Dodaj do ulubionych

Oszczędniejsza z wiekiem

23.08.15, 15:33
Ostatnio prawie zawsze kupuję z promocji. i cieszę się jak dzieciak, że np. płyn do płukania- mój ulubiony jest w promocji. Kiedyś jak był mus coś kupić, to się kupowało, teraz paczęwink tylko na co dali obniżkę. Sprawdzam, czy faktycznie jest % niżej, a wtedy jestem taka zadowolona. I nie chodzi o budżet, ale o sam fakt, że nie dam zedrzeć z siebie różnym pijawkom. No i się nie wstydzę, że kupię taniej. Też tak macie dziewczynki?smile
Tylko nie mówcie, ze się starzeję i robię się chytrabig_grin
Obserwuj wątek
    • echtom Re: Oszczędniejsza z wiekiem 23.08.15, 16:33
      Tak, lubię kupować z promocji, ale mam tak od lat. Ostatnio się cieszyłam, że moje ulubione cappuccino Mokate było w promocji po 2,99 zamiast 4,59 smile
    • kina1 Re: Oszczędniejsza z wiekiem 23.08.15, 16:47
      Ja mam to samo, ale najlepsze jest to, że teraz mam dużo więcej pieniędzy niż np. 10 lat temu a wtedy szalałam z zakupami a dziś mimo, że mnie stać na wiele więcej to każdą złotówkę oglądam dziesięć razy zanim coś kupię. Czasami sami ma do siebie żal, że taka mało spontaniczna jestem, ale nie kręcą mnie tablety, iphony i inne gadżety
    • butch_cassidy Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 08:08
      Tak, mam podobnie.
      Mało tego - ceny nieobniżone uważam często za nieadekwatne big_grin Tak mi się zrobiło... Co nie znaczy, że ich nie zapłacę, jeśli coś mi się wyjątkowo spodoba, ale to tylko czasami tak się zdarza.
    • rosapulchra-0 Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 08:34
      Ja mam skąpego męża, więc jak coś kupujemy to tanio i hurtowo. Owszem, wydajemy wtedy znaczne kwoty, ale w praktyce wychodzą nam te zakupy znacznie taniej. Oszczędność to nie powód do wstydu.
      • b-b1 Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 09:27
        Największą radochę w ostatnim miesiącu sprawiło mi kupienie 4 par skórzanych butów za trochę ponad 400zł bo ceny wyprzedażowe były o 70% niższe. Posadziłam nastolatki przed monitorem z hasłem-wybierajcie big_grin
        I mają po fajnej parze butów do szkoły i parze jesiennych.
        ....a tak byłoby jak zwykle-poszłybyśmy do Deichmanna(bo tam dobra rozmiarówka) i za tę samą cenę kupiłybyśmy badziewie które niekoniecznie wytrzymałoby jeden sezon.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 09:22
      Na szczęście nie. I nie lubię dziadów.
    • lady-z-gaga Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 09:36
      I nie chodzi o budżet, ale o sam fakt, że nie dam zedrzeć z siebie różnym pijawkom.
      No i się nie wstydzę, że kupię taniej.
      Też tak macie dziewczynki?smile
      Tylko nie mówcie, ze się starzeję i robię się chytrabig_grin

      Nie, na szczęscie tak nie mam.
      Tak, uważam, że się starzejesz i dziwaczejesz w najżałośniejszy sposób.



      --
      • nota_bene0 Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 13:18
        No dobra juz mnie pożałowałaśtongue_out , no i musisz się pocieszyć, że nie jestem odosobniona.big_grin
    • kkalipso Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 10:01
      Rozsądniejsza owszem.
    • bluebellll Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 10:14
      Handel na tym polega, że sprzedawca coś musi zarobić.
      Jak przejedziesz się po płyn tańszy o 29 groszy przez pół miasta, to z pewnością nie będzie mądre. Ile czasu tracisz na to wyszukiwanie promocji, nie lepiej pobawić się z dzieckiem?
      Jak najbardziej rozumiem taką strategię w przypadku bardzo biednych ludzi, ale ty piszesz, ze nie o pieniądze tu chodzi.
      Mam znajomą, która potrafi wykłócać się o rabat u staruszki sprzedającego pietruszkę na targu po 2 złote, przemyśl ile ci do tego żałosnego etapu brakuje.
      • nota_bene0 Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 13:23
        Nic się nie martw, się myśli, się ogarnia wszystko.big_grin Do żałosnego etapu zw.z pietruszką się nie doczlapię, ...mam swojąbig_grin
        A gdzie bym tam pojechała za paroma groszami zysku, wszystko mam wokół siebie. Paliwo kosztujebig_grin
    • aagnes Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 13:25
      Tak, jestem bardziej oszczedna, a moze mniej naiwna. nikt mi nie wmowi, ze jakas byle szmata z sieciówki musi kosztowac 200 zl, skoro w outlecie to samo 3 miesiace pozniej moze kosztowac 29 zl.
      przed chwila zamowilam w aptece kilka sztuk jakiegos tam leku po 16 zł, w stacjonarnej aptece kosztuje ponad 30. z jedzeniem tak nie kombinuje - jak trzeba kupic to trzeba, nie jezdze po cos tylko dlatego, ze jest pare zł tansze, bo zwyczajnie brakuje mi czasu.
    • nenia1 Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 13:29
      To ja wiekiem mam odwrotnie smile Jak widzę promocję myślę sobie - widocznie nikt tego nie chciał smile Oczywiście nie zawsze to prawda, jednak parę razy zaobserwowałam u siebie, że zdarzyło mi się rzucić na ciuchy w promocji (wow, ale tanio!) a potem w nich nie chodziłam, bo to nie było to. Inną sprawą jest fakt, że mam mało czasu na śledzenie promocji, za to coraz większe wewnętrzne przekonanie, że jeśli ja daję zarobić innym, to inni dają mnie.
      • misiekzdzisiek2 Nie, nie mam tak 24.08.15, 20:36
        Jedzenie i kosmetyki, których używam codziennie kupuję w miarę potrzeby. Nie znoszę magazynowania zapasów, bo okazuje się zwykle, ze coś się przeterminuje.
        Inaczej jest z ubraniami - kupuję na wyprzedażach, ale tylko to, czego potrzebuję albo wiem, ze będę potrzebowała. Na razie metoda się sprawdza.

    • b.bujak Re: Oszczędniejsza z wiekiem 24.08.15, 21:53
      moja strategia jest taka, że jak mam coś kupić to kupuję normalnie;
      ale patrzę też na obniżki i produkty, które znam, lubię i używam kupuję wtedy w większych ilościach (zgrzewka mleka, kilka paczek makaronu itp)
    • awesome810 właśnie kupiłam 24.08.15, 22:07
      dzieciom 3 pary butów za 3 stówki, a nie za prawie 7 - gdybym zdecydowała się na ceny regularne.... jakieś tam kąpielówki i inne majtki, oraz czapkę za 7 złotych (przeceniona z 24,99).
      Nie wstydzę się, że kupuję taniej, jestem z tego zadowolona, a jednocześnie wkurza mnie jak pomyślę ile człowiek przepłaca, jeśli nie poczeka (albo musi kupić "już") na wyprzedaże/promocje (przy czym zadaję sobie sprawę, że te "promocje" to często-gęsto taki wabik na klienta).

      Ok, z tej czapki jestem dumna wink
      • kina1 Re: właśnie kupiłam 24.08.15, 22:35
        A gdzie takie promocje na buty?
    • burina Re: Oszczędniejsza z wiekiem 25.08.15, 01:02
      Ja mam bardzo podobnie. Na przykład: w przydomowym supermarkecie zawsze jakieś musli jest w promocji - składy podobne, płodozmian wskazany, czyli biorę akurat to, które jest "promowane". Podobnie z serami.
      Z chemią nieco inaczej: po latach kupowania coraz to nowszych smaków i zapachów, produktów o coraz to cudowniejszych właściwościach postanowiłam, że kupuję konkretne mydło czy tam konkretny proszek do prania. Już to samo w sobie jest oszczędnością, bo nie ma kolejek, szybkiego wykańczania jednego, bo chce się otworzyć nowy zapach. Ale też ten konkretny wybrany produkt regularnie od lat jest w promocjach. Jak widzę duże butle za 1/2 ceny, to kupuję kilka opakowań i na pół roku mogę zapomnieć o kupowaniu tego produktu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka