Dodaj do ulubionych

Spotkania waszego meza z kolezanka singielka.

11.01.16, 02:52
Nie przeszkadza wam to czy jednak wolicie dmuchac na zimne? Na fali o singielce smile
Obserwuj wątek
    • malwa51 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 05:39
      Nie przeszkadzaja mi. Pogonilam tylko jedna (a ta zreszta miala chyba chlopa) z innego powodu - pani byla niesamowicie zainteresowana naszym zwiazkiem, a ten osiol odpowiadal jej na wszystko, o co zapytala. I to byl jedyny moment, kiedy kazalam mu wybierac tongue_out
    • 18lipcowa3 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 07:22
      jola-kotka napisał(a):

      > Nie przeszkadza wam to czy jednak wolicie dmuchac na zimne? Na fali o singielce
      > smile


      moj mąz nie ma czegoś takiego jak koleżanki
      • klerjeser Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:09
        Zagrożona samica broni profilaktycznie stanu posiadania?

        On ma Lubi sobie skoczyć w bok z natury, czy też dlatego że ty jesteś tak nieciekawa?
        • 18lipcowa3 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 22:45
          klerjeser napisał(a):

          > Zagrożona samica broni profilaktycznie stanu posiadania?
          >
          > On ma Lubi sobie skoczyć w bok z natury, czy też dlatego że ty jesteś tak nieci
          > ekawa?

          Nie, why?
      • nutella_fan Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:53
        Mój ma, ale tylko w pracy (jedną).
    • maadzik3 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 07:25
      nie przeszkadza. albo ktoś jest lojalny, pilnuje się sam, buduje związek albo nie. sznurkiem do kaloryfera się nie przywiąże. też spotykam się (zawodowo głównie) z wolnymi facetami i co? i nic
      • malwa51 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 07:26
        Otoz to.
      • nutella_fan Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:54
        Spotykanie zawodowo to chyba nie takie spotykanie o którym jest wątek?
        • turzyca Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:59
          O święta naiwności.
          • nutella_fan Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:08
            Znaczy że co? O zawodowym spotykaniu mówimy czy towarzyskim?
        • mikkaaaaaa33 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 00:43
          napiszę tak ....nad czy sie zastanawiasz....ze tak ujmę jezeli czujesz i słyszysz ze duzo o niej opowiada...tobie jak dobrej kumpeli..ze sie stroi przed spodkaniem ladnie pachnie...to pilnuj bo kazdy facet mysli jedna częscią ciała.....musisz zapytac sama siebie jak sie z tym czujesz....bo fakt ze pytasz znaczy ze zle....rozumiem siostra kuzynka ale koleżanka.....neeee..królowa jest tylko jedna.....wiez mu raz zakomunikuj ze z kolega na kawke idziesz .....zobaczysz ..wystrój się...ja tak zrobiłam.....koleznaki dyskusje....a ja słysze teksty ...gdzie z drzewem do lasu....raz ja sie wystroiłam umówiłam z kolegą....od tego czasu skonczyły sie kolezanki....to nie szkoła zeby facet mający zonę spotykał sie z kolezankami bez zony....no chyba ze bardzo liberalni jestescie.....
          • jola-kotka Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 00:55
            Moze bez przesady koleznki kolegow ma sie nie tylko w szkole ,serio.
          • madzioreck Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 17:39
            Jeszcze więcej wielokropków...
    • arwena_11 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 07:52
      Nie mam koleżanek singielek w towarzystwie wspólnym. Tak wyszło, wszyscy sparowani.
      Mam kilka znajomych singielek, ale poznanych np w szkole dzieci. Tylko, że to moje znajome i mąż z nimi nie ma kontaktu towarzyskiego( zna je bo to np pierwsza wychowawczyni syna, ale mówi dzień dobry/cześć i znika ). Tylko to nie jest akurat działanie specjalne, a tak wyszło. Ja się spotykam z nimi zazwyczaj na pogaduchy, których on nie cierpi.
    • kropkacom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:12
      Mam go z domu nie wypuszczać? big_grin

      A swoja drogą, co to za różnica czy koleżanka singielka, czy ma kogoś?
      • aneta-skarpeta Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:02
        już gorsza niedopieszczona mężatkawink
    • anika772 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:13
      Nie zdarzało się do tej pory, nie było potrzeby. W jakim celu miałoby się odbyć takie spotkanie?
      A Tobie przeszkadza?
      • jola-kotka Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:55
        Nie i moj maz spotyka sie z kolezankami zawodowo i nie zawodowo jak ma sie skonczyc zwiazek to i tak sie skonczy zeby jedna ze stron nie wiem co robila,aby tego uniknac.ja tez sie spotykam z kolegami zreszta pracuje z samymi mezczyznami.
        • anika772 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 15:49
          Gdyby miał się spotykać nie-zawodowo, to owszem, miałabym bardzo dużo przeciwko. Praca to co innego, nie ma o czym gadać.
    • cosmetic.wipes Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:17
      Szczerze powiedziawszy nie znam sytuacji osobistej wszystkich kobiet, z którymi ma kontakt mój mąż i jakoś specjalnie mnie to nie interesuje. Jak się ma puścić, to się puści czy z singielką, czy mężatką.
      • aurinko Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:47

        cosmetic.wipes napisała:

        > Szczerze powiedziawszy nie znam sytuacji osobistej wszystkich kobiet, z którymi
        > ma kontakt mój mąż i jakoś specjalnie mnie to nie interesuje. Jak się ma puści
        > ć, to się puści czy z singielką, czy mężatką.

        Mam tak samo.

    • anty_nick Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:18
      kompletnie mi to nie przeszkadza.
    • misterni Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:42
      Mój mąż jest wybitnie mało towarzyski. Jeśli udziela się towarzysko to wyłącznie ze mną, taki typ z niego, nic nie poradzę wink
    • goodnightmoon Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:49
      To zalezy, co masz na mysli, mowiac "spotkania".

      W dosc zgodnym chorze "zupelnie mi to nie przeszkadza" i "nie znam sytuacji kobiet, z ktorymi spotyka sie moj maz" zostal pominiety wazny szczegol - kontekst "spotkan".

      Wiadomo, jesli jakas dawno nie widziana kolezanka ze studiow jest akurat w okolicy i proponuje wyskoczyc na kawe - ok. Sama tak czasem robie z kolegami.

      Ale gdyby np. jakas kolezanka zaczela proponowac wyjscia na piwo/kino/kolacje - nie widze takiej mozliwosci. Po pierwsze - kto ma na to czas? Maz pracuje, zazwyczaj do 17:00, o 18:00 jemy kolacje, trzeba spedzic czas z dzieckiem, o 19:20 maz kapie syna, o 20:15 syn zasypia i mamy te kilka godzin dla tylko siebie. Gdzie tu czas na kolezanki???

      Po drugie - juz kiedys pisalam, ze nie uznaje jakichs "oddzielnych" kolezanek/kolegow w malzenstwie. Albo przyjaznimy sie i spotykamy rodzinami, albo sa to naprawde sporadyczne spotkania. Nie wyobrazam sobie pielegnowania starych (lub nowych) "przyjazni" kosztem rodziny.
      • aurinko Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 09:02
        goodnightmoon napisała:


        > Ale gdyby np. jakas kolezanka zaczela proponowac wyjscia na piwo/kino/kolacje -
        > nie widze takiej mozliwosci. Po pierwsze - kto ma na to czas? Maz pracuje, zaz
        > wyczaj do 17:00, o 18:00 jemy kolacje, trzeba spedzic czas z dzieckiem, o 19:20
        > maz kapie syna, o 20:15 syn zasypia i mamy te kilka godzin dla tylko siebie. G
        > dzie tu czas na kolezanki???

        W takiej sytuacji mój Nm sam potrafiłby się ogarnąć i nie potrzeba mu do tego zaborczej baby w domu.

        > Po drugie - juz kiedys pisalam, ze nie uznaje jakichs "oddzielnych" kolezanek/k
        > olegow w malzenstwie. Albo przyjaznimy sie i spotykamy rodzinami, albo sa to na
        > prawde sporadyczne spotkania. Nie wyobrazam sobie pielegnowania starych (lub no
        > wych) "przyjazni" kosztem rodziny.

        Dlaczego kosztem rodziny? Każdy w rodzinie powinien mieć chwilę oddechu dla siebie, swoich znajomych, swoich pasji, rozrywek, spędzenia wolnego bez dzieci i żony/męża. Nie wyobrażam sobie wyjść/wyjazdów/spotkań wyłącznie w towarzystwie rodziny.
        • arwena_11 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:01
          U mnie wyjazdy są rodzinne, nie lubimy jeździć z innymi. Nie lubimy się dostosowywać. Oczywiście nie zawsze jeździmy w 4. Często mąż jedzie z synem na "męski wypad" w góry. Ja z córką na konie. Ostatnio zaś wyjeżdżamy sami z mężem i nie jest nam potrzebne żadne towarzystwo.
          Ja mam koleżanki z którymi sie spotykam jak mąż jest w pracy. Jak wraca, to on chce mieć spokój. Oczywiście też do mnie ktoś wpadnie, ale mąż wtedy idzie do siebie.
          Jak się spotykamy ze znajomymi, to już wspólnymi i są to pary.
          • goodnightmoon Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:56
            arwena_11 napisała:

            > Często mąż jedzie z synem na "męski wypad" w góry.
            > Jak się spotykamy ze znajomymi, to już wspólnymi i są to pary.

            U nas tak samo, tylko ze "męski wypad" jest na razie do parku rozrywki typu Legoland smile
            • arwena_11 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:59
              u nas w góry jeździliśmy razem, ale my z córką odpadłyśmysmile Oni za wysoko i za szybko latają. Więc niech sami jeżdżą, my wolimy konie i basenysmile
              Męskie wypady mają od jakiś 6 lat
        • goodnightmoon Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:02
          aurinko napisała:

          > Dlaczego kosztem rodziny? Każdy w rodzinie powinien mieć chwilę oddechu dla siebie ...

          Bardzo dobrze to rozumiem i czesto potrzebuje wink

          Dlatego tez napisalam, ze jednorazowe wyjscie z kolezanka na kawe byloby ok. Ale nie wyobrazam sobie regularnych spotkan.

          Ale to nasza rodzina. U kogos moze to funkcjonowac inaczej. Byla tu jedna taka, co lubila regularnie wydzwaniac w srodku nocy do zonatego kolegi ze studiow i sie dziwila, ze jego zona jest niezadowolona suspicious Dzwoniaca forumowiczka uwazala to za normalne zachowanie.
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:17
            A z drugiej strony są panie, które w zwyklym telefonie służbowym wykonanym w czasie pracy o normalnej porze potrafią dopatrzeć się nie wiadomo czego. Pamiętam wątek chyba z ematki, że jakaś żona chciała zrobić pani z pracy meza jesien sredniowiecza, bo ta sie osmielila napisac na sluzbowy telefon smsa o ktorej bedzie panel sluzbowy.
            • goodnightmoon Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:31
              wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:

              > Pamiętam wątek chyba z ematki, że jakaś żona chciała zrobić pani z pracy meza jesien sredniowiecza, bo ta sie osmielila napisac na sluzbowy telefon smsa o ktorej bedzie panel sluzbowy.

              Dobre!!! big_grin
              Wiadomo, we wszystkim nalezy dazyc do zlotego srodka smile
        • aneta-skarpeta Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:04
          ja nie jestem zaborcza, ale naprawdę nie bardzo mój chłop ma czas na spotkania z kolezankami, nawet jakby chciał
      • rosapulchra-0 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 09:10
        goodnightmoon napisała:

        Nie wyobrazam sobie pielegnowania starych (lub no
        > wych) "przyjazni" kosztem rodziny.

        O to to to! Albo jesteśmy razem, albo wcale.
    • nutella_fan Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:53
      No to ja się wyłamię i powiem inaczej: u mnie nie wchodzi w grę smile
      Oczywiście jeżeli macie na myśli spotkania typu wyjście do kina, kolacja czy co tam.
      • goodnightmoon Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:07
        nutella_fan napisała:

        > No to ja się wyłamię i powiem inaczej: u mnie nie wchodzi w grę smile
        > Oczywiście jeżeli macie na myśli spotkania typu wyjście do kina, kolacja czy co tam.

        Wcale sie nie wylamalas ... bylam pierwsza tongue_out

        Ciesze sie, ze nie jestem osamotniona i w koncu pojawil sie jakis glos rozsadku w tym zgodnym chorze luzu i rozpusty wink
        • aneta-skarpeta Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:05
          ja powiem tak, że nie bardzo sobie wyobrażam zeby moj maz poszedł np z koleżanką do kina. No po prostu nie mieści mi się to w głowiebig_grin

          sam chyba też by na to nie wpadl

          na szczęście nie mu
    • heca7 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 08:55
      Z tego co wiem mój mąż nie posiada koleżanek singielek. Tak wyszło. Nikt nikogo nie gonił. Nie liczę osób , z którymi spotyka się zawodowo. Ja takie koleżanki posiadam.
    • oqoq74 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 09:10
      A jak sobie wyobrażasz dmuchanie na zimne? Facet na łańcuchu przy nodze? Pilnowanie, śledzenie, nie pozwalanie? - to chyba prosta droga do rozstania.
    • dyzurny_troll_forum Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 09:47
      jola-kotka napisał(a):

      > Nie przeszkadza wam to czy jednak wolicie dmuchac na zimne? Na fali o singielce

      Wolimy dmuchać singelkę... Mąż zresztą zapewne też!
      • nutella_fan Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 09:54
        big_grin
    • kotradykcja Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 09:55
      Nie mam bladego pojęcia czy mój mąż ma koleżanki ani czy są to singielki "w wieku poborowym".
      Z doświadczenia wiem, że jeśli facet będzie chciał zdradzić, nie będzie mu przeszkodą ani stan cywilny pani, ani godziny pracy, ani ewentualne zastrzeżenia żony co do znajomości.
      Dmuchanie na zimne musiałoby mieć postać stałego monitoringu żeby było efektywne wink
      • esme83 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 19:22
        Nie mam bladego pojęcia czy mój mąż ma koleżanki ani czy są to singielki "w wieku poborowym".
        ----------------

        No ale nie rozmawiacie o tym, jak spędziliście dzień? O swoich znajomych, współpracownikach? Tzn. przymusu nie ma, ale wydaje mi się, że żyjąc z kimś, dowiadujemy się, czy ma znajomych i kim oni są.
        • kotradykcja Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 22:59
          Esme, rozmawiamy o znajomych wspólnych, o pracy na zasadzie problem - rozwiązanie.
          Jak mąż opowiadao współpracownikach to nie streszcza ich życiorysów.
          Ja tak samo. Nie opowiadam mężowi o tym kto z moich współpracowników ma żonę, dzieci, w jakim jest wieku.
          Nie jest to istotne dla nas. Opowiadam o sytuacji, nie o tym, że uczestniczący w niej Tomek jest wysokim brunetem lat 34, ma żonę Monikę i 3 letnią córkę, zaś Maciek ma 36 lat i właśnie zerwał z narzeczoną.
          Mąż to samo. Mówi że Bożena pomyliła się w obliczeniach i on (mój mąż) musi coś wymyślić żeby to naprawić, a nie że Bożena jest 37 letnią rozwódką z 4-letnim synem (na przykład, bo nie wiem).
    • default Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:01
      Spotkania czysto towarzyskie, tylko we dwoje, z koleżanką ? No way. I nie chodzi o to, że bym "zakazała", sam by miał poczucie, że to "nie wypada", poza tym - po co ? Koleżanka to może być z pracy, a spotkania z nią - na gruncie służbowym. Mój mąż ma klientki (i klientów też smile) , z którymi jest na stopie koleżeńskiej, jak wpadnie z towarem to i kawę wypije i pogada o pierdołach - ale to się nie przenosi na grunt towarzyski.
    • landora Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:07
      Mój mąż ma koleżanki jeszcze z czasów przed naszym poznaniem się i kupę nowszych, poznanych w Polsce. Niektóre są singielkami. Większość znam i lubię, ale to nadal bardziej jego koleżanki. Nie widzę żadnego problemu i nie wiem, jak niby miałabym zakazać dorosłemu człowiekowi rozmowy z kimkolwiek.
      • triss_merigold6 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:11
        I wygląda to tak, że mąż przychodzi i mówi Słuchaj, umówiłem się z X do kina w sobotę albo Wrócę później, bo po pracy idziemy z Y na kawę/tenisa/cokolwiek, a Ty w tych spotkaniach nie uczestniczysz?
        • landora Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:18
          Do kina to nie, ale na kawę się zdarzało. Jeśli mam ochotę, to uczestniczę, jeśli nie, to nie. Ja jestem o wiele mniej towarzyska i po prostu często nie mam ochoty nigdzie iść. Mnie po prostu wszystko jedno, czy idzie na ten bilard/kawę etc. z kolegą czy z koleżanką. Ufam mu, a poza tym uważam, że gdyby mnie chciał zdradzić, to spokojnie by to zrobił niezależnie od jakichkolwiek zakazów.
        • turzyca Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:56
          triss_merigold6 napisała:

          > I wygląda to tak, że mąż przychodzi i mówi Słuchaj, umówiłem się z X do kina
          > w sobotę
          a

          Nie, raczej Mam ochotę pójść na film o Potworskim, jest w sobotę o 17, chcesz go zobaczyć? Nie? To ja się z kimś umówię, ok? a ja na to poczekaj sprawdzę, czy Maciek ma czas na szachy, powinien mieć, bo Basia ma w soboty treningi. I chłop idzie do kina z Tomkiem, Robertem czy Kasią - kto akurat ma czas i ochotę na ten nuuuuudny film, ja gram w szachy z Maćkiem, a potem jemy kolację z Maćkiem, Basią i towarzystwem kinowym, niezależnie od płci. I w ten sposób obydwoje spędziliśmy fajne popołudnie, ja się nie musiałam męczyć, oglądając film nie w moim guście, chłop zachwycony seansem, związek kwitnie.
          • landora Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:24
            O właśnie.
        • goodnightmoon Triss, moze tak? 11.01.16, 11:15
          triss_merigold6 napisała:

          > I wygląda to tak, że mąż przychodzi i mówi Słuchaj, umówiłem się z X do kina w sobotę albo Wrócę później, bo po pracy idziemy z Y na kawę/tenisa/cokolwiek, a Ty w tych spotkaniach nie uczestniczysz?

          Mozna i tak:
          Przychodzi sasiad X do sasiada Y ...
          X: Bedzie sex grupowy, robie liste. Wchodzisz?
          Y: Jasne!!! Super!!! A kto bedzie?
          X: Ja, ty i twoja zona
          Y: Nieee, tak to ja nie chce
          X: OK, ciebie wykreslam
      • landora Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:12
        A jeśli chodzi o "po co?", to odpowiedź jest prosta - bo się lubią, jak to znajomi. My nie spędzamy całego wolnego czasu razem, musimy mieć trochę oddechu. Zwłaszcza, że dziecko dopiero w drodze.
        • dyzurny_troll_forum Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:15
          landora napisała:

          > Zwłaszcza, że dziecko dopiero w drodze.

          Ale to dziecko z singielką?
          • triss_merigold6 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:17
            Z dzieckiem pani przestanie być singielką.
            • dyzurny_troll_forum Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:20
              triss_merigold6 napisała:

              > Z dzieckiem pani przestanie być singielką.

              Wydaje mi się, że określenie singielka dotyczy braku partnera a nie potomstwa!?

              Nie można być singielką z trójką dzieci?
              • triss_merigold6 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:22
                To jakaś przedurna wydumka z której wynikałoby, że wdowiec to singiel, a wdowa z dziećmi iw wnukami po dwóch mężach - singielka.
                • dyzurny_troll_forum Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:28
                  triss_merigold6 napisała:

                  > To jakaś przedurna wydumka z której wynikałoby, że wdowiec to singiel, a wdowa
                  > z dziećmi iw wnukami po dwóch mężach - singielka.

                  czyli sugerujesz, że singielka to taka trochę nowoczesna dziewica, trochę nowoczesna stara panna, która niby jest sama, ale jednak czasem ktoś ja bzyknie...
                  • ola_dom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:40
                    dyzurny_troll_forum napisała:

                    > czyli sugerujesz, że singielka to taka trochę nowoczesna dziewica, trochę nowoczesna stara
                    > panna, która niby jest sama, ale jednak czasem ktoś ja bzyknie...

                    Nienie - dziecko jest niezbitym dowodem, że ktoś ją już bzyknął. Przynajmniej raz. Uffff... nie umrze dziewicą.
          • landora Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:19
            Nasze dziecko tongue_out teraz owszem, ma być w zasięgu ręki, bo mogę zacząć rodzić w każdej chwili.
    • gama2003 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:35
      Cóż, granicą tolerancji jest dobrostan mój i naszej rodziny. Słowem, zachowanie proporcji, czas wolny nas obojga ma zaspokoić potrzeby rodziny, w pierwszej kolejności. Potem - wyjścia własne wink.
      Ale - osobna koleżanka - dla męża i osobny kolega - dla żony, kiedy ,, w domu niepokój,, to proszenie się o kłopoty. Sytuacja, kiedy para niemal nic nie robi razem, z wyjątkiem rodzinnej logistyki, są zabiegani, praca, dzieci a jednak, któreś z nich lgnie do spotkań piwko/ kawka z koleżeństwem odbieram jako świństwo i nielojalność.
      Znam sytuacje, kiedy karmiona koleżeńskim zainteresowaniem koleżaneczka dzwoniła w kłopotach nawet w nocy. Dureń raz nawet zebrał się i pojechał pocieszać płaczącą. Żona dostała, święta jakaś, po po którymś tam razie, piany i ostrych kłów. Skończyło się, rozczarowana koleżanka kompletnie nie rozumiała dlaczego ?...
      • arwena_11 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:38
        a jak było z nową i starą panią Lis? Przecież były przyjaciółkami.
      • ola_dom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:42
        gama2003 napisała:

        > Znam sytuacje, kiedy karmiona koleżeńskim zainteresowaniem koleżaneczka dzwoniła w
        > kłopotach nawet w nocy. Dureń raz nawet zebrał się i pojechał pocieszać płaczącą. Żona
        > dostała, święta jakaś, po po którymś tam razie, piany i ostrych kłów. Skończyło się,
        > rozczarowana koleżanka kompletnie nie rozumiała dlaczego ?...

        Czyżby nasza a.da...? wink
        • gama2003 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:48
          Niestety nie wink, skojarzyłam po napisaniu, że było i na forum o podobnej historii. Jednak ,, zdziwionych,, osamotnionych bywa więcej. Choć ja w to zdziwienie nie wierzę
          wink
    • dziennik-niecodziennik Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:37
      zależy jakie spotkania. takie o, w jakims gronie - prosze bardzo. tylko we dwoje, na kolację, na piwko, na winko - po moim trupie.
    • kita.szek Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:41
      Nie przeszkadza mi. Ja mam swoje towarzystwo i partner ma swoje - oczywiście wspólnych znajomych też mamy.
      P. ma też przyjaciółkę, z którą się znają ponad 20 lat. Ja ją też poznałam, widziałyśmy się wiele razy na imprezach i spotkaniach, ale to jest P. przyjaciółka. Razem wychodzą raz na 1-3tyg, czasem sami, czasem jeszcze z jakimiś jej koleżankami. Do kina nie, ale bilard, piwo, potańcówka lub po prostu pogadać.
      Nie czuje się zaniedbana przez partnera i ufam mu, że jest i będzie lojalny wobec mnie.
    • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:51
      Jak by to miały być spotkania tylko we dwoje, typu kawkowanie, kino, piwko etc. i to dość regularne, to po moim trupie, czy to z singielką, rozwódką, mężatką, czy wdową.
      Na szczęście mam chłopa, który nie ma takich zapędów, ani potrzeby posiadania przyjaciółek.
      • nutella_fan Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:02
        Dokładnie tak, patrzę tu wszystkie panie takie tolerancyjne, nie do wiary smile
        • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:05
          No a mało tu potem płaczliwych wątków, typu "mąż mnie zdradza". Albo przyjaciółeczka weszła mu tak na łeb, że rządzi naszym związkiem?
          • aurinko Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:07
            Taa, bo trzymanie na krótkiej smyczy gwarantuje wierność big_grin
            • nutella_fan Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:11
              Nie gwarantuje. Ale po co stwarzać okazje do zdrady to sama nie wiem smile
              • cosmetic.wipes Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:54
                Jak sie ma faceta, który samodzielnie nie potrafi sie ogarnąć, to faktycznie trzeba mu minimalizować okazje tongue_out
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:13
            To wszystko zależy od męża. Jak chłop nie chce zdradzić to nie zdradzi, jak szanuje żonę, to żadna inna mu nie wejdzie na głowę.
            • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:18
              Ja niżej napisałam, że nie chodzi nawet o zdradę, bo puknąć na boku może kogokolwiek, tylko o wpieprzanie się osoby trzeciej w życie pary.
              • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:20
                Zresztą to działa w obie strony, mój też nie byłby zachwycony moją bliską zażyłością z jakimś facetem.
                • nutella_fan Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:14
                  Dokładnie. Samotne wyjście na piwo nie w grupie, tylko we dwoje, bez współmałżonka? W głowie mi się to nie mieści.
              • aurinko Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:32
                I facet powinien być na tyle ogarnięty i rozgarnięty, żeby wiedzieć gdzie i kiedy postawić granice, aby nie było konieczności trzymania go na smyczy, kontrolowania, zakazywania itp. Osobiście konieczność ustawiania faceta do pionu uznałabym za swoją porażkę w doborze partnera.
              • gama2003 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:51
                Ano dokładnie, jakoś tak myślę, że przy takim którymś piwku zacznie się gadać o partnerach i tu by mi się przestało podobać. W sensie - partner nieobecny może sobie nie życzyć rozmowy o nim. A jakieś ewentualne zwierzanko z problemów w związku.....brrrrr
              • araceli Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:02
                kota_marcowa napisała:
                > Ja niżej napisałam, że nie chodzi nawet o zdradę, bo puknąć na boku może kogoko
                > lwiek, tylko o wpieprzanie się osoby trzeciej w życie pary.

                A jak się facet przy piwku zwierza koledze to już 'wpieprzanie' będzie ok?
          • landora Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:34
            Tak, bo zakaz spotykania się z koleżankami gwarantuje wierność big_grin Gdyby chciał, to spokojnie mógłby mi wmówić wywiadówkę/drzwi otwarte/radę pedagogiczną wieczorem i zdradzać mnie radośnie z kimkolwiek. Nie potrzebowałby do tego jawnych wyjść ze znajomymi.
            Natomiast nie mam pojęcia, w jaki sposób przyjaciółka miałaby mu wejść na głowę i rządzić naszym związkiem?? Nikt do nas nie wydzwania nocami, mąż nie jest "złotą rączką", więc tu też nie ma obaw tongue_out Raz pomagał się koleżance przeprowadzić z Poznania do Gdyni. Pojechał - o zgrozo! - z rzeczoną koleżanką i jeszcze jedną znajomą, przenocowali i wrócili. Obie dziewczyny dobrze znam, są to też moje bliskie koleżanki. Ja pomogłam wynająć samochód (koleżanka węgierka, potrzebowała tłumacza), a on przewiózł rzeczy.
            Zazwyczaj to są spotkania na kawę, zazwyczaj w większym gronie, ale zdarza się i sam na sam. Z dawnymi koleżankami z UK - rozmowy na FB. Jak bym chciała, to mogłabym je poczytać, bo znam hasło.
      • kropkacom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:46
        Koleżanek. Przyjaciółka to inna para kaloszy. Wystarczy, ze facet nie pracuje na budowie i już w czasie pracy może wyjść na kawę z koleżanka z pracy. Chociaż do pracowej kuchni smile
        • aneta-skarpeta Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:11
          dla mnie wspolne wypicie kawy w kuchni pracowej to nie "spotkanie", tylko element pracy. tak samo jak czasem w pracy 2 czy 3 osoby zamowią sobie pizze to nie znaczy, że "oni byli razem na pizzy"

          w ten sposób wypilam wiele kaw z kolegą i pogadałam o glupotach, a nigdy nie spotkalismy sie po pracy, nie dzwonimy do siebie etc
          • kropkacom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:20
            Kwestia nomenklatury. Podejrzewam, że taka wizja dla wielu kobiet też jest ciężka. A w pracy pełno wygłodniałych singielek ostrzących pazurki na misia... big_grin
            • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:22
              Mój pracuje z samymi facetami big_grin
              • kropkacom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:28
                No ale do śmierci (o ile będziecie razem tak długo) tak nie musi być. Prawda? Nie lepiej jest jednak ufać facetowi niż pocieszać się, że nie ma absolutnie innej samicy w pobliżu? Jak facet nie jest godny zaufania to musi być masakra. A jak się pomyliłaś i nie godny to i tak byś go nie utrzymała. Dla mnie to jasne.
                • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:36
                  Ufam, ale nie toleruję innej samicy na moim terenie, bo nie i już.
                  • kropkacom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:39
                    To cię po prostu powiadomi ostatnią. Nie będziesz się m usiała martwic po próżnicy. Tak jak niektóre nicki na ty,m forum kombinować, czy już zdradził, czy dopiero o tym myśli. big_grin
                    • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:44
                      Trudno, jak mnie zdradzi to go wywalę, natomiast póki jesteśmy razem, nie życzę sobie żadnych przyjaciółek. Na szczęście w tej kwestii jesteśmy akurat wyjątkowo zgodni i oboje nie mamy potrzeb nawiązywać przyjaźni damsko-męskich.
                      • kropkacom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:50
                        Przecież nie chodzi o przyjaciółki.
              • landora Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:38
                A mój pracuje w szkole podstawowej big_grin Przewaga płci pięknej jest oczywista. W dodatku dochodzą młode, atrakcyjne mamusie tongue_out Chybabym oszalała, gdybym była zazdrosna.
                Ja z kolei pracuję z mężczyznami, mój wspólnik jest facetem. Razem sporo wyjeżdżamy, czasem z noclegiem. Mój mąż, na szczęście, nie szaleje z zazdrości.
    • redheadfreaq Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 10:51
      Z wielu powodów byłoby mi to doskonale obojętne.
    • ashraf Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:03
      Moj maz nie miewa takich pomyslow, wiec nie musze (i nie chce) pilnowac czy zabraniac. Oczywiscie ma kolezanki, na gruncie zawodowym spotyka sie z wieloma kobietami, ale czysto towarzysko spedza czas w zasadzie wylacznie z kolegami, ew. w mieszanym towarzystwie. Ma jedna, wieloletnia przyjaciolke, ale ona jest juz po 50 i raczej nie umialabym byc o nia zazdrosna wink Spotkania sam na sam z inna kobieta (obojetnie czy wolna, czy mezatka) w formie wyjscia do kina/wieczornego piwa w pubie/imprezy uwazam za niestosowne i zbedne, maz podziela moje zdanie, wiec nie mamy problemu smile
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:12
        Mój też nie miewa takich pomysłów, żeby z inną panią chodzić do kina czy knajpy. Ja oczywiście też nie miewam rozrywek z innymi chłopami.
      • nutella_fan Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:18
        O właśnie, niestosowne to najlepsze określenie. Nawet jak podczas tego piwka nic się nie wydarzy, sam fakt samotnego siedzenia razem wieczorkiem w restauracji dla mnie jest kontrowersyjny.
        • jola-kotka Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 14:59
          Dlaczego?
          • 3-mamuska Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 23:25
            Dlaczego ? Bo takie siedzenie kojarzy sie z randka.

            landora11.01.16, 10:18
            Do kina to nie, ale na kawę się zdarzało. Jeśli mam ochotę, to uczestniczę, jeśli nie, to nie. Ja jestem o wiele mniej towarzyska i po prostu często nie mam ochoty nigdzie iść. Mnie po prostu wszystko jedno, czy idzie na ten bilard/kawę etc. z kolegą czy z koleżanką. Ufam mu, a poza tym uważam, że gdyby mnie chciał zdradzić, to spokojnie by to zrobił niezależnie od jakichkolwiek zakazów.


            Znam takich co on deklarował wierność ona mu ufała, i on twierdził ze po 20 latach trzeba miec zaufanie.
            Żona siedziała z dziećmi w domu a pan regularnie spotykał sie z koleżanka.
            Tak sie spotykał ze zrobił z niej kochankę, i sa w trakcie rozstania.
            Ale przecież nic złego nie robili piwo kawa kręgle kino No to tylko.
            • landora Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 01:54
              Tobie się kojarzy, mnie nie.
              Nie siedzę z dziećmi w domu. Wychodzimy wspólnie i wychodzimy osobno i nam to pasuje.
              Nie chciałabym być z kimś, komu nie ufam.
    • angeika89 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:05
      Jakoś nie ma w naszym otoczeniu singielek.
      Zresztą mąż za dużo koleżanek nie posiada, jakieś tam ze szkoły na "cześć i co tam słychać", w pracy jedną która jest w związku też z kolegą z pracy, no i nasze wspólne znajome które też kogoś tam mają.
      Zresztą nawet jakby była jakaś wolna osoba to nie zabraniałabym kontaktów, bo jak będzie chciał zdradzić to i tak to zrobi. Ufam mężowi.
      • ashraf Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:14
        Zabraniac tez bym nie zabraniala, ale powaznie zastanowilabym sie na ile szanuje mnie maz, ktory w ogole wpada na pomysl np. calonocnego balowania z inna kobieta.
        • angeika89 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:50
          Zgadzam się.
          Na szczęście mój mąż przez 12 lat nie wpadł na pomysł aby spotkać się sam na sam z jakąkolwiek kobietą z poza rodziny. Nigdy nie musiałam mu mówić, że ma postępować tak, czy inaczej, gdyż po prostu ma swój rozum i tak jak on by nie chciał moich spotkań z innym facetem, tak samo on tego nie robi.
          I też nie było sprecyzowane o jaki rodzaj spotkania chodzi.
          Ponieważ jeśli było by to wieczorne spotkanie to kategorycznie mówię nie.
          Wieczór jest dla rodziny i dla nas, a nie dla obcych bab...
          Czasem wyskoczy do przyjaciela, który jest żonaty z moją przyjaciółką, ot tyle...
      • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:15
        Oczywiście, ale znasz powiedzenie "okazja czyni złodzieja"? I nie chodzi mi o odcięcie chłopa od całego rodzaju żeńskiego, ale podczas takich spotkanek we dwoje więź się zacieśnia, już nie mówię o zdradzie, ale nie chciałabym np, żeby mąż zwierzał się jakiejś babie z naszych problemów. A i jak pokazują choćby wątki zakładane na forum, panu też się potrafią pozajączkować priorytety i jest na każde zawołanie jakiejś baby, bo przecież nie może odmówić przyjaciółce.
        Niestety, troje w związku, to już tłum.
        • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:22
          Zgadza się, natomiast ja w pełni popieram zdanie ashraf. I cieszę się, że mam męża z podobnym podejściem do mojego.
          • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:28
            No ja też, bo męża któremu musiałabym coś zabraniać, tez nie chciałabym mieć.

            • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:30
              A jeszcze dodam, bo mi się przypomniał wątek na podobny temat, który tu kiedyś był. Panie tolerancyjne chyba nie zdają sobie sprawy, że ludzie przeważnie nie mają kryształowo czystych serduszek i intencje pań przyjaciółek rzadko są czyste.
              Doskonale pamiętam wypowiedzi pań, które pisały z pozycji takiej przyjaciółeczki właśnie, wywody, jak to one są ważniejsze od żony, bo tyyyle się znają, tyyylee razem przeżyli, tyyylee ich łączy, nie to z tą "nową". Oni mają szczególną więź.
              • cosmetic.wipes Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:45
                Intencja pani jest mi kompletnie obojetna. Bardziej interesuje mnie intencja mojego męża, a gdy ona bedzie "nieczysta", to żaden łańcuch, moje wychowawcze napomnienia, czy okolicznosci zewnetrzne nie będa miały wielkiego znaczenia.
              • araceli Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:02
                kota_marcowa napisała:
                > Doskonale pamiętam wypowiedzi pań, które pisały z pozycji takiej przyjaciółeczk
                > i właśnie, wywody, jak to one są ważniejsze od żony, bo tyyyle się znają, tyyyl
                > ee razem przeżyli, tyyylee ich łączy, nie to z tą "nową". Oni mają szczególną w
                > ięź.

                Podlinkuj choć jedną bo jestem tu ładnych parę lat i żadnej takiej nie kojarzę...
                • ola_dom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:05
                  araceli napisała:

                  > Podlinkuj choć jedną bo jestem tu ładnych parę lat i żadnej takiej nie kojarzę...

                  a.da6. Nie pamiętam, czy tu, czy na ŻR, ale była nieprzejednana w tym, że stara przyjaciółka sprzed lat jest ważniejsza od żony i ubolewała, że straciła wieloletniego przyjaciela, bo żona owego postawiła weto, kiedy pan mąż chciał w nocy gnać do a.dy, aby ją pocieszać/wspomóc.
                • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:19
                  No dobrze, nie chciałam rzucać nickami, ale niech będzie, np jedną z takich osób była, z tego co pamiętam black halo (mam nadzieję, że się nie pomyliłam, bo to było dosyć dawno), jak będę miała czas, to poszukam tego wątku.
                  • fomica Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:24
                    O to chodziło?
                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,157933041,157933967,Re_Przyjaciolka_faceta_.html
                    • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:26
                      Tak, to ten wątek.
                    • araceli Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:27
                      fomica napisał:
                      > O to chodziło?
                      > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,567,157933041,157933967,Re_Przyjaciolka_faceta_.html

                      Jakkolwiek black_halo nie lubię to akurat w zacytowanym fragmencie nie ma nic o tym jakoby przyjaciółka była ważniejsza niż żona.
                      • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:34
                        To przeczytaj cały wątek, jak to mimo wspólnych wspaniałych wspomnień i tylu przeżyć, blac wspaniałomyślnie odpuściła żonie i nie rozwaliła małżeństwa, bo ma tolerancję dla ciężarnych.

                        Nie bylo i tyle, co razem przeszlismy to nasze. No i sorry, ale ktos kogo znam od wczoraj ma malo do powiedzenia w moim zyciu. Taki lajf.
                        • araceli Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:38
                          kota_marcowa napisała:
                          > To przeczytaj cały wątek, jak to mimo wspólnych wspaniałych wspomnień i tylu pr
                          > zeżyć, blac wspaniałomyślnie odpuściła żonie i nie rozwaliła małżeństwa, bo ma
                          > tolerancję dla ciężarnych.

                          Że kontakt żonatego faceta z singielką 'rozwala małżeństwo' i to oczywiście wina singielki????

                          Mooocno koloryzujesz, baaaardzo mocno.
                          • ola_dom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:39
                            araceli napisała:

                            > Że kontakt żonatego faceta z singielką 'rozwala małżeństwo' i to oczywiście wina singielki????
                            >
                            > Mooocno koloryzujesz, baaaardzo mocno.

                            Czy my na pewno czytałyśmy to samo? big_grin
                            • araceli Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:44
                              ola_dom napisała:
                              > Czy my na pewno czytałyśmy to samo? big_grin

                              Odniosłam się do słów koty_marcowej - dokładnie tych:
                              "wspaniałomyślnie odpuściła żonie i nie rozwaliła małżeństwa"

                              Żeby 'odpuścić rozwalenie małżeństwa' to trzeba najpierw mieć zamiar rozwalenia małżeństwa. Ciężko winić osobę postronną za to co się żonie może ufilmić a co nie ma nic wspólnego z rzeczywistością w omawianym przypadku.
                              • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:46
                                To był cytat, natomiast pewnie wyglądało tak, że żona powiedziała veto i facet przyjaciółkę najzwyczajniej pogonił.
                                • cosmetic.wipes Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:48
                                  Ale nie widzisz kota, ze w tej sytuacji facet był idiotą? Sam se powinien veto powiedzieć, a nie zeby żona za mamusie musiała robic i sterować jego poczynaniami.
                              • ola_dom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:49
                                araceli napisała:

                                > Żeby 'odpuścić rozwalenie małżeństwa' to trzeba najpierw mieć zamiar rozwalenia małżeństwa.

                                Ależ wcale niekoniecznie. Można na przykład chcieć się przyjaźnić z dawnym przyjacielem 20 godzin na dobę przez 6 dni w tygodniu i to będzie wina złej żony, że nie zechce zgodzić się na takie przyjaźnie - i to faktycznie wtedy żona będzie winna "rozwalenia małżeństwa", bo każe mężowi się wynosić.
                                Masz rację.
                                • araceli Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:51
                                  ola_dom napisała:
                                  > Ależ wcale niekoniecznie. Można na przykład chcieć

                                  Fantazjować to sobie możemy ale przykład był konkretny i nijak się do tej fantazji miał.
                                  • ola_dom Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 13:12
                                    araceli napisała:

                                    > Fantazjować to sobie możemy ale przykład był konkretny i nijak się do tej fantazji miał.

                                    Według Ciebie nijak, a według mnie tylko trochę przerysowałam.
                                    Tak czy siak - problem był, wynikł także tu na forum, "przyjaźń" się była skończyła.
                              • 3-mamuska Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 23:31
                                > Żeby 'odpuścić rozwalenie małżeństwa' to trzeba najpierw mieć zamiar rozwalenia
                                > małżeństwa. Ciężko winić osobę postronną za to co się żonie może ufilmić a co
                                > nie ma nic wspólnego z rzeczywistością w omawianym przypadku.

                                Wiesz takie sa czasem kobiety ze żonatemu wsadza przy ludziach rękę w gacie.
                                Bo ona taka dobra jemu stoi to co ma sie męczyć.

                                Kobiety potrafią i czasami najświętszego po alkoholu uwieść.
                                Nie twierdze ze nie winny pan.
                                Ale wystarczy ze taka trafi na lekki kryzys w związku, połechce paniu ego, bedzie czuła wspierająca i Tajka dobra.

                                Wszytko zależy od intencji pani. I od zachowania i jej stosunku do meza.
                                Ja nie jestem w stanie powiedzieć na 100% ze nigdy nigdy nic. Bo zycie nie jest czarno białe.
                                Wiec tym bardziej za druga osobę ręczyć nie mozna.
                                • klamkas Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 23:49
                                  Nooo... bo panowie nie manipulują paniami, szczególnie jak są w kryzysie i potrzebują połechtać sobie ego i podbudować męskość. W szczególności ci żonaci, w kryzysie małżeńskim. I na bank unikają wkładania ręki nie tam gdzie trzeba jak pani się nie opiera. I na pewno zawsze mają kryształowo czyste intencje, nie to co te złe kobiety.

                                  Taaaa... big_grin
                                  • 3-mamuska Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 18:02
                                    Nooo... bo panowie nie manipulują paniami, szczególnie jak są w kryzysie i potrzebują połechtać sobie ego i podbudować męskość. W szczególności ci żonaci, w kryzysie małżeńskim. I na bank unikają wkładania ręki nie tam gdzie trzeba jak pani się nie opiera. I na pewno zawsze mają kryształowo czyste intencje, nie to co te złe kobiety.

                                    Wiesz mowa była o tym ze pan ma sie pilnować i jeśli bedzie chciał to zdradzi.
                                    Chodziło o to ze czasem kobiety nie rozumieją słowa "nie" i potrafiła byc perfidne.
                                    Jak facet sie w tych czasach cześciej pilnują bo miga byc pociągnięci do odpowiedzialności do molestowania. Który facet zgłosi na policję ze jest molestowany przez kobietę?

                                    Nie twierdze ze panowie to tacy kryształowi.
                                    Kobiety pozwalają sobie na duzo więcej, moj maz miał taka sytuacje. Bab klepała go po tyłku , mimo ze stałam obok. Ona myślała ze to zabawne, maz sie wydarł w końcu niecenzuralne zeby sobie dała spokoj. I w końcu maz mowi domknie weź jej cos powiedz bo nie ręczę za siebie.
                                    Wiec jej powiedziała do słuchu ze maz sobie nie rzeczy zeby go dotykać, czy ona jest głucha .
                                    I przestała.

                                    Czasami i kobiety i faceci nie rozumieją ze to co robia moze sie drugiej stronie nie podobać. Duzo osob "pisało" o tym ze często takie złe zachowujące sie osoby obracają w zart.
                                • sanrio Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 20:38
                                  >Wiesz takie sa czasem kobiety ze żonatemu wsadza przy ludziach rękę w gacie.
                                  >Bo ona taka dobra jemu stoi to co ma sie męczyć.

                                  tu mi się od razu przypomniał wątek o koleżance (mężatce) co mężowi forumki na imprezie zrobiła loda w kiblu, a on był zbyt pijany by oponować i ją odgonić big_grin Mąż forumkę uraczył tą opowieścią wiedziony wyrzutami sumienia.
                                  • klamkas Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 21:34
                                    No właśnie. Biedny misio - wszystko dzieje się obok niego, on się tylko potulnie toczy przez życie, które go "spotyka". Jakaś go zgwałci to się godzi. Jakaś wyśle na narty to się godzi (albo na wyjeździe znajdzie "wspomożycielkę"_. Jakaś nie wyśle, to się obrazi. Jakaś odgoni go od własnych dzieci to będzie "chronicznie bezradny". Itp. itd.
                                    • 3-mamuska Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 22:37
                                      Żaden biedny miso, czasami hormony, chemia zadziałała , ego, adoracja drugiej strony i zdrada gotowa.
                                      I to działa w obie strony. Łatwym celem sa tez mężatki, zaniedbane przez meza, tylko praca dzieci dom.
                                      Wystarcza statystyki ze w niektórych zawodach o zdradę łatwiej, bo sa ku temu sposobności.
                                      Wiadomo ze jak ktoś chce zdradzić to u zdradzi, a jak ktoś ma zasady to ma.
                                      Jednak w wątku jest mowa o zajętym facecie i singielce.
                                      • jola-kotka Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 22:46
                                        Jakie zasady? Jak ktos jest nieszczesliwy to szuka tego szczescia i tutaj zasady ida w las. A najlatwiej zakonczyc jeden zwiazek wchodzac odrazu w drugi.
                                      • araceli Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 22:50
                                        3-mamuska napisała:
                                        > Żaden biedny miso, czasami hormony, chemia zadziałała , ego, adoracja drugiej
                                        > strony i zdrada gotowa.


                                        Naprawdę Twojego chłopa wystarczy 'poadorować' i już leci na boki?
                          • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:40
                            Nie chodzi o rozwalanie małżeństwa, tylko o to, że jakaś lafirynda próbuje rywalizować z żoną, tylko po to żeby się dowartościować.
                            • araceli Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:46
                              kota_marcowa napisała:
                              > Nie chodzi o rozwalanie małżeństwa, tylko o to, że jakaś lafirynda próbuje rywa
                              > lizować z żoną, tylko po to żeby się dowartościować.


                              A to już tylko Twoja (imo mocno histeryczna) interpretacja wink
                              • araceli Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:47
                                PS. Gdyby była facetem to żadna nie widziałaby problemu ani ze spotkaniami ani z wywlekaniem prywatnych spraw. A z facetem też może zdradzić wyobraźcie sobie big_grin
                                • iwoniaw Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 18:12
                                  O przepraszam bardzo, w wywlekaniu prywatnych spraw to ja widziałabym problem i to duży, niezależnie czy spotkania/koleżeństwo byłoby z kobietą czy facetem.

                                  Opcja zdrady z facetem mimo wszystko w grę wchodzi wyłącznie w przypadku specyficznych upodobań, zdecydowana większość mężów mimo wszystko takowych nie posiada, przypuszczam.
                        • rosapulchra-0 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 12.01.16, 01:32
                          kota_marcowa napisała:

                          > To przeczytaj cały wątek, jak to mimo wspólnych wspaniałych wspomnień i tylu pr
                          > zeżyć, blac wspaniałomyślnie odpuściła żonie i nie rozwaliła małżeństwa, bo ma
                          > tolerancję dla ciężarnych.
                          >

                          Kto?
        • aurinko Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:27
          kota_marcowa napisała:

          > Oczywiście, ale znasz powiedzenie "okazja czyni złodzieja"?

          Jak miałabym w ten sposób traktować swojego faceta to wolałabym zostać singielką wink
        • cosmetic.wipes Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 11:41
          > Oczywiście, ale znasz powiedzenie "okazja czyni złodzieja"? I nie chodzi
          > mi o odcięcie chłopa od całego rodzaju żeńskiego, ale podczas takich spotkanek
          > we dwoje więź się zacieśnia,

          Spotkanka spotkankami, u nas tez nie praktuje sie wieczornych kawkowo-winkowych wyjść sam na sam z przyjaciółmi płci odmiennej, ale nie z tytułu sztywnych wytycznych, a raczej dlatego, że oboje jesteśmy dość introwertyczni, a równoczesnie spedzanie czasu razem nadal nas cieszy. Tym bardziej, że teraz faktycznie mamy luz, bo młodzież coraz częsciej wybywa z chaty.
          Ale chodzi mi o zacieśnianie więzi. Dość częstym schematem sa jednak romanse biurowe, a panie pilnujace jakoś o tym nie wspominają.
        • oqoq74 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:24

          > Oczywiście, ale znasz powiedzenie "okazja czyni złodzieja"?

          W ten sposób podchodząc, żaden zajęty facet nie mógłby się kontaktować z żadną inna kobietą niż żona, bo okazją może być i wizyta u lekarza, lakiernika, konsultanta w firmie, fotografa, czy fryzjera.
          Jako żona fotografa chyba bym nic innego nie musiała robić, niż asystować przy każdej sesji, tym bardziej rozbieranych.smile
          • kota_marcowa Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:27
            No ja jednak widzę różnicę między okazjonalnymi spotkaniami, zwłaszcza zawodowymi, a regularnymi zwierzeniami przy piwku.
            • oqoq74 Re: Spotkania waszego meza z kolezanka singielka. 11.01.16, 12:34
              Bzdura.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka