cykada000
23.08.15, 11:41
Jak wspominacie połóg ? Jakie dolegliwości wam towarzyszyły i jak długo. Czy dla którejś z was połóg był gorszym doświadczeniem niż poród?
W moim przypadku tak było. Poród świetny- zaplanowana cesarka w znieczuleniu do kręgosłupa. Pełen luz i relaks. Aż nadszedł połóg. I tu rozsypałam się całkiem. Ból rany po cesarce a tu trzeba dźwigać dziecko. Do tego od samego początku ciągłe wymioty, wzdęcia, zaparcia i inne sensacje żołądkowe. Koszmarny ból pleców , sama nie wiem od czego, ciągnął się przez kilka tygodni, a bolało tak, że nie myślałam o niczym innym, a w myślach gryzłam poduszkę. Nie dałam rady spać, zająć się dzieckiem, chodziłam jak zombie. Chyba w wyniku tego bólu doszedł totalny dół. Ciągle płakałam, wszystko widziałam w czarnych barwach, wszystkiego się bałam, wydawało mi się że zaraz stanie się coś strasznego. Dziecko mnie nie cieszyło, byłam skupiona na swoim bólu i strachu o przyszłość. Dołączyły też problemy z karmieniem, w wyniku czego mój noworodek wylądował na butli. Jak by tego było mało przez kilka tygodni bezustannie miałam 38 stopni gorączki- nie wiem dlaczego, ciągłe dreszcze, obrzęki, zalewał mnie pot. O ogólnym rozbiciu i osłabieniu nawet nie wspominam.
Przyznam , że to mnie przerosło. O ile poród wspominam bardzo miło, to dolegliwości połogowe, ten koszmarny ból i totalny dół spowodowały, że nawet boję się myśleć o kolejnej ciąży.