obcych", w sensie nie mieszkańców.
          • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 14:45
            Więc idę w zakład, że i tutaj raz, drugi, piąty miejsca "prz
            > ed bramą" będą zajęte, rodzic "tylko na minutkę" wjedzie..
            ale nie wjedzie-bo nie będzie miał pilota otwierającego bramę.....
            • vi_san Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 15:12
              Zależy jak tam jest. Na co najmniej dwóch osiedlach "strzeżonych" na których z różnych przyczyn bywałam była taka budka, cieć i szlabanik. Czyli nie pilot. Abstrahując już od tego, że kupując [drogie] mieszkanie na zamkniętym osiedlu nie życzyłabym sobie, żeby mi pod oknami promenowały stada obcych ludzi, a to przyprowadzających dzieci, a to odprowadzających. Plus jak już podnosili inni - czym innym jest zabawa kilkorga dzieci na placyku, a czym innym codziennie 30 maluchów! Dodajmy też inne jest "zużycie" sprzętów [piasek w piaskownicy, ławeczki], inne warunki dla ewentualnych roślin ozdobnych sadzonych wokół...
    • lilly_about Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:04
      W tym wypadku błogosławieństwem jest trzymać dzieciaki z dala od tej elyty.
    • echtom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:08
      No to niestety jest współczesna plaga osiedlowych obszarników - mają na "własność" jakiś kawałek podłogi czy gruntu i dla zasady niczego nie pozwolą zrobić. Była kiedyś historia kobiety na wózku uwięzionej w mieszkaniu, bo inni lokatorzy nie zgadzali się na zainstalowanie zewnętrznej windy uncertain
      • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:28
        Ale echtom, to nie żadne przedszkole, a jeno prywatna działalność gospodarcza pani, która kiedyś pracowała w szczecińskich mediach wink. Lokalizacja poza tym do dupy, bo pani na tym osiedlu klientów raczej mieć nie będzie, to i nie ma u nich poparcia. W centrum miasta spokojnie znalazłaby przeróżne lokale na swój biznesik.
        O ile nie rozumiem protestów przeciwko publicznym placówkom edukacyjnym, przychodniom itp. użytecznym dla ogółu miejscom, nie widzę powodu do roztkliwiania się przez media nad tym, że prywatna osoba nie może znaleźć sobie miejsca na działalność gospodarczą. Chyba, że chodzi o poparcie dla koleżanki wink.
        • echtom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:15
          Być może, co nie zmienia faktu, że liberum veto w narodzie ma się dobrze. I przy tym powszechnym trendzie trudno mi się wczuć w racjonalne argumenty protestujących. Przerabiałam, kiedy chciałam postawić na podwórku kilka drewnianych kocich domków w miejsce styropianu i kartonów.
        • memphis90 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:20
          Póki co w PL więcej jest "prywatnych działalności kogośtam kto wcześniej robił w życiu coś innego" niż przedszkoli państwowych, a dostępność do państwowych przybytków leży i kwiczy.
          • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:28
            No i właśnie o to powinny walczyć "niezależne" media, a nie o działalność koleżanki wink.
            • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:45
              Ale ten rozgłos działa też w drugą stronę, nawet tu jest sporo obrońców mieszkańców, więc nagłośnienie sprawy paradoksalnie może im pomóc, nie zaszkodzić.
              • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:57
                Problem jest w ogóle szerszy, miasto trzyma pod tyłkiem budynki po wyeksmitowanych szkołach, w których latami nic się nie dzieje, a byłyby to fajne punkty edukacyjne w samym centrum, prowadzone np. przez jakieś stowarzyszenia itp. I tam by nikomu nie przeszkadzały, bo od lat wrosły w miasto, a przy tym sporo ludzi pracuje w centrum lub przejeżdża przez nie. Podpisuje się za to umowy z inwestorami, którzy trzymają dobre, śródmiejskie tereny w ruinie przez x lat... i ani drgnie...
    • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:09
      I pomyśleć, że to tylko przedszkole... Nawet nie wiem co więcej napisać big_grin
    • mid.week Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:11
      Okropnie to brzmi, fakt. Mnie dzieci nie przeszkadzają, mam plac zabaw niedaleko z czego się cieszyłam bo z okna miałam podgląd na córkę. Nigdy hałasy mi nie dokuczały.
      Z drugiej storny - jesli oni kupowali mieszkania akurat tam bo developer zapwniał, że będzie cisza, spokój i brak placówek publicznych to maja prawo się wkurzać. Deweloperzy aby tylko sprzedać metry wymyślają cuda, a że one potem nijak się mają do rzeczywistości...
      Inna sprawa - brak komunikacji. Mieszkańcy nie bylo powiadomieni, zapoznani z rozwiązaniami, dyskusja odbywa się za pośrednictwem artykułów i radia.
      Brak miejsc parkingowych to kolejna zmora większości nowych osiedli. Mieszkałam na takim, bywało że 40 minut czekałam w aucie bo nie było gdzie go zostawić. I to nie w najbliższym otoczeniu mieszkania, ale w promieniu 2km. W każdym kompleksie deweloperzy przeznaczali 1 miejsce parkingowe na mieszkanie, a wiadomo ze przynajmniej o połowę za mało. Auta parkowały na dojazdówce tak, że ruch był na zakładkę bo nijak minąć się nie mogły. Wizja kolejnych delikwentów wjeżdżających i parkujących też by mnie nie zachwycała.
      Tak że ten... róznie bywa.
      • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:13
        Miejsc parkingowych lokatorom by nikt nie zabierał.
        • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:16
          Ale byłby hałas plus z dużym prawdopodobieństwem ciągle zastawiony wyjazd.
          • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:18
            Może tak, może nie. Wszystko do wyegzekwowania.
            • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:25
              Ciszę na placu zabaw też się da wyegzekwować? wink
              • lilly_about Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:27
                Jak chcesz mieć ciszę, musisz rozbić namiot w lesie. A biorąc pod uwagę fakt, że większość ludzi pracuje w czasie, gdy te biedne dzieci są w przedszkolu, to naprawdę.... Komu mają one przeszkadzać?
                • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:30
                  > Jak chcesz mieć ciszę, musisz rozbić namiot w lesie.

                  E tam, wystarczy mieć dom na wsi, albo na obrzeżach miasta.
                  Ja mam ciszę i spokój.
                  • lilly_about Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:33
                    Ja też mam. Ale za to do szkoły muszę teraz córkę dowozić.
                • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:31
                  Dlaczego w lesie? Kupowałam mieszkanie na cichym kameralnym osiedlu i tak chcę mieszkać.

                  Ciekawa jestem czy gdyby chodziło o siłownię dla dresiarzy z muzyką walącą z okien codziennie od rana to poziom wyrozumiałości byłby ten sam, bo przecież wiadomo, że to osiedle i nie ma gwarancji ciszy.
                  • lilly_about Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:34
                    Dwadzieścia pare lat mieszkałam obok ogromnego przedszkola. Nigdy mi przez myśl nie przeszlo, ze mieszkam w hałasie.
                    • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:39
                      No to fajnie, że tobie nie przeszkadzało. Innym ma prawo przeszkadzać.
                      • lilly_about Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:42
                        To tak zupełnie jak policja, straż, urzedy, bo głośno..... Śmieszne
                        • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:00
                          A mieszkałaś na najdroższym osiedlu w mieście?
                          Ludzie kupili sobie mieszkania na drogim terenie, bo chcieli mieszkać z widokiem na las i w ciszy.
                          Dziwne jest to, że nie można samemu zadecydować o kształcie własnego mini osiedla. To nie jest blokowisko na kilka tysięcy mieszkańców, gdzie każdy ma zupełnie inne potrzeby.
                          • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:45
                            No pewnie większość z nas nie mieszkała, więc właściwie nikt nie może się wypowiadać w tym wątku, ty także nie smile
                            • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:50
                              No widzisz, ale ja mam trochę empatii i nie uważam każdego, kto wydał pieniądze wg własnych marzeń za nowobogackiego buraka tongue_out.
                              • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:53
                                Nie uważam każdego bogatego za buraka. Ale jeśli ktoś pieniaczy o przedszkole na swoim osiedlu powtarzając co chwila "to luksusowe osiedle" (jakby mieli tam założyć co najmniej hodowlę owiec) to tak, uważam go za nowobogackiego buraka. Więc nie wkładaj mi w usta słów, których nie wypowiedziałam.
                          • lilly_about Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:22
                            No ten tego raczej nie pretenduję do mieszkania na najdroższym osiedlu, choćby mi zapłacili za to smile wink
                • edelstein Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:36
                  Moga tam mieszkac ludzie pracujacy na zimany,pracujacy w systemie tydzien wolny,tydzien pracy,emeryci.Tak,dla nich to obciazenie.
                  • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:38
                    Przecież tam już jest plac zabaw, nie będzie zbudowany nowy. Teraz nie jest dla nich obciążeniem?
                    • edelstein Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:49
                      Mam dziecko i odwiedzalam place zabaw regularnie.Z reguly zaludniaja sie po godzine 16 przy dobrej pogodzie.
                      • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:54
                        Czyli są jeszcze bardziej uciążliwe od takiego przedszkolnego, bo po 16 wracają wszyscy mieszkańcy osiedla. Do 17 "uciążliwe" będzie tylko dla grupki (bo chyba nie wmówisz mi, że niepracujących i pracujących w domu jest większość), nie dla wszystkich mieszkańców.
                        • edelstein Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:53
                          chcesz mi wmowic,ze 30dzieci robi mniejsza halas niz pare?W ten sposob mieszkanie beda mieli dzien w dzien od rana do nocy halas.
                      • lauren6 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:40
                        Nie wiem jak to wygląda w Niemczech, ale w Polsce budowę placu zabaw regulują przepisy. Nie da się wybudować placu zabaw komuś pod oknami, muszą być zachowane odpowiednie odstępy. Już bardziej hałaśliwym sąsiedztwem może być ulica, sklep typu biedronka czy kościół.
                        • mamameg Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 13:45
                          To chyba na "starych" osiedlach. Na nowowybudowanych, zwłaszcza tych ogrodzonych widuję miniplacyki zabaw właśnie pod samymi oknami. A poza placykami w ogóle brak jakiegoś miejsca dla mieszkańców.Deweloperzy oszczędzają na gruncie.
        • koronka2012 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 23:04
          Zapewne część lokatorów korzysta z miejsc ogólnodostępnych poza osiedlem.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:12
      Generalnie to chyba większość ludzi nie byłaby zachwycona obecnością przedszkola tuż obok. Już kiedyś był podobny wątek. Ja bym nie protestowała, ale też nie skakałabym z radości.
      • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:16
        Jest znaczna różnica między entuzjazmem a robieniem cyrków z protestami.
        • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:31
          A jakbyś miała tak np. domek z duzym terenem wokół, godziłabyś się na każdą działalność gospodarczą na Twoim własnym terenie, nawet jesli ktoś sporo zapłaciłby Ci za jego dzierżawę?
          Zrozum, to nie jest żadne przedszkole, tylko działalność gospodarcza, z której ta pani wyciągnie sporą kasę dla siebie. To nie jest miejsce, w którym byłoby jakiekolwiek zapotrzebowanie na publiczną placówkę przedszkolną, nie mylmy pojęć.
          • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:35
            Tak czy siak, nie widzę problemu w funkcjonowaniu takiego przedszkola na moim osiedlu. W godzinach, kiedy będzie czynne jestem w pracy, podobnie jak większość mieszkańców tego osiedla, bo na luksusowym osiedlu nie siedzą chyba bezrobotni?
            • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:42
              Nie każdy pracuje na etacie od 8-16. Są systemy zmianowe, są DG, są wersje pracy zdalnej (ja często korzystam), są chorzy, są emeryci, są panie, które leżą i pachną, są kierowcy którzy X dni pracują i X spędzają w domu.
            • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:51
              Tłumaczę Ci tylko, że oni najprawdopodobniej nie widzą potrzeby takiej działalności na swoim własnym, kupionym za ciężką kasę terenie... W dodatku to nie jest coś, co przydałoby się najbliższej okolicy, bo w okolicy nie ma po prostu nic.
              • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:03
                No nie wiem, ja nadal uważam, że to wielkopańskie fochy.
                • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:13
                  Bo zapewne nie zapłaciłaś za swoje mieszkanie najwyższej stawki w mieście w momencie jego zakupu wink.
                  Ja mieszkam w starej dzielnicy, nie znoszę jej, dziecko wożę do dobrej szkoły na dość dalekie osiedle. Pod moim domem mają zburzyć blaszane garaże, a postawić Biedronke wink.
                  I w nawiązaniu do całego mojego otoczenia zwisa mi to i powiewa, no ale ja zapłaciłam śmieszne pieniądze za mieszkanie w kamienicy, wiec mi zupełnie niczego, ale to niczego nie żal wink.
                  Jakbym miała spore pieniądze i mogła zamieszkać na maleńkim, wypieszczonym jak na standardy z momentu zakupu osiedlu pod lasem - nie byłabym zadowolona, że co chwilę ktoś zupełnie obcy łazi po mojej ziemi wink.
                  • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:16
                    Zresztą, tylko nie śmiej się, kotów mi szkoda wink.
                    Na polance za domami były domki dla kotów, koty były regularnie karmione przez portiera.
                    Myślę, że jak zacznie się tam ruch, to kociska sobie pójdą.
            • koronka2012 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 23:07
              A ja bym protestowała, po to skrupulatnie wybierałam lokalizację mieszkania, żeby zapewnić sobie optymalne warunki i uniknąć hałasu. Nie widzę powodu, żeby rezygnować z komfortu życia żeby ktoś się mógł dorabiać moim kosztem.

              W dzisiejszych czasach nie trzeba byc bezrobotnym żeby siedzieć w domu - można pracować zdalnie.
      • rosapulchra-0 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:35
        Generalnie większość zapatrzonych w siebie egoistów.
    • natalie_rushman Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 10:24
      To prywatna inicjatywa gospodarcza...
      ... a nie przedszkole. To nie jest miejski budynek użyteczności publicznej!
      Nie przekłamujmy rzeczywistości.
      Jest to osiedle strzeżone, zamknięte i wspólnota mieszkańców ma pełne prawo wypowiedzieć się, jakiego typu działalność gospodarcza, zarobkowa na rzecz PRYWATNEJ JEDNOSTKI może być prowadzona na terenie przez nią zarządzanym.
      Najprawdopodobniej mieszkańcom nie potrzeba tam klubiku dla maluchów (z tego, co wiem, średnia wieku tych ludzi jest nie najniższa) - więc nie dziwię się, że mieszkańcy nie pieją z zachwytu. Wokół nie ma innych osiedli, tylko zieleń i droga przelotowa, lokalizacja głupia, a zatruwająca życie tym, którzy muszą tam mieszkać.
      Pani Adamska była swego czasu dziennikarką GW, stąd poparcie mediów lokalnych dla jej nowego sposobu zarobkowania wink.
      W mojej dzielnicy stare baby i dziady protestowali przeciwko rozbudowie PUBLICZNEGO żłobka, i to już było czyste chamstwo, BTW.
      • morgen_stern Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 10:40
        > To prywatna inicjatywa gospodarcza...
        > ... a nie przedszkole. To nie jest miejski budynek użyteczności publicznej!
        > Nie przekłamujmy rzeczywistości.

        Nikt nie pisał, że to publiczne przedszkole. Jakie to ma znaczenie, masz na pieńku z tą kobietą? Będą tam dzieci, mam generalnie gdzieś, czy przedszkole na moim osiedlu będzie państwowe czy prywatne.
        • natalie_rushman Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 10:49
          Nie znam kobiety, ale wiem, że była lokalną dziennikarka, stąd poparcie mediów dla niej wink.
          Dla mnie te wszystkie szemrane klubiki malucha to taka sama zwykła działalność zarobkowa prywatnych podmiotów, jak i sklep, fryzjer czy dentysta.
          Zastrzegam - mnie by nie przeszkadzało, wolałabym mieć w sąsiednim domu maluchy czy nawet szkołę niż sklepik ze spożywką i alkoholami otwarty do północy wink.
          Ale świetnie rozumiem ludzi, którzy na swoim terenie, kupionym za naprawdę niemałe pieniądze, chcieliby móc decydować, jakie punkty usługowe są im potrzebne.
          • niktmadry Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 10:51
            Oczywiście. Pozostaje tylko wierzyć, że nie będą własnych dzieci wywozili do przedszkoli na inne osiedla. Tak by ich dzieci nie "darły ryja" pod blokami innych ludzi.
            • natalie_rushman Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 10:54
              Z tego, co wiem, to tam mieszkają głównie ludzie z dużą kasą, którzy już dawno nie mają małych dzieci wink.
              • morgen_stern Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 10:57
                Niby nie znasz kobiety, ale wiesz dokładnie kto tam mieszka? Mieszkańcy nie mają dzieci?? Mnie się zawsze wydawało, że na niedawno wybudowanych, zamkniętych osiedlach dzieci jest zatrzęsienie (na moim np. jest), widziałam tamto osiedle w materiale, mocno przesadzili z tym "luksusem".
                • natalie_rushman Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:07
                  Mam tam znajomych. Starszych ludzi, 65+. Osiedle powstało już dobre kilkanaście lat temu i mieszkania sprzedawano tylko "wybranym" - jakimś tam lekarzom, znanym prawnikom itp. itd. Wtedy było bardzo drogie. Sąsiedzi tych moich znajomych to też starsze już osoby, a w każdym razie niemłode, a dzieci zapewne poszły już dawno na swoje.
                  Nie dziwię się im, bo im taka działalność kompletnie nie jest potrzebna.
                  To coś, jak lokale i hotele, do których nie przyjmuje się z dziećmi, zwierzakami itp. - ja mogę woleć zupełnie co innego, ale rozumiem, że ktoś za własne, duże pieniądze, szuka zaspokojenia SWOICH potrzeb na SWOIM terenie.
                  Ja akurat dałabym sobie odrąbać mały palec u lewej nogi za naprawdę dobre przedszkole i szkołę podstawową obok domu, mogłabym mieć nawet okno wychodzące na szkolne boisko czy placyk zabaw wink. Hałas generowany przez dzieci mi nie przeszkadza, za to nocne imprezy sąsiadów po prostu wqrwiają. Każdy ma swoje potrzeby, a niektórzy m.in. po to płacą ciężką kasę, żeby te potrzeby móc zrealizować.
                  • memphis90 Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:23
                    Osiedle powstało już dobre kilkanaście
                    > lat temu i mieszkania sprzedawano tylko "wybranym" - jakimś tam lekarzom, znan
                    > ym prawnikom itp. itd.
                    No litości, znani super dziani lekarze i prawnicy kupujący mieszkanka w bloku za cenę, w której mogą mieć willę z wielką działką? Śmiechu warte... big_grin
                    • natalie_rushman Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:26
                      Moi znajomi na przykład nie chcieli willi. Za to mają 4 mieszkania w dobrych lokalizacjach, z czego 3 wynajmują expatom. Największe mają dla siebie.
                      Pan prowadził firmę w Niemczech, pani bała się mieszkać sama w domku.
                      Ja też bym przenigdy nie chciała domku, na co mi nadmiar przestrzeni, prace ogrodowe, wzywanie fachowców i odśnieżanie chodnika wink;.
                      Gusty są przeróżne.
                    • morgen_stern Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:29
                      To samo pomyślałam. Naprawdę dziani ludzie mają swoją ziemię (nie osiedlową) i hacjendę za miastem, a nie mieszkanko na zamkniętym osiedlu. Po poziomie agresji protestu i "argumentów" wygląda mi to raczej na nowobogackich pieniaczy, którzy kupili "najdroższe mieszkanie w mieście" i im palma odbiła.
                      • natalie_rushman Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:47
                        Nie każdy chce mieć domek.
                        Ja bym nie chciała nawet przy wielozerowej wygranej w Lotto.
                        W momencie zakupu w moim mieście te mieszkania miały najwyższą cenę rynkową.
                        A osiedle faktycznie kameralne, bardzo spokojne, właściwie bez dzieci.
                        Postaw się w tej sytuacji - kupujesz drogi produkt i masz oczekiwania co do niego, sprzedawca wciska ci jakąś wizję, a po jakimś czasie (i to długim!) okazuje się, że wizja się zesr... wink.
                        • lauren6 Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:52
                          > Postaw się w tej sytuacji - kupujesz drogi produkt i masz oczekiwania co do niego, sprzedawca wciska ci jakąś wizję, a po jakimś czasie (i to długim!) okazuje się, że wizja się zesr... wink.

                          Olaboga, powiedziałabym: życie. Jeśli się żyje w mieście to trzeba się przyzwyczaić do myśli, że miasto ewoluuje. Że ta cudowna łąka za blokiem niedługo może być fundamentem centrum handlowego czy ekspresówki. Zawsze można wykupić tereny/mieszkania w okół własnego i cieszyć się ciszą i spokojem, brakiem niechcianych sąsiadów. Jeśli nie ma się tyle pieniędzy to trzeba przyzwyczaić się do myśli, że nasz kawałek raju ma pełne prawo się zmienić. Inaczej można nabawić się niefajnej choroby leczonej na kozetce u psychiatry.
                          • natalie_rushman Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:54
                            Ale bardzo często te "cudowne niespodzianki" wynikają z braku planów zagospodarowania przestrzennego i nie jest to uczciwe podejście.
                            • morgen_stern Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 12:03
                              W takim razie wypadałoby sprawdzić, czy jest takowy plan, zanim się wyda tyyyyyle kasy na to najdroższe mieszkanie w mieście. Naprawdę, nic prostszego.
                              • edelstein Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 12:31
                                Tam nie bylo planu przedszkola,byl Plan lokali uslugowych.Dla mnie lokale uslugowe to fryzjer np.Nie pojmuje co wam szkodzi,ze ktos chce zyc po swojemu.W Niemczech jak najbardziej funkcjonuja osiedla "bezdzietne" tylko tam nikt nie moze ot tak i otworzyc przedszkola.Ludzie maja zero dzieci zone i sa zadowoleni.Dla kazdego cos dobrego.
                                • morgen_stern Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 12:40
                                  Dziewczyna wyżej pisze o planu zagospodarowania i tylko do tej wypowiedzi się odniosłam.
                                  A co do osiedli "bez dzieci" to nie mam nic przeciwko, ale to osiedle chyba się tak nie reklamowało? Swoja drogą to ciekawe, jak na takim osiedlu kobieta zajdzie w ciążę, to musi sobie szukać nowego mieszkania? Jak to funkcjonuje praktycznie?
                                • iwles Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 14:05
                                  no ale tutaj dzieci jak najbardziej są "wpisane w plan przestrzenny", skoro jest plac zabaw.
                        • memphis90 Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 21:16
                          > W momencie zakupu w moim mieście te mieszkania miały najwyższą cenę rynkową.
                          > A osiedle faktycznie kameralne, bardzo spokojne, właściwie bez dzieci.
                          Wnioski z czasów, kiedy ja szukałam mieszkania:
                          "kameralne"- develpera nie stać na dużą działkę, więc na małej ućkał ile się dało budynków
                          "zamknięte" - ... i całość ogrodził płotem, żeby nie zniknęło wśród mniej "kameralnych" bloków dookoła
                          "luksusowe"- porobił marmurowe parapety na klatce i wywindował ceny pod sufit

                          > Postaw się w tej sytuacji - kupujesz drogi produkt i masz oczekiwania co do nie
                          > go, sprzedawca wciska ci jakąś wizję, a po jakimś czasie (i to długim!) okazuje
                          > się, że wizja się zesr... wink.
                          A ja mam dom na "nowoczesnym" osiedlu... i właśnie uszczęśliwili nas wizją kościoła za płotem. Mam się oplakatować i szlochać, bo przeciez "nowocześnie" sugeruje "żadnych kościołów"?
                      • edelstein Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:57
                        Nie jest to prawda.Mnostwo mieszka w penthausach z sauna,basenem,silownia,ogrodnikiem,cieciem i hausmaisterem,bo wcale nie maja ochoty dbac.Potem o wszystko sami.Sama tak mieszkalam z moim eksem.On nie chcial domu.
                        • morgen_stern Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 12:03
                          Wiem o tym, ale to nie jest żaden penthouse smile OSIEDLE
                          • edelstein Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 12:21
                            Ja sie wypowiadam tylko w zwiazku z insynuacja,ze boga ci chca miec koniecznie domy,no nie wszyscy chca.
                            • morgen_stern Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 12:31
                              Ja pisałam też, że wtedy nie kupują mieszkania na strzeżonym osiedlu, tylko właśnie w takim budynku, jak opisałaś. To nie był taki budynek smile
                              • edelstein Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 12:32
                                W Pl raczej z penthousami slabo,odpowiednikiem czesto sa strzezone osiedla.
                    • klamkas Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:39
                      Nie każdy chce mieć willę. Bo przy willi albo trzeba zasuwać albo zatrudniać personel. Żeby mieć podobny poziom bezpieczeństwa co na osiedlu trzeba ją uzbroić i zapłacić ochronie.
                      • morgen_stern Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:48
                        Znasz jakichś naprawdę bogatych ludzi, którzy mieszkają na strzeżonym osiedlu? Widziałam film z tego osiedla, litości, zwyczajne monitorowane osiedle smile
                        • lauren6 Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:53
                          Tacy są najgorsi. W tyłkach się przewraca, bo kupili sobie mieszkanie na strzeżonym osiedlu. Elyta wannabe.
                          • morgen_stern Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:54
                            O toto
                        • joa66 Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:54
                          A nie-bogaty nie ma prawa do wypowiadania się na temat swojej własnosci?
                          • morgen_stern Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:57
                            Nie no, może, ale musi się liczyć z tym, że wyjdzie na samolubnego buraka.
                            • natalie_rushman Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 12:03
                              Ale co w tym samolubnego, jeżeli punkt usługowy nie będzie służył nikomu w najbliższej okolicy, a za to napsuje faktycznie krwi mieszkańcom?
                              Jeśli coś jest potrzebne i ma służyć danej wspólnocie lokalnej, to jestem stanowczo za tym, żeby to zrobić, nie zważając na krzykaczy. Ale tam? Szczerze pole poza grupką budynków. Prawdopodobnie klientelą docelową będą ludzie z sąsiedniej gminy z "hacjendami", bo to droga wylotowa z miasta jako takiego. Ale może lepiej byłoby coś wynająć tam na miejscu, tereny nawet ładniejsze.
                              • memphis90 Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 21:22
                                Luksusowe osiedle w szczerym polu....?
                                • slonko1335 Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 22:08
                                  Ono nie jest w szczerym polu. To genialnie usytuowane małe osiedle, blisko głównych ciągów komunikacyjnych i blisko centrum a jednocześnie na terenach zielonych i przy samym lesie:

                                  www.google.pl/maps/@53.453905,14.5121578,234m/data=!3m1!1e3
                                  To te kilka domów przy ul. Rodakowskiego, spory kawał ziemi przed lasem ta polana ogrodzona należy do infrastruktury osiedla i o niej jest mowa pod katem korzystania przez przedszkolaki. Osiedle ejst zamykane bramą z ochroną, trzeba mieć pilota albo podać kod ale wjazd do bramy stosunkowo łatwo zastawić...
                            • landora Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 18:27
                              Samolubny to by był, gdyby 80% mieszkańców chciała tego przedszkola. A tutaj 80% nie chce. Z tego wynika, że będzie ono służyć raczej osobom spoza tego osiedla. Wcale się nie dziwię, że mieszkańcy go nie chcą. Im ono po prostu nie jest potrzebne.
                        • klamkas Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 12:22
                          Nie wiem jak wygląda to osiedle, bo mi się nie chce guglować. Odpowiadając na pierwsze pytanie - znam naprawdę bogatych ludzi (w tym jedni z czołówki listy najbogatszych w naszym mieście), którzy mieszkają w mieszkaniach (czy jak wolisz "apartamentach"), w tym jedni po latach mieszkania w willi na przedmieściach przenieśli się do centrum na starość, bo uznali, że dom był fajny, póki były w nim dzieci, a oni są coraz starsi i już nie mają siły na jeżdżenie po byle co do miasta.
                          • memphis90 Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 21:23
                            Wg. Natalie kilka ogrodzonych bloków w szczerym polu....
                    • arwena_11 Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 16:35
                      a jak myślisz kto kupował mieszkania w Warszawie przy Warszawiance w cenie ok 20000 za metr lub za 35000 za metr?
                      • morgen_stern Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 16:43
                        Pewnie inwestycja kapitału. Gdybym nagle dostała w ręce kilka miliardów pierwsze, w co bym zainwestowała to w mieszkania pod wynajem.
                    • misterni Re: Totalna manipulacja :D :D :D 19.08.15, 22:46
                      memphis90 napisała:

                      , No litości, znani super dziani lekarze i prawnicy kupujący mieszkanka w bloku za cenę, w której mogą mieć willę z wielką działką? Śmiechu warte... big_grin

                      Ale dlaczego? Naprawdę nie każdy marzy o willi z wielką działką. Dla niektórych, posiadających nawet całkiem spore fundusze, jest to opcja "po moim trupie". ,
      • lauren6 Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:43
        > To prywatna inicjatywa gospodarcza...

        No i bardzo dobrze! Chwali się taka inicjatywa. W dobie braku miejsc w publicznych przedszkolach i żłobkach każde dobrze prowadzone prywatne przedszkole jest na miarę złota.

        Póki co to opis tego przedszkola brzmi nieźle: małe grupy, bezpieczna okolica, więc nie ma co krytykować, że to działalność gospodarcza. Oby było więcej takich działalności, dzięki którym matki mogą wrócić do pracy.
        • natalie_rushman Re: Totalna manipulacja :D :D :D 17.08.15, 11:52
          A mnie wkurza rozczulanie się nad inicjatywami, które są minimum ze 3 lub 4 x droższe od przedszkola publicznego. Władzom miasta oczywiście w to graj, bo można likwidować kolejne placówki edukacyjne - ta ciutkę zamożniejsza część społeczeństwa utopi każdy grosik w prywatnej edukacji, w kraju, w którym wedle konstytucji jest ona bezpłatna.
      • slonko1335 Re: Totalna manipulacja? czyżby? 19.08.15, 19:27
        No i wyszło jednak, że ta totalna manipulaja jednak nie na korzyść pani do końca....
        W zalinkowanym artykule zapomniano wspomnieć, że dostęp do przedszkola jest z ulicy, nie od strony osiedla zamkniętego, są tam od lat lokale użytkowe/usługowe należące do developera i w takim lokalu ma mieścić się przedszkole. Żaden z rodziców ani odprowadzających czy odbierających dzieci nie będzie wchodził na teren luksusowego osiedla bo wejście do przedskzola jest od strony ulicy. Podobnie z miejscami parkingowymi-te dla korzystających z lokali usługowych i użytkowych usytuowanych od ulicy są od tej własnie strony, całkowicie niezależnie od wjazdu i miejsc parkingowych dla mieszkaniowców osiedla. Mało tego firma chciała postawić dla swoich przedszkolaków nowoczesny plac zabaw ale to się mieszkańcom nie podoba bo po co zajmować miejsce skoro plac zabaw już na osiedlu jest.....

        Tak więc jakoś słabo to poparcie widać w tym artykule-raczej moim zdaniem wręcz przeciwnie...acha żeby nie było nie znam p. Adamskiej, pierwszy raz o niej przeczytałam w tym artykule.....ale tak się złożyło, że dzisiaj się przez przypadek natknęłam na dobre źródło informacji w temacie..
        • slonko1335 Re: Totalna manipulacja? czyżby? 19.08.15, 21:12
          na remont istniejącego placu, dostawienie urządzeń i ich konserwację przez przedszkole mieszkańcy też się nie zgadzają...tu już jest większy problem niż z samym lokalem bo ten teren to współwłasność wszystkich jako wspólnoty własnie i póki co prawnicy sprawdzają czy najemca opłacający w czynszu także te części wspólne i mający prawo z nich korzystać ma prawo do takiego ich użytkowania...
    • lola211 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:30
      Mam przedszkole po drugiej stronie ulicy,moje okna na nie wychodza.Teraz dzieci sa na wybiegu.Słychac je,ale nie jest to hałas uciazliwy.
      Na tym osiedlu chyba mieszkaja dzieci- czy one w takim razie w magiczny sposób zaczynaja generowac wiekszy hałas stajac sie przedszkolakami?
      • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:34
        Nie będą przedszkolakami, ale podopiecznymi prywatnego klubu malucha pani Adamskiej, zapewne za ciężką kasę.
        Mieszkańcy nie protestują przeciwko miejskim planom zagospodarowania przestrzennego, ale przeciwko prywatnej działalności gospodarczej na ich terenie.
        A w tym mieście akurat jest już wystarczająco dużo takich placówek, za to co roku ok. 300 dzieci nie dostaje miejsca w przedszkolu publicznym. I może lokalne media by łaskawie pochyliły się nad tym drugim problemem.
        • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:36
          Mieszkasz na tym osiedlu, czy jak? Akurat ona miała rację, dzieci na placu zabaw zawsze będą, jakie to ma znaczenie czy są to dzieci osiedlowe, cz z przedszkola? Drą się tak samo tongue_out
          • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:44
            Nie, nie mieszkam, nie byłoby mnie stać wink.
            Mnie akurat w ogóle nie przeszkadzają żadne przedszkola, klubiki czy co tam jeszcze, bardziej mnie wkurzają okoliczne Żabki i wóda sprzedawana tam do 23, bo to przyciąga niefajnych ludzi.
            Ale rozumiem mieszkańców, którzy po prostu nie zgadzają się na prywatną działalność gospodarczą na swoim terenie, bo takowa nie jest im potrzebna, a w dodatku generuje ruch obcych osób na zamkniętym osiedlu.
            Ludzie kupują takie mieszkania po to, żeby mieć ciszę, spokój i swobodę decydowania o tym, jak ma wyglądać ich najbliższa okolica.
            W dodatku w najbliższej okolicy nie ma NIC, poza lasem i drogą przelotową, więc nie jest tak, że toto przyda się okolicznym osiedlom. Chodzi o zwykłą działalność zarobkową, jakich niestety w moim mieście wiele (za to przedszkoli publicznych za mało, ale o to dziennikarzyny nie biją piany sad ).
          • arwena_11 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 16:41
            Morgen, pani będzie płaciła za wynajem pomieszczenia prywatnej osobie. W czynszu od wspólnoty będzie konserwacja placu zabaw za x metrów pomieszczenia. Taką stawkę będzie płacił każdy mieszkaniec tego osiedla. Tyle że tu korzystać będzie 30 dzieci, a nie jak zazwyczaj max 1-3 od danego mieszkańca ( jeszcze nie widziałam żeby na zamkniętych osiedlach ktoś miał więcej niż 3 dzieci ). Plac zabaw zużyje się dużo szybciej, jakieś dziecko coś zepsuje itd.Kto poniesie koszty naprawy co roku a nie co 3 lata np?
            • memphis90 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 21:25
              Prywatnej osobie? Czyli jednak pomieszczenie nie jest własnością wspólnoty....?
              • arwena_11 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 21:28
                w widziałaś jakikolwiek lokal w nowych budynkach jako własność wspólnoty, poza wózkarniami?
                Deweloper to prowadzi akcję charytatywną? żeby nie sprzedać lokalu usługowego tylko go da wspólnocie?
                Pani pewnie zapłaci właścicielowi kilka tysięcy za wynajem, a właściciel do wspólnoty zapłaci 1000 zł jako czynsz.
        • memphis90 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:24
          Miałam dziecko w prywatnym przedszkolu, było przedszkolakiem, a nie banknotem czy innym śmieciem, jak próbujesz wszystkim tutaj wmówić.
          • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:32
            A to już tylko twoja własna interpretacja...
            Natomiast, owszem, działalność typu opieka nad dziećmi bez nadzoru kuratorium czy MEN (czy jakie to tam formalności się załatwia, żeby uzyskać status przedszkola) uważam za wyciąganie pieniędzy ze zdesperowanych rodziców i pole do nadużyć.
            To nie jest działalność jak każda inna, opieka nad dziećmi i edukacja to nie to samo, co prowadzenie sklepiku z mydłem i powidłem.
            • memphis90 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 21:26
              Placówki niepubliczne również podlegają nadzorowi, wiele z nich jest dofinansowanych z funduszy publicznych, tak jak placówki państwowe.
    • sofija_biala Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:37
      A te elyty to dokąd swoje płaczące dzieci wywożą, jak już - nie daj borze - się rozmnożą? Chyba, że tam jest zakaz mnożenia się.
      wiele lat mieszkałam z oknami na przedszkolny ogródek. Nigdy nie przeszkadzały mi tam dzieci i raczej nie pamiętam, by jakoś mocniej hałasowały. Ileż te dzieci siedzą w ogrodzie? 2 godziny max/? I to raczej w czasie, kiedy korpoludy pracują
      Natomiast zdarzało się nam dzwonić na policję, jak nastolatki albo żule zrobili sobie tam wieczorną imprezę.
      • wioskowy_glupek Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 10:47
        Zdecydowanie jako mieszkanka osiedla otoczonego 3 przedszkolami w odległości 100,80 i 50 m od bloki popieram mieszkańców.
        Hałas latem kiedy okna są otwarte jest nieziemski. Każdy dzień dziecka - horror - napie...nie 3 DJów z 3 stron naraz + wrzaski, śpiewy tańce 90 dzieci. Przy okazji dzień matki, babci kogo tam jeszcze... Zazwyczaj obchodzone w 2 przedszkolach 1 dnia. Jak ktoś tak nie mieszka to nie ma się co nawet wypowiadać. I niestety kochana świat się nie składa tylko z korpoludów. Są ludzie którzy mają na 2 zmianę i chcą się wyspać po prostu !
        • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:23
          Mój mąż przez trzy miesiące mieszkał na ulicy gdzie było przedszkole. Blok przed przedszkolem? Jakoś tam? Odsypiał nocki miedzy innymi. Wydumany problem!
          • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:44
            On odsypiał, inny by nie zasnął (wiem co mówię, mój mąż cierpi na poważne zaburzenia snu). Wiem, wiem, do lasu z takim, co się pcha do miasta ze swoimi własnymi chorymi potrzebami, wszak wiadomo, że tylko ci, którzy potrzebują przedszkola nadają się do życia wśród ludzi.
            • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:46
              Niektórzy cierpią na bezsenność... To żaden argument. Zawsze są jeszcze zatyczki do uszu.
              • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:53
                Zawsze można zamieszkać na osiedlu zamkniętym, gdzie wcale nie ma musu otwierania przedszkola. Tak czy inaczej - ja się mieszkańcom nie dziwię. I podejrzewam, że też znalazłabyś coś, na co absolutnie byś się na "swoim" osiedlu nie zgodziła, a tu kłócisz się w imię matczynego "wszystkie dzieci słodkie są i jakim trzeba być potworem, żeby nie lubić dzieci".
                • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:00
                  Nie dziwisz się... To już chyba ustaliłyśmy dawno. big_grin
              • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:54
                Kropko i jeszcze - to żaden argument, że niektórzy potrzebują przedszkola.
                • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:55
                  (oczywiście z perspektywy mieszkańców tego konkretnego osiedla)
                • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:02
                  To jest argument. Zwłaszcza kiedy przynajmniej teoretycznie walczy się większą ilość dzieci.
                  • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:05
                    Tam akurat prawie nie ma małych dzieci, a struktura wiekowa raczej przedemerytalna wink.
                    • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:06
                      No to tłumaczy wiele, ale nie wszystko big_grin Zresztą nadal nie jest tak aby sto procent było tam staruszków, prawda?
                      • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:12
                        Tak, wiele tłumaczy. Do dziś pamiętam, po tylu latach, awanturujące się staruszki, kiedy bawiliśmy się pod blokiem. Jak widać nic się w tej kwestii nie zmieniło.
                        • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:26
                          Ci staruszkowie też nie są wieczni. Po nich przyjdzie młodsze pokolenie, które doceni powstałą infrastrukturę. Tylko myślę, ze ci staruszkowie to ludzie w wieku koło sześćdziesiątki big_grin
                          • edelstein Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:58
                            Moim zdaniem prywatny klubik to nie jest cos co nazwal bym Infrastruktura.Panstwowe i owszem.Prywatne klubik z cenami z kosmosu wyrastaja jak grzyby po deszczu.Zadna przyjemnosc.
                            • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 13:15
                              Nie no, lepiej aby to było wielkie przedszkole dotowane przez ginę.
                  • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:26
                    Nie, to nie jest argument. Byłby, gdyby chodziło o twoje miejsce zamieszkania. Natomiast to, że tobie nie przeszkadza to żaden argument dla mieszkańców tego konkretnego osiedla wink.

                    Poza tym wybacz - którą matkę przekona do rozrodu fakt, że na osiedlu X powstał prywatny klub malucha? Przekonujący byłby plan miasta z zabezpieczoną pozycją w budżecie brzmiący "co rok to nowe przedszkole publiczne, za x lat każdy będzie miał przedszkole w promieniu X m od domu".
                    • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:30
                      Pytanie co jest w stanie przekonać kobietę (niekoniecznie matkę big_grin) do urodzenia dziecka. Na pewno bezpieczeństwo finansowe. Potem jestem przekonana, ze miejsce w przedszkolu będzie jednym z kolejnych argumentów. Jego bliskość też nie jest bez znaczenia. Co na pewno wiele ematek bardzo dobrze wie.
                      • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:37
                        Miejsce w prywatnym przedszkolu to nie jest żaden problem, te miejsca są, tylko za odpowiednią opłatą. Problemem jest brak dotowanych miejsc, a tego problemu nie rozwiąże ta konkretna placówka.
                        • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:38
                          Zgoda, ale czy przedszkole nie prywatne nie spowodowałoby protestów?
                          • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:53
                            Przedszkole publiczne nie powstałoby w lokalu usługowym bez własnego terenu rekreacyjnego.
                            • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:54
                              Nie, nie... Odpowiedz na pytanie.
                              • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:59
                                Odpowiadam - taki problem nie zaistnieje, bo to nie jest możliwe prawnie. Ale tak, pewnie by protestowali, bo w tej konkretnej sytuacji nie chodzi o front prywatne/publiczne, tylko o to, że na swoim osiedlu ludzie nie chcą mieć przedszkola.

                                Ja tylko pokazuję, że sprowadzenie tego problemu do problemu "przez takich ludzi nie rodzą się dzieci" jest śmieszne, bo ta konkretna placówka w ogóle nie rozwiązuje kwestii dostępu do przedszkoli.
                                • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 13:04
                                  Uznaję wobec tego twój argument za nieważny. Problemem jest samo przedszkole. Przeciwwagą jest brak przedszkola.
                                  • klamkas Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 13:23
                                    Ja tylko odpowiadam na zarzut, że to przez takich ludzi mamy kiepski przyrost naturalny. Nie, nie przez takich ludzi. I z tym przedszkolem czy bez - nadal będziemy mieć problem.
                                • edelstein Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 13:10
                                  Rzeklqbym,ze wrecz ten dostep utrudnia.Ogol ie w Pl jest cos pod wzgledu zabudowy.Wszystko budowa ne bez sklada i ladu.Kupujesz mieszkanie a obok nagle wyrasta przedszkole prywatne,biedronka,wysoki budynek i kosciol,a mialo nie byc.Potem masz mieszkanie plus halasujace dzieci,tysiac reklam "jak do jechac do" ,zolty budynek pokryty Blacha falista do ktorego zaraz dobudowuje sie jakis inny sklep z oczoyebna reklama,Balkon na którym nie ma slonca bo budynku obok zaslonil swiat oraz dzwiek dzwonow od 6 rano do 12 nocy plus procesje pod oknami.Kapitalizm.Kto da wiecej ten wybuduje,i zagospodarowanie da sie za odpowiednia lapowka zmienic.Chaos urbanistyczny upstrzony reklamami mydla i powidla.
                        • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:58
                          Nie do końca bo może trochę rozwiąże jednak, władze Szczecina zafundowały "swoim" maluchom tzw bon opiekuńczy jeżeli ich rodizce zrezygnują a publicznych placówek w których nie ma miejsc a kwota tego bonu pokryje w dość znacznej części czesne proponowane przez ten punkt.
                  • pitahaya1 Wiesz w czym tkwi problem? 17.08.15, 13:39
                    W tym, że deweloper nie zapewnił działki pod takową zabudowę. Taka działka nie przyniosłaby w momencie sprzedaży takich zysków jak dom. I tu jest pies pogrzebany.
                    Owszem, chcemy mieć więcej dzieci, ale dlaczego na nowych osiedlach nie wyznacza się, o ile gmina nie zarezerwuje, żadnej powierzchni pod szkołę czy przedszkole? Na pniu opycha się nawet najmniejszy kawałek ziemi. A potem niech się ludzie martwią.
                    Zaczyna się przepychanka, bo gdzieś dzieci muszą chodzić. A kto, kupując dom czy mieszkanie, zwraca uwagę na brak infrastruktury i pomimo tego kupuje nieruchomość? Wielu takich. Kupią a potem "olaboga, przedszkole najlepiej za płotem".
          • wioskowy_glupek Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:05
            1 przedszkole nie 3 i 3 miesiące nie ileś lat - porównanie z tyłka...
            • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:09
              Mieszkanie wynajmował tam ileś lat nasz znajomy. Na parterze. Przed oknem biegały mu dzieci (z przedszkola i osiedla)i tez nie słyszałam słowa skargi na ten fakt. Był singlem i teoretycznie powinien cierpieć. Nie to co ematka, matka dzieciom big_grin
    • dido_dido Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:05
      Ja tam się nie dziwię, ze wspólnota protestuje, choćby ze względu na plac zabaw.
      To wspólnota mieszkaniowa jest za plac zabaw odpowiedzialna, ponosi koszty utrzymania, remontu, odpowiada za stan zabawek. W tym roku nasza wspólnota wymieniała urządzenia na całym, niezbyt dużym osiedlowym placyku. Zapłaciliśmy za to (tak, my, mieszkańcy, z naszego czynszu i funduszu remontowego) coś około 35 tysięcy. Wszystkie urządzenia są z atestem. I wkurzyłabym się gdyby ktoś z tego naszego dobra wspólnego zrobił dobro wspólne także dla dodatkowej 30 dzieciaków. Jak mam swojego kikulatka upilnować wśród takiej czeredy? Ile będzie czekać w kolejce do huśtawki? Ma parawanem zagrodzić swój kawałek piaskownicy żeby babkę postawić? wink wink wink
      A już zupełnie innym problemem jest odpowiedzialność wspólnoty w razie wypadku, bałabym się konsekwencji i problemów prawnych.

      • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:13
        Coś mi się zdaje, że tam nie ma wspólnoty mieszkaniowej, bo inaczej nie byłoby problemu i nie byłyby potrzebne żadne pikiety skoro 80 procent mieszkańców jest przeciw i mieszkańcy nie mają pojecia o wielu ustaleniach. To sprawa między jakimś administratorem/spółdzielnią i mieskzańcami bo to nie ich teren-inaczej nikt wbrew nim samym nic takiego by nie mógl otworzyć...
        • natalie_rushman Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:24
          Nie mam pojęcia, zapytam znajomych przy okazji, chociaż teraz to rzadko się widujemy.
          Administratora maja na pewno i to na własnym terenie, bo pamiętam, jak pokazywali mi osiedle.
          • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:30
            O wszystkim co dotyczy wspólnoty, jej terenu, lokali decydują jej członkowie. Zwróciła sie do nas firma celem postawienia anteny na dachu, druga celem podciągnięcia telewizji kablowej, czy internetu i na każde z tych działań musieliśmy wrazić zgodę w ponad połowie. Własnie odnawialiśmy elewację, będa odnawiane klatki schodowe-na to także wyrażaliśmy zgodę. Wynajęliśmy pomieszczenie pod schodami, przerobiliśmy inne na suszarnię-też na wszystko była potrzebna zgoda członków wspólnoty.
            Takie rzeczy bez naszej zgody robiła spółdzielnia-decydowały RO-a mieszkańcy jako jednostki jak sie nie zgadzali mogli sobie pikietować tylko tak jak w tym przypadku.
            • arwena_11 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 16:57
              słonko nie jest tak pięknie. Walne zbiera się raz do roku. Na bieżąco uchwały podejmuje Zarząd.
              • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 19:26
                Żadnej uchwały nasz zarząd nie podjął bez przegłosowania jej przez ponad połowę członków wspólnoty. Zarząd jak trzeba uchwalę podjąć poza rocznym zebraniem członków chodzi od drzwi do drzwi i zbiera podpisy aby ją uchwalić i musi mieć ponad 50 procent za lub przeciew oczywisci w zależności od tego na co zbiera te podpisy.
                • arwena_11 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 19:44
                  Słonko Zarząd sam podejmuje uchwały Zarządu dotyczące zwykłego zarządu. To co wykracza poza zwykły zarząd trzeba głosować na walnym.
                  • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 19:53
                    Arwena raz jeszcze piszę. Mieszkam tutaj od 3 lat. W tym czasie podjęto kilkanaście uchwał. Zadnej absolutnie zarząd nie podjął sobie sobie sam bez wcześniejszego głosowania mieszkańców nie mając 50 procent poparcia. Po takim głosowaniu i owszem zarząd podejmwoał uchwały lub nie w zależności od głosowania czlonków. Zgromadzenie jest raz w roku, wszytskie uchały które sa podejmowane poza nim są wcześniej głosowane przez członków wspólnoty i zarząd chodzi od drzwi do drzwi zbierając podpisy za lub przeciw.
                    • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 19:58
                      działa to dokładnie w ten sposób:
                      www.administrator24.info/artykul/id4932,sposob-glosowania-nad-uchwalami-wspolnoty-mieszkaniowej
                    • atena12345 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 20:11
                      u nas jest dokładnie tak samo
    • joa66 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:24
      Mnie przedszkole by nie przeszkadzało. Ale z drugiej strony właściciel powinien mieć prawo do zarządzania swoją własnoscią. I nie moja sprawa czy chce czy nie chce mieć tam przedszkola/ fryzjera czy fitness clubu.
      • joa66 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:31
        Niejasna jest też sprawa placu zabaw - kto pokrywa koszty jego budowy i utrzymania?
        • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:34
          Z tekstu wynika, że żaden nowy plac zabaw nie będzie budowany, będą korzystać z osiedlowego, już istniejącego.
          • joa66 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:48
            Czyli będą czerpac zyski z cudzej własności, krótko mówiąc? Nie zapłacili za plac, nie będą płacic za konserwacje, naprawy , za to będa uzywac intensynie? Super.
            • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:55
              serio myślisz, że pani wynajmująca lokal usługowy pod działalność dostanie go za darmo i nie będzie płacić czynszu i administrator nie doliczy konserwacji placu zabaw czy części wspólnych z których będzie korzystać do tego czynszu?
              • arwena_11 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 17:02
                słonko, pani bedzie płaciła czynsz właścicielowi lokalu ( w 99% nie jest to wspólnota). W czynszu stawka za konserwacje placu zabaw jest liczona np kwotą X od metra powierzchni lokalu - taką samą stawkę mają właściciele mieszkań.
                Tak więc pani będzie płaciła za konserwacje kwotę x* ilość metrów i wyprowadzi na niego 30 dzieci.
                Mieszkańcy w najgorszym wypadku wyprowadzą 3 dzieci na jedną rodzinę. I ponieważ sami będą pokrywać naprawy, będą dbać o plac zabaw. Właścicielka przedszkola będzie miała to gdzieś.

                • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 17:50
                  Masz szklaną kulę? wink
            • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:56
              Cóż, w tekście nie ma o tym słowa, więc to na razie twoje fantazje. Może się dogadają co do kosztów utrzymania? Przedszkola jeszcze NIE MA.
              • joa66 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:00
                Może. Ale inicjatywa nalezy chyba do właścicielki przyszłego przedszkola. Nie sądzisz, że gdyby chciała partycypowac w kosztach to by to powiedziała?

                I rozumując w ten sposób, że o wielu rzeczach "nic nie wiadomo" to jak w ogóle można wyrazić opinię?
                • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:05
                  Na temat tego, co już w tekście jest, a nie o tym, czego nie ma?
                  Poza tym jeśli to przedszkole miałoby powstać, to już do zarządu osiedla należy by wyegzekwować od właścicielki koszty utrzymania placu zabaw, czyli wprowadzić taki punkt w umowę dzierżawy. Co w tym trudnego?
                  • pitahaya1 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 13:44
                    Powstaje pytanie, czy ona chce mieć takową umowę, która ją do czegoś zobowiązuje, czy raczej po prostu korzystać, jak u na s na osiedlu. Po cichu, bo nikt nie będzie dzieci wyrzucał.

                    Nie wiem, czy takie coś się pojawiło, ale może ta właścicielka mogłaby, jak gest wyciągniętej ręki, zaproponować zabudowę takiego placu zabaw. Może wtedy ludzie przychylniej by spojrzeli.

                    • morgen_stern Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 14:26
                      Na drugi plac zabaw na luksusowym osiedlu? Na pewno byliby zachwyceni smile
                      • pitahaya1 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 14:34
                        Mam na myśli ten konkretny plac. Nie wczytywałam się dokładnie w artykuł, więc tu nie wiem, czy ten plac jest już zagospodarowany. Jeśli nie - mogłaby o tym pomyśleć. Jeśli tak - na jakich zasadach miałaby z niego korzystać? Podnajem? Po prostu swobodne korzystanie? W jakim zakresie partycypowałaby w jego utrzymaniu?

                        U nas na tym placu zabaw nie było problemu, żeby przedszkole korzystało. Do czasu, gdy panie nie doszły do wniosku, że mogą sobie zarezerwować godziny do własnej dyspozycji. Rodzice przecież mogą przyjść o innej porze sad

                        • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 14:39
                          Jeśli nie - mogłaby o tym p
                          > omyśleć. Jeśli tak - na jakich zasadach miałaby z niego korzystać?
                          no ale od tego jest chyba zarządca który powinien ustalić jakieś sensowne rozwiązanie skoro to plac na jego terenie-możliwości jest wiele, pani z tego co czytam chce się dogadać....
                          • pitahaya1 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 14:58
                            Tak myślę, że chce się dogadać. W końcu ma w tym jakiś interes.
                            Niech się dogadują.

                            Nie jestem wrogiem przedszkoli. W końcu sama mam dzieci i kiedyś te dzieci były małe. Niemniej jednak w życiu spotkałam się z różnymi sytuacjami i swoje widziałam.
                            Kiedyś za płotem miałam firemkę. Sąsiad fajny, znaliśmy się od lat, więc przyszedł, dogadał się z rodzicami, że samochody będą parkowały TYLKO przed jego domem/firmą. Przed naszymi ogrodzeniami (każdy cofnął swoje o 3-4 metry, żeby mieć takie podjazdy bez bram na całej szerokości ogrodzenia) parkowali wyłącznie właściciele, znajomi... Tak się wszyscy umówiliśmy.
                            Przez lata każdy się do tego stosował. Do czasu, gdy ktoś nie otworzył firmy. Szlag trafił dobre relacje. Człowiek do swojego domu nie mógł dojechać, bo wiecznie jacyś klienci "na chwilkę" parkowali. A sąsiad wzruszał rękami, że przecież nie będzie za ludźmi biegał. W końcu zaczął grzebać w przepisach, czy nie da się tego jakoś obejść, żeby klienci mogli parkować również przed innymi domami. Szlag trafił wypielęgnowane trawniki, nasadzenia, kostkę układaną za własne pieniądze...
                            Dziś po firmie nie ma śladu a działka, kiedyś prywatna, stała się publicznym parkingiem.
                            • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 15:05
                              Dokładnie i w tym głowa zarządu aby z tego była korzyść i dla mieszkańców.
                              Mnie najbardziej w całej sytuacji martwiłoby zdecydowanie pałętanie sie obcych osób po zamkniętym osiedlu a przecież nie o to chodzi mieszkańcom skoro takie wybierają a nie da z kolei się tego uniknąć, bo tu babcia, tu niania, tu ciocia, tu rodzice, tu zainteresowani przedszkolem, i robi się nagle sporo osób które maja dostęp, no ale też nie wiem jak w środku to wygląda i w jakiej części ma być przedszkole bo może da się jakoś to oddzielić i ogarnąć tak, że w pobliże mieszkań dostępu obcy mieć nie będą.
                              • pitahaya1 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 15:29
                                Na tym osiedlu, o ile się nie mylę, jest swego rodzaju konflikt interesów. Z części wspólnej, będącej niejako własnością mieszkańców, ktoś stara się zrobić część dostępną dla każdego. I nie chodzi o to, że tylko moje i dla mnie, tylko to ma być działalność, z której oni praktycznie nie będą korzystali.
                                Nie chcę być przeciwko tej kobiecie, ale po części rozumiem mechanizm myślenia tych ludzi. Poza tym ładnie o zwrocie kosztów mówi się na gębę. A jak już przyjdzie coś podpisać a tym samym zobowiązać się do ew. napraw, podwyższonej opłaty, często, choć nie zawsze, pojawia się opór, bo przecież będą korzystali prawie tyle samo, jak tu udowodnić, że to akurat te dzieci...

                                To tak, jak z tymi parkingami w miejscach publicznych. Niby służą mieszkańcom a nagle powstanie taki markecik i ludzie nie mają gdzie samochodu postawić, bo wszystkie miejsca zastawione. A markecikowi szkoda placu na kawałek parkingu.
                              • lauren6 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 15:33
                                Serio, wierzycie w mit "zamkniętego osiedla", gdzie obcy się nie kręcą pod oknami? big_grin

                                W takim razie w cuda wierzycie. Nie ma czegoś takiego jak zamknięte osiedle. Nie da się ograniczyć wejścia osobom z zewnątrz. Ekipa sprzątająca, ekipa ogrodnicza, ochrona, serwis techniczny - to są wszystko ludzie z zewnątrz, którzy mogą wpuścić na osiedle kogokolwiek. Wystarczy, że w lokalu usługowym na terenie osiedla otworzą restaurację i już macie nowych obcych.

                                Osiedle zamyka się po to by zwiększyć poziom bezpieczeństwa: utrudnić kradzież, rozboje, gwałty itd. Jak się nie chce, żeby obcy przechodzili pod oknami to się wyprowadza na zad**ie, z dala od cywilizacji.
                                • slonko1335 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 22:01
                                  Być może. Byłam na dwóch szczerze mówiąc, wiec doświadczenia ogromnego nie mam. I tak pierwsze ma pana portiera, który anonsuje przybyłych i nigdzie nie mogę się ruszyć zanim on nie zadzwoni i nie zapyta właścicieli czy może mnie wpuść idopiero po potwierdzeniu otwiera mi bramę. Drugie było ogrodzone, każde mieszkanie miało przypisane dwa kody, jeden do parkingu, drugi do bramy na osiedle. Każde meiskznaie miało swój indywidualny kod oczywiscie, wiec jak ktoś się dostał do środka wiadomo było z czyjego kodu. Oczywiscie był monitoring i ochrona spacerująca i interesująca się nie mieszkańcami, bo kolega kod nam podał więc wejść weszliśmy ale pan ochroniarz od razu się zainteresował kogo szukamy, choć nie anonsował tak jak w pierwszym wypadku i uznał, że skoro mieliśmy kod i wiemy do kogo idziemy to jest ok. Obsługa techniczna była wpuszczana przez ochronę lub wzywacza jesłi to był hydraulik lub tym podobny.
                                  Osiedle o którym mowa jest bardzo kameralnym osiedlem(86 mieszkań), i zakładam, że wszyscy się tam znają, bo całe osiedle ma o połowę mniej mieszkań niż jest w bloku w którym kiedyś mieszkałam...wiec w sumie mnóstwo obcych się tam nagle kręconych to średnio fajnie.
                              • pitahaya1 Slonko 17.08.15, 15:46
                                Przeczytałam ten artykuł i pewne rzeczy mi się nie do końca podobają:

                                Mieszkańcy w to nie wierzą, bo jak mówią, wcześniej nikt nie pytał ich o zdanie, a o przedszkolu dowiedzieli się od pracownika ekipy remontowej.

                                Pani zaproponowała nam, że przedszkole będzie tylko od godziny od 7 do 17 w dni powszednie. O sobotach dowiedziałam się z internetu. Ale potem nasze dzieci mogą z tej naszej działki korzystać - tłumaczy mieszkanka osiedla.

                                Nie wygląda to na próbę dogadania się. Pewnie pani myślała, że jakoś to gładko pójdzie.
                                Przepisy pozwalają otworzyć działalność w danym lokalu, ale nie mówią o możliwości prowadzenia jej na terenie wspólnym. Zabawy, spacery, zajęcia na świeżym powietrzu są elementem tej działalności.
                                Myślę, że gdybym otworzyła w mieszkaniu salon fryzjerski i strzyc zaczęła na placu zabaw, mieszkańcy mogliby mieć pretensje.
                                Wydaje mi się jednak, że pani działalność zaczęła po cichu. I nawet teraz spór rozwiązywany jest na drodze prawnejsad

                                Kto zapewni, że przedszkole nie będzie prowadziło spotkań czy zajęć w weekendy? Mam na myśli spotkania z rodzicami, grille. Tak, są takie w niektórych przedszkolach.


                                • edelstein Re: Slonko 17.08.15, 16:03
                                  Mam wrazenie,ze pani chciala zredukowac koszty.Wyposazenie placu zabaw nie kosztuje 100zl ani 1000zl.B.dobrze przemyslany interes.Jak rozumiem,przedszkole nie ma dzialki I wszelkie imprezy typu DD beda odbywac sie na lace i placu zabaw,które sa czescia wspolna.Ogolnie to dyskusji nie pojmuje,nie chodzi wszak o panstwowa placowke której nie ma gdzie postawić i stad wybor lokalizacji,tylko o prywatna dzialalnosc kosztem mieszkancow.Wg mnie to robienie sobie dobrze kosztem innych.
                                  • pitahaya1 Re: Slonko 17.08.15, 16:24
                                    Ano tak mi to wygląda. Pytanie, dlaczego nie zrobi tego placu zabaw w ogrodzie. Przecież to są domy a nie mieszkania w bloku. Czyżby nasadzenia w tym przeszkadzały? Lepiej niszczyć wspólne niż inwestować na swoim?
                                    • memphis90 Re: Slonko 17.08.15, 21:58
                                      Ale to właśnie są bloki ("domy wielorodzinne), nie ma tam żadnych prywatnych ogrodów...
                                      • slonko1335 Re: Slonko 17.08.15, 22:07
                                        no ale jak jest wspólnota to i teren może być członków wspólnoty. Ja mam wspólnotę w małym bloku i każdy z członków ma też swój kawałek ziemi, gdybyśmy chcieli moglibyśmy sobie wytyczyć na niej swoje prywatne ogródki, zrobić prywatne miejsca postojowe czy coś innego co sobie wymyślimy i przegłosujemy większością głosów bo to nasze i zarząd ani zarządca nie mogą tym dowolnie dysponować-tutaj wygląda na to, że cały teren nie należy do mieszkaniowców i może nią dysponować zarządca bez pytania ich o zgodę...chociaż prawnicy sprawdzają czy rzeczywiście tak jest póki co ....
                                      • pitahaya1 Re: Slonko 17.08.15, 22:30
                                        Masz rację. Na głównym zdjęciu wyglądało mi to na domy jednorodzinne z ogródkami i zielenią.
                                • slonko1335 Re: Slonko 17.08.15, 16:21
                                  Dla mnie z kolei te fragmenty są poparciem tezy, że to nie jest wspólnota i teren wspólny nie jest własnością mieszkańców bo wtedy musieliby wiedzieć i się zgodzić a nit ich nie zapytal a więc administratorem i właścicielem tego terenu jest jakaś spółdzielnia/developer/zarządca? nie mam pojecia kto i to z nim się pani ugaduje a nie z mieszańcami a im pozostaje pikietowanie..Pani prowadzi już przedszkole i firmę językowa w mieście, niemałą, nie sądze, żeby to był cichaczem załatwiane, nie pozwoliłaby sobie na to, cichaczem to załatwiał z pania ewentualnie zarządca terenu, pani wygląda na to mieszkańcom spowiadać się wcale nie musiała.
                                  Aha wspomniane przedszkole którego oddział już działa w innej lokalizacji jak najbardziej prowadzi imprezy urodzinowe w weekendy....
                                  • pitahaya1 Re: Slonko 17.08.15, 16:27
                                    Cichaczem przed mieszkańcami, nie omijając przepisy smile Dlatego teraz nie wierzę, że chce się dogadać. Po prostu poczuła opór i próbuje jakoś to obejść. Może się dogada a może przepisy co innego pokażą i dogadywać się nie będzie musiała sad
                                    • slonko1335 Re: Slonko 17.08.15, 16:34
                                      Wiesz generalnie jak ktoś poszedł do spółdzielni i uzyskał zgodne na wynajęcie lokalu i prowadzenie w nim danej działalności gospodarczej to szczerze mówiąc nie widzę powodu dla którego miałby chodzić dodatkowo po mieszkańcach i ich pytać o pozwolenie, mogła nie wpaść na to nawet, że spotka się z takim sprzeciwem z powodu kameralnego klubiku.
                                      • pitahaya1 Re: Slonko 17.08.15, 16:48
                                        Wiem, że nie musiała i ja też pewnie bym nie łaziła po domach smile Sama mam działalność w domu i sąsiadów o to nie pytałam. Oni mnie też, gdy zakładali swoją. Ale czym innym jest ten dom a czym innym przestrzeń wspólna, której użytkowanie zwiększy dochód tej pani a pewnie nijak nie przyczyni się do poprawy życia mieszkańców smile A wręcz odwrotnie. I myślę, że tu pies pogrzebany.
                                        Gdybym jednak chciała zająć przestrzeń publiczną, zaczęłabym rozmawiać z ludźmi a nie udawała, że nic się nie stanie.

                                        • slonko1335 Re: Slonko 17.08.15, 16:52
                                          Wiesz nie wiemy jakie są ustalenia. U mnie jak mieszkałam na spółdzielczym osiedlu każda z takich umów obniżała zwyczajnie czynsz albo własnie najemca musiał coś zrobić dla społeczności, nie wiemy jakie ustalenia były tutaj. Klubik malucha z mojego przedniego osiedla opłaca konserwację placu zabaw i zobowiązał się do ponoszenia kosztów wszelkich napraw na nim w zamian za korzystanie...naprawia spółdzielnia, rachunek dostaje klubik, nie bociąza to mieskzanców wręcz przcienie za ich użytkowanie także płaci klubik.
                                          • pitahaya1 Re: Slonko 17.08.15, 16:56
                                            Pewnie, że nie wiemy. Tylko jakoś wydaje mi się, że gdyby były jakieś ustalenia to by o nich pisali w tym artykule. Choć może się mylę. Gdyby pojawiło się "właścicielka zaproponowała...", całą sytuacja wyglądałaby inaczej.
                                            A tu cisza i chęć porozumienia dopiero wtedy, gdy mieszkańcy zaprotestowali.
    • jesienna.nuta Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:28
      Też bym nie chciała na moim osiedlu przedszkola. Bo mam takowe 100 metrów dalej big_grin
      Parkingi są rozległe, plac zabaw dla dzieci ogromny.
      Da się żyć, nawet latem przy otwartych oknach.
      A 500 metrów od mojego osiedla jest prywatne przedszkole w domku jednorodzinnym wśród innych domków i wcale nie zauważyłam, żeby działo się coś złego.
    • julita165 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 11:35
      To jest rozumowanie bezdennie głupie przede wszystkim. Sama mieszkam na pewnie luksusowym ( jak się powszechnie rozumie ) osiedlu domów jednorodzinnych ( ale nie ogrodzonym ) i dosłownie po drugiej stronie ulicy mam przedszkole. Naprawdę trudno o mniej konfliktowe, kłopotliwe, a przy tym miłe sąsiedztwo. Jeżeli w ogóle te dzieci słychać to góra dwie trzy godziny w porze około południowej. I nie są to dzikie wrzaski tylko po prostu beztroski śmiech małych dzieci, który człowieka raczej nastraja pozytywnie
      • wioskowy_glupek Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:09
        Szczególnie jak ktoś chce się wyspać, ma małe dziecko, jest chory itp itd a latem dzieci nie są na polu 2-3 h tylko od rana do południa...
        • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:31
          Jest jeszcze kilka innych kataklizmów o których zapomniałaś.... big_grin
      • mama303 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 18:06
        julita165 napisała:

        >I nie są to dzikie wrzaski tylko po prostu beztroski śmiech małych dzieci, który człowieka raczej > nastraja pozytywnie

        jesli to lubisz szukaj sobie mieszkania koło przedszkola lub szkoły. ja tego nie lubię wiec szukałam spokojnego zamkniętego osiedla na obrzeżach miasta. Gdyby mi ktoś tu przedszkole ustawił to byłabym wkurzona.
      • k1k2 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 20:19
        > Jeżeli w o
        > góle te dzieci słychać to góra dwie trzy godziny w porze około południowej. I n
        > ie są to dzikie wrzaski tylko po prostu beztroski śmiech małych dzieci, który c
        > złowieka raczej nastraja pozytywnie

        Niektorych codzienne 3 godziny "beztroskiego smiechu dzieci" nie nastraja pozywywnie.
    • alusia_milusia Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:29
      w żadnym wypadku nie zgodziłabym się, aby na zamkniętym osiedlu powstało przedszkole.
      nawet w malutkim, 30-osobowym jest hałas: wrzaski bachorów, śpiewy, okupowany plac zabaw. nie-teren prywatny wspólnoty i decyduje wspólnota.
      porównanie ciszy na zamkniętym osiedlu z zamieszkaniem na odludziu - zupełnie debilne o pozbawione sensu.
      • kropkacom Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 12:32
        Dokładnie, cisza na osiedlu jest nieosiągalna.
    • woman_in_love wiele osób to freelancerzy, zwłaszcza na takim osi 17.08.15, 13:05
      edlu. Jak się pracuje w domu na takim osiedlu, to faktycznie przedszkole będzie przeszkadzało. Jak wiele innych rzeczy.
      Trzeba zrozumieć innych.
      • memphis90 Re: wiele osób to freelancerzy, zwłaszcza na taki 17.08.15, 21:52
        Na osiedlu samych emerytów adwokatów i lekarzy...?
    • black.sally Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 13:26
      typowe buraki.
    • ichi51e Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 15:22
      moje osiedle zadne luksusowe ale zamkniete. ma plac na ktorym jest beton chojaczki i trawniki na podwyzszeniu - cos jakby ogrod dla parteru tyle ze nie maja do niego bezposredniego wyjscia.
      i nie da sie postawic nawer glupiej pisakownicy bo ludziom przeszkadza.... na srodku zamiast jest klomb i jest tak pieknie cicho i zaden bachor sie nie kreci bo nie ma po co...
      • asia-loi Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 20:43
        ichi51e napisała:

        ...> i nie da sie postawic nawer glupiej pisakownicy bo ludziom przeszkadza.... na srodku zamiast jest klomb i jest tak pieknie cicho i zaden bachor sie nie kreci bo nie ma po co...


        Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tej ciszy. Ja niestety mam plac zabaw pod oknami - koszmar.
        Mam też dwie ławki - drugi koszmar, na tych ławkach wieczorami i nocami przesiaduje "złota" polska młodzież i inne szemrane towarzystwo. Na tych ławkach nocami powinien być rozciągany drut kolczasty. Najgorzej jest latem, kiedy są otwarte okna i wszystko słychać. Zimą nie ma problemu.
    • latarnia_umarlych Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 15:42
      Co prawda nigdy nie mieszkałam (i nie chciałabym mieszkać) na zamkniętym osiedlu, ale jestem w stanie wyobrazić sobie motywację tych, którzy kupują tam mieszkanie: chcą mieć ciszę, spokój i żeby nikt obcy im nie chodził pod oknami. W końcu po to się ogradzają.
      Dlatego rozumiem, że nie chcą przedszkola. To jest zupełne zaprzeczenie tego, co mieli od osiedla dostać.
    • heca7 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 16:29
      To normalne. Mamy parę osiedli zamkniętych gdzie są przedszkola. I wszędzie jest kwas. Właśnie o używanie placu zabaw i zuzywanie zabawek. O hałas i samochody nie.
      Mieliśmy też prywatnie mieszkanie w takim bloku. Gdzie na dole było /jest przedszkole. I tam problemu nie było bo przedszkole sukcesywnie na własny koszt wymienialo zabawki . Ale znów też nie jest doskonale bo podobno atmosfera w nim kiepska o właścicielki się zra między sobą.
    • atena12345 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 16:49
      mnie też mdli uncertain
    • mary_lu Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 17:00
      Boszsz, ci staruszkowie, co poczuli się posiadaczami ziemskimi... Drugie przedszkole mojego dziecka stało pomiędzy starymi blokami, było państwowe, na setkę dzieci, większość była przyprowadzana przez rodziców na piechotę z najbliższej okolicy, samochodów rano i po południu przyjeżdżało tam może 20. Towarzystwo 50+ zatruwało nam życie. Pogrodzili osiedle żeby utrudniać podjeżdżanie pod przedszkole i zrobili to tak, że sami nie mieli gdzie parkować. Do tego zajmowali miejsca wyznaczone jako nowe parkingi na terenach miasta, pod samym przedszkolem, a jak parkowałam kawałek dalej, na placu przed rozwalającymi się garażami, to byłam nękana i zastraszana.
    • mama303 Re: Nie chcą przedszkola na zamkniętym osiedlu 17.08.15, 17:57
      sama mieszkam w cichym osiedlu zamkniętym i tez bym protestowała jakby tu ktoś chciał przedszkole czy szkołę otwierać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka