Dodaj do ulubionych

wynajem-taka sytuacja

09.11.15, 09:23
Wyobraźcie sobie, że wynajmujecie z rodziną małe mieszkanko. Niestety od paru lat macie dość (wszystkich hałaśliwych sąsiadów naokoło-tragiczne nowe budownictwo) + jeszcze kilka rzeczy, które was irytują, a dodatkowo mały metraż-dziecko coraz większe więc zaczynacie się trochę "dusić". Szukacie czegoś, ale z powodu ograniczeń finansowych nie znajdujecie do tej pory nic godnego wynajmu (żeby utrzymanie wyniosło mniej więcej tyle samo, metraż nieco większy, nie musi być aż tak nowoczesne jak to małe teraz). No ale szukacie szukacie i do tej pory nic. Natrafia się pewna okazja. Znajomi dostają mieszkanie w spadku i nie chcą utrzymywać 2 mieszkań. Rozpytują i szukają zaufanych ludzi coby im się zajęli na parę lat tym mieszkaniem opłacając tylko czynsz i opłaty. Wy się zastanawiacie, liczycie, oglądacie. W zasadzie wszystko wam pasuje. Znajdujecie w tym mieszkaniu wszystko co to chcieliście- niższe koszty, lepsza lokalizacja, spokojni sąsiedzi. większy metraż. Zaklepujecie sobie mieszkanko. Uzgadniacie słownie w trakcie oglądania mieszkania jakie są koszty, jakie reguły "najmu". Za 2 dni dajecie odpowiedź, że chętnie się przeprowadzicie. Wstępnie narazie słownie oznajmiacie obecnemu właścicielowi, że wynajem się raczej skończy i macie zamiar się przeprowadzić. Na następny dzień znajomi dają znać, że za tamtych warunkach owszem można zamieszkać na rok, ale po roku jednak życzą sobie dodatkową kasę za wynajem. Czyli już nie tylko opłata czynszu i opłat (tak jak było ustalone) ale jeszcze kilkaset zł "najmu". Co robicie w takiej sytuacji? Dodam, że czujecie się mocno rozczarowane, bo zmiana mieszkania miała być głównie ze względów finansowych. Jak byście postąpiły??
Obserwuj wątek
    • tonik777 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:34
      Fajnie jest wynajmować mieszkanie po kosztach eksploatacji. Tylko, że w takiej sytuacji trzeba się spodziewać, że nie będzie trwało to wiecznie. Nie napisałaś o lokalizacji, ale te kilkaset złotych najmu za całe mieszkanie wydaje się kwotą niewygórowaną więc może i tak wyjdzie taniej niż obecnie.
      • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:39
        po kosztach to tylko dlatego, że "po znajomościach". Ci znajomi, mówili, że jeśli znajdą kogoś obcego-oczywiście wtedy zażyczą sobie normalną rynkową cenę najmu. ale jeśli nam jako, że zaufanym znajomym-nie chcą nic. niefajnie się czuję, że jednak po ustaleniu szczegółów zmienili zdanie. oczywiście to ich mieszkanie i gdyby sami nie wyszli z inicjatywą, że nie chcą dla siebie kasy-nigdy bym sama się tam nie wpraszała. po obliczeniu wszystkiego wychodzi, że mieszkanie będzie droższe niż obecne (boi metraż większy)
        • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:46
          roksanka_3 napisała:

          > niefajnie się czuję, że jednak po ustaleniu szczegółów zmienili zdanie.

          Dostajesz prezent w wysokości kilkunastu tysięcy PLN i jeszcze się czujesz "niefajnie".... Koniecznie musisz napisać skargę na pracę Św. Mikołaja!
          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:50
            dostaje prezent?? nie rozumiem
            gdybyś ty sprzedawał/ła samochód znajomym za 30 tyś zł. rozmawiacie wstępnie ustalacie, znajomi już poczynają jakieś kroki żeby wam zapłacić, a ty na następny dzień mowisz. nie sorry chce 40 tyś zł
            • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:53
              roksanka_3 napisała:

              > dostaje prezent?? nie rozumiem

              Nie rozumiesz, bo Ci Twoja roszczeniowa postawa zasłania oczy.

              Jeżeli nie ma prezentu to sobie wynajmij takie mieszkanko na wolnym rynku! W czym problem? O co szloch?!
            • oqoq74 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:55
              Przykład nietrafiony.
              Poza tym, zaoferowali, że po umówionych kosztach opłat będziecie mogli mieszkać rok.
              Potem nastąpi zmiana. Wiesz to z rocznym wyprzedzeniem.
              Moim zdaniem uczciwy układ.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:56
                No to mogli od razu tak zaproponować.
            • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:03
              To nie to samo.
              Dostajesz prezent w postaci roku mieszkania bez ponoszenia innych kosztów niż koszty eksploatacji. To już mieszkanie "na swoim" drożej wychodzi, bo tu coś trzeba zreperować, to pomalować itp.
              Ty myślałaś, że ile wam pozwolą mieszkać za free? Do śmierci?
              Może wyskoczyli z tym, że nie chca kasy zbyt pochopnie, potem sprawę przemyśleli. Co jest nie w porządku z ich strony? Umawialiście się na jakis konkretny okres najmu? Z ich strony jest w porządku, poinformowali cię zawczasu jak będą wyglądać warunki. Przecież jeszcze oficjalnie nie wypowiedziałaś umowy obecnego mieszkania, więc możesz w nim zostać. O co halo?
              • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:10
                aamarzena napisała:

                > Może wyskoczyli z tym, że nie chca kasy zbyt pochopnie, potem sprawę przemyślel
                > i. Co jest nie w porządku z ich strony?

                Dużo ludzi słyszy to co chce usłyszeć, więc, że tak powiem, mamy tylko relację z jedne strony.

                Ja zakładam, że właściciele są ludźmi mało asertywnymi i liczyli na pewna "odezwę" na ich ofertę. Mogli mieć nadzieję, że nowi lokatorzy zaproponują jakieś świadczenie w zamian.

                A tu d*pa.... Groźna postawa roszczeniowa już na początku "współpracy" co zapewne wyleczyło ich lekko z naiwności i utwardziło ich stanowisko.
                • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:28
                  żartujesz? wlasciciel nie chce nikogo z zewnątrz, od pewnego czasu trąbi, że tylko bliscy znajomi/rodzina wchodza w gre. proponuje "wam" zamieszkanie bo wie, ze szukacie. ustalony czas ok 5 lat (mieszkanie za 5 lat przechodzi na dzieci), a do tego czasu chca zeby nie musieli dokladac tylko zeby ktos im mieszkanie utrzymywal i dbal. spotykacie sie ustalacie, ze nie biora ani zl ze wzgledu na bliska znajomosc- ustalacie ze przeprowadzka za 2 miesiace. ustalacie co "wy" jako wprowadzajacy sie, musicie z racji tego ze wynajem za darmo, co musicie na wlasny koszt zrobic. czyli odnowic mieszkanie, kupic sobie nowe meble bo stare z owego mieszkania ida do kosza. musicie kupic potrzebne sprzety (lodowka, pralka itd) bo te w mieszkaniu nie dzialaja i ida do kosza. i myslisz ze miedzy wierszami chcieli zebysmy im sami zaproponowali wysokosc najmu??
                  • oqoq74 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:35
                    A pomyślałaś, że po tych 5 latach to będzie musiał zainwestować sporo kasy, by mieszkanie odnowić?
                    • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:00
                      ale to chyba normalne nie? raz na kilka lat trzeba pomalowac mieszkanie tym bardziej jesli poszloby do sprzedazy
                      • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:44
                        Bardzo współczuję twoim znajomym, że mają w swoim gronie kogoś takiego jak ty.
                    • unna Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:07
                      A mnie się wydaje, że to mieszkanie jest odziedziczone w pierwszej grupie podatkowej i spadkobiercy nie chcą płacić podatku od zbycia spadku przed upływem pięciu lat. Mieszkanie jest nabyte po starszych ludziach, więc od lat nie remontowane.Zapewne, nowi najemcy we własnym zakresie będą musieli odnowić, chociaż powierzchownie mieszkanie. Tutaj kłania się, nie brak asertywności właścicieli, ale chęć poniesienia jak najmniejszych kosztów w utrzymaniu spadku, aż do momentu sprzedaży.
                      • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:20
                        Nie ma najmniejszego znaczenia, co właściciele mieszkania mają zamiar zrobić z mieszkaniem za 5 lat. Dają dziewczynie mieszkanie na rok za darmo. A ta zamiast się cieszyć z prezentu wartego kilkanaście tysięcy złotych, to jojczy i ma pretensje.
                        • unna Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:02
                          Na odwrót, to właściciele korzystają, ponieważ nie ponoszą kosztów utrzymania mieszkania i tak przeznaczonego na sprzedaż, bo jak długo musieliby czekać na chętnego do wynajęcia zapuszczonego mieszkania rok, pół roku, dwa lata? Na portalach internetowych są dziesiątki stron z propozycjami wynajmu mieszkań, niektóre przez rok bez odzewu.
                          • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:13
                            Jakby puścili za pięć stów plus czynsz i opłaty to im się kolejka chętnych uzbiera nawet jeśli to małe miasteczko. A małe nie jest, bo autorka pisze o dzielnicach i studentach.
                          • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:13
                            Ale co cię to obchodzi, czy właściciele mieszkania na tym zarobią, czy stracą? To jest tylko i wyłącznie ich sprawa, nie twoja i nie autorki wątku! Ma możliwość mieszkania za darmo i choćby z tego powodu powinna być zadowolona. Takie zaglądanie komuś w kieszeń to dla mnie naprawdę skrajnie prymitywna i bezinteresowna zawiść.
                            • unna Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:56
                              Zawiść? Jeśli zawiścią jest myśl, że ktoś ze znajomych przez pięć lat utrzymywałby mi mieszkanie i tak na sprzedaż, gdzie nie muszę niczego wymieniać, to tak daj mi kogoś takiego jak roksanka, nich przez te pięć lat płaci za mnie, nich nawet odłoży sobie pieniądze na swoje własne lokum, ale nich ja już nie muszę płacić tych 500 zł. co miesiąc przez pięć lat. Przecież umawiali się na początku, to nie jest mieszkanie z ogłoszenia.
                              • niennte Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 14:07
                                A kto powiedział, że to mieszkanie będzie na sprzedaż?
                                Była mowa o tym, że jak dzieci dorosną, to zdecydują. Może któreś tam zamieszka.
                                • unna Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 15:28
                                  Ale płacić trzeba, bez względu na plany, co miesiąc. A wyobrażanie sobie tłumu chętnych, na wynajem mieszkania do remontu, gdzie należy wymienić wszystko, ze starym wychodkiem na czele, za wygórowaną cenę, to nieporozumienie dużej klasy
                                  • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:27
                                    Za jaką WYGÓROWANĄ cenę??
                                  • niennte Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:36
                                    unna napisał:

                                    A wyobrażanie sobie tłumu chętnych, na wynajem mieszkania do remontu, gdzie należy wymienić wszystko, ze starym wychodkiem na czele, za wygórowaną cenę, to nieporozumienie dużej klasy

                                    A wątkodajka gdzieś napisała, że mieszkanie jest do kapitalnego remontu?
                                    Była mowa chyba o odświeżeniu. Nawet gdyby kupić nowe, najtańsze: kuchenkę, lodówkę, wc, baterie, to i tak się zaoszczędzi nie płacąc wygórowanych cen rynkowych miesięcznie za wynajem. A kupić wiadro białej farby i wymalować całość potrafi chyba każdy, niebędący inwalidą z ograniczoną możliwością poruszania się.
                                    Zresztą tak czy owak, za cudze mieszkanie należy płacić, choćby niewielką kwotę.
                              • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:25
                                Chyba coś ci się pomyliło. Udostępniają jej mieszkanie, będzie w nim mieszkać, będzie użytkować to mieszkanie i PRZEZ ROK NIE BĘDZIE IM PŁACIĆ ZA WYNAJEM!
            • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:40
              Tak, troll ma rację. Masz mieszkanie przez rok za darmo, tylko za czynsz i media, gdybyś miała wynająć po cenie rynkowej, to byś dostała mocno po kieszeni. Powiedzmy, że znajomi będą chcieli wynająć mieszkanie za 1500 zł miesięcznie, no to pomnóż sobie tę kwotę przez 12 miesięcy i już masz zaoszczędzone 18 000 zł (słownie: OSIEMNAŚCIE TYSIĘCY ZŁOTYCH).
              Na twoim miejscu nawet bym się nie zastanawiała, tylko brała to mieszkanie z pocałowaniem w rękę. To raz. Dwa, pamiętaj - chytry, w sensie skąpy, dwa razy traci.
              • unna Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:11
                Serio, serio 1500 zł. za sam wynajem, bez opłat, czy za wszystko wynajem plus opłaty?
                • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:15
                  Ależ nie ma problemu, żebyś sprawdziła, jakie są ceny wynajmu mieszkań. W dużych miastach, a z tego, co pisze autorka wątku, to w małym nie mieszka, 1500 zł za wynajem, to nie jest wygórowana kwota.
                  • unna Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:32
                    Pytam się, bo nie mam chętnych na wynajem, dwóch mieszkań, więc rzeczywistość, jak stara guma w majtkach rozjeżdża się często z oczekiwaniami.
                    • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:28
                      No nie jest dziwne, jeśli masz wygórowane oczekiwania.
                • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:16
                  Zależy od miasta, lokalizacji, metrażu. W dużych miastach samo odstępne tej wysokości nie jest niczym dziwnym.
                  • unna Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 15:03
                    Mieszkanie w mieście, gdzie jest nawet ASP, ale wątek nie dotyczy ceny wynajmu mieszkań. Moim zdaniem, zostały rozpuszczone wici o chęci wynajęcia kłopotliwego, ale jakże pożądanego spadku, tylko wśród dobrych znajomych i w rodzinie. Chęć wynajęcia mieszkania nie została zgłoszona do agencji, ani nie zostały zawieszone ogłoszenia na portalach internetowych, bo mieszkanie do remontu. No i szast, prast trafiła się roksanka, wszystko zostało przez znajomych szczerze opowiedziane, o tym, że przez tyle lat trzeba płacić za pustostan i oni naprawdę, z pocałowaniem ręki wynajmą, tylko po kosztach, z tym że później zaczęli żałować swojej decyzji i pomału zaczęli się z niej wycofywać, bo wyobrazili sobie tłumy chętnych do wynajmu i zysk jaki by mieli, zapomnieli o radości, jaką daje co miesiąc kilkaset złotych w kieszeni od zaraz. I to jest ich nieuczciwość, co innego ustalasz, a aneksy do umowy wprowadzasz w chwili, kiedy roksanka wypowiedziała wynajem teraźniejszego lokum, bo uważasz, że masz rok na znalezienie chętnego na wynajem i nie musisz opłacać co miesiąc pustostanu.
                    • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:30
                      To co ty sobie wyobrażasz, ma się zapewne tak do rzeczywistości jak ja z baletem.
                    • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 23:56
                      Ty sobie coś za dużo projektujesz. Mieszkanie jest do odświeżenia i trzeba kupić kuchenkę, lodówkę pralkę i meble. Nie trsafiło do agencji, bo właściciele chcą kogoś swojego. Gdzieś autorka pisała, że żadnych studentów, co pozwala sądzić, że boją się zniszczeń, a co za tym idzie mieszkanie jest pewnie w całkiem przyzwoitym stanie.
                      • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 09:00
                        nie boja sie zniszczeń tylko imprez. blok nie jest nowy i nie mieszkaja tam mlodzi ludzie z cierpliwoscia do imprez calonocnych. sa normalne rodziny starsi ludzie, wiec chca kogos spokojnego zaufanego zeby wlasciciele nie mieli nieprzyjemnosci z sasiadami
            • dziennik-niecodziennik Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:45
              no dostajesz prezent. rok mieszkania za free. myslałaś że tak bedzie jak długo?...

              a przykład jest nietrafiony, bo wy mieszkania nie kupujecie, a wypożyczacie. popatrz na biblioteki - ileś tam czasu mozesz trzymać książkę za darmo, a potem naliczają opłaty. tutaj jest tak samo.
          • wioskowy_glupek Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:02
            Rozumiesz trollu co czytasz ? Znajomi się na te warunki sami zgodzili !
            • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:07
              wioskowy_glupek napisała:

              > Rozumiesz trollu co czytasz ? Znajomi się na te warunki sami zgodzili !

              Jeżeli tak stawiasz sprawę to pozostaje Ci razem z roksanką te warunki wyegzekwować.

              Jeżeli będę chciał coś komuś dać za free kiedyś w życiu to sobie przypomnę ten wąteczek i mi szybciuchem minie! To jest pozytywna, edukacyjna strona tego forum!

              • oqoq74 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:43
                To forum ma kilka innych pozytywnych stron.
              • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:46
                Dodaj sobie do ulubionych, wtedy szybko znajdziesz smile
                Kurcze, nie rozumiem, jak można być tak pazernym i roszczeniowym, jak autorka wątku.
                • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 09:08
                  żal ci chyba tyłek ściska bo za bardzo sie irytujesz moją sytuacją. nie prosiłam cię o opinie na temat słuszności decyzji właścicieli. to że mnie obrażasz przełknę bo wiem ze za mądra nie jesteś więc wisi mi to.
                  pomijając twoją buntowniczą postawę to tak owszem właściciele mają prawo zmienić zdanie. ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie ludzi, którzy chcą wynając mieszkanie podają w ogłoszeniu kwotę powiedzmy 1500 zł. a jak już się trafi chętny (ogląda dopytuje, wstępnie się zgadza) i widzą, że może dojdzie do skutku to się orientują, że hellloł jest chętny czemu mamy zarobić tylko 1500 zł i bach zmieniają na 2000. potencjalny chętny oczywiście nie ma obowiązku w takim przypadku wynajmować,co nie zmienia faktu, że ludzie wychodzą na niesłownych, niezdecydowanych a potencjalny wynajmujący czuje się lekko oszukany.
                  • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 11.11.15, 21:59
                    Widzisz różnicę między "za darmo" a "jeden tysiąc pięćset złotych"?
                    • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 12.11.15, 10:21
                      myslisz ze ja mieszkajac w mieszkaniu znajomych mialabym wszystko za darmo?
                    • asmarabis Re: wynajem-taka sytuacja 13.11.15, 17:48
                      Tysiac piecset za jakas zmruszala komorke nie nadajaca sie do mieszkania?
            • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:45
              I co z tego? Mają prawo zmienić zdanie.
        • wuika Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:13
          Ale przez rok masz mieszkanie po kosztach. I tak żyjesz na wynajmowanym, będziesz żyła przez rok - kiedy możecie się dalej rozglądać - w lepszych warunkach za friko. Ustalić teraz, jakie są przewidywalne dalsze warunki najmu i przeprowadzać się do fajniejszego mieszkania.
          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:29
            dokladnie tak zrobimy
        • claudel6 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 23:26
          no droższe, bo metraz większy, lepsza lokalizacja i lepsi sąsiedzi. a teraz oceń czy ta róznica w cenach jest warta tych korzyści. czy w pierwszym roku wyjdzie was tyle samo, co płacicie teraz?
    • szmytka1 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:35
      Jak w obecnym mieszkaniu mi nie pasuje wszystko i tamte drugie mi pasuje bardziej i jestem skłonna za nie pąłcić tyle ile chcą właściele to proste. Podpisuję z nowymi umowę, staremu wypowiedzneie daję i zaczynam organizowac przperowadzkę. Jk mi nowe za drogo i mnie nie stać, informuję znajomych, że rezygnuję a dotychczasowemu mówię, że wyprowadzka jesdnak nieaktalna..
    • fomica Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:46
      > Jak byście postąpiły??
      Ja bym się zastanowiła poważnie czy na pewno nie przesłyszałam się podczas pierwszej rozmowy. Wynajmuję mieszkanie od lat i nigdy to nie było za sam czynsz i opłaty, tylko czynsz, opłaty i cena najmu. Dziwne byłoby gdyby właściciel tak bezkosztowo odstąpił lokum, ten dodatkowy koszt jest raczej normalny niż dziwny.
      Byc może pojawiło sie więcej chętnych na to mieszkanie i właściciele odkryli że moga na nim zarobić. To i tak uprzejmie z ich strony że dają wam ten rok, a nie wprowadzają dodatkową opłatę od zaraz.
      • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:54
        nie nie przesłyszeliśmy się, byli jeszcze świadkowie smile
        gdyby to był człowiek obcy, z ulicy, oczywiście nie zdarzyłoby się tak, że chce odstąpić, tylko żeby sie mieszkanie samo utrzymywało-no ale w tym sęk, że to znajomi. tylko dlatego rozważaliśmy przeprowadzkę bo z kilku źródeł i od nich i od ich rodziny wiedzieliśmy, że kasy za to nie chcą. byle nie musieli dokładać. taka była umowa (słowna;/)
        • oqoq74 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:58
          No ale, to jest ich mieszkanie i mają prawo do zastrzeżenia sobie, że po roku jednak będą chcieli dodatkowe opłaty.
          A to, że są znajomymi, to dla Ciebie plus taki, że nie będziesz płaciła od razu najmu.
          Nie oczekuj, że ktoś zrobi Ci prezent, w postaci mieszkania po kosztach, na wiele lat.
        • saszanasza Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:59
          nie nie przesłyszeliśmy się, byli jeszcze świadkowie smile
          gdyby to był człowiek obcy, z ulicy, oczywiście nie zdarzyłoby się tak, że chce odstąpić, tylko żeby sie mieszkanie samo utrzymywało-no ale w tym sęk, że to znajomi. tylko dlatego rozważaliśmy przeprowadzkę bo z kilku źródeł i od nich i od ich rodziny wiedzieliśmy, że kasy za to nie chcą. byle nie musieli dokładać. taka była umowa (słowna;/)

          ty chyba żartujesz? świadkowie? umowa słowna? może od razu załóż tym ludziom sprawę w sądzie, ze ci coś obiecali i nie dotrzymali słowa, bo z twojej wypowiedzi wynikają jedynie roszczenia w związku z zaistniałą sytuacją. Żenująca jesteś, naprawdę....
          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:30
            ktos mi wmawia, ze sie przeslyszelismy, wiec potwierdzam ze nie. nikt nikomu w sadzie sprawy nie zalozy bo nie o to chodzi ze nas oszukali slownie. nie pytalam na forum o slusznosc ich decyzji. tylko czy mimo zmiany ustalen wy w takiej sytuacji jak moja byscie jednak sie przeprowadzily
        • fomica Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:02
          Rozumiem twoje rozczarowanie, ale sytuacja jest raczej jasna. Co możesz zrobić? W zasadzie masz dwie opcje: 1. przyjąć ofertę, godząc się na ich warunki, 2. odmówić bez tłumaczenia. No jest jeszcze opcja 3.: zrobić awanturę i próbować wymusić realizację obietnic. Ale to raczej ma małe szanse powodzenia.
          • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:04
            fomica napisał:

            > No jest jeszcze opcja 3.: zrobić awanturę i próbować wy
            > musić realizację obietnic. Ale to raczej ma małe szanse powodzenia.

            Powiedz, jak myślisz, jak zareaguje darczyńca po zrobieniu mu awantury, że podarował tylko kilka tysięcy PLN zamiast kilkudziesięciu?!
            • memphis90 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:21
              Pewnie zrobi mu się głupio i się pokaja. A przynajmniej tak powinien zareagować, dorzucając do mieszkania plazmę za straty moralne i nerwy.
              • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:27
                memphis90 napisała:

                > Pewnie zrobi mu się głupio i się pokaja. A przynajmniej tak powinien zareagować
                > , dorzucając do mieszkania plazmę za straty moralne i nerwy.

                Plazmę?!?! Tę przestarzałą technologię, która żre prąd jak dwie ruskie snopowiązałki!? Chyba, żeby im zrobić na złość.

                Tylko OLED i tylko UltraHD.

                Ja bym się nie wprowadził jak by wstawił coś gorszego!
                • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:36
                  czy ktos was prosil o ocene moralna tych znajomych??? ja zapytalam tylko czy w obecnej sytuacji byscie sie jednak zdecydowaly na zmiane tego mieszkania, mimo ze jak juz wszystko ustalone-nagle zmienili zdanie. wszystkie sprzety i meble tak jak juz pisalam ustalone bylo (znim wyskoczyli z kosztem najmu) ze kupujemy my za wlasne pieniadze. wlasciciele z racji tego ze przez kilka lat nie bralismy pieniedzy mieli nie dokladac ani zl do remontu i mebli/sprzetow-ktorych w mieszkaniu nie ma wogole
                  • jatojagodnik Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:49
                    Kupicie te sprzęty, ale jak się będziecie wyprowadzać to chyba zabieracie ze sobą. Czy zostają na wyposażeniu mieszkania?
                    • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:04
                      zeby sie tam wprowadzic, trzeba wylozyc pieniadze nie tylko na rzeczy, ktore da sie potem wziac pod pache i zabrac. i wlasnie dlatego ustalone bylo ze oni nie dokladaja ani zl (bo brac przez okres naszego mieszkania nie beda pieniedzy). w zamian za mieszkanie bez najmu mielibysmy zrobic no na wlasna reke
                      • jatojagodnik Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:33
                        Ile będzie Cię kosztował podstawowy remont, malowanie mieszkania? Jeżeli tylko odświeżenie, zmieścisz się w 2 tysiącach. jeżeli musisz wymienić np sedes i brodzik - kolejne 2 tysiace. Wynajem niewielkiego mieszkania w Warszawie to około 2 tysiące + czynsz + opłaty eksploatacyjne. Więc skoro nie płacisz za wynajem przez rok, to znajomi darowali Ci około 20 tysiecy złotych. A ty masz pretensje, bo liczyłaś na 120 tysięcy...
                        • esme83 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 14:14
                          Ale zachodu z remontem i przeprowadzką co roku też dużo. Ja bym sobie darowała.
                          • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 14:34
                            esme83 napisała:

                            > Ale zachodu z remontem i przeprowadzką co roku też dużo.

                            Nie dramatyzujmy z tej przeprowadzki tak bardzo. rano panowie przychodzą, a wieczorem jesteś rozpakowana w nowym miejscu....
                            • esme83 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 14:46
                              No nie wiem. Ja się przeprowadzałam 2 razy w ciągu kilku lat, w tym raz po roku, i uważam to za bardzo upierdliwe. Do tego dochodzi zmiana szkoły/przedszkola dla dziecka, takie sprawy. Tak że zwyczajnie nie chciałoby mi się bawić w remont mieszkania, z którego za rok mam się wyprowadzić. No ale ja leniwa jestem, mama od dziecka mi powtarzała wink
                              • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:35
                                1. Z tego, co napisała autorka wątku, to mieszkanie ma dla niej dobrą lokalizację, więc zmiana przedszkola czy szkoły raczej nie jest brana pod uwagę.
                                2. Dlaczego miałaby się za rok wyprowadzić? Przez rok pomieszka za darmo, a jak już przyjdzie do płacenia, to ucieknie?
                                • esme83 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 20:21
                                  Nie wiem, dlaczego, ale wątku pojawiają się sugestie, że zawsze za rok może się wyprowadzić.
                              • oteczka Re: wynajem-taka sytuacja 12.11.15, 06:28
                                masz problemy z czytaniem ? mieszkanie na 5 lat ,rok za darmo !!! to gdzie tu wyprowadzka po roku ?
                      • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:37
                        No dobrze, ale ile będą wynosić te dodatkowe koszty, które musisz ponieść? Robisz tam generalny remont z wymianą instalacji włącznie za kilkadziesiąt tysięcy czy raczej pomalujesz ściany i wymienisz linoleum w kuchni?
                        Meble zabierasz ze soba jak się wyprowadzisz. Na rynku najmu są dostępne mieszkania bez umeblowania - niektórzy najemcy wolą siedzieć we własnym fotelu. I, o zgrozo, płacą właścicielowi odstępne. Niektórzy też biorą mieszkanie "do odświeżenia" bo taniej im wychodzi kilka widaerek farby i pomachanie pędzlem przez 3 wieczory niż płacić wyższy najem za mieszkanie bardziej zadbane
                • ofelia1982 Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 09:14
                  Ultra HD to ściema i marketing. Placisz kilka stów więcej za technologie, której prawie nikt w PL nie wspiera. Niech najpierw wszyscy nadają w FullHD, to możemy pomyśleć o UltraHD...
                  A ponoc takimi mądry jesteś trollu...
                  • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 09:26
                    ofelia1982 napisała:

                    > Ultra HD to ściema i marketing. Placisz kilka stów więcej za technologie, które
                    > j prawie nikt w PL nie wspiera.

                    Wyobraź sobie - choć może to być trudne - że nie wszyscy używają telewizora do śledzenia z zapartym tchem "Trudnych Spraw", "Rozmów w Toku" czy "Gwiazd Śpiewających pod Wodą".

                    Baaa, większość znanych mi posiadaczy telewizorów w ogóle nie ma źródła sygnału telewizyjnego....

                    > A ponoc takimi mądry jesteś trollu...

                    Tak w ramach wyjaśnienia, wypowiedz o UHD była ironiczna, ale nie dziwi, że tego też nie chwyciłaś....
              • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:50
                memphis90 napisała:

                > Pewnie zrobi mu się głupio i się pokaja. A przynajmniej tak powinien zareagować
                > , dorzucając do mieszkania plazmę za straty moralne i nerwy.

                big_grin
        • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:03
          Znajomi zachowali się źle. Nie cierpię niesłownych ludzi.
        • kroliczyca80 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:09
          Każdy obcy człowiek z ulicy po wieczorze przy piwie staje się znajomym. Gdybyście byli rodziną, i to raczej bliską, EWENTUALNIE moglibyście liczyć na nieodpłatny wynajem. Ale i to tylko w przypadku, gdyby wasza sytuacja finansowa była znacznie gorsza od sytuacji właścicieli mieszkania.
          Twoja postawa jest żenująca. Oby właściciele mieszkania poznali się na tobie zanim się wprowadzisz z gratami.
          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:38
            moja postawa? ze czuje sie rozczarowana po tym jak wszelkie szczegoly juz omowione, klucze prawie w rece i nagle zmienili decyzje. nie...ja sama nie prosilam ich zeby mieszkac tam za darmo, to oni od pewnego czasu trąbili i prosili tylko o to zeby tam byl ktos znajomy a nie z ulicu, zadni studenci
        • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:48
          roksanka_3 napisała:

          tylko dlatego rozważaliśmy przeprowadzkę bo z kilku źródeł i od nich i
          > od ich rodziny wiedzieliśmy, że kasy za to nie chcą. byle nie musieli dokładać.
          > taka była umowa (słowna;/)

          No to od znajomych słyszeliście wersję o darmowym lokum czy od samych właścicieli?
          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 09:13
            oczywiście, że od właścicieli. spotkanie odbyło się w mieszkaniu, o którym mowa. ustalone jakie opłaty robimy co ile mniej wiecej wynosi. co trzeba wyrzucić i co my musimy sobie na własną ręke kupić lub przewieźć jesli mamy. myslisz ze wypowiedzialabym umowe (nawet wstepnie tylko slownie) obecnemu wlascicielowi, gdyby tylko dochodzily do mnie wiesci, ze ktos gdzies tam chce wynajac za grosze??
    • mynia_pynia Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:47
      Mocno nie fajna sytuacja, jest sporo osób które ma drugie mieszkanie ale nie wynajmuje. My swoje wynajmujemy siostrze za czynsz + opłaty (500 zł) i do tego + 100 zł na waciki.
      Osobiście byłabym skłonna wynająć mieszkanie za rozsądne pieniądze obcym ludziom , np za 800 zł zamiast 1200 zł. osobą, które zdeklarują się mieszkać długo (np 5 lat i więcej) i nie będą upierdliwe.
    • lady-z-gaga Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:52
      > Znajdujecie w tym mieszkaniu wszystko co to chcieliście- niższe koszty, lepsza lokalizacja, spokojni sąsiedzi. większy metraż

      Dodam, że czujecie się
      > mocno rozczarowane, bo zmiana mieszkania miała być głównie ze względów finansow
      > ych.


      Ja tu widzę sprzeczność.
      Ciesz się, że ktoś Ci zrobił kosztowny prezent w postaci bezpłatnego uzytkowania przez rok, albo zostań w starym mieszkaniu. Proste.
      • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:04
        sprzeczności nie ma, powody chęci zmiany mieszkania podawałam: 1 główny powód-żeby finansowo wychodziło mniej wiecej tyle samo, a jak taniej to tym lepiej, a potem cała reszta
        • lilly_about Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:06
          Kochanie, ale ty byś chciał więcej za mniej kasy. To już chyba jest sprzeczność sama w sobie, prawda?
          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:39
            wiecej CZEGO za mniej?
            • lilly_about Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:43
              Większy metraż i lepsza lokalizacja zdaje się i to za free.
              • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:06
                wiekszy metraż starszego mieszkania w zamian za mniejszy metraz wypasionego mniejszego -tak tak zwykle bywa. lepsza lokalizacja to nie chodzi o centrum miasta ale lepszy dojazd, lepsze polaczenie, blizej przystanek. nie chodzilo mi o polozenie w konkretnej dzielnicy miasta
        • lacitadelle Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:09
          W takim razie sytuacja jest jasna - mówisz znajomym, że nie stać Cię na wynajem na takich warunkach i zostajesz z rodziną w starym mieszkaniu.

          W każdej umowie jest przewidziany jakiś okres obowiązywania, wypowiedzenia, możliwości renegocjacji warunków - w takim przypadku 1 rok to bardzo długo.
          • lady-z-gaga Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:18
            acitadelle napisała:

            > W takim razie sytuacja jest jasna - mówisz znajomym, że nie stać Cię na wynajem
            > na takich warunkach i zostajesz z rodziną w starym mieszkaniu.
            >
            ale ją stać, tylko już napaliła się na darmochę wink być może juz w myślach rozdysponowała zaoszczędzone pieniądze, a teraz trzeba zmienic plany wink
            autorka nie napisała, że nowe miałoby kosztowac po roku więcej, niz obecne
            • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:42
              napisalam owszem. bedzie duzo drozsze niz obecne
              tak masz racje juz myslalam jak zaoszczedzone pieniadze wydam na rehabilitacje niepelnosprawnego syna-powod finansowy byl na 1 miescju powodem zmiany mieszkania. bo brakuje mi kasy na rehabilitacje.znajomi wiedza dlaczego chcemy zmienic mieszkanie
              • lady-z-gaga Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:40
                juz myslalam jak zaoszczedzone pieniadze wydam na rehabilitacje
                > niepelnosprawnego syna

                no więc masz pieniądze na rehabilitację syna - przez rok mieszkasz za darmo, co w rozliczeniu da prawdopodobnie oszczędności w skali np 2 lat, bo jak wyliczysz srednią, to i tak koszty będą mniejsze niz obecnie
                jeszcze Ci mało?
    • saszanasza Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 09:54
      Nie rozumiem problemu. Znajomi mieli prawo przeanalizować sytuację i zmienić zdanie. To ich mieszkanie i ich zasady. Jeżeli tobie nie odpowiadają, nie musisz się na to godzić. Na pewno cię nie oszukali, jedynie zmienili zdanie. Proste. W tym wypadku co najwyżej można uznać, że nie są słowni. To wszystko.
      • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:01
        oczywiście nikt nie twierdzi, że nas prawnie oszukali. nie o to chodzi. pytałam co byście zrobiły w takiej konkretnej sytuacji. no nie wiem, może to ja jestem dziwna, ale gdydbym była po drugiej stronie, zanim wogóle rozpowiadałabym naokoło, że kasy nie chce byle tylko ktoś (bliscy znajomi, rodzina) utrzymywał mieszkanie to bym sie zastanowila, czy aby na pewno tak chcę.
        jeśli z potencjalnymi najemcami juz bym sie spotkala i omowila szczegoly, doszlibyśmy do porozumienia (mieszkanie jest starsze więc potencjalni najemcy muszą na włąsny koszt odświeżyc mieszkanie i kupić brakujące sprzęty typu lodówka pralka, meble) to nigdy w życiu na drugi dzień nie zmianiłabym zdania. Gdybym sprzedawała mieszkanie tez jednego dnia nie mowilabym, ze chce za nie 200 tys a na drugi dzien ze 300 tys
        • oqoq74 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:04
          A liczyłaś, że pozwolą Ci tam mieszkać po kosztach jak długo? 5, 10 lat, 20?
          Ile by Ciebie zadowoliło?
          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:04
            umówione było 5 lat
            • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:09
              Szukaj czegoś innego. W przypadku ludzi, którzy nie biorą odpowiedzialności za swoje słowa mogą Wam podnosić odstępne 15 razy.
              • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:15
                wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:

                > Szukaj czegoś innego. W przypadku ludzi, którzy nie biorą odpowiedzialności za
                > swoje słowa

                Zanim posuniesz się dalej w obrażaniu bogu ducha winnych ludzi, zastanów się czy ktoś kto ma coś więcej niż tic-taca zamiast mózgu oddał by mieszkanie na 5 lat* do zniszczenia** absolutnie za freee?!

                * z niezbywalną gwarancją zamieszkania przez ten okres

                ** 5 lat nawet normalnego użytkowania powoduje wyraźne, trwałe zmiany w jakości mieszkania, których odwrócenie kosztuje realne pieniądze
                • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:36
                  Nie sądzę. Właśnie dlatego nie uwazam, że są to "bogu ducha winni ludzie". Za swoje słowa powinno brać się odpowiedzialność. Niektórych to jednak przerasta, raczej nie tych inteligentnych.
                  • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:45
                    wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:

                    > Za swoje słowa powinno brać się odpowiedzialność.

                    Zasadniczo masz rację, ale:

                    (1) nie wiemy na jakim etapie były negocjacje i czy rzeczywiście jakaś umowa została zawarta - nawet słowna

                    (2) nawet jeżeli umowa zastała zawarta to każdą umowę można renegocjować lub zerwać. a rok wypowiedzenia warunków to chyba uczciwy okres czyż nie?

                    (3) jeżeli ja byłbym właścicielem robiącym taki prezent to zastrzegłbym sobie jednomiesięczny okres wypowiedzenia, bo zawsze może mi się w życiu zmienić, może będę musiał sprzedać, a może kochankę zakwaterować.

                    (4) 5 lat gwarancji zamieszkania na niezmiennych warunkach?! Tego nawet u Tow. Wiesława nie było....

                    • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:09
                      wiec lepiej sie juz nie zastanawiac, nie wypowiadasz sie wogole na pytanie ktore zasadniczo zadalam, a jeszcze raz powtorze, ze nie pytalam o ocene moralna postepowania wlascicieli. wroc do gory i przeczytaj post zanim znow zaczniesz wypisywac swoje przemyslenia nie na temat
                      • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:11
                        roksanka_3 napisała:

                        > nie wypowiadasz sie wogole na pytanie ktore zasadniczo zadalam,

                        pytania retoryczne moim zdaniem nie wymagają odpowiedzi

                        > wypisywac swoje przemyslenia nie na temat

                        a ja lubię sobie podyskutować, i będę wypisywać, i co mi zrobisz?
                        • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:17
                          nie zadawalam pytanie retorycznego
                • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:44
                  zniszczenia? wrecz przeciwnie umowione bylo, że ze względu na to, że mieszkanie bedzie "za darmo" my za wszystko ponosimy koszty-czyli odnowienie, wszelkie naprawy, kupno mebli i sprzętow. wlasciciele nie chca za to kasy ale tez nie chca sie dokladac do wyremontowania i wyposażenia mieszkania
                  • niennte Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:39
                    roksanka_3 napisała:
                    mieszkanie bedzie "za darmo" my za wszystko ponosimy koszty-czyli odnowienie, wszelkie na prawy, kupno mebli i sprzętow.

                    Dlaczego "za darmo" piszesz w cudzysłowie? Ono miało być ZA DARMO.
                    Mieszkania wynajmuje się umeblowane lub nieumeblowane, ale na pewno właściciel nie ma obowiązku do darmowego mieszkania kupować jeszcze mebli. Przecież meble byłyby Twoją własnością, więc o co chodzi?
                    W mieszkaniach na wynajem widzę dwie opcje: 1. wyremontowane i umeblowane = wysoka cena najmu + opłaty, 2. puste do remontu = niska cena najmu + opłaty.
                    Opcji: nadające się do zamieszkania, umeblowane TYLKO za opłaty nie ma.

                    I naprawdę, podnoszenie tu kwestii rehabilitacji dziecka jest nie na miejscu, bo znajomi nie mają obowiązku być sponsorami.

                    Widzę to tak: znajomi mogli lepiej przemyśleć sprawę, zanim zaczęli mówić, ale cóż, poszli po rozum do głowy i ja im się nie dziwię. Ty teraz możesz przyjąć propozycję lub nie, tyle.
                    Mieszkać w cudzym mieszkaniu tylko za opłaty można wtedy, jeżeli właścicielem są rodzice bądź rodzeństwo, ewentualnie.
          • unna Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:30
            Zapewniam cię, że w mieszkaniu mojej teściowej, pięknym, z potencjałem, ale od dziesiątek lat gruntownie nie remontowanym, nie chciałabyś mieszkać z opłatą dodatkową, jaką jest wynajem. Mieszkanie nie jest zrujnowane, systematycznie były malowane ściany, ot takie zwykłe odświeżenie,ale kto przy zdrowych zmysłach będzie palił w piecach, jak w mieszkaniu od samego początku jest gaz z sieci i od lat większość ludzi, którzy tam mieszkają mają założone normalne ogrzewanie plus kominki, gdzie kuchnia gazowa ma czterdzieści lat, zresztą pozostała armatura jest równie wiekowa, okna są równie stare, wieje z nich, jak w przysłowiowym kieleckim. Mieszkanie jest i stoi, bo bez remontu nikt tego nie wynajmie.
        • aankaa Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:16
          potencjalni najemcy muszą na włąsny koszt odświeżyc mieszkanie i kupić brakujące sprzęty typu lodówka pralka, meble

          no paczpani, nie dość że (dopiero za rok) będą chcieli kasę, to jeszcze nie kupili wam pralki czy lodówki...
          • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:20
            aankaa napisała:

            > to jeszcze nie kupili wam pralki czy lodówki...

            bo to nie ludzie, to wilki!
            • kaz_nodzieja Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:16
              Zwykłe kanalie.
          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:45
            wszedzie gdzie placisz czynsz najmu czynsz i oplaty jednak wszystkie sprzety i meble masz od wlascicieli nie? chyba, ze na prosbe wynajmujacych majacych wlasne meble ktos zostawia mieszkanie puste
            • jatojagodnik Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:53
              Nie wszędzie. Ja zawsze wynajmowałam puste mieszkania. Wolałam własne graty, od starych używanych meblościanek. Zazwyczaj umeblowana była tylko kuchnia, a i to często bez lodówki.
              • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:57
                jatojagodnik napisała:

                > i to często bez lodówki.

                Jak się wie co ludzie potrafią z lodówkami robić, to lepiej bez....
            • dido_dido Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:55
              Nie, nie wszędzie.
              Są mieszkania do wynajęcia całkiem gołe, są całkowicie wyposażone. Właściciel nie ukrywa stanu mieszkania, wynajmujący widzi co bierze. Jak obu stronom pasuje to podpisują umowę.
              • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:11
                nie wiem gdzie wy mieszkacie w takim razie ale ja z racji tego, ze szukam mieszkania od ok 2 lat znam juz oferty na pamiec. szczerze mowiac nie widzialam ani jednego mieszkania bez podstawowych sprzetow typu kichenka lodowka. meble czasem sie zdarza ze na prosbe wynajmujacego moze byc bez mebli jesli ktos woli swoje wiadomo. ale podstawowe wyposazenie kuchni i lazenki jest zawsze w kazdym mieszkaniu
                • edelstein Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:39
                  ale podstawowe wyposazenie kuchni i lazenki jest zawsze w kazdym mie
                  > szkaniu

                  Nie,nie jest.Jedyne co jest to sedes,umywalka,prysznic,wanna.Wszystko inne nie.
                  • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:52
                    edelstein napisała:

                    > ale podstawowe wyposazenie kuchni i lazenki jest zawsze w kazdym mie
                    > > szkaniu
                    >
                    > Nie,nie jest.Jedyne co jest to sedes,umywalka,prysznic,wanna.Wszystko inne nie.

                    Ale piszesz o standardzie niemiecko-szwajcarskim czy ogólnie? Jeśli ogólnie to jednak kuchnia z piecem, zmywarką, zlewem, mikrofalówka, szafkami oraz jakimś blatem do pracy jest jednak standardem. Lodówka czasem bywa czasem nie...

                    • jatojagodnik Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:58
                      Zmywarka i mikrofala zdecydowanie nie jest w standardzie
                      • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:00
                        jatojagodnik napisała:

                        > Zmywarka i mikrofala zdecydowanie nie jest w standardzie

                        W tym standardzie w którym ja się poruszam - są smile

                        Bez przesady ile taka mikrofala kosztuje? 300-500 PLN?
                        • jatojagodnik Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:23
                          Ale dyskutujemy o standardzie Roksanki
                          • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:44
                            jatojagodnik napisała:

                            > Ale dyskutujemy o standardzie Roksanki

                            Nie zauważyłem, żeby gdzieś pisała, że zmywara to luksus nie z tej ziemi!
                            • jatojagodnik Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:39
                              Zmywarka to nie luksus, ale mieszkanie ze zmywarka na wyposażeniu na pewno jest droższe niż takie samo mieszkanie bez zmywarki. Więc gdy ktoś musi oszczędzać na kosztach wynajmu, to ta zmywarka jest wyposażeniem ponadstandardowym, bo da się bez niej żyć.
                          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 09:18
                            Ale dyskutujemy o standardzie Roksanki

                            umiesz czytac? pisalam gdziekolwiek o zmywarce lub mikrofali?? kuchenka lodówka i pralka (choc pralka faktycznie zdarza sie ze nie ma w mieszkaniach na wynajem) co do reszty to nie spotkalam sie z mieszkaniem ktore nie ma podstawowych sprzetow agd. dziewczyno zmywarka to ja wiem jak wyglada z reklamy, nie mam i nigdy nie mialam. wiec nie wmawiaj mi ze narzekam bo zmywarki nie ma w standardzie
                      • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:26
                        I pralka również.
                • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:55
                  najtańsza kuchenka z piekarnikiem to koszt ok. 600 zł, podobnież lodówka - razem 1200-1500 zł. To równowartość kosztu najmu przez miesiąc, może miesiąc i tydzień jak się dobrze poszuka, ok. 60 metrowego niezbyt komfortowego, a często tragicznego, mieszkania w moim mieście (miasto ok 200 tys., żadna Warszawa)
                • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:25
                  roksanka_3 napisała:

                  ale podstawowe wyposazenie kuchni i lazenki jest zawsze w kazdym mie
                  > szkaniu

                  Co masz na myśli pisząc "podstawowe wyposażenie"?
                  • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 16:36
                    w kuchni lodówka i kuchenka, w łazience pralka
                    • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:39
                      No to cię uświadamiam zatem: wynajmowane są mieszkania bez rozumianego przez ciebie "wyposażenia standardowego", często jest tylko kuchenka gazowa/elektryczna z piekarnikiem i szafki w kuchni, a lodówkę czy pralkę lokatorzy zapewniają sobie sami.
                    • niennte Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:53
                      roksanka_3 napisała:

                      > w kuchni lodówka i kuchenka, w łazience pralka

                      Takie wyposażenie bywa wtedy, kiedy wynajmuje się mieszkanie studentom. W każdym pokoju mieścisz po dwie-trzy osoby i kosisz od łebka spory grosz. Zresztą, moja córka nie miała nawet pralki i woziła mi do prania w domu wszystkie ubrania oprócz bielizny i bluzek, w plecaku, pociągiem 500 km. A płaciła sporo za wynajem.

                      W przypadku wynajmowania rodzinie mieszkanie może być puste, bez lodówki, pralki, zmywarki, mikrofali.

                      Właściciel zawsze ryzykuje: student może bardziej zdewastować, ale niepłacącą rodzinę z dzieckiem niełatwo wyrzucić na bruk.
            • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:24
              roksanka_3 napisała:

              > wszedzie gdzie placisz czynsz najmu czynsz i oplaty jednak wszystkie sprzety i
              > meble masz od wlascicieli nie? chyba, ze na prosbe wynajmujacych majacych wlasn
              > e meble ktos zostawia mieszkanie puste

              Nie. Nie wszędzie.
            • memphis90 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:34
              >wszedzie gdzie placisz czynsz najmu czynsz i oplaty jednak wszystkie sprzety i meble masz od >wlascicieli nie?
              Nie.
            • maugorzata2008 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 14:07
              Absolutnie nie wszędzie. To jest też część umowy.
    • morgen_stern Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:02
      Przekalkulowali i stwierdzili, że jednak można byłoby na tym zarobić. Fajnie, że jednak przez rok jest bez czynszu.
    • default Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:02
      roksanka_3 napisała:

      > można zamieszkać na rok, ale po roku jednak życzą sobie dodatkową kasę za wyna
      > jem. Czyli już nie tylko opłata czynszu i opłat (tak jak było ustalone) ale jes
      > zcze kilkaset zł "najmu".

      Ale rok macie "w promocji" smile Poza tym - czy te kilkaset złotych najmu +czynsz i opłaty wyjdzie dużo więcej niż obecne opłaty za mniejsze mieszkanie ?
      Skoro szukaliście większego lokalu to chyba jednak liczyliście z większymi kosztami, ta oferta od znajomych to tak fartem się trafiła, a nie musiała. Może jednak warto ją rozważyć, mimo że wstępnie omawiane warunki się zmieniły.
      Mam wrażenie, że masz żal do znajmoych, że zmienili zdanie, może pierwsza propozycja była rzucona zbyt pochopnie, potem sobie przeliczył, porównali.
      Ja mam teraz podobnie, od paru miesięcy noszę się z zamiarem podniesienia opłaty za wynajem, którą dwa lata temu ustaliłam w baardzo promocyjnej wysokości, w dodatku z opłatami licznikowymi w cenie. Teraz wiem, że na tle średnich cen za wynajem w tej okolicy to biorę śmieszne pieniądze, ale jakoś głupio mi iść proponować dziewczynie inne warunki, czyli opłata za wynajem 200 zł więcej, opłaty licznikowe osobno.
      A nuż się poczuje tak samo urażona, jak autorka wątku ?
      • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:11
        jeśli jesteś osobą obcą dla niej i zawierasz umowę np co rok, to na nieszczescie tej dziewczyny masz mozliwosc podniesienia czynszu. i nie powinno byc ci glupio bo 200 zl to juz wogole smieszne pieniadzesmile

        Poza tym - czy te kilkaset złotych najmu +czynsz i opłaty wyjdzie dużo więcej niż obecne opłaty za mniejsze mieszkanie ?

        z racji tego, ze wlasnie mieszkanie wieksze to koszty samych oplat beda wieksze, jesli doliczyc wlasnie koszty tego najmu-to owszem wyjdzie drożej. nigdy nawet bym nie rozważała zmiany mieszkania na droższe.

        Skoro szukaliście większego lokalu to chyba jednak liczyliście z większymi kosztami,

        no wlasnie szukalismy mieszkania, ktore nie bedzie tak nowoczesne jak nasze, nie bedzie w tak wypasionym budownictwie i osiedlu-a wiec automatycznie ceny nawet wiekszych mieszkan sa podobne. szukalismy ale zawsze cos w jakich porównywalnie cenowo mieszkaniach bylo nie tak (albo lokalizacja, albo nie chcieli ludzi z dziećmi itd). także, nasze mieszkanie jest małe ale z racji tego, że nowe i wypasione to cenę ma podobną jak średniej nowości lub starsze, ale większe mieszkanie
        • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:23
          Tylko, że te starsze z większym metrażem będą mieć wyższe koszty eksploatacji i czynsz, choćby z racji tego, że są po prostu większe. Do tego nowe mieszkania mają niskie opłaty na Fundusz remontowy, często koszty ogrzewania są nieduże bo mają liczniki i są lepiej ocieplone, mają szczelne okna, a klatka schodowa nie jest ogrzewana. Serio tego nie wiesz?
          Raczej trudno będzie znaleźć mieszkanie by było większe i sumarycznie licząc wszystkie koszty, nie tylko koszt najmu, tańsze.
          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:47
            no wlasnie dlatego od 2 lat szukam takiego, ktore bedzie porownywalnie takie samo w kosztach. czyli szukam okazji. gdybym łapała pierwsze lepszejuz dawno bym sie przeprowadzila. szukalam okazji.
            • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:49
              roksanka_3 napisała:

              > szukalam okazji.

              Biorąc pod uwagę Twoje wymagania to może Ci życia nie starczyć na szukanie....
        • memphis90 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:25
          > z racji tego, ze wlasnie mieszkanie wieksze to koszty samych oplat beda wieksze
          > ,
          Ale jak- nagle zaczniecie więcej wody zużywać do kąpieli? Więcej gazu do gotowania, bo kuchnia większa o 2 metry? Żarówka więcej prądu wyświeci, zawieszona w większym pokoju? To jakieś brednie.
          • wuika Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:29
            Ogrzewanie będzie droższe, światła więcej pójdzie. Więcej wody do mycia większej ilości metrów wink więcej wody (i proszku!) do wyprania większej ilości firan, etc. To jest normalne, że przy większych powierzchniach mieszkania zużywa się więcej wody i prądu.
            • memphis90 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:37
              Jak stary blok, to grzeją wszystkim po równo, z reguły jest gorąco jak w piecu. I naprawdę nie wiem dlaczego więcej światła pójdzie. Więcej wody do podłóg? Przecież ona nie zmienia 36m2 na 500m2 wink
              • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:47
                Grzeją "po równo" ale płacisz od metra mieszkania. Im większe mieszkanie tym sumarycznie więcej zapłacisz.
                • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:49
                  aamarzena napisała:

                  > Grzeją "po równo" ale płacisz od metra mieszkania.

                  Wydawało mi się że gorsze lub lepsze podzielniki ciepła to już do każdej ostatniej norki dotarły?!
                  • wuika Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:00
                    Źle Ci się wydawało.
                  • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:04
                    Nie, szwagier nie ma, osiedle z lat osiemdziesiątych. Znam kilka osób tam mieszkających i nikt nie ma.
                    Ale tak czy owak, nawet przy podzielnikach ogrzewanie większego, słabo ocieplonego mieszkania będzie droższe niż małego.
                  • unna Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:19
                    W naszej wspólnocie nie ma podzielników ciepła, bo jak wyszło na jaw, że większość zamieszkująca nasz termos, chciałaby się ogrzać kosztem mniejszości, lubiącej ciepło, to płaci się od powierzchni mieszkania, ale awantura była taka, że ho,ho.
              • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:17
                Dokładnie! Poza tym istnieją żarówki energooszczędne, pralki również mają programy ekonomiczne, a firan czy zasłon nie pierze się co tydzień przecież..
          • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:30
            memphis90 napisała:

            > > z racji tego, ze wlasnie mieszkanie wieksze to koszty samych oplat beda w
            > ieksze
            > > ,
            > Ale jak- nagle zaczniecie więcej wody zużywać do kąpieli? [ciach] To jakieś brednie.

            Nie do końca brednie. Większe mieszkanie to zawsze większe koszty ogrzewania. A'propos kąpieli - wystarczy wanna narożna, która pomieści 250 litrów zamiast 80 czy 100. I już zużycie wody wyraźnie wzrośnie...
            • memphis90 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:38
              Wannę narożną możesz mieć i w kawalerce 36metrowej, a oszczędny prysznic- w apartamencie o metrażu 150.
              • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:47
                memphis90 napisała:

                > Wannę narożną możesz mieć i w kawalerce 36metrowej,

                To prawda, ale szanse trafienia zdecydowanie mniejsze.

                > a oszczędny prysznic- w apartamencie o metrażu 150.

                W apartamencie w okolicy 100 i więcej standardem jest zarówno prysznic jak i wanna. Zwykle w osobnych pomieszczeniach.
            • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:18
              Można brać prysznic..
          • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:30
            Ogrzewanie, fundusz remontowy (starszy blok = wyższy fr), wyższe opłaty za sprzątanie i utrzymanie powierzchni wspólnych (często liczone jest od metra), większe pokoje = mocniejsze żarówki itp.
        • default Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:04
          roksanka_3 napisała:

          > jeśli jesteś osobą obcą dla niej i zawierasz umowę np co rok, to na nieszczesci
          > e tej dziewczyny masz mozliwosc podniesienia czynszu.

          Nieszczęście dziewczyny ? To chyba normalne, że ceny się zmieniają, nigdy jej nie gwarantowałam, że opłaty jej nie zmienię - mnie spółdzielnia też tego nie gwarantuje smile

          > i nie powinno byc ci glup
          > io bo 200 zl to juz wogole smieszne pieniadzesmile

          No właśnie - tak a propos cen, bo ja już nie wiem ile to jest dużo, a ile mało.
          Może forumki tu przy okazji mi podpowiedzą : czy cena na wynajem 1500 (w tym czynsz 450 zl) za mieszkanie 2 pokoje 45 m2 w bloku z lat 70-tych, standardowe wyposażenie (czyli bez szału wink) , W-wa, Bielany blisko stacji metra - to jest dużo czy mało ?
          • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:20
            Bielany? Według mnie tanio.
            • asmarabis Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:50
              dpowiadasz na:
              rosapulchra-0 napisała:

              > Bielany? Według mnie tanio.

              ALe doczytalas ze to nie w Londynie?
              • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 18:01
                A ty potrafisz czytać?
          • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 14:10
            default napisała:

            > Może forumki tu przy okazji mi podpowiedzą : czy cena na wynajem 1500 (w tym cz
            > ynsz 450 zl) za mieszkanie 2 pokoje 45 m2 w bloku z lat 70-tych, standardowe wy
            > posażenie (czyli bez szału wink) , W-wa, Bielany blisko stacji metra - to jest d
            > użo czy mało ?

            Trzeba by oblukać Meblościankę Dziadka Franka oraz jakość budynku oraz otoczenia, ale ale.... dłużej niż 3 miesiące wisieć w ogłoszeniach z tą cenką raczej nie będzie.

            Oczywiście bywa taniej bywa drożej....
          • claudel6 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 23:47
            normalnie
    • aankaa Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:03
      przez rok będziecie mieszkać na friko - i jeszcze wam źle ??
      ludziom nie dogodzisz...
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:05
        A to chyba w ogóle nie o to chodzi? Można przecież być jednocześnie wdzięcznym za wynajem po kosztach i zawiedzionym niesłownością. Gdyby znajomi stawiali jasno sprawę od początku problemu by nie było.
        • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:14
          o totosmile wreszcie ktoś rozumie o co chodzi. przecież to nie ja sobie wymyśliłam i wymusiłam na właścicielach mieszkanie za darmo i tylko za opłaty. Szukali kogoś kto w ten sposób zaopiekuje sie mieszkaniem dla ich dzieci, kilka lat, aż osiagna pelnoletnosci bedą mogły sie tam wprowadzic/sprzedac itd. oczywiscie fajnie ze ten rok tylko koszty eksploatacji (choc w tej cenie oplacalibysmy im jeszcze kredyt tego mieszkania) ale czuje sie mega rozczarowana, że tak szybko i tak drastycznie zmienili zdanie
          • saszanasza Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:22
            ale przecież niesłowność znajomych nie spowodowała u autorki wątku żadnych strat: nie wymówiła aktualnego najmu, nie wzięła kredytu, wlaściwie w żaden sposób nie ucierpiała.
            po prostu "najarała się" na coś, co okazało się mżonką. można napisać że poniosła małe "straty moralne", a mam wrażenie, że zwyczajnie rości sobie prawo do wyegzekwowania obietnicy.
            • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:50
              ludzie, wy nie umiecie czytac. NIE PYTALAM o to czy znajomi mieli prawo tak "bezczelnie" sie zachowac, ani NIE PYTALAM o to jak wyegzekwowac obietnice. zapytalam czy mimo, zmiany ustalen wy byscie sie mimo wszystko przeprowadzily bedac na moim miejscu. przeciez pytanie jest proste. po co od razu psy wieszac na ludziach? eeeh
              • wuika Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:19
                No to dostałaś odpowiedź: policz to sobie w perspektywie powiedzmy tych 5 lat. Ile byś płaciła za wynajem tam, gdzie mieszkasz, w mieszkaniu, które udostępnią Ci znajomi, w dowolnym innym, na wolnym rynku. I zobacz, czy to, co niesie ze sobą to mieszkanie jest adekwatne do tego, ile więcej średnio na miesiąc będzie Was kosztowało więcej.
              • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:21
                Ale chyba jakąś uowę z nimi sprzesz, prawda? Czy tak wszystko "na gębę" chcesz zalatwiać.

                Może, skoro znajomi rozpowiadali tak wszem i wobec, że mają mieszkanie na wynajem za darmo to trafili się też inni chętni, skłonni zapłacić jakiś niewygórowany najem? Więc znajomi jeszcze raz przemyśleli sprawę, ale dali wam pierwszzeństwo?

                Poza tym dalej nie dałaś odpowiedzi ile to odstępne po roku będzie wynosić w stosunku do cen rynkowych dla porównywalnych mieszkań. Będzie więc to cena rynkowa, czy może dlaej promocyjna jednak?
          • aankaa Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:25
            no to szukajcie większego i tańszego
          • oqoq74 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:25
            Oni Wam podali wstępne koszty, Wy sobie pooglądaliście, policzyliście i się zgodziliście, oni się zastanowili i zgodzili się na rok. Mieli prawo.
            Czego oczekujesz? Tu nie ma mowy o niesłowności. Być może swoim zachowaniem i postawą sprawiliście, że znajomi zgodzili się tylko na rok.
          • dzikka Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:27
            Obcym ludziom macie kredyt spłacać? czegoś nie rozumiem. Czynsz+opłaty+kredyt? Coś się tu nie zgadza....
            • dyzurny_troll_forum Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:36
              dzikka napisała:

              > Coś się tu nie zgadza....

              Ohhh, cały wątek capi trollem od początku, ale czy coś to zmienia?!
            • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:52
              oplacac mielibysmy mieszkanie tak, aby oni nie ponosili juz zadnych kosztow (a wiec kredyt z czynszem i oplaty). tak bylo ustalone na kilka lat, az im dzieci dorosna. ale na drugi dzien zmienili zdanie ze jednak beda chcieli jeszcze do tego wszystkiego dodatkowa kase dla nich.
              • claudel6 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 23:50
                jestem ciekawa tej ceny...bo kredyt z czynszem i opłaty to moze byc naprawdę dużo. w każdym razie u mnie jest to dużo, a mamy "tani" kredyt (niefrankowy).
                • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 09:21
                  no ceny nie moge podac, a w zasadzie nie chce. bo to co dla mnie jest duzo dla wiekszosci z was ematek, ktore zarabiaja po kilka-kilkanascie tysiecy + pensja meża biznesmena- to beda smieszne pieniadze na waciki.
          • memphis90 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:29
            oczywiscie fa
            > jnie ze ten rok tylko koszty eksploatacji (choc w tej cenie oplacalibysmy im je
            > szcze kredyt tego mieszkania)
            Ale co Ty w ogóle opowiadasz??? Koszty eksploatacji to czynsz i liczniki, jak niby ma się w tym mieścić spłacanie kredytu właścicieli? Dwa- podobno właściciele dostali mieszkanie w spadku, więc znów- jaki kredyt?
            • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:55
              normalny kredyt. ten kto mieszkal przed smiercia mial mieszkanie na kredyt. niestety zmarl i mieszkanie przeszlo na niepelnoletnie dzieci znajomych. jako ze nepelnoletnie rozporzadza matka. za kilka lat dzieci osiagna pelnoletnosc i zrobia co chca. mieszkanie nadal na kredyt. przeciez po naglej smierci wlasciciela kredyt automatycznie sie nie splaca sam
              • edelstein Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:45
                Taa I oni by ten kredyt splacali z czego bo przeciez nie z odroczone sumy na gaz/wode/prad?
              • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:33
                Nie bardzo rozumiem. Mieszkanie jest tak zapuszczone, że wszystko do wyrzucenia, kuchenka ma trzydzieści lat, ale na mieszkaniu ciąży nadal czynny kredyt? Przecież to się kupy nie trzyma. To ile ta rata wynosi, 200 zł?
          • edelstein Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:44
            Mieszkanie w spadku w kredycie?big_grin Wesze scieme
            • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 16:59
              ja sie tam nie znam, ale jesli wlasciciel umiera-mieszkanie przechodzi na spadkobierce (tutaj akurat dziecko niepelnoletnie, jedyny spadkobierca umarlego) to kredyt na to mieszkanie sam sie splacil? jakim cudem? spoldzielnia zaplacila? nie bede dokladnie tlumaczyc co i jak bo nigdy nie wiadomo kto czyta forumsmile w kazdym razie razem z czynszem trzeba placic jakas tam kwote kredytu. nie zaglebiaj sie po co na co i jak bo to nie jest temat o ktory pytalam
              • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:44
                Czuję tu ostre trollowanie.
                • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 09:22
                  a czuj sobie jak ci sie podoba
    • lilly_about Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:04
      Nie dziwimy się? Trudno, zeby znajomi nie chcieli zarobić na tym mieszkaniu. Po prostu przemyśleli i tyle.
      • lady-z-gaga Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:15
        Nie tyle chcą zarobić, co nie chcą dokładać. Istnieje coś takiego, jak amortyzacja.smile
        Dzięki ich wspaniałomyślności zarobi - a przynajmniej zaoszczędzi- ktoś inny. Nic dziwnego, że po przemysleniu zrezygnowali ze sponsorowania innej rodziny przez 5 lat. Pieniądze nie rosną na drzewach i rozdawanie ich bez sensu mądre nie jest.
        Gdyby ktoś się wprowadził, pomieszkał rok a potem został zaskoczony propozycją opłat, byłoby to nie w porządku. A tak - zwykła renegocjacja umowy, ofertę można przyjąc lub nie.
        • lilly_about Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:24
          No mi to się w ogóle wydaje, że autorka wątku znalazła jeleni, co ja przez rok będa utrzymywać.
        • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:57
          nadal piszecie nie na temat. nikt nie prosil o rozsadzanie czy znajomi postapili dobrze zcy zle, nikt nie pytal czy slusznie ja zle sie poczulam gdy zmienili zdanie. zapytalam czy w takiej sytuacji opisanej w watku wy byscie sie jednak zdecydowaly na przeprowadzke
          • natalie_rushman Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:58
            Tak.
          • jatojagodnik Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:00
            Musisz podać konkretne kwoty, metraż i miasto
          • lilly_about Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:04
            Nie. Nie masz kasy, to siedź tu, gdzie siedzisz.
          • edelstein Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:48
            Nie,xiebie nie stac na to mieszkanie.Gdyby cie bylo stac znalazlabym podobne prz te dwa lata poszukiwan.
          • niennte Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 12:04
            roksanka_3 napisała:

            > nadal piszecie nie na temat. nikt nie prosil o rozsadzanie czy znajomi postapil
            > i dobrze zcy zle, nikt nie pytal czy slusznie ja zle sie poczulam gdy zmienili
            > zdanie. zapytalam czy w takiej sytuacji opisanej w watku wy byscie sie jednak z
            > decydowaly na przeprowadzke


            No bo my możemy roztrząsać problem tylko pod względem moralnym, ewentualnie prawnym.
            Pod względem finansowym, to Ty i tylko Ty musisz przeliczyć, czy Ci się to opłaca, nikt tego za Ciebie nie zrobi.
    • marcelina4 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:21
      porównaj koszty obecnego wynajmu + okoliczności, które Ci nie pasują ( głośni sąsiedzi, gorsza lokalizacja, mniejszy metraż ) z tym co będziesz miała do płacenia wynajmując od znajomych + zyskując większą powierzchnię, lepszą lokalizację, rok wynajmu po kosztach i opłaty po upływie roku
      taki klasyczny bilans zysków i strat, wybierz to co w dłuższej perspektywie będzie dla was lepsze
      a co do znajomych, to no ze wyszło niezręcznie, ale najwyraźniej sprawę przemyśleli i zmienili zdanie, mają do tego prawo, dali Ci rok czasu do namysłu, lub na ewentualne poszukanie innego lokum
    • thea19 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:33
      dostajesz rok mieszkania za free w warunkach Ci odpowiadajacych i narzekasz? normalnie bys musiala placic regularna cene wynajmu od poczatku i nikt by sie nie patyczkowal
      https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/12190995_930702347009577_7384969370894359232_n.jpg?oh=392c5c4b5667cefc3ebb3ed8a1c9cfac&oe=56F0DE19
      • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:37
        big_grin big_grin big_grin
    • missmiriam1 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:39
      Zniosłabym jajo ze szczęścia - ''Znajdujecie w tym mieszkaniu wszystko co to chcieliście- niższe koszty, lepsza lokalizacja, spokojni sąsiedzi. większy metraż.'' Założyłabym konto, na które regularnie wpłacałabym różnicę między kasą wydawaną na mieszkanie do tej pory a obecnymi opłatami. Po roku miałabym z czego bez obciążania aktualnego budżetu żyć nadal w lepszym mieszkaniu.
    • natalie_rushman Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:53
      Pomieszkałabym ten rok i podejmowałabym kolejne decyzje w zależności od sytuacji finansowej.
      Ostatecznie rok bez czynszu najmu to jest oszczędność w domowym budżecie plus w pakiecie lepsze warunki lokalowe.
      • natalie_rushman Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:57
        A znajomym w sumie nie dziwię się, przez 5 lat wynajmu za odpłatnością można zarobić choćby na remonty.
        Bierz i zadbaj o sporządzenie jakiejś porządnej umowy, żeby nie było, że zechcą czegoś jeszcze w trakcie wink.
        Być może mają po prostu problem z podejmowaniem wyraźnych decyzji - a może liczyli, że poczujesz się niezręcznie, biorąc mieszkanie za friko i sama zaproponujesz jakąś, choćby niewielką kwotę.
        W każdym razie - masz przed sobą rok mieszkania jak na swoim i wszelkie plusy wynikające z wielkości/lokalizacji.
      • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 10:58
        no wlasnie tak zrobimy
        • natalie_rushman Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:13
          Bo w tej sytuacji musicie po prostu patrzeć na to, co będzie dla Was bardziej korzystne, bez jakiegoś focha.
          I dobrze zadbać o konkretne, spisane ustalenia ze znajomymi, żeby po kilku miesiącach nie okazało się, że zamierzają Was obciążyć czynszem najmu, bo coś tam się zmieniło.
          I raczej nie okazywać im niezadowolenia, że zmienili teraz zdanie - z ich punktu widzenia wyświadczają Wam sporą przysługę przez cały rok.
    • rycerzowa Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:02

      1. Znajomi najpierw faktycznie szukali kogoś do "zaopiekowania się " mieszkaniem, ale potem ktoś ich uświadomił, że są jeleniami. No to teraz chcą wybrnąć z sytuacji tzw. krakowskim targiem.

      2. Ponieważ znajomi rozpowiadali dookoła o swojej propozycji, znaleźli się inni amatorzy mieszkania, którzy nawet chcą coś dopłacić.
      Doceńcie, że okazali się lojalni wobec was, przynajmniej na rok.

      3. To nie jest tak, że to są tylko wasi bliscy znajomi: wy też jesteście ich bliskimi znajomymi.
      W duchu liczyli, że sami im zaproponujecie jakiś czynsz, choćby malutki.
      Przeliczyli się.
      To tak, jakby ktoś proponował komuś podwiezienie autem za granicę, zastrzegając się, że nie zażąda dopłaty do paliwa. Ale w duchu liczy, że pasażer się jakoś zrewanżuje, obieca, że po drodze na kawę zaprosi, może jakąś płytę kupi, albo ciasto ze sobą zabierze.
      A wy nic.
    • woman_in_love niestety nie ma czegoś takiego jak piszesz 09.11.15, 11:10
      To było do przewidzenia, ba... sama powinnaś zaproponować, że tak się nie godzi i że chociaż 500 najmu im dasz (chyba ze to jakaś dziura to ze 300) - i tak byłabyś do przodu.
      Więc i tak ładnie postąpili, że mieszkanko za free przez rok.
      Ale jest też 2 kwestia. Takie mieszkanie w spadku, to chyba remontu wymaga? To wtedy można by się dogadać, że najmu nie płacisz przez 5 lat, ale jakieś remonty zrobisz.
      • roksanka_3 Re: niestety nie ma czegoś takiego jak piszesz 09.11.15, 11:15
        pisze to wlasnie juz chyba w kazdym komentarzu. w zamian za to ze przez okres naszego mieszkania wlasciciele nie chcieli kasy. wszelkim odnawianiem/odremontowaniem/kupnem mebli i sprzetow mielismy sie zajac my.
        • missmiriam1 Re: niestety nie ma czegoś takiego jak piszesz 09.11.15, 11:23
          No to zwyczajnie ich zapytaj, czy w związku z tym, że jednak po roku zmieniają się warunki finansowe wynajmu zmienia się coś jeszcze z wcześniejszych ustaleń.
        • woman_in_love no to musisz zrobić tak, że 09.11.15, 11:44
          zbierać faktury za różne rzeczy i dawać im do rozliczenia na koniec miesiąca, np. odmalowałaś przedpokój, koszt 50 PLN i tyle im mniej płacisz.

          Takie uzgadnianie "w zamian za to ze przez okres naszego mieszkania wlasciciele nie chcieli kasy. wszelkim odnawianiem/odremontow aniem/kupnem mebli i sprzetow mielismy sie zajac my." też jest bez sensu, gdyż też byś była w plecy. Albo oni.
          Trzeba robić czyste sytuacje. Umawiasz się na czynsz 500 czy 700 czy 1000. Dajesz im faktury na 500, odliczają to od najmu, ty płacisz różnicę. Doliczasz swoją robociznę też.
    • klamkas Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:29
      Ale co tu rozważać? Policz ile zyskacie mieszkając tam przez rok i ile musicie wydać, żeby móc się tam wprowadzić (remont, meble, sprzęt to licząc mocno oszczędnościowo kilkanaście tysięcy). Jeśli bilans jest korzystny dla was, to się przeprowadźcie, jak nie, to nie. Przy obliczeniach weź pod uwagę to, że sprzęt wam zostanie, czyli kolejne mieszkanie możecie wynająć "gołe" i co za tym idzie jego cena też będzie niższa.
    • volta2 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:42
      po tej historii przypomina mi się kuzynka, która wynajmowała takie mieszkanie po zmarłej czyjejś babci - od rodziny.
      i dopóki płaciła czynsz i opłaty licznikowe to mieszkanie było och, ach i super, takie super, że chętnie je kiedyś kupi, gdy kuzyn je zechce sprzedać.

      po 10 latach kuzyn obwieścił sprzedaż mieszkania - i oczywiście wystosował do kuzynki prawo pierwokupu - po uwaga, uwaga - rynkowej cenie!

      jak myślicie, kupiła czy nie?
      oczywiście, że takiego szmelcu to ona nigdy w życiu nie kupi, na pewno nie za rynkową cenę ani nawet obniżoną, bo to mieszkanie jest beznadziejnesmile

      na miejcu autorki bym się jednak nie zdecydowała - powód?
      zmiany, skoro nadeszły już po pierwszym dniu rozmowy, to znaczy że ludzie nie są przygotowani do takiej operacji jak wynajem komukolwiek, tym bardziej znajomym

      brak mebli i co gorsza sprzętów - jak przeliczyć, to wyjdzie góra forsy, nie wyda na wynajem ale kase musi mieć, pytanie, co potem zrobi z tymi sprzętami, które w kolejnym mieszkaniu(choćby i własnym) mogą nie pasować (wyjściem jest kupno używek, dużo taniej taka pralka wyjdzie ale to też pewne ryzyko)

      rok czasu to jest bardzo mało, ryzyko że się po roku dogadają - minimalne (przez ten czas jedni dojdą do wniosku że sąsiedztwo gorsze, że ciekną rury i ogrzać trudno, właściciele, że mogli zarobić a nie zarobili, że wynajmujący róż se pierdykną na ścienie a nie creme, że spóźniają się z opłatami za prąd itp.)

      i w związku z tym polegniecie teraz na kosztach remontu i zakupu sprzętów a po roku bedziecie szukać mieszkania pustego do wynajęcia, bez pralek i zmywarek bo wszak macie swoje.

      zostań i szukaj dalej, ze świadomością że okazje zdarzają się szczęściarzom a twoje niepełnosprawne dziecko raczej nikomu serduszka nie rozpuści.
    • lauren6 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:47
      Nigdy nie wynajęłabym mieszkania od znajomych mając dziecko. Prędzej czy później skończy się na jakiś kwasach, będzie potrzebna szybka przeprowadzka, co przy dziecku jest problematyczne. Tak można mieszkać w czasach studenckich czy bezdzietnych, a dziecko potrzebuje stabilizacji. W waszym przypadku kwasy wyszły dość szybko, bo już przed przeprowadzką, a jak się przeprowadzicie to będzie jeszcze weselej. Ty oczekujesz niższych opłat "po znajomości", oni też będą oczekiwali różnych ustępstw od was powołując się na znajomość. W najlepszym przypadku pozostawią pod Wasza opieką w tym mieszkaniu swoją graciarnię (zapomnij o dodatkowych metrach), w tym gorszym wariancie dostaniecie za rok taką opłatę, że taniej będzie wynająć cokolwiek na rynku.

      Szczerze radzę poszukać innego mieszkania.
      • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 16:12
        Ty oczekujesz niższych opłat "po znajomości",

        nigdy w życiu bym nie oczekiwała, gdyby ktoś mi prosto w oczy tego nie zapewniał. nawet dopytywaliśmy czy na pewno: tak tak od znajomych nie weźmiemy nawet złotówki bo wiecej zachodu zeby przygotowac mieszkanie do normalnego najmu (odmalowanie/odremontowanie, zaopatrzenie w sprzety itd) wiecej zachodu niz udostepnic zeby sie mieszkanie samo utrzymywalo a za pare lat dzieciaki juz pelnoletnie mialy sobie decydowac. nie wiem czemu ludzie pisza ze to ja jako wynajmujaca żądam od wlascicieli czegos za darmo. przeciez to ich pomysl a nie moj. to ze im sie zmienilo szybciutko, pomimo naklaniania nas i zapewnien ze nie wezma ani grosza dodatkowo no cóż...
    • d.o.s.i.a Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 11:48

      Szkoda czasu i zachodu bawic sie w remont i meblowanie mieszkania, w ktorym pomieszkam rok. Chyba ze po roku zdecydujecie sie tam zostac, a cena wynajmu bedzie na rynkowym poziomie.
      Jednym slowem, przelicz sobie czy ci sie to oplaci w perspektywie np..dwuletniej. Nic nie jestes winna znajomym. Mozesz powiedziec ze poniewaz warunki umowy sie zmieniky to was niestety nie stac na wynajem ich mieszkania i ze niestety nie skorzystacie z oferty.
      • marina2 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:32
        nie weszłabym w układ finansowy ze znajomymi-krótka droga ,zeby ich stracić
        dwa : nie zmienia się reguł w trakcie gry i w związku z tym nie wchodzi w układ z osobami ,które nie dotrzymują umów

        za chwilę dowiesz się,ze ktoś "życzliwy" doniósł na nich do US ,ze wynajują mieszkanie ,a nie płacą podatku i w związku z tym,ze muszą zapłacić domniemaną karę w US życzą sobie ot tak symbolicznie jednak grosik na wynajęcie
        niestety zycie weryfikuje takie sytuacje
        • wadatka Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 13:55
          yyyy


          po pierwsze-macie chyba lodowke i meble-przenosicie je do nowego
          po drugie-rok za darmo miekszania
          po 3: nie wchodzi sie w taskie uklady zl udzmi ktorych sie nza
          po 4: skoro zmienli zasady teraz to moge je szybko zmienic i pozniej

          po 5: niepewna inwestycja, gdyby dali rok po kosztach-ok, ale nie przy takiej ioch zmiennosci

          • jofin Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 14:40
            Czepiasz sie ludzi.

            Niezaleznie od tego, jak dobrzy sa to ludzie, jak dobrzy sa to znajomi, to ze oferuja ci wynajem za darmo na rok, jest ogromna przysluga z ich strony, niezaleznie od kosztow remontu i zakupu mebli, ktore moznn zaaranzaowac po bardzo niewysokich kosztach, jezeli robi sie to samemu.

            To, co zwrocilo moja uwage, ze w umowie miedzy Wami jest duzo niedopwiedzianych spraw a w zwiazku z tym i oczekiwan z obydwu stron. Gdybym byla na Twoim miejscu, to pewnie bym usiadla razem ze znajomymi i dokladnie ustalila warunki ( bez swiadkow, bo do niczego niepotrzebni a moga jedynie niegatywnie wplywac na wasze negocjacje). Rok wynajumu za darmo, a pozniej - wlasnie nie piszesz o kwocie, jakiej znajomi oczekuja po roku zamieszkania. Moze to byc cena rynkowa a moze to byc rowniez cena symboliczna.
            Warto uzgodnic to na poczatku i koniecznie spisac umowe, aby w przyszlosci nie bylo znowu niedomowien i rozczarowan podobnych do tych, ktore przezywasz obecnie.

            Wg mnie znajomi sa jak najbardziej w porzadku, bo zmienili swoje zdanie przed Twoim zamieszkaniem i szczerze Ciebie o tym poinformowali. Musisz pamietac, ze tak jak Ty nie chcesz byc na niczym stratna, tak i oni maja do tego prawo i chca dbac o swoje interesy.

            Mysle tez, ze jak z nimi porozmwiasz, to sa to ludzie, ktorzy moga byc w stanie pojsc ci na reke nawet po roku zmieszkania i nie oczekiwac od ciebie oplaty za wynajem po cenach rynkowych. Ale tak jak mowie, szczera rozmowa, negocjacje i umowa sa w tym przypadku konieczne.
            • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 16:17
              ja to wszystko rozumiem, ale nie wiem no moze ja jestem inna ze jezeli z kims sie na cos umawiam, o czyms waznym decyduje to nie zmieniam zdania. a jesli to jest tak wazna decyzja to najpierw ustalam z mezem wszystko od a do z i dopiero potem spotykam sie z ludzmi zapewniam, obiecuje. i nie zmieniam zdania na drugi dzien.
            • lauren6 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:37
              > Niezaleznie od tego, jak dobrzy sa to ludzie, jak dobrzy sa to znajomi, to ze oferuja ci wynajem za darmo na rok, jest ogromna przysluga z ich strony, niezaleznie od kosztow remontu i zakupu mebli, ktore moznn zaaranzaowac po bardzo niewysokich kosztach, jezeli robi sie to samemu.

              Jakie za darmo. Przez rok nie będą płacić czynszu w zamian za to, że wyremontuja to mieszkanie. Czyli bez łaski.
              • rosapulchra-0 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:59
                Jaki remont? Po co od razu takie wielkie słowa? To będzie zwyczajne odświeżenie.
            • asmarabis Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:53
              Mysle tez, ze jak z nimi porozmwiasz, to sa to ludzie, ktorzy moga byc w stanie
              > pojsc ci na reke nawet po roku zmieszkania i nie oczekiwac od ciebie oplaty za
              > wynajem po cenach rynkowych

              Skad taki wniosek?
          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 16:14
            po pierwsze-macie chyba lodowke i meble-przenosicie je do nowego

            skad ta pewnosc ze wszystko w obecnym wynajmowanym mieszkaniu jest moją wlasnością?
          • claudel6 Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 00:06
            >po pierwsze-macie chyba lodowke i meble

            w Polsce ludzie wynjamujacy mieszkanai zazwyczaj nie mają własnego sprzętu, bo większosc mieszkań jest oferowana z full wyposażeniem. to jest standard, wyjątkiem są puste mieszkania.
            • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 09:26
              tez tak sadze, od 2 lat szukam innego mieszkania i w moim miescie znam rynek juz na pamiec. baaardzo rzadko zdarza sie, ze mieszkanie jest puste - tzn nie puste-bez mebli typu łózko sofa. nie spotkalam sie od 2 lat z mieszkaniem, ktore nie mialoby kuchenki i lodówki czasem sie zdarza ze pralki nie ma
    • quelquechose Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 15:36
      A ja myślę, żeście się dziewczyny czepili. Trochę podpuścili ją ci znajomi - nic dziwnego, że autorka się ucieszyła z nadarzającej się okazji - jeśli znajomi liczyli na kasę z wynajmu, to powinni uprzedzić. Oni jednak liczyli na znajomego, który zajmie się jak swoim, bez ryzyka że wprowadzi się ktoś nieodpowiedzialny i na przykład zniszczy mienie lub narobi długów. Mogli postawić sprawę jasno, że docelowo liczą na zarobek (w czym nie ma nic złego, oczywiście) - ten kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera wink Teraz, gdy jest kandydatka na zamieszkanie zrobili się pazerni i chcą się wycofać. Podejrzewam również, że nie zamierzają rejestrować umowy w urzędzie skarbowym.

      Myślę, że w tej sytuacji trzeba przenegocjować warunki - na przykład obliczyć jaki czynsz jesteś ewentualnie w stanie zapłacić i może zaproponować swoją kwotę (można np. też zrezygnować z tego darmowego roku na korzyść niższej ceny i dogadać się co do tego remontu). W tej sytuacji dopilnowałabym podpisania oficjalnej umowy i płacenia przelewem.
      • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 16:20
        bo chyba wszyscy mysla, ze to byla moja inicjatywa, że sama naciagnelam znajomych na darmowe mieszkanie. że sama im to zaproponowalam czy co?
    • asia06 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 16:15
      W takiej sytuacji zostałabym w starym mieszkaniu. Zmienianie zdania przez właścicieli już na wstępie nie wróży dobrze.
    • bei Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 16:26
      Pierwszy rok zyskujecie- to pewnik.
      A czynsz.....w jakiej bedzie wysokosci?
      Moze bedziesz placic tyle, co za te male, wowczas masz dalszy zysk.
      • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 16:42
        bylismy zdecydowani na przeprowadzke glownie dlatego, ze na czas nieformalnego uzgadniania wyszloby taniej. po zmianie decyzji wyszloby drozej na pewno. jak duzo? nie wiem zobaczymy w jakiej wysokosci beda oplaty. i dopiero po kilku miesiacach bede wiedziala o ile jest drozej. teraz ciezko stwierdzic bo w obecnym mieszkaniu w czynszu do spoldzielni mam wiekszosc mediów zawartych. noi metraz mniejszy.nie bede podawac konkretnych cen, bo jak wiadomo zaraz znajda sie forumki, ktore zarabiaja po kilkanascie tys i dla nich moja zagwozdka bedzie farsą nad ktora nie powinnam sie zastanawiac.
        • aamarzena Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 00:37
          Koszty utrzymania mieszkania (bez ceny najmu) nie jest trudno sprawdzić. Co roku masz decyzję o wysokości czynszu i tam czarno na białym za co ile i co jest rozliczana od osoby, a co od metra. Pozostałe rachunki mają właściciele.
          Na prawdę nie wiesz ile zużywasz wody czy prądu? Nawet jeśli część opłat jest w czynszu to przecież co roku jest rozliczenie ze spółdzielni. Właściciel mieszkania ci tego nie pokazuje? I co, mówi "W tym roku dopłata cztery stówki za wodę" a ty mu tak na słowo wierzysz?
          • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 09:29
            nie chodzi mi o wodę czy prąd. tylko o ogrzewanie np. jest calkiem inne niz nowych blokach. ja w takim mieszkaniu z takim ogrzewazniem nie mieszkalam. wlascicielka mniej wiecej mowila ile wynosily rachunki dotychczas. ale ja nie wiem czy to bedzie mialo jakies przelozenie na nasze rachunki? moze to co dla wczesniejszych lokatorow bylo cieplo dla mnie bedzie ziąb i bede musiala grzac duzo wiecej. noi od razu rachunki duzo wyzsze. dlatego nie jestem w stanie oszaciowac co do złotówki ile beda wynosily oplaty
    • asmarabis Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:46
      Na następny dzień znajomi dają znać, że za tamtych warunkach owszem
      > można zamieszkać na rok, ale po roku jednak życzą sobie dodatkową kasę za wyna
      > jem. Czyli już nie tylko opłata czynszu i opłat (tak jak było ustalone) ale jes
      > zcze kilkaset zł "najmu". Co robicie w takiej sytuacji? Dodam, że czujecie się
      > mocno rozczarowane, bo zmiana mieszkania miała być głównie ze względów finansow
      > ych. Jak byście postąpiły??

      Mieszkania absolutnie nie bierzemy, znajomych zmieniamy. Bardzo niefajnie jak dla mnie sie zachowali. Znam wiele osob, ktore ZNAJOMYM wynajmuja po kosztach po prostu zeby mieszkanie sie utrzymywalo. Czlowiek ma spokojna glowe, bo nie doplaca do interesu a w mieszkaniu siedzi zauwana osoba- szkoda ze oni do tego nie dorosli.

      Z tego co doczytalam to mieszkanie nie nadaje sie do zamieszkania bez inwestowania- tak wiec NIGDY PRZENIGDY bym sie nie bawila w zadne uklady z takimi chciwymi ludzmi, bo juz widac ze skonczy sie wszystkim tylko nie brakiem problemow. I inwestujac przeciez poniesiecie dodatkowe koszty wiec to sie zupelnie nie oplaca!

      Poszukajcie moze lepiej, teraz jest coraz wiecej mieszkan na wynajem i widze ze ceny znaczaco spadly. A jak nie to zostancie w starym, wlascicielowi pewnie sie nie usmiecha szukanie nowego najemcy...
      • bei Re: wynajem-taka sytuacja 09.11.15, 17:56
        Eee, jesli musisz wpierw wyremontowac, to nie idz na takie ukladysad
        Wlascicielowi obecnego lokum zglos, ze to byl falstrat, masz teraz czas by poszukac innego mieszkania. Znajomym najnormalniej powiedz, ze dziekujesz, ale szukalas oszczednosci a tu ich nie bedzie...
        • roksanka_3 Re: wynajem-taka sytuacja 10.11.15, 09:32
          w takiej sytuacji jak teraz tylko odswieżyc bede chciala. gdyby bylo tak jak bylo ustalone nie wahalabym sie wylozyc troche kasy zeby zrobic mieszkanie pod siebie, kupic lepszy sprzet itd bo wiedzialabym ze to mi sie zwroci (poprzez nieplacenie typowego najmu). w obecnej sytuacji mi sie to nie oplaca. odswieżymy, kupimy używany sprzet i tyle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka