Dodaj do ulubionych

psiaki są cudne

12.01.16, 20:08
własnie sie dowiedziałam, ze jeden z moich czerwcowych szczeniaków wykazal się nie lada sprytem? inteligencją?
Otóż koleżanka- włascicielka psa poszła pod prysznic przed wyjściem do pracy. A jej sunia w tym czasie poleciała do sypialni i przyniosła swojej pani piżame do łazienki smile
przełożenie proste- kąpiel- koniec dnia- piżama- spanie

Co prawda ablucje odbywały sie w dzień, więc suka trochę tępawa, bo przecież w dzień nie chodzi się spac big_grin

Nadmienię, ze to była bardzo słabiutka dziewczynka (psina, nie koleżanka), ledwo przezyła
Ale z takich wyrwanych śmierci szczeniaków często robią się wspaniałe duże psy

Co by nie gadać, mała rokuje wspaniale
Opowiadajcie, co fajnego odstawiły wasze psiny
Obserwuj wątek
    • thea19 Re: psiaki są cudne 12.01.16, 20:19
      w tajemniczy sposob sciagala z rolki papier toaletowy, odrywala a nastepnie darla w strzepki za kanapa. nikt nie wie jak siegala do tego papieru a zawsze byl zwiniety i spory wyzej niz pies tego wzrostu moze siegnac nawet podpierajac sie lapami. poza tym jako szczenie zupelnie nieszkodliwa.
    • rosapulchra-0 Re: psiaki są cudne 12.01.16, 20:28
      suspicious
    • heca7 Re: psiaki są cudne 12.01.16, 20:46
      Moja buldożka nie przyniosła by piżamy tylko usiadła i wygryzła ją w ... kroku tongue_out Ale i tak jesteśmy w niej zakochani. Szczególnie mąż, który ją codziennie wita mówiąc - witaj moja księżniczko wink
      • wielceszanownypan Re: psiaki są cudne 12.01.16, 23:12
        heca7 napisała:
        Szczególnie mąż, który ją codziennie wi
        > ta mówiąc - witaj moja księżniczko wink

        Fajną córkę ma mąż.
        Zmień nick na "księżna".

        księżniczka «córka księcia»
        sjp.pwn.pl/szukaj/ksi%C4%99%C5%BCniczka.html
        • heca7 Re: psiaki są cudne 12.01.16, 23:23
          big_grin Może zacznę mówić do męża - książę.
    • gama2003 Re: psiaki są cudne 12.01.16, 21:06
      Miałam kiedyś, jako dziecko kundelkę- znajdę. I ona, co wydało się po dłuższym czasie, robiła sobie zapasy na czarną godzinę. Zasuszone kawałeczki chleba wciskała, nie wiemy jak, w różne domowe zakamarki. Wydało się przy zmianie tapicerki kanapy i foteli, powciskała wielkie ilości, gdzie tylko się dało. Nikt jej nigdy przy tej działalności nie widział i głodna u nas nie chodziła. Zawsze nas ruszały domysły skąd przyszła. Chyba nie z salonów bo na domowych imprezach żebrała o alkohol....pierwszy raz nie wiedzieliśmy o co chodzi. A ona kielicha chciała ( nie dostała, ale ,, leciała,, na każdy alkohol...)
      • yvi1 Re: psiaki są cudne 12.01.16, 21:26
        Moj Atos otworzyl sobie szafke w kuchni,wyjal z niej maslo i chleb,a na podlodze obok polozyl sobie noz i widelec.Fajnie to wygladalo smile.
        To bylo przed laty,niestety nie mielismy wtedy kamery.
        Inny pies,tez juz dawno temu,kradl mojej mamie mydelko krawieckie i zjadal ze smakiem.
        Moj obecny pies Gismo,przynosi mi moje spodnie " spacerowe" z kazdego zakatka mieszkania,umie sciagac koldre na komando i przyprowadzic kota z balkonu.
        • konwalka Re: psiaki są cudne 12.01.16, 21:46
          Moj Atos otworzyl sobie szafke w kuchni,wyjal z niej maslo i chleb,a na podlodze obok polozyl sobie noz i widelec.

          nie...
          • yvi1 Re: psiaki są cudne 13.01.16, 00:28
            Tak smile, uskutecznial rozne kombinacje,ale ta byla najsmieszniejsza .
            Noz i widelec sciagnal ze stolika w pokoju,a reszte wyjal z szafki.
            Wyjmowal np. zielonego ogorka i bulke; albo margaryne i torebke z maka.Co najsmieszniejsze nigdy tych rzeczy nie jadl,tylko tak sobie w kuchni ukladal.Potem mama juz wszystko dawala na gore i sie skonczylo ...
            To byl mieszaniec owczarka niemieckiego z pudlem.Byl najmadrzejszy i najkochanszy smile.
            • konwalka Re: psiaki są cudne 13.01.16, 12:13
              jesli to byl owczarkopudel, to w inteligencje ponadprzecietna nie watpie
              ale powiedz mi, jak on wygladal?
              • yvi1 Re: psiaki są cudne 13.01.16, 14:50
                Mial wiecej z pudla,tzn . loki i byl czarny.Uszy mial spiczaste i lapy wiecej wilcze .Smieszny byl,szkoda ,ze nie mam zadnych zdjec sad. Niestety ,tez szybko zginal.Ale do dzis go pamietamy,jako najmadrzejszego psa .
                • konwalka Re: psiaki są cudne 13.01.16, 16:45
                  wyobrazam sobie
                  pudle sa diablo bystre i inteligentne
    • mamusia1999 Re: psiaki są cudne 12.01.16, 22:22
      mieliśmy kiedyś, bardzo niehumanitarnie, pointera myśliwskiego w bloku. dziesiątki lat temu. no i trzeba go było wybiegać, skoro na polowania nie chodził i zwierzyny nie gonił. odbywało się to tak, że wywoziliśmy go maluchem za miasto, w pampasy, wypuszczalismy z samochodu i ruszalismy 50kmh żeby nas gonił. jak juz nie miał pary (lub ochoty, kto go tam skubanca wie) to rzutem na taśmę nas wyprzedzał i się rozkraczal przed nami. uwielbiał to, szalał z radości na komendę "do malucha".
      ale jego największym wyczynem było, jak w chwili ogólnej nieuwagi, małe dziecko z wizytującej nas rodziny podbiegło do niego i....wsadziło mu palec do oka, tak solidnie, bez wyczucia. jak to maluch, pewnie chciał dotknąć rzęsy, ale źle wycelowal. a pies tylko cichutko zaskomlał.
      za to potwornie bal się burzy, po prostu odchodził od zmysłów . kiedyś przegonił mnie z krakowskich Błoni do Nowej Huty, bo nie było opcji żeby go zatrzymać.
      ech, rozrzewnilam się.
    • vi_san Re: psiaki są cudne 12.01.16, 23:14
      Moja dobermanka zawsze wiedziała, kiedy któreś z czworga domowników wracało do domu [a wychodziliśmy i wracaliśmy każde o innej godzinie i nie regularnie!] i przynosiła pod drzwi wejściowe kapcie osoby wracającej - nawet się śmialiśmy "O! Tata wraca, Bonita kapcie w kratę trzyma!", albo "O, za chwilę będzie siostra, bo Bonita czerwone z pluszem kapcie wzięła!". Nigdy się nie pomyliła.
      Ta sama sunia [z tym, że kapci nauczyła się sama, a tego, to już z naszą pomocą] przenosiła między domownikami różne drobiazgi np. zwijałam w rulon gazetę z programem, wołałam Bonitę i mówiłam jej "Zanieś tacie", a ona radośnie biegła i oddawała, tak samo nosiła koszyk wiklinowy z zakupami.
      Obecny owczarek niemiecki jest zaś na tyle inteligentny, że ani myśli się nami przejmować. wink
      • thea19 Re: psiaki są cudne 13.01.16, 00:10
        moja rozpoznaje dzwiek silnika. zawsze wie, kiedy ja wracam i biegnie do drzwi jeszcze zanim wjade za brame.
        • madzioreck Re: psiaki są cudne 13.01.16, 00:20
          Moja psica miała tak samo z tym silnikiem smile Mój tata lata temu jeździł maluchem, i paru sąsiadów też - i ja nigdy nie wiedziałam, który to, a psina ignorowała wszystkie dźwięki malucha, oprócz właściwego wink
          • zofijkamyjka Re: psiaki są cudne 13.01.16, 18:15
            nie dźwięk silnika tylko zapach.
        • berdebul Re: psiaki są cudne 13.01.16, 02:21
          Nawet ludzie potrafią rozpoznawać dźwięki silnika, a pies ma dużo lepszy słuch.
          • thea19 Re: psiaki są cudne 13.01.16, 13:24
            z 200m? zanim ktos z ludziow w ogole uslyszy jakikolwiek dzwiek?
            • memphis90 Re: psiaki są cudne 13.01.16, 18:23
              Lepszy słuch mają na pewno. I łatwiej w to uwierzyć niż w wyczuwanie węchem zapachu osoby nadjeżdżąjącej samochodem z 200m wink
        • vi_san Re: psiaki są cudne 13.01.16, 10:28
          Tylko że Bonita szykowała kapcie dla tych co pieszo wracali też! Więc to nie mógł być silnik samochodu. Acz silnik naszego ówczesnego volkswagena też rozpoznawała.
          • joanna_poz Re: psiaki są cudne 13.01.16, 12:23
            to nie jest chyba kwestia rozpoznawania silnika, ale wyczuwania danej osoby z jakiejs odleglosci.. nie wiem, czy to mozliwe, ale nasz labrador tak ma.
            w czasach kiedy przyjeżdzala do nas opiekunka do syna - o 7:30 juz się stawal przy oknie tarasowym (jest stamtąd widok na furtkę) i na nią czekał - ona przyjeżdzala autobusem i była u nas ok. 7:35 (no chyba że się znal na zegarkusmile.
            tak samo staje w oknie chwilę przed moim powrotem z pracy, czy mojego partnera.
            syn kiedyś dzwoni jak wracali z nart - pytam gdzie sa, syn, że jeszcze w czechach. powiedzialam że to niemożliwe bo już pies w oknie na nich czeka - byli 2 minuty od domu
            • madzioreck Re: psiaki są cudne 13.01.16, 13:00
              joanna_poz napisała:

              > to nie jest chyba kwestia rozpoznawania silnika, ale wyczuwania danej osoby z j
              > akiejs odleglosci.. nie wiem, czy to mozliwe, ale nasz labrador tak ma.

              Możliwe i znane, to chyba dość powszechne zjawisko, więc nawet nie pisałam smile Ale wyczuwanie i rozpoznawanie silnika to dwie osobne sprawy - moja psica zaczynała się kręcić od drzwi do okna mniej więcej w momencie, kiedy wracający dopiero się skądś zbierał do domu. Natomiast dziki radosny szał się rozpoczynał, kiedy pod blok zajeżdżał maluszek taty, a nie żadne inny wink
              • vi_san Re: psiaki są cudne 13.01.16, 13:18
                Dokładnie, Madzioreck. Inną kwestią jest rozpoznawanie silnika samochodowego [Bonita też nie reagowała na "obce" volkswageny, a na nasz reagowała natychmiast!], a inną wyczuwanie przez psa zbliżania się "ukochanych człowieków". Swoją drogą - ciekawe jak to jest, że pies wyczuwa taką osobę, zanim ta stanie w drzwiach? Czym? Węchem? Słuchem? Nasza Bonita przynosiła kapcie na dobrą chwilę przed powrotem danej osoby, a wracaliśmy "różnie" - czyli nieregularnie. Bo ktoś po zajęciach poszedł ze znajomymi na piwo, ktoś po drodze robił zakupy, komuś coś wypadło itd. A ona się nie myliła! Kapcie szykowała nie na godzinę [jak wspomniany przez Joannę golden - psy mają swoiste poczucie czasu], a na powrót. Czyli "wyczuwała", że za jakiś czas wróci do domu mój tata, o innej godzinie moja mama, siostra czy ja.
                • joanna_poz Re: psiaki są cudne 13.01.16, 13:36
                  Swoją dro
                  > gą - ciekawe jak to jest, że pies wyczuwa taką osobę, zanim ta stanie w drzwiac
                  > h? Czym? Węchem? Słuchem?

                  my też nie wracamy o stałej porze, pan to juz w szczegolności wraca każdego dnia inaczejsmile
                  my żartujemy, że nasz pies ma swój radarsmile
                • memphis90 Re: psiaki są cudne 13.01.16, 18:26
                  Pies jak pies, ale kot moich teściów rozpoznaje domowników, którzy wjeżdżają windą.... Za nic nie mogę tego pojąć - w końcu winda z każdym pasażerem jeździ tak samo, na wysokim piętrze w bloku trudno mówić o wyczuwalnym zapachu domownika, nie mają stałej pory powrotu... Magia.
        • jowita771 Re: psiaki są cudne 13.01.16, 13:04
          Ja też rozpoznaję dźwięk silnika. Jak jeszcze mieszkałam z rodzicami, to rozpoznawałam też, kto z domowników otwiera drzwi kluczem.
    • la_mujer75 Re: psiaki są cudne 13.01.16, 00:27
      Miałam mieszankę setera i spaniela- uroczą "brunetkę".
      Rano - ja z nią wychodziłam na spacer, a gdzieś koło 11 moja matka. A psica była z tych niecierpliwych. Wpadła na pomysł popędzania mojej rodzicieli. Łapała w pysk rajstopy i udawała, że zaraz je rozszarpie. A że były to rajstopy antyżylakowe, które moja mama z wielkim trudem zdobywała, więc szybko nauczyła się liczyć z potrzebami suni, gdyż chowanie rajstop nie przynosiło efektu, zawsze je jakoś umiała zdobyć.
      Ta sama sunia była niezwykle uroczym i przyjacielskim pieskiem. Łasiła się do wszystkich. W ramach spacerków z nią, wstępowałam do pobliskiego, osiedlowego sklepiku. Psina czekała karnie na zewnątrz, ale wychodzące na fajka ,sprzedawczynie nie mogły się oprzeć jej urokowi. Po jakimś czasie - zaczepiały ją i pozwalały wchodzić do środka, do wysokość kas umieszczonych tuż przy wyjściu. Minęło trochę czasu i sunia odkryła, że niedaleko kas umiejscowione były regały ze słodyczami. Miłość między nią,a paniami w sklepie kwitła. I kwitłaby jeszcze długo, dopóki sunia nie nauczyła się, między zwijaniem się w pół ze szczęścia, łapać leżące na najniższych półkach słodycze i szybkim sprintem uciekać ze sklepu. Za słodycze,ma się rozumieć, płaciłam, a po kilku takich akcjach, zakazałam wchodzenia do sklepu. Psina karnie siedziała i tylko z wyrzutem na mnie spoglądała, jak wychodziłam z siatami.
      Ponieważ przepadło jej źródło słodyczy, to nauczyła się łasić do dzieci. Ale tylko tych dzieci,które miały cos w rękach, np. ciasteczka,lody. Łasząc się - znienacka porywała dziecięcy przysmak i zwiewała, ile sił miala w nogach smile A ja znowu musiałam się tłumaczyć.
      Kochała nas wielką miłością i potrafiliśmy to wykorzystać. Gdy miała opory, aby wrócić ze spaceru, wystarczyło udać, że głaszczemy jakieś maleńkie zwierzątko. Przybiegała natychmiast, zdenerwowana, że ma rywala.
      Była cudna i wiele, wiele z nią było historii.
      • madzioreck Re: psiaki są cudne 13.01.16, 13:02
        Opowiadaj! smile
    • owczarkini Re: psiaki są cudne 13.01.16, 09:02
      Jaki fajny wątek smile Z przyjemnością się czyta smile
      Moja psica "mówi". W porze spaceru, a także miski przeciąga się z takim długim "miaaaałaaam". A ja do niej - co, na dwór miałaś iść ? No, miałaś, to już idziemy. To mógłby być przypadek, ale ona to robi po kilka razy. Świetnie wie, że się szykuję i zaraz wychodzimy, ale jeśli się przed samym wyjściem na przykład zagapię w tv czy coś, to ona znowu "miaaaaałaaam".
      No i broni ludzi, dzieci szczególnie. Nie wolno łaskotać, dawać udawanych klapsów. Chwyta rękę i odciąga, a w skrajnym zbulwersowaniu szczeka, chociaż poza tym jest bardzo cicha. Kiedyś przyszedł pan do rolet i podał rękę mojemu mężowi, co ona uznała za atak. 8 kilo niskopiennego psa, a obserwowała go po ostrzegawczym szczeknięciu niczym pies policyjny wink
    • kozica111 Re: psiaki są cudne 13.01.16, 09:20
      Mój pies zdejmował gar z kuchenki i szedł delektować się zawartością na podwórko.A że go zdejmował zazwyczaj z płomienia i w domach sąsiadów to nie budziło to naszej radości.
    • noowaak Re: psiaki są cudne 13.01.16, 09:33
      Moja goldenka podkradała słodycze, znajdowałam później porozrzucane papierki (codziennie jeden), ale nigdy jej kryjówki. Zjadała cukierki z choinki, sprytnie zostawiając wiszący papierek, tak jakoś zwinięty, że wyglądał, jakby miał zawartość. Najbardziej mnie rozczuliła, kiedy pewnego pierwszo-wiosennego dnia otworzyłam drzwi balkonowe. Dzień jeszcze był dosyć chłodnawy, na podłodze balkonu zimne kafelki. Pies wyszedł na balkon, ale po chwili wrócił do domu, ja się patrzę, a ona ciągnie w zębach z przedpokoju swoje wielkie legowisko. Zaciągnęła je na balkon, umościła się wygodnie i zadowolona obserwowała świat smile
      • rafwar02 Re: psiaki są cudne 13.01.16, 13:15
        Wątek jest super !!!
        I same fajne historie smile
    • zofijkamyjka Re: psiaki są cudne 13.01.16, 18:16
      moja sunia przynosi mi zawsze kapcie jak wracam do domu smile
      • zofijkamyjka Re: psiaki są cudne 13.01.16, 18:17
        a pewnego razu, jak nie znalazła kapci, przyniosła swoja maskotkę
    • majarzeszow Re: psiaki są cudne 13.01.16, 19:12
      moja sunia odeszła w środę, tydzień temu. miała 17 lat. płaczę po niej i pamietam ile wspanialych rzeczy robila, jakie miala wyczucie. dzieci przy niej wychowalam, ba, to bylo moje pierwsze dziecko. kocham ja okropnie... jej, ale napisalam sad kochalam oczywiście sad ciezko mi bez niej......
      • owczarkini Re: psiaki są cudne 14.01.16, 07:24
        Przytulam mocno. Kiedy odszedł mój, nie mogłam sobie znaleźć miejsca w domu, było tak przeraźliwie pusto bez merdającego ogona. I ktoś mi powiedział, że powinnam pamiętać o tym, że pies miał dobre, szczęśliwe życie. I że może zrobił miejsce dla innego stworzenia, które potrzebuje domu. I wiesz co ? Adoptowałam schroniskową bidę. Teraz, po ponad roku jestem w niej zakochana nieprzytomnie. Ale pamięć zostaje.

        I jeszcze wiersz, który bardzo lubię:
        "To tylko pies, tak mówisz
        tylko pies...
        a ja ci powiem
        że pies to często jest więcej niż
        człowiek
        on nie ma duszy, mówisz...
        popatrz jeszcze raz
        psia dusza większa jest od psa
        i kiedy się uśmiechasz do niej
        ona się huśta na ogonie
        a kiedy się pożegnać trzeba
        i psu czas iść do psiego nieba
        to niedaleko pies wyrusza
        przecież przy tobie jest psie niebo
        z tobą zostanie jego dusza"
        Barbara Borzymowska
    • inguszetia_2006 Re: psiaki są cudne 13.01.16, 19:35
      Witam
      Miałam psa na chwilę w wakacje. Kolega mi podrzucił duże szczenię, opiekowałam się nim pod nieobecność wyżej wymienionego. Miał psa odebrać w niedzielę wieczorem, ja wyjeżdżałam w poniedziałek na wakacje. Pakowałam więc walizkę, szczenię się ułożyło na ciuchach w walizce, umościło, coś tam sobie łapkami przebierało. Już miałam zamykać walizkę, ale coś mnie tknęło. Dostałam w prezencie wyjazdowym ogryzek po jabłku i wkładkę higienicznąbig_grin Wkładka z "wkładem", oczywiście, nie taka świeża z paczki;-P To była operacja pod kryptonimem - "kosz na śmieci i podarki na podróż". Kochana bestia.
      Pzdr.
      Ing
    • owczarkini Re: psiaki są cudne 14.01.16, 07:33
      Przypomniała mi się jeszcze historia z tego forum, jakaś dziewczyna rewelacyjnie pisała o psach, niestety nie pamiętam nicka. Jedna z historii była o psie, który kiedy zdarzyło mu się narobić w domu, wybierał z kuwety kocie kupy i układał obok swojej. Tak przygotowany czekał na państwa i witał ich siedząc na środku pokoju z miną pt. "Może i narobiłem na dywan, ale ONE też".

      Kiedy moja siostra z rodziną pakowali się po pobycie u nas, ich suka najpierw obserwowała, co się dzieje, a w końcu szczekaniem i podbieganiem do swojego legowiska tak jasno przekazała komunikat, że ją też trzeba TERAZ spakować, JUŻ, JUŻ, że pokładaliśmy się ze śmiechu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka