Dodaj do ulubionych

Tym razem o teściowej...

10.09.15, 13:29
Szwagierka jest w ciąży. Z 5 dzieckiem. Nie komentuję - zawsze chciała mieć dużo dzieci. Niektórzy tak lubią. Powiedziałam w luźnej rozmowie teściowej, że podziwiam, gratuluję ale sama bym już nie chciała (mam dwoje dzieci 12 lat i 10 ). Jakoś już nie tęsknię za pieluchami. Na co teściowa odpowiedziała "Jakbyś się postarała to dałabyś radę tylko ty to już się leniwa zrobiłaś". Poczułam się jakby miała do mnie żal, że nie chcę kolejnego dziecka (mąż też nie chce).
Pracuje, wychowuję dzieci -serio powinnam mieć poczucie winy, że nie chcę trzeciego. Serio mam rodzić ile Pan Bóg da bo inaczej to "leniwa jestem"?
Sorki - chciałam się wygadać.
Obserwuj wątek
    • k1234561 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 13:38
      Moja teściowa tez tak myśli tylko nigdy by mi tego głośno nie powiedziała.Sama jest matką trójki synów,a pozostałe synowe mają 2 i 3 dzieci.
      Nie bardzo rozumiem ten tok myślenia,że trzeba mieć dzieci,umęczać się,ale rodzić, bo inaczej jest się leniwym.
      Ja mam jedno dziecko z wyboru.Złożyło się na to wiele czynników m.in moja wygoda też i w ogóle nie czuję się ani leniwa ani winna.Nie mam bo nie chcę i już.Jedni mają 6 dzieci inni 1,a jeszcze inni wcale i nikomu nic do tego.Jak mawiała moja babcia,co komu do domu jak chałupa nie jego. smile
    • default Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 13:40
      No cóż, ja bym odpowiedziała z szerokim uśmiechem: "Mamo, jak zwykle masz rację, rzeczywiście zrobiłam się leniwa na kolejne dzieci, zupełnie nie zamierzam się o nie "starać" i świetnie się z tym czuję."
    • broceliande Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 13:42
      Chyba jednak odebrała twoją wypowiedź jako krytykę tamtej dużej rodziny. To nie była krytyka, ale jednak się odezwałaś. Niepotrzebnie, jakbyś się tłumaczyła.
    • beataj1 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 13:44
      I oto poznałaś potęgę słowa "leniwa".
      To co że jesteś zadowolona z wyboru. To co że nie masz innych planów i generalnie jest ok.
      Ktoś Ci chlapnął w oczy słowem leniwa i zaraz zaczynasz się zastanawiać czy nie ma czegos na rzeczy. Czy może mogłabys inaczej itd.
      W stosunku do kobiet to najsilniejsza obelga (co ciekawe faceci mają to w nosie). Nawet teoretycznie gorsza dziw...a ma mniejszą moc rażenia - bo jak wiesz że nią nie jesteś to cie nie rusza. Co najwyżej pomyślisz sobie ciepło o osobie tak mówiącej.
      Ale leniwa
      • black.sally Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 13:49
        tak sobie myślę... bo to powiedziała teściowa... A gdyby ktoś inny? znam matki, które sama mówią,że nie chcą wiecej dzieci z lenistwa,Typu wracanie do nieprzespanych nocy i pieluch itp.

        Ja chętnie bym chciała mieć więcej niż posiadaną dwójkę, ale nie mam możliwości lokalowych . smile

        Moja teściowa też kiedyś coś palnęła o "papierku" w związku ze ślubem.A to dlatego,że jej jedyna , ukiochana córeczka ulokowała uczucia w jakimś durnym rumunie, który zrobił dziecko jej jedynej, ukochanej córce a potem się na nie wypiął.
        Ale jak tylko sięgam pamięcią opowiadała jaki to ona córce ślub zrobi.
        • migona Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:06
          może chodzi o to, że jedna kobieta mówi tak drugiej. Albo że starsza kobieta mówi tak młodszej. Albo jakoś związana z nami kobieta tak mówi. (albo może to nie płeć ma znaczenie, a po prostu to słowo)
          Jak raz moja znajoma wyjechała do mnie, że "jestem leniwa" bo...nie miałam ochoty na wieczorne wyjście, to mimo tego, że było to głupie przecież, przez moment się poczułam winna.
      • dido_dido Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 13:54
        Tak, masz rację z tą potęgą tego słowa.
        I wiesz, przypomniało mi się jak to moja osobista mama naście lat temu powiedziała, że teraz wy matki to jesteście wygodne - bo macie pieluchy jednorazowe, jedzenie w słoiczkach i mleko rozpuszczane w wodzie. A za jej czasów to pieluchy tetrowe trzeba było w kółko prać, obiadki przecierać a mleko się gotowało. W podtekście było - jesteście wygodne czyli leniwe. Do dziś to pamiętam jak przykre to były słowa. Zwłaszcza, że dziecko wymagające było jak cholera (kto miał niemowlaka z podwyższonym napięciem nerwowym to wie o czym mówię) a czasami przyjeżdżała mi pomóc teściowa a nie własna mama.
        • thea19 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 18:12
          podwyzszone napiecie nerwowe? czyli niemowle co chwila awantury robilo z byle powodu? a po co je stresowalas? teraz jest tyle technik relaksacyjnych, ze nie trzeba placic tysiecy, samemu mozna dziecko odstresowac.
      • iwoniaw Beata, masz rację ;-) 10.09.15, 13:56
        Co ciekawe, autorka wątku sama pisze, że "nie tęskni za pieluchami", czyli nie czuje niechęci do ew. kolejnych dzieci jako takich czy nie obawia się, czy wychowa, tylko wie, że to (zwłaszcza na pewnym etapie) męczące i nie chce jej się. Ale przyznać się do lenistwa to dla kobiety gorzej niż zostać nazwana dowolnym innym epitetem, to fakt. Widać to na forum, gdzie w nawalankach na każdy temat lenistwo jest jednym z zarzutów najcięższego kalibru (że któraś nie pracuje zawodowo, że nie sprząta osobiście, tylko najmuje sprzątaczkę, że nie animuje dziecka 24/7, że nie robi codziennych obiadów od podstaw i nie gotuje dziecku eko-jarzyny, że nie chce jej się chodzić na codzienne spacery po 10 km, że...). I można mieć w nosie różne zarzuty, ale faktycznie widać opór przed powiedzeniem komuś w twarz "tak, nie robię x,y, czy z, bo mi się nie chce. I nie, nie zamierzam się "sprężać" ani "postarać" nawet jeśli jest to technicznie możliwe".
      • natalie_rushman Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:45
        Hm, zależy.
        Ja tę cechę noszę jak sztandar wink.
        • beataj1 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:53
          Ja też. Ja lenistwo podniosła do rangi sztuki
          Nie wszyscy tak potrafią.
      • v-mummy Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:48
        Jest jeszcze słowo "agresywna", niech tylko kobieta spróbuje sie postawić ( w pracy np.)
      • anika772 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 19:19
        W stosunku do kobiet to najsilniejsza obelga (co ciekawe faceci mają to w nosie
        > ).

        Ja też mam to w nosie, jestem 100% kobietąsmile Można się tego nauczyć.
    • 18lipcowa3 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 13:47
      Zartujesz że się przejmujesz, prawda?
      • niktmadry Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 13:53
        Hm..wkurza takie podejście. Nawet jeśli nie chcę z lenistwa to co z tego? Szwagierki dzieci (pomijając najmłodsze) też nie są szczęsliwe, że znów będzie "dzidzia". Ale szwagierki ciąża mnie nie dotyczy dlatego postanowiłam być miła lub nie mówić nic, nie komentować, nie szukać szwagierce problemów.....
        Czy się przejmuję - bardziej denerwuję ale trzeciego z takich powodów sobie nie zafunduję.
        • katrinaaa81 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:03
          Ale jednak skomentowałaś sytuację szwagierki. Takie słowa "ja bym tak nie mogła, podziwiam" zawsze odczytuję z podtekstem, jako negowanie czyjegoś wyboru. A słowa teściowej to pewnie była taka nieudana obrona tamtej dziewczyny.
        • black.sally Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:52
          niktmadry napisał(a):

          > Hm..wkurza takie podejście. Nawet jeśli nie chcę z lenistwa to co z tego? Szwag
          > ierki dzieci (pomijając najmłodsze) też nie są szczęsliwe, że znów będzie "dzid
          > zia". Ale szwagierki ciąża mnie nie dotyczy dlatego postanowiłam być miła lub n
          > ie mówić nic, nie komentować, nie szukać szwagierce problemów.....
          > Czy się przejmuję - bardziej denerwuję ale trzeciego z takich powodów sobie nie
          > zafunduję.

          ale samej szwagierce też nie do śmiechu?
          no wpadka , wpadką, ale.. po pierwszym szoku może przyjść radość.
          Ona też jest nieszczęśliwa?
          Pytam, bo tak zastanawia mnie fak to,że jak ktoś ma więcej niż 2 dzieci, to jest to szeroko komentowane .
      • 3-mamuska Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 13:58
        No bo jestes leniwa tylko czym sie przejmujesz....
        Ludzie ze zdrowego egoizmu maja 1-2 dzieci, bo tak im pasuje.to jest wygodne, fizycznie psychiczne materialnie.
        Ja tez chciał tylko 2, większa ilośc to o matko, ale zdarzyło sie 3 i postarałam sie i odchowłam, bo musiałam. I ty tez bys dała rade i odchowała.
        Pokochałam jak "własne" hehe...

        Ja znowu nie jestem fanka dużych rodzina... Kazdy żyje jak mu pasuje.

        Myśle ze teściowa nie chciala cie urazić, po prostu tak wyszło.
        • ola_dom Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:13
          3-mamuska napisała:

          > Myśle ze teściowa nie chciala cie urazić, po prostu tak wyszło.

          To jakie w takim razie teściowa mogła mieć intencje (skoro nie obrażanie) mówiąc:
          "ty to już się leniwa zrobiłaś"
          • gaga-sie Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:39
            Stwierdziła fakt-innymi słowy: rozleniwiłaś się, masz dobrze, więc nie chce ci się podejmować wysiłku.
            Jeśli mówiłaby to życzliwa mi osoba, ja bym to tak odebrała. Chyba, że teściowa zołza, to może bardziej byłabym wyczulona.
            • ola_dom Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:44
              gaga-sie napisała:

              > Stwierdziła fakt-innymi słowy: rozleniwiłaś się, masz dobrze, więc nie chce ci się podejmować wysiłku.

              Bo z założenia należy podejmować wysiłek rodzenia dzieci, dopóki się da?
              Nie, nie wierzę, że to z życzliwości, w życiu.
              • gaga-sie Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:50
                Ja nie mam takiego założenia, sama mam jedno dziecko i wygodnie mi z tym. I zwisa mi kalafiorem, co ktoś o tym myśli, więc pewnie nie wzięłabym sobie tego do serca.
          • black.sally Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:55
            ola_dom napisała:

            > 3-mamuska napisała:

            > c:
            > "ty to już się leniwa zrobiłaś"
            >

            a ja mówię to często mojej przyjaciółce, jak proponuję wyjście, wyjazd itp... jej się ciągle nie chce.I sama przyznaje,że się rozleniwiła.
            Myślę, że teściowa nie chciała tak powiedzieć, znaczy, ...cholera wie.
            Ja z tej strony napiszę ci,że teściowa nie chcący tak powiedziała, ale jako iż wiem, że teściowe to teściowe, to gdyby moja tak zajechała, też bym się wku.ła tongue_out big_grin
            • ola_dom Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 15:06
              black.sally napisała:

              > a ja mówię to często mojej przyjaciółce, jak proponuję wyjście, wyjazd itp... jej się ciągle nie
              > chce.I sama przyznaje,że się rozleniwiła.

              No dobra. Ale to jednak gruba różnica między wyjściem z domu (w końcu do niego wrócisz), a zostaniem rodzicem (nie da się odwołać) wink.
              • black.sally Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 19:45
                ola_dom napisała:


                >
                > No dobra. Ale to jednak gruba różnica między wyjściem z domu (w końcu do niego
                > wrócisz), a zostaniem rodzicem (nie da się odwołać) wink.
                >

                owszem, ale tu i tu sa leniwe tongue_out
            • rosapulchra-0 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 19:26
              Jestem leniwa do upęku, robię tyle ile muszę. I nie przejmuję się opinią innych osób na mój temat.
          • rosapulchra-0 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 19:24
            Intencje mogła mieć dobre, ale wiesz - piekło też jest dobrymi chęciami wybrukowane.
    • yuka12 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 13:50
      Nastepnym razem przy jakichkolwiek podobnych uwagach powiedz jej, ze dzieki lenistwu wynaleziono np. pralke. I zapytaj slodko tesciowa, czy chcialoby sie jej prac posciel na tarze. A posiadanie dwojki dzieci w Twoim przypadku to wspolna decyzja, rozsadek i milosc. The end.
    • jehanette Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:00
      Każdy powinien mieć tyle dzieci ile pragnie i jest w stanie utrzymać.
      Każdy ma też prawo być leniwym.
      Ja mam jedno dziecko i nie chcę mieć więcej póki co, tzn w ogóle nie mam perspektywy że mogłabym mieć jeszcze jedno dziecko. Tak, część to jest lenistwo, bo poród i małe dziecko to coś strasznie wymagającego i męczącego, nie tylko fizycznie. Mam prawo.
    • joaaa83 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:02
      Domyślam się, że dla Twojej teściowej matka to rodzaj zawodu, wykonywanej pracy, a nie określenie relacji łączącej ludzi. Jakby tak podchodzić do tej sprawy, to rzeczywiście leniwa jesteś, bo z czasem masz mniej obowiązków względem dzieci (pewnie pieniędzy też, ale teściowa tego raczej nie dostrzega).
    • mamanikodema6 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:18
      My mamy jedno dziecko 6 l. I co urodziny,święta,czy inne uroczystości słyszymy z mężem,żebyśmy się postarali o drugie... Zawsze odpowiadam,że mam dziecko które kocham nad życie,odchowane,i w życiu nie pakowała bym się w pieluchy,nocne wstawanie,czy kolki !! Ja z moim dzieckiem przeżyłam kolki ,szpitale,operacje,od roku wyszedł nowotwór kości i Tak jestem za leniwa żeby mieć drugie dziecko. Nie dała bym rady powtarzać tego samego.
    • moni_kaw Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:41
      Czyli -podsumowując -ty możesz komentować czyjeś wybory życiowe, ale ktoś twoich to już nie?
    • natalie_rushman Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:43
      Ludzie to jednak gupie som wink
      (sorry, ale to jedyne, co mi przyszło do głowy po przeczytaniu komentarza Twojej teściowej)
    • kocianna Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 14:48
      Też mi się wydaje, że chodzi o słowo "leniwa". No nie może kobieta być leniwa i już, robotna ma być i dzieci rodzić smile I mamy to głęboko w podświadomości zapisane. A ja sobie wyryłam nad łóżkiem "człowiek szczęśliwy to człowiek leniwy" i uczę się lenistwa i wdupiemania tak aktywnie, jak nigdy dotąd.
      • rosapulchra-0 Kocianna, OT 10.09.15, 19:29
        Dlaczego z podanego przez ciebie linka nie można wejść na twojego bloga?
        • kocianna Re: Kocianna, OT 10.09.15, 20:05
          już powinno być można, adres mu się zmienił
    • pitahaya1 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 15:21
      niktmadry napisał(a):

      Na co teściowa odpowiedziała "Jakbyś się
      > postarała to dałabyś radę tylko ty to już się leniwa zrobiłaś".

      A trzeba było powiedzieć: Mama tak się martwi, ale to nie ja leniwa jestem, to Pawełek niedomaga.
      • niktmadry Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 15:25
        Pawełek powiedział "cała moja mama - niech sobie gada" . I tyle.
    • tontonik Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 15:48
      A teściowa po ilu dzieciach zrobiła się leniwa?
      • niktmadry Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 16:03
        ehehe ma trójkę ale z tego co mówi chciała mieć więcej tylko jej "nie wyszło".
        • tontonik Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 16:43
          No popatrz, tak słabo się starała wink
          • annajustyna Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 18:14
            Nie "nie wyszlo", tylko leniwa byla!
    • landora Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 16:30
      Na twoim miejscu roześmiałabym się i przyznałabym jej rację.
      Chcę mieć maksymalnie dwoje dzieci, bo chcę mieć też czas na własne życie. Jestem leniwa wink i dobrze mi z tym.
    • melancho_lia Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 16:33
      Dla mojej trzecie dziecko to patologia. Była jedyną osobą, która nie okazała radości z powodu mojej trzeciej ciąży.
    • solejrolia Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 17:00
      no przecież sama przyznajesz ze za leniwa jesteś na kolejne dzieci, to co cię tak zabolało?
      komentujesz życie szwagierki, to teściowa skomentowała ciebie.
      tobie tylko wolno komentować?

      a na serio- nic komu do tego ile kto ma dzieci.
      i takie komentowanie uważam za bardzo nietaktowne i jestem tak naprawdę dość drażliwa w tym temacie, zwłaszcza jak ktoś niepytany wypytuje mnie, nas, o to dlaczego mamy jedną córkę, i dlaczego nie postaraliśmy się o więcej dzieci.
    • triss_merigold6 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 17:18
      Przecież to prawda: jesteś zbyt leniwa/wygodna żeby mieć więcej dzieci i dobrze Ci z tym.
      Słowo klucz: DOBRZE.

    • eilian Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 17:44
      czyli jak ty komentujesz czyjeś ciąże to jest dobrze, ale jak ktoś komentuje twoje wybory, to już źle.
      • niktmadry Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 18:50
        pogratulowałam.... nie krytykowałam wyboru.
        • eilian Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 19:40
          wprost nie skrytykowałaś, ale komentarz w stylu "podziwiam, ale ja bym się nie zdecydowała" jest oceniający. To nie są normalne gratulacje. Z resztą powiedziałaś to za plecami szwagierki, niejako obrabiając jej tyłek, ciekawe czy to samo (dokładnie tymi słowami) powiedziałabyś do niej twarzą w twarz, raczej nie, prawda? A jeśli tak, to znaczy, że nie jesteś dobrze wychowana.
        • sasanka4321 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 19:44
          > pogratulowałam.... nie krytykowałam wyboru.

          Tyle samo warty ten komentarz co Twoje "Mnie by sie nie chcialo. Podziwiam". A ze byl reakcja na Twoj, to dosc zrozumialy. No bo owszem, nie chcialoby Ci sie ale NIE podziwiaszc, a wrecz przeciwnie, dziwisz sie i osobiscie uwazasz za bezsensowne. I kazdy czlowiek bez deficytow w komunikacji to zrozumie. A kazdy linguista jest Ci w stanie bez problemu powiedzie, dlaczego Twoj tekst ma takie a nie inne znaczenie.
    • truscaveczka Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 17:50
      Kiedy pokazałam teściowej usg potwierdzające, że jestem w drugiej ciąży, teściowa prychnęła "Przecież ty się nie nadajesz na matkę dwojga dzieci!"

      Tak że ten.
    • vikatl Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 18:33
      Ja mam jedno i nigdy nie uslyszalam,ze jestem leniwa ani tak sie nie czuje.To moj swiadomy wybor.Nie chce wiecej i juz.
      Moja tesciowa to sie chyba nawet cieszy,bo siostra meza ma dwojke dzieci,ktore ona bawi non stop.Przez to nie ma czasu dla siebie i czesto narzeka,ze jej corka postarala sie o dzieci ,ale caly ciezar spadl na nia.
      • 3-mamuska Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 20:47
        Moja tesciowa to sie chyba nawet cieszy,bo siostra meza ma dwojke dzieci,ktore ona bawi non stop.Przez to nie ma czasu dla siebie i czesto narzeka,ze jej corka postarala sie o dzieci ,ale caly ciezar spadl na nia.


        Zamiast narzekać nich nie pomaga. Powie córce sorry sama robiłaś sama sie zajmij.
    • anika772 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 19:11
      Trzeba było z uśmiechem potwierdzić, że owszem, tak, jesteś leniwa i wygodna i dlatego nie chcesz kolejnych dzieci.
      Z doświadczenia- to zamyka ludziom twarz.
    • kkalipso Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 19:25
      Nie rozumiem czym Ty się przejmujesz, chyba nie żałujesz, że odpuściłaś zawody ze szwagierką smile
    • nanuk24 Re: Tym razem o teściowej... 10.09.15, 22:30
      Jak rany, rzeczywiscie powod do placzu.
      Nauczcie sie, kobiety, byc dumne z lenistwa i cieszyc sie nim. Kazdej kobiecie, ktora zarzuca wam lenistwo podstawiajcie lapy pod nos i co tam macie ze slowami " Ale za to zobacz styrana, garbata Zocho, jakie ja mam raczki gladkie, szyjke mloda, proste plecki i koci ruch"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka