Dodaj do ulubionych

Brak seksu w normalnym małżenstwie???

25.11.15, 10:39
Można tak? Ot tak po prostu z braku potrzeby, ze zmeczenia, bo praca, bo dom, bo dzieci i wiele innych takich powodów... Tak pytam, bo kolezanka mówi, ze u niej już 6mcy bez i w ogole im to nie przeszkadza. tzn jej bo jej mezowi to nie wiem.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 10:43
      Mąż pewnie korzysta z usług prostytutek, to co mu ma przeszkadzac. Jej zacznie gdy się dowie.
      • dyzurny_troll_forum Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 10:49
        lauren6 napisała:

        > Mąż pewnie korzysta z usług prostytutek, to co mu ma przeszkadzac. Jej zacznie
        > gdy się dowie.

        Jak w tym żarcie:

        żona do męża:
        - kochanie nie uprawialiśmy seksu już pół roku...
        mąż:
        - chyba Ty!

        • kaz_nodzieja Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 17:51
          big_grin
    • mag1982 Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 10:44
      6 miesięcy to ja sobie nie wyobrażam. Tydzień, dwa owszem ale pół roku to ja bym nie wytrzymała. Chyba, że mąż zupełnie przestałby mnie pociągać.
    • wuika Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 10:45
      Pewnie można. Człowiek miewa takie okresy w życiu, że nie ma na nic ochoty, nawet na orgazmy wink Ale jak to trwa dłużej, a druga strona nie do końca jest przekonana, że jest tak super, to raczej nie jest normalne.
      • koraba30 Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 10:53
        Nie no z usług prostytutek to raczej nie. Ona jest tego pewna bo on ma prace w tej miejscowości gdzie mieszkają, takaze po pracy wraca do domu. Mówi, ze tak po prostu normalnie wszystko jest miedzy nimi, ale nie dochodzi do zblizen, tłumaczy tym, ze są padnieci, jak jest już wieczór i dzieci zasną to ona mówi, ze pada na twarz, a żeby cokolwiek było to nie ma ani siły ani ochoty.
        • diamondcrazy Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 11:00
          No ale tak dzien w dzien sa padnieci? Nawet w weekendy?
          • dziennik-niecodziennik Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 12:37
            no moze są. może w weekendy tez pracują? może mają małe, bardzo wymagające dziecko? moze sie do tego nie dogrywają chęciami - tzn jemu sie chce rano, a jej sie chce wieczorem? moze na dokładkę mają inny tryb życia i on chodzi spac w godzinach 22-5, a ona w godzinach 1-7?
            różnie bywa. nie nam oceniać.
            nam tez było latwiej i częsciej jak byliśmy sami. z dzieckiem jest zdecydowanie trudniej.
    • klamkas Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 10:53
      Niby można, tylko po co się tak umartwiać ;p

      Są takie okresy, że może się zdarzyć. Ale jak trwa i trwa i nadal nie ma się ochoty (i to w dodatku obustronnie, bo w jakieś "zaburzenie" jednej strony uwierzyć mogę), to raczej nie jest normalne. Seks jest potrzebą jak każda inna, a już w "normalnym", czyli jak rozumiem kochającym się małżeństwie, ciężko nie chcieć wink.
    • dziennik-niecodziennik Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 10:56
      są takie okresy ze tak wychodzi. jesli u danej pary seks nie jest głownym priorytetem w zwiazku to przejdą to bezproblemowo.
      najgorzej jak jedno chce a drugie nie - wtedy nieszczęscie gotowe. a tak - jesli nikt sie nie czuje poszkodowany to spokojnie.
      byle to nie trwało wieki.
    • diamondcrazy Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 10:58
      U nas czasami zdarza sie tydzien, dwa bez ( stres , duzo pracy, choroba) , ale pol roku to sobie nie wyobrazam.
    • feel_good_inc Albo brak seksu albo normalne małżeństwo 25.11.15, 11:11
      Bo razem to taki oksymoron.
      • gaskama Idąc tym tropem, to para, która uprawia seks jest 25.11.15, 14:12
        małżeństwem.
        • feel_good_inc Re: Idąc tym tropem, to para, która uprawia seks 25.11.15, 14:37
          gaskama napisała:
          > małżeństwem.

    • kkalipso Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 11:14
      Ale jak to? Totalnie bez seksu czy bez seksu z partnerem?

      Mój mąż to by w depresję wpadł. Ja też zaraz mam sny erotyczne i wszystko mi z seksem się kojarzy więc odpada.
    • kjut Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 11:28
      Pewnie,ze mozna. Wszystko mozna co obu stronom odpowiada i sluzy. A biale malzenstwa to nie nowum.

      U mnie to jest tak,ze im dluzej tego nie robimy tym mniej nam sie chce. I mi i mezowi. A im czesciej tym i chuc wieksza. Ale im rzadziej tym bardziej atmosfera napieta. I niby nie przez to,ale jacys tacy mniej wyrozumiali sie dla siebie robimy....
    • edelstein Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 11:53
      Umarlabym.
    • jola-kotka Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 12:50
      Mozna pol roku a za nastepne pol roku bedzie rozwod,bo za brakiem seksu pojdzie rozluznienie wiezi itd.
      • melancho_lia Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 12:58
        Nie dla każdego seks jest na pierwszym miejscu.
        • kjut Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:08
          Na pierwszym nie,ale zeby zaraz na ostatnim?
          • melancho_lia Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:16
            Bywa.
            • klamkas Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:21
              Tylko prawdopodobieństwo, że dla dwojga ludzi nagle spada na ostatnie miejsce jest znikomo małe wink.
              • melancho_lia Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:34
                Są różne sytuacje. Może to nie jest na zasadzie nie bo nie, ale np. nie można z jakichś przyczyn.
                Okresy abstynencji zdarzają się w każdym związku.
          • kaz_nodzieja Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 17:52
            Seks z żoną nie jest najważniejszy.
            • aandzia43 Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 26.11.15, 16:24
              Tak, z.ŻONĄ nie jest wink
    • mozambique Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 12:57
      z przemęczenia, zarwanych nocy, braku snu - jak najbardziej możliwe
    • maj.ka.wa Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 12:58
      Pewnie, że można. Mój kochanek też tak mówił żonie, że padnięty, że nie ma siły. Siły zużywał gdzie indziej tongue_out.
      • misterni Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 16:59
        Oj naiwniaczko, myślisz, że jak cię bzykał, na żonę już nie miał ochoty? tongue_out
      • dziennik-niecodziennik Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 26.11.15, 11:18
        Tobie mówił że tak żonie mówił. a że z żoną sypiał to gwarantowane. poczytaj sobie wszystkie historie kochanek na odpowiednim forum.
        • maj.ka.wa Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 26.11.15, 12:54
          Że z żoną sypiał to ja wiem doskonale, mówię tylko, że rzadko/rzadziej niż przed romansem.
          I mówię, że jego tłumaczenie szło w ten deseń "jestem padnięty, zapracowany itd. itp".
          I nie, nie wiem tego od niego, tylko od jego żony tongue_out.
          Ja też pomimo tego, że bzykałam go regularnie wciąż miałam ochotę na męża.
    • aagnes Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:01
      i znowu jestem zaskoczona tym forum, chyba znacie naprawde malo ludzi.
      znam naprawde sporo malzenstw, czy par, tzw białych, ktorzy w ogole zarzucli seks z roznych powodow. nikt z tego powodu nie umarł.
      • melancho_lia Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:04
        Oj weź. Przecież jak ktoś nie sypia z mężem/żoną to na 1000% ma kogoś na boku i takie małżeństwo rozleci się po tygodniu najdalej.
        • aagnes Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:09
          e tam, jedni moze i maja, a inni nie.
          ludzie i tak sie zdradzają na prawo i lewo.
        • default Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:17
          melancho_lia napisała:

          > Oj weź. Przecież jak ktoś nie sypia z mężem/żoną to na 1000% ma kogoś na boku i
          > takie małżeństwo rozleci się po tygodniu najdalej.

          Po tygodniu to może nie, ale brak seksu w małżeństwie/innym stałym związku nigdy dobrze takiemu związkowi nie wróży - zakładając, że uczestnicy są normalnymi osobami, z normalnymi potrzebami.
          Oczywiście mogę uwierzyć, że istnieją białe małżeństwa, w których ludzie nie uprawiają seksu z własnego wyboru, za obopólną zgodą i obu stronom jest z tym dobrze - ale to są jakieś dziwaczne, zupełnie niestandardowe układy, a nie "normalne małżeństwo". Bo normalne małżeństwo uprawia ze sobą seks - to jedna z podstawowych więzi pomiędzy małżonkami, ba - można powiedzieć, że to coś co definiuje małżeństwo, bo bez uprawiania seksu to co to jest ? Przyjacielskie wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego ???
          • dziennik-niecodziennik Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 26.11.15, 11:26
            o Jezu, Default, ja Cie lubie, ale teraz to piszesz dziwności.

            > Bo normalne małżeństwo uprawia ze sobą seks - to jedna z podsta
            > wowych więzi pomiędzy małżonkami, ba - można powiedzieć, że to coś co definiuje
            > małżeństwo, bo bez uprawiania seksu to co to jest ? Przyjacielskie wspólne pro
            > wadzenie gospodarstwa domowego ???

            z tego wychodzi że bez małżeństwa to seksu nie można uprawiac? - no można, co wiecej, do satysfakcjonującego seksu nawet miłość nie jest potrzebna. można sie bzykać z osobą uczuciowo Ci letnią i mieć orgazmy że hoho.
            uprawianie seksu definiuje malżeństwo? a nie przypadkiem miłość i wzajemna odpowiedzialność?... a jak para z różnych powodów (zdrowia, wieku, czasowego rozstania, braku warunków itd) przestaje uprawiac seks to przestaje być malżeństwem??
            a w ogóle to musze do Ciebie napisac prv.
            • default Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 27.11.15, 08:13
              "Małżeństwo" użyłam w sensie bardziej ogólnym niż "formalnie zalegalizowany związek" - chodziło mi o każdy związek długofalowy, także partnerski.
              I owszem zgadzam się, że można przeżyć fajny seks bez miłości, ale na odwrót - czyli "fajną miłość bez seksu" - to już nie bardzo. No i nie wiem czemu jak ktoś mówi o niezbędności seksu w związku, to zaraz ktoś w opozycji wyjeżdża z miłością, odpowiedzialnością itp. - jakby to były zagadnienia się nawzajem wykluczające. Nie może być i miłość, i odpowiedzialność i fajny seks ? wink
              A przywoływanie nieśmiertelnego argumentu o "chorobie, wieku, starości" to już w ogóle jest bezsensowne : udany seks w związku to posiadanie takiej swoistej "więzi seksualnej", co nie polega wyłącznie nieustannym pieprzeniu się jak króliki - bo to się zmienia w zależności od okoliczności (choroba, zmęczenie), od wieku i wynikającego z tego spadku libido itp. Chodzi o to by ... hm, jak to napisać - żeby ciała się lubiły smile , żeby zawsze miało się ochotę na fizyczną bliskość, przytulenie, pogłaskanie, pocałunek, inne pieszczoty - do tego niekoniecznie musi się być młodym i zdrowym smile
              • klamkas Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 27.11.15, 10:47
                Bardzo mi się podoba "żeby ciała się lubiły" smile.
              • dziennik-niecodziennik Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 27.11.15, 12:32
                > I owszem zgadzam się, że można przeżyć fajny seks bez miłości, ale na odwrót -
                > czyli "fajną miłość bez seksu" - to już nie bardzo.

                dlaczego niby nie? to przecież wylącznie kwestia indywidualnych potrzeb. osoby aseksualne jak najbardziej mogą sie fajnie kochac - bez podejmowania współżycia.

                > No i nie wiem czemu jak kto
                > ś mówi o niezbędności seksu w związku, to zaraz ktoś w opozycji wyjeżdża z miło
                > ścią, odpowiedzialnością itp. - jakby to były zagadnienia się nawzajem wyklucza
                > jące. Nie może być i miłość, i odpowiedzialność i fajny seks ? wink

                moze. ale tu sie odniosłam do tego co napisalaś wprost w poprzednim poście - a napisałaś że seks jest czynnikiem definiującym małżeństwo. czy jakos tak. a z tym się trudno zgodzic.

                > Chodzi o to by ... hm, jak to napisać - żeby ciała się lubiły smile , żeby zawsze miało się ochotę na fizyczną blisk
                > ość, przytulenie, pogłaskanie, pocałunek, inne pieszczoty

                tu się zgadzam. ale z tego w dalszym ciągu nie wynika KONIECZNOŚĆ uprawiania seksu. jesli parze to odpowiada, to moze poprzestać na przytuleniach, pogłaskaniach itd, bez koniecznosci dalszych działan. i to nie znaczy ze to jest gorsza para czy związek niższej jakosci.
                • default Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 27.11.15, 12:58
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  > osoby aseksualne jak najbardziej mogą sie fajnie kochac - bez podejmowania współżycia

                  Osoby aseksualne to margines, a nie norma, więc nie ma co się na nie powoływać.

                  >odniosłam do tego co napisalaś wprost w poprzednim poście - a
                  > napisałaś że seks jest czynnikiem definiującym małżeństwo.

                  Jednym z czynników. Życ sobie razem w zgodzie i przywiązaniu wzajemnym, prowadząc wspólne gospodarstwo domowe, to można z każdym : z siostrą, bratem, przyjaciółką itd.
                  Dopiero gdy dojdzie do tego seks, to jest to związek (małżeński czy partnerski, to już nieważne). Oczywiście małżeństwo nie uprawiające seksu jest nadal małżeństwem, ale nietypowym. Samochód, z którego wyjęto silnik nadal jest samochodem, ale co mi po takim samochodzie wink

                  >ale z tego w dalszym ciągu nie wynika KONIECZNOŚĆ uprawiania seksu.

                  No jak ktoś to rozpatruje w kategoriach "konieczności" czy "obowiązku", to niech faktycznie lepiej tego seksu nie uprawia smile

                  >jesli parze to odpowiada, to moze poprzestać na przytuleniach, poprzestać na przytuleniach, >pogłaskaniach itd, bez koniecznosci dalszych działan

                  I znowu piszesz o "konieczności" ! smile
                  Mam takie wrażenie (może mylne, nie wiem), że osoby, które deklarują niechęć do seksu i "uchylanie się" od jego uprawiania są także źle nastawione do każdej innej formy zbliżeń fizycznych. Czy kobieta, która zmusza się do seksu z mężem i unika tego jak ognia ma ochotę męża przytulić, objąć, czule pocałować - na pewno nie, z obawy, że go "sprowokuje".
                  Poza tym nie bardzo sobie wyobrażam (ale może mam po prostu marną wyobraźnię), że można jednocześnie lubić ciało męża i nie lubić seksu z nim.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 27.11.15, 13:36
                    > Jednym z czynników. Życ sobie razem w zgodzie i przywiązaniu wzajemnym, prowadz
                    > ąc wspólne gospodarstwo domowe, to można z każdym : z siostrą, bratem, przyjaci
                    > ółką itd.
                    > Dopiero gdy dojdzie do tego seks, to jest to związek (małżeński czy partnerski,
                    > to już nieważne).

                    no to jednak zależy. bo jak seks dojdzie do mieszkania z przyjacielem to to w dalszym ciagu nie jest związek, a FF. a jak do mieszkania z rodzenstwem, to to jest jednak patologia wink
                    w dalszym ciągu stoję na stanowisku że wyróżnikiem małżeństwa jest przede wszystkim miłość.

                    > No jak ktoś to rozpatruje w kategoriach "konieczności" czy "obowiązku", to niec
                    > h faktycznie lepiej tego seksu nie uprawia smile

                    "koniecznosc" w sensie konsekwencji, nie zobowiązania.

                    > Czy kobieta, która zmusza się do seksu z mężem i
                    > unika tego jak ognia ma ochotę męża przytulić, objąć, czule pocałować - na pew
                    > no nie, z obawy, że go "sprowokuje".

                    ale nie zawsze to idzie w tę stronę - lata temu na forum Kafeterii czytalam wątek dziewczyny skarżącej się że ona by się chętnie pokochala, ale nie za kazdym razem kiedy się przytula. tymczasem tak wychodzi że jak się przytula to mąż uważa że to zielone światło do dalszej gry i zaczyna pieszczoty itd, a ona owszem, generalnie chętnie, ale jednak nie za kazdym razem. i ona miala wiekszy problem niz niechęć do seksu, bo własnie seks przychodził jej łatwiej niż takie zwykłe codzienne gesty troskliwosci i to kompletnie wygaszało więź miedzy nimi. i wydaje mi się że to jest równie realny problem jak ten w drugą stronę. pamiętam ze wątek był baaaaardzo długi i miał wiele atywnych dyskutantek, wiec problem jednak jakis jest.

                    osobiście sądzę ze najwazniejsze to własnie wyczucie partnera i tym się objawia właśnie dobry związek. bo nawet w obrębie jednej pary potrzeby zarówno indywidualne jak i wspolne sa przecież różne i nie zależą wprost od popędu.
                    • klamkas Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 27.11.15, 20:08
                      >ale nie zawsze to idzie w tę stronę - lata temu na forum Kafeterii czytalam wątek dziewczyny skarżącej się że >ona by się chętnie pokochala, ale nie za kazdym razem kiedy się przytula.

                      Może podchodzę do tematu naiwnie, ale nie wystarczy otworzyć ust, żeby rozwiązać ten problem? Przecież a. można porozmawiać i to wyjaśnić partnerowi, b. jak się zapomni, albo uzna, że warto spróbować, to powiedzieć "kochanie, nie mam ochoty, po prostu mnie przytul". Wśród normalnych dorosłych ludzi to chyba tak powinno działać? (ta jasne, powinien mieć wyczucie, domyślać się, czytać w myślach i zgadywać, bo przecież ją kocha ;p)
                      • dziennik-niecodziennik Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 27.11.15, 23:23
                        o ile pamiętam pan byl niereformowalny i owszem, po zwróceniu uwagi zaprzestawał prób rozpalenia malżonki, tylko pani miała juz dość pilnowania tematu. a pan w działaniach zaczepnych nie ustawał, bo mu sie wydawalo ze "a moze Ci sie zachce", "to po co sie przytulasz?" itd. Po prostu był taką męską ematką - wystarczyło mu sie przytulić i od razu libido w górę big_grin

                        a szczerze - mi tez by sie nie chciało latami tłumaczyc mężowi że teraz nie kochanie, nie o to chodzi kochanie, nie lap mnie za tylek tylko pogłaszcz po głowie kochanie. ileż można.
      • aandzia43 aandzia43 26.11.15, 16:30
        Też znam i mogę powiedzieć,.że przyczyny bezseksia i jego.skutki są różne. Często zauważalne dopiero po kilku, kilkunastu latach.
    • angeika89 Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:06
      Czasami nam się zdarza, że tydzień, lub dwa się nie kochamy, ale 6 m-cy to jakoś sobie nie wyobrażam.
      Też mamy małe dziecko, prace, masę obowiązków domowych i czasami naprawdę padamy na pyski, ale jakoś zawsze staramy się znaleźć chwilę dla siebie...
      Zauważyłam, że im dłużej nie uprawiamy seksu tym bardziej jakaś dziwna stresująca atmosfera się tworzy między nami, stajemy się mniej wyrozumiali i oddalamy się od siebie. Dlatego uważam, że jeśli brak seksu występuje przez dłuższy okres czasu może skutkować to rozpadem małżeństwa. Może koleżanka wątkodajki jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy, ale naprawdę oddala się tym od męża...
      Ja uważam, że człowiek ma swoje potrzeby, w tym seks, a tym bardziej facet...
      Jeśli nie odczuwają takiej potrzeby to albo już się nie pociągają, albo coś innego jest na rzeczy.
      Radzę koleżance wątkodajki odbyć rozmowę z mężem i ew. wieczorem gorący seks wink
    • 18lipcowa3 Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:07
      też bywają przerwy, dzieci, praca, zmęczenie ale nie pół roku, tego sobie nie wyobrażam
      • wioskowy_glupek Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:13
        Przy 2 osobach aseksualnych - normalne
        Przy 1 osobie aseksualnej - może być przy wyrozumiałym partnerze wink
        Przy 2 osobach o normalnych potrzebach seksualnych - ciężko
        • 18lipcowa3 Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 16:53
          wioskowy_glupek napisała:

          > Przy 2 osobach aseksualnych - normalne
          > Przy 1 osobie aseksualnej - może być przy wyrozumiałym partnerze wink
          > Przy 2 osobach o normalnych potrzebach seksualnych - ciężko
          >


          no raz na pół roku to nawet chyba osoba o niskim libido musi? a moze sie myle? nie wiem
    • pir_anyai Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:10
      A czy seks to coś takiego jak coniedzielna msza dla katolika? - obowiązek do odwalenia raz w tygodniu ? bo inaczej "a co ludzie powiedzą!"
      Jakieś przepisy określają ile razy i w jakiej pozycji, że cię to interesuje?
      Daj ludziom żyć, jak nie mają ochoty to nie praktykują, ich sprawa a nie otoczenia. Ludzie mają przeróżne temperamenty, jeśli się oboje dobrali tak, że maja niski, albo mają taki okres w życiu to tylko i wyłącznie ich własna sprawa.
      • default Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:05
        pir_anyai napisał(a):

        > A czy seks to coś takiego jak coniedzielna msza dla katolika? - obowiązek do od
        > walenia raz w tygodniu ? bo inaczej "a co ludzie powiedzą!"

        Obowiązek ??? A kto tu mówi o obowiązku, wszystkie deklarują, że po prostu źle by im było bez seksu przez tak długi czas. Ale skoro widzisz seks jako obowiązek, to faktycznie wątek może wydać Ci się bezsensowny.
      • klamkas Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:12
        Pięknie pokazałaś podejście katolika do własnego katolicyzmu big_grin.
    • majaa Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:12
      No widać można, skoro tak funkcjonują. Przeszkadza Ci to?
      • wioskowy_glupek Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:14
        A czy ona gdzieś napisała że jej to przeszkadza ?
        • majaa Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:29
          Jak by napisała, to bym nie pytała.
    • sonniva Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:15
      NIe wiem czy pół roku to dużo czy mało, dla jednych tak, dla innych nie.
      Ale wiem, że ludzie są różni, każdy ma inne libido i potrzeby.
      Takie mamy dzisiaj ciężkie czasy, ze prościej się przyznać do ciężkiej choroby niż do tego, ze się nie uprawia sexu. Dlatego takie stwierdzenia jak powyżej, że przez pół roku 0 i wszystko ok, budzi w nas od razu podejrzenia, wielkie zdziwienie i oburzenie: nieeeeeeeeeee no jak tak można? Ech czasy...
      • pir_anyai Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:20
        Dokładnie big_grin I od razu stado emam zapewnia, że one to by tak nie mogły, że one to przeciez prawie codziennie, że tak tak tak one są bardzo seksualnie aktywne, bo jakże inaczej...
        To dopiero trzeba mieć siano w głowie, żeby się przez seks wartościować.
        Z moich znajomych jakoś pierwsi rozwiedli się ci co to codziennie seks praktykowali.

        • jolie Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:36
          >I od razu stado emam zapewnia, że one to by tak nie mogły, że one to przeciez prawie codziennie, że tak tak tak one są bardzo seksualnie aktywne, bo jakże inaczej...
          To dopiero trzeba mieć siano w głowie, żeby się przez seks wartościować.

          Zgadzam się. A cały wątek to albo trolling, albo odmiana kołtuńskiego zaglądania innym pod kołdrę, które to niby tak zawsze oburza.
        • fomica Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 15:40
          O co ci chodzi? Daleko mi do wartościowania sie przez seks (cokolwiek to znaczy), ale autorka zadała dość głupie pytanie "czy to normalne" i "czy tak można". Skoro interesuje ją obiektywna "norma", to może powinna o tym rozmawiać z seksuologiem, psychologiem czy innym ekspertem, tymczasem zadała pytanie grupie laiczek, no to każda odpowiada subiektywnie i według własnego uznania, co uważa za akceptowalną normę.
          Brak pożycia przez dłuższy okres jest nawet traktowany jako przesłanka do decyzji sądu o udzieleniu rozwodu, więc to nie do końca tak, że to nic nie znaczy i nie przyjmuje się w tej kwestii żadnego standardu.
        • rosapulchra-0 Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 26.11.15, 23:57
          pir_anyai napisał(a):

          > Dokładnie big_grin I od razu stado emam zapewnia, że one to by tak nie mogły, że one
          > to przeciez prawie codziennie, że tak tak tak one są bardzo seksualnie aktywne
          > , bo jakże inaczej...
          > To dopiero trzeba mieć siano w głowie, żeby się przez seks wartościować.
          > Z moich znajomych jakoś pierwsi rozwiedli się ci co to codziennie seks praktyko
          > wali.
          >

          Pół roku byłam w szpitalu, nawet z przerwą dwutygodniową chyba. Zero seksu - nie byłam w stanie. Po powrocie ze szpitala jeszcze co najmniej trzy miesiące dochodziłam do siebie. Jakoś żadnych pretensji z tego powodu nie miałam. Mało tego - od dłuższego czasu to ja dyktuję warunki naszego pożycia i tylko wtedy, gdy ja chcę. Jakoś pokornie mój mąż to przyjmuje. I nie - nie ma nikogo na boku.
          • wuika Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 27.11.15, 08:27
            Ale to są nieco warunki, kiedy jakiś tam 'harmonogram' wypracowany musi uleć zmianie, bo warunki zewnętrzne, nie związane z samym seksem, tak nakazują: zagrożona ciąża, choroba, pobyt w szpitalu. Czepianie się wtedy o brak seksu może uprawiać tylko ktoś niespełna rozumu.
      • princess_yo_yo Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:21
        ciekawe bo jednak o ciezkiej chorobie raczej czesciej sie chyba rozmawia zwlaszcza jesli ma wplyw na cale zycie niz o seksualnych zwyczajach w stalej parze. ale moze ja sie nie znam bo jakos na temat jak czesto i kiedy z kolezankami ani kolegami nie rozmawiam.
    • zlotarybka_1 Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 13:25
      slyszalam o takich tworach, ale na oczy nie widzialam.
    • piesek_w_paski Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:27
      Czy ten mąż jest z Warszawy? Bo mam wrażenie, że piszesz o moim koledze. Teżppół rokuz zżoną nie uprawiania seksu, też jej to nie przes, kadza, ale za to uprawia seks z moją sasiadka ojednoczesnie moją dobrą znajomą. Więc co nieco wiem, bo mi opowiada. A jego żona jest na 200% przekonana, że on jest jej wierny big_grin big_grin big_grin i uważa, że takie małżeństwa bez seksu są normalne big_grin big_grin no cóż, głupich bab nie sieją big_grin big_grin
      • aagnes Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:34
        Jak sie zona dowie i pusci go z torbami, to dopiero misiaczek bedzie mial używanie. no ale glupich facetow nie sieja big_grin
        • ina_nova Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 26.11.15, 15:30
          może mają intercyzę.
      • feliz_madre Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 17:49
        piesek_w_paski napisał(a):

        > A jego żona jest na 200% przekonana, że on jest jej wierny big_grin

        Jak 95% e-matek ;-D
      • rosapulchra-0 Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 27.11.15, 00:00
        piesek_w_paski napisał(a):

        > Czy ten mąż jest z Warszawy? Bo mam wrażenie, że piszesz o moim koledze. Teżpp
        > ół rokuz zżoną nie uprawiania seksu, też jej to nie przes, kadza, ale za to upr
        > awia seks z moją sasiadka ojednoczesnie moją dobrą znajomą. Więc co nieco wiem,
        > bo mi opowiada. A jego żona jest na 200% przekonana, że on jest jej wierny big_grin
        > big_grin big_grin i uważa, że takie małżeństwa bez seksu są normalne big_grin big_grin no cóż, głupich
        > bab nie sieją big_grin big_grin

        I to cię tak cieszy? suspicious
    • gaskama Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:30
      Nie wiem. Powiem szczerze, że jakoś tak nigdy nie miałam potrzeby spytać koleżanek, jak często bzykają się z mężami, partnerami, kochankami. Przypuszczam, że ile ludzi, tyle odpowiedzi. Mnie trochę zaskakuje, że dla wielu emam seks to kwintesencja małżeństwa. Co zrobią, jak z wiekiem mąż nie będzie mógł uprawiać tak często seksu, albo z powodu choroby jednego z partnerów nie będzie to możliwe. Wtedy rozpadną się chyba te małżeństwa.
      • klamkas Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:44
        A mnie dziwi, że proste rzeczy trzeba pisać wielkimi literami - co innego choroba, co innego "bez powodu". Naprawdę trzeba to podkreślać?
        • gaskama Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:47
          Zawsze jest jakiś powód. Nie ma "bez powodu".
          • klamkas Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:49
            Zmęczenie małym dzieckiem i codzienność to dla mnie "bez powodu" ;p.
            • gaskama Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:50
              dla ciebie, jak sama zauważyłaś.
              • klamkas Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:55
                No ale rozmawiamy o naszych opiniach, prawda? smile
                • gaskama Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 15:06
                  Nie, no jasne. Ja po prostu dobrze pamiętam czas, kiedy karmiłam syna piersią. Czułam się nieatrakcyjną dojną krową. I nic nie poradzę na to, że tak się czułam. A syna karmiłam długo, bardzo długo. Seks był wtedy czymś niewyobrażalnym. A jeszcze rok wcześniej miałam zupełnie inne zdanie na ten temat. Po prostu ile ludzi, tyle poglądów. I wnerwia mnie mówienie, że jeśli u kogoś jest inaczej ... to nie jest to już małżeństwo. Znam też małżeństwo, dla której seks też jest bardzo ważny, często o tym rozpowiadają. Wydaje mi się, że pani nie wie, iż małżonek nie poprzestaje na seksie małżeńskim. Oj różnie to bywa, różnie.
                  • jolie Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 19:09
                    W tej laktacji coś jest, zresztą nie tak rzadko, zwłaszcza w pierwszych miesiącach karmienia, konsekwencją tej wysokiej prolaktyny jest suchość pochwy. Ja aseksualnie czułam się w ostatnich miesiącach ciąży - muszę mieć płaski brzuch, żeby czuć się atrakcyjnie, większy biust w ciąży w żaden sposób nie rekompensował mi tego ogromnego brzucha. Zle czułam się w takim ciele i w sumie też nic na to nie mogłam poradzić.
                  • klamkas Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 20:03
                    Ja nigdzie nie napisałam, że to już nie jest małżeństwo. Tylko, że dla mnie mieści się to już w kategorii problemu i dla małżeństwa, dla którego to był ważny aspekt, to jest/może byćproblem. Jasne, że do pokonania, szczególnie jeśli to tymczasowe (wiem, sprawdziłam). No i sorry - brak ochoty na seks w trakcie laktacji na kilometr śmierdzi przyczynami hormonalnymi, więc jak najbardziej jest to konkretny powód. Natomiast nie jest powodem samo "mam dziecko i pracuję".
      • default Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 15:05
        gaskama napisała:

        >Co zrobią, jak z wiekiem mąż nie będzie mógł uprawiać ta
        > k często seksu,

        W naturalny sposób się dostosują , bo przecież z wiekiem potrzeby seksualne maleją i u kobiet i u mężczyzn. Para 50-latków czy 60-latków nie bzyka się na pewno tak często jak para 30-latków.
        Ale nawet w przypadku 50-latków pół roku abstynencji to trochę dużo. Moim zdaniem oczywiście wink
        • gaskama Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 15:07
          Ale dopuszczasz możliwość, że są pary, które w ten sposób funkcjonują i są szczęśliwe?
          • default Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 15:18
            Dopuszczam, ale zakładając, że jakaś fizyczna bliskość jednak istnieje między nimi....jeśli już nie mogą/nie chcą/nie lubią odbywać stosunków seksualnych, to jednak lubią być blisko, dotykać, przytulać itp. "miziać" smile Bo jak i to nie - to nie wierzę w szczęśliwość obojga.
    • ashraf Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:37
      Jeżeli nie ma obiektywnego powodu: ciężka choroba, wyjazd jednego z małżonków, depresja itd., to jest to albo oznaka rozpadu związku, albo dążenie do wejścia na tę drogę. Czy nam się to podoba, czy nie, seks stanowi jeden z fundamentów związku, takie są prawa natury i biologii.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 14:46
      Pewnie można. Sama zanim nie zainstalowałam se spirali z powrotem po pordzie to nie było opcji na seks - wizja ciąży skutecznie mnie chłodziła. Męża też. Wystarczyło mu opowiedzieć o kolejnym "słodkim" niemowlaku jaki mamy na stanie big_grin
      • kaz_nodzieja Re: Brak seksu w normalnym małżenstwie??? 25.11.15, 18:00
        Biedne niechciane dziecko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka