Ponieważ w kłótniach i wzajemnych oskarżeniach zawsze wpada się przesadę, może ostudźmy emocje i przekonajmy się, jakie kto ma naprawdę poglądy na temat imigrantów w Polsce?
Moje są następujące: nie protestuję przeciwko przyjęciu 2 tys uchodźcow. To jest średnio poniżej jednej osoby na jedną polską gminę. Uważam, że nawet 10 tysięcy nam nie zaszkodzi, nie sprawi, że zostaniemy "zalani"(pod warunkiem oczywiście jakiej takiej asymilacji i poszanowania prawa).
Natomiast przykład zachodnich państw, ktore już teraz nie radzą sobie z przybyszami z innych kultur ( Francja, Szwecja, Holandia,) sprawia, że się boję. W tych krajach też kiedyś było tylko 10 tysięcy imigrantow. Jesli w Polsce miałoby kiedykolwiek tak wyglądać, jak u nich teraz, to wolałabym ogrodzić nas chińskim murem. Jesli jest sposob, aby kontrolować napływ imigrantow, nie dopuścić do pojawienia się u nas roszczeniowych ekstremistow, to ja się wpiszę na listę zwolenników pomocy.
A Wy? jakie jest Wasze stanowisko? ani jednego uchodźcy, wszyscy won, czy może przyjmujmy potrzebujących? wszystkich? jesli nie, to ilu?
Proszę, bez argumentacji i wzajemnego przekonywania się o tym, kto ma racje i dlaczego.
Niech to będzie coś w rodzaju ankiety