Dodaj do ulubionych

Co w tym szokującego?

31.10.15, 19:52
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107880,19112563,pijana-dziewczyna-w-centrum-miasta-i-mezczyzni-ktorzy-nie.html#MTstream
Z jednej strony nie bardzo wiem czemu miał służyć ów eksperyment (na 300% wydumany przez zespół psychologów, którzy musza udowadniać swoją przydatność), z drugiej - niczego szczególnie szokującego w zachowaniach facetów nie widzę.
Młoda ładna d..a, bez towarzystwa, rozrywkowo nastawiona i sprawiająca wrażenie nietrzeźwej wśród południowców.
Jakich reakcji eksperymentatorzy się spodziewali?!
Obserwuj wątek
    • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 19:57
      Nic mnie w tym nie szokuje. Kobieta jest dorosła, więc można domniemywać, że doskonale zna działanie alkoholu, a więc świadomie wprowadziła się w stan nietrzeźwości. nie jest dzieckiem, nie ma żadnego powodu, żeby obcy ludzie martwili się o pijaną babę, to jej problem.
      • paskudek1 [...] 31.10.15, 20:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:17
          Jak pijaną ktoś zgwałci to jest przestępstwo i gdyby to ode mnie zależało to dostałby kulkę w łeb. Jak pijana wyrazi chęć seksu, a potem na trzeźwo będzie tego żałować to to nie jest gwałt.
          • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:19
            dobrochna00 napisał(a):
            > Jak pijaną ktoś zgwałci to jest przestępstwo i gdyby to ode mnie zależało to do
            > stałby kulkę w łeb. Jak pijana wyrazi chęć seksu, a potem na trzeźwo będzie teg
            > o żałować to to nie jest gwałt.

            A jak niby ta pani 'wyraziła chęć do seksu'?
            • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:25
              Na tym filmie nie ma seksu, wiec nie wiem, czy ona wyrażała czy nie, to była uwaga ogólna. Ale nie widziałam, żeby ktokolwiek zastosował wobec niej przemoc i robił cokolwiek wbrew jej woli.
              • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:26
                Ach tak - kieckę złożyła to miała 'wolę' bycia obmacywanym przez obcych facetów. Tak wychowujesz syna?
                • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:28
                  A czy ja pisałam cokolwiek o stroju? I owszem - kobieta ma prawo chcieć być obmacywana przez obcych facetów, ma prawo iść do łózka i więcej się z facetem nie spotkać. Tylko nikt nie ma prawa jej do niczego zmuszać. Ja na tym filmie żadnego przymusu nie widzę. Ani razu nie pada słowo "nie", nikt nie przełamuje jej oporu. Wygląda na to, że obie strony świetnie się bawią.
                  • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:30
                    dobrochna00 napisał(a):
                    >Tylko nikt nie ma prawa jej do niczego zmuszać. Ja na tym filmie żadne
                    > go przymusu nie widzę.

                    Nie no wcaaaaale! Nic a nic big_grin W sumie to wielu twierdzi, że jak kobieta mówi nie to ma na myśli tak... itd..
                    • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:31
                      Ale gdzie ona mówi nie? Ja widzę, że się przytula do tych facetów i radośnie śmieje.
                      • rosapulchra-0 Re: Co w tym szokującego? 02.11.15, 12:40
                        I to daje gościom przyzwolenie na obmacywanie jej? No proszę cię.
          • landora Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:13
            To jest gwałt, ponieważ pijana nie jest w pełni świadoma tego, co robi. I facet powinien wziąć to pod uwagę.
            Pijana kobieta nie jest "sama sobie winna". Natomiast lepiej unikać takich sytuacji, bo po prostu są ryzykowne.
    • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:01
      Cóż Triss - Twoja córka też kiedyś będzie pijana... A może synek pijaną wykorzysta? Twoja bajka prawda?
      • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:08
        A dlaczego nazywasz to wykorzystaniem? Jeśli dorosła osoba sięga po alkohol to wie, jakie mogą być tego skutki. Jeśli po alkoholu godzi się na rzeczy, na które nie godzi się na trzeźwo, to niech nie pije, to bardzo proste. Czym innym jest rzecz jasna przemoc i gwałt.
        • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:13
          No pewnie - jak założyła mini to przecież prosi się o gwałt!

          Kobieta - kobiecie najgorszym wrogiem.
          • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:14
            Gwałt jest to seks wbrew woli kobiety. Seks, gdy kobieta jest chętna, bo wypiła/wzięła/jest jej smutno/on taki przystojny a potem żałuje to nie jest gwałt, tylko seks, którego się żałuje. Ta kobieta nie protestuje, więc nie ma mowy o gwałcie. Nie została do niczego zmuszona.
            • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:17
              dobrochna00 napisał(a):
              > Gwałt jest to seks wbrew woli kobiety. Seks, gdy kobieta jest chętna, bo wypiła
              > /wzięła/jest jej smutno/on taki przystojny a potem żałuje to nie jest gwałt,

              Osoba pijana może nie być w stanie wyrazić woli. Tak samo jak może nie być w stanie zaprotestować.
              • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:19
                aha, czyli ten tok myślenia, że jak pijany facet gwałci to nie był w stanie zrozumieć odmowy? smile Sorry, jak ktoś jest przytomny i wyraża chęć seksu to niech potem nie nazywa tego gwałtem. Za czyny po pijaku też się odpowiada.
                • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:22
                  nie, prawo ma bronić słabszych. Kobieta zgwałcona przez pijanego faceta NADAL jest stroną słabszą. Jezeli zgwalcił to był na tyle silny że pokonał opór kobiety. Pijana kobieta jest słabsza od faceta.
                  • arwena_11 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:11
                    a jak nie stawiała oporu? Tylko radośnie się zgadzała, a dopiero po wytrzeźwieniu zmieniła zdanie?
                    • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:13
                      arwena_11 napisała:
                      > a jak nie stawiała oporu? Tylko radośnie się zgadzała, a dopiero po wytrzeźwien
                      > iu zmieniła zdanie?

                      Zapytaj mężusia prawnika o wady oświadczenia woli.

                      Po pijaku szef może mega entuzjastycznie dawać mi podwyżkę ale niestety nie znaczy to nic.
                      • arwena_11 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:25
                        Pytanie co będzie jak dwie osoby będą pijane? Czyja wina będzie i kto zostanie wykorzystany?
                      • anorektycznazdzira Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 13:08
                        Jestem ciekawa (zupełnie serio) co w sytuacji, kiedy poza obiecywaniem przygotuje, podpisze i ostempluje komplet dokumentów. I poda kadrom do wprowadzenia do systemu. Czy może następnego dnia wycofać i zarządać oddania Twojej kopii umowy, bo "był zestresowany po trudnych negocjacjach i wypił dwie wódki"? Czy jednak sąd pracy?
                        Coś mi się wydaje, że to nie takie prostebig_grin
                        • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 13:22
                          Powiedziałabym, że w takim razie przedstawiciele narodów znanych z picia dużych ilości wina przy każdej okazji i codziennie - Włosi, Francuzi, Hiszpanie - z definicji powinni być uznani za niezdolnych do podejmowania jakichkolwiek wiążących ustaleń.
            • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:19
              uprawianie seksu z kobietą pijaną, która w 100% nie jest, nazwijmy to świadoma swoich czynów i nie do końca "włada sobą" jest ohydnym wykorzystaniem. I wybacz, ale według mnie NIKT nie ma prawa zakladać ze ona tego seksu chce. nawet jeśli sama pijana "rzuca" się panom na szyję. Podobno niektóre osoby na pewne środki znieczulające reagują tak że "kochają" wszystkich wokoł. Chciałabyś aby lekarz ktory cię znieczulił do zabiegu najpierw skorzystał z okazji bo "byłas chętna"? No to teraz wyobraź sobie, że miałas nieszczeście się puić, potem wpadlaś w szampański humorek i "kochałaś" wszystkich wokoł. I ktos tę "miłość" wykorzystał. A potem powiedzial "no przeciez chcialaś"
              • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:27
                Nie mylmy środków znieczulających z tym, że ktoś się z pełną premedytacją uwalił alkoholem. Jak się uwalił i rzuca na szyję, proponuje seks to widocznie jest na tyle przytomny, żeby to robić. Zresztą dobrze wie, do czego prowadzi picie alkoholu i świadomie się na to decyduje.
                Sorry, mam dosyć wiecznego trzęsienia się w naszej kulturze nad pijakami.
                • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:29
                  dobrochna00 napisał(a):
                  > Nie mylmy środków znieczulających z tym, że ktoś się z pełną premedytacją uwali
                  > ł alkoholem. Jak się uwalił i rzuca na szyję, proponuje seks to widocznie jest
                  > na tyle przytomny, żeby to robić.

                  A skąd wiesz widząc taką osobę, że 'uwaliła się z pełną premedytacją'? Może tak a może ktoś jej czegoś dosypał do drinka? I co wtedy?
                  • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:30
                    Przecież na filmie kobieta opowiada, że pije od rana i cały czas udaje, że popija nadal. Trudno, żeby ktoś podejrzewał, że została upojona podstępnie.
                  • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:31
                    Tak, z pewnością każdy pijaczyna jest jak to dziecię we mgle, dosypali mu czegoś, a w ogóle to mówili, że ten denaturat to bezalkoholowy. A poza tym, jak pije to ma powód, dlatego zwolnić takiego nie można, pochylić się trzeba, ugłaskać, bo przecież pijus za nic nie odpowiada.
                    • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:32
                      dobrochna00 napisał(a):
                      > Tak, z pewnością każdy pijaczyna jest jak to dziecię we mgle,

                      Tego NIE WIESZ. Wiesz ilu cukrzykom nikt nie chciał pomóc bo uznał, że są po prostu pijani?
                      • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:34
                        Ja wiem, rozumiem... niewychowanych bachorów też nie ma, są dzieci nieneurotypowe big_grin
                        • marychna31 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:56
                          Bezdusznych ignorantek też nie ma jest tylko dobrochna z numerkiem odzwierciedlającym jej IQ.
                          • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:57
                            Nie jestem bezduszną ignoranta, IQ mam wysokie tylko mam niską inteligencję emocjonalną.
                            • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:59
                              po twoich wypowiedziach widać ze rzeczywiście na poziomie 00.
                              • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:00
                                To prawda, ale niestety nie jestem w stanie nic na to poradzić.
                  • paskudek1 [...] 31.10.15, 20:33
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:36
                      Owszem, Dobrochnie się zdarzyło, ale taka Dobrochna uważa, że jako osoba dorosła ponosi wszystkie konsekwencje swoich czynów, w tym konsekwencje upicia się i np. zaproponowania komuś seksu. Gdybym po pijaku kogoś zabiła też byłaby to moja wina.
                      I nie przypisuj mi czegoś, czego nie napisałam, bo nie pisałam nic o podstępnym odurzaniu tylko o zwykłym schlaniu się.
                      • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:42
                        tylko widzisz dobrochna - gdybys po pijaku TY kogoś zabiła to TY KOMUŚ zrobilabys krzywdę. Twoja wina i tyle. Ale jeżeli TY byłabyś pjjana i ktoś TOBIE zrobił krzywdę to jaka w tym twoja wina? pech, nieszczęście, niefart - jak najbardziej. Ale wina? Nie widzisz różnicy? Nie chodzi li i jedynie o stan upojenia alkoholem ale o to kto ucierpiał/mógl ucierpieć.
                        • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:45
                          Ale ja nie mówię o gwałcie tylko o tym, że zaproponowałabym komuś seks i do tego seksu by doszło. To żaden gwałt, to tylko wniosek do wyciągnięcia, że jak mam po pijaku zwyczaj proponowania seksu a potem żałuję to mam nie pić. Ale to kwestia odpowiedzialności za własne czyny.
        • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:14
          dobrochna00 napisał(a):

          > A dlaczego nazywasz to wykorzystaniem? Jeśli dorosła osoba sięga po alkohol to
          > wie, jakie mogą być tego skutki. Jeśli po alkoholu godzi się na rzeczy, na któr
          > e nie godzi się na trzeźwo, to niech nie pije, to bardzo proste. Czym innym jes
          > t rzecz jasna przemoc i gwałt.

          Kiedys o tym napisalam, wiesz jaka byla reakcja ematek? Napisalam ponizej.
      • andaba Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:10
        araceli napisała:

        > Cóż Triss - Twoja córka też kiedyś będzie pijana...

        Czemu tak sądzisz?
        Upojenie alkoholowe to nie grypa, którą można złapać mimo braku chęci.
        • kropkacom Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:16
          Uważasz, że piana kobieta to kobieta, która chce zostać wykorzystana? No kurcze... Druga sprawa, że to przyzwolenie na takie reakcje ze strony kobiet. Tłumaczenie mężczyzn. Kurcze, masz męża i może syna.
          • kota_marcowa Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 14:43
            No taka, co się klei do chłopa, włazi mu na kolana, obmacuje i ewentualnie idzie do łóżka, to raczej sama chce go wykorzystać tongue_out A że po wytrzeźwieniu może tego żałować, to inna sprawa, ale na pewno żaden gwałt.
      • majenkir Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:10
        araceli napisała:
        > Cóż Triss - Twoja córka też kiedyś będzie pijana...


        Skad takie smiale zalozenie?
        • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:13
          Z życia.
      • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:20
        Nie policzę ile razy byłam nawalona jak szpadel. Nie policzę ile razy wracałam do domu w nocy na autopilocie. I nie zdarzyło mi się zostać wykorzystaną. Być może dlatego, że nie zaczepiałam obcych facetów, nie zwierzałam się obcym z zagubienia samotnie w mieście i drinkowania od rana.
        Takie minimum bhp po alkoholu.
        • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:21
          A może po prostu miałaś szczęście?

          Obrzydza mnie uderzanie w retorykę 'mnie się nie zdarzyło więc jak jej się zdarzyło do musiała się o to prosić'.
        • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:23
          to znaczy jesdynie że mialas szczęście. I NIC więcej. Żadnej w tym twojej zaslugi triss.
          • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:34
            Nie, to znaczy, że nie łaziłam nawalona w dzień i nie zwierzałam się ludziom ze swojego stanu.
            Bywało, że włączała mi się szwędaczka i krążyłam po osiedlu wieczorem, ale w towarzystwie zniechęcającego do kontaktów psa.
            • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:36
              bla bla bla, jakbyś trafiła na takiego co mialby ochotę to i ten twój odstraszający piesek by go nie zniechęcił. Miałaś szczęście i tyle a czujesz sie panią świata i uważasz za lepszą od tych, którym się nie udało. bo TY byłaś/jesteś mądrzejsza.
              • kaz_nodzieja Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 13:56
                Nie mówimy o gwałcie tylko o dobrowolnym stosunku, czasem wręcz inicjowanym ze strony kobiety pod wpływem alkoholu. Zgwałcić można i trzeźwą i pijaną, uprawiać dobrowolny seks też można i z trzeźwą i pijaną. Nie znacie żadnych napalonych lasek po 2-3 piwach dobrowolnie idących do łóżka?
        • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:34
          triss_merigold6 napisała:


          > Takie minimum bhp po alkoholu.

          Na niektore kobiety alkohol dziala tak ze nawet nie przyszloby im do glowy minimum bhp.
          • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:38
            Ale picie alkoholu nie jest obowiązkiem. Na niektórych alkohol tak działa, że muszą komuś obić pysk. też niewinne lelije z nich, bo to nie oni tylko alkohol?
            • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:52
              dobrochna00 napisał(a):

              > Ale picie alkoholu nie jest obowiązkiem. Na niektórych alkohol tak działa, że m
              > uszą komuś obić pysk. też niewinne lelije z nich, bo to nie oni tylko alkohol?

              Wyciagani lap i lepienie sie do pijanych kobiet tez nie jest obowiazkiem,mozna sprobowac szczescia z trzezwa.
              • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:54
                Wyciąganie łap i lepienie się po pijaku do facetów też nie jest obowiązkiem.
                • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:10
                  dobrochna00 napisał(a):

                  > Wyciąganie łap i lepienie się po pijaku do facetów też nie jest obowiązkiem.

                  Jasne ale trudno trzezwemu facetowi wyrzadzic tym krzywde. Taki facet moze zwyczajnie odejsc zostawiajac pania w spokoju.
                  • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:15
                    No nie wiem, mnie wkurza jak pijany facet próbuje mnie obmacywać, choć przecież nie wyrządza mi krzywdy. Rozumiem, że jak mu obiję mordę to moja wina, nie jego, bo on biedactwo się upił?
                    • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:21
                      dobrochna00 napisał(a):

                      > No nie wiem, mnie wkurza jak pijany facet próbuje mnie obmacywać, choć przecież
                      > nie wyrządza mi krzywdy. Rozumiem, że jak mu obiję mordę to moja wina, nie jeg
                      > o, bo on biedactwo się upił?

                      A dlaczego musisz byc agresywna? Wystarczy powiedziec zeby przestal, jesli nie dziala odejsc.
                      • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:23
                        Owszem, jestem agresywna jak ktoś narusza moje granice. Za pierwszym razem mówię "przestań", a potem walę w mordę.
                        • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:33
                          dobrochna00 napisał(a):

                          > Owszem, jestem agresywna jak ktoś narusza moje granice. Za pierwszym razem mówi
                          > ę "przestań", a potem walę w mordę.

                          Ryzyujesz ze tez zostaniesz walnieta w morde ale zdajesz sobie z tego zapewne sprawe. Coz ja nie wchodze w interakcje z osobami pijanymi co nie oznacza ze pozwalam przekraczac granice. Nie jestem zreszta osoba avresywna takze a stosunku do osob trzezwych, wyznaje zasade ze sa inne drogi rozwiazywania problemwi niz agresja.
                          • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:35
                            Owszem, ryzykuję i wiem o tym. Ale tak już mam, że są pewne bodźce wyzwalające we mnie agresję. Do tych bodźców należy naruszanie moich granic fizycznych.
                            • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:41
                              dobrochna00 napisał(a):

                              > Owszem, ryzykuję i wiem o tym. Ale tak już mam, że są pewne bodźce wyzwalające
                              > we mnie agresję. Do tych bodźców należy naruszanie moich granic fizycznych.

                              Wyzwalanie bodzcow mozna konrolowac. Na tej samej zasadzie panowie z eksperymentu mogli to zrobic.
                    • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:23
                      ty nadal nie pojmujesz pewnym podstaw? Nie idzie li i jedynie o to KTO jest pijany ale KTO w układzie pijany-trzeźwy może być, lub jest pokrzywdzony.
                      Może taki przykład zrozumiesz, choc wątpię - jest sobie facet i jest kobieta. Facet się kobiecie baaardzo podoba ona jemu raczej nie. Niech będzie że pracują razem. Pan NIGDY ale to NIGDY nie wykonal w kierunku pani ani gestu, że jest zainteresowany. Az tu nagle impreza, pan sie napił, tak nie na śmierć ale napił. I nagle pani jawi mu się piękna jak ta miss świata i zaczyna jej swe uczucia okzywać wielkie. Ale WIDAĆ że pan jednak pijany, nigdy wcześniej nic z tych rzeczy a tu nagle - no kocha panią wiele. Ma pani z nim te uczucia skonsumować czy jednak uznać ze "ok, kochany no zobaczyłes we mnie swoją miłość dozgonną, ale poczekamy z konsumpcją tejże aż wytrzeźwiejesz"? Bo ja jednak poczekałabym aż wytrzeźwieje, zwlaszcza jeśli byłabym trzeźwa jak świnka a pan wyraźnie pijany. A TY?
                      I jeszze sobie odwróć wytuację że tym zaintersowanym jest facet a niezainteresowaną ale upojoną alkoholem pani. I zastanów się - moze wyciągniesz wnioski.
                      Aha - ja wiem że w filmiku "pijana" kobieta zaczepia obcych panów, ale jakoś tak ich lepkich łapek to wg mnie nie usprawiedliwia.
                      • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:25
                        Ja bym pewnie nie czekała do wytrzeźwienia. Jak chce to chce, dorosły jest.
                        • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:32
                          dobrochna00 napisał(a):

                          > Ja bym pewnie nie czekała do wytrzeźwienia. Jak chce to chce, dorosły jest.
                          no cóż, poczucie przyzwoitości to jednak mamy zdecydowanie inne smile do klubu COCOMO jako kasjerka bys się nadawała doskonale
                          • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:33
                            nieee, tam brali tylko ładne smile
                            • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:28
                              nie o wygląd tu chodzi kochana ale o charakter i zasady
                        • landora Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:20
                          Twój pijany kolega oferuje ci w prezencie kosztowny prezent. Korzystasz czy czekasz, aż wytrzeźwieje i przemyśli ofertę?
                          • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:25
                            Nie mam kolegów, którzy zachowują się jak idioci.
                            • landora Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 13:33
                              Ale potrafisz sobie taką sytuację wyobrazić?
                              • kaz_nodzieja Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 13:53
                                Po pijanemu zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogą zachowywać się jak idioci, nie widzę powodu by jedną z płci usprawiedliwiać z tego tytułu, a drugą nie bo posiada penis zamiast kasi.
                      • arwena_11 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:32
                        ja też bym poczekała, ale zdajesz sobie sprawę, że co najmniej 50% by jednak skorzystała? Pamiętasz tę słynną imprezę w Citi co to cały świat mógł obejrzeć sex pana z panią? Nie wiem jak sie to skończyło, ale zdecydowanie nie widać było, żeby ktokolwiek panią czy pana zmuszał do tej zabawy.
                        • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:36
                          widocznie jestem w tej nietypowej połowie smile A imprezy nie kojarzę, nie oglądałam
                          • arwena_11 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:42
                            Poszukaj, całkiem niedawno nawet ktoś tutaj linkował, na dowód że w internecie nic nie ginie.
                            NIe będę wklejała ale wrzuć w wyszukiwarkę Impreza integracyjna w citybanku i zobaczysz. Dla mnie panna nawalona jak meserszmit, ale nie kojarzę, żeby była jakaś sprawa karna.
                            • kaz_nodzieja Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 13:52
                              Pani sama wchodziła na kolana Panu, przytulała się do niego i w trakcie tego wszystkiego błogo uśmiechała oraz dosłownie rozkładała uda, ale zdaniem niektórych feministek została zgwałcona big_grin
                    • nenia1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:27
                      Czemu tobie się wszystko w całość zlewa, nie widzisz różnić między sytuacjami? Przecież nikt tu nie mówi, że jak pijany atakuje to masz się nie bronić, tylko mowa jest o tym, żeby nie wykorzystywać niepoczytalności drugiego człowieka. To, że ktoś się upił to oczywiście nie jest wydarzeniem za które należy się medal, ale nie jest też powodem którym można usprawiedliwiać wykorzystanie drugiej osoby. To jakbyś mówiła, że ktoś jest sam sobie winnym że go okradli bo zostawiał otwarty dom.
                      • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:32
                        Jeśli go okradli to jest przestępstwo.
                        Jeśli po pijaku usiadł przy komputerze i wydał całe pieniądze w internetowym kasynie to niech ma pretensje sam do siebie, a nie do świata.
                        • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:34
                          jeżeli przy tym komputerze usiadl SAMOTNIE to rzeczywiście jego problem. Ale jeżeli pijanego posadzili koledzy albo i nie i nie w kasynie internetowym ale im na konto przelał wszystkie pieniądze to jednak nie JEGO to wina. Ale Ty bys sie pewnie z takiego przelewu ucieszyla prawda? W końcu mogl kretyn nie pić.
                          • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:36
                            Owszem, jak człowiek się schla i przeleje komuś na konto pieniądze to jest wyłącznie jego wina.
                            • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:37
                              sory, odpadam, nie jestem w stanie wytlumaczyc Ci o co biega. Rzeczywiście inteligencje emocjonalną masz na ujemnym poziomie. ylko nie wiem czy to jest powód do dumy i chwalenia się na forum. nawet anonimowo sad
                              • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:38
                                Ja się nie chwalę, ja tylko przyznałam się do czegoś, co jest faktem.
                                • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:44
                                  dobrochna00 napisał(a):

                                  > Ja się nie chwalę, ja tylko przyznałam się do czegoś, co jest faktem.

                                  Faktem jest ze brakuje ci emocjonalnej empati, ale to juz wiemy.
                                  • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:45
                                    Ale to właśnie napisałam. To nie jest nic do chwalenia się, ale tak po prostu jest.
                                    • nenia1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:55
                                      No ale jeśli masz tego świadomość, to jaki sens jest się spierać z innymi w takich tematach? To jakby nie znać tabliczki mnożenia i upierać się, że 5 x 5 = 45.
                                      • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:00
                                        Bo to nie oznacza, że nie mam prawa do własnych poglądów.
                                        • nenia1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:12
                                          No masz prawo do poglądów jak każdy, ale powinnaś mieć też odrobinę refleksji, że skoro masz upośledzoną inteligencję emocjonalną, jak sama twierdzisz, to twoje poglądy opierają się na upośledzonych przesłankach.
                                  • kaz_nodzieja Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 13:57
                                    Upewnię się - dla Was każdy stosunek seksualny z kobietą pod wpływem alkoholu to gwałt?
                                    • kota_marcowa Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 14:40
                                      Co ciekawe, tylko w przypadku napalonych pijanych pań alkohol jest czynnikiem ochronnym. To sprawiedliwie niech będzie, nie skazujmy pijanych kierowców, albo innych, którzy popełnili przestępstwo po alkoholu, skoro każdemu się zdarza nawalić.
                                      Jak laska po pijaku ma tendencję do obmacywania się z obcymi chłopami i łażeniu do łóżka z kim popadnie, to niech wyciągnie z tego wnioski i nie pije. Chlanie do stanu kompletnego zamroczenia obowiązkowe nie jest.
                                      • araceli Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 15:00
                                        kota_marcowa napisała:
                                        > Co ciekawe, tylko w przypadku napalonych pijanych pań alkohol jest czynnikiem
                                        > ochronnym.

                                        Po co wypisywać takie bzdury? Linkowałam już co to jest wada oświadczenia woli. Jak szefowi po pijaku posuniesz do podpisania podwyżkę to też go prawo 'ochroni'. Więc nie - nie tylko w przypadku 'napalonych pijanych pań'.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:04
      Szokującego nie, ale okropnie obrzydliwego. Nie dziwi, że akurat ty tego nie rozumiesz.
      • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:23
        Obrzydliwe? Zapewne tak, ale nie byłam nigdy facetem, przypuszczam, że dla wielu młoda biuściasta i chętna jest łatwym i atrakcyjnym towarem do uprawiania seksu.
        • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:25
          triss_merigold6 napisała:
          > Obrzydliwe? Zapewne tak, ale nie byłam nigdy facetem, przypuszczam, że dla
          > wielu młoda biuściasta i chętna jest łatwym i atrakcyjnym towarem do
          > uprawiania seksu.

          Jaka 'chętna'??????? Osłabiona alkoholem jest po prostu łatwą do pokonania ofiarą.
          • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:27
            Volenti non fit iniuria.
            Owszem, powinni ją omijać, ale przynajmniej część nie omija. To miał pokazywać eksperyment?
            • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:30
              po waszych wypowiedziach widać ze eksperyment pokazął o wiele więcej sad Że pogląd, że kobieta sama sobie winna jest zawsze tkwi nadal w spoleczeństwie glęboko. Nawet w samych kobietach. Że samoprzekonywanie się "mnie się nie zdarzy bo ja sie szanuję" jest silne i jeszcze dluuugo będzie.
          • arwena_11 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:19
            Arceli mam przyjaciółkę, która po 1 piwie była pijana. Lepiła się do wszystkich facetów. Na imprezach ją pilnowałam, żeby głupot nie narobiła. I nie raz miała do mnie pretensje, że ją wyciągałam z objęć pana X czy Y, którego obie widziałyśmy pierwszy raz na oczy. Oczywiście po wytrzeźwieniu czuła ulgę, ze jednak do niczego nie doszło. Ale na imprezie była pierwsza chętna.
            • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:21
              Za pierwszym razem mogę zrozumieć. Ale jeśli za każdym razem była pijana po jednym piwie to sięgała po to piwo z pełną świadomością, że będzie się lepić do facetów. Widocznie jej to pasowało. Gdyby nie to by nie piła.
              • arwena_11 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:27
                Zawsze tak to wyglądało, 1 max 2 piwa i była chętna na wszystko.
                • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:37
                  To nie rozumiem, dlaczego decydowaliście za dorosła osobę, która w pełni świadomie wprawiała się w ten stan. Widocznie pasowało jej to klejenie się do facetów.
                  • arwena_11 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:46
                    Bo szła z nami i czułam sie za nią odpowiedzialna w jakiś sposób. W pewnym momencie przestałam z nią chodzić na wspólne imprezy, bo chciałam pobawić się, bez pilnowania kogoś. Sama mogłam pić ale miałam zawsze taką nieprzekraczalną granicę, kiedy włączał mi się w głowie sygnał alarmowy i natychmiast trzeźwiałam.
                  • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:48
                    bo mieli wyzej rozwniętą empatię od Ciebie? Co zresztą nietrudne jest. Po prostu uważali, ze może ona i glupia jest że pije, choć wie, że jej to szkodzi, ale nie znaczy to że mogą ją pozostawić samej sobie i narazić na nieprzyjemności. Ot ze zwyklej ludzkiej przyzwoitości.
                    • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:52
                      Jak dla mnie przejmowanie odpowiedzialności za życie i decyzje dorosłej osoby to nie jest żadna przyzwoitość. To jest łechtanie własnego ego "och jaka jestem szlachetna, uratowałam jej życie". A tak naprawdę takim osobom tylko się szkodzi, bo uczy się je, że nie muszą się kontrolować, bo świat czuwa i świat będzie za nich odpowiadać.
                      • arwena_11 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:55
                        Wybacz ale jak idę w jakimś towarzystwie na imprezę, to zawsze czuję się w obowiązku patrzeć czy nikomu nic się nie dzieje. I jak nie pozwolę pijanej koleżance zrobić głupstwa, tak też nie pozwolę pijanemu koledze jechać samochodem.
        • marychna31 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:59
          > przypuszczam, że dla wiel
          > u młoda biuściasta i chętna jest łatwym i atrakcyjnym towarem do uprawiania sek
          > su.
          Nie zaryzykuję określenia dla jakiego procenta ale z pewnością nie dla normalnego fajnego faceta tylko dla ścierwa szukającego okazji do wyżycia się.
          • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:40
            Na filmie masz biały dzień, ulicę i południowców. Przypuszczam, że w bardziej północnym kręgu kulturowym chętnych mogłoby być mniej.
    • mid.week Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:04
      Kobieta jest wstawiona a oni to wykorzystują. Nikt nie pcha się z łapami do trzeźwej. A ten kelener to jak pijawka się przyssał. Ohyda.
      Ani razu nie padło - pomóc ci? odprowadzić cię? pożyczyć telefon żebyś zadzwoniła po koleżanek? wiesz jak wrócić do hotelu?
      • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:09
        mid.week napisała:

        > Ani razu nie padło - pomóc ci? odprowadzić cię? pożyczyć telefon żebyś zadzwoni
        > ła po koleżanek? wiesz jak wrócić do hotelu?


        Ciekawe czy a koncu trafilby sie taki ktory by jej nie chcial wykorzystc a pomoglby jej?
        • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:12
          Kiedys napusalam ze upijanie sie ulatwia bycie ofiara gwaltu, napadnieto na mnie i przekonywano ze przeciez kobieta moze sie naloic az padnie i zaden facet nie moze jej tknac. Jasne,ale to tak nie dziala, fakty sa takie ze pijana kobieta to latwy kasek dla fectow i wiekszosc to wykorzysta. Ematki sa swiecie przekonane ze ich mezowie/partnerzy to napewno by nie skorzstali, zdziwilyby sie.
          • fin-dus Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:15
            Twój mąż by skorzystał? Współczuję życia z kimś takim...
            • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:17
              fin-dus napisała:

              > Twój mąż by skorzystał? Współczuję życia z kimś takim...

              Nie wiem, a ty dalabys sobie reke uciac ze twoj by nie skorzystal?
              • fin-dus Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:24
                Tak, wierzę całym sercem, że mój by nie skorzystał. Gdybym miała wątpliwości, to wolałabym być sama, niż żyć z kimś takim.
                • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:29
                  fin-dus napisała:

                  > Tak, wierzę całym sercem,

                  Wierzyc to jednak nie wiedziec, byc pewnym.
          • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:16
            Gwałt to jest jak pijana kobieta protestuje, a facet wykorzystuje to, że nie ma siły się bronić i ja zmusza do seksu. I to jest przestępstwo. A jak pijana kobieta wyraża chęć, a potem wytrzeźwieje i żałuje to to nie jest gwałt.
            • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:22
              dobrochna00 napisał(a):

              > Gwałt to jest jak pijana kobieta protestuje, a facet wykorzystuje to, że nie ma
              > siły się bronić i ja zmusza do seksu. I to jest przestępstwo. A jak pijana kob
              > ieta wyraża chęć, a potem wytrzeźwieje i żałuje to to nie jest gwałt.

              Ale odurzenie alkoholem moze powodowac brak ochoty albo zachowania ktore nie wystapilyby na trzezwo. Dlatego obojetne czy kobieta pod wplywem alkoholu wyraza checi czy nie mezczyzna nie powinien odbywac z nia stosunku seksulanego.
              To ta jak z prowadzeniem pojazdu mechaniczego pod wplywem, nie robi sie tego bo zawsze dziala to przeciwko kierowcy.
              • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:33
                Dorosła kobieta wie, jak działa alkohol, zatem jak się doprowadza do stanu upojenia to ponosi odpowiedzialność za wszystkie swoje czyny i słowa w tym stanie. Przyjmując Twoją optykę, pijany kierowca za kółkiem nie jest winny, bo jest pijany. Sorry, schlał się, wsiadł za kierownicę, jego problem. Sorry, schlała się, przespała z kimś, jej problem.
                • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:37
                  dobrochna00 napisał(a):

                  > Dorosła kobieta wie, jak działa alkohol, zatem jak się doprowadza do stanu upoj
                  > enia to ponosi odpowiedzialność za wszystkie swoje czyny i słowa w tym stanie.
                  > Przyjmując Twoją optykę, pijany kierowca za kółkiem nie jest winny, bo jest pij
                  > any. Sorry, schlał się, wsiadł za kierownicę, jego problem. Sorry, schlała się,
                  > przespała z kimś, jej problem.


                  Według Twojej logiki mogę pijanemu szefowi podsunąć do podpisania podwyżkę 500% bo przecież wiedział, jak działa alkohol smile
                  • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:39
                    no smile możesz, potem to juz jego problem, było nie chclać smile Araceli ty pomyśl czy nie podsunąc pijanemu szefowi aktu notarialnego zrzeczenia się firmy na ciebie smile a może podpisze?
                  • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:39
                    Owszem, jak pije w pracy i podpisze taki papier to jest to jego problem, nikt mu nie kazał pić.
                    • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:42
                      dobrochna00 napisał(a):
                      > Owszem, jak pije w pracy i podpisze taki papier to jest to jego problem, nikt m
                      > u nie kazał pić.

                      Na szczęście dla niego prawo stanowi inaczej:
                      pl.wikipedia.org/wiki/Wada_o%C5%9Bwiadczenia_woli
                    • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:45
                      obawiam sie jednak że Kodeks Karny a moze i Cywilny ma na takie sprawy zupełnie inny pogląd dobrochno. I taka araceli moglaby miec duże problemy NAWET gdyby ten szef w robocie uwalony był w trzy d..py smile
                • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:42
                  dobrochna00 napisał(a):


                  > Przyjmując Twoją optykę, pijany kierowca za kółkiem nie jest winny, bo jest pij
                  > any.

                  Napisalam dokladnie cos odwrotnego i tak dziala prawo, nawet minimalna ilosc alkoholu dziala na niekorzysc prowadzacego.

                  Sorry, schlała się, przespała z kimś, jej problem.

                  Nie do konca. Wystarczy kumaty prawnik zeby faceta udupic nawet jesli pani byla chetna po pijaku. Osoba pijana jest vulnerable (to slowl najlepiej to opisuje) czyli podatna na atak poza tym zachowuje sie zupelnie inaczej niz na trzezwo i to wystarczy.
                  • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:49
                    To mam tylko nadzieję, że sprawa się przedawnia i żaden z moich ex nie przypomni sobie, że był pijany jak uprawiliśmy seks smile
                    • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:54
                      dobrochna00 napisał(a):

                      > To mam tylko nadzieję, że sprawa się przedawnia i żaden z moich ex nie przypomn
                      > i sobie, że był pijany jak uprawiliśmy seks smile

                      😊
                • nenia1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:43
                  dobrochna00 napisał(a):

                  > Dorosła kobieta wie, jak działa alkohol, zatem jak się doprowadza do stanu upoj
                  > enia to ponosi odpowiedzialność za wszystkie swoje czyny i słowa w tym stanie.

                  No nie przesadzajmy, ludzie jednak mają świadomość jak działa alkohol i przyzwoity człowiek nie będzie wykorzystywał faktu, że ktoś jest pijany.
                  • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:48
                    nenia słuszne słowo - PRZYZWOITY. Tak samo jak nie zajumam schlanemu gościowi portfela tylko dlatego że miał nieszczęśik pecha legnąc na chodniku pod moim blokiem. A też bym mogła czyż nie? Albo inaczej - jak mi pijany gość na ulicy będzie wciskal swoje karty kredytowe i kasę to nie wezmę, uznam że jednak pijany i głupi nie wie co robi. A może wezmę? W końcu mógł nie chclać....
                    • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:50
                      Jak mu zabierze portfel to go okradniesz. Jak ktoś ci wciska kasę to jest jego problem - bo mógł nie chlać. Tak właśnie uważam, bo mam dość litowania się całego świata nad pijakami. Dorosły człowiek wie, jakie mogą być konsekwencje picia i jak nie chce ich ponosić to może nie pić.
                      • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:52
                        jednak nie chciałabym Cie spotkać na swojej drodze. Masz ciekawe pojęcie przyzwoitości, tego co dobre i co złe.
                        • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:56
                          W przeciwieństwie do ludzi, którzy potrafią kryć pijaka w pracy, bo przecież to nie jego wina, ze pije. i do tych, co pijusa zawsze wytłumaczą, że on niewinny, bo alkohol sam mu do gardła wskoczył.
                          • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:04
                            widzę, że jednak mylisz kilka spraw. Jak ktoś pije w pracy to nie ma co go kryć. Chyba, że takie coś zdarzyło się raz w życiu bo np. (jak ktos już podal przykład) bardzo dobremu pracownikowi umarł ktoś bliski. My tu nie dyskutujemy czy kryć pijaków czy nie, ale o tym czy pijanego (dowolnej płci) MOŻNA WYKORZYSTAĆ w dowolny sposób. Kobietę np. wymacać, uprawiać z nią seks, sfotografować nago, facetowi zabrac portfel, podsunąć obojgu papier do podpisania czegoś na ich niekorzyść. Itp. O TYM rozmawiamy kobieto. I z każdym zdaniem wyłazi z ciebie takie coś, ze jak masz pijanego przed sobą to ganz egal bo ale można go wykorzystać na wszelkie sposoby - JEGO wina, bylo nie pić.
                            • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:05
                              Tak generalnie uważam - było nie pić. Przy czym przemoc czy kradzież jest przestępstwem. Ale jak ktoś po alkoholu robi coś, czego żałuje to jest to jego problem a nie otoczenia.
                              • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:08
                                dobrochna00 napisał(a):
                                > Ale jak ktoś po alkoholu robi coś, czego żałuje to jest to jego
                                > problem a nie otoczenia.

                                A dotarło do Ciebie, że zgodnie z prawem tak nie jest.
                                • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:09
                                  Wiesz, z godnie z prawem trzeba na przykład chronić przez lata dorosłego mężczyznę, który zgwałcił waginalnie i analnie 13-latkę tylko dlatego, że jest on znanym reżyserem...
                                  • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:42
                                    Kłamiesz.
                                    • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:47
                                      Czyżby? Czyż nie tak właśnie zadecydował ostatnio sąd odmawiając ekstradycji gwałciciela?
                                      • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:49
                                        Z takim uzasadnieniem - nie.
                                        • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:53
                                          ale do tego to się sprowadza - do wieloletniego wspierania obrzydliwego gwałciciela dziecka w jego bezkarności. Jak dla mnie przyzwoity człowiek nie powinien mu ręki podać.
                                          • araceli Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:06
                                            dobrochna00 napisał(a):
                                            > ale do tego to się sprowadza - do wieloletniego wspierania obrzydliwego
                                            > gwałciciela dziecka w jego bezkarności. Jak dla mnie przyzwoity powinien
                                            > człowiek nie mu ręki podać.

                                            A 'przyzwoita' Dobrochna poda bez problemu rękę obrzydliwemu facetowi, który wykorzystał seksualnie pijaną kobietę. No proszę jaka ta Twoja moralność wybiórcza big_grin
                                            • niennte Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:14
                                              W jakiej bezkarności?
                                              Człowiek poddał się karze, a stchórzył dopiero wtedy, jak zorientował się, że sędzia chce się wypromować na jego sprawie.

                                              gdyby tę lilijkę przeleciał sąsiad, to wszyscy by już sto lat temu o tym zapomnieli, a że jakiś amerykański dupek w stylu Ziobro chciał pokazać swoją prawość i sprawiedliwość, to spie... życie i Polańskiemu, i tej nieszczęsnej kobiecie. Nikogo nie obchodzi, że ona już dawno przebaczyła i prosi o spokój... Sądzę, że gdyby wiedziała, co ją czeka w imię "sprawiedliwości", to by zaprzeczała, że do żadnego zbliżenia nie doszło.
                                              • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:20
                                                Miała 13 lat i pełno prawo kompletnie nie zdawać sobie sprawy z tego, co ją czeka w przyszłości.
                                                Z 13-latką to z definicji statutory rape.
                                            • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:16
                                              Czekaj... a jak niezby atrakcyjna dziewczyna zaprosi mocno drinkniętego faceta do domu i będzie uprawiała z nim seks, wiedząc że na trzeźwo nigdy by się nią nie zainteresował, to gwałt, czy nie gwałt?
                                              Żeby nie było, byłam świadkiem takiej sytuacji, pół knajpy się potem z gościa śmiało.
                                              • nenia1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:21
                                                No to jest chyba spory problem facetów, też padają ofiarami przemocy a ludzie się zazwyczaj potem z nich śmieją.
                                                Takie mamy stereotypy, kobiety są same sobie winne a faceci żałośnie śmieszni.
                                                • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:23
                                                  Jaka przemoc? Koledzy mu mówili, daj sobie siana, a koleś jednak z ową panią poszedł i ją stuknął.
                                                  • nenia1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:32
                                                    Jeżeli nie wiedział co się dzieje, to było to wykorzystanie go przez tą kobietę.
                                      • niennte Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:55
                                        A uzasadnienie czytałaś?
                                  • mid.week Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:54
                                    Jakże to...?!? Dobrochna, co ty bredzisz! Ta dziewczyna była nawalona jak meserszmit, dodatkowo naćpana - jaki gwałt - sama sobie winna. Trzymaj fason i nie zmieniaj światopoglądu. Przynajmniej nie w jednym watku wink
                                    • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:57
                                      Ale ja od początku piszę, że zgwałcenie pijanej kobiety jest przestępstwem i gdyby kara zależała ode mnie byłaby kulka w łeb... Natomiast nie uważam za przestępstwo przespanie się z pijana kobietą, która ma ochotę na seks. nawet, jak tego potem żałuje. To raz. Dwa, od samego początku piszę wyraźnie o dorosłych ludziach - nie o dzieciach.
                                      Dorosła kobieta wie, jak działa alkohol - trzynastolatka nie musi wiedzieć. Oraz ta trzynastolatka wyraźnie mówiła, że seksu nie chce, a więc był to gwałt.
                                      • mid.week Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:08
                                        > Dorosła kobieta wie, jak działa alkohol - trzynastolatka nie musi wiedzieć. Ora
                                        > z ta trzynastolatka wyraźnie mówiła, że seksu nie chce, a więc był to gwałt.

                                        Nie pasjonowałam się nigdy tą sprawą, ale Polański twierdzi chyba cały czas że ona sama chciała. Pasuje więc do twojego profilu nawalonej i chętnej, która można puknąć.

                                        Kobieta z filmu twierdzi ze upiła się pierwszy raz.
                                      • klamkas Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:08
                                        To oznacza tylko tyle, że nie do końca rozumiesz pojęcie gwałtu. Seks z nieprzytomną kobietą (np. w wyniku przedawkowania, albo w temacie - przepicia) to też jest gwałt - mimo, że nie protestowała i mimo, że jest nieprzytomna na własne życzenie.

                                        I z innej beczki. Jak 11-latka mówi "tak, chcę, zrób ze mną, to co robiłeś z innymi". To jest gwałt, czy nie jest? Przecież wyraziła zgodę, ba, była chętna i nawet wyraziła jasno swoją wolę.
                                        • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:11
                                          Dlatego od początku piszę w tym wątku o osobie dorosłej, która świadomie wprowadziła się w stan nietrzeźwości i wyraziła chęć seksu. Nie o dzieciach, trzeźwych bądź pijanych. Nie o pijanej zgwałconej kobiecie.
                                          • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:19
                                            dobrochna00 napisał(a):

                                            > Dlatego od początku piszę w tym wątku o osobie dorosłej, która świadomie wprowa
                                            > dziła się w stan nietrzeźwości i wyraziła chęć seksu.

                                            Tyle ze nie zrbila tego w tym samym czasie. Najpierw sie wprowadzila w stan nietrzezwosci i dopiero w tym stanie wydazila ochote na seks ale nie oznacza to ze zdobila to swiadomie,bo alkohol zaburzyl swiadomosc. Nie trzeba stracic przytomnosci zeby nie miec swiadomosci, osoba postronna nie jest w stanie ocenic jaka zwiadomosc ma druga osoba pod wplywem alkoholu.
                                            • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:20
                                              Świadomie doprowadziła się do stanu zaburzenia świadomości, a zatem stan zaburzenia świadomości jej odpowiada i to co się z nim wiąże też.
                                              • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:25
                                                dobrochna00 napisał(a):

                                                > Świadomie doprowadziła się do stanu zaburzenia świadomości, a zatem stan zaburz
                                                > enia świadomości jej odpowiada i to co się z nim wiąże też.

                                                Oznacza to tylko tyle ze stan zaburzenia swiadomosci moze jej odpowiadac i to tyle.
                                                • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:26
                                                  Jeśli człowiek działa tak, żeby osiągnąć X to znaczy, że chce X, a zatem można domniemywać, że X to dla niego coś pozytywnego.
                                              • klamkas Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:36
                                                Czyli: świadomie upiłam się do nieprzytomności, a wcześniej w pijackim widzie podrywałam pana X bardzo śmiało i wręcz sprośnie. Ma prawo mnie przelecieć jak już straciłam przytomność, czy to jednak gwałt? Wszak: upiłam się świadomie, namawiałam go, byłam chętna, ponętna i zdzirowata. To zgwałcił, czy wziął co dałam?
                                              • kura17 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 23:24
                                                > Świadomie doprowadziła się do stanu zaburzenia świadomości

                                                a skad wiesz, ze swiadomie? (choc swiadomie tez moze byc).
                                                mnie kiedy - na pracowej impresie - urwal sie film po dwoch lampkach bialego wina! (gadalam potem z mama i siostra - mialy podobne doswiadczenia po pewnych rodzajach bialego (tylko) wina).
                                                pamietam jedynie straszliwe wymioty *gdzies*.
                                                jestem BARDZO wdzieczna kolezance z pracy (zadna przyjaciolka), ze sie mna zaopiekowala i NIE osadzila!
                                                wyciagnela mnie z imprezy, przczekala moje wymioty, wybila mi z glowy podroz do domu rowerem, zapiela moj rower, zamowila taxi, odwiozla mnie do domu i zaplacila.
                                                i slowem nie wspomniala nastepnego dnia!
                                                gdy jej podziekowalam, powiedziala tylko, "my dziewczyny musimy sie trzymac razem" i nie bylo sprawy. minelo 5 lat, a ja nie moge zapomniec jej zachowania.

                                                naprawe, nie powinno tak byc miedzy kobietami???
                                                ze w momencie, kiedy jestesmy bardziej wrazliwe i NIE robimy nimimu krzywdy, to powinnysmy sobie pomagac, a nie twierdzic "sama tego chciala" sad
                                                slabo mi gdy czytam ten watek.
                                            • kura17 Najma 31.10.15, 23:33
                                              Najma, pamietam ten poprzedni watek, gdzie pisalas, ze upicie sie stanowi element zagrozenia gwaltem.
                                              i ze zostalo to odebrane jako "dama tego chciala" (mama nadzieje, ze skroty myslowe sa jasne).
                                              sama tak uwazalam.
                                              czytajac ten watek zmienilam zdanie na temat Twoich wypowiedzi w tym poprzednim i musze Cie przeprosic za to, co sobie wtedy o Tobie myslalam (nie pisalam w watku).
                                              widac wyraznie, ze masz bardzo racjonalne podejscie do sprawy i mialas w tamtym watku na mysli dokladnie to, co napisalas - a w to malo kto wtedy wierzyl.
                                              ja przepraszam.
                                              • najma78 Re: Najma 01.11.15, 09:56
                                                kura17 napisała:


                                                > widac wyraznie, ze masz bardzo racjonalne podejscie do sprawy i mialas w tamtym
                                                > watku na mysli dokladnie to, co napisalas - a w to malo kto wtedy wierzyl.
                                                > ja przepraszam.
                                                >

                                                😊 no hard feelings a zreszta nie pamietam co napisalay konkretne niki wtedy ale ogolnie wiekszosc na mnie naskoczyla a pisalam wtedy ze oczywiscie nic nie usprawiedliwia oprawcy ale alkohol jest czynnikiem ryzyka dlatego upijanie sie jest niewskazane zwlaszcza jesli nie ma nikogo kto by czuwal nad bezpieczenstwem takiej osoby.
                                                Pozdrawiam.
                                        • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:13
                                          Dobra, ale wracając do eksperymentu, laska nie jest nieprzytomna, pije dobrowolnie własny alkohol, rozmawia, śmieje się, jest przyjazna.

                                          11-latka nie ma woli w tym zakresie, z definicji. Każda forma czynności seksualnych z 11-latką jest przestepstwem.
                                          • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:23
                                            triss_merigold6 napisała:

                                            > Dobra, ale wracając do eksperymentu, laska nie jest nieprzytomna, pije dobrowol
                                            > nie własny alkohol, rozmawia, śmieje się, jest przyjazna.
                                            >
                                            >
                                            A wyraznie mowi ze chce seku na ulicy?
                                            • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:26
                                              A ktos z nią uprawia seks na ulicy? Jeden śniady do niej startuje z łapami, reszta panów jest mniej bezpośrednia.
                                          • klamkas Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:34
                                            Pije z własnej woli - fakt. Czy to znaczy, że w trakcie/po jest w pełni poczytalna i można/należy uznać, że jest świadoma i wyraża swoją wolę w pełni świadomie (wiem, trochę to obrzydliwe, ale pijana kobieta jest trochę jak taka nastolatka - nie ma woli w tym zakresie, szkoda, że nie dla wszystkich "z definicji"). I prawo nie ma tu nic do rzeczy (tzn. na szczęście chroni dziewczynki, szkoda, że tylko wybiórczo chroni kobiety).
                      • fomica Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:54
                        > Jak ktoś ci wciska kasę to jest jego problem - bo mógł nie chlać
                        O matko, ty tak poważnie? Gdyby obcy człowiek, ewidentnie zalany i niekojarzący machał ci przed nosem portfelem i namawiał żebyś sobie wzięła, to wzięłabyś bez mrugnięcia okiem?? Nie miałabyś odrobiny wątpliwości że jednak pijany nie wie co czyni i jakos tak nie wypada?
                      • nenia1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:54
                        O czym ty kobieto mówisz? Jakie litowanie się nad pijakami? To są po prostu zasady. I albo się je ma, albo się ich nie ma jak okoliczności pozwalają. To nie litość nad pijanym ale moje wewnętrzne przekonanie, że nie wykorzystuję człowieka tylko dlatego że jest w stanie ograniczonej poczytalności. Równie dobrze mógł się upić bo mu wczoraj dziecko w szpitalu zmarło. Zresztą - nieważne czemu się upił. Tak się po prostu nie robi.
                        • kura17 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 23:34
                          > To są po prostu zasady. I albo się je ma, albo się ich nie ma jak okoliczności pozwalają.
                          > To nie litość nad pijanym ale moje wewnętrzne przekonanie, że nie wykorzystuję człowiek
                          > a tylko dlatego że jest w stanie ograniczonej poczytalności.

                          Nenia, dziekuje, ze to napisalas - bardzo pieknie powiedziane!
                        • niennte Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 23:42
                          Nenia, zgadzam się z Tobą. Dobrze powiedziane!
                      • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:57
                        dobrochna00 napisał(a):

                        Dorosły człowiek wie, jakie mogą być konsekwencje picia i jak nie chce ich ponosić to może nie pić.

                        Ale do tego trzeba dwojga, wiec trzezwy tez wie jakie sa konsekwencje seksu z osoba ktora ma ograniczona kontrole nad tym co robi.
                        • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:59
                          Praktycznie żadne, co najwyżej rozczarowanie. A jak sie dwójka pijaków bzyknie to kto winien?
                          • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:02
                            dobrochna00 napisała :

                            jak sie dwójka pijaków bzyknie > to kto winien?

                            To pol biedy,bo kazdy mial ograniczona kontrole i nie panowal do konca nad tym co robi.
                      • aandzia43 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:03
                        dobrochna00 napisał(a):

                        > Jak mu zabierze portfel to go okradniesz. Jak ktoś ci wciska kasę to jest jego
                        > problem - bo mógł nie chlać.

                        No niby jego problem, ale ja tej kasy od pijanego bym nei wzięła. Nawet gdyby mi ją wciskał. Mam chyba coś na kształt poczucia przyzwoitości. Są też faceci, co nei zerżną ledwie trzymającej się na nogach, bezwolnej i zachowującej się idiotycznie, pijanej kobiety.

                        Tak właśnie uważam, bo mam dość litowania się całe
                        > go świata nad pijakami. Dorosły człowiek wie, jakie mogą być konsekwencje picia
                        > i jak nie chce ich ponosić to może nie pić.

                        Ja sie nie lituję nad pijakami (jak dorosły człowiek wie, do czego ma skłonnosci kiedy jest pod wpływem procentów, to pić w miejscach publicznych nie powinien). Raczej kiwam głową nad nekrofilią (faceci bzykający pijane w sztok laski) i złodziejstwem (ludzie przyjmujacy "prezenty" od nawalonych gości) tych aktualnie trzeźwych.
                        • mid.week Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:09
                          (jak dorosły człowiek wie, do czego ma skłonnosc
                          > i kiedy jest pod wpływem procentów, to pić w miejscach publicznych nie powinien
                          > ).


                          A`propos - w drugiej rozmowie leci mniej więcej: "pierwszy raz jesteś pijana?" "tak, nigdy nie pijam".
                    • mid.week Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:53
                      Jak w klubach COCOMO pijanych panów golono na grubą kasę to prokuratura nie stwierdziła, że sami sa sobie wini wink
                      • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:58
                        Pamiętam tę sprawę, och jak mi tych panów było żal, normalnie tylko łzy wylewać, że tacy biedni i wykorzystani
                        • mid.week Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:10
                          Brak współczucia w narodzie nie jest okolicznościa łagodzącą.
                        • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:13
                          do cieżkiej choler...y dobrochna nie musi ci byc ich żal. Tak jak nie musi ci byc żal pijanej panienki, która nawalona zaczepiała facetów i w koncu ktos ja wykorzystał. proszę bardzo - juz udowodniłas że empatię i współczucie masz na poziomie -100. Ale wyrażanie poglądu, że sami sobie winni, ze im tak dobrze a właściwie to można skorzystac z okazji to wybacz - ale stawia cię w bardzo zlym świetle. POzwala sądzić, ze jednak byłabyś pierwsza do wyciągnięcia łapek po ten przykładowy portfel pijanego faceta.
              • zla.m Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:12
                a jak kobieta po pijaku kogoś okradnie, to też powinna być potraktowana inaczej niż w przypadku kradzieży na trzeźwo? oczywiście, przespanie się z pijaną, zwłaszcza gdy samemu jest się trzeźwym i ma sie podstawy sadzic, ze tylko alkohol odpowiada za "sukces" jest grubej klasy świństwem, a faceci z filmiku to fiutki. Ale nie nazwałabym tych sytuacji gwałtem. Uznanie, że alkohol powoduje, że kobieta nie odpowiada za siebie jest w moim odczuciu niebezpieczne. Dla nas, kobiet. Prowadzi w dalszej perspektywie do ubezwłasnowolnienia kobiety, bo wypiła drinka, uznania jej za niezdolną do oceny sytuacji, podważenia jej podpisu na umowie, bo do obiadu było wino itp. Bo skoro nie wie co robi, w - dość jednak istotnej - sprawie seksu, to może w ogóle jest jak dziecko we mgle... Owszem, to wszystko jest dość niejednoznaczne i nie takie oczywiste, bo babka nieprzytomna albo bełkocząca tak, że nie można zrozumieć, staje się ofiara gwałtu, ale akurat omawiana pani az tak zaprawiona nie jest (i nie protestuje, a byłaby w stanie). Apeluję po prostu o niewylewanie dziecka z kąpielą i nieprzyjmowanie zasad zerojedynkowych, które mogą sue odbić czkawka.
                • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:17
                  Pewna pani, która mi po pijaku mało zębów nie wybiła też twierdzi, że to nie jej wina, bo była pijana...
                • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:28
                  zla.m napisała:

                  ale akura t omawiana pani az tak zaprawiona nie jest (i nie protestuje, a byłaby w stanie
                  > ).

                  A co oznacza 'tak zaprawiona nie jest'? Jak odroznic stopien 'zaprawienia' i podjac decyzje co wolno a czego nie?
                • mid.week Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:38
                  zla.m napisała:

                  >Uznanie, że alkohol powoduje, że ko
                  > bieta nie odpowiada za siebie jest w moim odczuciu niebezpieczne. Dla nas, kobi
                  > et. Prowadzi w dalszej perspektywie do ubezwłasnowolnienia kobiety,

                  Niebezpieczne to jest dorabianie odpowiedzialności w zależności od płci. Mężczyzna pijany w sytuacji wykorzystania też jest ofiarą, a wykorzystujący(a) winnym(ą). Szczęsliwie kraj nasz ucywilizowany jest w przeciwieństwie do meandrów, po których płyną myśli ludzkie myśli.
                  • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:42
                    dokładanie - jak pijana okradnie to pijana jest winna, jak pijaną okradną to winny jest złodziej a nie ijana że ja okradli.
                    jak pijanY okradnie... itd.
                    jak widać niektórzy uważają że pijany sam sobie winien, można go wykorzystac w dobrowolnie wybrany sposob - będzie JEGO/JEJ wina sad
                    • kota_marcowa Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 15:56
                      No więc właśnie, jak pijana mówi nie albo jest kompletnie nieprzytomna, to jest gwałt, ale jeżeli jest chętna i idzie z własnej woli, to nie jest żaden gwałt, nawet jak na trzeźwo żałuje.
                      Jak nabierzesz po pijaku odwagi i naubliżasz szefowi, to on cię wywali na zbity pysk i nie będzie się litował, że byłaś pijana.
                  • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:43
                    Znaczy, jak niezbyt atrakcyjna kobieta wyrwie z klubu/pubu pijanego faceta, zabierze do domu i będą uprawiać seks, to on może ją rano oskarżyc o gwałt? Bo na trzeźwo by się z nią nie przespał.
                    • mid.week Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:49
                      Znaczy że teza iż lepiej aby pijane kobiety były bzykane bo inaczej grozi nam ubezwłasnowolnienie jest głupia i niezgodna z systemem prawnym.
                      • zla.m Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 09:38
                        Trochę demagogicznie ten wniosek wyciągnęłaś, ale postaram się wytłumaczyć:

                        założenie, że w przypadku seksu (nie gwałtu - bo była nieprzytomna albo nie miała sił/nie umiała się obronić) po alkoholu (przy czym posługujemy się nieostrym i wieloznacznym "pijana") przerzucanie całej odpowiedzialnosci na faceta jest odbieraniem kobiecie podmiotowości, decyzyjności, mówieniem, że nie umie się kontrolować ani w piciu, ani po wypiciu. Czy takiej niegarniętej istoty nie lepiej ubezwłasnowolnić dla jej własnego dobra?

                        Ludzie robią świństwa innym, wykorzystują sytuację (była pijana, smutna po zerwaniu, wkurzona na męża), ale niestety - druga strona ponosi swoją część odpowiedzialności (nie winy!). I nie podoba mi się zakładanie z automatu, że jest jakiś stan, w którym ta odpowiedzialność jest zdejmowana ZAWSZE.

                        Zresztą, dotyczy to też mężczyzn - jak ten przykładowy koleś, który po pijaku stawia całemu barowi albo idzie do kasyna. Owszem, można mówić o tym, że postępowanie kasyna/ludzi w barze jest niemoralne, nieetyczne, paskudne itp. Ale czy jest przestępstwem? Zawsze i bez zastanowienia, tylko dlatego że gość wypił? Pomijam już rozważania ile wypił i jak to działa na jego organizm.

                        I jeszcze - przestępstwo popełnione po alkoholu pozostaje przestępstwem, nikt nie zwalania takiej osoby z odpowiedzialności. Dlaczego w przypadku podjęcia decyzji, nawet głupiej i "samokrzywdzącej", zakładamy, że tej odpowiedzialności ma nie być?
                    • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:54
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Znaczy, jak niezbyt atrakcyjna kobieta wyrwie z klubu/pubu pijanego faceta, zab
                      > ierze do domu i będą uprawiać seks, to on może ją rano oskarżyc o gwałt?

                      Moze, pod warunkiem ze zostalo wprowadzone cialo obce do jelita gubego pana.
                      • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:58
                        A to gwałcić można tylko analnie?
                        • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:05
                          dobrochna00 napisał(a):

                          > A to gwałcić można tylko analnie?

                          Nie, nie tylko ale mezczyzni nie maja pochwy. Mozna jeszcze oralnie ale tu moze byc techniczny problem.
                          Ale jesli mowimu o gwalcie to nawet nie chodzi o zaden rodzaj seksu a wladze, kontrole nad druga osoba.
                          • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:09
                            Ale jak penis znajdzie się w pochwie wbrew woli mężczyzny to nie jest gwałt?
                            • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:21
                              dobrochna00 napisał(a):

                              > Ale jak penis znajdzie się w pochwie wbrew woli mężczyzny to nie jest gwałt?

                              Nie,no to pochwa musi jednak znalezc sie na penisie.
                              • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:24
                                To nie jest niewykonalne
                          • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:10
                            Ale do tej władzy/kontroli można uzyć przymusu, a można również wykorzystać sytuację w której ktoś pod wpływem alkoholu robi rzeczy, których na trzeźwo by nie zrobił.

                            Pan jest narąbany dobrowolnie (a nie w Cocomo) i stawia wszystkim w barze do zczyszczenia portfela. Na trzeźwo nie ma takiego gestu. Korzystający z hojności okradają go?
                            Pan po pijaku bzyka się z panią, której na trzeźwo by nie tknął. Pani o tym wie. Zgwałciła go?
            • aandzia43 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:51
              A jak pijana kob
              > ieta wyraża chęć, a potem wytrzeźwieje i żałuje to to nie jest gwałt.


              Gwałt, nie gwałt - nekrofilskie zapędy facetów wykorzystujących bezwolną, choćby nawet nie protestującą wyraźnie, kobietę mierżą mnie. Facet w takiej sytuacji jest jak sęp, któremu się nawinęła pod dziób padlina. To odnośnie pana kelnera. Rzyg. Nie każdy jest sępem, jeden weźmie, inny nie. Podpita, ale nie narąbana jak szpadel, aktywna i wyraźnie napalona ok - brać, jak się dziewczyna domaga.
          • dobrochna00 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:20
            Ja akurat jestem przekonana, że mój to pijaczek i narkomanek ma zdecydowanie dość big_grin
        • fin-dus Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:14
          Nawet gdyby takich, którzy chcieli pomóc trafiło się 100, a jedynie 5 chciało wykorzystać, to i tak autor materiał odpowiedni już miał i skroił tak, by wyszło na jego.
          • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:16
            fin-dus napisała:

            > Nawet gdyby takich, którzy chcieli pomóc trafiło się 100, a jedynie 5 chciało w
            > ykorzystać, to i tak autor materiał odpowiedni już miał i skroił tak, by wyszło
            > na jego.

            To juz sa twoje wnioski.
            • fin-dus Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:22
              Wnioski? Przecież to jasne jak słońce. Chcesz zrobić materiał z tezą. Idziesz na miasto. Masz 100 przypadków różnego zachowania. Wybierasz wszystkie? No nie - tylko te, które do tezy pasują, to przecież logiczne.
              • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:24
                fin-dus napisała:

                > Wnioski? Przecież to jasne jak słońce. Chcesz zrobić materiał z tezą. Idziesz n
                > a miasto. Masz 100 przypadków różnego zachowania. Wybierasz wszystkie? No nie -
                > tylko te, które do tezy pasują, to przecież logiczne.

                A jaka teze chciala udowodnic autor tego eksperymentu?
                • fin-dus Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:30
                  Sama napisałaś - czy znalazłby się ktoś, kto by jej w końcu pomógł, zamówił taksówkę itp? No więc odpowiedziałam - takich mogło się trafić wielu, ale nie zostali pokazani w materiale, bo to nie materiał o pomaganiu pijanej lasce, tylko wykorzystywaniu jej.
                  • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:35
                    Sorry, a jest jakiś obowiązek zamawiania taksówki obcemu podpitemu dorosłemu człowiekowi, który w dodatku sprawia wrażenie, że wie co robi?
                    • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:50
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Sorry, a jest jakiś obowiązek zamawiania taksówki obcemu podpitemu dorosłemu c
                      > złowiekowi, który w dodatku sprawia wrażenie, że wie co robi?

                      Nie ma, ale nalezy sie opanowac i nie wykorzystyac slabosci takiej osoby.
                  • najma78 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:47
                    fin-dus napisała:

                    > Sama napisałaś - czy znalazłby się ktoś, kto by jej w końcu pomógł, zamówił tak
                    > sówkę itp? No więc odpowiedziałam - takich mogło się trafić wielu, ale nie zost
                    > ali pokazani w materiale, bo to nie materiał o pomaganiu pijanej lasce, tylko w
                    > ykorzystywaniu jej.
                    Ale ja wiem o czym.jest ten material, nie jest zreszta o tym ilu facetow wykorzysta pijana kobiete.
              • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:25
                Dokładnie.
                Poza tym jestem dziwnie pewna, że gdyby materiał przygotowywano w Szwecji czy Norwegii, to reakcje byłyby inne. No i pani byłaby ubrana też stosownie do tamtejszej temperatury.
          • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:21
            W Polsce w zasadzie odpowiednią i zgodną z prawem reakcją byłoby zadzwonienie na policję czy straż miejską, która zabrałaby nietrzeźwą do izby wytrzeźwień. Tylko nie wiem, czy pani byłaby potem wdzięczna za taką pomoc.
    • salinas Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:21
      Czyżby za eksperymentem stała pisowska szczujnia?
    • kotradykcja Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:35
      Wydaje mi się że duże znaczenie ma zachowanie dziewczyny - jest zaczepne i zalotne, trochę prowokujące.
      Z drugiej strony nie wiem jak można pomóc dziewczynie, która:
      - jest dorosła
      - nie jest z tego miasta
      -nie wie gdzie jest
      - nie zna żadnego numeru telefonu pod który można by zadzwonić
      Przychodzi mi do głowy jedynie zaprowadzić ja na policję.
      Biorąc pod uwagę całokształt - nie dziwi mnie wynik eksperymentu.
      Jest przykry, wręcz oburzający, zwłaszcza zachowanie faceta, który "zabiera się do rzeczy " na środku ulicy. Ale przewidywalny.
      • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 20:46
        Nie zaprowadzić. Zadzwonić po policję lub straż miejską - to w Polsce - która odwiozłaby panią na Kolską. Tam pani zostałaby rozebrana do naga, potraktowana zimnym prysznicem i zapakowana do łóżka w białym wdzianku, a następnego dnia otrzymałaby rachunek za ów hotel.
        Nie jestem pewna, czy byłaby wdzięczna.
        • aamarzena Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:12
          Na izbę wytrzeźwień nie wozi się panienek, które mówią, że są pijane i rozładował im się telefon.
          Jeśli pani nie zachowuje się agresywnie, nie zagraża bezpieczeństwu swojemu bądź otoczenia, to mało prawdopodobne by odwieźli ja do tego przybytku.
          Dziś ładowarki do telefonów są jednakowe niemal do wszystkich modeli. Wystarczy wejść do pierwszej lepszej kawiarni, poprosić obsługę o ładowarkę (zapewne znalazłby się ktoś kto ma ja ze sobą), podładować pani telefon i zadzwonić po znajomych.
          • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:18
            Teoretycznie racja. Natomiast byłaby to jedyna racjonalna forma udzielenia jej pomocy bez angażowania swojego czasu i energii.
            • aamarzena Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:26
              Z dwojga złego, w sumie lepiej by pani wylądowała na izbie, choć drogo i kiepskie warunki wink, niż w łóżku z jakimś przypadkowym gościem.
              • triss_merigold6 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:27
                Ze względów bezpieczeństwa - tak.
          • yosemitesam Re: Co w tym szokującego? 28.12.15, 03:09
            "Jeśli pani nie zachowuje się agresywnie, nie zagraża bezpieczeństwu swojemu bądź otoczenia, to mało prawdopodobne by odwieźli ja do tego przybytku."

            Otóż jest takie prawdopodobieństwo, przekonałem się o tym na własnej skórze, kiedy odmówiłem policjantom z nocnego patrolu przyjęcia mandatu za rzekome spożywanie piwa na ławce. Spokojnie sobie siedziałem, podjechali na 'bombach', wskazali na stojące z drugiej strony ławki piwo (nie moje, ale że czuć było ode mnie alkohol wydedukowali, że musowo moje) i wobec mojej odmowy przyjęcia mandatu kazali coś tam jeszcze podpisywać. Ja im na to, że jestem w stanie wskazującym, w związku z czym jakiekolwiek podpisywanie czegokolwiek wyczerpuje znamiona wady oświadczenia woli w sensie cywilnoprawnym. Wyraźnie nie spodobało im się takie filozofowanie, więc poprosili mnie do radiowozu i zawieźli na wytrzeźwiałkę, instruując po drodze personel tejże, że mają zataczającego się i agresywnego delikwenta (co było wierutnym kłamstwem). Po zbadaniu wyszło, że mam 0,6 promila i - jak uznał szef zmiany - muszę niestety przenocować w jego przybytku. A kiedy zacząłem domagać się okazania na piśmie jakichkolwiek kryteriów kwalifikujących pacjenta do umieszczenia w izbie, zostałem przez personel brutalnie obezwładniony (skręcona ręka w nadgarstku) i wrzucony do celi z pasami. Dodam, że w żadnym momencie interwencji policji nie byłem agresywny, cały czas spokojnie siedziałem na tej ławce, absolutnie się nie zataczałem, mówiłem wyraźnie i do rzeczy. Nie stwarzałem zagrożenia ani dla siebie ani tym bardziej dla osób trzecich. A jednak udało mi się trafić na izbę. Brawo dla naszej dzielnej policji.
        • najma78 Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 11:21
          triss_merigold6 napisała:

          Tam pani zostałaby rozebrana do naga, potraktowana zimnym prysznicem i zapakowana do łóżka w białym wdzianku,

          A takie praktyki sie jeszcze stosuje? To nie zostalo zakazane czy fantazja cie triss ponosi?
        • rosapulchra-0 Re: Co w tym szokującego? 02.11.15, 12:16
          triss_merigold6 napisała:

          > Nie zaprowadzić. Zadzwonić po policję lub straż miejską - to w Polsce - która o
          > dwiozłaby panią na Kolską. Tam pani zostałaby rozebrana do naga, potraktowana z
          > imnym prysznicem
          i zapakowana do łóżka w białym wdzianku, a następnego dnia otr
          > zymałaby rachunek za ów hotel.

          > Nie jestem pewna, czy byłaby wdzięczna.

          Co za kosmiczna bzdura.
          Byłaś kiedyś na Kolskiej? Wiesz w ogóle jak wygląda to miejsce? Czy na podstawie swojej chorej wyobraźni tworzysz niestworzone historie?
          bezpieczna.um.warszawa.pl/stoleczny-osrodek-dla-osob-nietrzezwych
          • kaz_nodzieja Re: Co w tym szokującego? 02.11.15, 12:22
            Twoja ulubiona miejscówka? big_grin
            • rosapulchra-0 Re: Co w tym szokującego? 02.11.15, 12:39
              Gazeciarz, nie wiem, gdzie w Krakowie masz izbę wytrzeźwień, ale zawsze możesz sprawdzić, jakie są w niej warunki i porównać z tym, jakie bzdury wypisuje tris.
    • klamkas Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:02
      Szokującego nic. Ale jest w tym coś smutnego i pokazującego, że można liczyć tylko na siebie.

      Nie ma co się sprzeczać - każdy z nas jest potencjalną ofiarą przestępstwa, ale są różne grupy ryzyka. Spożycie alkoholu w samotności (bez kogoś, kto się o nas w stanie upojenia zatroszczy) gwałtownie winduje nas do grupy najbardziej zagrożonej.

      Nauka z tego badania jedna - nie pij, kiedy nie masz dobrych tyłów, a nawet jak je masz i sam jesteś takimi tyłami, to i tak miej oczy dookoła głowy. I to nie tylko w kontekście gwałtu. Jakiś czas temu mocno poruszyła mnie głośna u nas w mieście historia zaginięcia studenta. Wraz z grupą przyjaciół oblewali jego dyplom. Pilnowali się, razem wracali do domu, chłopak na chwilę odłączył się od grupy za potrzebą. I przepadł. Po tygodniach poszukiwań znaleziono jego ciało w rzece. Wszystko wskazywało na to, że w ten radosny i szczęśliwy wieczór, wracając z przyjaciółmi, pod ich okiem, chłopak postanowił się zabić (sorry, to trochę OT, ale jakoś tak, mi się przypomniało w kontekście odpowiedzialnego podejścia do imprezowania, do picia, do "bezpiecznych zachowań".
      • paskudek1 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:07
        masz absolutną rację. Tyle, że jak widać po komentarzach nawet dla kobiet pijana kobieta sama sobie winna. sad
      • titta4 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 21:17
        Dal mnie ta sytuacja jest niefajna, ale bez przesady z gwałtami....to nadużycie najwyżej, podobne do tego, jak facet się upiuje i radośnie wszytskim stawia wszytsko . Jego portfel tego nie polubi nazajutrz z pewnościąwink A inni chętnie korzystają z reguły...Czyli mało etyczne może, ale dalekie od przestępstwa.
        A co do córki...każda kobieta- i facet w powyższym przykładzie też- powinna mieć świadomość, jakie moga być konsekwencje takiej utraty świadomości...to nie wiedza tajemna. Tego będę uczyć córki. Po pijaku można nie tylko cnotę przeciez stracić ...
    • aamarzena Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:20
      Zachowanie panów zdecydowanie obrzydliwe i nieetyczne, niemniej nie dziwi mnie. Niestety wokół pełno jest palantów, którzy wykorzystają sytuację. Smutne jest jednak to, że wśród kobiet, ja pokazuje ten watek, znajdzie się wiele takich, które stwierdzą, że sama sobie winna.
    • eliszka25 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 22:40
      szokowac mnie to nie szokuje. dziewczyna zachowuje sie prowokujaco i po prostu znalezli sie tacy, ktorzy bardzo chetnie wykorzystaliby taka okazje. ALE dla mnie to wlasnie jest obrzydliwe wykorzystanie slabszego i to, ze dziewczyna pijana, wesola itd. absolutnie nie usprawiedliwia takiego zachowania.

      w swojej wczesnej mlodosci imprezowalam sporo, mialam swoje sprawdzone towarzystwo i zawsze pilnowalismy siebie nawzajem, zeby wlasnie nikt nie zostal w takiej sytuacji, jaka stworzono dla potrzeb tego eksperymentu, bo jest cala masa takich, ktorzy bez mrugniecia okiem wykorzystaja nadarzajaca sie okazje i do glowy nie wpadnie im nawet cien mysli, ze zrobili cos nie do konca wlasciwego.

      czy seks z pijana dziewczyna, ktora sie specjalnie nie broni jest gwaltem? nad tym mozna dyskutowac. ja bym tego gwaltem nie nazwala, ale dla mnie jest to perfidne WYKORZYSTANIE slabszego i dziwia mnie niektore komentarze w tym watku.
    • inguszetia_2006 Re: Co w tym szokującego? 31.10.15, 23:11
      Witam
      Kurczę, "porządne chłopaki", pytają czy nie jest mężatką? Boją się w ryj zarobić? Tacy ostrożni, czy tacy moralni?wink Oto jest pytanie.
      Pzdr.
      Ing
    • joanekjoanek Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 00:40
      Miałam dużo szczęścia za młodu.

      Dla starych bab, jak my tu teraz - co poniektóre oczywiście smile - pewno niespecjalnie to jest szokujące. Ale dla młodziutkich dziewczyn i z ich punktu widzenia - smutne, parszywe i rzeczywiście może i szokujące. Ryzyko, że się kiedyś padnie ofiarą podobnej sytuacji, dla przeciętnej dziewczyny może niewielkie, bo zwykle albo się nie upije do utraty kontroli, albo będzie miała jakieś wsparcie, no ale czasem jednak się różne rzeczy zdarzają.

      "Eksperyment" durny, fakt.

      A, i jeszcze mam takie skojarzenie, że jednak jakby analogiczny "eksperyment" zrobić -dzieścia czy -dziesiąt lat temu, to dziewczynie groziłoby o wieeeele więcej. Znaczy, nadal nie jest fajnie, ale cywilizacja jakieś tam postępy robi.
      • kura17 Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 08:10
        > Ryzyko, że się kiedyś padnie ofiarą podobnej sytuacji, dla przeciętnej dziewczyny może
        > niewielkie, bo zwykle albo się nie upije do utraty kontroli

        ona nie byla "pijana do utraty kontroli".
        byla wstawiona, byl _bialy dzien_ (kolo 17), _srodek miasta_, zadna podejrzana okolica.
        w dodatku ona wyraznie mowila, ze ma klopoty (niezbyt wielkie, ale ma).
    • mirmunn Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 08:53
      To są po prostu zasady. I albo się je ma, albo się ich nie ma jak okoliczności pozwalają.
      > To nie litość nad pijanym ale moje wewnętrzne przekonanie, że nie wykorzystuję człowiek
      > a tylko dlatego że jest w stanie ograniczonej poczytalności.

      bardzo mądre słowa

      A do wymądrzających się pań propozycja:
      postawcie na miejscu tej dziewczyny swoją córkę, siostrę, przyjaciółkę albo... siebie sprzed 20 lat, kiedy była młodość i w głowie siano.
      I co, dalej tak twierdzicie?
    • morekac Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 10:02
      Co w tym szokującego?
      Bo panowie uważali się do tej pory za dżentelmenów, co to w życiu nie wykorzystaliby takiej sytuacji.
    • anorektycznazdzira Re: Co w tym szokującego? 01.11.15, 13:17
      No cóż. Oglądając ten akurat filmik, na którym wesolutka pani wdzięczy i lepi się do panów musiałabym uznac, że po kilku imprezach zgwałcił mnie mój mąż tongue_out
      O ile mówienie, że wykorzystanie pijanej nie jest gwałtem jest dość niebezpieczne- o tyle trudno nie zauwżyć, że pani nie była zalana w trupa, wyglądało, że nieźle nadal kontaktuje i ma ochotę na zabawę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka