Dodaj do ulubionych

Wywiadówka

17.09.15, 22:22
Co ciekawego można usłyszeć na wywiadówce w drugiej klasie szkoły podstawowej od jednej z matek?
"Czy dzieci MUSZĄ czytać?"
Jak dorosła kobieta może w ogóle pytać o to czy drugoklasista powinien głośno czytać?

Ta sama kobieta po gorących dyskusjach w zeszłym roku, na których parę osób (w tym ja) tłumaczyło się dlaczego nie chcemy by nasze dzieci jeździły na basen rzuciła "a czy ci państwo przedstawili jakieś argumenty przeciwko pływaniu czy po prostu tupnęli nóżką nie bo nie?".
Obserwuj wątek
    • mandziola Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:25
      Hmm,, a dla niej może meritum sprawy, to to czy ktoś powinien się pytać czy drugoklasista powinien uczyć się pływać?tongue_out
      • wredna1zmija Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:31
        wg wychowawcy jeśli dziecko TERAZ nie nauczy się pływać to już nigdy nie będzie... Co mi akurat nie przeszkadza.
        • milka_milka Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:35
          Zdumiewa mnie rodzicBrak umiejętności pływania to swego rodzaju "upośledzenie" . Nie zależy Ci, żeby dziecko mogło bezpiecznie chodzic na basen, żeby miało kolejną umiejętność i możliwość uprawiania sportu.
          • milka_milka Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:36
            Za szybko poszło. Zdumiewa mnie rodzic, któremu nie zależy, żeby dziecko umiało pływać.
            • anku1982 Re: Wywiadówka 18.09.15, 21:45
              A mnie nie zdumiewa. Może matka nie chce aby dziecko uczyło się pływać właśnie tam.
              Osobiście wolałabym aby moje dziecko nauczyło się pływać w szkółce w małej grupie niż na basenie, gdzie dzieci są nie do końca dopilnowane, a w zeszłym roku zdarzył się nawet wypadek i podtopił się 12 latek, a co tu mówić o 7-8 latkach.
          • dziennik-niecodziennik Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:31
            tak to mozna powiedziec o kazdej rzeczy, sporcie, temacie itd - a jednak mało realne jest żeby dziecko mogło spróbować wszystkiego. fajnie jest umiec pływac, ale obowiazkowe i niezbędne do życia to nie jest. jak dziecko bedzie chciało to sie nauczy i w późniejszym czasie - zaręczam, da się. a jak nie to nie, bez pływania sobie poradzi.
            natomiast bez umiejętnosci czytania dziecko sobie nie poradzi.
            • wredna1zmija Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:06
              dziękuję dziennik za Twoją wypowiedź. Czytając resztę dyskusji, a w szczególności opinie, że czytanie nie jest konieczne do życia zaczęłam rozważać pożegnanie się z tym forum. Przywróciłaś mi wiarę w chociaż odrobinę rozsądku u ematek.
            • rasowa_sowa Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:08

              > ale obowiazkowe i niezbędne do życia to nie jest. jak dziecko bedzie chciało to
              > sie nauczy i w późniejszym czasie - zaręczam, da się. a jak nie to nie, bez pł
              > ywania sobie poradzi.

              W wodzie sobie nie poradzi.
              A co do tego czy niezbędne do życia, to ja bym powiedziała że bywa bardziej niezbędne niż umiejętność czytania.
              • wredna1zmija Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:18
                nie mieszkam w Wenecji, nie mieszkam nad morzem, nie mieszkam na Mazurach, nie mieszkam na wyspie. Pływanie nie jest tu niezbędne do życia
                • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:21
                  Utopie sie mozna w wannie.
                  • wredna1zmija Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:56
                    jeśli się topisz w wannie to pływanie ci nie pomoże
                    • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:56
                      Zapewne tez nie umiesz plywac skoro nie znasz zasady co robic gdy sie topisz,od oddech zaczynajac.
                • rasowa_sowa Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:24
                  A twoje dziecko nigdy nie widziało wody poza łazienką? I nigdy już nie zobaczy? To w sumie smutne. Bezpieczne ale smutne.
                  • ladyjane Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:57
                    Durne baby jesteście, ot co. Pewnie miałyście same lekcje pływania w sp!
                    • rasowa_sowa Re: Wywiadówka 19.09.15, 14:37
                      Oj, aż mi w pięty poszło, trollu smile
                • marianna72 Re: Wywiadówka 18.09.15, 13:52
                  ale nie wybierze sie twojej dziecko nigdzie na wakacje nie poplynie lodka czy kajakiem., ktory moze sie przewrocic? dla mnie plywanie jest wazne. Czytanie rozumiem ze chodzi o czytanie na glos nigdy tego nie lubilam i dzieci tez nie zmuszalam. Czytaly w myslach nauczyly sie dzis czytaja bez problemu starszy sporo mlodsi duzo mniej
                • memphis90 Re: Wywiadówka 18.09.15, 21:00
                  > nie mieszkam w Wenecji, nie mieszkam nad morzem, nie mieszkam na Mazurach, nie
                  > mieszkam na wyspie. Pływanie nie jest tu niezbędne do życia
                  Aha, i jak będzie nastolatkiem, to wtedy tak spokojnie puścisz go, niepływającego, nad wodę z kolegami...? A zresztą- nastolatek wybierze się sam, pytanie, czy wróci...
                • attiya Re: Wywiadówka 19.09.15, 08:26
                  religia tym bardziej nie jest niezbędna do życia a chodzi na nią 75 procent - czy nawet więcej - uczniów
                  ale żeś się uparła....
                  w sumie umiejętność czytania też nie jest niezbędna do życia suspicious
        • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:47
          Co za bzdura.
          Basen w mojej podstawówce wybudowano, kiedy byłam w VII klasie.
          Nauczycielka sama nie umiała pływać, więc nie uczyła wink.
          W LO miałam przecudowną wuefistkę od basenu, która nauczyła nas pływać w mig, jak złoto.
          I ze zwykłej lekcji wf ledwo wyciągałam na 3 (nie wiedziałam jeszcze, że mam wadę serca) - a za basen zawsze 5 wink.
          Pani uczyła nas oddechu, rozkładania sił, żeby przepłynąć ileś tam - nauczyły się wszystkie. W wieku 15 lat o zgrozo wink.
    • milka_milka Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:32
      A dlaczego nie chcieliście, żeby chodziły na basen?
      • wredna1zmija Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:39
        jedno z dzieci ma problemy skórne. Moja ma częste historie krtaniowe i oskrzelowe. Kolejni rodzice mają przykre doświadczenie z basenem starszego dziecka i wzrostem zachorowań.

        • klamkas Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:43
          Jak dziecko ma takie problemy zdrowotne, to powinno dostać zwolnienie od lekarza z pływania i siedzieć na świetlicy/trybunach basenu jak na świetlicy nie może, a nie blokować całej klasie możliwość korzystania z basenu.
          • wredna1zmija Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:48
            i przez to że reszta dzieciaków chce się chlapać w chlorze to moje dziecko ma przez bite 2 godziny kiblować w świetlicy? Powinna mieć jakiś wf a nie siedzenie w klasie.
            • ap.so Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:56
              Odwróć teraz pytanie: czy przez to, że twoje dziecko ma problemy krtaniowe reszta dzieciaków ma mieć zablokowaną możliwość chlapania się w chlorze?
            • klamkas Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:58
              Jak nie jest w stanie uczestniczyć w zajęciach służącym większości klasy, to tak, powinna siedzieć i kiblować. Sorry, nikt ci nie zagwarantuje zajęć indywidualnych. Jak masz dziecko ze specjalnymi wymaganiami, to organizujesz mu odpowiednie zajęcia sama. Podobnie jak dzieciakowi ograniczonemu matematycznie organizujesz korepetycje, posyłasz na zajęcia wyrównawcze, a nie wymagasz dostosowania poziomu nauczania do jego poziomu.
            • nanuk24 Re: Wywiadówka 18.09.15, 00:32
              A jak dziecko zwolnionejest z w-fu z przyczyn zdrowotnych, to reszta klasy ma tych lekcji nie miec? Co to za tupet w ogole, zeby jedna matka blokowala dzieciom zajecia?
              Obgadujesz jedna matke, a tu sie okazuje, ze to nad toba nalezy sie litosciwie pochylic i postujac w glowe.
              • klamkas Re: Wywiadówka 18.09.15, 00:45
                gdyby chodziło o matematykę, to brzmiałoby mniej więcej tak "zła matematyczko, jak możesz prowadzić normalną lekcję i realizować program wiedząc, że moje dziecko z dyskalkulią nie nadąża". A że to tylko wf, to można powiedzieć, że szkoła ma basenowe fanaberie wink.
            • black.sally Re: Wywiadówka 18.09.15, 08:33
              wredna1zmija napisała:

              > i przez to że reszta dzieciaków chce się chlapać w chlorze to moje dziecko ma p
              > rzez bite 2 godziny kiblować w świetlicy? Powinna mieć jakiś wf a nie siedzenie
              > w klasie.

              a są jeszcze chlorowane baseny? big_grin gdzie?
              • oqoq74 Re: Wywiadówka 18.09.15, 08:52
                Oczywiście, że są. Więcej jest chlorowanych, niż ozonowanych.
              • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:23
                Nie widzę problemu. Niech dyrekcja tak ułoży plan by Twoje dziecko miało dodatkowy w-f z inną klasą a reszta klasy miała basen przed lub po lekcjach. Twoje dziecko poszłoby na świetlicę lub do domu. Szkoda innych dzieciaków, które chcą chodzić na basen.
                • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:28
                  Mnie,by chyba szlag trafil gdybym musiala bulic za lekcje plywania,bo jakas laska zablokowala bezplatna mozliwosc nauki.
                  • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:41
                    Wiesz Edel - z tym bezpłatnym basenem to jest różnie. Dzieciaki siedzą mokre na lekcjach, zimą mokre wracają pieszo (1,5 km) do szkoły. Mają 10 suszarek na 30 osób, zakaz przynoszenia własnych z domu bo jest przepięcie i jakieś 10 -15 minut od wyjścia z wody to zbiórki przed budynkiem basenu. Piszę o szkole mojej córki. Bywało w ubiegłym roku, że na lekcje przychodziło 4 dzieci. Tracili wszyscy bo nauczyciel nie prowadzi lekcji gdy nie ma choćby 5 uczniów, później nadganiali w zawrotnym tempie. Czasami te lekcje pływaia wychodzą taniej niż leki. Moja nie pływa 10 h/tygodniowo bo wybrała szkołę muzyczną. Ale widzę jak się czasami rodzice denerwują. NA dojazdy dyrekcja nie wyraziła zgody bo "zawsze dzieci chodziły pieszo", każde zwolnienie z basenu bo dziecko jest przeziębione skutkuje wielkim fochem na twarzy trenera. Rodzice dla świętego spokoju w mroźne dni nie posyłają dzieciaków wcale do szkoły. Różnie to wygląda. Ja jednak nie wyobrazam sobie bym miała krzyczeć "niech wasze dzieci nie chodzą na basen bo moja ma szkołę muzyczną" . Owszem poszłam do dyrekcji jak ze zwykłej klasy zrobił pływacką, stanowczo powiedziałam, ze moje dziecko nie będzie w tym uczestniczyc i musimy się porozumieć co do tego jak moje dziecko ma w tej szkole, w tej klasie realizować podstawę programową. Udało się dojsc do porozumienia - nie zablokowałam przez córkę całej klasie mozliwości pływania a moje dziecko nie przesiaduje na basenie jako kibic gdy jej klasa pływa.
                    • wuika Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:52
                      Sorry, ale przy takiej organizacji to z Was d..y, nie rodzice. Przy czym z dyrekcji jeszcze większe. Szkoła nie umie zorganizować lekcji tak, żeby się nie odbywały ze szkodą dla dzieci? Gdzie kuratorium, gdzie jakiś nadzór?
                      • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:02
                        Ja mam to w odwłoku, ponieważ moje dziecko jak pisałam chce kontynuować szkołę muzyczną. Nie widzę możliwości by chodziła do muzycznej, na angielski i 10h/tyg basen. Nie jestem Matką Teresą, która będzie się z dyrekcją kłóciła o sprawy, które nie dotyczą mojego dziecka. Wyraźnie zaznaczyłam, że jeśli basen będzie przed lub po lekcjach (nie między lekcjami) nie będę im niczego blokowała.
                    • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:25
                      Dlaczego wasze dzieci siedza mokre na lekcjach?moje jest suche,jedyna mokra rzecza jest recznik.
                      • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:32
                        Dlatego, że 30 dzieciaków nie jest w stanie się ubrać i wysuszyć w 15 minut 10 suszarkami. No dobrze - 29 dzieciaków bo moja nie chodzi. Kolejna sprawawa - dzieci jak dzieci - nikt im nie pomaga. Nauczyciel stoi przed budynkiem basenu i czeka na nich. Jak minie te 15 minut a nie ma wszystkich wchodzi do budynku z wrzaskiem "idziemy" i reszta w takim stanie w jakim się znajduje narzuca kurtki i wychodzi.

                        Rodzice się denerwują, dyrekcja jak beton "swoje wie", ja mam to w odwłoku bo jak młoda chodzi raz w tygodniu to basen akurat ma ostatni i ma moją zgode na samodzielny powrót czyli suszy się tyle ile potrzebuje. Problem dotyczy głównie tych dni gdy basen jest przed lekcjami. Ja się nie awanturuję bo to nie dotyczy mojego dziecka.
                        • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:45
                          Wytlumacz mi dlaczego polskie dzieci nie ogarniaja tego co niemieckie?rozumiem,ze mowimy o 6latkach.
                          Jak jz pisalam syn jest suchy,nikt im nie pomaga,od poczatku musieli sami i jak widac daja rade.Mlofy uwielbia basen
                          • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:51
                            Już Ci piszę. MOje dziecko po myciu - jeśli nie używa suszarki to suszy włosy 2 godz, z suszarką 20-30 minut. Mąż wytrze ręcznikiem i już ma suche. W ciagu tych 15 minut na ubranie się i wytrarcie pod jedną suszarką musiałyby się wysuszyć 3 osoby. Nie da się. Może chłopcy ale dziewczynki raczej nie. Chyba, ze będą ścięte na chłopaka - ale nie chcą takich fryzur.
                            Przyznaję, ze wybór między szkołą muzyczną a basenem zostawiłam dziecku ale widząc jak to wygląda cieszę się, że córka tak wybrała.
                            • landora Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:08
                              Mnie też włosy schną całe wieki. Dlatego na basen nosze czepek.
                            • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:58
                              Czepiasz to rzecz w Pl niedostepna?kto normalny majac dl.wlosy plywa bez?
                              • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:01
                                Wszystkie dzieci pływają w czepku - te z krótkimi włosami także. Taki wymóg jest na basenie. Nawet dla tych, którzy chcą z niego skorzystać w weekendy w ramach rodzinnego pływania. Jak widać po dzieciach - niewiele im daje.
                                • landora Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:22
                                  Zależy od czepka. No i ja bym po prostu ścięła dziecku włosy.
                                • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:28
                                  Wam coś napisać to się bez jadki nie obejdzie.
                                  Ja ma ścinać włosy córki koleżankom? Maja rodziców, niech się martwią, kłócą ścinają co chcą. Moja córka na ten basen i tak nie bedzie chodziła choćby był prowadzony idealnie. Wybrała szkołę muzyczną. Ja nie jestem matką Chinką, która pozwoli na to by dziecko do północy odrabiało lekcje. Takie życie - dziecko musiało wybierać co woli kontynuować. Opisałam sytuację by pokazać autorce wątku, że jest możliwe by jedno dziecko nie chodziło na basen, nie ma powodu by przez jedno dziecko cała klasa nie chodziła. Wystarczy rozmawiać zamiast uparcie stawiać na swoim.
                            • julka-4 Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:28
                              Ale one na tym basenie czepków nie uzywają czy jak? Moja córka , włosy długie wychodzi z basenu z ledwo mokrymi końcówkami które tam jakoś wyjdą z pod czepka. Jeszcze nigdy nie miała basenowej suszarki w rękach.
                              • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:31
                                A pływa normalnie, skacze do wody, nurkuje?
                                • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:33
                                  U nas jeszcze był pomysł, żeby dzieciaki poza mydlem nosiły szampon by całkowicie zmyć z siebie chlor. Czyli, żeby biorąc prysznic po basenie myły także głowy. Rodzice wyśmiali - chyba nikt szamponu nie daje.
                                • julka-4 Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:33
                                  Nie kużwa stoi i się nie rusza big_grin
                          • mikams75 Re: Wywiadówka 18.09.15, 13:05
                            no moja 6latka i cala jej klasa tez ogarniala, ale sucha nie wychodzila, bo nie ma krotkich wlosow i ma wlosy dlugoschnace - nie wiem od czego to zalezy, ale jak ja ja prowadzilam mlodsza na basen to suszenie trwalo 30 minut przy czym przy sasiedniej suszarce w tym samym czasie wysuszyly wlosy 2-3 dziewczynki majace dluzsze wlosy od mojej.
                            W szkole maja 2 suszarki na 12 dziewczynek i 10-15 minut na wszystko.
                            Czepek srednio sie spisuje jak dziecko wieksza czesc zajec spedza pod woda, wlosy pod czepkiem sa suche tylkoc jak dziecko plywa z glowa nad woda i sobie glowe tylko pochlapie.

                            I tez pozniej mokre wedruja do szkoly - ale o takim pomorze klasowym z tego powodu jak tu w watku pisza to w zyciu nie slyszalam.

                            • julka-4 Re: Wywiadówka 18.09.15, 13:09
                              Nie no , moja własnie większość czasu spędza pod wodą bo uwielbia nurkować. W pierwszej klasie na początku miała inny czepek i włosy wiecznie mokre. W końcu go zmieniłyśmy i włosy są suche , tak jak piszę tylko końcówki są mokre.
                              • mikams75 Re: Wywiadówka 18.09.15, 13:36
                                to pochwal sie jaki macie czepek, bo my juz ze 3 przerobilysmy i problem byl ten sam, jej kolezanki z klasy tez maja zawsze mokre wlosy pod czepkiem.
                                • julka-4 Re: Wywiadówka 18.09.15, 13:54
                                  Zwykły taki z decatlona . Nie wiem czy to silikonowy czy lateksowy. Wcześniej miała taki bardziej materialowy niż gumowy to była masakra. Teraz to co pod czepkiem jest suche.
                                  • mikams75 Re: Wywiadówka 18.09.15, 14:54
                                    tez mamy gumowe i... wszystko mokre sad
                        • wuika Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:55
                          Ale dyrekcja nie jest władcą absolutnym - ma jakąś władzę nad sobą. Jakby ktoś tam zaapelował, może by się coś zmieniło? No ale po co - lepiej marudzić / wypisać dziecko z basenu, niż postawić się dyrekcji, której postępowanie po prostu szkodzi dzieciom.
                          • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:09
                            Ale ja nie wypisałam dziecka z basenu. Od początku nie zgodziłam się na 10h/ tygodniowo czyli dwie godziny dziennie basenu. Młoda nie dałaby rady przy takiej ilości godzin kontynuować nauki w PSM. Gdyby było to odpowiednio zorganizowane też by nie chodziła. Tak wybrała.
                    • ailia Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:19
                      Tu, gdzie mieszka Edel umiejetnosc plywania jest tak oczywista jak to, ze dziecko jezdzi na rowerze. Uwierz mi, w szkole w kazdym roczniku jest kilkoro dzieci tak nieskoordynowanych, ze na rower wsiadaja dopiero na lekcji wych komunikacyjnego - ktore jest obowiazkowe przez 4 lata.
                      Plywanie jest tez obowiazkowe, kazde dziecko ma miec kurtke z kapturem lub czapke, jedzie sie autokarem na basen, Po basenie przeciera wlosy recznikiem, zeby nie kapalo, wklada czapke i do autokaru. W szkole na przerwie nauczyciele plus ze dwie chetne matki siedza w klasie i przez 20 min susza wszystkim wlosy.
                      I nikt od tego nie umiera smile
                      • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:30
                        No widzisz a szkoła o której piszę (w sensie dyrekcji) nie chce słyszeć o autokarze. I owszem - dzieciaki chorują. Nie wiem jak bym zareagowała gdyby moja chodziła na ten basen tak często jak reszta klasy. U nas to niemożliwe bo wymagałoby rezygnacji z nauki w PSM. Niestety doba nie jest z gumy a dziecko twierdzi, że woli grać niż pływać. Ja w obronie dzieci innych niż moje do dyrekcji pism słać nie będę.
                        • wuika Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:42
                          Ale naprawdę - nad dyrekcją jest ktoś jeszcze, serio serio. Jakby rodzicom zależało, to by coś z tym zrobili. Jak widać - fajnie pomarudzić, stawiać bierny opór, nie posyłając dzieci na zajęcia / do szkoły i na tym się kończy. Nie usprawiedliwiam dyrekcji - daje ciała koncertowo.
                      • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:00
                        Moje dziecko ma basen o rzut beretem,chodza pieszo.Nikt nie suszy im wlosow.Ogarniaja sie same.
                      • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:02
                        Moj syn nie przepada za jazda na rowerze,szlag go trafi jak bedzie musial.
                  • wredna1zmija Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:50
                    a kto powiedział, że basen ma być darmowy?
                    • oqoq74 Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:04
                      Jeśli to nie jest wycieczka, a regularne wyjścia w ramach nauki, to nie może być odpłatny.
                      U nas w mieście wszystkie szkoły maja zajęcia basenowe. Dzieci korzystają bezpłatnie, z dalszych szkół są dowożone autobusami.
                      • wredna1zmija Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:11
                        tak powinno być ale u nas tak nie jest. Z resztą to nie kwestia ekonomiczna mnie irytuje.
                        • oqoq74 Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:29
                          Ja nie rozumiem niechęci do basenu i tyle.
                          A od strony prawnej wszystko można poprawić.;
                          • truscaveczka Re: Wywiadówka 19.09.15, 20:22
                            AZS i inne widoczne choroby skóry, krępujące dziecko. Nadwrażliwość na chlor. Wstyd dziecka lub uraz z wcześniejszego dzieciństwa. To tak na przykład.
                    • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:26
                      Bo to zajecia szkolne,a nawet gdyby byly od platne to nie tyle co prywatne lekcje.
                    • attiya Re: Wywiadówka 19.09.15, 08:24
                      wolę wydać kilka zł na basen niż na inne pierduty
                      naprawdę to, że inni myślą inaczej - i nawet dobrze myślą - to jest powód focha na forum?
            • aagnes Re: Wywiadówka 18.09.15, 08:42
              slucham??? ty chyba zartujesz, cala klasa ma nie isc na basen przez twojego dzieciaka??
              dziwie sie, ze w ogole chwalisz sie tym na forum i to jeszcze krytykujesz inna matke za to co powiedziala
              z was dwoch ty obejmujesz palme pierszenstwa w idiotycznych roszczeniach.
            • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:12
              Padlam.Przez to,ze jedno dziecko nie chce/nie moze chodzic na basen, cala klasa ma sie nie uczyc plywac i zamiast nabywac ta przy Data umiejetnosc grac w dwa ognie czy inne durne gry.Gdybym byla matka w tej klasie w zyciu nie pozwolili bym na rezygnacje z zajec z powodu jakies dziewuszki z uposledzony odpornoscia
            • dziennik-niecodziennik Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:33
              no, teraz to zaszalalas big_grin
            • attiya Re: Wywiadówka 19.09.15, 08:21
              Żmija - moje dziecko jest pod stałą opieką dermatologa - jakoś nie widzę aby działa mu się szkoda, poza tym z tym chlorem to jak z tym radiem erewań - dziewczyno, czasy ton chloru w basenach dawno już minęły
              a z tym chlapanie daruj sobie - umiejętność pływania to cenna umiejętność
        • milka_milka Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:43
          A tych rodziców, którzy nie chcieli dużo było?
        • edelstein Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:46
          I z tychvpowodow reszta klasy ma nie miec basenu?bym chyba ze smiechu padla
        • attiya Re: Wywiadówka 19.09.15, 08:19
          tylko dlatego, że jedno dziecko ma problemy skórne, to reszta ma niechodzić na basen?
          inne choruje? moje dziecko od 4 roku życia regularnie chodzi na basen
          ma siedem lat, jest w grupie średnio-zaawansowanej, umie już nieźle pływać, chorowało...hmmm niech pomyślę....ani razu od tego czasu. Kilka katarów co najwyżej, z raz czy dwa trochę pokaszlało. Oczywiście basen to jedna tylko z przyczyn tego, że nie choruje (czy mróz czy inna ulewa, co tydzień jesteśmy na basenie) ale widzę, że jest wysportowany, ma prostą postawę, nie spędza czasu przed tv itd itd
          zobacz same plusy tego, nie minusy
          dziecko z problemami skórnymi może być zwolnione z basenu, te co niby choruje, nie może być przeszkodą dla innych dzieci. Odpowiedzialność zbiorowa to chyba nic dobrego
          a owa pani cóż....może powinna delikatniej ale dobrze powiedziała
    • andziulec Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:52
      Czytając te wywiadówkowe historie ematek cieszę się, że w klasie mego dziecięcia jest piątka chłopców. A ich rodzice do dogadania w każdej sprawie.
    • jdylag75 Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:53
      Dla mnie nieoczywistą rzeczą jest konieczność głośnego czytania.
      Co do pływania uważam, że dzieciaki mają dużo frajdy na basenie o ile nikt ich nie zmusza do zanurzania twarzy czy nurkowania, jeśli się wzbraniają. Ja nauczyłam się pływać pod koniec 4 dziesiątki życia bo sama zechciałam, jeździć samochodem zaczęłam prawie równocześnie, więc wcale nie jest tak, ze jak się czegoś nie nauczyło do 3 r ż wink to już wszystko stracone, przed dzieciakami jest całe życie na naukę.
      • minerallna Re: Wywiadówka 17.09.15, 23:00
        Cóż dla mnie to trochę kalectwo jeśli zdrowe dziecko lat 6 np: nie umie jeździć na rowerze.
        Podobnie z pływaniem. Na tej zasadzie nie zmuszajmy i niech dzieciak decyduje czy chodzić na lekcje których nie lubi bo przecież się wzbrania przed tym.
        • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:49
          Nieumiejętność choćby głośnego czytania w wieku lat 8 to też jakby lekkie kalectwo wink.
          Chyba, że jest to uwarunkowane dysfunkcją, ale wtedy tym bardziej należałoby zająć się własnym dzieckiem i przebadać, żeby nie miało kłopotów szkolnych w przyszłości.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:14
            No ale jaki jest cel głośnego odczytywania na lekcjach czytanki? Lepiej po cichu to szybciej pójdzie.
            • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:37
              Hmm... sprawdzenie, czy dzieci umieją czytać wink.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Wywiadówka 18.09.15, 17:05
                No, w sumie prawda. Ale to w sumie starczy 2 zdania. Nie trzeba jakoś specjalnie długo.
      • memphis90 Re: Wywiadówka 18.09.15, 21:10
        więc wcale nie jest tak, ze jak się czego
        > ś nie nauczyło do 3 r ż wink to już wszystko stracone, przed dzieciakami jest ca
        > łe życie na naukę.
        Gorzej, jak niepływające 15-latki pojadą latem na jakieś glinianki z kolegami - i już nie wrócą. Niedawno byłam nad jeziorem, na rzekomo "strzeżonym" kąpielisku - ledwie kilka kroków od brzegu był uskok i 3 głębokości. "Ratownicy" natomiast byli tak zajęci wymienianiem głębokich pocałunków i aktualizowaniem profili na fejsie, że nie zauważyli nawet, że stoję przed nimi z aparatem i cykam im fotki, ażeby wyłać je potem ich szefom. Na kąpielisko nie zerkali w ogóle.
        Wyobrażam sobie teraz takiego nastolatka, który nie umie pływać, bo przecież ma czas do czwartej dekady- i ten nastolatek nagle wpada w te 3 m głębokości, bo spodziewał się wody po kolana....
    • kropkacom Re: Wywiadówka 17.09.15, 22:59
      U nas odezwała się jedna matka, której głos można zaliczyć jako nieuzasadnioną pretensję. Dzieci chodzą za późno na obiad. Raz, nic z tym wychowawczyni nie zrobi. Dwa, przypomniałam sobie dyskusje forumową o obiadach w szkole.
    • makurokurosek Re: Wywiadówka 17.09.15, 23:30
      Na szczęście zarówno rodzice pozostałych dzieci jak i wychowawczyni młodej są na tyle normalni by nie zajmować się pierdami na wywiadówce. Wywiadówka jest więc krótkim czysto informacyjnym spotkaniem. Osobiście nie rozumiem ani twojej postawy dotyczącej basenu, ani postawy drugiej matki dotyczącej czytania.
    • aleksandra1357 Re: Wywiadówka 18.09.15, 00:28
      Uważam, że dzieci nie muszą czytać. A już na pewno nie głośno, cóż za chory pomysł. Znam wielu dorosłych, którzy nie czytają, ani cicho, ani głośno, a bardzo fajni i mądrzy są...
      • ailia Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:20
        powiedz, ze zartujesz....
        • zlotarybka_1 Re: Wywiadówka 18.09.15, 15:24
          ailia napisała:

          > powiedz, ze zartujesz....

          bez kitu, przeciez na klometr wieje ironia....
    • mamma_2012 Re: Wywiadówka 18.09.15, 02:39
      Moze kobiecie chodziło o głośne czytanie przy całej klasie, jesli dziecku wychodzi to jeszcze słabo. Wtedy wcale nie ma takiej konieczności.

      Natomiast co do rezygnacji z basenu dla całej klasy, bo kilka osob sobie nie życzy to niezrozumiała dla mnie sytuacja i byłabym bardzo niezadowolona, jesli dotyczyłoby to naszej klasy.
    • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 07:50
      Też mnie dziwi zablokowanie basenu całej klasie. Moje dziecko chodzi do klasy pływackiej i jako jedynie nie pływa (w sensie, że nie ma 10 godz basenu w tygodniu bo pływać umie). Dyrekcja miała problem co zrobić z córką bo jest to szkoła rejonowa a klasy zwykłej nie ma w jej roczniku. Jest integracyjna i pływacka. Ja poszłam szkole ze szkołą na ugodę, że nie zablokowałam im tego brakim zgody by moje dziecko było w takiej klasie a dyrekcja poszła mi na rękę i tak układa plan by basen nie był między lekcjami. Ba... nawet poszli mi na rękę mówiąc, że jeśli córka będzie miała ochotę na wyjście na basen to ma sobie z klasą iść mimo, że nie obowiązuje ją program basenowy - chodzi raz w tygodniu. Nie rozumiem postawy - nikt nie pójdzie bo moje dziecko to to i tamto. Serio ze szkołą czasami można się dogadać.

      Co do głośnego czytania - też miałam egzemplarz, wstydzący się. Czytanie opanowała szybko jak zamieniliśmy czytanki na dzieciowe gazetki. Sama się w domu wyrywała z tekstem "Mama przeczytać ci coś śmiesznego" .... Może w pierwszym momencie zadane czytanki nie były opanowane ale za to nauczyła się w bardzo krótkim czasie czytać bez przygotowania.
    • oqoq74 Re: Wywiadówka 18.09.15, 07:53
      Mój syn pierwsze zapalenie krtani miał w w pierwszych 3 miesiącach życia, później było kilka razy do roku. Do tego ma lekki azs, problemy alergiczne.
      Chodzi na basen od połowy 1 klasy. Co więcej, chodzi dodatkowo na pływanie dwa razy w tygodniu, gdzie ćwiczy technikę. Bardzo polubił pływanie.
      Nie zauważyłam, aby basen negatywnie wpływał na problemy krtaniowe, czy z alergią.
      • niktmadry Re: Wywiadówka 18.09.15, 08:33
        AZS - owszem u mojej córki basen wpływał negatywnie. Piszę w czasie przeszłym bo już raczej z tego wyrasta.
        • oqoq74 Re: Wywiadówka 18.09.15, 08:44
          U nas wystarczyło smarowanie przed basenem.
          • jowita771 Re: Wywiadówka 18.09.15, 14:18
            Mojej córce nie pomaga smarowanie przed basenem i tez woda chlorowana jej robi bardzo źle na skórę.A poza tym przed wejściem do basenu należy się umyć, żeby zmyć z siebie kosmetyki, którymi jest się wysmarowanym.
            • oqoq74 Re: Wywiadówka 18.09.15, 16:54
              Należy się umyć, owszem, nie ze względu na kosmetyki, tylko brud, pot.
              A są kremy, maści, które tak szybko się nie zmywają.
            • memphis90 Re: Wywiadówka 18.09.15, 21:15
              Rany, a wiecie, że jeszcze nie tak dawno dzieciom z AZS zalecano dodawanie chloru do kąpieli w wannie? big_grin Pytanie więc, czy skóra dzieci pogarszła się od samego chloru czy od brudnej basenowej wody albo jakichś innych dodatków.....
    • joaaa83 Re: Wywiadówka 18.09.15, 08:58
      Co do basenu to się dziwię Waszej niechęci, gdyż z reguły to duży plus dla szkoły, kiedy takie zajęcia są możliwe.

      A co do pytania tej kobiety odnośnie czytania, może źle została przez Ciebie zrozumiana? Może jej chodziło o program nauczania, a pytanie powinno brzmieć "czy umiejętność płynnego czytania wymagana jest w drugiej klasie?"
    • asiula1987 Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:42
      zapewne nie chodzilo o czytanie samo w sobie ale wlasnie na glos. gdzies kiedys czytalam, ze mieli w szkolach wycofac nakaz glosnego czytania w klasach. dokladnie nie pamietam calej sprawy ale widac ludziom(dzieciom?) cos w tym nie pasuje i szkoly faktycznie zastanawialy sie nad tym faktem
      • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:51
        Patrząc na kierunek, w jakim idzie edukacja, myślę, że niedługo wycofa się obowiązek robienia w szkole czegokolwiek wink.
        Jak niby inaczej nauczyciel jest w stanie sprawdzić, czy dzieci w klasie II umieją czytać?
        • asia_i_p Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:59
          Dać im do przeczytania coś, czego nie mogą znać z innych źródeł, i poprosić, żeby mu opowiedziały. Na przykład opowiadanie pocięte na tyle kawałków, ile uczniów i odtworzyć je potem całe w klasie.

          Zresztą okazjonalne przeczytanie czegoś na głos - OK. Ale generalnie ile czasu dziennie dziecko w 1-2 klasie poświęci na czytanie? Jeżeli cały ten czas będzie poświęcony na głośne czytanie, bo taki jest wymóg, to gdzie czas na dużo ważniejsze czytanie ciche?
          • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:09
            Taka jedna czytanka z podręcznika w klasie I-II to raptem kilka zdań, może kilkanaście.
            U nas zawsze czytali głośno, więc np. 7 osób po kolei czytało te 7 zdań - zaledwie parę minut lekcji upłynęło.
            Więcej czasu faktycznie zabierała rozmowa nad tekstem, odpowiadanie na pytania własnymi słowami itp. Ale panie zawsze miały ogląd tego, jak dzieci czytają, które jeszcze sylabizują, które czytają globalnie itp. Bo co jakiś czas ktoś musiał przeczytać ten kawałek tekstu, bez przygotowania się wcześniej.
            Pierwsza nauczycielka mojej córki uczyła o zgrozo czytać głoskami i syntetyzować. Dopiero jak oduczyłam dziecko tej procedury, to zaczęło samo czytać. Dużo i sprawnie.
          • landora Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:17
            Nauczyłam się czytać jeszcze przed ukończeniem 4 roku życia, więc w drugiej klasie umiałam czytać sprawnie - i po cichu, i głośno. Klasowe czytanie wspominam jako straszliwą nudę. Zanim klasa przeczytała fragment głośno, każdy po kawałku, ja już dawno skończyłam czytać i nudziłam się jak mops.
            Gdzieś czytałam, że głośne czytanie powoduje, że ludzie nie potrafią potem czytać szybko po cichu.
        • makurokurosek Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:07
          > Jak niby inaczej nauczyciel jest w stanie sprawdzić, czy dzieci w klasie II umi
          > eją czytać

          Np stosując tzw testy na zrozumienie, czy też prosząc o streszczenie przeczytanego tekstu.
          • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:12
            To też się robi, dzieci opowiadają własnymi słowami, czy też odpowiadają na pytania kontrolne do tekstu.
            Rzecz w tym, że jeśli każdy od czasu do czasu przeczyta po fragmencie czytanki, to nauczyciel widzi, na jakim etapie płynności czytania jest. Powinien to wiedzieć, choćby dlatego, że jest potem problem z czytaniem lektur na czas.
            U nas zawsze czytali i czytają te fragmenciki głośno, nie na każdej lekcji, więc zabiera to naprawdę znikomą część czasu. A robią z tymi tekścikami też zupełnie inne rzeczy oczywiście.
            • makurokurosek Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:38
              Problem z czytaniem lektur nie wynika z tempa czytania ani jakości czytania, ale z braku kontroli rodzicielskiej. Niewielu piątoklasistów nie mówiąc już o drugoklasistach samodzielnie i chętni zasiądzie do czytania lektury. Dlaczego
              - po pierwsze, dlatego że naturalnie buntujemy się przed rzeczami narzuconymi
              - po drugie dlatego, że część lektur napisana jest językiem archaicznym ( np wróbelek elemelek, plastusiowy pamiętnik)
              - po trzecie część lektur opisuje czasy i sytuacje których dzieciaki nie rozumieją.
              • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:36
                No tak, tyle, że bez tych lektur nie mielibyśmy żadnego odniesienia do tego, co było dawniej... I tu faktycznie rodzic powinien podrzucać bardziej zrozumiałe słówka albo tłumaczyć realia, przynajmniej tym młodszym dzieciakom.
                W ten sposób ostatnio młoda czytała "Legendę o śpiących rycerzach w Tatrach" - wersja w języku góralskim i archaicznym wink. Ona czytała, ja przekładałam co dziwniejsze zdania na normalną polszczyznę, przy okazji porozmawiałyśmy sobie o tym, dlaczego w naszym regionie mówi się praktycznie najbardziej staranną polszczyzną.
                "Plastusiowy pamiętnik" akurat dzieciaki lubiły - a dziewczynka o imieniu Tosia została bohaterką dnia, kiedy przyszło do rozmowy o tej lekturze, tak że różnie bywa.

                BTW, jedyna ciężka w czytaniu lektura dla klasy II to była pełna wersja "O czym szumią wierzby" - wiem, że nie wszystkie dzieci dały radę przeczytać całość. Powiem więcej, córka przeczytała, a ja odpadłam po 3 rozdziałach, stylistyka i nadmiar opisów były dla mnie niestrawne.
                • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 15:51
                  10lat temu gdy chodzilam do szkoly te realisieren byly jz dla mnie niezrozumiale.O komunie wiem tyle ile bylo na lekcji historii,jak mam tlumaczyc realia,ktorych sama nie znam?
                  • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 16:32
                    OMG, a ile z książek dla klas młodszych jest wyraźnie utrzymanych w realiach komuny - na tyle, że ich nieznajomość utrudnia czytanie? Niezależnie, czy masz w lekturze śpiących rycerzy, brzydkie kaczątko, czy dom bez telefonów i pralek, dla dzieciaków to taka sama fantazja wink.
                    Jest coś takiego też, jak wiedza ogólnokulturowa, o ile uważało się w liceum na lekcjach typu historia czy język ojczysty, i każdy rodzic posiadający tę wiedzę jest w stanie powiedzieć dziecku coś podstawowego, czy to o polskiej wsi z czasów nowel Prusa, czy o powstaniu warszawskim, czy starożytnym Egipcie.
                    Od tego są rodzice młodszaków, żeby trochę podrążyć temat, czy to korzystając z własnego obycia kulturalnego, czy choćby z internetu. BTW, u nas akurat nauczycielka wyszukuje dodatkowe materiały, więc kontekst wielu "dziwnych" lektur jest zrozumiały.
                    Kierując się powyższym podejściem możemy czytać faktycznie tylko najnowszą literaturę i nic nie wiedzieć o przeszłości, nawet bezpośrednio poprzednich pokoleń. Tylko, że to niewiele ma wspólnego z rozumieniem rzeczywistości.
                    • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 19:53
                      > Od tego są rodzice młodszaków, żeby trochę podrążyć temat, czy to korzystając z
                      > własnego obycia kulturalnego, czy choćby z internetu

                      Od tego sa nauczyciele w szkole.Mam lepsze sposoby spedzania czasu noz poszukiwanie co Autor lektury mial na mysli.
                      • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 20:45
                        Nie wątpię big_grin big_grin big_grin
                    • memphis90 Re: Wywiadówka 18.09.15, 21:31
                      > Kierując się powyższym podejściem możemy czytać faktycznie tylko najnowszą lite
                      > raturę i nic nie wiedzieć o przeszłości, nawet bezpośrednio poprzednich pokoleń
                      > . Tylko, że to niewiele ma wspólnego z rozumieniem rzeczywistości.
                      Pytanko: czy języka obcego -np. chińskiego albo rosyjskiego, bo mają odrębne alfabety- również chciałabyś się uczyć na tekstach archaicznych, pełnych nieużywanych słów i zwrotów? Bo, przypominam, mówimy o nauce czytania, a o nauce poprzez czytanie.
                • memphis90 Re: Wywiadówka 18.09.15, 21:25
                  > No tak, tyle, że bez tych lektur nie mielibyśmy żadnego odniesienia do tego, co
                  > było dawniej...
                  Ale w momencie, kiedy np. "Plastusiowy pamiętnik" wprowadzany był jako lektura, wcale nie miał służyć poznawaniu faktów historycznych z życia dzieci sprzed II WŚ, tylko pokazywał współczesność. Nie rozumiem więc dlaczego dziś dzieci nie mogą uczyć się czytać na tekstach współczesnych, zrozumiałych dla nich i aktualnych. A przez to bardziej atrakcyjnych. Trudno uczyć się czytać na tekstach, które są niezrozumiałe i archaiczne.

                  A dwa- czy są takie piękne? Przyznaję- do "Na jagody" mam pewnien sentyment (o ile nikt nie uszczęśliwi mnie koszmarkiem, jakim są nowoczesne, obrzydliwe ilustracje). Ale "Oto jest Kasia" to przerażająca książka o nieudolności wychowawczej i zaniedbaniu dziecka; "Puc, Bursztyn i goście" wywołują we mnie niechęć, odkąd przypomniałam sobie, że autor nazwał jedno ze zwierzątek Tjuzdej (!!!). "Pyza" wywoływała we mnie drgawki już wtedy, kiedy czytałam ją w dzieciństwie.
                  • landora Re: Wywiadówka 19.09.15, 18:34
                    Uwielbiałam "Puca", co jest nie tak z Tjuzdejkiem? Jakoś mojej znajomości angielskiego ta książka nie upośledziła wink
              • oqoq74 Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:56
                W pustyni i w puszczy?
                To jest dla dzisiejszego 10-11 latka niezrozumiałe.
                • makurokurosek Re: Wywiadówka 18.09.15, 15:40
                  W Pustyni i w puszczy jest przede wszystkim nudna. Typowe dla pozytywizmu długaśne opisy przyrody są najzwyczajniej w świecie nużące.

                  Co do pozycji niezrozumiałych to na pewno wszystkie nowelki pozytywistyczne. Nie ma co ukrywać syty głodnego nie zrozumie, dzieciom wychowanym w dobrobycie, atakowanym ze wszystkich stron informacjami o swoich prawach trudno zrozumieć nabożny szacunek do żelazka czy moździerza, czy sytuacje ich rówieśników z tamtych lat.
                  • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 16:36
                    A tutaj można by iść w stronę samej konstrukcji opowiadania, nowelki, a nie tylko tematyki, zachęcić dzieciaki do ułożenia czegoś wg tego wzorca - bo na gruncie teoretycznoliterackim niektóre z tych nowelek są wzorcowe dla gatunku.
                    Zresztą niektóre wciąż warto czytać, nawet obecnie, a zwłaszcza obecnie, tyle, że wcześniej niż program przewiduje.
                    • makurokurosek Re: Wywiadówka 18.09.15, 17:14
                      Ja nie twierdze , ze nie warto . Uważam jedynie , ze przez to iż zarówno słownictwo jak jak i tematyka są dla dzieci archaiczne , dlatego bardzo szybko mogą sie zniechęcić i lektury nie przeczytają . Tak wiec jakość czytania ma niewiele wspólnego z terminowością przeczytania książek . Pokusilabym sie wręcz o stwierdzenie , ze dzieci słabiej czytające szybciej taka lekturę przeczytają , bo ze względu na ich problemy będzie to kontrolowane przez rodziców
                      • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 20:51
                        Podejrzewam, że ci, którzy dobierają kanon lektur, od razu robią założenie, że większość lektur np. w klasie I przeczytają i pomogą zinterpretować dzieciom rodzice. A te bardziej złożone czy archaiczne książki powinny pojawiać się raczej wtedy, kiedy dzieci czytają już sprawnie i mają choćby minimalne pojęcie o świecie takim, jaki był "kiedyś". Może tym lekturom powinny też towarzyszyć prościutkie teksty popularnonaukowe w podręcznikach, odnoszące się do dawnych realiów życia itp.
                        A fajnie by było, gdyby pierwszaki szybko mogły samodzielnie przeczytać coś łatwego i prostego w odbiorze, no i krótkiego przede wszystkim. Myślę, że to dodawałoby bardzo wiary w siebie i we własną umiejętność czytania.
                        • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 20:55
                          rzewam, że ci, którzy dobierają kanon lektur, od razu robią założenie, że 
                          > większość lektur np. w klasie I przeczytają i pomogą zinterpretować dzieciom ro
                          > dzice.

                          Blendne zalozenia nalezy korygowsc.Doba ma 24h i jeszcze mnie nie powalilo by katowac mnie i dzieciaka po nocach lekturami.
                        • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 20:55
                          rzewam, że ci, którzy dobierają kanon lektur, od razu robią założenie, że 
                          > większość lektur np. w klasie I przeczytają i pomogą zinterpretować dzieciom ro
                          > dzice.

                          Bledne zalozenia nalezy korygowsc.Doba ma 24h i jeszcze mnie nie powalilo by katowac mnie i dzieciaka po nocach lekturami.
                        • makurokurosek Re: Wywiadówka 18.09.15, 22:46
                          Do dziś pamiętam przerabiany w podstawówce wiersz Asnyka "Do młodych" i pytani pod tekstem " do kogo kierowany jest wiersz". Oczywiście odpowiedz jedna - do młodych, niby oczywista jakże jednak niezgodna z prawdą.
                          Do pewnych pozycji po prostu należy dorosnąć, do innych wymagana jest wiedza o panujących nurtach, sytuacji ekonomiczno- politycznej.
                          Dziecko mając do wyboru książkę lekką i przyjemną oraz tą z archaicznym językiem podejmującą dla niego tematy trudne i niezrozumiałe wybierze tę pierwszą, a drugiej nawet nie ruszy.



                          • natalie_rushman Re: Wywiadówka 19.09.15, 14:43
                            Może więc i dlatego te drugie są lekturami, czyli pozycjami obowiązkowymi wink.
                            Powiedzmy sobie szczerze, nabywanie wiedzy o świecie nie zawsze jest atrakcyjne, lekkie i przyjemne. Ale nauczyciel jak najbardziej powinien wprowadzać w kontekst, i to poprzez zrozumiałe, zapadające w pamięć materiały.
                  • oqoq74 Re: Wywiadówka 18.09.15, 16:57
                    Owszem opisy są nużące. Sam początek już zniechęca opisem sytuacji politycznej, do tego obcobrzmiące nazwy i zwroty, słowa, których już się nie używa.
                • landora Re: Wywiadówka 19.09.15, 18:39
                  Czym aż tak strasznie różni się dzisiejszy 11latek od 11latka w latach 90tych? Dla mnie zrozumiałe było i "W pustyni i w puszczy", i "Plastusiowy Pamiętnik", i "Puc", i wiele innych książek, uznawanych za "niedzisiejsze". Wtedy też były już "niedzisiejsze", a jakoś dawaliśmy radę.
                  Co nie znaczy, ze nie należy czytać nowszych tekstów - ale nie róbmy z dzieci takich łamag. Jesli czegoś nie zrozumieją, to dopytają...
        • oqoq74 Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:09
          A czy Ty czytasz sobie książkę na głos?
          Owszem czytanie na głos może sprawdzać umiejętność czytania, ale niekoniecznie sprawdzi, co po tym czytaniu zostaje w głowie. Czytając na głos, dzieci skupiają się na właściwym wypowiadaniu słów, a treść może uciekać.
          • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:17
            Błędnie zakładasz, że nauczyciel pracuje z tekstem WYŁĄCZNIE poprzez czytanie na głos.
            Czytanie na głos umożliwia sprawdzenie, na ile sprawnie dzieci czytają, na ile sprawnie dokonują syntezy - można też wyłapać dzieci z ryzyka dysleksji.
            Właściwa praca nad rozumieniem tekstu zaczyna się potem, typu opowiadanie samemu tej historyjki, odpowiadanie na pytania itp. itd.
            Czytanki są krótkie w II klasie, jeśli jakaś część uczniów czyta takową po 1 zdaniu, trwa to może parę minut - więc nie jest tak, że cała lekcja spędzana jest na nauce metodami rodem ze średniowiecza wink. Zresztą czytanek nie ma codziennie.
            Nie widzę najmniejszego problemu z tym, żeby uczeń klasy II nie mający dysfunkcji przeczytał na głos od czasu do czasu fragmencik tekstu, którego czcionka zresztą aż wali po oczach - idzie to wszystko sprawnie.
            • oqoq74 Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:34
              Ja nic nie zakładam.
              Ale nie zgodzę się, że głośne czytanie sprawdza sprawność czytania. Znam osoby dorosłe, które głośno czytając ciągle się poprawiają, a po cichu czytają szybko i ze zrozumieniem.
              Ty za to zakładasz, że chodzi o krótkie czytanie na lekcji.
              • natalie_rushman Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:36
                Owszem, krótkie - program jest tak rozłożony, że z podręcznika i tekstów nie korzysta się codziennie. No i same teksty są bardzo krótkie.
                Nauczyciel nie byłby w stanie codziennie męczyć dzieci czytaniem na głos i to przez dłuższy czas. o wiele więcej robi się np. w kartach ćwiczeń, w II klasie wchodzą też już dyktanda itp.
                • oqoq74 Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:50
                  Syn już dawno skończył II klasę, nie potrzebuję uświadamiania, co jest w programie.
                  A nauczyciele bywają różni i różne mają sposoby nauczania. Pamiętam, że też praktykowano głośne czytanie, zadawane do domu itd.
        • mama303 Re: Wywiadówka 18.09.15, 21:24
          czyli dziecko ma po to czytac aby nauczyciel miał go jak sprawdzić...Twoja logika powala tongue_out
    • asia_i_p Re: Wywiadówka 18.09.15, 09:57
      Znalazłabym więcej argumentów przeciwko codziennemu czytaniu na głos przez dziecko, które dopiero się czytania uczy (przede wszystkim oznacza to więcej czytania na głos niż po cichu, czyli może doprowadzić do przeniesienia tempa czytania z głośnego na ciche - to jest bardzo częsty problem) niż przeciwko basenowi.
    • mary_lu Re: Wywiadówka 18.09.15, 10:39
      Tym basenem rozwaliłaś system big_grin

      Mam dziecko ze zdiagnozowanymi zaburzeniami odporności, z kilkoma zapaleniami krtani w wywiadzie, z których jedno nawet zakończyło się jazdą karetką na sygnale do szpitala. Na szkolny basen chodzi od zerówki, pomagaliśmy dzieciom w ubieraniu tylko przez pierwszy semestr. Wszyscy przeżyli, dzieciaki umieją się zachować w wodzie, w czasie wakacji kilka razy miałam okazję sprawdzenia, jak syn sobie radzi w morzu. Trzeba mieć nie po kolei w głowie, aby nie skorzystać z okazji nauczenia dziecka czegoś, co moźe uratować życie jemu albo jego dzieciom. Powodzenia w wybieraniu takich obozów dla dziecka, aby w okolicy żadnego zbiornika wodnego nie było.
    • landora Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:05
      > Jak dorosła kobieta może w ogóle pytać o to czy drugoklasista powinien głośno c
      > zytać?

      Ja bym spytała. Dlaczego musi GŁOŚNO czytać? Nie wystarczy, że czyta po cichu?
    • zuleyka.z.talgaru Re: Wywiadówka 18.09.15, 11:13
      Przez jedną walniętą matkę(czy nawet 4 walnięte) reszta klasy nie może chodzić na basen? OJP.
      • wredna1zmija Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:00
        może napiszę z mojego punktu widzenia: moje dziecko ma nie mieć lekcji wf i kiblować w świetlicy bądź szybciej wychodzić ze szkoły.
        • azile.oli Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:31
          Moim zdaniem absurdalna jest sytuacja, gdy basen zastępuje wszystkie lekcje w-f. Nie może być tak, że w ramach zajęc ruchowych realizowana jest tylko jedna dyscyplina sportu. A jeśli dziecko pływać nie może, to ma siedzieć na świetlicy.
          Nie blokowałabym innym dzieciom tego basenu, ale pod warunkiem zapewnienia reszcie normalnych zajęć ruchowych .
          Co do czytania głośno - jeśli jako rodzic wiem, że dziecko robi to sprawnie, to nie przyszłoby mi do głowy, żeby pytać, czy musi to ćwiczyć. Niech sobie czyta pon cichu.
          Natomiast znam dorosłe osoby, które nie potrafią głośno czytać, tzn, robią to bardzo niesprawnie, a jest to umiejętność niezwykle przydatna , bo czasem każdy może być w sytuacji, gdy coś przeczytać głośno musi.
          Natomiast owszem, zgadzam się, że jeśli ktoś to opanował, to czytanie na głos w domu jest zbędne. W klasie natomiast pozwala nauczycielowi wyłapać osoby, które sobie nie radzą.
          Jeśli chodzi o pytanie, czy drugoklasista musi czytać , to jest ono, delikatnie mówiąc, niemądre.
          Nie, nie musi, ale powinien, bo będzie miał problemy.
          • edelstein Re: Wywiadówka 18.09.15, 15:53
            Dlaczego absurdalna?z reguly plywanie jest np.przez polrocze.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wywiadówka 18.09.15, 17:07
          Życie. Większość jest ważniejsza niż jednostka.
    • memphis90 Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:35
      >Jak dorosła kobieta może w ogóle pytać o to czy drugoklasista powinien głośno czytać?
      W zasadzie dzieci nie powinny uczyć się czytać na głos. To zła technika czytania i spowalnia czytanie w przyszłości. Ciche czytanie- jak najbardziej,

      Co do basenu, to z jednej strony nie jestem za przymusem (cała klasa MUSI chodzić na basen), z drugiej jednak umiejętność utrzymania się na wodzie uważam za jedną z niezbędnych umiejętności, jakie powinno posiąść dziecko. Potem mamy takie tragedie jak na Mazurach kilka lat temu, kiedy dorośli ludzie masowo potopili się, bo przyszedł biały szkwał i im łódki znienacka poprzewracał. Ci niepływający poszli jak kamienie na dno, bo nawet nie było czasu na założenie kamizelek.
      • wredna1zmija Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:51
        Potopili się durnie i tyle. Osoby niepływające mają psi obowiązek na jachtach przebywać w kapokach nie tylko w przypadku złej pogody ale dlatego, że zawsze mogą się najzwyczajniej w świecie wywrócić i wypaść z burtę. Oni MIELI czas na założenie kapoków PRZED wejściem na pokład. W każdej następnej chwili to będzie za późno.
        • memphis90 Re: Wywiadówka 18.09.15, 20:57
          Ale naprawdę chcesz w ten sposób bronić teorii, że umiejętność pływania nie jest człowiekowi potrzebna....?
      • agni71 Re: Wywiadówka 18.09.15, 20:08
        >Potem mamy takie tragedie jak na Mazurach kilka lat temu, kiedy dorośli ludzie masowo potopili się, bo przyszedł biały szkwał i im łódki znienacka poprzewracał. Ci niepływający poszli jak kamienie na dno, bo nawet nie było czasu na założenie kamizelek.

        Nie było czasu? Jak ktos nie potrafi pływać, to ZAWSZE powinien mieć założony kapok.
        • memphis90 Re: Wywiadówka 18.09.15, 20:55
          Aha, ale ludzie zaczęli o tym myśleć PO tej tragedii, wcześniej przez dziesiątki lat kapok służył jako poduszka pod nogi. Dwa, że nie zmienia to faktu, że człowiek powinien posiąść umiejętność utrzymania się na wodzie, bo z kładki nad rzeczką też można spaść, a do przechodzenia przez kładkę nikt kapoka nie zakłada.
          • agni71 Re: Wywiadówka 18.09.15, 21:17
            Nie, ja nawet nie słyszałam, a jesli słyszałam, to nie pamiętam.
            • memphis90 Re: Wywiadówka 18.09.15, 22:19
              2007 rok, 12 zmarłych osób. Ale już kilka lat wcześniej była podobna katastrofa i liczne utonięcia, bo mam zdjęcia, jak z ówczesnym niemężem uprzątamy zniszczenia po nawałnicy (2002r?).
    • wredna1zmija Re: Wywiadówka 18.09.15, 12:41
      Co do zbanowania basenu szkoła nie dała nam wyboru. Sama oświadczyła "albo pływają wszyscy albo nikt". Nasze dzieci mają zdrowotne przesłanki by nie chodzić na basen. To nie jest tupanie nóżką bo nam się nie podoba. Tu chodzi o zdrowie.

      To szkoła wprowadziła obostrzenie, że dzieci nie mogą siedzieć na świetlicy zamiast być na basenie.

      Dopiero teraz, jak już wszystkie terminy basenu są pozajmowane wypłynęła propozycja alternatywnych zajęć dla dzieci niepływających.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Wywiadówka 18.09.15, 17:08
        No i przez Ciebie dzieci nie będą pływać. Żenua.
    • agni71 Re: Wywiadówka 18.09.15, 15:56
      >Co ciekawego można usłyszeć na wywiadówce w drugiej klasie szkoły podstawowej od jednej z matek?
      "Czy dzieci MUSZĄ czytać?"
      Jak dorosła kobieta może w ogóle pytać o to czy drugoklasista powinien głośno czytać?

      Chodziło o czytanie, czy głośne czytanie? Niektórzy specjaliści twierdzą, że zmuszając dzieci uczące sie dopiero czytać, do czytania głośnego, de facto utrudniamy mu nauke czytania, a w szczególności naukę czytania szybkiego, gdy wzrokiem ogarnia sie cały wyraz. Byc może o to jej chodziło?
      • eryk2601 Re: Wywiadówka 18.09.15, 20:07
        O zaletach pływania pisać nie bedę.
        Dodam tylko,że to najlepsza forma rehabilitacji,doskonała profilaktyka wad postawy.
        Rozumiem,że lekarz wystawił opinię o tym pływaniu?
        Nigdy nie zablokowałabym klasie korzystania z basenu.Poszukałabym innego wyjścia.Nie do wiary.
        Gdybym miała dziecko w waszej klasie wyszłabym z siebie i stanęła obok.
        • najma78 Re: Wywiadówka 18.09.15, 21:24
          😀 tak, dzieci musza czytac, tak 15 min dziennie to minimum, glosno zeby wiedziec jak dziecko wymawia slowa, zdania, jak stosuje sie do interpunkcji itp. Daje to mozliwosc poprawiania bledow. Szkola chyba jasno powinna okreslic takie rzeczy podobnie basen. Dziwi mnie ze nie jest obowiazkowy. U mnie jest, akurat syn (8 lat) ma w tym roku, raz w tygodniu przez rok. W tym czasiw wszystkie dzieci naucza sie plywac. Syn juz umie bo od trzech lat uczy sie plywac. W tym roku wiec ma dwa razy w tyg. Na zajeciach basenowhch szkolnych dziela ich na grupy zaawansowania. Wszystkie dzieci chodza na basen, nie wiem jakiez to musza byc problemy zdrowotne qykluczajace z tego ale zapewne to niezwykle rzadkie przypadki.
    • mama303 Re: Wywiadówka 18.09.15, 21:15
      wredna1zmija napisała:


      > Jak dorosła kobieta może w ogóle pytać o to czy drugoklasista powinien głośno c
      > zytać?
      wcale nie musza GŁOŚNO czytać!
    • truscaveczka Re: Wywiadówka 19.09.15, 20:20
      Drugoklasista powinien czytać. Czytanie głośno mija się z celem, bo dziecko skupia się na wypowiadaniu słów, a nie na treści tego, co czyta. I proces wydaje się dziecku trudniejszy.
      To pisałam ja, matka dwojga, prosta polonistka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka