Dodaj do ulubionych

Babka za kolkiem

12.10.15, 11:06
No kurde muszę sie wyżalić. Czy naprawdę prowadząc auto tak cieżko skupić się na tym co się dzieje dookoła? Wychodząc z osiedla muszę przejść przez pasy. Kiedyś na tych pasach (a wchodzę ostrożnie, bo z dzieckiem w wózku) mało mnie jakaś babka nie przejechała. I od tej pory przy tych pasach zaczęłam obserwować kierujących. Tak z czystej ciekawości. Statystycznie zatrzymuje się 6/10 aut, zeby mnie z wózkiem, lub z dwójka dzieci przepuścić. Spośród tych sześciu kierowców az pięciu to faceci. Babki zawsze twardo jadą. No kurczę... A zwracam na to uwagę od tego prawie-potrącenia czyli od kilku miesięcy. A przypomniało mi się teraz kiedy to znów dosłownie w ostatniej chwili wyszarpnęłam wózek spod kół. Pani w aucie zaczela sie tylko smiac i mowic, ze nas nie zauwazyla. Kurczę, no przecież kto jak kto, ale matki powinny wiedzieć jak ciężko przed przejściem upilnować trzylatkę na biegówce, jednocześnie drugą ręką prowadząc wózek. Ja prowadząc auto zawsze się w takich sytuacjach zatrzymuję czekającym pieszym. A już z dzieciakami zwłaszcza. Dlaczego inne tego nie robią? Nie widzą ich, nie chce im się?
Swego czasu twardo się kłóciłam z ojcem, który uważał, że kobiety za kółkiem nie myślą. Teraz po tych moich obserwacjach wielomiesiecznych sklaniam się ku temu, ze mogl miec racjęuncertain
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:18
      a to już dawno zauważylam.
      baba z dwójką dzieci na tylnym siedzeniu pojedzie, facet zawsze przepuści.

      pare pań z mojego osiedla dostało już ode mnie karne naklejeczki za takie coś.
      • dziennik-niecodziennik Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:23
        yyyy
        ale - za co?
        za to że Cie nie przepuszczają na pasach? czy moze ktoras Cie na tych pasach próbowała rozjechac?...
        bo jesli za to ze Cie nie przepuszczają to sorki, ale jednak naklejeczka jest tu naduzyciem...
        • murwa.kac Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:51
          za to, że mnie nie przepuszcza. a konkretniej za łamanie przepisów.

          widząc pieszego przy przejściu masz OBOWIĄZEK go przepuścić.
          • crises Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 13:26
            Serio?
            • murwa.kac Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 14:46
              Serii, serio smile
              Dobre dwa lata temu byly zmiany w kodeksie.
              • crises Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 14:58
                Jeśli chcesz tu robić za przykład tępej dzidy, która bierze udział w ruchu drogowym nie mając zielonego pojęcia o obowiązujących przepisach, to wychodzi Ci to trochę za dobrze.
          • antychreza Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 13:50
            Od kiedy? Bo najnowszą nowelizacje właśnie spuścili w klozecie. Na szczęście. Przepuszcza, pod warunkiem, że moje jadące ze mną dziecko nie drze się akurat wniebogłosy, wtedy chcę dotrzeć jak najszybciej do punktu docelowego.
          • dziennik-niecodziennik Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 15:04
            no właśnie chyba jednak nie...
            mam obowiązek przepuscic pieszego NA przejsciu. czyli jesli postawi na jezdni bodaj pół stopy. dopóki stoi przed przejsciem - nie mam obowiązku go przepuszczac.
      • nelamela Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:25
        Nie mam dzieci ale zawsze przepuszczam na przejściach-wszystkich pieszych bez wyjątku.Ja mam za to inną uwagę,dziwię się mamom prowadzącym wózki jak blisko stoją tym wózkiem na pasach,czasem wręcz wpychają go na te pasy wprost przed maskę samochodu...Wystarczy przecież nieuwaga kierowcy i tragedia gotowa...Pozdrawiam.
        • thank_you Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:38
          Albo wychodzą zza autobusu lub ciężarówki z wózkiem z przodu. Ja zawsze zapuszczałam żurawia co często bawiło panów w ww. pojazdach. wink
          • aniuta75 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:41
            Niektóre panie z wózkami nawet nie patrzą czy coś jedzie. Nawet nie zwalniają. Po prostu wkraczają na pasy a wszystko wokół ma się zatrzymać. Nie zdają sobie sprawy, że samochód nie walnie najpierw ich tylko to nieszczęsne dziecko w wózku...
        • kandyzowana3x Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:50
          Czytajac takie wypowiedzi zawsze zastanawiam sie nad skaplikowana sztuka przechodzenia przez jezdnie po pasach w Polsce. Wozek nie powinien stac zbyt blisko jezdni, w zadnym wypadku kobieta nie powinna pchac wozka przed soba I zdecydowanie wychylic sie, zeby upewnic sie ,ze nic nie jedzie . majac dwojke malych dzieci urasta to do sztuczki cyrkowej
          • thank_you Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 12:02
            Nie przesadzaj z tymi sztuczkami cyrkowymi, to tylko zdrowy rozsądek.
            • kandyzowana3x Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 12:06
              Jednak nie wyklucza drugiego, fakt faktem, ze mieszkajac za granica nigdy nie widzialam nikogo zmuszonego przez zdrowy rozsadek do takiego przechodzenia przez jezdnie.
              • thank_you Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 12:49
                Pomieszkaj w Polsce i wtedy dawaj dobre rady, ok?

                Albo pojedź do Bombaju i tam je wciel w życie.
                • kandyzowana3x Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 13:30
                  ale ze ja komuś niby coś radziłam ?
                  • thank_you Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 14:17
                    Może nie dawałaś, ale twoje pisanie, że mieszkając za granicą nie widziałaś nikogo, kto musiałby uprawiać sztuczki cyrkowe przed przejściem przez jezdnię jest niejako nie na miejscu, gdy odniesiesz to do miejsca, w którym my żyjemy i w którym panuje taka a nie inna kultura na drodze. Świat nie kończy i nie zaczyna się na Fuertaventurze czy w Niemczech, gdzie spokojnie można wejść na jezdnię. Świat to także Polska, Indie i Rumunia, gdzie nie mam ochoty ryzykować zdrowia i życia - swojego i swojego dziecka, dlatego wolę wychylić się zza autobusu niż dać walnąć jakiemuś idiocie w wózek. U nas na porządku dziennym jest wyprzedzanie na pasach - bywając w Polsce poruszasz się w niej tak, jak za granicą?
          • landora Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 12:07
            Nie, ale jednak wychodząc zza samochodu wypadałoby dać się zauważyć kierowcy nadjeżdżającego auta. Wózek jest niższy i może się "schować".
          • dziennik-niecodziennik Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 15:07
            tak naprawde cała trudność polega na tym zeby nie wypychac wozka z dzieckiem pod nadjeżdzające auto. czyli - jesli auto jest na tyle daleko ze Ty zdążysz przejsc albo ono zdąży zahamowac, to ok; jesli auto jest bliżej i zaczyna sie to robić dyskusyjne, to po prostu nie nalezy wpychac wózka na pasy, tylko poczekac az auto da wyraźnie do zrozumienia co dalej. bo najgorsze co moze byc to jak auto juz dosc blisko pasów, a mama wpycha wózek na pasy żeby wymusić zatrzymanie.
        • stoijedna Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 13:17
          Niektorzy tak mają czy z wózkiem czy bez wózka. Do szału mnie doprowadzają ludzie którzy stojąc przed pasami NA CZERWONYM stoją na samym skraju jeszcze przechyleni do jezdni. Jakby stanięcie te 30cm dalej miało im wydlużycz drogę o pół godziny albo co. I wiszą tacy tuż przy jezdni, samochody skręcając muszą się odsuwać do środka jezdni bo w każdej chwili można takiego wychylonego "wisielca chodnikowego" zaczepić lusterkiem i tragedia gotowa
    • araceli Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:32
      Tak - jesteś na pewno głupią babą big_grin
      • 1maja1 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 14:24
        Niedawno byla u mnie siostra meza, bezdzietna, ktora przy kazdej okazji wrecz wyrywala mi wozek z 3 mczna corka w srodku i do szalu mnie doprowadzala, gdy na przejsciu dla pieszych, czekajac na zielone, wozek wrecz wisial na krawedzi. Oczywiscie dostawala upomnienie, ale mysle sobie skad ten brak wyobrazni???? Auta pedza jak szalone, a ta ryzykuje mi zyciem dziecka, trzymajac jedna reka wozek, druga telefonuncertain
        • forumologin Re: Babka za kolkiem 13.10.15, 08:55
          brak instynktu samozachowawczego.
    • dziewczyna_bosmana Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:34
      To ja jakaś dziwna jestem bo przepuszczam pieszych jeśli tylko mogę się zatrzymać. Kiedy zbliżam się do pasów to zwalniam i gapię się na boki trzymając nogę nad sprzęgłem.
    • aniuta75 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:36
      Zatrzymuję się zawsze. Trąbią na mnie, łapkami wymachują, wyprzedzają z lewej, z prawej, nie ważne czy linia ciągła czy nie, pieszemu prawie po butach przejeżdżają...
      Chamstwo i buractwo jest niezależne od płci i posiadania lub nie dzieci.
    • froshka66 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:37
      Jakby te kobiety częściej prowadziły samochód w drodze na wakacje z teściowa i mężem na pokładzie - to by i może przepuszczały.
      Ale skoro dopychają tylko na trasie warzywniak - przedszkole - fryzjer - to co się dziwisz ..

      (PS odwołanie do wątku sprzed jakiegoś czasu o miejscu w samochodzie…wink
      • beataj1 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:47
        No czy ja wiem. Jednak na trasie dom-przedszkole-lidl (plus dodatkowe wariacje) mam nieskończenie wiele więcej szans i okazji na przepuszczenie kogoś na pasach niż na trasie np Warszawa Poznań- gdzie zapinam tempomat i jadę.
        • froshka66 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:48
          Jak widac im to nie wystarcza
          • beataj1 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:53
            Moim zdaniem to raczej kwestia mentalności. Przecież nawet tu pojawiają się głosy wieszczące koniec świata, korki, śmierć na drodze na każdym rogu, masakrę i ogólną sromotę bo zmieni (bądź ma się zmienić) sie prawo i kierowca będzie MUSIAŁ ustąpić.

            Jak ktoś nie lubi ustępować to nie ustąpi. Płeć raczej nie ma wpływu..
            • misiu-1 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 13:08
              A dlaczego to właśnie kierowca miałby musieć ustąpić, a nie pieszy?
            • dziewczyna_bosmana Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 14:44
              Przepis nie wejdzie w życie, były już informacje w TV.
        • misiu-1 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 13:05
          No i właśnie o to chodzi, że miejsc, gdzie by trzeba było przepuścić pieszego jest od jasnej cholery. A trzeba jeszcze kiedyś w końcu dojechać do celu.
    • mruwa9 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 11:48
      Zawsze przepuszczam pieszych na przejsciu.
      ALE: wielu pieszych nie ma swiadomosci, ze droga hamowania pojazdu, zwlaszcza gdy jest slisko (deszcz, zima) wynosi co najmniej kilka metrow, nawet przy niskiej predkosci i dobrej umiejetnosci przewidywania kierowcy.Nie mowiac o tym, ze czesto za moim samochodem jada inne pojazdy i hamowanie moze skutkowac tym, ze ktos mi wjedzie w kufer, a jesli na tylnym siedzeniu wioze dzieci, niewielka pocieche bedzie dla mnie stanowila swiadomosc, ze wine za stluczke ponosi kierowca za mna.
      Wielu pieszych zachowuje sie jak swiete krowy i wlaza na jezdnie bez zastanowienia.
      Wyobraznia wymagana jest od wszystkich uzytkownikow drog: od zmotoryzowanych, cyklistow, ale tez i od pieszych.
    • default Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 12:03
      tasiolot napisała:

      > Czy naprawdę prowadząc auto tak cieżko skupić się na tym co się dzieje dookoła?

      Prowadzenie auta w 99 % polega na skupianiu się na tym co jest dookoła. Ludzie, których pochłania samo "prowadzenie", w sensie obsługa kierownicy, dźwigni zmiany biegów i pedałów, w ogóle nie powinni poruszać się po publicznej drodze.

      >> Ja prowadząc auto zawsze się w takich sytuacjach zatrzymuję czekającym pieszym.
      > ojcem, który uważał, że kobiety za kółkiem nie myślą. sklaniam się ku temu
      > ze mogl miec racjęuncertain

      Wnioskuję zatem, że jesteś facetem smile
      • tasiolot Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 12:10
        "Wnioskuję, że jesteś facetem" - haha Default. Ale dziękuję, bo w kontekście prowadzenia auta odczytuję to jako komplementwink
    • inguszetia_2006 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 12:27
      Witam
      Eeeee... tam, ględzisz. Kobiety lepiej prowadzą, statystycznie. Mniej wypadków, mniej przejechanych pieszych etc. Ale oczywiście, możesz się wyżalićwink
      Pzdr.
      Ing
    • stoijedna Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 12:35
      Pewnie się boją, że jak się zatrzymaną przed przejściem to im auto zgaśnie i jak one sobie potem poradzą jak z tyły już na nich będa trąbić... wink
    • mozambique Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 12:56
      naparwde czytasz e -mayke i dziwidz sie kobieta kobiecie wilkiem ???
      a tak serio - ja ZAWSZE przepuszcze kobiete z dzieckiem , niezalenie od tego gdzie przechdozi pod warunkiem ze ją widzę i mam mozliwosc zahamowac
      bo szczerze mówiąc - widywalam przypadki gdy laska z wózkiem i biegajacym kilkulatkeim drałowała na skos przez podwójne skrzyzowanie z tramwajami , ręce opadają
    • misiu-1 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 12:59
      tasiolot napisała:

      > Wychodząc z osiedla muszę przejść przez pasy. Kiedyś na tych pasach (a wchodzę
      > ostrożnie, bo z dzieckiem w wózku) mało mnie jakaś babka nie przejechała. I od tej pory
      > przy tych pasach zaczęłam obserwować kierujących.

      Gdybyś NAPRAWDĘ wchodziła ostrożnie, to by Cię żadna babka nie chciała przejechać. Mnie jeszcze nigdy w życiu nikt nie "o mało nie przejechał".

      > Ja prowadząc auto zawsze się w takich sytuacjach zatrzymuję czekającym pieszym. A już z
      > dzieciakami zwłaszcza. Dlaczego inne tego nie robią? Nie widzą ich, nie chce im się?

      Wyobraź sobie, że przepuściły już wcześniej, po drodze, dwadzieścia trzy takie matki z wózkami, straciły przez to już pół godziny i więcej nie mogą, bo są umówione do fryzjera i na pazurki.
      • tasiolot Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 14:52
        A propos tego, ze na pewno nie wchodzilam ostroznie... Weszlam na pasy, bo auto z lewej sie zatrzymalo. Z prawej owszem cos z daleka nadjezdza. Ale. Są pasy, ograniczenie do 40, znak ze piesi, bo podstawowka obok i pulsujacy na pomaranczowo sygnalizator. Auta z przeciwka zatrzymane. Ja z dzieckiem na pasach a mimo ta babka z prawej jedzie niefrasobliwie przed siebie. No wiec ja się wycofuję, tamta zaczyna hamować a auto wpada w pozlizg i zjezdza na moj pas. Serce mi stanelo i od tamtej pory tak sobie wlasnie obserwuję, przechodząc codziennie tamtędy.
        • misiu-1 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 15:14
          tasiolot napisała:

          > A propos tego, ze na pewno nie wchodzilam ostroznie... Weszlam na pasy, bo auto
          > z lewej sie zatrzymalo. Z prawej owszem cos z daleka nadjezdza. Ale. Są pasy,
          > ograniczenie do 40, znak ze piesi, bo podstawowka obok i pulsujacy na pomarancz
          > owo sygnalizator. Auta z przeciwka zatrzymane. Ja z dzieckiem na pasach a mimo
          > ta babka z prawej jedzie niefrasobliwie przed siebie. No wiec ja się wycofuję,
          > tamta zaczyna hamować a auto wpada w pozlizg i zjezdza na moj pas. Serce mi sta
          > nelo i od tamtej pory tak sobie wlasnie obserwuję, przechodząc codziennie tamtę
          > dy.

          Sama więc widzisz, że opisane okoliczności nie gwarantują bezpiecznego przejścia. Bo może je wszystkie przebić lekkomyślność lub nieuwaga kierującego albo choćby prozaiczna awaria hamulców. Stąd nauka jest dla żuka, żeby nie ufać pasom, ograniczeniom, żółtym światłom czy zatrzymanym już pojazdom z drugiej strony. Dopóki coś jedzie w odległości i z prędkością kolizyjną, rozsądek nakazuje nie wchodzić na jezdnię. Życie i zdrowie jest ważniejsze od racji.
    • sonniva Nie przepuszczają Cię 12.10.15, 13:31
      ponieważ w tym czasie poprawiają makijaż, patrząc się w lusterko wsteczne, więc zwyczajnie Cię nie widzą big_grin. A to z kolei moja obserwacja big_grin
    • black-cat Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 14:12
      Mam niestety podobne spostrzeżeniasad W drodze do szkoły moja córka mija nieduże skrzyżowanie. Rano, kiedy ruch jest większy rodzice na zmianę odprowadzają grupę dzieci do szkoły, bo jest dość niebezpiecznie. Było kilka wypadków z dziećmi w rolach głównych i we wszystkich kierowcami były dziunie jadące do pracy albo odwożące SWOJE dzieci do szkoły. Ja zostałam przepuszczona na pasach przez kobietę tylko raz. Może dlatego, że to była sąsiadkasmile Mężczyźni przepuszczają zawsze.
      • rosapulchra-0 Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 14:48
        Ale żeś teraz zgeneralizowała suspicious
        • black-cat Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 15:24
          Mam PMSasmile
    • lilly_about Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 15:27
      Powszechnie wiadomo, że baby czyhają na baby. Trzeba sie pozbyć konkurencji.
    • mary_lu Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 18:45
      Świat jest pełen półgłówków, na drodze jest to szczególnie widoczne. Z moich obserwacji jednak wynika, że najgłupiej zachowują się piesi, którzy nigdy nie prowadzą samochodów, kompletnie nie mają wyobraźni. Czynni kierowcy, w danym momencie będący pieszymi lub rowerzystami jakoś lepiej pojmują co się dzieje na drodze.

      Co do facetów/ kobiet kierowców- moje obserwacje: Faceci wykonują 90% obserwowanych przeze mnie w danym dniu świetnych manewrów na drodze- związanych z uprzejmością, przewidywaniem sytuacji, doskonałą techniką jazdy. I równieź odpowiadają za 90% procent chamstwa, bucówy, cwaniactwa, debilizmu. Taka to zróżnicowana i odważnie prowadząca grupa. Kobiety zachowują się z reguły ostrożniej, przeciętnie, zwyczajnie. Takie tam opowieści o obserwowanych przez całe miesiące chamskich i niebezpiecznych zachowaniach tylko kobiet na drodze składam na karb bujnej wyobraźni, mizoginii i zazdrości.
    • morekac Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 19:11
      Statystycznie zatrzymuje się 6/10 aut,

      A z tych 10 aut jaki% kierowców stanowią panie, a jaki panowie?
      • nangaparbat3 Re: Babka za kolkiem 13.10.15, 09:29
        Moze to zalezy od miasta, u nas zdarza się, ze stoję na światlach, a jak się rozejrzę, to w kolo same panie.
    • klubgogo Re: Babka za kolkiem 12.10.15, 19:26
      Potwierdzasz moje spostrzeżenia. Statystyk nie robiłam, ale tak - zatrzymują się głównie faceci, o ile w ogóle zatrzymują to tak z 5-7 samochodów przejedzie.
    • edelstein Re: Babka za kolkiem 13.10.15, 09:18
      Ja mam nawyk niemiecki,stoi ktos i czeka to go przepuszczam.W Pl mnie za to wielokrotnie otrabiono.No bo jak to przepuszczam pieszych zanim wkroczyli na jezdnie.W Pl z punktu widzenia pieszego jest ciezko,trzeba albo pchac sie na chama albo czekac i czekac i czekac.Na trasie 100 km raptem cztery razy kogos przpuszczalam,te 4 minuty mnie nie zbawily.
    • nangaparbat3 Re: Babka za kolkiem 13.10.15, 09:36
      No niestety cos w tym może być. dość często jeżdżę uliczką, która jest waska, po jednej stronie ma miejsca parkingowe wydzielone (są poza jezdnią), z drugiej samochody parkują do połowy na chodniku. Cięzko sie minąć. Pierwszeństwo ma oczywiście ten, kto jedzie stroną po której sa te wydzielone miejsca do parkowania. Jadacy wzdluż chodnika powinien ustapić miejsca. Od kiedy miałam w tej uliczce awanture z pewną młodą damą, zwracam uwagę, kto jak jedzie. I fakty sa takie, że jesli ktoś ustępuje, to męzczyzna - tak dwóch na trzech mniej wiecej. Panie jadą tak jakby miały pierwszeństwo.
      • landora Re: Babka za kolkiem 13.10.15, 09:53
        Ja w podobnej uliczce mam inne doświadczenia - najczęściej nie ustępują starsi panowie.
        • nangaparbat3 Re: Babka za kolkiem 13.10.15, 10:00
          A to prawda, ten jeden na 3, co nie ustepuje, często jest starszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka